Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 150 - jubileuszowe !

28.01.06, 00:40
Tak, to juz 150 dzisiejki (lub dzisiajki) - wznosze toast za wszystkich
udzialowcow tego pieknego watku smile)))
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 09:41
      Mammaju wznosze również , oby nam się...

      Dziś znów mróz -9C teraz .
      Samochodzy pozamarazane na szaro.
      Kosy juz wcinają jabłka pod sosenką ,aż im ogonki skaczą.
      Ja sie nasłuchałam Mozarta na full, wytrwaliśmy do 2 w nocy , dalej niestety
      oczy sie sklejały i dziwna muzyka jakas była - bo tematy sie zmieniały zbyt
      szybko .
      No to pognałam meża i siebie do łózka.
      dziś rozpoczyna sie chiński ROK PSA a do wiosny tylko 52 dni.
    • jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 09:51
      Gratuluje jubileuszu! big_grin
      Toast wzniose po poludniu, wszak przed trzynasta spozywac nie wypada wink

      Z Dolnego Slaska donosze, ze jest slonecznie, mrozno, czyli b.z.
      Poza wyjsciem dzis wieczorem, week-end spedzam w domu, w cieple, robiac porzadek
      w papierach i ksiazkach. I czytajac.

      Dziendobrybardzo smile
    • ewelina10 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 11:03
      Przyłączam się również do toastu ... smile

      Nasze ptice też dzisiaj mają radość z nowego karmnika. Jest wygodny, szeroki i
      własnymi ręcami zrobiony przez mżonka smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 11:12
        Gratuluje karmnika smileNasz kupny, ale spelnia swoja role. Sojki wlaza i wysypuja
        na ziemie ziarna i okruchy.Potem przychodzi sunia i wjada ze sniegu.Dziecioly
        przylatuja do sloninki, eleganckie jak zawsze. Ale pogoda smutna, bez slonca.
        Planuje wyjscie do przyjeciol, ale jeszcze sie namyslam. Milej soboty!
        • dado11 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 12:52
          Witam, nasza ptaszarnia jakoś dramatycznie się rozrasta, przepychanki przy jabłkach, jak w kolejce po
          mięso za PRL-u. Pierwszy raz obserwowaliśmy stadko jemiołuszek wcinające jabłka, do tej pory
          zadowalały się owocami róży. Od kilku dni pilnował swojego jabłkowego stanowiska kwiczoł, który
          przegonił nasze kosy, ale teraz on dostał po skrzydłach i musiał ustąpić pod naporem czubatych
          łobuziakówsmile W karmniku sikory, mazurki, dzwońce, na słoninkach dzięcioł... Co lepsze, do jabłek
          zawieszonych na płocie zagląda codziennie wiewiórka i obgryza aż jej się uszki trzęsąsmile
          Lepsze to od kina.
          Za oknem -5 st, można rzec - upałsmile Zaraz jedziemy obejrzeć Boznańską, choć podejrzewam, że
          postoimy w kolejce... jutro ostatni dzień.
          No i cieszę się z jubileuszusmile))
          Miłego dnia, D.
    • oqo Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 13:15
      jest już po 13.00 więc i ja szarpnę coś mocniejszego wznosząc toaścik za
      autorki(ów) bogato ilustrowanej kroniki codziennej smile
    • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 13:40
      >No to mamy małą uroczystość: ) Witam i życzę
      przejemnego weekendu!
      • mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 22:15
        W ramach poprawiania nastroju wyskoczylam na "Dume i uprzedzenie". Rzeczywiscie
        odrwalam sie od szaro - bialej rzeczywistosci, swietne zdjecia, swietnie
        zrobiony film. Pelny relaks. No ale po powrocie dowiedzialam sie o tragedii w
        Katowicach i juz mi mniej wesolo. Czy nikt nie mogl pomyslec wczesniej i zrzucic
        tego sniegu!
        • joujou Re: Dzisiejki 150 - smutna niedziela : ( 29.01.06, 12:46
          >Witam w tę niestety smutną niedzielę.
          Znowu zarwałam niemal całą noc i teraz
          czuję się rozbita oraz przygnębiona
          wiadomościami ze Śląska.
          • mammaja Re: Dzisiejki 150 - smutna niedziela : ( 29.01.06, 20:38
            Tak, tak smutna niedziela, ze nie bardzo chce sie gawedzic. Wole jakos
            pomilczec razem z wami.
    • luiza-w-ogrodzie Po dlugim weekendzie 29.01.06, 23:49
      Cztery dni wolnego byly i sie, motylek, skonczyly. Pogoda od srody codziennie
      taka sama - 30 stopni, slonecznie, lekka bryza. Rano sie wylegiwalismy, potem
      jakies robotki ogrodowe, obiadek a po poludniami do zachodu slonca siedzielismy
      na plazy. Niestety, w wodzie bylo pelno parzacych meduz, wiec nie mozna bylo za
      dlugo bujac sie na falach i skonczylismy w oceanicznym basenie. Wieczorami
      ogladalismy mecze tenisowe.

      A teraz rzeczywistosc skrzeczy...
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 C.d. dlugiego week-endu 30.01.06, 10:28
        Po raz pierwszy od dluzszego czasu zaspalam, o ile mozna zaspac w dzien wolny -
        jeszcze wczoraj zdecydowalam, ze dzis zostaje w domu. Papiery walaja sie
        rozbabrane wszedzie, i musze je posegregowac, wlozyc do teczek etc.

        Za oknem slonce i snieg. B.z.

        Dziendobrybardzo smile
        • fedorczyk4 Re: C.d. dlugiego week-endu 30.01.06, 10:47
          Dzień dobry, szaro ziewato,rozlaźle, idę sprzątać w szafach.Innym życzę wicęcej
          entuzjazmu niż ten który całkiem nie wzbiera w mej duszy.
        • joujou Re: C.d. dlugiego week-endu 30.01.06, 11:17
          >Ja wstałam dość wcześnie,bo mam swoje poranne
          obowiązki,ale dzisiaj musiałam jeszcze sobie
          dospać godzinkę i jak zrobiło się cichutko w
          domku,to wskoczyłam ponownie do łóżka-teraz już
          mi znacznie lepiej : )Jutko okazuje się,że motylka
          już kiedyś słyszałam,lecz wtedy zabrakło wizji i nie
          wiedziałam,że to właśnie motylek tak "rzuca mięsem" ; )
    • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 08:14
      >W poniedziałek,chyba mało kto jest zadowolony
      od rana i mimo zimy "motylki latają" ; )Na przekór
      wszystkiemu ukłonię się ładnie i powiem Dzień dobry smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 12:02
        No i zaczelo sie od poniedzialku fatalnie - mloda z bolem okropnym twarzy.
        Narazie mamy wizyte u dentysty o 13 tej, potem zobaczymy co dalej.Musialam
        oczywiscie zweryfikowac swoje plany, bo mloda ledwo zyje. Taki los.
        • verbena1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 12:19
          Poniedzialek powinien byc wykreslony z kalendarzasmile Nie lubie!
          W tym wilgotnym, zimnym powietrzu moje stare kosci daja znac o sobie. Ledwo sie
          dzis ruszam. Przydalby sie jakis sprawny masazysta.
          Zawine sie w koc i bede czytac ksiazke z... kieliszeczkiem czegos na
          rozluznienie i rozgrzanie.
          • annabellee1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 12:57
            Ja lubie poniedzialki.Ale są rozne.Czasem z piekla rodem i mam zle przeczucia co
            do calego tyg.
            Ale dzis to nie ten wypadek.Pozegnalam kogos milego milo.Smutno ze juz go nie ma
            ale przede mną, jak mysle, mily tydzien. Zaraz skoncze robotke i mam tydzien
            laby a juz kolo lozka ustawiony stosik samych rozrywkowych ksiazek.Na samej
            gorze swiateczne ktorych nie zdazylam na czas przeczytac: Mitchard i Fanny Flagg.
            Juz sie ciesze..
            Milego tyg.wszytskim zycze....
            • mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:09
              Poniedzialek zmeczyl mnie bardzo, mloda ma zajete zatoki - dentysta poslal nas
              do laryngologa, jeszcze wdalam sie w sprawe pewnej zaburzonej psychicznie osoby,
              ktora zostala usunieta z mieszkania (wyrokiem sadowym przyznano jej dom pod
              Poznaniem po rodzicach) a siostrze dotychczasowe ich miejsce zamieszkania. Tyle,
              ze ona nie chce wyjechac i zbudowala sobie szalas w pobliskim lasku. OPS i straz
              miejska mialy trudnosci ze znaleziem jej w te mrozy. Mnie sie jakos to
              udalo.Narazie jest ulokowana w czyms w rodzaju schroniska, ale wiadomo ze zwieje
              stamtad. Trzeba przedewszystkim, ulokowac ja w szpitalu. Historia jest w ogole
              niesamowita, bardzo trudno, ale mozna dac zamarznac czlowiekowi psychicznie
              choremu? I tak koncze dzisiejszy dzionek, bo jutro musze wsatc bardzo rano (jak
              na mnie).
              Dado, czy bylas na Boznanskiej?
              • kornikuno Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:23
                Nie cierpie poniedzialkow...pozostalosci z wieku szczeniecego...bo tak doprawdy
                nie mama na co narzekac...
                Hmmmmm! chyba dzisiaj jednak ponarzekam, MMZ zostal w domu: obudzil sie z
                opuchnieta twarza ( jak Murzynek Bambowink...
                No to dzisiaj dentysci i tu i tam popracowali troche...

                A tak wogole to plucha.

                Pozdrawiam
                IzaBella
                • lablafox Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:31
                  Co to jakas zębata zaraza czy co? Twój mąz , córka Mammajki .
                  Ja też opuchłam , z 1 strony i jutro wpadam w objęcia dentysty - ponoć
                  świetnego - pożyjemy ,zobaczymy.
                  Wpadam i wypadam.
                  Dobranoc.
                • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:45
                  >No to stomatolodzy zacierają ręce i już
                  się cieszą.Życzę Wam zdrówka!
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 02:03
      Niebo na szaro zasnute, siedze wysoko w budynku z widokiem na panorame Sydney i
      ciesze sie ze sloneczko na chwile sie wylaczylo. Rano pokropil deszcz,
      zwalniajac mnie z koniecznosci podlania ogrodu. Przed wyjsciem do pracy
      spokojnie zrobilam kurczaka po tajsku, ze swieza papryka z ogrodu, imbirem,
      cebula i czosnkiem, po powrocie z pracy zjemy go z ryzem jasminowym i mlekiem
      kokosowym.

      Dzisiaj moja corka zaczela szkole srednia (chlip, chlip), odwiozlam ja do
      szkoly i odbylam zebranie nowych uczennic i rodzicow, patrzac na morze glowek
      (corke nietrudno bylo mi znalezc w tym tlumie, bo wsrod rozpoczynajacych nauke
      jest jedna z zaledwie dziewieciu bialych dziewczynek). Pozegnalysmy sie i z
      laptopem pojechalam do najblizszej filii firmy. Dziecko ma zadanie dotarcia do
      mnie do biura po szkole, potem razem wrocimy do domu.

      Tymczasem mam kolejny raport do zrobienia. Bede dzisiaj mniej pisac, bo musze
      nadrobic pozne przyjscie do pracy po odprowadzeniu corki do szkoly.

      Pozdrawiam foremkow i foremki ;oD
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • annabellee1 Re: Wtorek z widokiem na spokoj swiety.. 31.01.06, 07:34
        U nas jeszcze ciemnawo.Dzisiaj nie jem sniadnia - jade sobie ok 9 zrobic badania.
        Poezja na glodniaka?? Nic dziwnego,ze marna..
        A potem moze jakies zakupy i do domeczku.
        Tutaj ktos za[ytywal sie Dado czy byla na Boznanskiej.Mnie sie udalo byc w
        niedziele.Pieknie dzieci malowala,sa takie osbne zamyslone,cos kryja jakas
        swoja tajemnice.Niektore porterety doroslych sa kiepskie,dosc standartowe.Bardzo
        dobre przedstawienia pracowni malarskich.To klasyczny temat a Boznanska wnosi do
        niego cos nowego.Tez wlasciwie jakąs tajemnice- stara sie pewnie przekazać
        uczucie ktore w niej drzemalo gdy zanurzala sie w to swoje tajemne
        miejsce.Widzialam w Krakowie okna jej pracowni.Strasznie to zaniedbane.Nie wiem
        co tam jest ale wyglada jak ruina>To rodzaj takiego wykuszu od podworka.Ciemno
        tam byc musialo chociaz oczywiscie jasniej niz w zwyklym pokoju.
        • joujou Re: Wtorek z widokiem na spokoj swiety.. 31.01.06, 07:46
          >Witam,mnie też upuszczą dziś trochę krwi.
          Śniadanko,a właściwie jego brak nie jest
          dla mnie problemem,najgorszy jest brak
          porannej kawy.Na szczęście mam blisko więc
          po badaniach wrócę jeszcze do domu i dopiero
          póżniej wyruszę załatwić pozostałe sprawy.
          Miłego dnia!
      • jutka1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 08:13
        U mnie tez widok na chmury, ale troche inne, hahaha smile)))
        Musz dzis jechac do sasiedniego miasta zalatwic pare spraw, potem w druga strone
        do producenta polarow, zobaczyc co ma i ew. cos kupic.
        Potem praca.
        Pelen dzien.

        Dziendobrybardzo smile
        • lablafox Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 09:48
          Boznańskiej "Nasturcje" ,bardzo lubię.
          Wygrałam sprawę w sądzie pracy.Teraz muszę poczekać na reakcje przeciwnika.
          +2 i odwilż z chłodnym wilgotnym wiatrem.
          • joujou Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 09:57
            >Jestem już po badaniach i właśnie
            przycupnęłam na chwilę z gorącą kawą.
            Zaraz wyruszam dalej,choć nie bardzo
            mam na to ochotę,bo pogoda jak u Lx więc
            niezbyt przyjemnie.Przejdę się chyba na
            piechotkę,żeby przy okazji zaliczyć spacerek.
            Lx to można Ci już gratulować,czy należałoby się
            jeszcze wstrzymać?
            • lablafox Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 10:16
              Jeszcze się wstrzymaj.
              Trwało to dokładnie 18 miesięcy.
              • fedorczyk4 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 11:11
                Witam Wszystkich, życzę dobrego dnia. Schniemy z Krowisią po mega spacerze,
                dziecina ma znowu migrenę, radio Maryja ryczy. Lx trzymam kciuki i życzę
                cierpliwości.
                • dado11 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 12:30
                  Pozdrawiam wszystkich z szarego Piaseczna, ale przynajmniej ciepło tu mamysmile Wczoraj dostaliśmy
                  rachunek za gaz... od dziś piec wyłączamy na dzień. Qurcze, trzeba zakładać dodatkowy sweterek....
                  Mammaju, byłam na Boznańskiej, odstaliśmy prawie trzy kwadranse, ale kolejka była wyjątkowo
                  rozrywkowa i w dyskusjach wznieśliśmy się na wyżyny intelektualne, chichoczoc radośnie z 10 osób w
                  przód i 10 w tyłsmile)) Duch w narodzie nie zdechł jeszczesmile Sama Boznańska bardzo interesująca, bardzo
                  lubię jej malarstwo, i w ogóle twórczość tego okresu. Wielu obrazów nigdy nie widziałam, niektóre
                  wybitne, inne zdecydowanie nienajlepsze, niektóre, jak "Portret matki" czy duży portret młodego
                  mężczyzny (nie pamiętam tytułu) ujawniają świetny warsztat, i wspaniale odmalowane emocje autorki.
                  To przejmujące, gdy oglądacz po stu z okładem latach, może znaleźć w miękkości pociągnięcia pędzla,
                  czy doborze barwy temperaturę uczuć malarki w stosunku do modela. Po obejrzeniu tej wystawy
                  jeszcze bardziej lubię jej twórczośćsmile
                  Poza tym nadal tkwię w kłopotach po uszy, i końca tego stanu nie widać, choć nie, widać - za dwa
                  tygodnie, ale przez ten czas moje kłopoty będą rosnąć w zastraszającym tempie, ale... jeszcze liczę na
                  łut szczęściasmile)))
                  Pozdrawiam D.
                  • joujou Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 13:13
                    >No to tego szczęścia serdecznie Ci Dado życzę!
                    Ja też zrobiłam sobie mega spacer,w międzyczasie
                    wyszło słoneczko,łepetyna przestała mnie boleć więc
                    i "japa" już uśmiechnięta : )
                    • annabellee1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 13:40
                      Widac dzien do bolu glowy stosowny.Dado odezwalam sie na poczte.Ale jesli ci
                      jakos niezrecznie to zrozumiem bo i mi dziwnie jak sie krajana spotka tam gdzie
                      sie czlek wydaje anonimowy.POzdr. i spadam spac bo jakas jestem senna ..
                      • kornikuno Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 13:51
                        Dien dobry,
                        dzisiaj szaro buro i ponuro, wlasnie wrocilam ze spaceru...nic nie chce mi sie
                        robic, chyba wypije druga kawe...
                        Milego dnia zycze
                        IzaBella
                      • dado11 Poczta:) 31.01.06, 16:21
                        Odpowiedziałam i przepraszam, że tak długo to trwałosmile D.
                        • mammaja Re: Dado 31.01.06, 22:17
                          Bardzo ladnie napisalas o Boznanskiej, mam do niej wielka slabosc jako do
                          malarki i postaci! Teraz z powrotem otwieraja Pankiewicza, ktorego obrazom bylo
                          za zimno w te mrozy, tez trzeba sie wybrac!(W Narodowym).
                          • dado11 Re: Dado 31.01.06, 22:31
                            Idziemy popodziwiać w tym tygodniu, w końcu, rzadko zdarzają się takie wystawysmile
                            Zresztą lubię monograficzne prezentacje, wtedy można posłuchać, co twórcy w duszy grało, postawić
                            siebie naprzeciw płótna i zobaczyć świat kilku metrów kw. jego oczymasmile Starać się rozumieć dlaczego
                            taki kąt, taka płaszczyzna, taka barwa, zawsze mnie to fascynowałosmile I czy temat był trafiony, czy nie...
                            Uwielbiam to czytanie z nastrojusmile) I zawsze żałuję, że mi nie jest dane.....
                            Pozdr. D.
                  • jutka1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 14:59
                    Dado, ladnie piszesz o Boznanskiej. Nie jestem wcale zdziwiona big_grin

                    Co do klopotow, nieustajaco sciskam kciuki, i jakby co, nadal sluze pomoca.
                    J.
                    • mammaja Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 15:50
                      Nawet nie mialam czasu zastanowic sie dokladnie jaka pogoda - od rana na
                      spotkaniu zwiazanym z ustawa "przmocowa" - jak to sie przeklada faktycznie na
                      poprawe sytuacji kobiet (bo niestety glownie o kobiety i dzieci tu chodzi) -
                      dobrze, ze sa ludzie, ktorzy naprawde cos robia, zeby bylo lepiej, ale wszystko
                      u nas to droga pod stroma gore i jeszcze z plecakim pelnym kamieni! Z drugiej
                      strony same klopoty, moja Krasnoludka dostala eksmisje po roku walki w sadzie ze
                      spadkobiercami domu, w ktorym mieszka - teraz trzeba dalej ja wspierac. Jak
                      widzicie, nie mam latwego dnia, a czwartek i piatek zapowiadaja sie jeszcze
                      gorzej. Moze dlatego nie mam czasu na pisanie, ale mysle o was!A wiosna i tak
                      przyjedzie. PS.Rachunek za gaz poprostu horendalny !
          • jutka1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 14:57
            Lx, trzymam kciuki.
            J.
    • luiza-w-ogrodzie Lato wraca po cichutku 31.01.06, 23:00
      Wyglada na to, ze u Was wszystkich sie ciagle cos dzieje, moze to na przednowku
      tak problemow wysypalo? Zdrowia zycze, milego dentysty (jesli wizyta
      konieczna), wygrania wszelkich spraw sadowych no i niespodziewanego przyplywu
      pieniedzy gdy zaczyna sie finansowa desperacja.

      Wczoraj cieszylam sie chlodna i pochmurna pogoda, tymczasem od dzisiaj przez
      dwa dni ma byc 35-38 stopni, na szczescie kolejne ochlodzenie spodziewane jest
      w piatek, maja znowu spasc przelotne deszcze a w sobote moze byc nawet burza!
      Nic to, podlalam warzywka rano, powinny przetrzymac.

      Ten tydzien powinien byc w miare spokojny - zajecia pozaszkolne jeszcze sie nie
      rozpoczely, dopiero w przyszlym tygodniu. Corka pozapisywala sie na mnostwo
      rzeczy (ciekawe, jak bedzie jej szlo z nauka, bo nie wyglada na to, ze bedzie
      miala czas sie uczyc). O dziwo, strasznie mnie namawia zebym jej pozwolila
      zapisac sie do sobotniej szkoly polskiej na kurs prowadzony przez Wydzial
      Edukacji w ramach normalnego programu szkolnego. Uff, ten rok, a szczegolnie
      pierwsze polrocze zapowiada sie jako jezdzenie po okolicy wozac dziecie na
      zajecia. Przypuszczam ze znowu schudne, jako ze w trakcie jej zajec bede
      chodzic na basen, do kina albo do fitnesklubu, bo co mozna zrobic z dwu-
      trzygodzinnymi kawalkami dnia? I tak mam zawsze w samochodzie recznik, kostium
      i mate do jogi ;oD

      Pozdrawiam z biurowego zacisza
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 08:12
        Luizo, lezka sie w oku kreci. Ja za oknem mam wielkie galezie sosny, kazda igla
        grubo pokryta szronem.

        Skoro swit zadzwonilam do firmy, u ktorej kupuje olej opalowy, i do dwunastej
        przywioza... Spalam pod dwiema grubymi koldrami, okutana w polar, spodnie do
        jogi, skarpety - jakos przezylam, nie bylo az tak zle. W domu (na gorze)
        temperatura 14C.

        Do konca tygodnia mam nagle duzo pracy, to akurat na olej zarobie (na czesc
        oleju, przy dzisiejszych cenach...).

        Dziendobrybardzo smile
        • joujou Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 08:46
          >Do tego ponury poranek.Wczorajszy wieczór
          spędziłam na pogaduchach z przyjacółką,a
          dziś wstałam chyba "lewą nogą" : (
          Jednak wypada powiedzieć: Dzień dobry.
          • lablafox Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 08:54
            Szaro buro i ponuro- jakies mgły , wilgoć w powietrzu itp.
            31 lat temu był to wyjątkowo ciepły i słoneczny dzień .
            Dziś zaczynamy wspólny 31 rok życia, oby tych lat było jak najwięcej.
            Pozdrawiam otulona w szarościach dnia.
            • joujou Re: Do Lx 01.02.06, 09:00
              >No to gratulacje i wszystkiego najlepszego!!!
              • jutka1 Re: Do Lx 01.02.06, 09:02
                Ja rowniez - serdeczne zyczenia!
                big_grin
            • skynews Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 09:14

              Lablafox napisała:

              "Szaro buro i ponuro- jakies mgły" - blekit nieba i slonce, mgla opadla
              zamarzajac i tworzac fantastyczne bajkowe kompozycje we wszystkich odcieniach
              bieli - nie trudno to dostrzec - wowczas i zima moze byc piekna.
              Za wczesnie na narzekanie - styczen dopiero...
              • fedorczyk4 Re: U nas ciągle zima :-) 01.02.06, 09:35
                Lablafox, wszystkiego najlepszegosmile)
                • mammaja Re: U nas ciągle zima :-) 01.02.06, 10:51
                  Lx, dolaczam do gratulacji! Ponuro w przyrodzie i w nastroju. Wyjazd do banku,
                  do szpitala - uff.... A mogloby byc tak milo! Napalic na kominku, posiedziec z
                  dobra ksiazka! Nic z tego, mammaju, tak karma sad
              • ewelina10 Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 12:18
                Chyba dzisiaj mamy już luty smile No i dobrze, że wiosna coraz bliżej.
                Najbardziej dłuży mi się w listopadzie, chociaż to szczęśliwy miesiąc dla mnie -
                mam kilka rocznic. Byle do wiosny ... rachunki za gaz są naprawdę strrasznie
                duże, a temperatura w domu wcale nie za wysoka.

                Gratulacje Lbx. Rzeczywiście to piękna rocznica, ale hmmm ... jak pomyślę ... u
                mnie to już "mamuci" czas zleciał smile

                Jutro z rana wybieram się nad morze. Może tym razem znajdę swoje drugie
                szczęście na ziemi smile Nie będzie mnie 2 dni.
                • jutka1 Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 12:37
                  Ew., zycze udanego wyjazdu, pod kazdym wzgledem smile))
            • jan.kran Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 18:39
              lablafox napisała:

              > Szaro buro i ponuro- jakies mgły , wilgoć w powietrzu itp.
              > 31 lat temu był to wyjątkowo ciepły i słoneczny dzień .
              > Dziś zaczynamy wspólny 31 rok życia, oby tych lat było jak najwięcej.
              > Pozdrawiam otulona w szarościach dnia.

              Serdeczne życzenia wielu ciepłych i słonecznych dni wspólnie smile))
              Pozdrowienia dlą Męża.
              Kransmile
            • luiza-w-ogrodzie Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 22:24
              Ooo, LX, jestem pelna podziwu! 31 lat - gratulacje!
        • luiza-w-ogrodzie Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 22:22
          Ech, Jutko, lza sie w oku kreci - wielkie galezie sosny, kazda igla grubo
          pokryta szronem... chyba sie znow wybiore na snieg w lipcu...
          Zrob chociaz zdjecie tych piknosci

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • jutka1 Re: Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 23:18
            Mam nadzieje, ze jutro rano bedzie tak samo, i zrobie zdjecie - z dedykacja dla
            Ciebie. Jesli sie uda, i jesli zdjecia mi przypadna do gustu, zamieszcze na
            stronce ze zdjeciami z Australii w podkategorii "no prosze, do czego musialam
            wrocic" wink))

            Dam znac big_grin
            • mammaja Re: Dziekuje 01.02.06, 23:25
              Cos w tym jest, ze kiedy przeczytalam wasze slowa - ku pokrzepieniu - lzej mi
              sie zrobilo na duszy smile Dziekuje, czuje sie mocniejsza. (Dzisiaj musialam
              poszukac pewnych papierow w mieszkaniu chorej. Jestem pod wrazeniem idealnego
              ladu w jakim wszystko zostawila, wszak tylko wyszla do miasta - a w papierach
              taki porzadek, jakby wybierala sie w te dziwna podroz. Refleksja - zrobic
              porzadek, zebym nie tylko ja wiedziala gdzie co jest. Bo niby mam w teczkach i
              szufladach, ale nie tak calkiem super. Duzo jednak trzeba powyrzucac za wczasu...)
            • luiza-w-ogrodzie Re: Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 23:40
              jutka1 napisała:

              > Jesli sie uda, i jesli zdjecia mi przypadna do gustu, zamieszcze na
              > stronce ze zdjeciami z Australii w podkategorii "no prosze, do czego musialam
              > wrocic" wink))

              Wcale nie musialas wrocic - moglas poprosic o azyl ;oD
              A zdjecie byloby mile widziane.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • jutka1 Re: Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 23:56
                Pomysl poproszenia o azyl klimatyczny w Australii ciagle mi sie podoba! big_grin

                Jutro wstaje wczesnie (zlecenie sad ), wiec i wschod slonca zlapie, i -mam
                nadzieje- szron na sosnie (-ach). Az wyjde do ogrodu, zeby druga sosne za szron
                uchwycic smile

                J.
      • skynews Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 09:06


        "Corka pozapisywala sie na mnostwo rzeczy"..."Wydzial Edukacji w ramach
        normalnego programu szkolnego..." - to niesamowite - i w tym momencie nastepuje
        stworzenie geniusza podobnego do kran'owych, a ty sama ciagle chudniesz od
        chodzenia na basen do kina albo do fitnesklubu i od posiadania zawsze w
        samochodzie recznika, kostiumu i maty do jogi - i co jeszcze, czy o czyms nie
        zapomnialas ?
        • annabellee1 Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 11:09
          Dzień dobry.Piękna rocznica, ani słowa.Ha!!Gratuluje!!!
          U mnie ponury dzien.Juz udalo mi sie dowiedziec ze dostane 10 x mniej kasy niz
          liczylam.Wciaz sie ucze.O krok od zapasci.Ale nic to. Mam dobre roczne
          perspektywy. Przerywam mily urlop i znowu biore sie za robote.Moze to dobrze
          ..tak per saldo.Choc teraz doraznie to widze gore wielka jak GOra..Milego
          dnia,ide na nią wlazic...
          • jutka1 Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 12:36
            Annabellee,
            Przykro mi, wiem jak to jest bo tez na wlasnych bledach sie uczylam. I ucze.
            Wleziesz na Gore, i zejdziesz, a nastepna to bedzie tylko pagorek big_grin
            • oktoberka Re: Lato wraca po cichutku-ja tam nie wiem o tym:) 01.02.06, 12:52
              Witajcie,ja na momencik,bo znów mam takie tempo w robocie,że na nic nie mam
              czasu, łącznie z dodatkowym myśleniemwink)
              Może to i dobrze,bo znów moje demony łby podnoszą i złośliwie zaczynają się
              uśmiechać,czyli inaczej idę w kierunku MsHyde...wink)
              Wiem jedno z szybkiego podczytania - mnie tam nie przeszkadza,że ktoś pisze
              guwno (a nawet gorzej);zaruwno (wink)) w sensie formalnym jak i ortograficznym
              (nie tępię,choć ortografia jest do stosowania w moim odczuciu i wyrazy z
              błędami świecą mi się na czerwono i pulsują,ale może o to chodzi czasamiwink),
              więc będę milczeć w takim temacie następnym razem...
              Co do wycieczek - to nawet ciekawe, jak dla mnie,ale za mało "znam" co
              poniektórych żeby zrozumieć podstawy,choć coś mi tam kiełkuje....wink)
              Z II strony też mi to snu z oczu nie spędzasmile

              Mimo wszystko i dla wszystkich naprawdę uśmiechnięte,ciepłe,przekorne,szybkie
              Cmokiwink)
              O.
              PS
              Luizo,dzięki, te "powtarzalne" dla Ciebie wypowiedzi dla mnie są nowością,a że
              chcę odbierać sama pewne sprawy, nie korzystam z wyszukiwarkismile))
              • joujou Re: Lato wraca po cichutku-ja tam nie wiem o tym: 01.02.06, 12:58
                >Oktoberko,Twoje też??? myślałam,że tylko moje,
                choć to żadne pocieszenie...
                • jutka1 Re: Lato wraca po cichutku-ja tam nie wiem o tym: 01.02.06, 13:08
                  Dziewczyny, demonom odpor i stanowcze NIE!
                  Wiem, bo u mnie tez czasem goszcza, i wtedy jestem Ms. Jut-yde smile)))))))
                  • dado11 Re: Lato wraca po cichutku??? 01.02.06, 15:05
                    Tak po cichutku, że nic a nic nie słychać, u Jutki już cieplej (od piecasmile, u nas rześko, z powodu opłat...
                    A mi z nosa cieknie, łeb zaczyna szwankować, łapy lodowate, brrrr... Mam nadzieję, że ta zaraza sobie
                    pójdzie, a tak się starałam z lekarstwem zaordynowanym przez Sky-ja, hmmmm, może za mało??
                    A wracając do demonów, pognać na różę wiatrów, o!
                    Pozdrawiam pociągająco, D.
                    • jutka1 Re: Lato wraca po cichutku??? 01.02.06, 16:04
                      Dado, za malo czerwonca i nie widze inaczej! big_grin

                      ps. Klopoty sie skonczyly, znaczysia (zam.wink?
                      • annabellee1 Re: Lato akurat!! 01.02.06, 17:28
                        Dzien z piekla rodem..i tyle...
                        • fedorczyk4 Re: Lato akurat!! 01.02.06, 20:03
                          annabellee1 napisała:

                          > Dzien z piekla rodem..i tyle...

                          Annabellee, uszy do gory. Jutka ma racje, potem bedzie z gorki. Jestesmy tak
                          jak i Ty w trakcie mozolnego wlazenia pod nia i dokladnie tak samo okazalo sie,
                          ze zaplata za wysilek bedzie to zaplatka. Meza zjadaja nerwy, ja zjadam co mi
                          wpadnie pod reke, ale to wszystko jakos sie potem wyrownasmile))(przyjdzie walec
                          i wyrowna)
                          • mammaja Re: Lato akurat!! 01.02.06, 20:12
                            Mialam tak ciezki dzien, ze na zadne mile posty nawet nie ma co liczyc.
                            Poprostu wlanac sie pod prysznic i przezyc do jutra. Jutro walne zebranie UTW,
                            ze zmianami w statucie, mozolnie przygotowywane - sprawozdawczo - wyborcze,
                            pojutrze pogrzeb osoby od wielu lat zaprzyjaznionej, w sobote przewozimy
                            szwagierke do "pensjonatu" dla chorych. Stan jest nadal ciezki ale szpital
                            niewiele moze pomoc i nie chce trzymac takich chorych. Wszystko to bardzo
                            smutne, wiec nie dziwcie sie, ze malo pisze.
                            • fedorczyk4 Mammajko 01.02.06, 20:14
                              Trzymaj sie mocno.
                              • ewelina10 Re: Mammajko 01.02.06, 20:25
                                Przytulam też cieplutko smile
                                • jan.kran Re: Mammajko 01.02.06, 21:07
                                  Przyłaczam się Mamajko ...
                                  Kran
                                • annabellee1 Re: Mammajko 01.02.06, 21:08
                                  Trzymaj sie Mamajko.
                                  U mnie tylko wszystko poszlo dzis inaczej i gorzej niz myslalam. Ale tez moja w
                                  tym wina ,przynajmniej czesciowo. Gorzej gdy smierc i choroba. Wtedy naprawde
                                  niewiele juz mozna.Pozdr.serdecznie i znikam.
                              • jutka1 Re: Mammajko 01.02.06, 21:32
                                Spod huku roboty wychylam glowe, i tez Ci zycze wytrzymalosci i cierpliwosci.
                                Bedzie lepiej!
                                • dado11 Re: Mammajko 01.02.06, 21:52
                                  Oj niefajnie, niefajniesad(( Trzymam kciuki za ogólną poprawę sytuacji, trzymaj się Mm!
                                  Pozdrawiam D.
                                • verbena1 Re: Sroda 01.02.06, 22:01
                                  Mammajko dopisuje sie do podtrzymujacych Cie na duchu zyczen.
                                  Bede myslala w tym tygodniu o Tobie, jesli to moze w czymkolwiek pomoc.

                                  Nastroj wsrod forumowiczow minorowy, wszystkim pod gorke, jedynie Lablafox ma
                                  okazje do swietowania.
                                  Lbx, zycze Tobie i Twojemu mezowi wielu jeszcze lat szczescia.
        • luiza-w-ogrodzie Sky, znowu nic nie zrozumiales 01.02.06, 22:49
          Musze dodawac w nawiasach wyrazne emotikony dla Ciebie: [ironia], [z
          przymruzeniem oka], [sarkazm], ale na razie nie mam na to czasu, wiec nie bede
          Ciebie wyprowadzac z interpretacyjnego bledu.
          Pozdrawiam krzyzujac smukle kostki w szpilkach (pod nienagannie uporzadkowanym
          biurkiem, rzecz jasna)
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • lablafox Re: Sky, znowu nic nie zrozumiales 01.02.06, 23:04
            Dziękuję za życzenia z okazji rocznicy.
            Kupiliśmy sobie na nowe 30 lat duże szachy - żeby widzieć szachownicęwink))) no
            i trafiać ręką w odpowiedni pionek czy figurę bez przewracania sąsiednichsmile))
            Można grać również bez okularówsmile), jeszcze.

            Ewelinie znalezienie "tego miejsca",a reszcie , w tym i sobie tylko "z górki"
            życzę, z abs-ami oczywiście.
            Dzień minął szalenie przyjemnie mimo ,że dowiedziałam się ,iż od 2 dni
            przychodzę do pracy o godzinę za wcześnie.Nie spojrzałam w grafik i tyle.
          • skynews Re: Sky, znowu nic nie zrozumiales 01.02.06, 23:59

            smile))
            Ja tez Cie pozdrawiam martwiac sie jednoczesnie zebys nie schudla za bardzo bo
            moze byc, ze nie bedzie za co zlapac i co wtedy...smile

            Enjoy !
    • luiza-w-ogrodzie Sroda i znowu goraco 02.02.06, 00:00
      Pozwole sobie sciagnac z Lx: ranek zaczal sie "Szaro buro i ponuro - jakies
      mgły, wilgoć w powietrzu" przy temperaturze 30 stopni (w cieniu oczywiscie).
      Teraz przebilo sie slonce, prognoza mowi o 39 stopniach i wieczornych burzach
      zapowiadajacych ochlodzenie (do 31 stopni) na nastepne trzy dni. Ale to juz
      chyba ostatni upalny tydzien tego lata, noce sa juz chlodniejsze i cykady
      cichsze.

      Tymczasem siedze w biurze, klimatyzacja cicho szumi i moge sobie bimbac na
      upaly. Wlasnie dostalam emajla z USA z informacja, ze program, ktorego wyniki
      analizuje, nie zastartuje az do polowy lutego, wiec do tego czasu musze sobie
      znalezc jakies sensowne zajecie. Chyba sie poedukuje zamiast pracowac - jesli
      redukcja programow pojdzie dalej, mozliwe ze mnie zwolnia a kazda nowa
      umiejetnosc zwieksza szanse zatrudnienia na rynku pracy. Jeszcze bym chetnie tu
      posiedziala bo w przyszlym roku minie 10 lat zatrudnienia i bede miala prawo do
      trzymiesiecznego platnego urlopu; na szczescie nawet jezeli mnie zwolnia, to za
      stracony urlop musza zwrocic pieniadze.

      Tymczasem ciagle trwa lato a australijscy plywacy bija rekordy swiata na
      Igrzyskach Wspolnoty (Commonwealth Games). Chyba znowu wybiore sie na plaze w
      ten weekend, z pelnym oprzyrzadowaniem (namiot plazowy, turystyczna lodowka,
      maly grill, pletwy i maska do nurkowania) i bede siedziec cale popoludnie az do
      wieczora, wcinajac dojrzewajace wlasnie sliwki i brzoskwinie ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Sroda i znowu zimno 02.02.06, 07:31
        Poranek mglisty, swiat jakby z trudem przedzieral sie przez wate.
        Pije pierwsza kawe z wody ze zrodla: rzeczywiscie czuje roznice w smaku.

        Odpelzam pracowac sad

        Dziendobrybardzo smile
        • annabellee1 Re: Sroda i znowu zimno 02.02.06, 07:45
          U mnie zadziwiajaco ciepło jak na ta pora.Zaraz otworze okno i zrobie wietrzenie.
          Zastanawiam sie co wlasciwie robic.Sama nie wiem.Planowalam urlop kilkudniowy-
          kolo mnie stos ksiazek do przeczytania i co gorsza zaleglych tygodnikow,ktore sa
          wiecznym wyrzutem sumienia>Tez tak macie,ze czytacie do tyłu czyli z tyg.
          opoznieniem??? Z drugiej strony mam zapasc finansowa i na to najlepszym
          lekarstwem byloby cos wyprodukowac.I tu mam dwie opcje- skonczyc cos co mi
          zajmie ze 2 msc i przyniesie zadatek wiekszy czy machnac cos mniejszego za
          mniejsze pieniadze.
          Ba!!- prychnal kot- jakas taka sygnaturka sie tu szwęda gdzies!!
          Pozdr wszystkich porannie zamyslona i zafrasowana co by tu...
          • kornikuno Re: Sroda .... 02.02.06, 08:24
            Slonce dopiero przed chwila wstalo wiec szarawo, ale zajdzie kilkanascie minut
            po 18-tej...dni zdecydowanie dluzsze.
            Pierwsza kawa wypita.
            Czka na mnie zelazko ( jak ja nie lubie prasowac...); potem bede robic
            sledzie, bo od kilku dni leza posolone, wiec moze juz sa OK....

            Milego dnia
            IzaBella
            • fedorczyk4 Re: Sroda .... 02.02.06, 10:30
              Witajcie, dzień jak co dzień. Szarość mi nie wadzi, jeno rozdyźdany śnieg, ale
              i to przeżyję. Praca, psica, koty, rodzinka, to wszystko potrafi zapełnić czas
              dość dokładnie. Ale w ramach poprawiania sobie nastroju, jak już wszystko mniej
              więcej obchajtnę (ort zam.), pójdę sobie posznupać w jakiejś księgarni. Chodzi
              za mną gruba, dobra powieść, której nie da się szybko przeczytać, więc zdąży
              wgryźć się w codzienność. Macie jakiś pomysł?
              • joujou Re: Sroda .... 02.02.06, 10:34
                >Hej Fed,zabiegana kobieto,dziś już
                przecież czwartek ; )
    • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 08:50
      >Witam serdecznie i życzę wszystkim
      owocnej pracy oraz poprawy nastroju(sobie też)
      • lablafox Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 10:24
        Wpis z podziekowaniami wkleił mi sie między luizę i sky z tytułem wątku ich
        rozmowy.Wygląda to tak jakbym się wcieła w ich dyskusję , więc przenosze go
        tu , bo jeszcze raz dziekuje za życzenia na forum i poprzez pocztę.


        Re: Sky, znowu nic nie zrozumiales
        Autor: lablafox
        Data: 01.02.06, 23:04 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz cytując + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Dziękuję za życzenia z okazji rocznicy.
        Kupiliśmy sobie na nowe 30 lat duże szachy - żeby widzieć szachownicęwink))) no
        i trafiać ręką w odpowiedni pionek czy figurę bez przewracania sąsiednichsmile))
        Można grać również bez okularówsmile), jeszcze.

        Ewelinie znalezienie "tego miejsca",a reszcie , w tym i sobie tylko "z górki"
        życzę, z abs-ami oczywiście.
        Dzień minął szalenie przyjemnie mimo ,że dowiedziałam się ,iż od 2 dni
        przychodzę do pracy o godzinę za wcześnie.Nie spojrzałam w grafik i tyle.
    • monia.i Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:18
      Kolejny szarobury dzień. Brak słońca zaczyna mi doskwierać - odczuwam
      "siadnięcie" nastroju...Muszę się jakoś pozbierać do...pardon - kupy. I chętnie
      przyjmę od kogoś trochę optymizmu smile
      Pozdrawiam smile
      • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:21
        >Hej Moniu,tylko od kogo,na forum
        raczej kryzys u wszystkich.Pozdrawiam : )
        • monia.i Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:31
          Powiadasz, Jj? A Tobie mordka się śmieje...smile
          • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:33
            >Bardzo...sad
        • jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:51
          joujou napisała:

          > >Hej Moniu,tylko od kogo,na forum
          > raczej kryzys u wszystkich.Pozdrawiam : )
          **********
          Przepraszam, ja sie moge z Monia podzielic - wlasnie wyslalam zlecenie, 10 minut
          przed terminem, hihihi smile)))))))

          Teraz moge pare godzin odpoczac zanim nie zabiore sie za nastepne pilne zlecenie
          - to ma byc na sobote.

          Monieczku! Bier (zam. wink) ode mnie optymizm, mnie sie mordka smieje mimo pieciu
          godzin snu big_grin
          • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 12:03
            >5 g snu to luksus(przynajmniej dla mnie),
            jak śpię dłużej,to cały dzień chodzę nieprzytomna.
            Też nieśmiało poproszę o odrobinkę optymizmu,jak
            już Jutko dzielisz.Uważaj tylko,bo ustawi się
            długa kolejka ; )No to gratulacje,że wyrobiłaś się
            przed czasem i kasiorka wpadnie smile
            • jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 12:08
              Joujou, dla mnie 7.5 to minimum potrzebne do normalnego funkcjonowania, ale -
              niestety - nieczesto mi sie udaje... sad

              Prosze bardzo, ile chcesz optymizmu? Kilo? Dwa? Trzy?
              Komu komu, bo ide do domuuuuu..... A nie, przeciez jestem w domu ;-D
              • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 12:55
                >Wystarczyło deczko i już mi się gęba
                uśmiechnęła.Wyruszam na duże zakupy,bo
                pustki robią się w domu,a wtedy znowu Jutko
                poproszę o następną porcję,bo jak odejdę od kasy to
                mina mi pewnie zrzednie.Tylko nie rozdaj wszystkiego,ok?
                • jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 13:17
                  Nie rozdam, zostawie troche na leczenie pozakupowego spleenu big_grin
                  • verbena1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 18:49
                    Mnie bylo dzis radosnie.
                    Jechalam rano do pracy (rowerem oczywiscie ,jesli ktos jeszcze nie wie)i
                    ogladalam swiat z zachwytem. Wszystko pokryte bylo piekna, biala szadzia.
                    Kazda galazka, suchy badylek, trawa, drzewa posypane byly przez aniolki z nieba
                    bialym pudrem. Nie moglam zbytnio rozdziawiac buzi z zachwytu bo bylo -4 wiec
                    podziwialam z zamknieta, sapiac z uciechy.
                    Takie byle co a jak moze poprawic humor.
                    Mam jeszcze zapas humoru ,moge sie dzielic ze smutnymi.

                    Za chwile przyjda do mnie trzy dziewczyny (w moim wieku) i bedziemy mialy
                    babski wieczor. Bedzie wesolo jak zwykle.
                    • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 18:58
                      >Verbenko miłego wieczoru,my też robimy
                      sobie takie babskie spotkania i zawsze jest
                      świetnie,czasami są to nawet wieczory z poezją,
                      ale zazwyczaj ploteczki przy kawie i czymś jeszcze ; )
                  • joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 18:59
                    >Jutko już po bólu,chyba nie jest tak
                    żle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka