Jest tak pieknie w kazdym lesie i parku, ze mnie naszlo wspominanie wierszy i
piosenek o jesieni. To zreszta dobre cwiczenie pamieci dla tych z nas coraz
piekniejszych i bardziej doswiadczonych

Jak tez cos pamietacie to dopiszcie

Skir Dhu
A to ode mnie i od HP
W zoltych plomieniach lisci brzoza dopala sie slicznie -
grudzien mi stuka za grudniem, styczen mi stuka za styczniem.
Wsrod ptakow wielkie poruszenie - ci odlatuja, ci zostaja -
na lace stoja jak na scenie... Czy tez przezyja? Czy dotrwaja?
I ja zegnalam nieraz kogo i powracalam juz nie taka
choc na mej rece lsnila srogo obraczka srebrna jak u ptaka.
I ja zegnalam nieraz kogo za chmura, za gora za droga...
I ja zegnalam nie raz....
Gesi juz wszystkie po wyroku - nie doczekaja sie koledy.
Uciete glowy ze lza w oku zwiedna jak kwiaty, ktore zwiedly.
Dzis jeszcze gesi krocza dumnie w ostatnim, sennym kontredansie
jak tluste ksiezne, ktore dumnie witaly przewrow kiedy stal sie.
Ognisko pala na polanie - w nim liszka przez pomylke gore
a razem z liszka, drogi panie, me serce biedne, ciezko chore.
Lecz nie uzalaj sie nad sercem - na coz mi kwiaty, pomarancze?
Ja jeszcze z wiosna sie rozkrece, ja jeszcze z wiosna sie roztancze.
I ja zegnalam nieraz kogo i powracalam juz nie taka
choc na mej rece lsnila srogo obraczka srebrna jak u ptaka.
I ja zegnalam nieraz kogo za chmura, za gora za droga...
I ja zegnalam nie raz....