Dodaj do ulubionych

Jak sie zachowac

25.04.06, 20:43
Wiele dziedzin zycia jest regulowanych przez kodeks karny lub cywilny.
Ale jest tez olbrzymia przestrzen aktywnosci ludzkiej , ktora opiera sie tylko
na wzajemnej kulturze, wychowaniu, wyczuciu.
I niestety wiele ludzi nie potrafi sobie zadac troche trudu zeby postepowac
wedle tych niepisanych acz zdroworozsadkowych regul.
Przyszlo mi to do glowy po tym jak wybralem sie pare razy w Polsce na basen.
Nie chce tu pisac , ze to sie zdarza tylko w naszym kraju, co to to nie,
ale akurat wtedy mnie to poirytowalo.

Bedac sam z piecioletnia dziewczynka po skonczonym pluskaniu sie poszlismy
pod prysznic oczywiscie meski.
I tu moja mala towarzyszka miala okazje do ogladniecia calego skladu
instrumentalnego orkiestry dentej , poczynajac od od klarnetow i flautow
a na puzonach i trabkach konczac.

Oczywiscie dziewczynka po przyjsciu do domu oswiadczyla ze juz ze mna nigdy
do przebieralni chlopakow nie pojdzie.

A teraz kilka moich uwag na temat podstawowego zachowywania sie na basenie.

1.Pod prysznicem nie nalezy zdejmowac kostiumu , jezeli nam to osobiscie nie
przeszkadza to uszanujmy prawo do wrazliwosci innych osob , szczegolnie
malych dzieci. To samo dotyczy tez kobiet , podobno sa nawet gorsze niz
mezczyzni ( wiem od pracownikow ) smile .
Po drugie po basenie nie ma potrzeby do kompletnej , intymnej higieny bo
minimum dobrego sensu nakazuje wziac prysznic w domu przed basenem.
Moja wesolosc wzbudzila ulotka naklejona na drzwiach wejsciowych do
przebieralni z czarna figura podobna jak na wejsciu do toalety z zaznaczonymi
wielkimi czerwonymi punktami , gdzie nalezy umyc sie przed wejsciem do wody.
I na wejsciu dla pan wisiala taka sama z konturem kobiety ! smile

2.Przed wejsciem do wody nalezy poobserwowac przez pare chwil plywajacych a
nastepnie wybrac odpowiedni dla nas tor. Jezeli sa wolne tory to nie ma
problemu , mozemy wskoczyc np. do tego obok slicznie plywajacych dziewczyn wink

W przeciwnym przypadku wybierajmy ten gdzie inni uczestnicy maja podobna
szybkosc plywania do naszej.Wolniej plywajacym bedzie latwiej i mniej
stresujaco we trojke,czworke na jednym torze niz z 1 lub 2 osobami o wyzszej
predkosci plywania.

Podstawowa zasada jest taka , ze tempo plywania nadaje osoba ktora znajdowala
sie na torze przed nami.

Oczywiscie jest to ogolna zasada , czasami przy duzej ilosci osob na basenie
nie ma innego wyjscia jak wspolne plywanie poczatkujacych i zaawansowanych.

W takim przypadku po wskoczeniu do wody nie zaczynajmy od razu lecz postojmy
przez moment przy sciance zeby pokazac sie innym plywajacym , ze jestesmy i ze
za chwile tez znajdziemy sie na torze.

Plywamy po torze z innymi osobami po naszej prawej stronie , w ruchu
odwrotnym do wskazowek zegara.

3.Nastepna sprawa , ktora mnie osobiscie najbardziej irytuje.
Jezeli widzimy , ze ktos na naszym torze plynie szybciej niz my i na dlugi
dystans , starajmy sie maksymalnie ulatwiac mu wyprzedzanie nas.
Jezeli my sami plyniemy np. 4 dlugosci basenu a pozniej stoimy przez 2
minuty , to przy kazdym doplynieciu do sciany , jezeli mamy taka osobe tuz za
soba zatrzymajmy sie na te chwilke i przepuscmy go.
Zdarza sie tez czesto , ze ktos stojacy od paru minut przy scianie zaczyna
plywanie tuz przed nosem zmeczonego biedaka po 36 dlugosciach basenu .
Pamietajmy , ze dla osoby plynacej juz od dluzszego czasu kazde wybicie
z rytmu powoduje poczworne zuzycie energi i pogorszenie wydolnosci oddechowej.

W sumie mysle , ze wystarczy troche wyobrazni i dobrej woli.
smile




Obserwuj wątek
    • bodzio49 Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 21:19
      No, bo trzeba było isc pod damski prysznic smile
      • antyproton Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 21:33
        bodzio49 napisał:

        > No, bo trzeba było isc pod damski prysznic smile

        Cos ty !
        Bierzesz mnie za kami-kadze ?
        wink)
        • mela42 Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 21:45
          Widzę Anty, że o sobie pomyślałeś. A biedna dziewczynka, czym sobie zasłużyła
          na taki koszmar? Nie gniewajcie się Panowie, ale w ubraniach wyglądacie
          ciekawiej smile)))
          Z moich pobytów na basanech pamiętam coś takiego jak szatnia rodzinna. To nie
          znaczy, że trzeba być rodziną żeby tam wejśćsmile Przewidziano sytuacje kiedy Pani
          przychodzi z chłopczykiem, a Pan z dziewczynką.
          • antyproton Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 21:52
            Niestety , teraz takich prysznicow "prive" juz nie ma.
            Wiec nie mialem innego wyjscia.
            smile
        • dado11 Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 21:56
          Przez jakiś czas mieszkaliśmy w Niemczech i jako stypendyści mięliśmy karnet na lokalny basen. Po
          kąpieli wszyscy, zarówno panie jak i panowie, zażywali tuszu w strojach Adama i Ewy, i nikt nie robił z
          tego problemu. Dzieciaki z pobliskiego przedszkola, podzielone na grupy damsko-męskie, obsługiwały
          się same. Gdy mąż zabierał córkę na basen (wtedy 4-letnią), prosił o przypilnowanie córki w damskiej
          szatni kogoś z obsługi i doubierał na korytarzu.
          D.
          • antyproton Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 22:24
            Wszyscy razem?
            Fajnie. smile
            Jak bylem nastolatkiem tez tak robilismy po treningu z dziewczynami.
            One dla przyzwoitosci zamykaly oczy .
            smile)
          • ewelina10 Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 22:28
            Anty ciesz się, że nie oskarżono ciebie o molestowanie. A swoją drogą jaki to
            musiał być wstrząs dla małej.
            Chodzę od kilku lat systematycznie na basen. Szatnie męskie są oddzielone od
            damskich i wręcz niemożliwe, żeby taka sytuacja mogłaby się przytrafić.

            A co do basenu proponuję wybudować sobie własny i po problemach.

            Na moim basenie jest 10 torów, z których tylko 3 w tygodniu są dla
            tzw "publiki", reszta torów jest zarezerwowana dla młodzieży szkolnej czy
            innych grup zorganizowanych. Z tych trzech "publicznych" torów: jeden jest dla
            pływających w płetwach, drugi dla pływających "sportowo" a trzeci dla
            pływających słabiej. Czasami zdarzają się jakieś nieprzewidziane sytuacje, ale
            należą raczej do rzadkości. Inną sprawa jeśli ktoś jest naprawdę sportowo
            zaawansowany w pływaniu. MożNa odczuwać pewnien dyskomfort. Zalecałabym
            rezerwację całego toru na czas pływania, albo pozostaje - jak na wstępie
            zalecałam - prywatny basen
            • antyproton Re: Jak sie zachowac 25.04.06, 22:45
              Przy takim podziale torow i jego przestrzeganiu problem jest rozwiazany.
              Niestety to tez rzadkosc, przewaznie jest wolny wybor.
              A wlasny , kryty , co najmniej 25 metrowy basen hmmm.....
              Musialbym najpierw zostac poslem na sejm.
              Ten to wie jak sie zachowac pod prysznicem.
              I nie tylko .
              wink))

              www.youtube.com/watch?v=0lwzGBiXOUU&eurl=
              • skynews Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 01:08

                Troche zbyt konserwatywne to co piszecie, ale zauwazylem to co Dado:
                jak uczestniczylem w treningach klubu plywackiego to czesto wyjezdzalismy
                na zawody i obozy do Niemiec.
                Niemki zmienialy mokre kostiumy na suche odwracajac sie tylko co najwyzej a
                nasze dziewczyny siedzialy caly czas w mokrych, chorujac pozniej
                na nerki i pęcherz.

                Nagosc na plazy czy basenie jest aseksualna.


                Enjoy it !
                • oktoberka Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 14:17
                  Cześćsmile
                  Wczoraj padłam, a tu takie ciekawe tematysmile
                  Moim zdaniem Anty, nie masz racji. 5-letnia dziewczynka jest w stanie sama
                  przebrać się w kostium i przejść pod prysznicami na basen i tam zaczekać na
                  opiekuna; do tego jak pisały dziewczyny, należy i można poprosić jakąś panią o
                  zwrócenie uwagi na małą. Jeżeli idziesz na basen, o którym wiesz,że nie ma
                  wejść rodzinnych, musisz liczyć się z sytuacją jak opisałeś. Nie ma zakazu
                  rozbierania się z kostiumu pod prysznicemsmile, więc nie wymagaj,żeby ktoś, kto
                  nie lubi się mydlić w ubraniu, tak robił. Z jednej strony społeczeństwo nasze
                  zazdrości trochę (ciut chyba wietrząc sensacjęwink) liberalnego podejścia do
                  nagości w takich sytuacjach istniejącego w np. społeczeństwie szwedzkim, a z
                  drugiej strony prezentujemy podobne do twojego podejście czyli trochę
                  oburzenie,że z tej nagości skorzystanosmile
                  Nie każdy przychodzi na basen z domu (ja na przykład mam torbę w pracy i
                  stamtąd jeżdzę bo mam po drodze do domusmile) i jak najbardziej się myję przed
                  wejściemsmile) Fakt,że nie latam goła choć dookoła same baby wynika nie tyle z
                  wrażliwości i przewidywania,że może wejść 5-letni chłopiec ale raczej z
                  wychowania, wrodzonej wstydliowści i strachu przed napastowaniem ze strony pań
                  kochających inaczejsmile) Ale czasem po basenie zdejmuję kostium pod prysznicem
                  (są oddzielone ściankami) i nie widzę powodu, dla którego nie moznaby tak robić!
                  Wydaje mi się,że wszystkie twoje "nie należy, nie ma potrzeby" są subiektywne -
                  ja przynajmniej nie spotkałam basenu z takimi zasadami.
                  A dlaczego kobiety są najgorsze ?- znów się zacznę bać i nie wiem czy nie będę
                  brać prysznica w ogóle ubranasmile)
                  Jeżeli dziecko, z którym byłeś nie było przyzwyczajone do nagości, powinieneś
                  zbadać sprawę przed skorzystaniem z basenu i zastanowić się nad wyborem
                  rozwiązania. Trochę chyba usiłujesz przerzucić "winę" na okoliczności na skutek
                  reakcji dziewczynki.
                  Co do zasad pływania - w większości się zgadzam oprócz wyboru toru - trzeba
                  szukać takiego gdzie pływają umięśnieni, sprawni w pływaniu panowiesmile
                  W Większości basenów - o czym dowiedziałam się nie tak dawno (jestem
                  tuman,fakt), przy okazji szukania w internecie godzin otwarcia basenu,że baseny
                  mają swoje plany i wyznaczone tory np, na pływanie z płetwami itp. Więc nie
                  koniecznie musi być tak jak piszesz, może ciut inaczej ,a część niepisanych
                  zasad jest zwyczajowa i to mozna zaobserowawać jak chodzi się w jedno miejsce
                  dłużej.
                  Jeśli chodzi o orkiestrę, skoro stało się jak się stało, panowie powinni chyba
                  trochę pohamować swoje zapędy kompozytorskiesmile, ale to już kwestia kultury
                  osobistej i dotyczy również i pań, jak najbardziej.
                  Z dziewczynką chyba ktoś spokojnie porozmawiać bo musiało jednak dla niej nie
                  być to obojętne (a może i twoje nerwowe zachowanie miało tu wpływ?)
                  Suma sumarum - żyj i daj żyć innymsmile
                  O.
                  PS
                  Chodziłam z synami na basen - sama- jak byli też w takim wieku (fakt,było ich
                  dwóch) i po pierwszym razie kiedy weszli ze mną przez stronę damską,
                  stwierdziłam że jest to trochę dla wszystkich krępujące i wpuszczałam ich
                  samych do męskiej strony, czekając już potem przy basenie.

                  Z pływackim pozdrowieniem i apelem w drugą stronę niż twój: Dajcie szansę
                  marnym i wolnym pływakom - oni walczą o życie!
                  smile))
                  • antyproton Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 18:50
                    Lomatko , ale elaborat Ci wyszedl.
                    Ja na napisanie czegos tak dlugiego potrzebowalbym pol dnia z zapasem.
                    I daleko by mu bylo do zgrabnosci Twojego .
                    smile

                    Ad meritum :

                    Mnie osobiscie nagosc innych mezczyzn w mojej obecnosci nie przeszkadza i nie
                    rani.
                    Sam nigdy nie pozbywam sie slipek w miejscu badz co badz publicznym nie tyle z
                    poczucia wlasnego wstydu raczej ze wzgledu na to ,ze ktos inny moze miec inna
                    wrazliwosc ode mnie i nie chce mu narzucac mojej nagosci.

                    W konkretnym przypadku akurat byly to prysznice bez przepiezen , mozna by rzec
                    open space wink .
                    Oczywiscie gdybym mogl przewidziec reakcje dziecka zrezygnowalbym z brania
                    prysznicu.
                    Zapewniam Cie tez ,ze istnieja baseny gdzie jest zakaz rozbierania sie i to
                    nie tylko w krajach arabskich.

                    Dlaczego twierdze ze kobiety w tym wzgledzie sa gorsze ?
                    A dlatego ze wiem to z "wiarygodnych" ust mojego instruktora od plywania.
                    Podobny problem maja mamy z malymi chlopcami , kobiety (podobno) wink nie zaczna
                    sie ubierac dopoki nie wytra z chiruriczna dokladnoscia kazdego najmniejszego
                    skrawka swojego ciala i nie wetra w siebie z nabozenstwem swojego ulubionego
                    kremu nawilzajacego. smile)

                    Co sie tyczy torow w basenie to moje uwagi tyczyly sie tylko torow "wolnych"
                    a nie zarezerwowanych dla szkolek lub kursow.

                    Oczywiscie masz w pelni racje ze ci lepiej plywajacy tez powinni szanowac
                    tych plynacych "kijanka" wink) .
                    Nie chlapac po oczach przy wyprzedzaniu ( ja np. zawsze zaprzestaje pracy nog)
                    i zachowywac zawsze pewna odleglosc bez stresowania oddechem na karku .

                    smile

                    • mammaja Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 19:03
                      Z tym serwowaniem nagosci dzieciom (i to nie swoim, a swoim tez) trzeba uwazac.
                      Pamietam doskonal wzburzenie mojego syna (chyba mial z 10 lat), kiedy na
                      dzikiej plazy opalalam sie moja przyjaciolka.Ona zaczela od toples . Jakos to
                      przelknal. Problem dostrzeglam w ogole kiedy sama chcialam zdjac kostium i nagle
                      wrzask "mama nie!" -
                      i tupot malca biegnacego w druga strone plazy uzmyslowily mi ze cos jest "nie
                      tak". Ze wrazliwosc chlopca zostala gdzies drasnieta!
    • skrzydlate Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 20:01
      no wiem, sama z malolatem ganialam na basen, wchodzilam pod prysznic jak wszyscy
      wyszli, bylo na okreslone godziny wiec moglam poczekac dluzej albo wyjsc
      wczesniej z basenu pod prysznic i mlody nie musial ogladac wszystkich pieknosci
      w calej okazalosci, natomiast ja osobiscie nie bardzo sobie wyobrazam jak mam
      sie umyc nie zdejmując kostiumu, na ogol nie ma tego problemu bo robie to tuz po
      saunie tam gdzie nie wchodza dzieciaki, ale jesli akurat ląduje na ogolnym...
      sory.. ale ja sie nie umiem zmyc z basenowej wody w kostiumie jednoczesciowym ,
      rodzice musza jakos zaradzic jesli nie chca aby ich mlode gapilo sie na moje
      cycki itepe itede smile
      • skynews Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 20:19

        ...przepraszam bardzo: ludzie hecę sobie robicie czy jak ?
        Dziesiecioletnie dzieci przerazone nagim cialem ?!
        Zatkalo mnie - nie zalamujcie mniesad((


        Enjoy it !
        • mela42 Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 22:42
          No wiesz, są ciała, które i Ciebie by przeraziły smile
        • verbena1 Re: Jak sie zachowac 26.04.06, 22:42
          Anty, gdybym cie miala w poblizu, stluklabym na kwasne jablko!
          Coz za brak wyobrazni(wiadomo,mezczyzna),wchodzic do meskiej szatni z mala
          dziewczynka. Jesli jest wrazliwa i nie ogladala nigdy nagich ludzi moze miec
          kompleksy na cale zycie.

          Sky, jesli cie zatkalo,niech troche potrzyma,moze zastanowisz sie nad tym co
          piszesz.
          Znam Holenderska rodzine naturystow,maja dwoje dzieciakow. Chodza rozebrani
          rowniez po mieszkaniu,wakacje spedzaja na kampingach naturystycznych,spotykaja
          sie z innymi naturystami.
          Zdawac by sie moglo ,ze dzieci nie powinny miec problemow z nagoscia.
          Po dwoch latach spotalismy sie znowu. Okazalo sie ,ze synek ma ciezka
          nerwice,nie radzi sobie w szkole,musza korzystac z pomocy psychologa bo sprawa
          jest powazna.
          No dobrze, to nie musi miec zwiazku z nagoscia ale moim zdanie ma. Dziecko
          porownuje sytuacje w domu i poza domem. Zyjemy w spoleczenstwie z pewnymi
          zasadami w sprawie ubioru. Wrazliwosc dziecka jest inna niz nasza,nie wiemy jak
          ono reaguje. Pakujemy dzieciaka bezmyslnie w sytuacje ,z ktora sobie nie
          radzi,o ktorej nie potrafi rozmawiac. Pozniej sa rozne skutki.

          Nie jestem staroswiecka, bywalam na plazach naturystow,jestem tolerancyjna ale
          jeze sie natychmiast jak czytam o dzieciach wplatanych w powyzsze sytuacje.

    • luiza-w-ogrodzie Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 02:12
      Nie bralabym piecioletniego dziecka do przebieralni przeciwnej plci,
      szczegolnie, jezeli w domu panuje zasada, ze nikt sie nie pokazuje nago. Dzieci
      bardzo sie krepuja cudzej nagosci i nie wiedza gdzie oczy podziac.

      W damskich przebieralniach przy sydnejskich basenach zazwyczaj wisi notatka, ze
      chlopcow powyzej pieciu lat nie wolno wpuszczac. Na niektorych basenach sa
      przebieralnie rodzinne. Jesli chodzi o prywatnosc doroslych plywakow, prysznice
      sa i z przepierzeniami, i bez. Nie wyobrazam sobie brania prysznicu po plywaniu
      w kostiumie i rzadko widuje kobiety, ktore to robia. Niemal kazda kobieta
      sciaga szmatki i oddaje sie blogiej przyjemnosci masowania, pienienia,
      plukania, wycierania i wcierania. A zeby bylo smieszniej, nie bylam nigdy
      zaczepiana na basenie przez panie "kochajace inaczej", a poza basenem to mi sie
      zdarzalo. Zreszta w Sydney jest kilka basenow znanych jako miejsca spotkan, w
      tym damski basen nad oceanem, gdzie chodza rowniez Arabki kapiace sie w
      ubraniach.

      Co do etykiety zachowania w basenie, tory oznakowane sa ruchomymi tablicami, na
      ktorych jest napisane czy to jest tor "wolny", "sredni" czy "szybki" (gdzie nie
      wolno plywac stylem klasycznym), albo tor dla zabawy (osoby nie plywajace i
      dzieci). Te zasady sa lamane (rzadko) zazwyczaj przez facetow, wymuszajacych
      wyprzedzanie "na trzeciego", straszacych wolniejszych plywakow, zeby ich
      wyploszyc itp Radze sobie z nimi solidnym kopnieciem albo udrapnieciem,
      oczywiscie "niechcacy", po czym sie wynurzam i mowie z usmiechem "Och, jak mi
      przykro, tu taki tlok, moze sprobowalby pan obok na torze dla zaawansowanych
      plywakow?"Ale zdarza mi sie to rzadko - moze raz na kwartal (w basenie jestem 2-
      3 razy w tygodniu).

      Pozdrawiam wszystkich, szczegolnie tych plywajacych
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 02:49
        Sky napisal:
        ...przepraszam bardzo: ludzie hecę sobie robicie czy jak ?
        Dziesiecioletnie dzieci przerazone nagim cialem ?!
        Zatkalo mnie - nie zalamujcie mniesad((
        No i wlasnie po takich wypowiedziach odechciewa sie pisac na forum! Opisalam
        sytuacje, ktora faktycznie miala miejsce i byla dla mnie zaskoczeniem, ale dala
        mi do myslenia. Komentarz idiotyczny! No i co ci poradze, ze tak bylo! mam ci
        tlumaczyc ze dla osoby, ktora przez kilka lat rysuje i maluje modela czy modelke
        po kilka godzin dziennie, nagosc przestaje byc w ogole czyms dziwnym - a dla
        chlopca 10 lat widocznie nagosc matki byla czyms nie przeznaczonym dla widoku
        publicznego. Nie wiem jak tam z tymi kompleksami Edypa, ale wiecej nie
        eksperymentowalam. Szkoda, ze nie odebrales tego subtalnego przeslania, Sky.
        • skynews Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 14:07
          Mysle ze nastapilo pewne pomieszanie lub zbyt malo staranne odroznienie
          pojec: nagosc, seks, erotyka, moze jeszcze cos.
          Nagosc na publicznej plazy, basenie itd. jest calkowicie aseksualna - zakladam
          tzw. normalny przypadek, ale moga byc tez wyjatki lub perwersje, byc moze
          wymagajace leczenia.
          Czyz nie wywoluje wiekszego podniecenia cieniutki i mokry skrawek tekstylny,
          prawie przejzysty, przylegajacy obcisle bezposrednio do ciala ?

          Rysujesz i malujesz od lat akty, "nagosc przestaje byc w ogole czyms dziwnym",
          jakby w ogole mogla byc czyms dziwnym np. obdarciem czlowieka z jakies powloki
          bio-mechanicznej.
          Podczas pracy tworczej, parzac na nagie ciala doznajesz podniecenia innego jak
          tworcze?
          Nie sadze lub nie jest ono na tyle intensywne aby bylo godne uwagi.
          Natomiast po zakonczonej pracy, wieczorem, w okreslonym milym miejscu etc.
          moze sie zdarzyc ze obraz zapisany w pamieci wywola cos slodkiego i przyjemnego.
          Marzenia i pragnienia erotyczne powstaja w swiadomosci.
          Moga byc tez wywolane przez doznania wzrokowe, ale bez zaangazowania wyobrazni
          nic z tego nie bedzie.

          Po co w ogole tworzysz akty ?
          Zeby sobie i ogladajacemu dostarczyc przyjemnych wrazen estetycznych - czy widok
          matki nie jest dla dziecka najprzyjemniejszy ?
          Powstaje nastepne pytanie i nie jest skierowane do nikogo osobiscie:
          co tak przerazilo dziecko, czy moze to ze wczesniej "wkladano" mu do glowy
          ze naga kobieta w pelnym sloncu to dziwka ?

          Wspomnialas o kompleksie Edypa.
          Nie wszystkie teorie i koncepcje Freuda sa dzisiaj aktualne a czesc z nich, w
          swietle najnowszych badan okazala sie wrecz bzdurami.

          ...wiec, albo podyskutujemy powaznie rowniez o naszych doswiadczeniach,
          reakcjach i doznaniach, albo ja sie wycofujesmile


          Enjoy it !
          • jakotakot Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 15:19
            Nie widze nic niewlasciwego w nagosci w miejscach do niej przeznaczonych,
            takich jak prysznic na basenie. Uwazam, ze wiktorianskie ablucje w slipkach sa
            dosyc komiczne w przypadku osobnikow tej samej plci. Mysle tez, ze malym
            chlopcom obserwowanie roznorodnosci ksztaltow i rozmiarow instrumentow moze
            zaoszczedzic calej masy watpliwosci na temat wlasnego wyposazenia smile.
            Wystawianie 5-cio letniego dziecka odmiennej plci na takie doswiadczenia jest
            jednak chyba gruba pomylka. Dales Antos czadu smile)). Na Twoim miejscu
            zalozylabym konto bankowe na rachunki psychiatrycznego leczenia zachamowan
            seksualnych podopiecznej smile.
            Sky, zgadzam sie, ze nagosc nie zawsze jest erotyczna. Pewien brytyjski
            historyk sztuki napisal nawet cala ksiege na temat roznicy miedzy nagoscia, a
            zwykla goloscia. Roznica lezy glownie w kontekscie. Panowie pod Antosiowym
            prysznicem byli po prostu goli, i mysle, ze dziewuszka miala zupelnie inne
            doznania od tych, ktorych doswiadczylaby przed posagiem Apolla, nawet w wersji
            oryginalnej - bez listka figowego smile. Wiek dziecka nie jest bez znaczenia. Duzo
            mlodsze dzieci nie maja jeszcze wyksztalconego poczucia odrebnosci plciowej i
            mojego synka do momentu, gdy zaczal reagowac na te roznice kapalam w damskim
            prysznicu z czystym sumieniem. Na plazy ganial z goly tylkiem, ku zgorszeniu
            pruderyjnych Amerykancow ( nie pojme nigdy, co moze byc niewlasciwego w widoku
            kawalatka skorki petajacego sie miedzy nozkami dwulatka i pupy jak sliwka ?) ,
            ale od momentu, gdy pojawily sie pierwsze objawy wstydu, zaslaniamy wszystkie
            klejnoty szczelnie. W odroznieniu od Papuasow czy Pigmejow zyjemy w kulturze, w
            ktorej nagosc nie jest chlebem powszednim , i musimy ja naszym kielkujacym
            sexualnie pociechom dozowac dyplomatycznie - bez histerycznego chronienia
            przed nia, ale tez bez walenia obuchem w leb.
            Zgadzam sie w kwestii pokracznych plywakow bezczelnie utrudniajacych bardziej
            zawansowane wyczyny innym - do brodzika z nimi !
            • antyproton Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 20:07
              No dobra ,
              w koncu jestem facetem ,
              wiec nastawiam moja skapo owlosiona i z oznakami siwizny piers
              i bijcie ile wam sie podoba.

              U mnie to normalne , ze ponosze konsekwencje za winy innych.
              Ja nie wchodzilem z maluchem pod prysznic gdzie juz bylo pelno rozneglizowanych
              panow.Wyczekalem moment gdy nie bylo nikogo, liczylem na to ze jak wejdzie
              ktos i zobaczy mala dziewczynke to jakis impuls mu przebiegnie miedzy
              dwoma neuronami.
              No ale mialem pecha i natknalem sie na jednoneuronowcow. wink

              Jezeli w niewielkim pomieszczeniu w ktorym mozna palic sa male dzieci upowaznia
              mnie do swobodnego palenia papierosow bo przeciez mam do tego prawo?



              • mammaja Re: Jak sie zachowac - do sky 27.04.06, 20:25
                Po pierwsze pisalam o programie studiow, gdzie rysunek i malarstwo z modela
                obowiazywalo przez kilka lat. Pozal sie Boze, jacy ci modele - coz moze miec
                wspolnego z erotyka stary chlop, biegajacy po pracowni w czasie przerwy w
                wysokich butach i, jak to mowia, gorale - "po piedziestce ,bezkurcyja, winksa
                torba niz fuzyja!" czy stare k. spod Dworca Glownego w Krakowie, ktore jak juz
                klientow nie stawalo dorabialy pozowaniem. Dlatego uwazam, ze nikt nie powinien
                narazac dzieci na widoki raczej z Goyi niz z Boticellego. Jezeli chodzi o to co
                pisalam, to i tak sie nie zrozumiemy.Pozostanmy przy nartach.
                • skynews Re: Jak sie zachowac - do sky 27.04.06, 22:25

                  Jest raczej wrogie ludziom to napisalas o tych spod dworca.

                  "Dlatego uwazam, ze nikt nie powinien
                  narazac dzieci na widoki raczej z Goyi niz z Boticellego" - wycofuje sie
                  ostatecznie bo jeszcze przypadkiem przeczytam ze Narodziny Wenus to pornografia.

                  Dobrze ze sie w koncu zrozumielismy ze...sie nie rozumiemy.

                  Ebjoy it !
                  • jakotakot Re: Jak sie zachowac - do sky 27.04.06, 22:50
                    Sky , nie rozumiem Twoich reakcji na posty Mammaji. Nagosc w gronie rowiesnikow
                    i obcych ludzi to jedno, a nagosc czlonka rodziny odmiennej plci( tabu w naszej
                    kulturze ) todrugie. Ja mojego syna chowam nie chroniac go zupelnie przed
                    kobieca nagoscia w
                    sztuce, telewizji, czy prasie ( Payboya mu jeszcze nie kupuje smile ), ale od
                    momentu, gdy zauwazylam jakas trudna do ujecia slowami niezrecznosc sytuacji,
                    przestalam sie z nim kapac i paradowac mu przed nosem w stroju Ewy. Uwierz mi,
                    ze trudno znalezc osobe mniej pruderyjna ode mnie. Byla to z mojej strony
                    reakcja zupelnie instynktowna i uwazam - sluszna. Masz core ? Jak masz to
                    pogadamy, jak nie masz, to nie zrozumiesz...
                  • monia.i Re: Jak sie zachowac - do sky 27.04.06, 23:43
                    Sky - a Ciebie to dziwi, że pięcioletnia dziewczynka może być nieprzyzwyczajona
                    do widoku nagich, obcych panów?
                    • skynews Re: Jak sie zachowac - do sky 28.04.06, 01:09

                      Nie dziwi mnie że może być nieprzyzwyczajona,
                      dziwi mnie ze jest nieprzyzwyczajona i nieprzygotowana.
                      Mam corke i tym bardziej nie rozumie a poza tym napisalem juz ze sie wycofuje
                      bo dyskusja traci mi mimo wszystko "pozycja misjonarska".

                      Enjoy !
              • jakotakot Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 22:15
                Hehe , ale mi sie pieknie zaCHamowalo.
                Antek, bo to trzeba, niestety za innych myslec... Ale juz Cie wiecej bijac nie
                bede, bo objawiles okolicznosci lagodzace smile.
                • antyproton Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 23:07
                  W sumie to tak mnie nastraszylyscie , ze teraz zaczynam sie obawiac.
                  Czy naprawde myslicie , ze takie wydazenie moze wplynac na przyszly stosunek
                  dziewczynki do odmiennej plci ??
                  Sytuacje moze pogorszyc fakt , ze jej mama po bardzo nieudanym malzenstwie
                  uwaza mezczyzn za uczuciowych popaprancow.

                  To ja juz na wszelki wypadek od jutra bede bral prysznic po basenie w szlafroku.

                  smile
                  • fedorczyk4 Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 23:18
                    Anty, popełniłeś błąd. Dziecko płci żeńskiej nie ma prawa bytu w ubieralni
                    męskiej i koniec. Ten kto dziecinę zabiera na basen musi przewidzieć takie
                    sytuacje. Jako posiadaczka 2 egz. pci męskiej i 1 żeńkiej, albo wlokłam le męza
                    ze sobą, albo prosiłam o pomoc sztniarza. Wiem ze golizna bywa nieestetyczna,
                    ale nie dla estetyki wlasnej, albo widzów chodzę na basen. Nie będe myła
                    kostiumu jesli prezde mną cały dzień znoju. Muszę umyć człowieka.
                  • jakotakot Re: Jak sie zachowac 27.04.06, 23:18
                    Antosiu , prysznicuj sie goly (ehem...) tylko malych dziewczynek ze soba nie
                    ciagaj smile.
                    A malej z czasem szok przejdzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka