Wiele dziedzin zycia jest regulowanych przez kodeks karny lub cywilny.
Ale jest tez olbrzymia przestrzen aktywnosci ludzkiej , ktora opiera sie tylko
na wzajemnej kulturze, wychowaniu, wyczuciu.
I niestety wiele ludzi nie potrafi sobie zadac troche trudu zeby postepowac
wedle tych niepisanych acz zdroworozsadkowych regul.
Przyszlo mi to do glowy po tym jak wybralem sie pare razy w Polsce na basen.
Nie chce tu pisac , ze to sie zdarza tylko w naszym kraju, co to to nie,
ale akurat wtedy mnie to poirytowalo.
Bedac sam z piecioletnia dziewczynka po skonczonym pluskaniu sie poszlismy
pod prysznic oczywiscie meski.
I tu moja mala towarzyszka miala okazje do ogladniecia calego skladu
instrumentalnego orkiestry dentej , poczynajac od od klarnetow i flautow
a na puzonach i trabkach konczac.
Oczywiscie dziewczynka po przyjsciu do domu oswiadczyla ze juz ze mna nigdy
do przebieralni chlopakow nie pojdzie.
A teraz kilka moich uwag na temat podstawowego zachowywania sie na basenie.
1.Pod prysznicem nie nalezy zdejmowac kostiumu , jezeli nam to osobiscie nie
przeszkadza to uszanujmy prawo do wrazliwosci innych osob , szczegolnie
malych dzieci. To samo dotyczy tez kobiet , podobno sa nawet gorsze niz
mezczyzni ( wiem od pracownikow )

.
Po drugie po basenie nie ma potrzeby do kompletnej , intymnej higieny bo
minimum dobrego sensu nakazuje wziac prysznic w domu przed basenem.
Moja wesolosc wzbudzila ulotka naklejona na drzwiach wejsciowych do
przebieralni z czarna figura podobna jak na wejsciu do toalety z zaznaczonymi
wielkimi czerwonymi punktami , gdzie nalezy umyc sie przed wejsciem do wody.
I na wejsciu dla pan wisiala taka sama z konturem kobiety !
2.Przed wejsciem do wody nalezy poobserwowac przez pare chwil plywajacych a
nastepnie wybrac odpowiedni dla nas tor. Jezeli sa wolne tory to nie ma
problemu , mozemy wskoczyc np. do tego obok slicznie plywajacych dziewczyn
W przeciwnym przypadku wybierajmy ten gdzie inni uczestnicy maja podobna
szybkosc plywania do naszej.Wolniej plywajacym bedzie latwiej i mniej
stresujaco we trojke,czworke na jednym torze niz z 1 lub 2 osobami o wyzszej
predkosci plywania.
Podstawowa zasada jest taka , ze tempo plywania nadaje osoba ktora znajdowala
sie na torze przed nami.
Oczywiscie jest to ogolna zasada , czasami przy duzej ilosci osob na basenie
nie ma innego wyjscia jak wspolne plywanie poczatkujacych i zaawansowanych.
W takim przypadku po wskoczeniu do wody nie zaczynajmy od razu lecz postojmy
przez moment przy sciance zeby pokazac sie innym plywajacym , ze jestesmy i ze
za chwile tez znajdziemy sie na torze.
Plywamy po torze z innymi osobami po naszej prawej stronie , w ruchu
odwrotnym do wskazowek zegara.
3.Nastepna sprawa , ktora mnie osobiscie najbardziej irytuje.
Jezeli widzimy , ze ktos na naszym torze plynie szybciej niz my i na dlugi
dystans , starajmy sie maksymalnie ulatwiac mu wyprzedzanie nas.
Jezeli my sami plyniemy np. 4 dlugosci basenu a pozniej stoimy przez 2
minuty , to przy kazdym doplynieciu do sciany , jezeli mamy taka osobe tuz za
soba zatrzymajmy sie na te chwilke i przepuscmy go.
Zdarza sie tez czesto , ze ktos stojacy od paru minut przy scianie zaczyna
plywanie tuz przed nosem zmeczonego biedaka po 36 dlugosciach basenu .
Pamietajmy , ze dla osoby plynacej juz od dluzszego czasu kazde wybicie
z rytmu powoduje poczworne zuzycie energi i pogorszenie wydolnosci oddechowej.
W sumie mysle , ze wystarczy troche wyobrazni i dobrej woli.