Dodaj do ulubionych

Noi co? Zadowoleni?

25.09.05, 20:29
Dlaczego taka mala frekwencja? Nie potrafie wyjasnic czemu ale smuci mnie to
jakos tam...
I co, bracia i siostry forumianie z kraju na Wisla - jestescie zadowoleni z
kalejdoskopu w nowym parlamencie? Jakies komentarze? To kto teraz bedzie
premierem?
Aszar
Obserwuj wątek
    • skynews Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 20:35

      Aszar,
      dobry wieczorsmile

      To jest na razie nieistotne - urocze Polki graja wlasnie w finale
      Mistrzostw Europy z Wloszkami - cala Polska kibicuje !)))
      • aszar.kari Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 20:37
        Powaznie? To kto to wymyslil zeby wybory byly wtedy kiedy jest jakis
        podniecajacy wszystkich mecz?
        No to ja odszczekuje narzekania na frekwencje - w obliczu uroczych Polek i
        zapewne rownie uroczych Wloszek tych prawie 39% to wielki sukces wyborczy wink
        A w co One graja?
        Aszar
        • skynews Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 20:41

          smile))
          To sie nazywa siatkowka lub volleyball.

          Prosze o jeszcze troche cierpliwosci.
          Jak masz ochote to mozesz tobaczyc ponizej jak to sie rozwija:
          www.cev.lu/mmp/liveres/WF-38.htm
          Pozdrawiam Cie
          • skrzydlate Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 22:37
            Polki wygraly ponoc i jest mistrzostwo smile)))
    • ewelina10 Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 20:38
      wybory w których nie ma wygranych. będą przepychanki i kolejna strata czasu.
      słabiutka koalicja nam się szykuje.
      • fan-j23 Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 20:57
        ewelina10 napisała:

        > wybory w których nie ma wygranych. będą przepychanki i kolejna strata czasu.
        > słabiutka koalicja nam się szykuje.

        Gdybym nie widziała jej teraz na własne oczy w TVP1 to pomyślałabym,że to
        redaktor Paradowska zaszczyciła nas swoja obecnosciąwink).Jestem
        ukontentowana,szkoda tylko,że jednak czerwoni weszli do parlamentuwink)).
        Polska wygrała,oczywiscie mówię o siatkarkachwink)).
        • ewelina10 Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 21:24
          fan-j23 napisała:
          > Gdybym nie widziała jej teraz na własne oczy w TVP1 to pomyślałabym,że to
          > redaktor Paradowska zaszczyciła nas swoja obecnoscią

          Ruda ... Połechtałaś mnie czule wink
    • antyproton Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 21:00
      Zadowoleni ze koncza sie rzady SLD i smiesznego sejmu .
      A jaki bedzie kolejny rzad?

      To nie rzad ma decydujaca role w rozwoju panstwa lecz Kowalski i Kowalska
      na swoim podworku .

      • lablafox Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 21:07
        Nie wiem , nie czuję , nie znam faktycnych wyników.
        Na razie mamy Złoto , a Dziewczyny były rewelacyjne.
        • skynews Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 22:05

          ...wracajac do tematu:
          frekwencja ponizej 40%, najnizsza od 16 lat !

          Polacy sa zmeczeni polityka.
          Przez ostatnie cztery lata zrbiono wszystko aby tak sie stalo.

          Wynik wyborow jest kompletnie bez znaczenia.
    • byfauch Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 21:52
      Najgorsze, że mohery i buractwo znowu znalazły się w parlamencie.
      • jutka1 Re: Noi co? Zadowoleni? 26.09.05, 01:20
        Krwawy, podzielam.
        sad
    • skrzydlate Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 22:36
      od dawna celowo pomijają Platforme Korwina Mikke, ciekawe, nie podawali ich na
      zestawieniach obok innych, pomimo nawet 7 procentowego poparcia, smieszne, mam
      gdzies taka polityke informacyjna, to jest manipulacja a nie informacja,
      niezaleznie od pogladow politycznych ich obowiazkeim jest rzetelne ofnormowanie,
      zatem wyłaczylam to badziewie.
    • no_no Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 22:55
      Czy można być zadowolonym, gdy w moim kraju zwycięża zaścianek, ksenofobia,
      homofobia, że po szesnastu latach dalej będzie trwało polowanie na czarownice,
      komuchów, Żydów, masonów, itp.? Czy można cieszyć się, że jutro obudzę się
      w jeszcze bardziej wyznaniowym kraju, gdzie czerwoną cenzurę systematycznie
      zastępuje czarna, przed którą politycy i samorządowcy wszystkich szczebli trzęsą
      ze strachu porkami i zaciskają pośladki? Gdzie wreszcie na wyniki wyborów i losy
      mojej Ojczyzny wpływa siejąca nienawiść wobec inaczej myślących Polaków sekta
      Radia Maryja? Czy może być zadowolony z takiego stanu rzeczy człowiek rozumny?
      Proszę odpowiedzieć sobie samemu.

      Czekam na sygnał od córki, by wyjechać po nią, gdyż pracuje w jednej z komisji
      wyborczych. Miała być w Nowym Yorku do końca września, ale samowolniesmile skróciła
      pobyt o dwa tygodnie. Mogła zostać na stałe, ale powiedziała mi, że nie podoba
      się jej Ameryka, że jest brudna, szara i śmierdząca, że kocha Polskę, że tutaj
      chce żyć i pracować.
      • skynews Re: Noi co? Zadowoleni? 25.09.05, 23:59

        No,no nie dramatyzowalbym az tak:
        - po pierwsze nalezy pogratulowac zwyciezcom
        - po drugie i tak sie nic nie zmieni
        - po trzecie glupie pytanie: po co pilotom kamikaze kask ochronny ?

        Prawodawstwo i tak musi byc dostosowane do europejskiego, rowniez cenzura.
        Najwazniejszy jest rozwoj gospodarczy a ten, mysle moga lepiej "dozorowac"
        konserwatysci - zawyzona bardzo znacznie w stosunku do euro zlotowka
        hamuje go skutecznie - tak w skrocie zeby sie nie rozwodzic "ekonomicznie".

        Skoro wygrali ci a nie inni tzn. tak chciala wiekszoac tych, ktorzy poszli
        do urn wyborczych - ci co chcieli aby ktos inny wygral sa sami sobie winni
        ze nie brali udzialu w wyborach - proste, mysle.

        Odpowiedzialni za zrabowanie majatku narodowego i tzw. prywatyzacje moga
        sie teraz "cieplo ubrac" - mam nadzieje.

        Zascianek - no coz, w stosunku do wysoko rozwinietych panstw europwjskich
        bylismy zawsze zasciankiem, ale to zawsze bylo piekne w naszym krajusmile))
        • annabellee1 Re: Noi co? Zadowoleni? 26.09.05, 07:31
          Tak sobie zadowoleni. Troche sie boimy co to bedzie..
          Te zadowolone Kaczory jakos mi groznie wygladaja.Dzien dobry wszystkim.
          I macie dowcip co mi sie bardzo spodabal na ten dzien dobry -

          Siedzą dwie wrony na drzewie a tu nagle podlatuje do nich stado latających
          krzeseł. Hej, wrony, którędy do Jerozolimy? a na prawo, mówi jedna. I stado
          latających krzeseł poleciało na prawo. Za chwile podlatuje drugie stado
          latających krzeseł i pyta: hej, wrony, którędy do Jerozolimy? A wrona na to,ze
          na lewo.. i stado poleciało na lewo.
          Siedzą te wrony i nagle jedna nie wytrzymuje:
          -ty, czemu jednym powiedziałaś, ze na lewo a drugim, że na prawo?
          -a po cholerę tyle latających krzeseł w Jerozolimie ?
      • fan-j23 Re: Noi co? Zadowoleni? 26.09.05, 07:55
        no_no napisał:

        > Czy można być zadowolonym, gdy w moim kraju zwycięża zaścianek, ksenofobia,
        > homofobia, że po szesnastu latach dalej będzie trwało polowanie na czarownice,
        > komuchów, Żydów, masonów, itp.? Czy można cieszyć się, że jutro obudzę się
        > w jeszcze bardziej wyznaniowym kraju, gdzie czerwoną cenzurę systematycznie
        > zastępuje czarna, przed którą politycy i samorządowcy wszystkich szczebli
        trzęs
        > ą
        > ze strachu porkami i zaciskają pośladki? Gdzie wreszcie na wyniki wyborów i
        los
        > y
        > mojej Ojczyzny wpływa siejąca nienawiść wobec inaczej myślących Polaków sekta
        > Radia Maryja? Czy może być zadowolony z takiego stanu rzeczy człowiek rozumny?
        > Proszę odpowiedzieć sobie samemu.

        Jak dobrze,że w tym ciemnym kraju,gdzie główną siłą rządzacą jest siejące
        nienawiść Radyjo są takie miejsca jak to forumwink),gdzie sami światli i
        tolerancyjni ludzie,szanujący poglądy i uczucia innychwink))).
        Ja niestety tu nie opasują,bo tak TOLERANCYJNYCH mam w...........
        PAPATKI!
    • fedorczyk4 Re: Noi co? Zadowoleni? 26.09.05, 08:24
      Jak oni będą rządzić, nijak widzę te koalicje. Kto z kim będzie się dogadywał?
      Nim do czegoś konstruktywnego dojdą to stracą miesiące i miliony. Kaczor
      premierem to dla mnie duży smutek. Szykują się kolejne ciekawe czasy.
      • annabellee1 Re: Noi co? Zadowoleni? 26.09.05, 08:45
        A my ciagle mamy ciekawe.
        Dziwne te fora są.Swiat w miniaturze.Kropli wody.
        Wszyscy sie na nich ciagle na innych wkurzaja.I to jest wszedzie.Na limerykach
        jak na stepie moldawanskim jeno wiatr duje.Tu tez co i raz ktos wariuje.Moja
        babcia mowila -obrazają sie tylko kucharki.
        Kazdy moze miec poglady jakie chce.Dlaczego co i raz ktos zabiera zabawki i
        idzie sobie. Z powodu ze ktos cos napisal?
        To smieszne.Kryzys midlelifu???!!
        A ja sie tuszwendam miast pracowac.Ale jakos mnie wessalo..

        • lablafox Re: Noi co? Zadowoleni? 26.09.05, 09:43
          Włączyłam w sobie kamizelkę bezpieczeństwa , kask u kamikadze , czyli od lat
          stosowane "pożyjemy , zobaczymy"
          Łatwo być opozycją , trudniej głównym prowadzącym.
          Przykro mi ,ze taka mała frekwencja,że nie tylko tylu starych nie poszło , ale
          i tylu młodych.Za czerwonych to każdy szedł , bo sie bał , a teraz wszystkie
          tchórze w domu , a potem tylko narzekanie , bo najłatwiej.
          W moim lokalu wyborczym o 12:30 była połowa wyborców - podsłyszane z rozmowy -
          550 wyborców.
          Podobało mi się , bo szły całe rodziny z dziećmi i tłumaczono dzieciom
          dlaczego , po co i jak.

          Fan - o co się wściekłaś?
          • jan.kran Re: Anabelle:))))) 26.09.05, 09:55
            Obrażają się tylko kucharki.

            Każę dziecku krzyżykami wyhaftować i powieszę w centralnym miejscu w salonie.
            Po prostu super motto życiowe smile)))))
            Kran.
            • lablafox Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 10:19
              wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2935403.html
              • felinecaline Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 12:13
                Jakos tak od ogloszenia wynikow gesia skorka mnie nie opuszcza.
                • mantra1 Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 14:32
                  Mala pocieszka: moherowy Romek nie przeszedl i nie bedzie (p)oslem smile)
                  • aszar.kari Pytania naiwne 26.09.05, 14:48
                    Z gory przepraszam za naiwnosc pytan jakie mam, nawet nie mam usprawiedliwienia
                    dlaczego takie sa smile
                    Czy Jaroslaw Kaczynski to nie jest obecny Prezydent Miasta Warszawy? Jesli tak,
                    to co sie wydarzy gdyby faktycznie objal urzad premiera? Czy to w ogole jest
                    zgodne z prawem - rezygnacja z jednego urzedu celem objecia bardziej
                    lukratywnego?
                    Dlaczego uwazacie, ze koalicja bedzie az taka slaba? Jaka inna koalicja mialaby
                    wedlug Was lepsze szanse?
                    Aszar
                    PS. Wszystko jest kwestia interpretacji - mozna powiedziec, ze ktos jest uparty
                    albo zyczliwiej, ze jest konsekwentny; mozna powiedziec, ze ktos sie obraza
                    albo bardziej szlachetnie, ze sie unosi honorem - ja bym tych kucharek az tak
                    nie postponowala wink A.
                    • skrzydlate Re: Pytania naiwne 26.09.05, 16:43

                      hmm.. a w Gadansku mówią, ze w Warszawie glosuja na Kaczora, bo jak zacznie
                      pelnic jakies inne funkcje, przestanie byc wreszcie prezydentem Warszawy wink)
                  • ewelina10 Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 14:49
                    przed chwilką też dobiegła mnie ta wiadomość. biedny Roman, ostatnio nawet
                    jakby trochę stonował i mniej mi jakoś przeszkadzał.
                    bardziej ucieszyłaby mnie taka wiadomość o Lepperze ... takiej trzeciej siły w
                    sejmie - nie wiem - jak zdzierżę.
                    • lablafox Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 15:15
                      Dobiegłam z wiadomością o pięknym Romanie z ludzką twarzą , a tu juz informacje
                      są.
                      Brawo Warszawa.

                      Roman Giertych nie dostał się do Sejmu?


                      Lider Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych nie dostał się do Sejmu - twierdzi
                      IAR, powołując się na nieoficjalne informacje z PKW. Giertych startował z
                      pierwszego miejsca na liście LPR w Warszawie. Oznaczałoby to, że w warszawskim
                      okręgu wyborczym do Sejmu Liga nie zdobyła żadnego mandatu.

                      Sam polityk nie chce rozmawiać z dziennikarzami, ale przyznawał wcześniej, że
                      jego mandat nie jest pewny.
                      • kamfora Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 18:18

                        Skąd przeświadczenie, że PiS dotrzyma obietnic wyborczych w kwestii rozwiązań,
                        które w rozsądnym człowieku budzą, delikatnie mówiąc, niepokój? (albo gęsią
                        skórkę?wink
                        Przeczytałam niedawno, że w 1912 roku jakiś mieszkaniec Nowego Jorku zaskarżył
                        do sądu wybranego kandydata o "zerwanie ustnej umowy przez całkowite
                        zlekceważenie przedwyborczych obietnic". Sąd oddalił pozew, uzasadniając, że
                        obietnice dane w czasie kampanii wyborczej nie stanowią wiążącego kontraktu!

                        Kampania wyborcza nie jest przecież przeznaczona dla zwolenników danej partii.
                        Jest przeznaczona dla tych, którzy zupełnie nie mają pojęcia, kto będzie lepszy
                        (dla nich) i dlaczego. Więc kandydujące partie zatrudniają wszelkiej maści
                        specjalistów. Albo proszą o "błogosławieństwo" (czy to RM, czy
                        Prezydenta_Wszystkich_Polakówwink
                        Dziwne wydaje się natomiast po takiej kampanii ubolewanie nad brakiem rozsądku
                        wyborców. Raczej należałoby ubolewać nad nieudolnością "swoich" speców od picu...

                        Moim zdaniem NIC się w Polsce nie zmieni w szczególnie widoczny sposób (ani na
                        gorsze, ani na lepsze).
                        (I prawdopodobnie w czasie kadencji tego parlamentu nie powstanie jeszcze
                        specjalna komisja do spraw "tropienia lekceważącego wyrazu twarzy" czy
                        "niewłaściwie skierowanego śmiechu".)
                  • skynews Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 16:59

                    A wlasnie ze przeszedl, niestety !sad((
                    • skynews Re: Co czeka gospodarkę po wyborach 26.09.05, 21:17

                      Aszar napisała:
                      "Powaznie? To kto to wymyslil zeby wybory byly wtedy kiedy jest jakis
                      podniecajacy wszystkich mecz?"

                      Masz calkowita racje, ponizej oficjalne potwierdzenie:
                      Siatkarki wygrały z wieczorem wyborczym
                      / PAP 26-09-2005, ostatnia aktualizacja 26-09-2005 20:37/

                      W sumie blisko 5 mln widzów oglądało w niedzielny wieczór w TVP2 mecz w siatkówce kobiet Polska - Włochy podczas mistrzostw Europy. Nadawany o tej samej porze w TVP1 wieczór wyborczy śledziło znacznie mniej osób - blisko 3,4 mln - poinformował w poniedziałek PAP za TNS OBOP Daniel Jabłoński z wydziału rzecznika TVP.
    • ewelina10 Tusk versus Kaczyński 26.09.05, 21:13
      wcześnie zapomniałam, obejrzałam tylko ostatnie parę minut i nie żałuję.

      co to było ? nuuuda, kazanie i kadzenie, wzajemna adoracja ... bez krwi i
      polotu ... sammm mmniód i słodycz. te parę minut oglądania to aż nadto.
      • antyproton Re: Tusk versus Kaczyński 26.09.05, 21:22
        Najlepsze bylo pytanie o jezyki ,
        ucza sie .....
        jest nadzieja !
        • felinecaline Re: Tusk versus Kaczyński 26.09.05, 21:25
          no to przeszedl wreszcie ten hippocephalus czy nie?
          • no_no Re: Tusk versus Kaczyński 26.09.05, 22:20
            Pogadali se chłopaki panie o polityce, pomizdrzyli, pouśmiechali do siebie
            i narodu, wybaczyli przedwyborcze harce i kopanie po kostkach, przypomnieli lata
            "kombatanctwa", zadeklarowali budowę dla wszystkich domu pod nazwą Polska.

            Tusk, wydalając z siebie pomysły na gospodarkę, po raz enty opowiadał o koledze,
            który najpierw miał jeden sklepik, a teraz kilkasmile

            Wykazali się wielką kurtuazją wobec przebrzydłego wcześniej wroga i komucha
            Kwaśniewskiego, ciepło wyrażając się o Jego prezydenckich dokonaniach. Puci,
            puci bobaskismile

            Wydalając swoje pomysły na politykę zagraniczną Polski, potrząsnęli szabelkami
            w kierunku Francji i Rosjismile ( wyobrażam sobie, jak w tym momencie Czyrak
            i Putin boki zrywalismile Wyrazili jednocześnie wiernopoddańczość Wielkiemu Bratu
            Bushowi. Nie umieli się przyznać, że biegła znajomość języków obcych, jest dla
            nich obca i będą uzależnieni od tego, co tłumacz raczy im wytłumaczyćsmile

            Ogólnie: picu, picu mój dziedzicu, a dyplomaci z nich, jak...no, nosmile
            O dziwo lepsze minimalnie wrażenie sprawił na mnie mniejszy kaczoreksmile

            Obydwaj jednak utwierdzili mnie w przekonaniu, że jedynym przygotowanym i godnym
            sprawowania tego urzędu, był Pan Cimoszewicz.
            Rzekłem.

            P.S. Ciekaw jestem, jak by to wyglądało, gdyby obydwaj kandydaci odtańczyli
            "Lambadę"? (wink
            • antyproton Re: Tusk versus Kaczyński 26.09.05, 23:07
              Myslisz ze Cimoszewicz ma lepszy dryg biodrowy niz liderzy POPISU ?

              To juz lepszy Lepper do salsy , temperamentem i dominacja nikt mu nie dorowna .

              wink)

            • ewelina10 Re: Tusk versus Kaczyński 27.09.05, 09:44
              nasz prezydent bez znajomości języków obcych to już zdziebko za dużo ... na
              żadnego z nich nie zagłosuję - wybiorę inną opcję
              • jan.kran Re: Tusk versus Kaczyński 28.09.05, 12:38
                ewelina10 napisała:

                > nasz prezydent bez znajomości języków obcych to już zdziebko za dużo ... na
                > żadnego z nich nie zagłosuję - wybiorę inną opcję


                Ja nie uważam żeby znajomość języków obcych była akurat najważniejsza w
                ubieganiu się o prezydenturę.
                Można sobie dołożyć protezę w postaci tłumacza.

                Taki Putin mowi np. bdb po niemiecku i co tongue_outPPPPP
                A wczoraj moja przyjaciołka zamieszkała od ponad dwudziestu lat w Stanach
                stwierdziła że Bush mówi źle po angielsku...
                Ciekawe czy on w ogóle jakiś język posiada.

                Uważam że ważne żeby prezydent RP był uczciwym , inteligentnym człowiekiem ,
                mającym na oku dobro kraju i poszczególnego obywatela , znającym się na polityce
                międzynarodowej i mającym koncepcję jak Polska ma wyglądać.
                I powinien dobrze mowic po p o l s k u.
                Mam nawet kandydata spełniającego te warunki.
                Piłsudski.

                Kran.
                • felinecaline Re: Tusk versus Kaczyński 28.09.05, 13:33
                  Ktos potrzebujacy protezy jest niestety delikatnie mowiac niepelnosprawny. W
                  zyciu prywatnym lub nawet spolecznym jednostki to nie katastrofa, w zyciu
                  spoleczenstwa byc reprezentowanym przez "niepelnosprawnego" prezydenta nie
                  tylko jest "malo reprezentayjne", moze stac sie przyczyna katastrofy
                  przynajmniej dyplomatycznej.
                  Niestety, dlugo jeszcze aczkolwiek piekny i bogaty jezyk polski nie bedzie
                  jezykiem miedzynarodowej dyplomacji, zatem pilne staje sie "disce puer latinae"
                • aszar.kari Re: Tusk versus Kaczyński 28.09.05, 14:18
                  jan.kran napisała:

                  > Ja nie uważam żeby znajomość języków obcych była akurat najważniejsza w
                  > ubieganiu się o prezydenturę.
                  > Można sobie dołożyć protezę w postaci tłumacza.
                  >

                  Tez tak uwazam szczegolnie, ze nigdy nie da sie na 100% przewidziec kto np.
                  stanie sie najwazniejszym partnerem Polski w nadchodzacych latach i ktory jezyk
                  mialby sie wowczas okazac najistotniejszym dla potencjalnego prezydenta do
                  znania. Mandarynski? Hindi? Ukrainski? Arabski? Farsi? A moze te stare i
                  wyswiechtane - angielski, francuski, rosyjski czy niemiecki smile Zwlaszcza, ze
                  pojecie "jezyka dyplomacji" traci jakos XX wiekiem wink
                  My (w Kanadzie) np. oczekujemy od premiera zeby byl bilingual ale to specyfika
                  kraju. Choc przyznac trzeba, ze szef opozycji prowincji Ontario spedzil minione
                  wakacje we Francji uczac sie pilnie drugiego jezyka.
                  Bush faktycznie ma problemy, szczegolnie z gramatyka i pronunciation ale gdyby
                  to byly Jego jedyne problemy to naprawde nie byloby sie czym przejmowac smile
                  Ciekawa jestem czy Laura Go napomina gdy sa we dwoje - w koncu Ona wyksztalcona
                  bibliotekarka, ma pewnie jakies zamilowanie dla jezyka...
                  Aszar
                  • antyproton Re: Tusk versus Kaczyński 28.09.05, 19:43
                    A najladniej po polsku mowil E.Gierek wink

                    Prezydent powinien mowic w ojczystym jezyku nawet jezeli zna perfect inne
                    w oficjalnych przemowieniach.Jest to wyraz szacunku dla ojczyzny i rodakow.
                    ALe w prywatnych rozmowach , np. w villi berlusconiego na Sardyni powinno biegle
                    poslugiwac sie co najmniej j. angielskim ktorym mowia plynnie 90% glow panstwa
                    i rzadow.
                    Berluskoni nie mowi po angielsku , zna tylko francuzki wink)
                    • felinecaline Re: Tusk versus Kaczyński 28.09.05, 20:02
                      Ho-ho, sama kiedys widzialam te "francuzki" rojace sie w jego poblizu, to
                      zdaje sie bylo po jegoostatnim liftingu, wiec nie dziwota.
    • antyproton Senat 26.09.05, 23:28
      Czy ja dobrze widze , SLD nie ma zadnego senatora ??

      Czy Miller nie startowal z Lodzi do senatu ?
      • sarkissian Re: Senat 26.09.05, 23:48
        "Lider Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych nie dostał się do Sejmu - twierdzi IAR"

        Widac Konio nie mial czasu na wybory.
        Szykuje sie na Wielka Pardubicka. 07-10 pazdziernika w Pardubicach
        Oby chociaz tam mial jakis wynik...
        • lablafox Re: Senat 27.09.05, 08:55
          Podobno jednak się dostał.
    • byfauch Re: Noi co? Zadowoleni? 27.09.05, 09:21
      Mnie zastanawia jednak, dlaczego PiS obstaje przy koalicji z PO?
      Przecież ideologicznie dużo bliżej im do LPR i Samoobrony.
      I mam złe przeczucie, że PiS będzie takimi aliansami szantażował koalicjanta.
      • no_no Re: Noi co? Zadowoleni? 28.09.05, 20:59
        byfauch napisał:

        > Mnie zastanawia jednak, dlaczego PiS obstaje przy koalicji z PO?
        > Przecież ideologicznie dużo bliżej im do LPR i Samoobrony.
        > I mam złe przeczucie, że PiS będzie takimi aliansami szantażował koalicjanta.
        ------
        Przypomnę może, albo tylko odświeżę niektóre pojęcia.

        LIBERALIZM
        1.<< pobłażliwy i tolerancyjny stosunek wobec poglądów, postaw lub czynów innych
        ludzi, bez względu na to, czy się je uznaje za słuszne>>
        2.>>Doktryna ekonomiczna powstała w XVIII w., głosząca swobodę kapitalistycznej
        walki konkurencyjnej, wolnej od ingerencji państwa>>
        3.>>liberalny - zgodny z zasadami liberalizmu, tolerancyjny, nie stosujący
        przymusu, wolnościowy, nierygorystyczny>>

        KONSERWATYZM
        1.>>postawa charakteryzująca się przywiązaniem do tradycji>>
        2.>>ideologia społeczna uznająca za naczelne dobro istniejący porządek
        społeczny, a za główny cel działania - zachowanie i umocnienie tego porządku
        3.>>konserwatywny - przywiązany do tradycji, do tego co dawne, niechętny lub
        przeciwny postępowi, nie wykazujący tendencji do szybkich zmian;
        przeciwstawiający się reformom politycznym, zachowawczy, tradycjonalistyczny>>

        Przypomniałem te dwie postawy nie bez powodu. Jak doskonale pewnie Państwo
        wiecie, Platforma Obywatelska powstała między innymi z połączenia różnych
        politycznych sierot posolidarnościowych, które po rozproszeniu znalazły miejsce
        na różnych kanapach, by zebrać się w końcu pod jednym szyldem. Dziwi mnie tylko,
        jak doszło do porozmienia takich polityków, jak Tusk - mieniący się liberalnymi
        poglądami, i Rokita - konserwatysta z przekonania, który przed połączeniem się
        w jedno polityczne ciało z Tuskiem był szefem "Porozumienia Konserwatywno -
        Ludowego"? Jak mogli połączyć się razem ludzie o tak krańcowo różnych
        ideologicznie poglądach? Odpowiedź wydaje się prostasmile

        Idźmy dalej. Tusk - przewodniczący jakby nie było ugrupowania przedstawiającego
        liberalne pomysły na gospodarkę i przewodniczący PiS - któryśsmile z bliźniaków
        Kaczyńskich - przedstawiający pomysły na Polskę zbliżone do ideii narodowego
        socjalizmu - zapewniają, że koalicja tych dwóch różnych partii na 100%
        powstanie. Jeśli tak, to ktoś będzie musiał zrezygnować ze swoich ideii
        i programów, tak chętnie lansowanych w trakcie kampanii przedwyborczej.
        Gdy tak się stanie, będzie to oznaczało, że po raz któryś z rzędu ktoś tu kogoś
        robi "w balona"smile Oczywiście, wszystko w polityce da się sprytnie wytłumaczyć,
        choćby tym, że dla dobra Polski, dla kochanej naszej Ojczyzny, jesteśmy
        zmuszeni ustąpić pola naszym koalicjantom.
        Ponieważ przy pomocy zakonnika Rydzyka, udało się PiS - uarom przytopić
        politycznym moczem Platformersów, karty rozdają ci co ukradli księżyc, a ojciec
        derektor może tasowaćsmile
        W przyrodzie nie da się połączyć wody z ogniem, w polityce taksmile Dla władzy
        politycy zrobią wszystko, nawet rzeczy niemożliwesmile Kto ją miał i poczuł jej
        siłę, ten wie jak ona działa, jest silniejsza niż każdy inny znany narkotyk...
        • aszar.kari Re: Noi co? Zadowoleni? 28.09.05, 21:14
          no_no napisał:

          > W przyrodzie nie da się połączyć wody z ogniem, w polityce taksmile

          My mamy nawet pomnik laczacy wode z ogniem smile Przed Parlamentem w Ottawie:

          www.its.caltech.edu/~poon/images/ottawa/flame.jpg

          A przy okazji - myslicie, ze JK pokona jednak DT 9 pazdziernika i wladza
          jacko-plackowa obejmie Polske od Baltyku po Tatry i od rana do wieczora?
          Aszar
          • kamfora Re: Noi co? Zadowoleni? 28.09.05, 21:44
            aszar.kari napisała:

            > A przy okazji - myslicie, ze JK pokona jednak DT 9 pazdziernika i wladza
            > jacko-plackowa obejmie Polske od Baltyku po Tatry i od rana do wieczora?
            > Aszar

            Niee, z pewnością naród przez ten czas zrozumie swój błąd i wybierze jedynie
            słusznego obecnie kandydata, czyli Borowskiego. Ten_który_zbłądził (ale mimo to
            został pobłogosławiony przez obecnego Prezydenta_wszystkich_Polaków) niedługo
            rozwiąże ten omyłkowy parlament i rozpisze kolejne wybory, w których wybrana
            zostanie już tylko odnowiona prawdziwa LEWICA
            (z szacunku samymi dużymi literami pisana wink

            I wreszcie wszyscy będą (musieli być) szczęśliwi.
          • no_no Re:Liberał, konserwatysta - portret psychologiczny 28.09.05, 21:47
            Niektórzy z nas przyznają się do poglądów liberalnych, inni do konserwatywnych,
            m.in. o ile dobrze pamiętam, szef tego forum - Jej_maz - zdaje się wielokrotnie
            wyrażał swoje zdecydowane przywiązanie do ideii konserwatywnych.

            Co na ten temat mówią uczeni, usiłujący dociec co ma decydujący wpływ na nasze
            polityczne poglądy i wybory?
            Niektórzy z lekarzy zajmujący się tym problemem, zdają się twierdzić, że przede
            wszystkim tajemnica tkwi w naszych genach, a dopiero później w otoczeniu
            w którym wychowuje się człowiek.
            Ponadto psycholodzy z University of California w Berkeley opisali konserwatyzm
            jako stan odpowiadający zaburzeniom osobowości, objawiący się strachem, agresją
            i ksenofobią. U osób wśród których dominuje światopogląd bardziej liberalny,
            psychologowie stwierdzili niższy poziom nieufności do innych bliźnich i ich
            poglądów.

            P.S. Wyniki tych badań podałem z nadzieją, że może posłużą one jako
            "ściągawka"smile przed bliskimi już wyborami prezydenta RP.
            • aszar.kari Re:Liberał, konserwatysta - portret psychologiczn 28.09.05, 22:11
              I po raz kolejny uswiadomiono mi (tym razem szanowny no_no), ze nigdzie sie nie
              mieszcze ideologicznie, do nikogo nie moge nalezec ani z nikim isc w szeregu.
              Ah, ta wiecznie bolesna acz paradoksalnie satysfakcjonujaca i stymulujaca
              samotnosc optymistycznego sceptyka starajacego sie zachowac pragmatyzm i wiare
              w czlowieka smile
              Czy to byl Jacek Kaczmarski, ktory spiewal "bo ja na zlosc im nie naleze, i tak
              beze mnie o mnie gra" ? ... a mury rosna, rosna, rosna...
              Aszar
              • no_no Re:Liberał, konserwatysta - portret psychologiczn 28.09.05, 22:23
                aszar.kari napisała:

                > Czy to byl Jacek Kaczmarski, ktory spiewal "bo ja na zlosc im nie naleze,
                i tak beze mnie o mnie gra" ? ... a mury rosna, rosna, rosna...
                > Aszar
                ------
                "Przeznaczeniem inteligentnego człowieka jest samotność." -
                /Tadeusz Konwicki/
            • ewelina10 Re:Liberał, konserwatysta - portret psychologiczn 28.09.05, 22:41
              no_no - czy powołując się na "uczonych" korzystałeś z publikacji w
              tygodniku "Wprost" ? niedawno skrytykowałeś tę gazetę. czyżby nastąpiła nagła
              zmiana poglądów ? to są tylko takie małe niezgodności i nie uważam, aby taka
              zmiana priorytetów była czymś negatywnym wink

              pozwolę sobie wkleić linka do "wprost" a nuż - ktoś zapragnie w całości sobie
              poczytać smile

              www.wprost.pl/ar/?O=78512&C=57
              pozdrawiam
              • no_no Re:Liberał, konserwatysta - Wprost:) 28.09.05, 23:02
                ewelina10 napisała:

                > no_no - czy powołując się na "uczonych" korzystałeś z publikacji w
                > tygodniku "Wprost" ? niedawno skrytykowałeś tę gazetę. czyżby nastąpiła nagła
                > zmiana poglądów ? to są tylko takie małe niezgodności i nie uważam, aby taka
                > zmiana priorytetów była czymś negatywnym wink
                -----
                Nie, nie zmieniłem poglądów politycznych, "priorytetów", ani zdania co gazety
                pełniącej służebną rolę wobec właściwych już teraz służb tajnych, dawniej
                zwanych SB, a dzisiaj nazywanych w skrócie UOP, które wykorzystują ten tygodnik
                do niszczenia przeciwników politycznych, patrz: Oleksy, Cimoszewicz, chociażby.
                A to że czytam czasami Wprost i Nasz Dziennik np.smile, nie oznacza, że zgadzam się
                ze wszystkim, co te gazety publikują. Niemniej staram się wiedzę czerpać
                z różnych źródeł, i z tygodnika "Nie", równieżsmile Sięgam też po Fakty i Mity, bo
                taki już jestem ciekawy różnych poglądów. Acha, Biblię też zaliczyłemsmile, co nie
                oznacza, że zostałem wyznawcą chrześcijaństwa.
                • ewelina10 Re:Liberał, konserwatysta - Wprost:) 29.09.05, 08:18
                  no_no napisał: /.../ nie oznacza, że zgadzam się ze wszystkim, co te gazety
                  publikują. Niemniej staram się wiedzę czerpać z różnych źródeł /.../

                  zaiste słuszne to działanie.
                  azaliż więcej "animozyji" już nie będzie ? smile
          • felinecaline Re: Noi co? Zadowoleni? 28.09.05, 22:42
            A co w nocy, Aszar - od wieczora do rana znaczy? Bezholowie? To ja bede
            przylatywac na te polskie noce - tylko i wylacznie.
            • aszar.kari Re: Noi co? Zadowoleni? 29.09.05, 03:07
              felinecaline napisała:

              > A co w nocy, Aszar - od wieczora do rana znaczy? Bezholowie? To ja bede
              > przylatywac na te polskie noce - tylko i wylacznie.

              A w nocy, gdy jacko-plackowe ukradna i dobrze schowaja ksiezyc wszystkie
              kaczki, koty i reszta folwarku zwierzecego bedzie czarna i nikt nie bedzie
              widzial ani wiedzial, czy naturalnie, czy farbowanie. Takie to beda czasy, moja
              Pani wink Na pewno jakby dobrze poszukal to opis tego, co nadchodzi by znalazl u
              Nostradamusa albo innego, ktoremu jeszcze przyswiecal ksiezyc wink
              Aszar
              PS. Jak latac to tylko na miotle i tylko w kierunku Lysej Gory. Moze nawet byc
              w mini spodniczce wink A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka