Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 126

17.07.05, 22:41
Smutek jest taka sama czescia naszego zycia jak radosc. Jednak zycze wam
wiecej radosci, w smutnych dniach.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiejki 126 17.07.05, 23:13
      Mm.,
      po wieczorze z -powaznymi - problemami przyjaciela, zacisze domu wydaje sie
      jak oaza.... a moje problemy zmalaly.
    • jutka1 Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 09:44
      Za oknem slonce, czyste blekitne niebo, przede mna pol dnia pracy w biurze, potem
      ogrod.
      Nastroj w sumie sredni, ale pocieszam sie, ze bedzie lepiej. Musi.

      Witam wszystkich smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 09:48
        Pewnie,ze musi, Jutko. Ale tez bez entuzjazmu zaczynam nowy tydzien. Moze
        sprawdze totka i okaze sie jestem milionerka smile Pogoda bardzo mila, chmury, nie
        ma juz upalow powodujacych nastalgie za woda, lasem i czyms tam jeszcze.
        W kazdym razie - wszystkim dobrego tygodnia zycze.
        • skynews Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 10:20

          Blekit nieba, slonce i wszystko "idzie jak z platka" - optymistyczny poczatek tygodna.
          Miejmy nadzieje ze taki bedzie caly tydzien i nastepny tez.
        • lablafox Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 10:22
          Mammaju , tez grasz w totka? Myslałam ,że tylko ja należę do łudzących sie -
          gram od roku.
          Dziś rano na pogodnym niebie pojawiła się niesamowita , podłużna , beżowa
          chmura - jak delfin długonosy - oczywiście utrwaliłam ją.
          Chłodno , jest czym oddychać.
          Będzie dobrze , musi być dobrze .
          Oby tydzień ten przynosił same dobre wieści.
          • mammaja Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 11:21
            Zagralam troche przypadkiem, bo syn zostawil mi jakis kupon do sprawdzenia. Jak
            sprawdzalam, to pani oswiadczyla - dzisiaj kumulacja - no i dalam sie
            wciagnac.Ale raczej nie gram, bo nie mam zadnego szczescia w grach!
            • verbena1 Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 22:20
              Gram w loterie panstwowa, losowanie raz w miesiacu i emocje spore bo do
              wygrania grube miliony. W przeddzien losowania snujemy z lubym marzenia i
              dokladnie rozplanowujemy te wygrane miliony. Mamy juz wszystko ulozone, tylko
              wygracsmile)))

              W miedzyczasie sprawy przyziemne.
              Dzis skosilam trawe, niech Jutka nie mysli ,ze ona tylko potrafismile) Koszenie
              trwalo 10 minut, trawnik jest wielkosci chustki do nosa ale potem nozyczkami
              wycinalam trawe przy kwietnikach. Na kolanach wycinalam kazdy klosek ,takie
              poswiecenie ,teraz ogrod piekny jak z obrazka, prawdziwie holenderski.
              • antyproton Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 22:38
                To ja siem taz pochwale , ze wreszcie scialem zywoplot.
                Mam rany ciete , klute i szarpane bo diabelstwo nie dosc ze ma kolce to jeszcze
                jadowite .
                Okazalo sie , ze mam za plotem calkiem ladny widok smile)

                U mnie to jest nie tyle proble ze scinaniem co wywiezieniem calego tego
                zielactwa na punkt zbioru odpadow .
                • lablafox Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 23:00
                  W Polsce nie ma takiego problemu, wywalają odpady gdzie się da.
                  Za moim osiedlem jest piękny brzeziniak , coraz więcej w nim śmieci , szlag
                  mnie trafia, gdy to widzę, ale nie ma winnych.
                  --
                  Lx
                  • antyproton Re: Dzisiejki 126 18.07.05, 23:07
                    W poludniowych Wloszech to normalne i nikogo to nie razi.
                    Na polnocy tez sie zdarza , ale to robia imigranci z poludnia .
                    Napolitani wink)

    • bacik6 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 07:00
      Miłego dnia wszystkim życze i dużo słonecznych uśmiechów w ten raczej pochmurny
      dzień. Zaraz biegnę do pracy. smile))
      • lablafox Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 08:21
        Dzisiaj od rana ,wyprowadzają się nasi sąsiedzi.
        Ciekawe jacy będą ci nowi.
        Dziś jadę pomóc załatwiać różne urzędowe sprawy jednej z moich dorosłych
        córek,mąż w tym czasie zostaje z 2 nadpobudliwymi wnuczkami , ciekawe kto kogo
        wykończy.
        Potem starszą zabieramy na kilka dni do siebie , by odpoczęła od młodszej
        siostry , a matka mogła być choć trochę odciążona.
        Zabranie ich obu to prawie samobójstwo.
        • mammaja Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 09:47
          Zycze duzo sily Lx, w urzedach i przy nadpobudliwych.
          Dzisiaj lagodny, letni dzien,troche zachmurzone niebo,cieplo. Powinnam pojechac
          zalatwic kilka spraw, m.in. okuliste, ale moze zrobie to jutro smile Tak cicho i
          letnio, nie chce sie ruszac z domu. Pomaluje sobie na zolto i na niebiesko smile
          • jutka1 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 13:35
            Rano padalo, teraz slonce, pozniej pewnie znowu bedzie padac.
            Ide na poczte.
            Potem wypelnie pare formularzy.
            I musze przeczytac jedna bardzo nudna rzecz.

            Milego dnia smile
            • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 15:57
              wróciłam przed chwilką z miasta. nadal jest ciepło i parno, może dlatego, że
              troszkę deszczyk popaduje.
              • mammaja Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 16:25
                Wreszcie spadl deszcz, porzadnie pada od pol godziny, mniej wiecej. Bebni o
                dach, uwielbiam taki letni deszcz. Przypominaja mi sie wszystkie wakacje w
                gorach, gdzie tzwn. trzydniowki byly czyms normalnym, a rownoczesnie zwalnialy
                od planowania dalszych wycieczek.Mozna bylo siedziec na lezaku na werandzie,
                czytac i jesc jablka, patrzac na dymiace mgla wierchy. Wieczorem pojde na spacer
                rozkoszujac sie swiezym powietrzem i spokojem "lata w miescie".
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 16:50
      u mnie tylko pokropiło
      • bacik6 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 17:57
        Miałam wielką ochotę na rowerową przejażdżkę, ale deszcz mi przeszkodził. W
        zamian najadłam się gofrów z truskawkami i bitą śmietaną! Ale to przecież
        prawie to samo? Prawda?
        • bodzio49 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 19:00
          bacik6 napisała:

          > Miałam wielką ochotę na rowerową przejażdżkę, ale deszcz mi przeszkodził. W
          > zamian najadłam się gofrów z truskawkami i bitą śmietaną! Ale to przecież
          > prawie to samo? Prawda?
          -----------
          To samo??
          Chciałbym wiedzieć jak do tego doszłaś smile)
          • bacik6 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 19:15
            Baaardzo prosto - bardzo lubię jazdę na rowerze i bardzo lubię gofry! Jedno i
            drugie sprawia mi wielką przyjemność.
            • bacik6 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 19:16
              Zaparzyłam sobie miętowej herbatki po tych przyjemnościach.
              • bodzio49 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 19:31
                I ja tak lubię smile
                • verbena1 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 21:49
                  Swietowalismy dzis dosyc wazne wydarzenie.
                  Dalam sie zaprosic mezowi do wloskiej knajpki na dobre jedzenie popijane
                  wloskim winem. Bylo milo i przyjemnie. Jestem objedzona do obrzydliwosci.
                  Po jedzeniu obowiazkowa kawa espresso, druga przyniosl nam szef knajpki gratis
                  i teraz nie wiem kto bedzie za mnie spal smile))
                  Moze jeszcze jeden kieliszek wina podziala usypiajaco?
                  Poczytam co ciekawego wydarzylo sie dzisiaj.
                  • mammaja Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 22:59
                    W ramach "lata w miescie" zrobilam sobie dzisiaj seans filmowy na dvd. Juz
                    dawno czekal na obejrzenie bardzo dlugi film Bergmana "Fany i Aleksander".
                    Pewnie wszyscy widzieli, ale ja tylko kawalki, a teraz caly, cudowna scenografia
                    i prawdziwie Bergmnowski klimat. A na spacerze to nas oczywiscie pokropilo, ale
                    jak pachnie po deszczu!
                    • verbena1 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 23:18
                      Witajcie dziewczyny, Mm i Dado.
                      Juz myslalam ,ze ja mam dzis dyzur na forum bo wszyscy wyjechali.
                      • jutka1 Re: Dzisiejki 126 19.07.05, 23:21
                        Czesc smile)
                        Jestem. Ciezki dzien mialam, i dlugi
                        • mammaja Re: Dzisiejki 126 - do Dado 19.07.05, 23:35
                          Dado, gdzie ty sie podziewasz w ogole? I pozdrawiam Verbene i Jutke smile)))
                          • dado11 Re: Dzisiejki 126 - do Dado 19.07.05, 23:56
                            Buona sera, le ragazzesmile Jakoś tak ... straciłam poczucie więzi...
                            Ale już zaczęłam tęsknić za wamismile Chyba po drodze poczułam się niezbyt
                            potrzebna, a real galopował i galopuje jak szalony. Nauka nowego języka wymaga
                            ode mnie ogromnego wysiłku, dwa razy w tygodniu po 2,5 godziny i mnóstwo
                            ćwiczeń do domu. Ostatni rząd szarych komórek, nieco szczerbaty, jakoś nie
                            przyswajasad Artur właśnie wrócił ze spływu Czarną Hańczą, dzidzia z nad morza,
                            ale zaraz jedzie spowrotem. Teściowa po 25 latach siedzenia w czterech ścianach
                            postanowiła do sanatorium, totalny reisefiber: co z kotem, kto ma klucze, nie
                            mam walizki, jak ja tam dojadę...itp. Wypchniemy la famiglia na wczasy i może
                            odetchnę. No i nareszcie skończyły się upały, ja w takich okolicznościach
                            przyrody nie funkcjonuję. Poza tym wszyscy zdrowismile
                            Pozdr. D
                            • mammaja Re: Dzisiejki 126 - do Dado 20.07.05, 00:09
                              Dado, bardzo ciebie tu brakuje, nie wiadomo co gotowac, ja w upaly tez
                              rozpuszczam sie z mozgiem na czele, nie zostawiaj nas na dlugo!
                              • dado11 Re: Dzisiejki 126 - do Mm 20.07.05, 00:31
                                Dzięki Mmsmile
                                D.
                                • mammaja Re: Dzisiejki 126 - do Mm 20.07.05, 10:19
                                  Moze dzisiaj bedzie ten dzien, kiedy opusci mnie poczucie ze jestem na
                                  wakacjach i pojade do okulisty i do optyka. I na dworzec kupic bilet.I do Ery
                                  przedluzyc umowe.I zawiezc gitare do naprawy. Itd. A moze to bedzie dopiero jutro?
                                  • jutka1 Juz sroda 20.07.05, 10:30
                                    Witam sie srodowo, na troche wiekszym luzie niz wczoraj, lista rzeczy do
                                    zrobienia o wiele krotsza, moge sie spokojnie szykowac na jutrzejszy przyjazd
                                    gosci. Mieli byc juz dzisiaj (dlatego wczoraj robilam bokami wink, ale maja poslizg.

                                    Niebo zachmurzone, podobno nie ma padac, ale z tym nigdy nic nie wiadomo..
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 20.07.05, 10:28
      nie chce mi się czytać przepisów ministerialnych buuu chyba odłożę na później
    • jutka1 Czwartek 21.07.05, 08:53
      W nocy padalo, maja byc dzis burze, ja biegne ostatnie katy poodkurzac przed
      przyjazdem gosci.
      Snilo mi sie rozwiazanie zagwozdki finansowej. Mozg ludzki jest jednak
      niesamowity - wczoraj jeszcze nie przyszlo mi do glowy, a tu; eureka.
      smile)

      Dziendobrybardzo i milego dnia zycze smile)
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 09:13
      dziendobry Jutko dziendobry wszystkim

      rano, po otwarciu swojej upchanej szafy pojawiła się błyskawiczna decyzja ...
      wszystkie ciuchy, których nie nosiłam już od dawna zrobiłam frrru do wora i
      wystawiłam za drzwi. dzisiaj akurat przyjeżdża firma i niech sama już zdecyduje
      co z nimi zrobić. ciągle odkładałam tę decyzję bo zawsze coś było nie w tę
      stronę.

      niiee, nie to bym miała ciuchów za dużo. tak nie jest tylko ten ciągły brak
      zdecydowania, bo może się jeszcze przydać ...

      ufff, ależ czuję ulgą ... wieszaczki luźniutko przesuwają się na drążku i mam
      do nich dostęp i nic nie spada przy okazji i ...
      • mammaja Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 10:02
        Witam w pochmurny dzien, mila rzezkosc w powietrzu, troszeczke pada.
        Ewelino, tez to zrobilam kilka tygodni temu, poprostu niezbedne do
        egzystencji,ale jakze trudne w decyzji. Jedyna szansa, to jak napisalas "fru" -
        bo wahanie sie pozostawia nas znowu z niepotzrbnymi ciuchami. Przez cale lata
        zostaweiala co nie co z nadizja, ze moze "corka bedzie chciala" - ale lata
        mijaly,a corka nie chcialasmile)))) Czeka mnie dzis podwojna porcja spraw - te z
        wczoraj i te dzisiejsze!
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 10:19
          z pośpiechu trochę mi się zakręciło. oczywiście ciuchów do "noszenia" nigdy nie
          jest za dużo, bo tych do lamusa - cała szafa.

          Mammajko masz rację - to trudna decyzja smile tylko pośpiech wybawił mnie od
          sentymentów, ale i tak zupełnie nie obyło się bez nich.

          udanego dnia do załatwiania spraw tych na wczoraj i tych na dzisiaj smile
          • jan.kran Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 17:31
            Ja miałam taki maraton że nikomu nie życzę... Stres do potęgi.
            Ale mam córkę studentkę filozofii w Oslo i z dobrymi widokami na super studia w
            Monachium. Filozofia ,lingwistyka i filologia nordycka.
            Jeszcze jedna poważna rozmowa w przyszłym tygodniu...
            Napisze więcejj ak ochłonę...
            Kran Wykończony.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 21:23
              Doooooobry? No może jednak tak, wieczór.Mnie z za roboty , meza i dzieci, oraz
              wnucząt i innych przyległości mniej lub bardziej zajmujacych, wcale już kawałka
              nie wystaje. Ale czytam pilnie.
              • mammaja Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 22:12
                Kranie! Gratulacje i wyrazy radosci! Jak milo przeczytac dobra wiadomosc.
                Fedorczyk! Nie daj sie, bo cie zjedza! Pisz i czytaj, my tez chcemy czytac!
                Bylam dzisiaj na Dworcu Wsch. kupic bilet, bo przeczytalam,ze na Centralnym
                kolejki, a i tak bylo mi po drodze.Nie dosc, ze z koniecznosci bylam za
                tlumacza, bo gdzie tam by kasjerki na wschodnim mowily jezykami, to jeszcze
                zdumialo mnie wiele rzeczy. Ze chyba jak pomysle to o tym napisze.
                • verbena1 Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 23:06
                  Milo poczytac o sukcesach. Kranie gratuluje udanej corki.
                  Dzien dzisiejszy byl z tych nieudanych.
                  Pedalowalam z pracy z przeciwnym wiatrem i zacinajacym deszczem,ledwo sie
                  utrzymalam na rowerze. Przyjechalam do domu wsciekla i mokra.
                  W domu bolejacy i kwekajacy maz, zlapal jakas infekcje bakteryjna, noga
                  czerwona i spuchnieta. Byl u lekarza, ten powiedzial ,ze to roza i czeka go
                  dluzsze leczenie.
                  Trzeba mu robic zimne oklady i podawac herbatke bo chory.
                  Przyszla sasiadka z wiadomoscia ,ze w ramach redukcji zwolnili ja z pracy,
                  trzeba bylo ja tez pocieszac.
                  Za oknem ciagle wyje te przeklety wiatr, pewnie nie bede mogla spac, no i maz z
                  ta noga tez pewnie bedzie sie przewracal z boku na bok.
                  Kto mnie pocieszy? Jest mi zle i niewesolo.
                  • mammaja Re: Dzisiejki 126 21.07.05, 23:13
                    Verbeno, mie martw sie, tak juz musi byc widocznie - to znowu minie. Nie ma nic
                    gorszego niz chory facet w domu, wiadomo. Czy pociesza cie cudze klopoty? Moge
                    sypnac wiazanke - siostra meza ma miec operacje serca, jest sama i w ogole
                    najpierw dala nam psa na przechowanie, a teraz mowi, ze chcialaby byc tym psem,
                    niedwuznacznie dajac do zrozumienia, ze powinnismy i ja wziac do siebie. Ja juz
                    zajmowalam sie przez kilka lat trzema osobami staremi i choremi u siebie w domu,
                    ale tego bym juz nie udzwignela. Zwlaszcza, ze rodzenstwo kocha sie, ale
                    najlepiej przez telefon smile Mysle,ze znajdziemy inne rozwiazanie. Nie martw sie,
                    nowy dzien przyniesie lepszy nastroj!
                    • muraszka1 Re: Dzisiejki 126 22.07.05, 07:12
                      namieszalam nieco,przepraszam,
                      tak mnie zauroczyla nazwa watku,ze nie zauwazylam nowego crying
                      pa,do nastepnego dzisiejkowania kiss
                    • jutka1 Re: Dzisiejki 126 22.07.05, 09:44
                      Juz piatek ;-(
                      Pada.
                      Szaroburo.

                      Czesc gosci gotuje sie do wyjazdu.

                      Dzienbardzo wszystkim
                      J.
                      • mammaja Re: Dzisiejki 126 22.07.05, 10:26
                        Walczylam o sprawe i przegralam. Staralam sie ochronic jeszcze troche lasu,
                        jeszcze troche starych drzew, ale coz pieniadz i upor tych, ktorzy zawlaszczyli
                        cudzy teren, a teraz go "zagospodarowywuja" zwyciazyly.
                        • no_no Re: Dzisiejki 126 22.07.05, 10:46
                          Świat rozpaczy i bólu.
                          Kwiaty kwitną
                          nawet wtedy.

                          /Issa/
    • jutka1 Sobotnio... 23.07.05, 10:49
      Czarne chmurzyska, zimno.
      Jade na targ kupic ingrediencje na barszcz ukrainski.
      Jutro po poludniu do mnie i przyjaciolki dolacza kolezanka z Londynu + 3 sztuki rodziny.

      Kiedy wroci lato?

      Dzienbardzo wszystkim..
      • skynews Re: Sobotnio... 23.07.05, 11:50

        Dziendobrysmile
        Lato wraca w niedziele, a barszcz ukrainski dla gosci to ...najlepiej z puszkismile
        • jan.kran Re: Sobotnio... 23.07.05, 20:37
          Po ostatnich tropikalnych upałach w Oslo dałam sobie słowo , że już nigdy nie
          będę narzekać na zła pogodę w Norge nawet na burze śnieżnesmile))))
          Wszystko lepsze od takiej szklarni.

          Upały poszły sobie gdzie indziej a w Oslo chłodno i deszczowo , ale ja sie
          cieszę smile)))
          Jutro mam wolne ,stan u mnie extremalnie rzadki...
          I błogosławię wynalazki cywilizacji jak komórka ,internet i SKYPE.
          Tego ostatniego jestem fanką , lista kontaktów powiększa mi się codziennie.
          Okazuje się że prawie wszyscy znajomi od Florydy po Wrocław mają to ustrojstwo...
          Kran.
          • lablafox Re: Sobotnio... 23.07.05, 20:52
            Uffffffff, po tygodniu , prawie , z nadpobudliwym dzieckiem dzisiaj przyjechała
            jej matka z jeszcze bardziej pobudliwym, teraz wszystkie trzy pojechały do
            swego domu.Jestem zmęczona ciagłą czujnością i wymyślaniem zajęć , aby dziecko
            się nie nudziło ,a przy okazji było w miarę wyciszone.
            Zastanawiam się jak mogłam robić to co robiłam i nie zwariować ,bo po tygodniu
            mam dosyć .
            Za chwilę siadę w fotelu i zaczniemy się upajać ciszą i byciem we dwoje.
            • mammaja Re: Sobotnio... 23.07.05, 22:16
              Pozdrawiam z Malopolski. Bardzo intensywnie spedzony dzien. Szkoda,ze pogoda
              sie popsula ! Widzicie, ze nie zapomnialam o was, ale znikam! pa!
    • ewelina10 MM 24.07.05, 00:17
      przyjemnie, że o nas pamiętasz smile
      miłego pobytu i pomyślnego załatwienia wszystkich spraw.
    • jutka1 NIedzielnie 24.07.05, 10:25
      Wreszcie udalo mi sie dluzej pospac smile

      Niebo zachmurzone, ale na bialo, podobno ma dzis wrocic lato, zobaczymy.

      Dzis gotujemy wielki gar barszczu ukrainskiego dla wieczornego najazdu Hunow wink
      Obiad u rodzicielki.

      Dziendobrybardzo smile
    • jan.kran Re: Dzisiejki 126 24.07.05, 14:13
      Jestem wykończona mimo wolnego dnia... Komputer mi zaszalał , nie wdając się w
      szczegóły przy zdalnej pomocy Młodej ( jest w DE ) uruchomiłam Modzillę i
      zainstalowałam gadu - gadu i skypa . Nie znam terminologii , dwie lewe ręce do
      spraw techniczych a do tego cały czas bałam się że zrobię coś strasznegosmile))))

      Ja używam kompa tylko do najprostszych rzeczy i zawsze miałam koputeroową pomoc
      pod ręką w razie czego więc jestem z siebie zadowolona...
      Słucham Trójki czytam , klikam ,śpię. Pierwswzy raz od wieczności jestem sama ,
      dzieci na wakacjach.
      Jest super smile)))
      Kran.
    • bacik6 Przedwieczorna cisza 24.07.05, 19:49
      Jakaż cisza tu panuje! Jak w moim mieszkaniu. Mąż już pojechał, dzieci gdzieś
      wybyły. Zostałam ze zwierzakami.
      Zaraz muszę iść z sunią na wieczorny spacer. Już usiadła naprzeciwko mnie i o
      nic nie prosi. Głęboko patrzy mi w oczy. A z tych psich ukochanych ślepków
      wszystko można wyczytać. Są taki mądre i wyraziste.

      Witam wieczornie wszystkich. smile))
      • verbena1 Re: Przedwieczorna cisza 24.07.05, 20:26
        Rzeczywiscie, cisza az dzwoni.
        No coz,sezon ogorkowo-grilowy,szkoda siedziec przed komputerem.
        Pojezdzilismy rowerami po okolicy, cieplo,przyjemnie. Zauwazylam duzo ludzi
        jezdzacych na rolkach po sciezkach rowerowych, moze tez zacznesmile))
        Teraz zaczelo padac, skonczyl sie wekend......
    • jutka1 Poniedzialek.. 25.07.05, 10:01
      Poniedzialkowo i dzdzyscie pozdrawiam.

      Gdzie to lato? Wczoraj mialo wrocic?!?!
      • lablafox Re: Poniedzialek.. 25.07.05, 10:24
        No własnie , gdzie to lato??? Gdzieeeeeee???
        Szaro , buro , zimno , a ja pieszo do miasta się wybieram.
        • mammaja Re: Poniedzialek.. 25.07.05, 22:04
          Wrocilam z "podrozy na poludnie", widze ze duzo mam do czytania! Narazie
          melduje, sie ze jestem i pozdro.Mm
          • wenus440 Re: Poniedzialek.. 25.07.05, 22:31
            witaj Mammajo,
            a jak sie ta podroz udala?

            ja moge sie tylko mala podroza po oklicy wykazacsmile
            • mammaja Re: Poniedzialek.. 25.07.05, 22:56
              Podroz udala sie doskonale oprocz tego ze: zrobilam mala awnture w pociagu smile))
              (dosc ostro zareagowalam na " polszczyzne" jadacych na przepustke mlodych
              wojakow, co bylo ryzykowne, ale w sumie odnioslam sukces smile)), oraz ze w
              ogromnie trudnej sprawie wysluchiwalam przez dwa dni relacji i staralam sie
              pomoc, a w kazdym razie "zewidencjonowac" mozliwosci rozwiazania. Tak, ze bylo
              to meczace ale owocne smile
              • wenus440 Re: Poniedzialek.. 26.07.05, 00:00
                no tak.....specyfika naszego jezykasmile
                mnie tez czesto uszy bolawink
    • jutka1 Wreszcie!! 26.07.05, 09:34
      Wreszcie slonecznie.

      Dziendobrybardzo smile
      • mammaja Re: Wreszcie!! 26.07.05, 20:52
        Dowalilo mi spraw i dodawszy imieniny najblizszych osob, jakie w liczbie trzy
        obrodzily mi w tym tygodniu, nie moge wlaczyc sie w tematy merytoryczne, ale
        jak zawsze jestem z wami - a real - minie smile)))))
        • lablafox Re: Wreszcie!! 26.07.05, 20:54
          Dziś front za frontem , ulewa za ulewą.
          Zmeczona jestem problemami dnia codziennego .Dobranoc.
          • bacik6 Re: Wreszcie!! 26.07.05, 21:02
            Lbx, u ciebie też?smile) Wszystko mokre! Lało pół nocy, leje cały dzień, do tego
            jest ciepło. Uff.
            • mammaja Re: Wreszcie!! 26.07.05, 21:21
              A u mnie goraco (bylo), duszno i ciagle musze sama podlewac!
            • antyproton Uff , jak goraco . 26.07.05, 21:32
              No , dzisiaj to mnie nikt nie pobije w ukropie smile)
              52°C w poludnie .
              A kobiety tutaj chodza tym upale w czarnych tunikach i z zakrytymi glowami .
              Wy to nawet nie wiecie jak macie z nami dobrze ! wink)))

              • bacik6 Re: Uff , jak goraco . 26.07.05, 21:46
                No popatrz! Nie wiedziałam.smile))
                • mammaja Re: Uff , jak goraco . 26.07.05, 21:52
                  Wczoraj mialam wiadomosc od syna, ktory z Grenlandii wplynal juz w wody zatoki
                  Hudsona i zegluje w strone Ziemi Baffina. Wcale nie mowil,ze jest goraco smile
    • terem Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 21:54
      Antyproton, ty w jakiejś Arabii teraz przebywasz, prawda? Te tuniki, ta czerń w
      upał...Tutaj, im więcej st. C., tym mniej odzieży... I zaznaczam, że nie nadaję
      z regionu Morza Śródziemnego lecz z poczciwej, polskiej prowincji... smile))
      • antyproton Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 22:21
        Dzisiaj plywalem w basenie m.in. z dwiema mlodymi arabkami.
        One plywaly w tej czarnej zbroi do kostek i z chusta na glowie!
        Ale wyjasniono mi , ze to musialy byc cudzoziemki , bo pozadna saudytka
        nie pozwolilaby sobie na kapiel w obecnosci obcych mezczyzn .

        One nawet nie maja paszportow , sa wpisane w paszport meza .
        A mezczyzna moze miec maksymum zon sztuk piec .

        Narzekajcie sobie , narzekajcie , jeszcze sie doigracie .... wink))
        • terem Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 22:30
          Czego niby się możemy doigrać? Pięciu mężów??? wink))) Oj, to by był dopiero
          dopust....
          • antyproton Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 22:43
            Alez prosze bardzo!
            Czemu nie?
            Przynajmniej by bylo 4 do brydza a piaty po piwo do sklepu by skakal.

            Tylko chcialbym was widzieic jak na ta cala piatke musialybyscie zarobic.
            Jak na jednego musicie , to tragedia grecka i urwanie glowy ...

            smile))))
        • verbena1 Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 22:37
          Juz widze te plywajace Arabki i suknie unoszoce sie na wodzie.
          Anty, nie ponosi cie fantazja?

          Dzisiejsze popoludnie spedzilam na wysluchiwaniu problemow mojej znajomej.
          Podnosilam ja na duchu, probowalam znalezc rozwiazania, jest rzeczywiscie w
          trudnej sytuacji i musi zaczynac wszystko od poczatku.
          Pomoglam jej chyba tylko tym ,ze ja wysluchalam i wskazalam kierunek dzialania.
          Umordowana jestem jakbym pracowala ciezko fizycznie.
          • mammaja Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 22:42
            Rozumiem cie, Verbeno, bo ja mialam podobna sytuacje przez dwa dni! To bardzo
            meczace!
          • antyproton Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 22:57
            Byc moze winimy sie sami bo stawiajac sobie za duze wymagania wydaje nam
            sie ,ze nie mozemy pomoc ?
            Nikt nie powinien od nas oczekiwac ze mu rozwiazemy wielkie problemy.
            Ale pare drobnych spraw moze mozna jakos zalatwic ?

            P.S. Pewnie ten material nasiakal woda , bo nie unosil sie na powierzni tylko
            przylegal do ciala . Moze to specjalny stroj do kapieli ? Kto ich tam wie ,
            to co tutaj sie dzieje to nie jest normalne z naszego punktu widzenia .





            • lablafox Re: Dzisiejki 126 27.07.05, 09:46
              ANty nie zmyśla - faktycznie pływają w takich czarnych strojach kąpielowych od
              kostek u stóp i kostek u rąk przy dłoniach , ale to z reguły Hinduski , które
              w Emiratach pracują. Arabki mają swoje oddzielne plaże .
    • no_no Re: Dzisiejki 126 26.07.05, 23:29
      no_no - pozdrawiam skrótowosmile

      skocz.pl/40+
    • bacik6 Dzisiejki środowe 27.07.05, 06:47
      Witam wszystkich słonecznie. Mama chwilę czasu przed wyjściem do pracy. Za
      wcześnie wstałam.Byłam z pieskiem na spacerze, w sklepie po chrupiące bułaczki
      dla mojej młodzieży i jeszcze tylko wyślę wam promyczek i zmykam.
      Miłego dnia wszystkimsmile)
      • fan-j23 Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 08:52
        W przeciwienstwie do Bacika ja zaspałamwink.będzie u nas na śląsku upał i już
        mnie głowa zaczyna boleć.Idę po kawę to moze coś więcej napiszę.
        Miłego dnia,niestety ja nie idę do pracy,ale może już niedługo......smile.
        • lablafox Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 09:49
          Baciku , po bułeczki chodzi mój mąż i śniadanie robi też , do mnie należy
          kolacja.
          Dziś w nocy byłam w Leningradzie , jakie to ładne miasto było i jacy przemili
          ludzie, jacy przystojni Leningradczycy , za chwilę miałam wracać pociagiem do
          Poznania z 10 litrami farby , po które tam pojechałam , ale się obudziłam.
          • lablafox Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 09:50
            Dla uściślenia , byłam w Leningradzie ,a nie w Petersburgu.
            • fan-j23 Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 14:24
              Tez miałma sen,śniło mi się,że mąż wychodząc z domu zostawił dwie stówy na
              obiad.Szybko się obudziłam i pognałam do portfela.Znalazłam dychę,wystarczy na
              cztery parówki i karmę dla psa,na szczęście jest od wczoraj krupnik.
              Przed chwlą dzwonili w sprawie paracy..sad((((((((((((((((((!!!!!!!!!!!!!,a mąż
              wpadł na chwilę do domu i zapytany o sprawy finansowe odpowiedział:czy możesz
              nie robić mi przykrości?sad((((((((.Krupniku wystarczy jeszcze na
              jutro................
              • mammaja Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 15:05
                Stajac przed wczorajszym problemem co ugotowac kiedy nic nie kupione, znalazlam
                w szafce paczke soczewicy, dodawszy kostke rosolowa, czosnek, pokrojone w kostke
                ziemniaki zrobilam pyszna zupke na dwa dni. Zawsze cos sie w domu znajdzie,
                jakas kasza czy mąka na kluski!
                A co do arabek w kapieli posylam do zeszlorercznego zdjecia z Maroka:
                community.webshots.com/photo/171245259/171251231eqYSyt
                • antyproton Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 17:17
                  Mammajo ,
                  nie moge zagladnac do zdjecia , bo tutaj jest cenzura , w przypadku zdjec
                  niekompletnie ubranych kobiet pojawia sie strona z heligrafami i angielskim
                  access not allowed . Hihihi .

                  Tak wiec moge sie tylko domyslec ,ze sa jakies golasy na tym zdjeciu.
                  Pozatym mija trzeci dzien , jak nie mam w ustach kropli alkocholu.
                  Jest niedozwolony , w przypadku wlasnorecznej produkcji lub sprzedazy grozi
                  nawet kara smierci.
                  To swietne miejsce dla zon , na wysylke mezow na delegacje wink)

                  • mammaja Re: Dzisiejki środowe 27.07.05, 20:40
                    Wrecz przeciwnie, w morzu kompletnie ubrane smile
                    • skynews Re: Dzisiejki środowe 28.07.05, 03:01

                      A te sa calkiem gole

                      Ciekawe czy Anty moze to zobaczyc?smile
                      • bacik6 Re: Dzisiejki środowe 28.07.05, 06:34
                        Sky, bez komentarza!
                      • bacik6 Re: już czwartek 28.07.05, 06:46
                        Znowu mam trochę czasu. Widocznie za wcześnie wstaję, tyle, że nie potrafię
                        inaczej. Wanna, piesek, bułeczki. A po bułeczki to mój mąż biegał rano, gdy był
                        z nami na miejscu. Wtedy on rano chodził do sklepu przez cały tydzień, a ja w
                        soboty. Teraz jest odwrotnie. Moj mąż pracuje w innym mieście(tak wyszło i nic
                        na to nie poradzimy, buuu), w domu jest tylko od piątkowego wieczora do
                        niedzielnego popołudnia. Już się przyzwyczaiłam i nie umiem wstawać późno.
                        O rety, jest tak duszno, że zastanawiam się, czy nie wskoczyć jeszcze raz pod
                        prysznic. Jest pochmurno, ale bardzo parno. Co nie przeszkadza, abym was bardzo
                        słonecznie przywitała.smile))
                        Wczoraj miałam dzień bardzo pracowity i pełen wrażeń. Wieczorem już nie miałam
                        siły na pisanie, poczytałam sobie tylko. O, wyjrzało słoneczko.
                        Zmykam kochani do pracy. Miłego dnia.
                        • lablafox Re: już czwartek 28.07.05, 07:27
                          Witajcie wczesnoporannie ( nie wczesnoporonniewink)) idziemy dalej żyć życiem
                          innych , dziś sprowadzamy faceta od gazu , bo junkers nie grzeje wody od 2
                          lat , jak się okazuje.
                          Potem bedziemy szukać przedszkola dla małych , bo to do którego chodziły
                          odmówiło przyjęcia - 600 zł długu i pretensje, do nas od "długorobca" ,że nie
                          spałacimy .
                          Jak na razie to codziennie dowiadujemy się ,że są jakieś długi i kwota siega
                          juz 15000 zł i zdziwienie ,że nie mamy ochoty spłacić.
                          Z duszą na ramieniu myślę ,że chyba nie obejdzie się bez eksmisji , ale co my
                          wówczas zrobimy - nie wiem, a mężulek sobie siedzi , pracuje w kuchni - czyli
                          znowu ma ciepło , pełen brzuch no i powiedzmy święty spokój, a jego dzieci
                          głodują.
                          Szlag mnie trafia.

                          Tak jak pisała Bacik duszno , ale pochmurno , a ponoć ma być w Poznaniu dziś 32
                          stopnie.

                          No to zanurzam się....
                          • jutka1 Re: już czwartek 28.07.05, 07:54
                            U nas ma byc dzis 36 stopni.
                            Na szczescie w domu grube mury i chlod jest, przynajmniej na parterze.

                            Lx, nieciekawa sytuacja. Wczoraj na kotlecie czytalam tzw. tlo z historia.
                            Nie zazdroszcze dylematu.
                            Moge tylko poradzic: "nie dawaj".
                            Inaczej nigdy sie nie naucza.
                            Moze brzmie bezdusznie, ale od 18go roku zycia zarabiam czy dorabiam (na
                            studiach w Warszawie rodzice dawali mi pieniadze, reszte dorabialam korkami),
                            w Stanach tez wpadlam w dlugi, ale sama sie z tego wydzwignelam, i byla
                            to dla mnie lekcja jakich malo.

                            J.
                            • jan.kran Re: już czwartek 28.07.05, 08:05
                              Trzymaj się Lbx. Myśę że sama wiesz jak jest najlepsza droga.
                              Myślę o Was.
                              Kran.
    • jan.kran Re: Dzisiejki 126 28.07.05, 07:20
      Ja dziś wstałam trochę wcześniej , z reguły wybiegam do fabryki na ostatnią
      chwilę. No ale jestem trochę zdenerwowana , bo dziecko ma rozmowę kwalifikacyjną
      o 14.30 Możecie potrzymać kciukismile)))
      Za oknem szaro i pochmurno ale to lepsze niż upały.
      Kran.
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 28.07.05, 08:46
      Witam Was poranne dziewczyny

      zapowiada się jeden z najbardziej upalnych dni.

      przypomniałyście mi moje cieżkie czasy, kiedy dzieliłam pieniądze na ilość dni
      miesiąca a potem wkładałam do kopert. każda z nich musiała mi starczyć na dany
      dzień i nie wolno było ruszyć następnej przed czasem.
      Dwoje malutkich dzieci, studia, państwowa posadka ... oj, nie było łatwo.
      Kiedyś syn zapytał - dlaczego inni mają samochód a nas na niego nie stać ? Mąż
      czasami wspomina, że go to dzisiaj jeszcze boli.

      Podjęliśmy wtedy decyzję: praca na własny rachunek i nigdy już żadnej biedy smile
      Łatwo było powiedzieć ... nieraz było ciężko, ale udało się.
      Myślę, że warto było wtedy zaryzykować.
      • bodzio49 Re: Dzisiejki 126 28.07.05, 09:15
        Cześć ranne ptaszki. Przez jakiś czas będę tu bywał o tej dziwnej porze. Od
        poniedziałku nie pracuję i właśnie skończyłem pisać pozew. Rozstałem się z
        moimi belgijskimi chlebodawcami i niestety nie w zgodzie. Chcieli jeszcze
        zaoszczędzić na wyprawce, biedaki. Teraz trochę wypocznę po ostatnich stresach.
        A potem będzie dylemat: czy szukać spokojnej pracy czy na swoje jak Ewelina.
        Kurcze, i to kusi i to nęci. Przecież nie rozerwę się jak ta żaba smile
        • ewelina10 Re: Dzisiejki 126 28.07.05, 09:18
          najpierw Bodziu wypoczynij sobie po stresach a potem podejmij właściwą decyzję.

          miłego dnia wszystkim życzę. pa i do wieczorka
          • fan-j23 Re: Dzisiejki 126 28.07.05, 09:39
            Jest już upał,wstałam o 5,30 ale jeszcze nawet nie byąłm z psem na spacerze,nie
            chce mi się nicsad.
            Lx-masz faktycznie ciężki orzech do zgryzienia,ale musisz kierować się tylko
            swoim sumieniem i myśleć co w rezultacie da lepszy efekt.Ja chociaż nie mam
            teraz problemu z dziećmisad.
            Mm-znalazłam jeszcze kosć ze schabu,ziemniaki i marchew,będzie swietna zupa i
            do tego czerwone winowink),bo mi jeszcze zostało z lepszych czasów-jest nieźlewink).
            Bodziu-zazdroszczę Twojej żonie!Na pewno nie musi Cię ciągle mobilizowaćsmile.
            • mammaja Re: Dzisiejki 126 28.07.05, 10:29
              Kiedy odczuwam "wewnetrzny przymus" zajrzenia na Forum, to okazuje sie ze czas
              nowe dzisiejki zaczac! Wiec wpisze sie w tych nowych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka