Dodaj do ulubionych

dzisiajki 154

15.02.06, 17:13
a może ja tak raz zacznę bo mam chwilę zagrypionego(nieptasiego) czasu od
chwili gdy pan prezydent z wielkim hukiem oznajmił całemu swiatu że nie ma
nic nowego do powiedzenia smile .... leczę się więc intensywnie czosnkiem i
aby zabić jego zapach zagryzam grejfrutem,miodem (pitnymsmilei grzanym piwkiem
(ostatnio lechem mocnym ale to z tej samej bajki smile
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: dzisiajki 154 15.02.06, 17:43
      ... czosnek jest skuteczną terapią o ile jesteśmy w stanie przez kilka godzin
      razem z naszym otoczeniem znosić ten przykry zapaszek smile

      Wreszcie mamy "dzisiajki" w męskich rękach to może i radykalniej śniegi nam
      stopnieją i zawita prędzej wiosenka smile)))

      PS' oko życzę zdróweczka smile
      • oktoberka Re: dzisiajki 154 15.02.06, 18:47
        Ponieważ widzę,że tęsknota za mną wprost Was rozsadza wink)- donoszę,że żyję,
        tylko wyjazdowo i nie mam za dużo czasu i możliwości na aktywne uczestnictwo w
        tym forumku,
        pozdrawiam
        Cmoki głośne przesyłamwink)
        O.
        NIe dawajcie się zimie, podobno po niej nastąpi wiosna i latowink))
        • mammaja Re: dzisiajki 154 15.02.06, 19:12
          No wyjsc z domu nie mozna, bo ukradna nawet dzisiajki ! Ale z małej litery to
          jakieś gorsze smile))) A tak naprawde to nie mam patentu, kiedys otwierala je LX,
          moze w męskich rekach rzeczywiscie coś sie poprawismile (e,tam...)
          • jutka1 Re: dzisiajki 154 15.02.06, 20:18
            Szybko dopiszemy do setki, i wezmiesz batute w swoje rece, Mm big_grin

            Oqo, kuruj sie! Czosnek jest dobry na wszystko!
            smile
            • dado11 Re: dzisiajki 154 15.02.06, 20:44
              Mm, masz patent wynikający z tradycji i poprzez zasiedzeniewink Choć oqo zagaił całkiem ładniesmile
              Z tym mocnym Lechem nieco przesadził... ale... Ja tam wolę Beck's i to latemsmile
              Wykonałam zamierzony na dziś plan, a jutro jak się zwlekę, to dzień rozpocznę bohaterskim wypadem do
              siłownismile Na początek jakieś 45 min, a potem 2 razy w tyg. po godzince. Za miesiąc + dieta, będę jak
              witka, szczupła i zwiewna, ale nie do przełamaniawink Oby tylko samozaparcia starczyło!
              Meteorologowie wieszczą nam opady i powodzie, oby się mylili! Za oknem pół metra śniegu, który w razie
              czego nie ma w co wsiąknąćsad(( Pozdrawim, D.
              • skynews Re: dzisiajki 154 15.02.06, 21:52

                Oqo,
                do czosnku to trzeba jeszcze znac odpowiednie zaklecie - inaczej nie pomagasmile
                A wlasciwie to dlaczego nie do znachora/ki lub przynajmniej do lekarza ?
                • oqo Re: dzisiajki 154 15.02.06, 22:57
                  nasi lekarze z uporem maniaka przepisują to co akurat zakontraktowali z firmami
                  farmaceutycznymi i nijak to się ma do faktycznych potrzeb pacjenta (wyjątki są
                  tylko trudno trafićsmileja z reguły dostaję leki poniewierające serce w sposób
                  znaczny mimo doskonałej wiedzy lekarza na temat kondycji mego sercuszka sad
                  to co zjem sam(i wypiję smile to mi nie zaszkodzi.(czytam ulotkismile
                  • skynews Re: dzisiajki 154 15.02.06, 23:13

                    Oqo napisał:

                    "nasi lekarze z uporem maniaka przepisują to co akurat zakontraktowali z firmami
                    farmaceutycznymi i nijak to się ma do faktycznych potrzeb pacjenta (wyjątki są
                    tylko trudno trafićsmileja z reguły dostaję leki poniewierające serce w sposób
                    znaczny mimo doskonałej wiedzy lekarza na temat kondycji mego sercuszka sad
                    to co zjem sam(i wypiję smile to mi nie zaszkodzi.(czytam ulotkismile"

                    Dokladnie !
                    Dlatego w podobnych sytuacjach spotykam sie z Szamanka - ona dokladnie
                    wie co robi, a "sercuszko" po kazdym seansie coraz mocniejszesmile
                    • oqo Re: dzisiajki 154 15.02.06, 23:34
                      z szamanką smilesmilesmile nie chcę próbować bo z racji miękiego (na raziesmile sercuszka
                      finish mógłby sporo zrujnować ....kiedyś mi się śniło że przejechałem
                      człowieka i do dziś czuję jak gość uderza głową w szybę tak jakby to było 10
                      minut temu ....wolę pomyśleć chwilę dłużej bo na spiepszenie zawsze jest czas.
                      • skynews Re: dzisiajki 154 15.02.06, 23:53

                        Owo poczucie, widac, zabija wszelkie inne emocje, ktore moglyby wyzwolic
                        Szamanka - to nie jest dobrze - jak zostawisz myslenie jej, to wszystko
                        bedzie mialo optymalny przebieg i zadnej wpadki tez nie bedzie, jak cosmile
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek szary i pochmurny 15.02.06, 22:26
      Czwartkowy ranek wisi nad glowa szary i pochmurny, co wybitnie spowalnia
      poranne wstawanie. I myslenie tez. W zwiazku z czym nie mysle tylko odwalam
      jakies tabelki, bede analizowac informacje jak sie obudze okolo poludnia.

      Zycze Wam cieplych podmuchow przedwiosnia
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • antyproton Re: Czwartek szary i pochmurny 15.02.06, 23:51
        Odwiedzilam dzis sasiadke.
        Dowiedzialem sie , ze podczas mojego pobytu w Polsce ktos wlamal sie mi do
        mieszkania.
        Sasiedzi w Bozenarodzenie zauwazyli , ze mam wszystkie okna od mieszkania
        otwarte na oscierz (mieszkam na parterze).
        Zadzwonili po karabinierow, przyjechali , zamkneli okna , poustawiali
        porozwalane rzeczy.
        Ja po przyjezdzie zauwazylem tylko jedno uchylone okno ale myslalem , ze
        zapomnialem zamknac przed wyjazdem.
        Poza tym nic nie zginelo !

        I to jest dla mnie najbardziej dziwne w calej tej sprawie.
        Czy to jakis niezrownowazony psychicznie , czy inny czort ?
        Bu, sam nie wiem co o tym myslec.

        Jutro znowu wyjezdzam i teraz mam obawy.
        • oqo Re: Czwartek szary i pochmurny 15.02.06, 23:55
          nic nie zginęło ? to gdzie Ty mieszkasz , na biegunie ?smile
          • skynews Re: Czwartek szary i pochmurny 15.02.06, 23:59

            Moze nic nie bylo w srodku ?smile
          • antyproton Re: Czwartek szary i pochmurny 16.02.06, 00:02
            Jak babcie kocham , ze nic smile))

            Moze wlamywacz byl nastawiony tylko na dolary , brylanty i perly ?

            Wiem jedno , ze milosnikiem ksiazek to na pewno nie byl wink)
            • fedorczyk4 Re: Czwartek szary i pochmurny 16.02.06, 07:56
              No, no, Anty czy Ty przypadkiem nie masz tajnych materiałów poszukiwanych przez
              wywiady wszystkich mocarstw? I w dodatku nic o tym nie wiesz. A może ostatnio
              wpadłeś na pomysł który doprowadzi Cię do epokowego wynalazku. N.p jak stworzyć
              wirus poczucia humoruwink
              W męskich dzisisiejkach dobrego dnia życzę.
              • jutka1 Re: Czwartek szary i pochmurny 16.02.06, 09:14
                Wirusa poczucia humoru Anty nie musi wynajdywac - on juz zarazony! ;-D
            • luiza-w-ogrodzie Anty bedzie sklonowany! 16.02.06, 09:42
              Anty, on pozbieral Twoje wlosy, paznokcie i inne kawalki DNA walajace sie po
              mieszkaniu i bedzie Ciebie KLONOWAL! Geniusz, wiecej Antyprotonow nam tu
              trzeba...

              Luiza-w-Ogrodzie
              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Czwartek szary i pochmurny 16.02.06, 09:17
        Tez szary, tez pochmurny, przede mna dzien pracujacy, tylko klient jak zwykle
        ociaga sie z ostateczna wersja zlecenia. Ten typ tak ma. Jak rowniez tak ma, ze
        placi z duzym opoznieniem... Coz, musze sie nauczyc brac na to poprawke.

        Milego dnia! smile
    • luiza-w-ogrodzie Przeszla burza 16.02.06, 09:34
      Przeszla burza i jest szaro, cieplo i wilgotno i nie chce mi sie wcale ryc w
      garazu w przygotowaniu na sobotnia garage sale. Siedze przed komputerem i
      skanuje obrazki do internetowych albumow. Czy nasza galeria jeszcze dziala?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • dado11 dzisiajki 154-czwartek 16.02.06, 10:15
      Za oknem koszmarsad Wieje, sypie, chlapie, zimno, -2 st, a wiatr powoduje, że jest jeszcze zimniej,
      ciśnienie jak u nieboszczyka, zabieram zabawki i idę poćwiczyćsmile
      Miłego dnia, D.
      • ewelina10 Re: dzisiajki 154-czwartek 16.02.06, 10:37
        Dzień rzeczywiście taki nie zachęcający. Rano cięzko było mnie wyciągnąć z łóża
        i tylko dzięki pełnej mobilizacji mżonka wciągnęłam na siebie dres. Za co
        jestem mu wdzięczna, bo kiedy nie pobiegam sobie raniutko, później jestem zła
        na siebie.

        Dzień jak codzień. Teraz muszę zając się wreszcie papieżyskami, które od kilku
        dni przekładam z jednej przegródki do drugiej, a później czeka mnie wyjazd do
        US i do prokuratury. hmmm znam przyjemniejsze miejsca. Ale najpierw sobie
        zrobimy kawkę, robota przecież nie zając ...

        • kornikuno Re: dzisiajki 154-czwartek 16.02.06, 12:03
          Dien dziwny, raz pada deszcz potem swieci slonce..; a teraz znowu szaro
          i pada....
          Milego dnia
          IzaBella
          • annabellee1 Re: dzisiajki 154-czwartek 16.02.06, 12:35
            Witajcie.Ja juz szmat robotki odwalilam i obiadek zjadlam.Ale on nie trudny byl
            do zrobienia i zjedzenia, bo przeszlam na diete ryzową.Juz jestem glodna co
            bardzo obiecujace jest. ...
            TEraz wracam do materiałow.Cos mi moj nowy laptop szwankuje.Jakis ciemny mam
            obraz.Swiatło na chwile zgasło i sciemnial.Mam nadzieje ze to nic powaznego bo
            zakup tej milej zabawki drogo mnie kosztuje.Ide glodna dalej pracowac. Na raty np.
            Zycze wszystkim milego dnia.POzdr
            • jutka1 Re: dzisiajki 154-czwartek 16.02.06, 13:00
              Annabellee, jesli laptop nie jest podlaczony do pradu, to mogl sie przestawic na
              "power saving mode", wtedy ekran troche ciemnieje.

              Ta dieta ryzowa to zdrowotnie, czy odchudzeniowo?
              • annabellee1 Re: dzisiajki 154-czwartek 16.02.06, 14:32
                Odchudzeniowo.Poprzednio schudłam 2kg w 10 dni..
                Dzieki za rade.Moze i tak bylo,ale syn wpadl jak po ogien i i wyregulowal.Czasem
                dzieci sa pożyteczne.Ja mu pierogi on mi laptopa-wymiana barterowa.Ale nie
                zjadlam i na razie sie trzymam choc odmrozilam moje ulubione z kapusta na ktore
                jakos w zamrazarce trafic nie moglam.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek wieczorem 16.02.06, 12:47
      Niedawno wrocilam od przyjaciolki. Ciemno, za oknem gaworza jesiennie
      swierszcze (nocna zmiana po cykadach w dzien). Dopijam shiraza, wlasnie
      skonczylam wrzucac zdjecia do albumu i odmeldowuje sie w strone lozka.
      Dobranoc wszystkim - odezwe sie za niecale 9 godzin...
      Luiza-w-Ogrodzie
      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Czwartek wieczorem 16.02.06, 12:58
        Shiraza dopijasz, mowisz? Hmmmm.... wink)))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek wieczorem 16.02.06, 13:02
          jutka1 napisała:

          > Shiraza dopijasz, mowisz? Hmmmm.... wink)))

          Asssoooo, nie uolno? flasnie bufffelke skonsssylam i niemoge pisas bo sie
          klafffiatura russsa, do branossss
          • jutka1 Re: Czwartek wieczorem 16.02.06, 13:09
            Spij dobrze, Luizo smile)))))
            • lablafox Czwartek wieczorem , jakie wieczorem? 16.02.06, 14:28
              Dopiero wczesne popołudnie.
              Szaro mgliście , odwilżowo.
              Na jezdniach kałuże i dziury jak po meteroach , a nie zimie , z dachów leci,
              spod kół pluje na ciebie czarna breja.
              Obrzydliwość.
              Tylko w domu siedzieć i cieszyc sie ciepełkiem.
              • verbena1 Re: Czwartek wieczorem , jakie wieczorem? 16.02.06, 18:18
                Witam po dluzszej przerwie.
                Ostatnie dni bylam w nastroju zupelnie "nieprzysiadalnym".
                Wiosenne zmeczenie, zniechecenie , dol - jak kto woli. Troche podczytywalam
                forum ale pisac mi sie nie chcialo. Dochodze powoli do pionu.
                Wyszlam do ogrodu i zobaczylam pierwsze przebisniegi, listki tulipanow i
                hiacyntow. Bedzie dobrze, niech tylko zaswieci sloneczko.
                Wieczorem ide na cotygodniowy babski wieczor, tym razem nie u mnie, co mnie
                jeszcze bardziej cieszy. Rusze sie wreszcie z domu.
                Pozdrawiam "starych" i jak widze nowych forumowiczow.
                • lablafox Re: Czwartek wieczorem , jakie wieczorem? 16.02.06, 19:42
                  To znaczy ,ze obie tak miałyśmy.
                  • mammaja Re: Czwartek wieczorem , jakie wieczorem? 16.02.06, 20:57
                    No dzionek byl z cyklu "biegusiem" - najpierw z Urgun (biala owczarka azjatycka)
                    na korekte ucha, bo cos jej zle przycieli po urodzeniu. Wlasciwie fajnie
                    wygladala, jak w czapeczce na bakier, ale poniewaz ma byc wystawiana corka
                    koniecznie chciala to poprawic.Trzeba ja bylo zawiezc i przywiezc - potem
                    biegusiem z mzonkiem na drugi koniec W-wy do szpitala po ostatnie wyniki i
                    konsultacje, potem biegusiem na wyklad UTW, no i padam.Nawet nie wiem czy
                    poczytam wszystko. Jutro rownie wypelniony dzien - i najbardziej mnie wkurza, ze
                    jezeli moge z czegos zrezygnowac to z pojscia na basen - mojej wielkiej
                    przyjemnosci!
                    • dado11 Re: Czwartek wieczorem , jakie wieczorem? 16.02.06, 21:58
                      No, a ja nie poćwiczyłam?sad((( Ledwie odpięłam się od netu, rozszalała się zawodowa wścieklizna,
                      i do późnych pór korkowych tkwiłam w mieście, potem domowy kieracik i dopiero siędnąć se można...
                      No jeszcze w domu praca ścigała i dopiero jutro okaże się, czy nie ma jakiegoś zawału. Oby nie!
                      Jutro też nie poćwiczę, bo trzeba rękę na pulsie od rana trzymać! Zatem chudnąć zacznę od przyszłego
                      tygodnia... Pozdr, D.
              • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek wieczorem , jakie wieczorem? 16.02.06, 22:20
                lablafox napisała:

                > Dopiero wczesne popołudnie.

                U kogo popoludnie u tego popoludnie a u mnie byla jedenasta wieczorem gdy to
                pisalam...
    • luiza-w-ogrodzie Piatek wstal sloneczny 16.02.06, 22:18
      Piatek wstal sloneczny po efektownej popoludniowej burzy, ale na niebie
      pojawily sie poranne chmurki-baranki, co oznacza ze dzien bedzie pochmurny,
      czyli duszny i goracy. Jakies 32 stopnie, wilgotnosc powietrza kolo 80%.
      Wychodzac dzis do ogrodu pomyslalam ze pranie zmoczone na sznurze po
      wczorajszej burzy predzej sfermentuje niz sie wysuszy. Moze da sie z niego
      zrobic nalewke? Piwo pedzone na skarpetkach, bimber ze spodni... Takie mysli
      mnie nawiedzaly gdy zamiatalam schody do ogrodu na ktorych possum znowu
      nabobczyl. Poranne pulapki; jak nie pajak lapiacy mnie w pajeczyne, to possum
      podklada miny poslizgowe.

      Ale co tam, jest piatek, wiec prawie weekend, jutro robie garage sale i bede
      sie lenic. Poczytam swiezy magazyn "Sukces", podrzucony mi przez dziewczyne z
      warszawskiej filii mojej firmy, ktora ze swoim panem przyjechala do Australii
      na czteroletni kontrakt. Wczoraj sie spotkalysmy i spedzilysmy godzine
      plotkujac nad herbatka. Dzisiaj ma rozmowe w sprawie pracy z moja kolezanka z
      innego dzialu (do ktorej zadzwonilam urabiajac grunt ;oD), ciekawe jak jej
      pojdzie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • fedorczyk4 Re: Piatek wstal sloneczny 16.02.06, 22:26
        To pewnie ta co miała Ci przywieźć książki. Co w końcu wybrałaś? I czy possum
        to po naszemu nie jest opos? To nie jest pytanie podchwytliwe tylko pomocnicze
        w ramach wizualizacji. I jeszcze, czy bobczenie jest słusznych rozmiarów? Piwa
        i bimbru na bieliźnie nie będę realizowała w wyobraźni, zwłaszcza olfaktywnej:-
        )
        • luiza-w-ogrodzie Ksiazki i possumy 16.02.06, 22:33
          Fed,
          wybralam cala kupe ksiazek, ale ona mi nic nie przywiozla, bo nie zdazyla
          kupic, za to obarczyla tym zadaniem siostre, ktora ma wyslac jej wlasne rzeczy
          no i dokupic ksiazki dla mnie. Pozostaje mi tylko czekac.

          A possum to
          nie jest opos. Zadne zwierze australijskie nie zamieszkuje innego kontynentu
          (tylko niektore przelotne ptaki moga byc takie same jak w Azji). Australijska
          fauna i prawie cala flora jest endemiczna...

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • fedorczyk4 Re: Ksiazki i possumy 16.02.06, 22:37
            O cholera lete na Wikipedię bo myslałam że endogenicznasmile)))Dobrego dnia. Le
            mąż idzie z Krowisią na spacer, a ja z Polityką do łóżka.
      • jutka1 Piatek wstal pochmurny... 17.02.06, 09:13
        ... i jakby przedwiosenny. Wczoraj wiekszosc dnia padal deszcz, temperatury
        plusowe, tak wiec sporo sniegu sie stopilo. Pozyjemy-zobaczymy.

        Nastepna robota mi sie zwalila wczoraj wieczorem, wiec znow dzis posiedze przy
        laptopie. Tyz piknie. Zastanawiam sie tylko, jak to jest, ze wszystko zawsze
        jest "na wczoraj"?

        Milego dnia smile
        • annabellee1 Re: Piatek wstal pochmurny... 17.02.06, 10:02
          Dzien dobry. W ramach diety oczyszczajacej ryzowej mialam koszmarne sny i glowa
          mnie upiornie boli.Oczywiscie sie pocieszam,ze mi się toksyny uwalniaja bo
          pewnie tak jest.Niejakie złogi. BRR.
          Mam dzis co nie co do zrobienia,a z tym bolem bedzie po gorke.
          Niemniej miłego dnia!!
          • lablafox Re: Piatek wstal pochmurny... 17.02.06, 10:23
            Annabelle to na pewno toksyny, fuj , a niech sobie idą .Pij duzo wody ,
            szybciej wyjdą.
            Jutko , pracuś z Ciebie , ale mieć prace to szczęście , tak twierdzą bezrobotni.
            Dzis po wczorajszych wieczornno/nocnych opadach śniegu - deszcz.
            Juz nie wiem co lepsze.
            Czy nie mógłby padać suchy śnieg , który znikałby w zetknięciu sie z ziemią?
            Mgła wchodzi między wszelkie zakamraki , buro , ponuro , ale przedwiośnie i do
            wiosny juz tylko31 dni.
            • jutka1 Re: Piatek wstal pochmurny... 17.02.06, 11:08
              Lx, trza (zam. wink na chleb z maslem zarobic.. smile)))

              A klient wlasnie mi przyslal maila, ze zmienila sie koncepcja (znowu) i zebym
              przerwala do czasu, kiedy da sygnal. No to przerwalam. A takie to bylo pilne i
              ostateczne jeszcze wczoraj wieczorem i dzis rano... Ech.
              • joujou Re: Piatek wstal pochmurny... 17.02.06, 11:25
                >Dzień dobry. Wczoraj dosypało śniegu,dziś
                temperatura (-) więc jak tu o wiośnie
                myśleć. Wczoraj Verbena pisząc o wiosennych
                kwiatkach już wzbudziła nadzieje,że wiosenka
                tuż,tuż...Reszta spraw w zawieszeniu...
                • fedorczyk4 Re: Piatek wstal pochmurny... 17.02.06, 11:49
                  Jaki on tam wstał ten piatek. Został ledwo w przykucu. Same problemy. W robocie
                  le męża wszystko nie tak. Strona Francuska daje ciała na wszystkich frontach,
                  strona Polska, świetna merytorycznie, jest denna handlowo-marketingowo. Bueee.
                  No ale jak mawia Jutka trza ryjem do przodu. Więc ruszam na miasto. Dzień
                  pierjedamnoj oczeń zaniatyj. I mało efoktowny. Urzędy, szkoły, lekarze, zakupy
                  i jedna niemiła sprawa osobista do załatwienia. Trzeba będzie wykazać się
                  asertywnością, a jak nie wystarczy (czego niestety się bardzo obawiam) to
                  sięgnąć po mocniejszą broń. Tylko jeszcze nie wiem jaką. Niestety podobno w
                  moim wieku już nie załatwia się spraw przez "solówę". Dobrego dnia życzę.
                  • kornikuno Re: Piatek tutaj sloneczny... 17.02.06, 12:10
                    piekne niebieskie niebo; zakupy zrobione, chalupa ogarnieta .
                    Wracam do mojego archiwum CD, pozniej przejde sie nad Garonne.
                    Milego dnia
                    IzaBella
                    • lablafox Znaazłam ociupinkę wiosny 17.02.06, 14:48
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=36956818&v=2&s=0
                      • ewelina10 Re: Znaazłam ociupinkę wiosny 17.02.06, 17:21
                        ta wiosenka ma szybciutko już do nas zapukać.

                        Dzisiaj się najeżdziłam po mieście. Ciężko się parkuje, wszędzie zwały śniegu
                        zalegają.
                • joujou Re: Piatek wstal pochmurny... 18.02.06, 22:51
                  >Ja od wczoraj wpadłam w jakiś
                  szał porządkowy.Napracowałam się tak,że
                  ledwo chodzę,ale nawet okna pomyłam i
                  wszystko,co tylko wpadło w moje łapki.
                  Teraz jestem z siebie dumna wink i już
                  cieszę się na jutrzejszy dzień.Jeśli
                  wszystko się uda powinien być przyjemny.
    • dado11 dzisiajki 154-początek weekendu 17.02.06, 18:12
      Najeździłam się po mieście po pachy, moje firmowe kłopoty nabrały wymiaru afery międzynarodowej,
      więc grzecznie czekam, aż ktoś mi wyjaśni, gdzie jest ten pies (co go pogrzebali) i w końcu zapłaci!
      Jedno, co pocieszające, że kilka osób już zaangażowało się osobiście w wyjaśnienie zagadki i chyba jest
      bliżej jak dalejsmile Pogoda była pod psem, ale przynajmniej ciepłosmile
      W ramach rozrywek domowych, wlazłam wieczorem w kałużę wody na podłodze łazienki na
      piętrze....dopiero co wykończonej.... chciałoby się zmielić jakieś krwiste przekleństwo przez zęby....
      (.....)... wygląda na to, że wymienione dwa lata temu poszycie dachowe dostało dziurrrrr!!!!! (.....) no,
      pozostaje jeno zęby w ścianę wbićsad((((((
      Niemniej pozdrawiam ciepło...D.
      • jutka1 Re: dzisiajki 154-początek weekendu 17.02.06, 19:00
        Oj, Dado, jaka przykrosc!
        sad
        • dado11 Re: dzisiajki 154-początek weekendu 17.02.06, 19:46
          Święte słowa, droga kumosad(((((
          Idę obejrzeć Bonda, może mi się humor poprawi.....
          Tam na ogół tyle rozwalają, że jakas tam dziura w dachu, to pryszcz...
          D.
          • antyproton Re: dzisiajki 154-początek weekendu 17.02.06, 20:58
            A u mnie dzisiaj bylo pochmurno ale ok.30 stopni .
            No i za 20 minut skonczy sie lykend , bo tutaj niedziela to piatek.
            Na lotnisku tlumaczyli jak krowie , ze do emiratow dla Polakow potrzebna jest
            wiza, ale ja twardo ,ze przeciez bylem w sierpniu z/r i zadnej wizy nie bylo
            trzeba.
            No i koczowalem w Dubaju na lotnisku do 4 nad ranem, cudem udalo mi sie dostac
            ta cholerna wize , niestety w obowiazkowym pakiecie z hotelem w centrum.

            Ja bym chcial tylko jednego od tych arabow,indian,pakistanczykow i innych
            azjatow:
            jak nie wiesz lub nie jestes pewien to powiedz : NIE WIEM .
            Bo kazda niescisla informacja konczy sie lataniem z miejsca w miejsce, od
            okienka do okienka , wydzwanianiem , az normalnie czlowiek po paru godzinach
            moze zamienic sie w zwyklego rasiste choc z zasady nim nie jest.

            Niedlugo znikam, bo tu jest 24.00 smile)
            jak kretyn i tylko
          • mammaja Re: dzisiajki 154-początek weekendu 17.02.06, 21:07
            Dobry wieczor! Wszyscy mielismy wypelniony dzien,ja tez, na szczescie w banku
            szwagierki
            znalazla sie nowa urzedniczka,mloda, kompetentna, ktora nie wydziwia (maz ma
            pelnomocnictwa), zalatwia sprawy. Zastrzeglismy karty, ukradzione w szpitalu
            wraz z portfelem, w poniedzialek znowu trzeba jechac do lekarza pierwszego
            kontaktu po recepty, ktore trzeba bedzie stemplowac w NFZ. Poprostu rozkosz!
            Wszystkie swoje sprawy spycham na drugi plan, bo mzonek nie moze prowadzic auta
            w tym gorsecie, przynajmniej narazie. Ale w ogole to jest piatkowy wieczor,
            niczym sie juz nie przejmuje, uszko Urgun sliczne, chodzi w kolnierzu i wyglada
            jak lampa smile
            • antyproton Re: dzisiajki 154-początek weekendu 17.02.06, 21:14
              Mm ,
              to pewnie cie czeka odpowiedzialna rola drapania mzonka po plecach wink

              Trzymam kciuki za szybkie wyzdrowienie , pomyslnosci !

              smile
              • ewelina10 Re: dzisiajki 154-początek weekendu 18.02.06, 08:27
                Dzionek mglisty, biało dokoło, na drzewach pojawiła się szadź (lubię to
                okreslenie ... brzmi fajnie - szadź smile))

                Jadę zaraz po świeże bułeczki i cosik na obiadek. Będę miała dzisiaj domek
                pełen ludziów smile
                • annabellee1 Re: dzisiajki 154-początek weekendu 18.02.06, 09:22
                  Witajcie..
                  U mnie spokojny dzionek sie zapowiada.Głowa jak nowa.Zaraz bedzie jeszcze lepsza
                  bo wskocze do wanny i ablucje.Potem kaffa i biore sie za czytanie o operze co
                  kazdy przyzna jest przyjemna robotką.
                  Antyproton w emiratch..ach!!! Ja mam cos takiego,ze jak slysze ze gdzies cieplo
                  to zaraz bym sie pakowala.A w marcu to juz natychmiast Ale w tym roku to sie
                  napewno nie wyrobie-zawal finansowy po slubie syna i nowy laptop i ciagna u nas
                  kanalizacje..
                  Ech!!! Moze w kwietniu?? Trzeba marzyc.Sa tez pozytywy.Kot mi nic nie jadł dwa
                  dni i juz mialam weterynarza.. gdy odzył.Tylko go bez przerwy lapie jak siedzi
                  na doniczce.Nigdy dotad mi tego nie robil.Zawsze sie zalatwial w ogrodzie, a ma
                  dran jakies 7/8 lat .Co to moze byc??Starosc?? Sie rozpisalam.Zycze milego ...
                  • jutka1 Re: dzisiajki 154-początek weekendu 18.02.06, 10:03
                    Dzien wstal sloneczny, co juz na starcie wplywa na nastroj smile
                    Dopijam pierwszakawe, zaraz naleje sobie druga, ogien sie pali, gra Trojka.
                    Leniwy sobotni poranek.

                    Za pare godzin wyjezdzam, wprawdzie to tylko 60 km, ale nie wiem, jakie sa
                    warunki wyzej w gorach. Trzeba bedzie uwazac.

                    Milej soboty smile
    • joujou Re: dzisiajki 154 18.02.06, 10:26
      >Witam sobotnio.Za oknem bielutko,wczoraj
      cały wieczór sypał śnieg.Uparła się ta zima
      w tym roku i ciągle podsypuje śniegiem.
      Sobotę zaplanowałam "na roboczo",czyli c.d.
      generalnych porządków i pichcenia w kuchni.
      Odpoczywającym,balującym i w ogóle wszystkim
      życzę przyjemnego weekendu!
      • mammaja Re: dzisiajki 154 18.02.06, 12:45
        Jest slonko, od razu weselej! Annabelle, moze nie urzadzialas obchodow
        Swiatowego Dnia Kota i kot sie obrazil? Anty, drapanie po plecach bedzie raczej
        w drugim rzucie, narazie balabym sie przemieszczen smile
        Niech mi ktos da kopa, zebym zabrala sie za sprzatanie!
        • dado11 Re: dzisiajki 154 18.02.06, 13:09
          Na dworzu ciepło, +7 st, pachnie wiosną, z dachu pada deszcz z rozpuszczającego się śniegu, słońce
          świecismile Zaraz zbieramy leniwe gnaty i na długi spacer z gromadką czworonogów. Roboty domowe jakoś
          poczekają, aż wiosenna potrzeba porządku we mnie wstąpismile Miłego dnia, D.
          • joujou Re: dzisiajki 154 18.02.06, 13:34
            >U nas też wyjrzało piękne słońce i
            od razu weselej.
          • annabellee1 Re: dzisiajki 154 18.02.06, 15:03
            Ja obok Dado rezyduje wiec sie przyłaczam- Jest cudnie!!! I czuje sie wiosne!!
            Co prawda nie spacerowalam ale zrobilam generalnie wietrzenie i w domu zapach
            wiosny.
            A rzeczywiscie dnia kota nie obchodzilam.Moze sie obrazil.
            Obejrzalam Marzyciela na HBO. Ładne.O JJBariem, tym od Piotrusia Pana.Dreczy
            mnie od lat taki problem,ze ja z dziecinstwa pamietam zupelnie innego PIotrusia
            Pana>To bylo jakies dziecko znalezione w parku.Nie wiem co mi sie pomieszalo.A
            moze to byl jakis inny Piotrus.Do dzis panmietam okladke.Cuda niewidy. Musze
            kiedy sie na ksiazkach spytac.
            • kornikuno Re: dzisiajki 154 18.02.06, 17:02
              Dizen piekny, sloneczny: po prostu wiosenny!
              Mammajkosmile nie daj sie i zapomnij o sprzataniu - nie zajacwink
              Antysmile Twoja sytuacje w EA znam z autopsji ( Libia) nie zaszdroszce...
              Do milosniczek kotow: no coz, nalezy pamietac o Waznych Dniach - nie tylko
              kotowwink
              Wszystkim milego sobotniego popoludnia i "wypoczetej" niedzieli
              IzaBella
              • dado11 Re: dzisiajki 154 18.02.06, 18:47
                Po pięknym, słonecznym dniu, długim spacerze z psami, wszyscy koledzy za płotem obszczekani, ptaki
                darły się wniebogłosy, a teraz po sutym obiadku krótka sjesta i do kina, na jakiś lekki sympatyczny film.
                Może "Jak w niebie"? zobaczymysmile
                Pozdr. D.
                • verbena1 Re: dzisiajki 154 18.02.06, 19:23
                  W ramach relaksu wybralam sie dzis do sklepu ogrodniczego. To wlasciwie nie
                  sklep a wielkie centrum ogrodnicze ,gdzie mozna chodzic godzinami.
                  Jak tam juz wiosennie. Narcyze, krokusy,piekne biale ciemierniki, wszystko
                  kwitnace i urzekajace kolorami.
                  Spodobaly mi sie donice na kwiaty pokojowe. W zielono-biale paski, pasowaly jak
                  ulal do moich kwiatkow. Wzielam trzy. Do tego worek nawozu, pek narcyzow i cos
                  tam jeszcze.
                  Pakowalam wszystko do wozka a wewnetrzny glos mowil - kobieto nie zapominaj ,ze
                  jestes rowerem. Co tam, poradze sobie - odpowiedzialam i zlosliwie dokupilam
                  jeszcze worek ziemi do kwiatow.
                  Wyszlam przed sklep i zaczelam glowkowac. Znalazlam duzy karton, zapakowalam
                  wszystko na bagaznik i spokojnie popedalowalam do domu.
                  Nic sie nie stuklo , kwiaty juz przesadzone a ja podziwiam nowe donicesmile
                  • lablafox Re: dzisiajki 154 18.02.06, 20:05
                    verbena1 napisała:

                    > W ramach relaksu wybralam sie dzis do sklepu ogrodniczego. To wlasciwie nie
                    > sklep a wielkie centrum ogrodnicze ,gdzie mozna chodzic godzinami.
                    > Jak tam juz wiosennie. Narcyze, krokusy,piekne biale ciemierniki, wszystko
                    > kwitnace i urzekajace kolorami.
                    > Spodobaly mi sie donice na kwiaty pokojowe. W zielono-biale paski, pasowaly
                    jak
                    >
                    > ulal do moich kwiatkow. Wzielam trzy. Do tego worek nawozu, pek narcyzow i
                    cos
                    > tam jeszcze.
                    > Pakowalam wszystko do wozka a wewnetrzny glos mowil - kobieto nie
                    zapominaj ,ze
                    >
                    > jestes rowerem. Co tam, poradze sobie - odpowiedzialam i zlosliwie dokupilam
                    > jeszcze worek ziemi do kwiatow.
                    > Wyszlam przed sklep i zaczelam glowkowac. Znalazlam duzy karton, zapakowalam
                    > wszystko na bagaznik i spokojnie popedalowalam do domu.
                    > Nic sie nie stuklo , kwiaty juz przesadzone a ja podziwiam nowe donicesmile


                    Piękna jesteś Kobieto na Rowerze.
                    Pozdrawiam .
                    Chętnie pospacerowałabym z Tobą po tym centrum ogrodniczym.
                    • mammaja Re: dzisiajki 154 18.02.06, 22:29
                      No i sobota minela jak z bicza trzsnal. Na spacer z psami nie mozemy chodzic bo
                      Urgun ma wielki plastikowy kolnierz i wyglada jak lampa. Wiec przyjechaly do nas
                      i psy bawily sie w ogrodzie a my z corka obejrzalysmy Harrego Pottera i czare
                      czegos tam z plytki. Obiad byl przasny i wyborny, potem jeszcze spotkanie z
                      przyjaciolmi na temat letnich koncertow. I tak nadszedl wieczor, jaka szkoda, ze
                      nie ma drugiej
                      soboty w zapasie! Acha - moje autko stalo na podjezdzie i tuz za nim zeszla z
                      dachu doslownie lawina zlodowacialego sniegu! To jest rzeczywiscie potwornie
                      ciezkie, taki sniego - lod! Odwalalam z pol godz. zeby wyjechac!
                      Verbeno, dajesz mi nadzieje na wiosne smile
                      • joujou Re: dzisiajki 154 18.02.06, 23:03
                        >Mm u nas takie potężne lawiny
                        schodziły z dachów bloków,jak tego
                        jakoś nie zabezpieczą to dojdzie
                        kiedyś do tragedii.Dachy spadziste i
                        zjeżdżają z nich olbrzymie połacie
                        lodo-śniegu,wielki huk i nawet nie
                        chcę myśleć ile to waży.
                  • joujou Re: dzisiajki 154 18.02.06, 22:56
                    >Verbenko,Ty to jesteś dzielna dziewczyna smile
                  • kornikuno Re: dzisiajki 154 18.02.06, 23:39
                    Verbeno,
                    jestes dzisiejsza Dziawczyna....smile
                    ???zawsze mozna poczekac na odjazd kogos tamwink
                    ....
                    kocham roslinki...kocham zwierzaki
                    Ech!
                    IzaBella
                • annabellee1 Re: dzisiajki 154 18.02.06, 19:26
                  Zagadka Piotrusia Pana rozwiazana. Okazuje sie ze Barrie napisal PIotrus Pan w
                  ogrodach kensingtonskich I ja to czytalam, a nie tego Piotrusia ktorego teraz
                  wszyscy znaja.Miły dzionek. Tylko psy mi na cały dzien znikneły i ciagle ich nie
                  ma.Pewno sie lajdaczą.Ale kiedys w ten sposob zginal moj ulubiony jamnik.Wiec
                  sie niepokoje.Ale gdy natura wzywa to samca nie utrzymasz..
                • joujou Re: dzisiajki 154 18.02.06, 22:55
                  >Coś mi się pomyliło z tym piątkiem.
                  Dado napisz na jaki film się wybrałaś,
                  ja jutro chyba pójdę na "Tylko mnie
                  kochaj"-podobno lekki i przyjemny.
                  • kornikuno Re: dzisiajki 154 18.02.06, 23:07
                    I po dniuwink
                    IzaBella
                  • dado11 Re: dzisiajki 154 18.02.06, 23:13
                    Właśnie wróciliśmy; "Jak w niebie" to film tak słodki jak różowa beza, na koronkowej podkładce z
                    kandyzowaną wisienką "on the top", niemniej dobrze zagrany, z nieco zgranym (zakochany duch)
                    pomysłem, ale do końca trzyma w napięciu, generalnie rozrywka nie wymagająca zaangażowania zbyt
                    wielu szarych komórek, lekka, łatwa i sympatycznasmile Coś pomiędzy "Uwierz w ducha" a "Masz
                    wiadomość". A teraz już znikam, cosik mnie łepetyna pobolewa, mam do poczytania Głowackiego
                    "Z głowy", więc odmeldowuję się szybko pod kołdrę. Dobranoc kochanismile D.
                    • kornikuno Re: dzisiajki 154 18.02.06, 23:49
                      Dado,
                      dzieki "przepis" na film przepysznywink))))))
                      IzaBella
                      PS poszukam tytulu....no coz: jezyk polski takim wlasnie jest!
                      IzaBella
                      • joujou Re: dzisiajki 154 19.02.06, 10:06
                        >Dzieńdoberek smile Poranek leniwy,jak to
                        w niedzielę.Za oknem zaczynają się roztopy,ale
                        i tak zaraz idę na spacer.Odpoczynku,
                        miłego dnia i dobrego samopoczucia(szczególnie
                        tym,co wczoraj balowali-pewnie odkazili organizm i
                        nie ma śladu po katarze i innych dolegliwościach wink
    • fedorczyk4 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 10:46
      Wysylam Wam pospieszne i pobiezne dzien dobry. Czasu brak, ochoty na brak czasu
      tez. I zlosc wewnetrzna na brak ochotysad tak czy inaczej dobrego dnia
      wszystkim zycze.
      • dado11 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 12:45
        Fed, co jeee??? Nie dołkuj, zaraz zadzwonięsmile Na dworzu paskudnie - leje deszcz, na ulicy błocko, +5 st.
        Korniku, film w wersji oryginalnej ma tytuł "Just like Heaven" reż. Mark Waters, USA 2005.
        Pozdrawiam niedzielnie, D.
        • mammaja Re: dzisiajki 154 19.02.06, 13:26
          Sprezylam sie przy troche pracochlonnym obiadku, za oknem znowu mgla i szaro.
          Nawet niedziela nie da odpoczac - ale to winna moje wlasna glowa, w ktorej roi
          sie od pomyslow! Tylko potem realizacja jest pracochlonna smile
          • verbena1 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 13:52
            Mammaju, wydaje mi sie ,ze natlok problemow dziala na ciebie pozytywnie.
            Masz jeszcze sile i ochote na nowe pomysly. Na ich realizacje musisz jednak
            znalezc czas, nie mam pojecia jak to zrobiszsmile
            Zycze powodzenia!

            Wczoraj zasiedzialam sie przy tv do trzeciej w nocy. Po
            obejrzeniu "Pociagu"A.Tarkowskiego i krwawego filmu gangsterskiego mialam
            koszmarne sny. Spalam do 11 i teraz nie moge sie pozbierac.
            Niedziela mglista, slonce przedziera sie powoli. Moze pojde na spacer
            przewietrzyc szare komorki.
            Milego dnia wszystkim
          • jutka1 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 14:02
            Trasa na druga strone gor przeszla moje najsmielsze oczekiwania. Wiekszosc drogi
            to byl slalom miedzy dziurami, niektore wygladaly na 25 cm glebokosci, a to
            wszystko na zakretach i wirazach... Uffff. Potem, w wyzszych partiach, drogi
            57. kolejnosci odsniezania, czyli snieg, lod, i koleiny. Dom gospodarzy pod
            oknami ma ponadmetrowe haldy sniegu, ktory spadl ostatnio z dachu. Zima - w
            odroznieniu od mojej kotliny, gdzie coraz wiecej sniegu stopnialo, i jakby
            powialo pierwszym oddechem wiosny.

            Bylo tam, jak zawsze, fajnie... ale dobrze byc w domu smile))

            Milej reszty niedzieli smile
            • verbena1 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 14:23
              Jutko, wiem dokladnie jak wygladaja gorskie drogi, wspolczuje i podziwiam.
              Kiedys zakopalismy sie dokladnie gdzies wsrod lasow, daleko od ludzi. Nie
              mielismy nawet lopatki ,nie mowiac o rekawicach. Bylo straszno i smieszno ale
              jak widac przezylamsmile
              Mam nadzieje ,ze jestes wyposazona w rozne sprzety ratownicze lub w silnego
              pana do pomocy?
              • jutka1 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 14:48
                NIe bylam wyposazona ani w jedno, ani w drugie smile))
                Przezylam, dotarlam, ale jeszcze miesiac temu nie odwazyla bym sie tam do nich
                pojechac! smile
    • joujou Re: dzisiajki 154 19.02.06, 13:59
      >Ja już jestem po godzinnym spacerze smile
      U nas zrobiło się pięknie:cieplutko i
      piękne słoneczko!!!Nie chciało się wracać
      do domu.Teraz obiad,a wieczorem idę z przyjaciółką
      do kina na prawdziwie "babski film".
      Chyba już zaczynam czuć wiosenkę,bo jakaś
      pozytywna energia we mnie wstąpiła i oby
      została na dłużej.Przesyłam więc i Wam dobre
      fluidki smile
      • antyproton Re: dzisiajki 154 19.02.06, 21:56
        Dzisiaj wybralem sie na zakupy do dzielnicy sklepikow azjatyckich.
        Tlum hindusow,chinczykow,afrykanczykow,arabow i .... rosjan.
        Rosyjski to tutaj po arabskim,hinduskim i angielskim czwarty jezyk w uzyciu.
        Sklepiki , podobne do tych jak w Egipcie w miejscowosciach turystycznych z tym
        ze nie ma naganiania, zaczepiania i mozna sobie spokojnie poogladac.
        Towary docieraja z Azji na drewnianych statkach , w stylu lodzi pirackich ,
        kartony z towarem trafiaja prosto do sklepow, nie ma zadnej kontroli celnej ,
        cla,podatkow itp.
        A ceny sa takie ze juz nigdy nie kupie w Europie zadnego telefonu,aparatu,kamery
        czy dvd.
        Tutaj dopiero sobie mozna zdac sprawe ile zarabiaja na nas markety,hurtownie,
        urzedy skarbowe.
        Jedyny minus to to ,ze nie znosze kuchni arabskiej i codziennie ratuje sie
        swierzutkimi homarami w chinskiej restauracji , ok.10 euro za sztuke .
        To tyle ile kosztuje pizza we Wloszech .


        • fedorczyk4 Re: dzisiajki 154 19.02.06, 22:16
          Anty, a gdzie foty?sad((
          • mammaja Re: dzisiajki 154 19.02.06, 22:33
            Fed, dzwon do Dado, ze obiady sie przelewaja! Trza nowa setke otwierac!
            A swoja droga ten Anty to ma dobrze !
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek znowu szary i deszczowy 19.02.06, 22:41
      Alez to lato jest gorace i mokre! Drzewa i moja corka rosna jak szalone. W
      weekend bylo 36 stopni w cieniu i 80% wilgotnosci, niby nic sie nam nie
      chcialo, ale mnie i syna ogarnal szal aktywnosci. Sprzatnelismy garaz, sobotnie
      garage sale sie udalo, czego nie sprzedalismy, oddalismy do instytucji
      charytatywnej a reszte wystawilismy przed dom do zabrania przez gminne sluzby
      porzadkujace, po tej ciezkiej pracy poszlismy na basen. Niedzielne urodziny
      corki przyjaciolki tez przyjemne, pozostaly czas wolny spedzilismy w basenie.

      W sobote bylam na barbecue w nowej szkole corki, wybrala sobie nietypowy
      instrument do nauki - eufonia( rodzaj rogu, po angielsku euphonium), chyba
      kupie sobie stopery do uszu. W szkole, gdy probowala rozne instrumenty,
      nauczyciele sie zbiegli na glos dzwieku, jaki wyciagnela na eufonii i zgodnie
      stwierdzili ze plucka ma mocarne jak na poczatkujaca. Zobaczymy jak to bedzie...

      Tymczasem jest poniedzialek, siedze w pracy nad herbata ze swiezej melisy, za
      oknami szaro i ciemno, prawie oczekuje sow i nietoperzy przemykajacych wsrod
      eukaliptusow.

      Zycze Wam milego niedzielnego wieczoru albo popoludnia, gdziekolwiek jestescie,
      a teraz zmykam, bo w pracy dostalam nowego laptopa i musze sie do niego
      przeprowadzic ;oD

      Luiza-w-Ogrodzie
      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek znowu szary i deszczowy 19.02.06, 22:47
        Mammajko, tak jest. Luizo Droga nie wiem czy eufonia może być gorsza od
        skrzypiec które znosiłam przez siedem lat. I słowo daję że w pierwszym roku
        otarłam sie o samobójstwo.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek znowu szary i deszczowy 19.02.06, 22:59
          Fed, tu sie zgadzam - wszystko jest lepsze od dzwieku skrzypiec w rekach
          poczatkujacego... Nawet lubie dzwiek eufonii - jest niski i przyjemnie
          wibrujacy, moze corka cos z tego wykrzesze. A w ogole to mam slabosc do
          orkiestr detych oraz kobziarzy szkockich, wiec wytrzymam i te trabe.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • fedorczyk4 Re: Poniedzialek znowu szary i deszczowy 19.02.06, 23:08
            Bardzo lubię kobziarzy i muzykę szkocką. Lubię też folklor bretoński, bo i tam
            kobza jest podstawowym instrumentem. Uwielbiam scenę z filmu o lądowaniu
            Aliantów w Normandii w której wśród huku wybuchów i ogólnego chaosu, Szkoci
            uformowali kolumnę i ruszyli przed siebie za kobziarzamismile
            • luiza-w-ogrodzie Kobziarze 19.02.06, 23:42
              U nas jest troche roznorakich stowarzyszen szkockich, w mojej dzielnicy i w
              sasiedniej spotykaja sie na tance szkockie i na granie na kobzie. W Lithgow (za
              Gorami Blekitnymi) widzialam w zeszlym roku fantastyczna orkiestre kobziarzy,
              gdzie oprocz doroslych graly nastolatki, w tym trzy dziewczyny i byli naprawde
              dobrzy.

              Ale zadna liczba opisow nie przedstawi tego drzenia kolan i gesiej skorki,
              jakie mnie dopadaja na dzwiek kobziarzy grajacych "na zywo". Jesli dodac do
              tego widok silnych, rudo owlosionych lydek i kiltu podbijanego maszerujacymi
              kolanami to sprowadzona zostaje do uczuc dosc podstawowych ;oD

              Pozdrawiam, sluchajac Norah Jones, zamiast kobziarzy, niestety
              Luiza-w-Ogrodzie
              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • fedorczyk4 Re: Kobziarze 19.02.06, 23:44
                Robi mi się to samosmile))))
                • luiza-w-ogrodzie Re: Kobziarze 20.02.06, 00:15
                  fedorczyk4 napisała:

                  > Robi mi się to samosmile))))

                  To musza byc te wibracje w nadkolanowych okolicach ;oD
                  Szkoci wiedza, co robia ;oD
          • lablafox Re: Poniedzialek znowu szary i deszczowy 20.02.06, 09:54
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Fed, tu sie zgadzam - wszystko jest lepsze od dzwieku skrzypiec w rekach
            > poczatkujacego... Nawet lubie dzwiek eufonii - jest niski i przyjemnie
            > wibrujacy, moze corka cos z tego wykrzesze. A w ogole to mam slabosc do
            > orkiestr detych oraz kobziarzy szkockich, wiec wytrzymam i te trabe.
            >
            > Pozdrawiam
            > Luiza-w-Ogrodzie
            > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
            > º>
            > .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´&mac
            > r;`·.¸¸><crying(((º>

            Kobziarzy szamotulskich też? Powinnaś ich pamietać.
      • jutka1 Re: Poniedzialek znowu szary i deszczowy 20.02.06, 07:03
        Mialam nadzieje, ze odespie weekendowe zaleglosci, jesli sie wczesniej poloze..
        a tu po prostu wczesniej sie obudzilam smile

        Siodma rano, a tu juz zupelnie jasno smile

        Jest gesta mgla, na trawie szron. Czyzby znowu wracaly chlody?

        Milego poniedzialku! smile
        • skynews Re: Poniedzialek znowu szary i deszczowy 20.02.06, 07:06

          Dzien dobrysmile

          Milego poniedzialku i calego tygodniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka