Dodaj do ulubionych

Łukaszenka wygrywa...

19.03.06, 23:36

i dobrze, bedzie przynajmniej spokoj na jakis czas.

Enjoy it !
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 00:11
      Tzn dobrze dla kogo? Dla Sky'a ?
      • skynews Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 00:45

        mnie to nie rusza,
        dla spokoju dobrze i Bialorusinow pewnie tez - 89 proc. głosów uzyskal w/g
        wyborczej - chyba swietuja teraz zwyciestwo.

        Enjoy it !
        • jutka1 No comment. No text. 20.03.06, 00:54

          • skynews Re: No comment. No text. 20.03.06, 15:20

            Nie znam w ogole tego tematu, chetnie bym sie cos dowiedzial.

            Enjoy !

    • ord Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 02:32
      Tylko prosze; nie krzyczcie od razu. Ja sie tylko pytam. Facet wygrywa wybory z
      82.6% wiekszoscia, przy 92.6% partycypacji elektoratu. Drugi w kolejce dostaje
      zaledwie 6%. Dane z BBC news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/4821502.stm Nie
      bardzo jestem sobie w stanie wyobrazic oszustwo wyborcze przy tkich liczbach.
      OK, moze bedzie 10, powiedzmy nawet 20% oszustwa, to i tak pozostaje ogromna
      wiekszosc za tym Lukashenko, czy jak mu tam.

      Osobiscie nie jestem zdziwiony; Rosjanie nie maja tradycji demokratycznych -
      wprost spod batoga Cara wpadli w komune. Zaryzykuje stiwerdzenie, ze nawet nie
      lubia demokracji. Mysle, ze zamordyzm jest jedynym logicznym rozwiazaniem dla
      tych ludzi, poniewaz sami czuja sie kompletnie zagubieni bez "wodza". Moze
      wlasnie dobrze by bylo zostawic ich w spokoju? Najlepszym chyba dowodem jest
      Ukraina, ktora wcale nie jest taka szczesliwa w z ta swoja demokracja.

      Inna sprawa, jest ten caly miedzynarodowy ruch rewolucyjny, ktory - pisze na
      podstawie bardzo ciekawego programu w naszej TV - jest calkiem dobrze
      zorganizowana i wyszkolona grupa ludzi, ktorzy wiedza co zrobic aby rewolucja
      zaczac. Maja doswiadczenia w ex-Jugoslawi, Gruzji, Ukrainie... wyglada na to,
      ze Bialorus pisze swoja historie wedlug tego samego scenariousza. Nie ze
      narzekam - tak tylko glosno mysle.
      • fan-j23 Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 08:38
        Według źródeł niezależnych,powinna być druga tura.Oczywiście,że wybory były
        sfałszowane ale tak naprawdę to Łukaszenka i tak by wygrał.Białorusini jeszcze
        nie są gotowi na zmianę,ale pomału dojrzewają.Nikt za nich nie zmieni władzy,a
        oni chyba jeszcze bardziej boją się niewiadomego niż Łukaszenki.Ale za parę
        lat...smile)
      • fedorczyk4 Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 08:43
        Też się cieszę, może wreszcie uda mu się demokratycznie obwołać się (przy
        pomocy referendum i aklamujących tłumów)prezydentem na życie i będzie święty
        spokój. Polacy na Białorusi przestaną jątrzyć, dziennikarze zaczną pisać jak
        trzeba, a opozycja zajmie wyznaczone odgórnie pozycje. 92% to jest czysta i
        nieskalana niczym prawda, to jest niesłychanie patryiotyczny i obowiązkowy
        naród. Chyba tylko w Birmie mają takie same wyniki.
        Zwracam uwagę że nie krzycze, nie obrażam, mało tego nie dyskutuję. Szanuję
        Wasze na ten temat opinie i oczywiście moja jest podyktowana głównie nie
        posiadaniem własnego zdania, otumanieniem przez media i żeńską solidarnością. A
        jeżeli zbrzmiało złośliwie to przepraszam, ja tylko tak sobie głośno myślę. I
        wybacz mi Marku Twoja analiza mentalności białoruskiej nic nie ma wspólnego z
        myśleniem schematami, a Twój wpis Sky z prowokacją.
        • skynews Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 15:45

          Fed,
          bardzo dobry komentarz, podoba mi siesmile

          Jaka tam prowokacja, znamy sie juz troche, a moze jednak prowokacja ale tylko
          troszeczke...
          Nie znam tego tematu w ogole, powiem wiecej: nie mam zielonego pojecia o Bialorusi.
          Sluchalem wieczornych wiadomosci, czytam serwisy online i wszedzie to samo -
          wygral z druzgocaca przewaga oraz ze opozycja mowi o oszustwie.
          Wnioskuje wiec ze dyktator ma jeszcze taka wladze i sile ze za wczesnie jest
          miec nadzieje na bezkrwawe przemiany demokratyczne na Bialorusi.
          Moze nie sa jeszcze do przemian gotowi.

          Dla porownania:
          przywodcy chinscy, na miedzynarodowe zarzuty odnosnie lamania praw czlowieka,
          odpowiadaja do dzisiaj ze "lepiej gdy wszysc maja zarcie niz demokracje".
          Chiny wyrastaja na swiatowa potege gospodarcza a przemiany jednak nastepuja,
          ale powoli.

          Sposob przekazywania informacji dla tzw. ogolu i ich wstepna selekcja to
          ewentualnie osobny temat do dyskusji.

          Enjoy it !


        • ord Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 16:45
          Dorus - przestajmy sie co chwile przepraszac, bo w koncu nikt nikogo tutaj nie
          obraza specjanlnie a te pare slow rzuconych w ferworze dyskucji powinno wlasnie
          tak byc odbierane.

          Czym sie rozni Birma od Bialorusi? Dlaczego jezeli wyniki wyborow nie sa komus
          na reke, to od razu musza byc sfalszowane? Lukashenko to moze i palant, ale
          wygral wybory i koniec. Czy jest to 92 czy 51 procent nie ma to juz wiekszego
          znaczenia - narod wybral, a zawsze i wszedzie znajdzie sie grupa demonstujaca
          niezadowolenie. Wyniki wyborow jedynie pokazuja, ze moja schematyczna analiza
          bialoruskiej mentalnosci nie jest tak wcale pozbawiona logiki.
          • mammaja Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 19:25
            Otoz ja sie calkowicie z Markiem nie zgadzam, ze nie ma wiekszego znaczenia czy
            jest to 51 czy 92%. To ma znaczenie - dla tych, ktorzy beda i kandydowac i
            glosowac za cztery lata. Dosyc udawania demokracji. Jedna sprawa jest to, ze
            wiekszosc Bialorusinow popiera Lukaszenke, ze czuja sie zwiazani z Rosja,a nie z
            Europa. Ale druga sprawa jest zastraszanie ludzi i falszowanie wynikow wyborow.
            To po co w ogole wybory? Popatrzmy z drugiej strony - jezeli kontrkandydat
            zdobywa np. nawet 35% glosow to juz nalezy sie z nim liczyc,reprezentuje bowiem
            1/3 wyborcow. Jest demoralizujace kiedy ludzie wiedza ze przegrali przez oszustwo,
            a nie przez rzetelna "wole ludu". Tak bylo, kiedy w moim okregu wyborczym
            kandydowal przed laty Sekretarz KC - w wynikach mial 98% glosow, a
            przeprowadzany wsrod glosujacych "prywatny sondaz" wykazywal, ze conajmniej 50%
            nie glosowalo na tego kandydata tylko na innych. Czulismy sie wlasnie kompletnie
            oszukani.
            • jutka1 Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 19:38
              Dokladnie tak, Mammaju.

              Ale jesli sie nie sledzi i nie wie, to nie powinno sie wyciagac wnioskow, bo
              beda one smieszne.
              Bialorus jest pogrobowcem CCCP w kazdym calu, wlacznie z farsa wyborow. To, czy
              LukaszekO dostal 89 czy 51 procent pokazaloby tylko na ile rezim sfalszowal
              wyniki wyborow. Najwazniejsze dla cara Bialorusi bylo unikniecie drugiej tury.
              Represje opozycji na dlugo przed wyborami, wlacznie z pobiciami, zatrzymaniami,
              wiezieniem etc.; prawo praktycznie zakazujace dzialanosci niezaleznych od rezimu
              Lukaszenki organizacji pozarzadowych; procesy (i wyroki) o szpiegostwo ludzi
              zaangazowanych w NGOs; etc etc etc. Gorzej niz w PRLu.

              Poza tym podpisuje sie pod porannym wpisem Fedorczyk.

              --
              Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
              Wysadzam skrzynki balkonowe
              • ord Re: Łukaszenka wygrywa... 20.03.06, 20:03
                jutka1 napisała:

                > Ale jesli sie nie sledzi i nie wie, to nie powinno sie wyciagac wnioskow, bo
                > beda one smieszne.

                Czyli zamknij buzie bo nie mowisz zgodnie z Jutkowymi pogladami?

                Poczytaj; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=38859235&v=2&s=0

                Bardzo ciekawa rozmowa i nie tak calkiem jednoznaczna. Mam wrazenie, ze polscy
                rewolucjonisci, pchaja nosy w nie swoje sprawy jak np; na Ukrainie i teraz
                Bialorusi a pozniej caly kraj bedzie plakal ze Rusek niedobry i cos tam nam
                zrobil. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest dla mnie to, ze ci Polscy demokraci
                widza wszystko i radza co robic na zewnatrz a u siebie w kraju jak Kaczynski
                doszedl do wladzy tak dalej rzadzi. To jest dopiero smieszne!

                Mammajo - procent stanowi ogromna roznice w kraju demokratycznym, ale na
                Bialorusi Lukashenko sam fakt ze wygral jest zbyt znamienny aby liczyc drobne.
                Bialorus nie chce zmian i dobrze by bylo, aby co niektorzy u nas w kraju sobie
                to uswiadomili i to szybko, zanim Putin naprawde sie na nas wkurzy.
                • jutka1 Ord 20.03.06, 20:13
                  ord napisał:

                  > jutka1 napisała:
                  >
                  > > Ale jesli sie nie sledzi i nie wie, to nie powinno sie wyciagac wnioskow,
                  > bo beda one smieszne.
                  >
                  > Czyli zamknij buzie bo nie mowisz zgodnie z Jutkowymi pogladami?
                  **********
                  Mark,
                  Znowu zaczynasz swoje zlosliwosci?

                  Jesli sam piszesz, ze nie wiesz i nie sledziles, ale uwazasz ze ...xxx... to
                  wybacz, wnioski, ktore wyciagasz sa nieprawdziwe. Bo bazuja na tym, ze - no
                  wlasnie, "nie sledziles i nie wiesz".

                  To nie sa "Jutkowe poglady". To ze Bialorus jest dyktatura Lukaszenki,
                  nieprzestrzegajaca minimalnych praw politycznych czy praw czlowieka, jest
                  ogolnie znane i uznane przez zarowno rzady tzw. swiata demokratycznego, jak i
                  organizacji miedzynarodowych, od UE i ONZ poczawszy, na OBWE, Banku Swiatowym,
                  EBRD, i innych skonczywszy. Tak wiec to co napisalam, nie ma nic wspolnego z
                  "Jutkowymi pogladami".

                  To, co sie dzialo na Bialorusi przed wyborami tez jest udokumentowane przez
                  "neutralne" zrodla, jesli wolisz slowo "neutralne".

                  Wiec wybacz, ale Twoje zlosliwosci sa nie na miejscu.

                  A rozmowa nie byla o tym czy Polska dobrze robi tak sie angazujac. Rozmowa byla
                  o wyborach na Bialorusi i ich wyniku.
                  Jutka.
                  • ord Re: 20.03.06, 20:26
                    Chill Jutek - nikt tu nie jest zlosliwy a juz na pewno ja.

                    Na Bialorusi jest dyktatura i Lukashenko wygral wybory. Zastanawiam sie jak to
                    mozliwe i dochodze do wniosku, ze moze tam lubia dyktature.

                    Wszystko w tym temacie. Nie widze powodu, abys uznawala moje wnioski za
                    smieszne, bo coz w tym takiego smiesznego? Sa kraje, gdzie kobieta zaslania
                    twarz. Czy w imie demokracji i rownouprawnienia pojdziemy je zrywac? Nie, bo
                    oni tam tak maja i lubia. Moze wlansnie na Bialorusi lubia byc trzymani za
                    morde? Jezeli tak, to jest rzecza zupelnie naturalna ze Lukashenko wygral.

                    Raz jeszcze; najdziwniejsze w tym wszystkim jest dla mnie to, ze ci Polscy
                    demokraci widza wszystko i radza co robic na zewnatrz a u siebie w kraju jak
                    Kaczynski doszedl do wladzy tak dalej rzadzi. Moze wiec tak wiecej naprawiac u
                    siebie a nie pchac sie z dobyrmi radami do innych?
                    • jutka1 Re: 20.03.06, 20:55
                      Jak wedlug Twojej logiki wygladaloby wsparcie "swiata demokratycznego" dla
                      Solidarnosci w latach 80tych? Przeciez byly jakies tam wybory i jakis tam PZPR
                      je wygral? To co, mieli o nas powiedziec tak samo? Widac Polacy tak lubia?
                      • ord Re: 20.03.06, 21:01
                        Najpierw byla Solidarnosc a dopiero potem wsparcie a nie odwrotnie. Inaczej
                        mowiac Polacy sami dokonali zmian a nie zmiany zostaly im dowiezione.
                        • fedorczyk4 Re: 20.03.06, 21:03
                          Czy to oznacza że zaprzeczasz istnienia opozycji na Białorusi? Że Milinkiewicza
                          i jego wyborców niema?
                        • jutka1 Re: 20.03.06, 21:03
                          Opozycja na Bialorusi, wprawdzie nie tak liczna jak Solidarnosc, tez powstala
                          bez niczyjego wkladu. Dobrych pare lat temu.
                        • mammaja Re: 20.03.06, 21:22
                          Trudno powiedziec, ze zupelnie nie obchodza nas losy Bialorusinow polskiego
                          pochodzenia. Dygresja - pierwszy raz pojechalam do Wilna po odwieszeniu stanu
                          wojennego,ale przed okraglym, stolem. Spotkania z Polakami byly dla mnie
                          przezyciem - powiedzieli wprost - "wyscie o nas zapomnieli". Czy mamy jeszcze
                          raz uslyszec to
                          ze strony polskich obywateli Bialorusi? Nikt nie zamierza "robic im rewolucji",
                          ale maja prawo oczekiwac pomocy ze strony tych, od ktorych odgrodzono ich
                          sztuczna kreska na mapie w 45 roku. Jezeli po tylu latach czuja sie Polakami,
                          kultywuja jezyk i kulture - czy nie naleza im sie takie zame wzgledy jakie maja
                          w Polsce mniejszosci narodowe ?
                          A jezeli uwazasz, ze najpierw byla Solidarnosc, a potem poparcie - to sie
                          mylisz. Poparcie bylo wczesniej - chociazby przez mozliwosc sluchania Wolnej
                          Europy, wsparcie Polonii (i nie tylko Polonii)dla wielu dzialan dzieki ktorym
                          powstala Solidarnosc. Gdyby nie to, doradcy nie zjawili by sie w stoczni
                          natychmiast - tylko znowu rozeszly by sie drogi intelektualistow i robotnikow.
                          Mozgi byly przygotowane.
                          A zdanie "mozeby tak nie pchac sie z dobrymi radami a naprawiac u siebie" jest
                          demagogiczne i molo konstruktywne. Tzn., uwazasz, jezeli akurat mamy kiepski
                          rzad, to juz mamy zalozyc klapy na oczy na wszystko co sie dzieje dookola?
                          • mammaja Re: 20.03.06, 22:07
                            Z opinia eksperta zgadzam sie - nie mam zamiaru nikomu robic rewolucjismile Ale to
                            nie znaczy, ze u siebie nie mamy mowic, co o tym sądzimy smile
                            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3224493.html
                            • ord Re: 20.03.06, 22:24
                              A wiec jednak Ruda i troche ja mamy racje; wszystko ma swoj czas - nie byl on
                              jednak teraz. Wracmy do pierwszego wpisu Sky'a; Lukaszenka wygrywa... i dobrze,
                              bedzie przynajmniej spokoj na jakis czas smile)
                              • mammaja Re: 20.03.06, 23:46
                                No tak, ale calkiem pominales moja wypowiedz na temat Polakow na Bialorusi -
                                jak by jej nie bylo smile
                                A mnie sie nie podoba takie "no i dobrze" - i juz. Poprostu jest protekcjonalne,
                                co nie znaczy ze mam zamiar wcinac sie miedzy szynke a kanapke smile
                                • ord Re: 21.03.06, 00:28
                                  Oj przepraszam! Uwazam, ze maja tam bardzo silne poparcie ze strony Macierzy i
                                  nie mam tu tylko naszego forum na mysli. Dadza sobie wiec rade.

                                  To "no i dobrze" jest rzeczywiscie troche za "zimne" smile
                          • ord Re: 20.03.06, 22:15
                            mammaja napisała:


                            > A zdanie "mozeby tak nie pchac sie z dobrymi radami a naprawiac u siebie"
                            jest
                            > demagogiczne i molo konstruktywne. Tzn., uwazasz, jezeli akurat mamy kiepski
                            > rzad, to juz mamy zalozyc klapy na oczy na wszystko co sie dzieje dookola?
                            >


                            Uznaje sile przykladu. Inaczej to jest tak jak doradca finansowy, ktory ma
                            klopoty z braku pieniedzy - smieszy.

                            Dziewczyny - ja naprawde nie popieram zadnego rezimu. Nie jestem za Lukashenko
                            czy innmy Milosheviczem, ale mam problem z faktem, ze rozpatrywane sa tu sprawy
                            wielokrotnie przez pryzmat wlasnego punktu widzenia. Tenze nie jest znowu taki
                            zwykly bo przyznajcie sie; jestescie grupa bardzo inteligentnych (bez
                            watpienia), swiatowych (znajomosc jezykow i wlasne doswiadczenia mieszkania lub
                            zwiedzania wielu krajow), wyksztalconych osob. Taka perspektywa bardzo
                            przeszkadza w zrozumieniu prostego rolnika z biednej wsi w kieleckiem, dlaczego
                            on popiera Leppera, a tym trudniej zrozumiec, dlaczego taki przecietny
                            bilalorusin czuje sie bezpieczniej z juz mu znanym zlem w postaci Lukashenko i
                            woli go od nieznanego zla demokracji. Ja staram sie zwrac na te punkty uwage i
                            to nie tylko li ku robieniu rozmowy ciekawszej, ale pokazaniu, ze nie kazdy od
                            razu mysli kategoriami miedzynarodowej demokracji. Czesto pewna pelna micha
                            baraboli jest silniejszym argumentem niz obietnica MacDonalda na kazdym rogu.
                            • skynews Re: 24.03.06, 15:26

                              Mialo byc w Minsku sto tysiecy demonstrantow a bylo stu ?

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3233688.html
                              Enjoy it !
                              • mammaja Re: 25.03.06, 21:59
                                Wyrazam swoje prywtne potepienie dla pobicia i aresztowania uczestnikow
                                pokojowej demonstracji! I nie bylo ich stu, chyba ze oglada sie bialoruska TV....
                                • skynews Re: 26.03.06, 01:06

                                  Mm,
                                  ze bylo stu demonstrantow to cytowalem za Wyborcza, ktora napisala to kilka dni
                                  temu.

                                  A tak w ogole to Unia Europejska zawiodla znowu: nie uznala oficjalnie wyborow
                                  na Bialorusi za sfalszowane, ale jednoczesnie wpisala Lukaszenke na czarna
                                  liste jako osobe niepozadana, lub cos w rodzaju persona non grata!!!
                                  USA uznaly oficjalnie wybory na Bialorusi za sfalszowane.

                                  Enjoy it !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka