mammaja 28.07.05, 10:30 Uff...Jak goraco! Milych upalnych dni letnich, bez burz i nawalnic zycze wszystkim.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 127 28.07.05, 10:36 Witam w strasznie goracy dzien, juz wymigalam sie z jednego spotkania - i tak musze pozniej jechac w miasto - to wystarczy! Mam w planie rozne prace porzadkowe,(ach, te fotografie i inne papierzyska!). Rankiem ugotowalam ziemniaki, ser kupiony wczoraj, postanowilysmy z corka zrobic mnostwo ruskich pierogow i nadmiar zamrozic na sytuacje "awaryjne". Ale to chyba wieczorem, bo te 30C w cieniu zniecheca do aktywnosci! Fan, ciesze sie ze zgodnie z moim stwierdzeniem "w domu zawsze cos sie znajdzie" bedzie pyszna zupka na kosci schabowej))) Lx, musze poczytac "Kotlety" zeby wejsc w twoja sytuacje, ale juz widze,ze musisz byc twarda - zreszta sama dopiero wyszlas z klopotow - ale wiem, ze to trudne! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 28.07.05, 20:49 Jezeli mam samotnie kontynuowac ten watek, to gratuluje Kranowi J.! Burza przeszla z ulewa, po mojej stronie Wisly tylko grzmialo - a tu w TV mowia o uszkodzeniach trakcji elektr.w innych czesciach W-wy! Wreszcie mozna odetchnac pelna piersia, niebo przepieknie rozowe, okna otwarte na oscierz - a za oknem - jakas wiertarka czy pila mechaniczna rani uszy! A niech to! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 127 28.07.05, 21:12 burza u nas też tylko skrajem przeszła, grzmiało tak słabiutko, że nawet nie było takiej potrzeby wyłączania komputerów Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 127 28.07.05, 21:34 Jest pieknie! Upaly i burze byly juz zapowiadane od kilku dni, mozna bylo sie przygotowac, np, zadbac o poprawne funkcjonowanie klimatyzacji)) "Rekord temperatury lata w Polsce padł w lipcu 1921 r. w Pruszkowie k/Opola - 40,2 st.C. W ostatnich latach rekordową temperaturę, 39,8 st.C, pokazały termometry w Słubicach 1 sierpnia 1993 r." Meteorolodzy ostrzegają przed ponowną falą upałów i gwałtownymi burzami, które mogą występować na terenie całego kraju od czwartku do soboty. Według klimatologów zjawiska te nie są jednak niczym niezwykłym dla polskiego lata. Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 127 28.07.05, 21:51 (28.07/20:36) - Najgorętszym miastem w Polsce była dzisiaj Legnica na Dolnym Śląsku, gdzie w cieniu zanotowano w stacji meteorologicznej dokładnie 35,2 stopnia. Na drugim miejscu na liście najgorętszych miast znalazły się egzekwo Wrocław oraz wielkopolski Wieluń z temperaturą 35,0 stopnia. Na kolejnych miejscach również egezkwo Łódź i Opole, gdzie temperatura sięgnęła aż 34,6 stopnia. Oto wykaz maksymalnych temperatur w większych polskich miastach: Poznań - 31,8 stopnia; Zielona Góra - 31,9 stopnia; Szczecin - 27,7 stopnia; Koszalin - 25,3 stopnia; Gdańsk - 20,4 stopnia; Toruń - 28,9 stopnia; Olsztyn - 22,7 stopnia; Suwałki - 24,5 stopnia; Białystok - 29,5 stopnia; Warszawa - 33,1 stopnia; Kielce - 32,8 stopnia; Katowice - 32,6 stopnia; Rzeszów - 32,7 stopnia; Lublin - 32,3 stopnia. Jutro według prognoz padną historyczne rekordy temperatury dla wielu miast na południu i w głębi kraju. Źródło: Twoja Pogoda. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiejki 127 28.07.05, 23:23 A my jedziemy ze znajomymi do Szklarsiej Poręby na parę dni. W sam środek upałów Dobrze, że choć klima w autku działa. Więc znikam i do poczytania w nowym tygodniu. Odpowiedz Link
fan-j23 Re: Dzisiejki 127 29.07.05, 07:10 UPAAAAAAAAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁ!!!!!!!!!I nic więcej nie ma znaczenia........... Chociaż akurat dzisiaj mam kilka spraw do załatwienia,a sprawy z typu NIEZAŁATWIALNYCH! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 127 29.07.05, 07:50 witam w nocy obudziła mnie burza. musiałam chodzić po domu i wyłączać po kolei na piętrach różne łącza. jeszcze pamiętam sprzed roku zbyt dotkliwe dla mnie straty finansowe spowodowane takimi wyładowaniami. komunikaty ostrzegają przed dzisiejszym upałem. ubrałam się w T-shirt na ramiączkach i mam nadzieję, że wytrzymam ten gorąc najpierw jakieś firmowe sprawy, w "antrakcie" wskoczę na basen a po południu czeka mnie miłe spotkanie. miejmy nadzieję, że nie roztopię się po drodze od upału. odrobiny cienia życzę dzisiaj. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 127 29.07.05, 08:12 U mnie burza przeszla obok, ogladalam tylko blyskawice na horyzoncie. Za to dwa razy padla elektrycznosc: najpierw kolo 20:00 na prawie 3 godziny, po jakiejs godzinie juz na amen. Dzisiaj slonce, i znowu bedzie upal. Nie narzekam Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 127 29.07.05, 08:59 Wczoraj, w trakcie ulewy i burzy w Poznaniu, telefon od dzieci z lasu , z pytaniem czy mogłabym po nich przyjechać , bo wszystko mają mokre i znowu leje.Nie pomogła informacja ,że ma być do soboty upalnie. Wsiadłam więc w samochód i pojechałam , po drodze zastanawiając się jaka ze mnie idiotka, bo w samochodzie pod 40 stopni , niestety mam dobre auto , ale bez klimy , bo na nią już mnie nie było stać. 100 km - dojechałam jak pomidor ugotowany. Wracaliśmy późnym wieczorem , co by pies w bagazniku nam nie zdechł. Dziś dziękuje sobie ,że pojechałam wczoraj bo UPAAAAAAAAŁ niemiłosierny , po północnej stronie mieszkania już 28 stopni . Dziś tylko w domeczku , wołami mnie nikt z niego nie wyciągnie . Kranie - GRATULUJĘ i Córce i Tobie. Czasami mam potrzebę "miecia" mądrych dzieci. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 10:38 Budząc się rano, pomyśl, jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować. no_no - wita Was Mareczek Aureliusz Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 11:22 Wstalam wczesnie, zeby cos zrobic nim zacznie sie beznadziejny upal. Musze byc "w miescie" o drugiej, ale nie wiem czy dojade! Dobrze,ze w urzedach dziala klima. W autku tez nie mam Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 12:03 Cześć kochani Wczoraj w strugach deszczu wróciliśmy z ukochanej Warmii, w domu nie było ani prądu ani wody (z powodu burzy), ale już bez upału. Na północy panował uroczy komfort termiczny (ok. 21 st.), a tu dziś od rana wściekłe gorąco, brrrr... nie dla mnie W tej chwili w cieniu 29 st., szczęśliwie dom robi za przyjemną lodóweczkę, wewnątrz tylko 23 st. Najchętniej nie wychodziłabym wcale, ale dziś zakończenie kursu j. włoskiego, więc trzeba biec po świadectwo)) Pozdrawiam machając skrzydełkami klimatyzatora D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 20:46 Dopiero odwazylam sie wlaczyc komputer po strasznej nawalnicy jaka przeszla przez Warszawe. Naszczescie u nas switalo tylko na troche zgaslo i polamnych jest nie tak duzo drzew.Ale w srodmiesciu - groza. Powietrze za to prawdziwie balsamiczne. (Wydawalo sie z okna, ze modrzew i swierki w ogrodzie nie moga sie az tak wyginac! Ale wytrzymaly! Emocje byly!) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 22:13 dzień był upalny. mimo, że dawało się wytrzymać w pomieszczeniach z klimatyzacją to i tak wybierałyśmy stoliki na dworzu pod dużymi parasolami. nie miałyśmy ochoty na siedzenie w zamkniętych pomieszczeniach. trzy razy zmieniałyśmy parasole spotkałam się z dawną koleżanką, z którą dzisiaj mamy zupełnie inne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Ona całe życie przepracowała na jakiejś posadzie, teraz jest już na rencie zdrowotnej, ja natomiast w pewnym momencie stałam się bardziej samodzielna. ona czuje się w jakiś sposób skrzywdzona i nie zdaje sobie z tego sprawy, że dzisiejszy świat rządzi się innymi prawami. żal mi jej ... jej roszczeń i pretensji ... istnieje zawsze jakiś sentyment do tych kontaktów z przeszłości i nie sądzę abyśmy miały z nich zrezygnować, a zwłaszcza że jej powrót do Warszawy jest już na stałe. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 22:54 Cieszę się Moje Drogie Warszawianki ,że po tej nawałnicy jesteście na forum , to znaczy ,że jest ok , a martwiłam się o Was . Ewelino , czyżbyście podczas spotkania z koleżanką przeniosły się gdzieś ponad real , bo piszesz ,że tylko parasole zmieniałyście. Czy one wam służyły do latania? Ponieważ zapowiadają u nas w nocy kolejne burze ,za chwile wyłączam wszelkie urządzenia z kontaktów co by dodatkowych strat nie było. W Poznaniu burza przewalała się koło południa . Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 22:57 To jest wielki problem - rozmowy z osobami, ktore jakos nie przystosowaly sie do "nowego" i wszystkie swoje niepowodzenia klada na karb przemian.Maja czesto tak tendencyjne widzenie sytuacji, ze az boli, a z drugiej strony - mozna zrozumiec..... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 23:02 Mammajko ... i ja to rozumiem Pa Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 23:06 Dobranoc Ewelinko, odpocznij przed jutrzejszymi obowiazkami babci Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 127 - radość o poranku... 29.07.05, 23:01 parasole były kawiarniane, przymocowane na stałe, bez których dzisiaj usmażyłabym się na skwareczkę Papatki wszystkim. macham łapką. sobota będzie w domu. jutro mi podrzucą szkraba bo będa się poddawać rozrywkom a ja wreszcie zmęczę ręca (zam) aż do bólu Pa Odpowiedz Link
jutka1 Sobotnio 30.07.05, 08:58 Slonce juz prazy. Podobno po poludniu/wieczorem maja byc burze. Jutro tez. Z roznych powodow bardzo dziwny week-end mi sie szykuje, bede musiala stawic czola paru niezbyt milym sytuacjom, zmierzyc sie przede wszystkim sama ze soba. Jakos to bedzie. Odpowiedz Link
kamfora Re: Sobotnio 30.07.05, 09:11 Też mi się szykuje dziwny...a w każdym razie bardzo (dla mnie) nietypowy. Z jednej strony człowiek narzeka często na nudę, z drugiej - jak przychodzi się zmierzyć z czymś co absolutnie nudą nie może być określone - to jakby strach trochę ogarnia...hmmm... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobotnio 30.07.05, 09:29 Witaj Kamforo Ja z mila checia bym sie ponudzila.. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnio 30.07.05, 11:10 Znowu upalnie i duszno. Kiedys jezdzilismy w takie dni nad lache wislana, gdzie mozna bylo opalac sie kapac. Teraz najmilej w domku. Okropne. Kamforo, wspieram cie dobrymi myslami! Wzystkim udanej soboty bez zbyt gwaltownych burz. Odpowiedz Link
lablafox Re: Sobotnio 30.07.05, 14:54 Upalnie mimo zapowiadanych burz i ochłodzeń. Duszno, potliwie. Gdyby nie to ubieranie się i rozbieranie , oraz to ,że niestety góra mego ciała widoczna jest ponad osłoną balkonu robiłabym przebieżki - prysznic , parasol na balkonie - prysznic .... Kamforo zmierzaj sie , z uszami do góry i odkrytym czołem, będzie dobrze . Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnio 30.07.05, 22:19 Widac upal wygonil wszystkich od kompa, bo cicho jak makiem zasial. A mnie sobota minela na pracach domowych i pomocy corce w ogrodku. Potem dlugi spacer z psami w lesie o zmierzchu, wreszcie troche chlodniej, ale i tak duszno. nie ma to jak wichury )))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Sobotnio 30.07.05, 23:06 sądzę Kamforo, że więcej nas jest, ale taki gorąc to się nie chce pisać. czasami tylko zaglądam, ale na jakieś działanie sił mi brak Odpowiedz Link
jan.kran Re: Sobotnio 30.07.05, 23:08 Przyszła niedawno z pracy , słucham Mozarta ,mam w planie gadanie internetowe z paroma miłymi osobami. Jest dobrze ))) Kran. Odpowiedz Link
bacik6 Re: Sobotnio 30.07.05, 23:12 Witam wszystkich. Nareszcie można pooddychać. Dzień spędziłam domowo-rowerowo. Najpierw musiałam kupić wielka donice na mojego bielunia. Rósł do tej pory w dużej, ale plastikowej, lekkiej. Wiatr go przewrócił i donica popękała. Kupiliśmy z mężem wielką, drewnianą, ciężką odpowiednio. Bieluniowi przędziorki jakoś odpuściły i rośnie jak na drożdżach, już mnie przerósł i ma mnóstwo pąków, które będą za parę dni rozkwitać.) Do tego zepsół się kran nad zlewem, trzeba było wymienić całą baterię. Zeszło z tym wszystkim do popołudnia. A przed wieczorkiem wybraliśmy się na rowerową przejażdżkę. Jestem troszkę zmęczona. Zaraz wskakuję pod prysznic. Miłej nocy.) Odpowiedz Link
lablafox Niedzielnie 31.07.05, 11:14 Po nocnej burzy i ulewie przyjemnie chłodnawo. Zamierzamy , egoistycznie , przeżyć niedzielę w samotności i 4 ścianach domeczku , ale nie wiem czy nam sie to uda. Oby!!! PS. Odkryliśmy ,z mężem świetny polski sreial , w niedzielne przedpołudnie - "Siedlisko" - ciepły , napawajacy optymizmem . Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedzielnie 31.07.05, 11:38 medluję się tylko na dziendobry. zaraz spodziewam kolejnego najazdu juniorka u nas troszkę chłodniej, ale jakoś tak zrobiło się parno. może po południu uda mi się wskoczyć na rowek i pomknąć w bardziej wiejskie i leśne bezdroża Odpowiedz Link
jan.kran Re: Niedzielnie 31.07.05, 12:16 "Siedlisko" widziałam dwa razy , bardzo ładny i mądry i moja ulubiona Anna Dymna ))) Ja mam wolne ,idę na 22 - gą do pracy , mam przed sobą trzy noce. Śpię , czytam , zaglądam na Forum. Deszcz leje , muzyka klasyczna... W domu pusto. Kran. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedzielnie 31.07.05, 12:22 Tutaj tez chlodniej, w nocy padalo, kot spi, ja ukladam rozklad dnia, walcze z dolkiem, ciesze sie, ze juz mam dostep do internetu )) Patrze na przepiekne kwiaty hoi (hoji?), slucham Trojki, i czytam ostatni wywiad Najsztuba - z Millerem. A wlasciwie odlozylam, zeby sie nie denerwowac A na sofie czeka Alex Kava (nie we wlasnej osobie - w wersji drukowanej ) Odpowiedz Link
lablafox Re: Niedzielnie 31.07.05, 17:16 Miło , chłodno i z lekturką na balkonie - ja kończę Polskę Piastów zwaracjąc uwagę na sprawy Wielkopolskie, a mój mąż grzebie w naszym wspólnym hobby , czyli w posnanianach , on powinien być archiwistą. Teraz przerwa . Przyszłam zobaczyć co słychać. Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedzielnie 31.07.05, 21:27 Witam na naszej wsi z czasów króla Cwieczka, co chwila wysiada prąd, burze i zawieruchy odcinają nas od cywilizacji (jak nie ma prądu, to i nie ma wody), po prostu klęska żywiołowa! Znowu leje, ale przynajmniej nie grzmi i nie błyska! Wkleiłam do albumu wspominki z Warmii, zapraszam Z powodu braków w dostawach energii elektr. smażymy obiadki na grillu, popijamy piwkiem i generalnie uprawiamy nieróbstwo Jest całkiem nieźle)) Pozdrawiam D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedzielnie 31.07.05, 21:40 Pod wieczor wybralismy na spacer nad lache wislana, gdzie jak zapewnil mnie znajomy, Sanepid zbadal wode i jest czysta. Rzeczywiscie, sporo ludzi sie kapalo. Niestety zgonil nas deszcz - i dobrze, bo teraz znowu ulewa. Dado, zaraz obejrze twoje zdjecia - a potem obejrze film "W strone Marakeszu" , zeby przypomniec sobie zeszloroczna podroz Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek ... i sierpien ... 01.08.05, 09:01 Wierzyc sie nie chce, ze juz sierpien. Wrocila piekna sloneczna pogoda, jak na ironie week-end byl jaki byl, a dzis trzeba pracowac, zamiast gdzies nad wode... Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedzialek ... 1 sierpien ... 01.08.05, 09:27 Witaj Jutko witajcie wszyscy tiiia ... to już 1 sierpnia drugi miesiąc wakacji ... w porze letniej czas szybciej mija ... ale 1 sierpnia jest też datą historyczną. dla nas tak już odległą, że trudno sobie wyobrazić tę gehennę ludzi wtedy przez jaką musieli przejść ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek ... 1 sierpien ... 01.08.05, 09:46 Dzien dobry, Ew. Pamietam o rocznicy; mimo, ze nie jestem warszawianka co roku pamietam Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek ... 1 sierpien ... 01.08.05, 10:52 Pamietam, ze dwa lata temu zaczynalismy rozmowy na forum i tez bylo o rocznicy. Byc moze bylo to jeszcze forum Eweliny... Noc spedzilam na kanapie w "duzym pokoju", bo jamniczka Sara szczekala bezustannie kiedy zostala sama, "na gorze" mieszka Balbina i Kocik, wiec ja wylądowalam na kanapie. Dzisiaj zostaje odwieziona do innego domu rodzinnego, siostra meza wychodzi jutro ze szpitala, ale zal mi tego pieska - niestety jak sie okazalo u nas nie moze byc. Corka po dwu tygodniach "zwierzetarni" tez musi zajac sie czyms innym.Mam nadzieje ze jamniczka wroci do "swojej pani",ale wlasciwie szczesliwa byla "w stadzie" z Truszka i Nunda i na naszych lesnych spacerach. Odpowiedz Link
wenus440 Re: Poniedzialek ... 1 sierpien ... 01.08.05, 17:40 juz po dzisiejszym dniu widzie, ze tydzien bedzie pracowity, ale co tam! szable w dlon i...... dla odprezenia zrobie sobie latte i poslucham muzyki Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek ... 1 sierpien ... 01.08.05, 21:24 Wraszawa bardzo uroczyscie obchodzi tegoroczna rocznice. Tak bardzo mi zal osob z pokolenia "Kolumbow", ktore juz nie doczekaly takich obchodow! Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedzialek ... 1 sierpien ... 01.08.05, 23:28 Ja zawsze Powstanie Warszawskie łączyć będę z moją tesciową , wysiedloną z całą rodziną do Warszawy , przebywająca tam od 1940 roku i w sierpniu będącą w 6 miesiącu ciąży. W powstaniu brała udział tez siostra teścia , przeżyła , ale przeszła przez obóz w Łodzi , a po wojnie tylko 3 lata . Straszne do były czasy , nieludzkie , ale jak widac wola życia jest w człowieku ogromna i niepokonana. Dziś, jadąc na cmentarz do rodziny męża, zrobiliśmy sobie podróż sentymentalną. Pospacerowaliśmy sobie po miejscach jego dzieciństwa i młodości. Dowiedziałam się mnóstwa ciekawych szczegółów z jego życia .Było bardzo fajnie i ciekawie. Przezyłam szok - bo , po nieudanej wizycie u fryzjera na naszym osiedlu, kiedy okazało się ,że może się zapisać na czwartek i usługa kosztuje 35 zł, wszedł do fryzjera przy Rynku w swojej miejcowości. Do fryzjera , który strzygł go od dzieciństwa .Na fotelu onegdaj kładziono specjalna deskę dla dzieci. Okazalo się ,ze fotele te same , w lokalu pusto , fryzjer ucieszył się bardzo na widok klienta i za strzyżenie włosów , przcięcie wąsów i nadmiernie krzaczastych , jak stwierdił , brwi wziął tylko 10 zł. Pozstanowiliśmy ,że wizyty na cmentarzu będziemy łączyć z wizytami u golibrody. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wiosna idzie, wiosna! 02.08.05, 01:08 Dni juz wyraznie dluzsze (w koncu od najkrotszej nocy w roku minelo juz 6 tygodni), slonecznie i sucho, wczoraj opalilam sie po plywaniu wczesnym popoludniem. Kwitna pozne kamelie a magnolie obsypane bialymi, rozowymi i ciemnorozowymi kwiatami przypominaja ze wiosna za rogiem. Magpies (czyli tutejsze bialo-czarne sroki) atakuja przechodniow i rowerzystow w okolicach swoich gniazd. W planie jakas weekendowa wycieczka z aparatem, zeby zlapac busz rozkwitajacy na wiosne. Pozdrawiam wiosennie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 08:50 U nas lata powoli zbliża się do końca. Jaskółki już zaczynają pisać swoje melodyjki na drutach, jeszcze króciutkie , ale już. Szpaki zaczynają już latać stadami no i żniwa , żniwa .Wczoraj widzielismy piękny obraz - piaskowe pole , na nim pracują 2 kombajny, a za nimi naliczyliśmy 20 bocianów coś zbierających na ściernisku. dziś chłodno od rana , ale słonecznie. Udanego dnia życze osobom letnim i jeszcze zimowym . Odpowiedz Link
mammaja Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 09:05 Dziendobry, mam wiadomosc - "malenka lupinka" przezeglowala dzielnie z Grenlandii na ziemie kanadyjska, poprzez Ciesnine Hudsona i cala zatoke, dobijajac do portu Churchil.Jeszcze dwa - trzy dni plywania po okolicy i mlody wyruszy w podroz powrotna - ale juz pociagiem i samolotem. A nie bylo latwo. Teraz moge zacytowac bezpiecznie opis z przed wyprawy: " Wejście na wody Hudson Bay, morza wewnętrznego Kanady, wiedzie przez cieśninę Hudsona, groźną z powodu możliwości napotkania lodu oraz bardzo silnych prądów pływowych spowodowanych ponad 6 metrowym skokiem pływu. Mapy nawigacyjne odwiedzanych obszarów stanowią swoiste kuriozum w naszym poukładanym świecie - zawierają bowiem białe plamy - obszary niezbadane i nie opisane przez człowieka. Będziemy zdani tylko na siebie samych, a otaczająca przyroda daleko odbiega od tej, którą znamy ze spacerów do lasu na grzyby. Po drodze nie ma gwarnych portów, zaś nieliczne osiedla - forty zasiedla garstka Indian, traperów i Innuitów. Żeby przeżyć bierzemy broń i ostrą amunicję, na brzegu bowiem człowiek może stanowić smaczną zdobycz. Zatoka Hudsona jest rajem wszelkiej zwierzyny, i morskiej, i lądowej. Spotyka się tu liczące wiele setek osobników stada białych wielorybów - bieług, a Churchill, nasz port końcowy jest znany jako Światowa Stolica Niedźwiedzia Polarnego." A przedtem oczywiscie - Ziemia Baffina.Ciekawe, czy pamietali o piasku dla Petromina : Dzien zapowiada sie intensywnie, wybiegam "na miasto". Do poczytania popoludniu! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 09:33 Mammajo strasznie daleko Twój syn wypuścił się w świat Przyznam - mam podziw dla niego, że doświadcza takich emocji na żywo jakie zwykłemu "śmiertelnikowi" są dane tylko przeżyć z książki. Wyobrażam sobie też twój niepokój o niego. u nas już od rana ciepło i wietrzenie domu na nic się zdało. wstałam jednak z energią i planami różnych zajęć. dzionek zaczęłam od ćwiczeń w ogrodzie. ostatnio miałam przerwę i ciągle znajdywałam jakieś preteksty. Odpowiedz Link
blekit_nieba Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 09:37 Witam , u mnie tez od rana skwar , nie potrzeba cieplych krajow , tak goraco u nas , wlasnie wrocilam po dlugiej nieobecnosci w domu , mam nadzieje , ze pokikam troche z Wami , chyba , ze znow mnie gdzies wywieje milego dnia wszystkim bn Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 09:54 Gratuluje synowi, wielka rzecz, wspaniala przygoda. Na Dolnym Slasku dzis slonce zza zamglonych rzadkich chmur. Cieplo, ale nie goraco, dobra temperatura do pracy, do ktorej niedlugo sie zabiore. Jeszcze tylko na poczte musze pojechac, i do szklarza oprawic jedna mape, a potem do biura. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
lablafox Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 10:00 Mammajko, juz nie długo Syn pełen wrazen wrci do domu, pod twoje opiekuńcze skrzydła. Witaj błękicie_nieba , gdzie to wiarty Cię zawiewały? Opowiedz gdzie byłas i co widziałaś? Pracusiom chwil odpoczynku życzę i za chwile tez wychodzę "do miasta". Myślami wspieram Kamforę. Odpowiedz Link
dado11 Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 11:21 Witam wszystkich Mammaju masz strasznie dzielne dziecko, i to chyba musi być fajny facet Cieszę się, że mu się udała taka fantastyczna podróż. Ale mogę też sobie wyobrazić, jak w tych warunkach pracowała twoja wyobraźnia! U nas piękna pogoda, pełny komfort termiczny (24 st.), lato w pełnej krasie. Artur kupił na targu piękne wiśnie i ogórki, więc mam co robić do wieczora Pozdrawiam słonecznie, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Jaka wiosna , gdzie ta wiosna 02.08.05, 23:06 Mialam dosc nieoczekiwanego mlodziezowego grila, narzeczona syna, moja corka i jej przyjaciolka, alesmy sie nasmialy do rozpuku Nie ma to jak mlodziez! Dado, ja sie prawie wcale nie przejmuje tymi wyprawami polarnika, juz przywyklam Poprostu wyobraznia mi sie jakos wylacza! A facet jest fajny i nie tak calkiem pod moje skrzydelka wraca (na szczescie )))))) A dzien byl pelen spraw, lece na nos i pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wiosenna sroda 03.08.05, 00:20 Dzien dobry wszystkim, czas wstawac, nowy dzien przed nami! Wiosne czuje sie w zapachu kwitnacych grevilli i wattle, tego ranka wisza nad nami chmurki - oby zmienily sie w deszczowe. Ide do ogrodka opylic kapuste pzed mszycami... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wiosenna sroda 03.08.05, 01:17 Witam też, mszyce mi na tarasie szaleją, bede musiała się nimi zająć jutro (dzisiaj) serdecznie. Wczoraj dokupiłam astry i małe róże w potwornych ilościach. Sadziłam przez dnia pół. Teraz jestem na wyzdychaniu. Dziwnie mi jakoś, w całym domu flagi, poza oficjalnymi, wiszą dwie, u Rodziców i u mnie. Byliśmy przedwczoraj na wojskowych Powązkach i jak co roku byla atmosfera. Mój Tato tłumaczył mojemu średniemu dziecku co i jak, ale nie o Powstaniu tylko jak to drzewiej za komuny było. Że obecność tam była manifestem honorowym. Dziecko zrozumiało. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Mszyce 03.08.05, 01:31 Mszyce najlepiej zmyc sciereczka zmoczona w mydlanej wodzie a potem opylic liscie proszkiem z korzeni jakiejs rosliny (kurcze, nie pamietam jakiej - ale nazwa chemiczna glownego skladnika to rotenone, a nazwa proszku u nas to "derris"). Organiczny produkt, jest aktywny przez godzine- dwie, nie powoduje zatruc - ale jak sie nim sypie w ogrodku, trzeba uwazac zeby nie sypac na ziemie (ja przykrywam gazeta) bo wytrujesz dzdzownice i inne pozyteczne glebowe zyjatka. Pozdrawiam i wracam do raportow zerkajac na ogrod Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Mszyce 03.08.05, 01:54 Właśnie takie mam plany "tępnicze". Mam na tarasie non stop dwa koty i Krowisię a przy ostatnio szalejących temperaturach nie mogę pozamykać okien i dzrwi. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szalejące temperatury 03.08.05, 02:47 Zapraszam do siebie - dzis bedzie max 23 stopnie, chmurki na blekitnym niebie, lekka bryza powiewajaca praniem na ogrodowym stojaku, goraca zielona herbata na podrecznym stoliczku, pozna kamelia okryta ciemnorozowymi kwiatami i obwieszona papuzkami lori. Posylam troche tej swiezej bryzy cobyscie w Europie nie uwiedli z goraca... Wiosennie pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Szalejące temperatury 03.08.05, 02:55 Och jak miło I natychmiast jakby lepiej się zrobiło. Bryza dotarła, wprawdzie w towarzystwie jakiejś pszczoły, albo osy, która natychmiast mnie użądliła, ale to i tak się opłaca. Lżej się oddycha i człowiek nie ma wrażenia że jest słoniem ociekającym wodą. Roślin które opisujesz nawet nie umiem sobie wyobrazić, w moim małym rozumie, ale za to pójdę do kuchni i zaparzę sobię zieloną herbatę Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Szalejące temperatury 03.08.05, 03:13 Przepraszam za pszczole - faktycznie kreca sie wokol krzewu lawendy, musiala mi sie jakas w te podeslana bryze zaplatac. Grevillea to rodzimy australijski krzew miodonosny, przynecajacy pszczoly i ptaki-miodojady, do obejrzenia tutaj: farrer.riv.csu.edu.au/ASGAP/gall4ca.html Krzew kamelii o ktorej pisalam ma okolo 4 m wysokosci i wyglada podobnie do tego: acclaimstockphotography.com/_gallery/_pages/0017-0308-0103-5839.html Jak wywolam zdjecie to zeskanuje i podesle do galerii - zaraz biore aparat i schodze do ogrodu sfotografowac to rozowe cudo. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szalejące temperatury 03.08.05, 09:18 Wychodzi na to, ze Wasza zima, a nasze lato, maja zupelnie podobne temperatury ))) I wkolo mojej letniej lawendy tez sie kreca letnie pszczoly Na dzis zapowiadaja 25C, pochmurno, ale chyba bez deszczu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Szalejące temperatury 03.08.05, 09:27 W Wu-wie pogoda piękna. Ciepło słonecznie, ale nie dusi. Oby się tak utrzymało. Jedyny feler w moim poranku, to puchnąca po żądle łapa. Musi mam alergię która się do tej pory przyczaiła, bo to nie pierwsze żądło w moim żywocie, idę popływać od chlorowanej wody może odpuchnie. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Szalejące temperatury 03.08.05, 09:53 witam Fedorczyku może jakiś pan doktor by to obejrzał. pogoda jak u Fedorczyk ... słońce, cieplutko. dzisiaj na obiad jagódki planuję ... pójdę sobie do lasu )) niiiie co mi łazi po głowie ... pójdę sobie na działeczkę i zerwę borówek hamerykańskich. to jedyne owoce jaki mi się jeszcze ostały po warzywno-sadowym zagonie, jaki kiedyś uprawiałam celem zdrowej żywności, upragnionej po wyprowadzce z blokowiska. było tego, oj było całe 1000 m2. jeszcze do dzisiaj nie wierzę jak ja mogłam się tak wtedy uchetać tylko nie wiem czy zrobię pierogi z jagodami czy pójdę na łatwiznę i zastąpię makaronem. zależy, ile mi się zejdzie w US -- Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Papuzki na kamelii czyli zima w Sydney ;oD 03.08.05, 12:22 jutka1 napisała: > Wychodzi na to, ze Wasza zima, a nasze lato, maja zupelnie podobne temperatury > ))) > > I wkolo mojej letniej lawendy tez sie kreca letnie pszczoly Za to jak u Was zima, to u mnie sa zupeeeeelnie inne temperatury! Zrobilam foty papuzek lori wiszacych na kamelii i wyjadajacych pylek z wielkich rozowych kwiatow - ale bedzie kicz jak wywolam! Pozdrawiam wieczornie Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Papuzki na kamelii czyli zima w Sydney ;oD 03.08.05, 12:44 jeszcze nie mysle o zimie tutaj.. a tamtej tez zasmakuje Odpowiedz Link
e_goryczka1 Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 10:31 Miło tak sobie Was poczytać, moje nowe Koleżanki (mogę?). Moj dzisiejszy dzień jest zwyczajny. Znów przerwa śniadaniowa w pracy. Ale...byle do piątku! Potem słońce, jezioro, las. Po prost RAJ )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 10:52 A jednak znowu upalnie, troche za cieplo i za slonecznie jak na konczenie generalnych porzadkow ksiazkowo - papierowych. Ale musze, bo zwariuje.Naszczescie podobno jeden ze szpitali zbiera ksiazki do biblioteki - to wspaniale rozwiazaloby odwieczny problem - co z tym zrobic - szkoda wyrzucic. Troszeczke mnie zmeczyl wczorajszy gril i piwko -winko.Milego dnia, dziewczyny (bo chlopa tu ani na lekarstwo). Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 20:51 Cześć Kochani(e?)... Wlaśnie wróciłam ze spacerku z gromadką i urzekło mnie światło przedburzowe, wyciągające kwintesencję zieleni i pobłyskujące żółcią i bielą najdrobniejszych fragmentów przestrzeni; piękne i takie przytulne, zresztą temperatura też do ciała przyłóż mmmmm.... Dzień był piękny, pozdrawiam ciepło, D. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 20:59 Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy - powiedział niejaki uczony Albert, Einstein zresztą. no_no - wyobrażacie TO sobie? Tak? TO wyobraźcie se, że się teraz uśmiecham letko i pozdrawiam Was ciepło Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 21:04 Dado, ja tez bylam na wieczornym spacerze.Malownicze okolice wislanego rozlewiska w Jozefowie, piszczysto, wydaje sie ze zaraz zobaczymy morze zza sosen i jedno.... smieci, plazowiczow! Tragiczne. Zniechecaja w ogole do chodzenia w twmte strony. To sa chwile, kiedy nie kocham narodu polskiego! A do no_no od-usmiecham sie cieplutko! Odpowiedz Link
antyproton Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 21:07 no_no napisał: > Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy - powiedział niejaki uczony Albert, > Einstein zresztą. Jakbym slyszal moja zone . Czy to znaczy ze ona jest taka madra jak Einstein ? Nie moge jakos sobie tego wyobrazic ))) Dobrywieczor obecnym , piszacym , czytajacym i urlpopujacym. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 21:35 "Kto mówi, sieje, kto słucha, zbiera". Muszę w końcu przymknąć tę buźkę niewyparzoną i nauczyć się zbierać. no_no - tak? słucham? Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 21:42 Cześć no_no miło, że wpadłeś, nawet z niewyparzoną buźką D. Odpowiedz Link
no_no Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 21:50 Cała przyjemność wpadnięcia na forum po mojej stronie... Ach! Ileż w Waszych myślach tak zwyczajnej prozy a i poezji też no_no - asz czuję się w niebo wzięty Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiejki 127 03.08.05, 23:40 Dobry wieczór wszystkim. Miło tu sobie gawędzicie. U nas cały dzień pada. I to dosyć mocno. Cały niemal dzień u "połamanego" kuzyna spędziłem na szachach. Leży bez gipsu, poskręcany śrubami i nudzi się niemiłosiernie. A przed chwilą kilka fotek z wyprawy do Szklarskiej Poręby wrzuciłem do albumu. Może jutro pogoda się poprawi. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Deszczowy czwartek 04.08.05, 02:53 Musze byc w desperacji zeby to co spada z nieba nazwac deszczem, ale tak nam potrzeba wody! Ogrod oplukany, swieza zielen az swieci, tylko pewnie nic z tej wody nie dotrze do korzeni. Ostatnio zmienil sie rzad stanowy, glowne stanowiska obsadzone Wlochami ;oD, premierem stanu zostal Wloch Morris Iemma, ktory tu przyjechal jako dziecko z rodzicami. Mafia sie nam zapowiada czy tez beda pozytywne zmiany? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Deszczowy czwartek 04.08.05, 09:23 Znowu podobnie mamy, tyle, ze u nas bardziej W nocy przewalily sie burze, teraz "tylko" pada. Ochlodzilo sie. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
lablafox Re: Deszczowy czwartek 04.08.05, 11:30 Witajcie po dniu nieobecności . Wczoraj od wieczora lało , a ja z domu wyjechałam "bez rękawków i w dekolcie" , dzisiaj psikam.Po drodze , w światłach samochodu, jesienne widoki , szaruga i lecące liście. Czyżby zapowiedź jesieni? Dzisiaj od rana leje, ale dzień , po wczorajszych wyczynach , zaplanowałam domowo-pieleszowy i nie dam się z niego wyciagnąć. Dziś jestem egoistką. Dziś urodziny mojej Mamy - 82 lata - imprezka w niedzielę. Odpowiedz Link
monia.i Re: Deszczowy czwartek 04.08.05, 11:50 Piękny wiek )) Najlepsze życzenia dla Twojej Mamy, Lablafox!!! Odpowiedz Link
mammaja Re: Deszczowy czwartek 04.08.05, 12:50 Czy ja jestem barometr? Nadchodzi straszna, czarne chmura, ale nadejscie deszczu poczulam pol godziny temu - nagla sennosc, "cegla na glowie", kiedys to bylo nie do pomyslenia.))))) A ja od rana biegam! Ocho, juz sie robi poszum wsrod drzew. LX - zazdroszcze ci troche, ze masz mame Wszystkiego dobrego dla niej! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny, zimny piatkowy ranek 05.08.05, 00:58 Wczoraj wiatry skrecily na poludniowe, przynoszac zimne, suche powietrze znad Antarktydy. W sasiednich dzielnicach i dalej od oceanu w strone gor byly dzis przygruntowe przymrozki. Ma tak byc przez kilka dni. Ale to juz ostatnie podrygi zimy, ignorowane przez kwitnace magnolie i swieze odrosty ziol. Pozdrawiam u progu weekendu Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Sloneczny, zimny piatkowy ranek 05.08.05, 05:16 Witaj Luizo , u nas w gorące lato zapowiadają +4 w nocy na Śląsku. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:19 lablafox napisała: > Witaj Luizo , u nas w gorące lato zapowiadają +4 w nocy na Śląsku. Oj, Lx, nie chcialabys wiedziec co to znaczy jak u nas zapowiadaja gorace lato ;oD Siedze sobie w biurze, za oknem blekitne niebo i chlodny wiatr, planuje wycieczke na weekend i mysle o pazdziernikowych wakacjach - moze wybrac sie samochodzem do Adelajdy po Great Ocean Road i poogladac cuda po drodze? Pozdrawiam sasiadke Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:21 luiza-w-ogrodzie napisała: > lablafox napisała: > > > Witaj Luizo , u nas w gorące lato zapowiadają +4 w nocy na Śląsku. > > Oj, Lx, nie chcialabys wiedziec co to znaczy jak u nas zapowiadaja gorace > lato ;oD > > Siedze sobie w biurze, za oknem blekitne niebo i chlodny wiatr, planuje > wycieczke na weekend i mysle o pazdziernikowych wakacjach - moze wybrac sie > samochodzem do Adelajdy po Great Ocean Road i poogladac cuda po drodze? > > Pozdrawiam sasiadke > Luiza-w-Ogrodzie > > ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((( > º> > .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´&mac > r;`·.¸¸><(((º> Luizo , jeśli tylko masz możliwości , to koniecznie wybierz się oglądać te cuda i koniecznie z aparatem , abyśmy mogli je potem też zobaczyć. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:28 lablafox napisała: > Luizo , jeśli tylko masz możliwości , to koniecznie wybierz się oglądać te cuda > > i koniecznie z aparatem , abyśmy mogli je potem też zobaczyć. Oczywiscie ze z aparatem, problem w tym ze aparat jest klasyczny (od utopienia cyfrowego dwa lata temu nie mozemy sie zdecydowac JAKIEGO nowego cyfrzaka kupic) i po wywolaniu nie chce mi sie zeskanowac... Wstyd sie przyznac, ale mam na stole w domu porozkladane zdjecia zrobione od kwietnia zeszlego roku - jeszcze nie posortowane i nie w albumach. To moje zadanie bojowe na ten weekend - aaaaarghhh. Sa tam foty z Uluru, z pustyni, zdjecia z mojego ogrodu, znad oceanu - Jervis Bay, z weekendowych wycieczek, wakacji wielkanocnych spedzonych w okolicach dawnych zlotonosnych miasteczek oraz z lipcowych wakacji w Nowej Zelandii. Jezu, jak ja przerobie te stosy odbitek? Pozdrawiam proszac o motywacje (albo solidnego kopniaka) Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:35 Och Ty ,egoistko , takie zdjęcia i tylko na Twoim stole , nieładnie , nieładnie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:42 lablafox napisała: > Och Ty ,egoistko , takie zdjęcia i tylko na Twoim stole , nieładnie , nieładnie Poprawie sie - zaczne od uladzenia zdjec tego weekendu. I sprawdzenia czy moge wejsc do wlasciwego albumu 40+, bo nie wiem czy mam dobre linki. A potem skanowanie, bleee... ale i tak mialam skanowac zdjecia do gazetki rodzinnej, ktora regularnie rozsylam do rodziny i znajomych w Polsce, wiec dwie sroki za jednym zamachem... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:47 No widzisz .Mozesz też za jednym zamachem wrzucić jakiś zdjeciowy reportazyk Markowi na stronę www. To juz prawie stado srok za ogon. Wiesz ,że moje zdjęcia ptaków z Parku Sołackiego to prawie dokument . Tego lata wiekszość ptactwa wodnego padła , weterynarze szukają przyczyny . Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 05:49 lablafox napisała: > No widzisz .Mozesz też za jednym zamachem wrzucić jakiś zdjeciowy reportazyk > Markowi na stronę www. Ale ktora galeria i jaki adres sa "jedyne sluszne i wlasciwe"? Czy jest na galerii osobne miejsce na ptaki? > To juz prawie stado srok za ogon. > Wiesz ,że moje zdjęcia ptaków z Parku Sołackiego to prawie dokument . Tego lata > wiekszość ptactwa wodnego padła , weterynarze szukają przyczyny . Co padlo - same kaczki, czy lyski i kurki wodne tez? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 06:04 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ale ktora galeria i jaki adres sa "jedyne sluszne i wlasciwe"? Czy jest na > galerii osobne miejsce na ptaki? To nie galeria - to nasza strona internetowa.Wchodzisz w nią klikając w czołówce na "stronę internetową" potem po wejściu klikasz w tekscie powitalnym na słowo "ten" zapisane na czerwono i przesyłasz Markowi reportaż jaki chcesz.Moga być też ptaki - z tekstem - Mark w wolnej chwili wkleja go , jako stałą ekspozycje .Zrób sobie wycieczkę po tej naszej stronie. Galeria to co innego - tam możesz wklejać tylko określoną pojemność zdjęć , tzn ilość. Do galerii musisz się logowac i nie każdy do niej moze wejść. Strone odwiedzać może każdy . Kluczyk podeśle Tobie Bodzio , albo Verbena , jeśli go jeszcze nie masz. > > > Co padlo - same kaczki, czy lyski i kurki wodne tez? Przede wszystkim kaczki krzyżówki , bo było ich najwiecej .Czy łyski i kurki nie wiem , będe tam dzisiaj , przelotem , to sprawdzę. > > Pozdrawiam > Luiza-w-Ogrodzie > > ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((( > º> > .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´&mac > r;`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: O, wreszcie sie ktos obudzil! 05.08.05, 10:39 Dziendobrybardzo ) Piekny dzien dzis, wbrew prognozom, odpukac. Troche pracy, troche rozrywki, tak akurat i tego i tego. Odpowiedz Link
lablafox Dziękuję 05.08.05, 05:19 za życzenia urodzinowe dla Mamy, przekażę jej osobiście na urodinowym torciku w niedzielę. Mammajko , ja mam to szczęście ,że żyją oboje z rodziców , a z ich rodzeństwa odszedł tylko brat ojca, odwrotnie do mojego męża , który został sam - nie żyją rodzice i siostry. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziękuję 05.08.05, 11:35 Pochmurny dzien piatkowy, jak przyjemnie chlodno Smutna czynnosc platnosci dokonana, mam pytanie w zwiazku z tym, ale zaloze nowy watek Odpowiedz Link
jan.kran Re: Dzisiejki 127 05.08.05, 14:48 Pogoda w Oslo znakomita. Słonce ale nie upał. Niebo jasne i czyste. Jestem maksymalnie rozkojarzona , bo pracuję bez przerwy. Komórka dzwoni co chwilę i żałuję że muszę spać choć trochę bo sezon urlopowy sprzyja zarabianiu pieniędzy ))) Ciężko zapracowałam sobie na miano osoby niezawodnej i odpowiedzialnej... Poza tym Młoda dostała świetne miejsce w akademiku w Monachium a mój operater komórkowy dał mi opcję nie_do_odrzucenia jak zostanę nadal klientem ich sieci. Jest dobrze ))) Czego i Wam życzę serdecznie. Zaraz wypadam do fabryki... Kran))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 127 05.08.05, 15:23 To zostalo miejsce na jeszcze jeden wpis A ja i tak otworze nowe, bo wychodze! Do wieczora Odpowiedz Link