mammaja 28.01.06, 00:40 Tak, to juz 150 dzisiejki (lub dzisiajki) - wznosze toast za wszystkich udzialowcow tego pieknego watku ))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lablafox Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 09:41 Mammaju wznosze również , oby nam się... Dziś znów mróz -9C teraz . Samochodzy pozamarazane na szaro. Kosy juz wcinają jabłka pod sosenką ,aż im ogonki skaczą. Ja sie nasłuchałam Mozarta na full, wytrwaliśmy do 2 w nocy , dalej niestety oczy sie sklejały i dziwna muzyka jakas była - bo tematy sie zmieniały zbyt szybko . No to pognałam meża i siebie do łózka. dziś rozpoczyna sie chiński ROK PSA a do wiosny tylko 52 dni. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 09:51 Gratuluje jubileuszu! Toast wzniose po poludniu, wszak przed trzynasta spozywac nie wypada Z Dolnego Slaska donosze, ze jest slonecznie, mrozno, czyli b.z. Poza wyjsciem dzis wieczorem, week-end spedzam w domu, w cieple, robiac porzadek w papierach i ksiazkach. I czytajac. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 11:03 Przyłączam się również do toastu ... Nasze ptice też dzisiaj mają radość z nowego karmnika. Jest wygodny, szeroki i własnymi ręcami zrobiony przez mżonka Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 11:12 Gratuluje karmnika Nasz kupny, ale spelnia swoja role. Sojki wlaza i wysypuja na ziemie ziarna i okruchy.Potem przychodzi sunia i wjada ze sniegu.Dziecioly przylatuja do sloninki, eleganckie jak zawsze. Ale pogoda smutna, bez slonca. Planuje wyjscie do przyjeciol, ale jeszcze sie namyslam. Milej soboty! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 12:52 Witam, nasza ptaszarnia jakoś dramatycznie się rozrasta, przepychanki przy jabłkach, jak w kolejce po mięso za PRL-u. Pierwszy raz obserwowaliśmy stadko jemiołuszek wcinające jabłka, do tej pory zadowalały się owocami róży. Od kilku dni pilnował swojego jabłkowego stanowiska kwiczoł, który przegonił nasze kosy, ale teraz on dostał po skrzydłach i musiał ustąpić pod naporem czubatych łobuziaków W karmniku sikory, mazurki, dzwońce, na słoninkach dzięcioł... Co lepsze, do jabłek zawieszonych na płocie zagląda codziennie wiewiórka i obgryza aż jej się uszki trzęsą Lepsze to od kina. Za oknem -5 st, można rzec - upał Zaraz jedziemy obejrzeć Boznańską, choć podejrzewam, że postoimy w kolejce... jutro ostatni dzień. No i cieszę się z jubileuszu)) Miłego dnia, D. Odpowiedz Link
oqo Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 13:15 jest już po 13.00 więc i ja szarpnę coś mocniejszego wznosząc toaścik za autorki(ów) bogato ilustrowanej kroniki codziennej Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 13:40 >No to mamy małą uroczystość: ) Witam i życzę przejemnego weekendu! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 28.01.06, 22:15 W ramach poprawiania nastroju wyskoczylam na "Dume i uprzedzenie". Rzeczywiscie odrwalam sie od szaro - bialej rzeczywistosci, swietne zdjecia, swietnie zrobiony film. Pelny relaks. No ale po powrocie dowiedzialam sie o tragedii w Katowicach i juz mi mniej wesolo. Czy nikt nie mogl pomyslec wczesniej i zrzucic tego sniegu! Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - smutna niedziela : ( 29.01.06, 12:46 >Witam w tę niestety smutną niedzielę. Znowu zarwałam niemal całą noc i teraz czuję się rozbita oraz przygnębiona wiadomościami ze Śląska. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 150 - smutna niedziela : ( 29.01.06, 20:38 Tak, tak smutna niedziela, ze nie bardzo chce sie gawedzic. Wole jakos pomilczec razem z wami. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Po dlugim weekendzie 29.01.06, 23:49 Cztery dni wolnego byly i sie, motylek, skonczyly. Pogoda od srody codziennie taka sama - 30 stopni, slonecznie, lekka bryza. Rano sie wylegiwalismy, potem jakies robotki ogrodowe, obiadek a po poludniami do zachodu slonca siedzielismy na plazy. Niestety, w wodzie bylo pelno parzacych meduz, wiec nie mozna bylo za dlugo bujac sie na falach i skonczylismy w oceanicznym basenie. Wieczorami ogladalismy mecze tenisowe. A teraz rzeczywistosc skrzeczy... Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 C.d. dlugiego week-endu 30.01.06, 10:28 Po raz pierwszy od dluzszego czasu zaspalam, o ile mozna zaspac w dzien wolny - jeszcze wczoraj zdecydowalam, ze dzis zostaje w domu. Papiery walaja sie rozbabrane wszedzie, i musze je posegregowac, wlozyc do teczek etc. Za oknem slonce i snieg. B.z. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: C.d. dlugiego week-endu 30.01.06, 10:47 Dzień dobry, szaro ziewato,rozlaźle, idę sprzątać w szafach.Innym życzę wicęcej entuzjazmu niż ten który całkiem nie wzbiera w mej duszy. Odpowiedz Link
joujou Re: C.d. dlugiego week-endu 30.01.06, 11:17 >Ja wstałam dość wcześnie,bo mam swoje poranne obowiązki,ale dzisiaj musiałam jeszcze sobie dospać godzinkę i jak zrobiło się cichutko w domku,to wskoczyłam ponownie do łóżka-teraz już mi znacznie lepiej : )Jutko okazuje się,że motylka już kiedyś słyszałam,lecz wtedy zabrakło wizji i nie wiedziałam,że to właśnie motylek tak "rzuca mięsem" ; ) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 08:14 >W poniedziałek,chyba mało kto jest zadowolony od rana i mimo zimy "motylki latają" ; )Na przekór wszystkiemu ukłonię się ładnie i powiem Dzień dobry Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 12:02 No i zaczelo sie od poniedzialku fatalnie - mloda z bolem okropnym twarzy. Narazie mamy wizyte u dentysty o 13 tej, potem zobaczymy co dalej.Musialam oczywiscie zweryfikowac swoje plany, bo mloda ledwo zyje. Taki los. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 12:19 Poniedzialek powinien byc wykreslony z kalendarza Nie lubie! W tym wilgotnym, zimnym powietrzu moje stare kosci daja znac o sobie. Ledwo sie dzis ruszam. Przydalby sie jakis sprawny masazysta. Zawine sie w koc i bede czytac ksiazke z... kieliszeczkiem czegos na rozluznienie i rozgrzanie. Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 12:57 Ja lubie poniedzialki.Ale są rozne.Czasem z piekla rodem i mam zle przeczucia co do calego tyg. Ale dzis to nie ten wypadek.Pozegnalam kogos milego milo.Smutno ze juz go nie ma ale przede mną, jak mysle, mily tydzien. Zaraz skoncze robotke i mam tydzien laby a juz kolo lozka ustawiony stosik samych rozrywkowych ksiazek.Na samej gorze swiateczne ktorych nie zdazylam na czas przeczytac: Mitchard i Fanny Flagg. Juz sie ciesze.. Milego tyg.wszytskim zycze.... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:09 Poniedzialek zmeczyl mnie bardzo, mloda ma zajete zatoki - dentysta poslal nas do laryngologa, jeszcze wdalam sie w sprawe pewnej zaburzonej psychicznie osoby, ktora zostala usunieta z mieszkania (wyrokiem sadowym przyznano jej dom pod Poznaniem po rodzicach) a siostrze dotychczasowe ich miejsce zamieszkania. Tyle, ze ona nie chce wyjechac i zbudowala sobie szalas w pobliskim lasku. OPS i straz miejska mialy trudnosci ze znaleziem jej w te mrozy. Mnie sie jakos to udalo.Narazie jest ulokowana w czyms w rodzaju schroniska, ale wiadomo ze zwieje stamtad. Trzeba przedewszystkim, ulokowac ja w szpitalu. Historia jest w ogole niesamowita, bardzo trudno, ale mozna dac zamarznac czlowiekowi psychicznie choremu? I tak koncze dzisiejszy dzionek, bo jutro musze wsatc bardzo rano (jak na mnie). Dado, czy bylas na Boznanskiej? Odpowiedz Link
kornikuno Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:23 Nie cierpie poniedzialkow...pozostalosci z wieku szczeniecego...bo tak doprawdy nie mama na co narzekac... Hmmmmm! chyba dzisiaj jednak ponarzekam, MMZ zostal w domu: obudzil sie z opuchnieta twarza ( jak Murzynek Bambo... No to dzisiaj dentysci i tu i tam popracowali troche... A tak wogole to plucha. Pozdrawiam IzaBella Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:31 Co to jakas zębata zaraza czy co? Twój mąz , córka Mammajki . Ja też opuchłam , z 1 strony i jutro wpadam w objęcia dentysty - ponoć świetnego - pożyjemy ,zobaczymy. Wpadam i wypadam. Dobranoc. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 30.01.06, 22:45 >No to stomatolodzy zacierają ręce i już się cieszą.Życzę Wam zdrówka! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 02:03 Niebo na szaro zasnute, siedze wysoko w budynku z widokiem na panorame Sydney i ciesze sie ze sloneczko na chwile sie wylaczylo. Rano pokropil deszcz, zwalniajac mnie z koniecznosci podlania ogrodu. Przed wyjsciem do pracy spokojnie zrobilam kurczaka po tajsku, ze swieza papryka z ogrodu, imbirem, cebula i czosnkiem, po powrocie z pracy zjemy go z ryzem jasminowym i mlekiem kokosowym. Dzisiaj moja corka zaczela szkole srednia (chlip, chlip), odwiozlam ja do szkoly i odbylam zebranie nowych uczennic i rodzicow, patrzac na morze glowek (corke nietrudno bylo mi znalezc w tym tlumie, bo wsrod rozpoczynajacych nauke jest jedna z zaledwie dziewieciu bialych dziewczynek). Pozegnalysmy sie i z laptopem pojechalam do najblizszej filii firmy. Dziecko ma zadanie dotarcia do mnie do biura po szkole, potem razem wrocimy do domu. Tymczasem mam kolejny raport do zrobienia. Bede dzisiaj mniej pisac, bo musze nadrobic pozne przyjscie do pracy po odprowadzeniu corki do szkoly. Pozdrawiam foremkow i foremki ;oD Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Wtorek z widokiem na spokoj swiety.. 31.01.06, 07:34 U nas jeszcze ciemnawo.Dzisiaj nie jem sniadnia - jade sobie ok 9 zrobic badania. Poezja na glodniaka?? Nic dziwnego,ze marna.. A potem moze jakies zakupy i do domeczku. Tutaj ktos za[ytywal sie Dado czy byla na Boznanskiej.Mnie sie udalo byc w niedziele.Pieknie dzieci malowala,sa takie osbne zamyslone,cos kryja jakas swoja tajemnice.Niektore porterety doroslych sa kiepskie,dosc standartowe.Bardzo dobre przedstawienia pracowni malarskich.To klasyczny temat a Boznanska wnosi do niego cos nowego.Tez wlasciwie jakąs tajemnice- stara sie pewnie przekazać uczucie ktore w niej drzemalo gdy zanurzala sie w to swoje tajemne miejsce.Widzialam w Krakowie okna jej pracowni.Strasznie to zaniedbane.Nie wiem co tam jest ale wyglada jak ruina>To rodzaj takiego wykuszu od podworka.Ciemno tam byc musialo chociaz oczywiscie jasniej niz w zwyklym pokoju. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek z widokiem na spokoj swiety.. 31.01.06, 07:46 >Witam,mnie też upuszczą dziś trochę krwi. Śniadanko,a właściwie jego brak nie jest dla mnie problemem,najgorszy jest brak porannej kawy.Na szczęście mam blisko więc po badaniach wrócę jeszcze do domu i dopiero póżniej wyruszę załatwić pozostałe sprawy. Miłego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 08:13 U mnie tez widok na chmury, ale troche inne, hahaha ))) Musz dzis jechac do sasiedniego miasta zalatwic pare spraw, potem w druga strone do producenta polarow, zobaczyc co ma i ew. cos kupic. Potem praca. Pelen dzien. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
lablafox Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 09:48 Boznańskiej "Nasturcje" ,bardzo lubię. Wygrałam sprawę w sądzie pracy.Teraz muszę poczekać na reakcje przeciwnika. +2 i odwilż z chłodnym wilgotnym wiatrem. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 09:57 >Jestem już po badaniach i właśnie przycupnęłam na chwilę z gorącą kawą. Zaraz wyruszam dalej,choć nie bardzo mam na to ochotę,bo pogoda jak u Lx więc niezbyt przyjemnie.Przejdę się chyba na piechotkę,żeby przy okazji zaliczyć spacerek. Lx to można Ci już gratulować,czy należałoby się jeszcze wstrzymać? Odpowiedz Link
lablafox Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 10:16 Jeszcze się wstrzymaj. Trwało to dokładnie 18 miesięcy. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 11:11 Witam Wszystkich, życzę dobrego dnia. Schniemy z Krowisią po mega spacerze, dziecina ma znowu migrenę, radio Maryja ryczy. Lx trzymam kciuki i życzę cierpliwości. Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 12:30 Pozdrawiam wszystkich z szarego Piaseczna, ale przynajmniej ciepło tu mamy Wczoraj dostaliśmy rachunek za gaz... od dziś piec wyłączamy na dzień. Qurcze, trzeba zakładać dodatkowy sweterek.... Mammaju, byłam na Boznańskiej, odstaliśmy prawie trzy kwadranse, ale kolejka była wyjątkowo rozrywkowa i w dyskusjach wznieśliśmy się na wyżyny intelektualne, chichoczoc radośnie z 10 osób w przód i 10 w tył)) Duch w narodzie nie zdechł jeszcze Sama Boznańska bardzo interesująca, bardzo lubię jej malarstwo, i w ogóle twórczość tego okresu. Wielu obrazów nigdy nie widziałam, niektóre wybitne, inne zdecydowanie nienajlepsze, niektóre, jak "Portret matki" czy duży portret młodego mężczyzny (nie pamiętam tytułu) ujawniają świetny warsztat, i wspaniale odmalowane emocje autorki. To przejmujące, gdy oglądacz po stu z okładem latach, może znaleźć w miękkości pociągnięcia pędzla, czy doborze barwy temperaturę uczuć malarki w stosunku do modela. Po obejrzeniu tej wystawy jeszcze bardziej lubię jej twórczość Poza tym nadal tkwię w kłopotach po uszy, i końca tego stanu nie widać, choć nie, widać - za dwa tygodnie, ale przez ten czas moje kłopoty będą rosnąć w zastraszającym tempie, ale... jeszcze liczę na łut szczęścia))) Pozdrawiam D. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 13:13 >No to tego szczęścia serdecznie Ci Dado życzę! Ja też zrobiłam sobie mega spacer,w międzyczasie wyszło słoneczko,łepetyna przestała mnie boleć więc i "japa" już uśmiechnięta : ) Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 13:40 Widac dzien do bolu glowy stosowny.Dado odezwalam sie na poczte.Ale jesli ci jakos niezrecznie to zrozumiem bo i mi dziwnie jak sie krajana spotka tam gdzie sie czlek wydaje anonimowy.POzdr. i spadam spac bo jakas jestem senna .. Odpowiedz Link
kornikuno Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 13:51 Dien dobry, dzisiaj szaro buro i ponuro, wlasnie wrocilam ze spaceru...nic nie chce mi sie robic, chyba wypije druga kawe... Milego dnia zycze IzaBella Odpowiedz Link
dado11 Poczta:) 31.01.06, 16:21 Odpowiedziałam i przepraszam, że tak długo to trwało D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dado 31.01.06, 22:17 Bardzo ladnie napisalas o Boznanskiej, mam do niej wielka slabosc jako do malarki i postaci! Teraz z powrotem otwieraja Pankiewicza, ktorego obrazom bylo za zimno w te mrozy, tez trzeba sie wybrac!(W Narodowym). Odpowiedz Link
dado11 Re: Dado 31.01.06, 22:31 Idziemy popodziwiać w tym tygodniu, w końcu, rzadko zdarzają się takie wystawy Zresztą lubię monograficzne prezentacje, wtedy można posłuchać, co twórcy w duszy grało, postawić siebie naprzeciw płótna i zobaczyć świat kilku metrów kw. jego oczyma Starać się rozumieć dlaczego taki kąt, taka płaszczyzna, taka barwa, zawsze mnie to fascynowało I czy temat był trafiony, czy nie... Uwielbiam to czytanie z nastroju) I zawsze żałuję, że mi nie jest dane..... Pozdr. D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 14:59 Dado, ladnie piszesz o Boznanskiej. Nie jestem wcale zdziwiona Co do klopotow, nieustajaco sciskam kciuki, i jakby co, nadal sluze pomoca. J. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek z widokiem na chmury 31.01.06, 15:50 Nawet nie mialam czasu zastanowic sie dokladnie jaka pogoda - od rana na spotkaniu zwiazanym z ustawa "przmocowa" - jak to sie przeklada faktycznie na poprawe sytuacji kobiet (bo niestety glownie o kobiety i dzieci tu chodzi) - dobrze, ze sa ludzie, ktorzy naprawde cos robia, zeby bylo lepiej, ale wszystko u nas to droga pod stroma gore i jeszcze z plecakim pelnym kamieni! Z drugiej strony same klopoty, moja Krasnoludka dostala eksmisje po roku walki w sadzie ze spadkobiercami domu, w ktorym mieszka - teraz trzeba dalej ja wspierac. Jak widzicie, nie mam latwego dnia, a czwartek i piatek zapowiadaja sie jeszcze gorzej. Moze dlatego nie mam czasu na pisanie, ale mysle o was!A wiosna i tak przyjedzie. PS.Rachunek za gaz poprostu horendalny ! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Lato wraca po cichutku 31.01.06, 23:00 Wyglada na to, ze u Was wszystkich sie ciagle cos dzieje, moze to na przednowku tak problemow wysypalo? Zdrowia zycze, milego dentysty (jesli wizyta konieczna), wygrania wszelkich spraw sadowych no i niespodziewanego przyplywu pieniedzy gdy zaczyna sie finansowa desperacja. Wczoraj cieszylam sie chlodna i pochmurna pogoda, tymczasem od dzisiaj przez dwa dni ma byc 35-38 stopni, na szczescie kolejne ochlodzenie spodziewane jest w piatek, maja znowu spasc przelotne deszcze a w sobote moze byc nawet burza! Nic to, podlalam warzywka rano, powinny przetrzymac. Ten tydzien powinien byc w miare spokojny - zajecia pozaszkolne jeszcze sie nie rozpoczely, dopiero w przyszlym tygodniu. Corka pozapisywala sie na mnostwo rzeczy (ciekawe, jak bedzie jej szlo z nauka, bo nie wyglada na to, ze bedzie miala czas sie uczyc). O dziwo, strasznie mnie namawia zebym jej pozwolila zapisac sie do sobotniej szkoly polskiej na kurs prowadzony przez Wydzial Edukacji w ramach normalnego programu szkolnego. Uff, ten rok, a szczegolnie pierwsze polrocze zapowiada sie jako jezdzenie po okolicy wozac dziecie na zajecia. Przypuszczam ze znowu schudne, jako ze w trakcie jej zajec bede chodzic na basen, do kina albo do fitnesklubu, bo co mozna zrobic z dwu- trzygodzinnymi kawalkami dnia? I tak mam zawsze w samochodzie recznik, kostium i mate do jogi ;oD Pozdrawiam z biurowego zacisza Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 08:12 Luizo, lezka sie w oku kreci. Ja za oknem mam wielkie galezie sosny, kazda igla grubo pokryta szronem. Skoro swit zadzwonilam do firmy, u ktorej kupuje olej opalowy, i do dwunastej przywioza... Spalam pod dwiema grubymi koldrami, okutana w polar, spodnie do jogi, skarpety - jakos przezylam, nie bylo az tak zle. W domu (na gorze) temperatura 14C. Do konca tygodnia mam nagle duzo pracy, to akurat na olej zarobie (na czesc oleju, przy dzisiejszych cenach...). Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
joujou Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 08:46 >Do tego ponury poranek.Wczorajszy wieczór spędziłam na pogaduchach z przyjacółką,a dziś wstałam chyba "lewą nogą" : ( Jednak wypada powiedzieć: Dzień dobry. Odpowiedz Link
lablafox Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 08:54 Szaro buro i ponuro- jakies mgły , wilgoć w powietrzu itp. 31 lat temu był to wyjątkowo ciepły i słoneczny dzień . Dziś zaczynamy wspólny 31 rok życia, oby tych lat było jak najwięcej. Pozdrawiam otulona w szarościach dnia. Odpowiedz Link
skynews Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 09:14 Lablafox napisała: "Szaro buro i ponuro- jakies mgły" - blekit nieba i slonce, mgla opadla zamarzajac i tworzac fantastyczne bajkowe kompozycje we wszystkich odcieniach bieli - nie trudno to dostrzec - wowczas i zima moze byc piekna. Za wczesnie na narzekanie - styczen dopiero... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: U nas ciągle zima :-) 01.02.06, 09:35 Lablafox, wszystkiego najlepszego) Odpowiedz Link
mammaja Re: U nas ciągle zima :-) 01.02.06, 10:51 Lx, dolaczam do gratulacji! Ponuro w przyrodzie i w nastroju. Wyjazd do banku, do szpitala - uff.... A mogloby byc tak milo! Napalic na kominku, posiedziec z dobra ksiazka! Nic z tego, mammaju, tak karma Odpowiedz Link
ewelina10 Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 12:18 Chyba dzisiaj mamy już luty No i dobrze, że wiosna coraz bliżej. Najbardziej dłuży mi się w listopadzie, chociaż to szczęśliwy miesiąc dla mnie - mam kilka rocznic. Byle do wiosny ... rachunki za gaz są naprawdę strrasznie duże, a temperatura w domu wcale nie za wysoka. Gratulacje Lbx. Rzeczywiście to piękna rocznica, ale hmmm ... jak pomyślę ... u mnie to już "mamuci" czas zleciał Jutro z rana wybieram się nad morze. Może tym razem znajdę swoje drugie szczęście na ziemi Nie będzie mnie 2 dni. Odpowiedz Link
jutka1 Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 12:37 Ew., zycze udanego wyjazdu, pod kazdym wzgledem )) Odpowiedz Link
jan.kran Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 18:39 lablafox napisała: > Szaro buro i ponuro- jakies mgły , wilgoć w powietrzu itp. > 31 lat temu był to wyjątkowo ciepły i słoneczny dzień . > Dziś zaczynamy wspólny 31 rok życia, oby tych lat było jak najwięcej. > Pozdrawiam otulona w szarościach dnia. Serdeczne życzenia wielu ciepłych i słonecznych dni wspólnie )) Pozdrowienia dlą Męża. Kran Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: U nas ciągle zima : ( 01.02.06, 22:24 Ooo, LX, jestem pelna podziwu! 31 lat - gratulacje! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 22:22 Ech, Jutko, lza sie w oku kreci - wielkie galezie sosny, kazda igla grubo pokryta szronem... chyba sie znow wybiore na snieg w lipcu... Zrob chociaz zdjecie tych piknosci Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 23:18 Mam nadzieje, ze jutro rano bedzie tak samo, i zrobie zdjecie - z dedykacja dla Ciebie. Jesli sie uda, i jesli zdjecia mi przypadna do gustu, zamieszcze na stronce ze zdjeciami z Australii w podkategorii "no prosze, do czego musialam wrocic" )) Dam znac Odpowiedz Link
mammaja Re: Dziekuje 01.02.06, 23:25 Cos w tym jest, ze kiedy przeczytalam wasze slowa - ku pokrzepieniu - lzej mi sie zrobilo na duszy Dziekuje, czuje sie mocniejsza. (Dzisiaj musialam poszukac pewnych papierow w mieszkaniu chorej. Jestem pod wrazeniem idealnego ladu w jakim wszystko zostawila, wszak tylko wyszla do miasta - a w papierach taki porzadek, jakby wybierala sie w te dziwna podroz. Refleksja - zrobic porzadek, zebym nie tylko ja wiedziala gdzie co jest. Bo niby mam w teczkach i szufladach, ale nie tak calkiem super. Duzo jednak trzeba powyrzucac za wczasu...) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 23:40 jutka1 napisała: > Jesli sie uda, i jesli zdjecia mi przypadna do gustu, zamieszcze na > stronce ze zdjeciami z Australii w podkategorii "no prosze, do czego musialam > wrocic" )) Wcale nie musialas wrocic - moglas poprosic o azyl ;oD A zdjecie byloby mile widziane. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kazda igla grubo pokryta szronem 01.02.06, 23:56 Pomysl poproszenia o azyl klimatyczny w Australii ciagle mi sie podoba! Jutro wstaje wczesnie (zlecenie ), wiec i wschod slonca zlapie, i -mam nadzieje- szron na sosnie (-ach). Az wyjde do ogrodu, zeby druga sosne za szron uchwycic J. Odpowiedz Link
skynews Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 09:06 "Corka pozapisywala sie na mnostwo rzeczy"..."Wydzial Edukacji w ramach normalnego programu szkolnego..." - to niesamowite - i w tym momencie nastepuje stworzenie geniusza podobnego do kran'owych, a ty sama ciagle chudniesz od chodzenia na basen do kina albo do fitnesklubu i od posiadania zawsze w samochodzie recznika, kostiumu i maty do jogi - i co jeszcze, czy o czyms nie zapomnialas ? Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 11:09 Dzień dobry.Piękna rocznica, ani słowa.Ha!!Gratuluje!!! U mnie ponury dzien.Juz udalo mi sie dowiedziec ze dostane 10 x mniej kasy niz liczylam.Wciaz sie ucze.O krok od zapasci.Ale nic to. Mam dobre roczne perspektywy. Przerywam mily urlop i znowu biore sie za robote.Moze to dobrze ..tak per saldo.Choc teraz doraznie to widze gore wielka jak GOra..Milego dnia,ide na nią wlazic... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Lato wraca po cichutku 01.02.06, 12:36 Annabellee, Przykro mi, wiem jak to jest bo tez na wlasnych bledach sie uczylam. I ucze. Wleziesz na Gore, i zejdziesz, a nastepna to bedzie tylko pagorek Odpowiedz Link
oktoberka Re: Lato wraca po cichutku-ja tam nie wiem o tym:) 01.02.06, 12:52 Witajcie,ja na momencik,bo znów mam takie tempo w robocie,że na nic nie mam czasu, łącznie z dodatkowym myśleniem) Może to i dobrze,bo znów moje demony łby podnoszą i złośliwie zaczynają się uśmiechać,czyli inaczej idę w kierunku MsHyde...) Wiem jedno z szybkiego podczytania - mnie tam nie przeszkadza,że ktoś pisze guwno (a nawet gorzej);zaruwno ()) w sensie formalnym jak i ortograficznym (nie tępię,choć ortografia jest do stosowania w moim odczuciu i wyrazy z błędami świecą mi się na czerwono i pulsują,ale może o to chodzi czasami), więc będę milczeć w takim temacie następnym razem... Co do wycieczek - to nawet ciekawe, jak dla mnie,ale za mało "znam" co poniektórych żeby zrozumieć podstawy,choć coś mi tam kiełkuje....) Z II strony też mi to snu z oczu nie spędza Mimo wszystko i dla wszystkich naprawdę uśmiechnięte,ciepłe,przekorne,szybkie Cmoki) O. PS Luizo,dzięki, te "powtarzalne" dla Ciebie wypowiedzi dla mnie są nowością,a że chcę odbierać sama pewne sprawy, nie korzystam z wyszukiwarki)) Odpowiedz Link
joujou Re: Lato wraca po cichutku-ja tam nie wiem o tym: 01.02.06, 12:58 >Oktoberko,Twoje też??? myślałam,że tylko moje, choć to żadne pocieszenie... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Lato wraca po cichutku-ja tam nie wiem o tym: 01.02.06, 13:08 Dziewczyny, demonom odpor i stanowcze NIE! Wiem, bo u mnie tez czasem goszcza, i wtedy jestem Ms. Jut-yde ))))))) Odpowiedz Link
dado11 Re: Lato wraca po cichutku??? 01.02.06, 15:05 Tak po cichutku, że nic a nic nie słychać, u Jutki już cieplej (od pieca, u nas rześko, z powodu opłat... A mi z nosa cieknie, łeb zaczyna szwankować, łapy lodowate, brrrr... Mam nadzieję, że ta zaraza sobie pójdzie, a tak się starałam z lekarstwem zaordynowanym przez Sky-ja, hmmmm, może za mało?? A wracając do demonów, pognać na różę wiatrów, o! Pozdrawiam pociągająco, D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Lato wraca po cichutku??? 01.02.06, 16:04 Dado, za malo czerwonca i nie widze inaczej! ps. Klopoty sie skonczyly, znaczysia (zam.? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Lato akurat!! 01.02.06, 20:03 annabellee1 napisała: > Dzien z piekla rodem..i tyle... Annabellee, uszy do gory. Jutka ma racje, potem bedzie z gorki. Jestesmy tak jak i Ty w trakcie mozolnego wlazenia pod nia i dokladnie tak samo okazalo sie, ze zaplata za wysilek bedzie to zaplatka. Meza zjadaja nerwy, ja zjadam co mi wpadnie pod reke, ale to wszystko jakos sie potem wyrowna))(przyjdzie walec i wyrowna) Odpowiedz Link
mammaja Re: Lato akurat!! 01.02.06, 20:12 Mialam tak ciezki dzien, ze na zadne mile posty nawet nie ma co liczyc. Poprostu wlanac sie pod prysznic i przezyc do jutra. Jutro walne zebranie UTW, ze zmianami w statucie, mozolnie przygotowywane - sprawozdawczo - wyborcze, pojutrze pogrzeb osoby od wielu lat zaprzyjaznionej, w sobote przewozimy szwagierke do "pensjonatu" dla chorych. Stan jest nadal ciezki ale szpital niewiele moze pomoc i nie chce trzymac takich chorych. Wszystko to bardzo smutne, wiec nie dziwcie sie, ze malo pisze. Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Mammajko 01.02.06, 21:08 Trzymaj sie Mamajko. U mnie tylko wszystko poszlo dzis inaczej i gorzej niz myslalam. Ale tez moja w tym wina ,przynajmniej czesciowo. Gorzej gdy smierc i choroba. Wtedy naprawde niewiele juz mozna.Pozdr.serdecznie i znikam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Mammajko 01.02.06, 21:32 Spod huku roboty wychylam glowe, i tez Ci zycze wytrzymalosci i cierpliwosci. Bedzie lepiej! Odpowiedz Link
dado11 Re: Mammajko 01.02.06, 21:52 Oj niefajnie, niefajnie(( Trzymam kciuki za ogólną poprawę sytuacji, trzymaj się Mm! Pozdrawiam D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sroda 01.02.06, 22:01 Mammajko dopisuje sie do podtrzymujacych Cie na duchu zyczen. Bede myslala w tym tygodniu o Tobie, jesli to moze w czymkolwiek pomoc. Nastroj wsrod forumowiczow minorowy, wszystkim pod gorke, jedynie Lablafox ma okazje do swietowania. Lbx, zycze Tobie i Twojemu mezowi wielu jeszcze lat szczescia. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sky, znowu nic nie zrozumiales 01.02.06, 22:49 Musze dodawac w nawiasach wyrazne emotikony dla Ciebie: [ironia], [z przymruzeniem oka], [sarkazm], ale na razie nie mam na to czasu, wiec nie bede Ciebie wyprowadzac z interpretacyjnego bledu. Pozdrawiam krzyzujac smukle kostki w szpilkach (pod nienagannie uporzadkowanym biurkiem, rzecz jasna) Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Sky, znowu nic nie zrozumiales 01.02.06, 23:04 Dziękuję za życzenia z okazji rocznicy. Kupiliśmy sobie na nowe 30 lat duże szachy - żeby widzieć szachownicę))) no i trafiać ręką w odpowiedni pionek czy figurę bez przewracania sąsiednich)) Można grać również bez okularów), jeszcze. Ewelinie znalezienie "tego miejsca",a reszcie , w tym i sobie tylko "z górki" życzę, z abs-ami oczywiście. Dzień minął szalenie przyjemnie mimo ,że dowiedziałam się ,iż od 2 dni przychodzę do pracy o godzinę za wcześnie.Nie spojrzałam w grafik i tyle. Odpowiedz Link
skynews Re: Sky, znowu nic nie zrozumiales 01.02.06, 23:59 )) Ja tez Cie pozdrawiam martwiac sie jednoczesnie zebys nie schudla za bardzo bo moze byc, ze nie bedzie za co zlapac i co wtedy... Enjoy ! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda i znowu goraco 02.02.06, 00:00 Pozwole sobie sciagnac z Lx: ranek zaczal sie "Szaro buro i ponuro - jakies mgły, wilgoć w powietrzu" przy temperaturze 30 stopni (w cieniu oczywiscie). Teraz przebilo sie slonce, prognoza mowi o 39 stopniach i wieczornych burzach zapowiadajacych ochlodzenie (do 31 stopni) na nastepne trzy dni. Ale to juz chyba ostatni upalny tydzien tego lata, noce sa juz chlodniejsze i cykady cichsze. Tymczasem siedze w biurze, klimatyzacja cicho szumi i moge sobie bimbac na upaly. Wlasnie dostalam emajla z USA z informacja, ze program, ktorego wyniki analizuje, nie zastartuje az do polowy lutego, wiec do tego czasu musze sobie znalezc jakies sensowne zajecie. Chyba sie poedukuje zamiast pracowac - jesli redukcja programow pojdzie dalej, mozliwe ze mnie zwolnia a kazda nowa umiejetnosc zwieksza szanse zatrudnienia na rynku pracy. Jeszcze bym chetnie tu posiedziala bo w przyszlym roku minie 10 lat zatrudnienia i bede miala prawo do trzymiesiecznego platnego urlopu; na szczescie nawet jezeli mnie zwolnia, to za stracony urlop musza zwrocic pieniadze. Tymczasem ciagle trwa lato a australijscy plywacy bija rekordy swiata na Igrzyskach Wspolnoty (Commonwealth Games). Chyba znowu wybiore sie na plaze w ten weekend, z pelnym oprzyrzadowaniem (namiot plazowy, turystyczna lodowka, maly grill, pletwy i maska do nurkowania) i bede siedziec cale popoludnie az do wieczora, wcinajac dojrzewajace wlasnie sliwki i brzoskwinie ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda i znowu zimno 02.02.06, 07:31 Poranek mglisty, swiat jakby z trudem przedzieral sie przez wate. Pije pierwsza kawe z wody ze zrodla: rzeczywiscie czuje roznice w smaku. Odpelzam pracowac Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
annabellee1 Re: Sroda i znowu zimno 02.02.06, 07:45 U mnie zadziwiajaco ciepło jak na ta pora.Zaraz otworze okno i zrobie wietrzenie. Zastanawiam sie co wlasciwie robic.Sama nie wiem.Planowalam urlop kilkudniowy- kolo mnie stos ksiazek do przeczytania i co gorsza zaleglych tygodnikow,ktore sa wiecznym wyrzutem sumienia>Tez tak macie,ze czytacie do tyłu czyli z tyg. opoznieniem??? Z drugiej strony mam zapasc finansowa i na to najlepszym lekarstwem byloby cos wyprodukowac.I tu mam dwie opcje- skonczyc cos co mi zajmie ze 2 msc i przyniesie zadatek wiekszy czy machnac cos mniejszego za mniejsze pieniadze. Ba!!- prychnal kot- jakas taka sygnaturka sie tu szwęda gdzies!! Pozdr wszystkich porannie zamyslona i zafrasowana co by tu... Odpowiedz Link
kornikuno Re: Sroda .... 02.02.06, 08:24 Slonce dopiero przed chwila wstalo wiec szarawo, ale zajdzie kilkanascie minut po 18-tej...dni zdecydowanie dluzsze. Pierwsza kawa wypita. Czka na mnie zelazko ( jak ja nie lubie prasowac...); potem bede robic sledzie, bo od kilku dni leza posolone, wiec moze juz sa OK.... Milego dnia IzaBella Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda .... 02.02.06, 10:30 Witajcie, dzień jak co dzień. Szarość mi nie wadzi, jeno rozdyźdany śnieg, ale i to przeżyję. Praca, psica, koty, rodzinka, to wszystko potrafi zapełnić czas dość dokładnie. Ale w ramach poprawiania sobie nastroju, jak już wszystko mniej więcej obchajtnę (ort zam.), pójdę sobie posznupać w jakiejś księgarni. Chodzi za mną gruba, dobra powieść, której nie da się szybko przeczytać, więc zdąży wgryźć się w codzienność. Macie jakiś pomysł? Odpowiedz Link
joujou Re: Sroda .... 02.02.06, 10:34 >Hej Fed,zabiegana kobieto,dziś już przecież czwartek ; ) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 08:50 >Witam serdecznie i życzę wszystkim owocnej pracy oraz poprawy nastroju(sobie też) Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 10:24 Wpis z podziekowaniami wkleił mi sie między luizę i sky z tytułem wątku ich rozmowy.Wygląda to tak jakbym się wcieła w ich dyskusję , więc przenosze go tu , bo jeszcze raz dziekuje za życzenia na forum i poprzez pocztę. Re: Sky, znowu nic nie zrozumiales Autor: lablafox Data: 01.02.06, 23:04 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Dziękuję za życzenia z okazji rocznicy. Kupiliśmy sobie na nowe 30 lat duże szachy - żeby widzieć szachownicę))) no i trafiać ręką w odpowiedni pionek czy figurę bez przewracania sąsiednich)) Można grać również bez okularów), jeszcze. Ewelinie znalezienie "tego miejsca",a reszcie , w tym i sobie tylko "z górki" życzę, z abs-ami oczywiście. Dzień minął szalenie przyjemnie mimo ,że dowiedziałam się ,iż od 2 dni przychodzę do pracy o godzinę za wcześnie.Nie spojrzałam w grafik i tyle. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:18 Kolejny szarobury dzień. Brak słońca zaczyna mi doskwierać - odczuwam "siadnięcie" nastroju...Muszę się jakoś pozbierać do...pardon - kupy. I chętnie przyjmę od kogoś trochę optymizmu Pozdrawiam Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:21 >Hej Moniu,tylko od kogo,na forum raczej kryzys u wszystkich.Pozdrawiam : ) Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:31 Powiadasz, Jj? A Tobie mordka się śmieje... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 11:51 joujou napisała: > >Hej Moniu,tylko od kogo,na forum > raczej kryzys u wszystkich.Pozdrawiam : ) ********** Przepraszam, ja sie moge z Monia podzielic - wlasnie wyslalam zlecenie, 10 minut przed terminem, hihihi ))))))) Teraz moge pare godzin odpoczac zanim nie zabiore sie za nastepne pilne zlecenie - to ma byc na sobote. Monieczku! Bier (zam. ) ode mnie optymizm, mnie sie mordka smieje mimo pieciu godzin snu Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 12:03 >5 g snu to luksus(przynajmniej dla mnie), jak śpię dłużej,to cały dzień chodzę nieprzytomna. Też nieśmiało poproszę o odrobinkę optymizmu,jak już Jutko dzielisz.Uważaj tylko,bo ustawi się długa kolejka ; )No to gratulacje,że wyrobiłaś się przed czasem i kasiorka wpadnie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 12:08 Joujou, dla mnie 7.5 to minimum potrzebne do normalnego funkcjonowania, ale - niestety - nieczesto mi sie udaje... Prosze bardzo, ile chcesz optymizmu? Kilo? Dwa? Trzy? Komu komu, bo ide do domuuuuu..... A nie, przeciez jestem w domu ;-D Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 12:55 >Wystarczyło deczko i już mi się gęba uśmiechnęła.Wyruszam na duże zakupy,bo pustki robią się w domu,a wtedy znowu Jutko poproszę o następną porcję,bo jak odejdę od kasy to mina mi pewnie zrzednie.Tylko nie rozdaj wszystkiego,ok? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 13:17 Nie rozdam, zostawie troche na leczenie pozakupowego spleenu Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 18:49 Mnie bylo dzis radosnie. Jechalam rano do pracy (rowerem oczywiscie ,jesli ktos jeszcze nie wie)i ogladalam swiat z zachwytem. Wszystko pokryte bylo piekna, biala szadzia. Kazda galazka, suchy badylek, trawa, drzewa posypane byly przez aniolki z nieba bialym pudrem. Nie moglam zbytnio rozdziawiac buzi z zachwytu bo bylo -4 wiec podziwialam z zamknieta, sapiac z uciechy. Takie byle co a jak moze poprawic humor. Mam jeszcze zapas humoru ,moge sie dzielic ze smutnymi. Za chwile przyjda do mnie trzy dziewczyny (w moim wieku) i bedziemy mialy babski wieczor. Bedzie wesolo jak zwykle. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 18:58 >Verbenko miłego wieczoru,my też robimy sobie takie babskie spotkania i zawsze jest świetnie,czasami są to nawet wieczory z poezją, ale zazwyczaj ploteczki przy kawie i czymś jeszcze ; ) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 150 - jubileuszowe ! 02.02.06, 18:59 >Jutko już po bólu,chyba nie jest tak żle... Odpowiedz Link