mammaja 14.06.06, 16:08 Szybko leca nasze dzisiejki - zakladam watek specjalnie na nadchodzacy lykend (podoba mi sie ta pisownia!) Bawcie sie, wypoczywajcie, piszcie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 14.06.06, 16:10 No i z pospiechu polknelam jeden numerek dzisiejek Albo admin skasuje, albo polecimy jak jest, przepraszam, bardzo sie spiesze Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 14.06.06, 17:19 >Lecimy jak jest Upał,ale w pracy bardzo ulgowy dzień,najbardziej zmęczyło mnie wyszukiwanie sobie zajęcia,bo jakoś nie lubię tak bezczynnie. Humorek mi dopisywał aż do powrotu do domu,ale mniejsza z tym.Zrobiłam sobie kawkę i zasiadłam do czytania,no i wkurzyłam się jeszcze bardziej. Oktoberko śpię szybko,bo nie mogę się przestawić z markowania(tak mam od najmłodszych lat), a wstaję około g.4 hihi niektórzy z Was dopiero kładą się spać o tej porze. Odnośnie picia wypowiedziałam się na wątku o lekarzach i dopiero zauważyłam,że sądzisz podobnie.Ciekawi mnie,co myślą inni żyjący tu i teraz...Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 14.06.06, 21:44 Nasi grają, pewnie nic nie ugrają, ale szczęść im Boże... Dzień był piękny jak marzenie, byłam na siłowni, popłaciłam dziesięcinę (a właściwie pięćdziesięcinę albo cóś), zrobiłam mnóstwo zwyczajnych rzeczy, o których nawet nie warto wspominać, no cóż, dzień jak dzień.... Moją koleżankę czeka chemioterapia i radioterapia... cholera, czuję się paskudnie....wszystkie te błache duperele kompletnie nie mają sensu...ale wierzę, że będzie dobrze... Kosiczka znów wróciła na noc do gniazda. Jest piękny wieczór. D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:01 Z corka wstalysmy po czwartej rano zeby obejrzec mecz, ktory bardzo nam sie podobal. Syn pojechal do polskiego klubu w Ashfield kibicowac z polskimi kolegami. Ale mecz! No i co z tego - sa pierwszym zespolem, ktory wylecial z mistrzostw. Z tych nerw zapodam sobie herbatke... dzien dobry wszystkim Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:32 Wspaniale udalo nam sie zakonczenie "roku akademickiego" - po czesci sprawozdawczej byl wystep bardzo sympatycznego spiewaka ktory raczyl nas ariami i arietkami no i ognisko z piwkiem i kielbaskami, Uff...Tylko ja glupia w tym ferworze dobrego humoru zapomnialam sie calkiem i walnelam zimne piwko z kawalkiem kielbaski "z ogniska". Kawalkiem...bo juz w tym momencie moj zoladek powiedzial "wariatko, co ty mi dajesz do strawienia" - no i skonczylo sie balowanie Ale juz jest ok! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:38 Mammaju, calkowicie Ciebie rozumiem - kawalek kielbaski z ogniska i umierajacego by skusil! Dobrze, ze kielbaska Ciebie nie zwyciezyla. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 09:17 Mammaju, dobrze, ze bol przeszedl, a teraz przynajmniej wiesz na pewno, ze Twoj zoladek nie lubi kombinacji piwa i kielbasek... Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek swiateczny i upalny 15.06.06, 09:21 Znow dzis powtorka z rozrywki jesli chodzi o temperature i pogode. )) Polska zamknieta na kluczyk i w wielu przypadkach wyjechana na dlugi week-end. Ja niestety musze dzis popracowac, ale nie przepuszcze okazji, zeby posiedziec na sloncu. A wieczorem imieniny przyjaciolki. Milego dnia Odpowiedz Link
skynews Re: Czwartek swiateczny i upalny 15.06.06, 09:47 Po nocnej burzy wyjatkowo piekny poranek - slonce, blekit nieba, orzezwiajace swieze powietrze a w ogrodzie eksplodowaly jednoczesnie jasminy i piwonie upajajac swoim zapachem. Wczoraj wieczorem byly jeszcze tylko male paki a dzisiaj rano juz wielkie kwiaty, nic z tego nie rozumie - cuda jakie czy co ??? To tak jakby ktos obdarowlal mnie wielkimi bukietami kwiatow)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 10:23 Bardzo Cie prosze, wez szalik! )) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:09 "Bardzo Cie prosze, wez szalik!" ... w biegu krzyknęła Jutka, ale już jej nie słyszałam. )) Jutuś, skąd się domyśliłaś ? Opaska z polaru zdała egzamin. Dlaczego po wywrotce, jednym z pierwszych odruchów, jest szukanie wzrokiem przypadkowych świadków naszego upadku ? Przy okazji, przez naszą nieświadomość, zostaliśmy na ulicy przyblokowani przez procesję, na której, chyba ostatni raz, uczestniczyłam w dzieciństwie. Nie pomogły czapka z daszkiem opuszczona prawie na oczy, gogle, krem "60" ... buzia od słońca szczypie. Jutek, biorę chłodnego Carmela w rękę, idę za Tobą na taras, i szczęśliwa, odsuwam daleko myśl o spiekocie )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:23 ewelina10 napisała: > "Bardzo Cie prosze, wez szalik!" > ... w biegu krzyknęła Jutka, ale już jej nie słyszałam. )) > > Jutuś, skąd się domyśliłaś ? Opaska z polaru zdała egzamin. ********* Jakos tak mi sie w glowie pojawilo )) Ja juz sie natarasowalam, i z tego wszystkiego ide sie zdrzemnac... )) Potem imieniny Jolanty. Bukiet juz jest: wielkie intensywnie zolte irysy, biale i czerwone piwonie. Feeria kolorow, ksztaltow, bardzo zmyslowy. Dobradzien Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:37 Drzemka, taki malutki sen, a ile nam daje wytchnienia, gdy zdecydujemy się w ciągu dnia z niego skorzystać. Jutuś, miłego wieczoru. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:38 ... bukiet jest śliczny Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 19:36 A co z wizyta siostry Jutko? Juz pojechala? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:30 Dobry wieczor. Wrocilam z pracy, zjadlam obiad, zawiozlam dziecko do ortopedy a drugie na basen, przywiozlam towarzystwo z powrotem, gdy wynosilam pranie do ogrodu przez srodek trawnika przeleciala w podskokach mala szara myszka. Jesien, bedzie znowu przymrozek, kamelie kwitna przepieknie, a ja wlaczylam gazowy "kominek" i bije sie z myslami: nalac sobie shiraza czy nie? Pasowalby pod kolejna ksiazke Jodie Picault, ktora wczoraj zaczelam. No to pojde sobie nalac... Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:40 luiza-w-ogrodzie napisała: > Jesien, bedzie znowu przymrozek (...) Taaaaa.....a tam Gucia leży sobie pewnie w ogródku na golasa. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:42 zbyfauch napisał: > luiza-w-ogrodzie napisała: > > Jesien, bedzie znowu przymrozek (...) > > Taaaaa.....a tam Gucia leży sobie pewnie w ogródku na golasa. No to tak jak u nas zima: w sloncu 20 stopni, mozna na golasa, czemu nie, a w nocy przymrozek. Gdzies mam zdjecia narciarek w bikini z australijskich pol snieznych... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:43 zbyfauch napisał: > Taaaaa.....a tam Gucia leży sobie pewnie w ogródku na golasa. Cos Ty sie tak rozmarzyl, Zbychu? Rozbierz sie tez i poloz na golasa w ogrodku! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:53 Luizo, pozwolisz, ze naleje sobie tyskiego i przed pojsciem na taras w celu kultywacji piegow wypije z Toba lyka albo i dwa. Za godzine przyjezdza siostra z siostrzencem (drugi siostrzeniec z dziadkami nad morzem), bedziemy siedziec na tarasie i gadac o wszystkim i o niczym, i bardzo mi takich chwil z siostra brakuje. Odleglosc i posiadanie dwojki malych dzieci, plus moja praca niezbyt regularna i przewidywalna, nie sprzyjaja czestym spotkaniom. Tak wiec ciesze sie na te wizyte zupelnie ad hoc, zapowiedziana przed chwila telefonicznie. I ide na taras. J. )) Odpowiedz Link
lablafox Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 12:05 Pochmurno i duszno. Za chwilę zabieram się za obiad, potem go zjemy - dając się wykazać rodzinie (brat) w zainteresowaniu się Mamą. Potem jazda na drugi koniec miasta i szpital. Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz popoludniu.... 15.06.06, 13:51 Tak piekny i spokojny dzien, prawdziwie letni. Rano uproszona przez Klub Sportowy przy parafii pomoglam im dekorowac oltarz na Boze Cialo.Dziwi was to? Ci ludzie organizuja swietny obozy i turnieje dla dzieciakow, a niestety plastyka zadnego nie maja, wyszlo ladnie, skromnie i elegancko.Poszlam po robocie do cichego i pustego domu, na tarasie wrecz upal,tutaj chlodno i rozkosznie.Palcem juz dzisiaj nie kiwne, chyba ze stukajac w klawiature Odpowiedz Link
joujou Re: Juz popoludniu.... 15.06.06, 14:03 >Dzieńdoberek. U mnie pochmurno i straszna duchota. Myślę,że deszcz,a może nawet burza nas dziś nie ominie.Zaliczyłam już mszę, procesję oraz długi spacer i nie zamierzam się już dzisiaj nigdzie z domu ruszać.Teraz błogie lenistwo w samotności,jak miło Dobrego dzionka! Odpowiedz Link
joujou Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 14:31 >No widzisz Jutko:przyjemny poranek,a jeszcze tak miłe spotkania i jest ok Odpowiedz Link
lablafox Re: Po południu 15.06.06, 19:52 Wróciłam , zmęczona jak pies , rozgrzana i wogóle blee. Z Mamą coraz lepiej. Za chwile chłodny prysznic i padam . Buziaki dla Wszystkich. Odpowiedz Link
dado11 Czwartek po południu 15.06.06, 22:14 Rano, odsunęłam zasłony w sypialni i zamarłam... Dzięcioł próbował się wykąpać w kąpiółce nie schodząc z drzewa rosnącego tuż obok... Najpierw zrobił szpagat trzymając się kurczowo kory prawą łapką, a drugą brzegu glinianej misy i długo moczył lewe skrzydło, dziób i ogon, potem zamienił nóżki w podskoku i moczył prawą stronę, ale ponieważ trudno było umyć brzuszek tą metodą, zamachiwał skrzydłami jak łyżką, prawię popłakałam się ze śmiechu)) Potem nasze kosięta do społu z mamą ganiały szpaczą rodzinę, której wisienka spadła tam, gdzie nie powinna, a potem jeszcze dwaj panowie kosowie odstawili taniec wojenny w strugach zraszacza, cyrk lepszy od telewizora)) Poza ptasimi występami i skromną burzą po południu, dzień był gorący, leniwy i piękny)) Leń za mną łaził od rana, aż w końcu powalił na kanapę, włożył w dłoń szklankę zimnego Heinekena i kazał odpuścić Więc odpuściłam i czuję się bosko)) Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
ewelina10 Dado... 15.06.06, 22:26 ... o pticach podajesz tak wszystko wizualnie i plastycznie, że czuję się tak jak bym to sama oglądała na własne oczy Ślicznie to opisujesz Odpowiedz Link
dado11 Re: Dado... 15.06.06, 22:38 Dzięki Ew czasem nawet podejrzewam, czy przypadkiem moje fascynacje skrzydlatymi podopiecznymi nie nabierają jakiś niezdrowych wymiarów??? Ale może nie... Inni miewają znacznie mniej urocze bziki)) Odpowiedz Link
joujou Re: Dado... 15.06.06, 22:41 >No coś TY Dado,ciesz się,że masz możliwość podglądać ptasie towarzystwo na co dzień,też bardzo lubię Twoje opisy Odpowiedz Link
mammaja Re: Dado... 15.06.06, 23:10 Ja tez przepadam za ptaszkami z zycia Dado i musze tu opisac co widzialam przedczoraj - chociaz trudno uwierzyc.Wchodze rano do kuchni, gdzie karmnik ptasi jest miejscem naszych nieustannych obserwacji (tuz za oknem) i co widze: w karmniku siedzi wielka wiewiora,wypelniajac go dokladnie i cos tam sobie wcina! W tym momencie po paliku na ktorego szczycie jest tenze karmnik wspina sie ochoczo "nasz" przepiekny dzieciol (mamy dwie rodziny dzieciole).Doszedlszy do gory zdumial sie widocznie niespodziewanym gosciem i z mocnego rozmachu kujnal wiewiorke w ...tylek!!!! Poczym natychmiast odlecial na sasiednie drzewko. Myslalam ze umre ze smiechu.Gdyby to sfilmowac bylaby sensacja! Wiewior zrszta nic sobie nie robil i dalej siedzial w karmniku! Musialam to opisac, chociaz nieudolnie Dziecioly sa zreszta przepiekne, szkoda, ze tak trudno je sfotografowac przez okno. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dado... 15.06.06, 23:21 Jej, Mm, jak ja bym chciała coś takiego zobaczyć!!! Ptasie pomysły są czasem całkiem "nie z tej ziemi", zresztą od dawna jestem przekonana, że te dwunożne, skrzydlate stworzenia są baaardzo, baaardzo blisko nas, pod względem emocji, odczuwania wyższych uczuć, inteligencji. A tak apropos, nasza kosiczka ma w nowym-starym gniazdku już dwa jajeczka... Jej partner jest z tych nowoczesnych, podsłuchał jakiś auto-alarm i powtarza charakterystyczne, elektronicznie brzmiące dźwięki w każdej serenadzie do ukochanej Ach i dziś jeszcze mieliśmy możliwość podpatrzenia tańca-bzykańca, jeśli mogę się tak wyrazić... cudny był)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dado... 15.06.06, 23:33 Jak ty widzisz te jajeczka, Dado, czy gniazdko jest nisko, czy wchodzisz na drzewo )))? Odpowiedz Link
dado11 Re: Dado... 15.06.06, 23:54 No, na tym polega cały dowcip, Mm gniazdo jest tuż nad wejściem do naszego domu. Na belce podtrzymującej konstrukcję podcienia. Od miesiąca nie zapalamy światła nad wejściem, żeby pani ptaszyna mogła pospać ... Rano otwieramy drzwi wejściowe i pierwsze pozdrowienie w górę do kosiczki ona nie bywa tak serdeczna, ale łaskawie nas toleruje i chętnie przyjmuje pomoc w walce ze srokami)) Jak bzik, to bzik Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Juz piatek, krotki byl ten tydzien 15.06.06, 23:55 Siedze za biurkiem w pelnych regaliach polskiej reprezentacji na Mundial sprzed 4 lat (bo nowej koszulki nie mam), z flaga polska rozpostarta na szafce i w sportowych butkach. Nawet gumke do wlosow mam bialo-czerwona. Wszystko przez to ze firma oglosila iz w czasie mistrzostw w kazdy piatek mozna przychodzic do pracy w barwach narodowych. Ciekawa jestem, czy pojawia sie jakies Brazylijki w stringach w narodowych kolorach :o) Dado, uwielbiam Twoje opisy ptasiego zycia, pisz ile mozesz albo zaloz watek ornitologiczny i tam sie bedziemy upajac pierzastymi biuletynami. Pozdrawiam porannie z nadzieja na weekend za kilka godzin, yes, yes, yes! Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:36 Tydzien byl zaiste bardzo krotki, i mam dzis multum do zrobienia, a czas goni. Niebo sie chmurzy, mam nadzieje, ze do popoludnia nie bedzie padac, bo musze skosic trawe. Milego dnia Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:46 jutka1 napisała: > musze skosic trawe. Miałbym też trochę trawy do skoszenia. Przyjmujesz jeszcze zlecenia? Gucie na traktory! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:53 Ledwie sie z wlasna trawa wyrabiam, to jak mam jeszcze zlecenia przyjmowac? )) Moge podeslac traktorzyste Zenka, jesli chcesz )) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:57 To Zenek się przekwalifikował? Był przecież wesołym sanitariuszem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:05 Takie czasy, po aferach musial sie przekwalifikowac, zeby zachowac twartz Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:36 Żadnym tam był sanitariuszem ... Zenek był cieciem, któremu nie w czas było na amory, bo śnieg leżał na dworze. I biedaczek był, baba groziła, że mu przyłoży ... hmmm czy koszenie trawy w taki upał jej nie zaszkodzi ? Różnym wolnym zajęciom się poddajem (zam) w drugi dzień długiego weekendu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:43 Ew., Kosic bede poznym popoludniem, jak upal odpusci )) PS. Teraz juz sobie przypominam, skad tego Zenka znam - uciekal tu przez wies przed jedna baba. Wszystko jasne! )) Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:45 ewelina10 napisała: > hmmm czy koszenie trawy w taki upał jej nie zaszkodzi ? Guci czy trawie? Guci na pewno nie. Założy pilotkę albo hełmofon i mundur traktorski z wentylaczem. Gorzej z trawą. Zostanie skrócona o co najmniej głowę. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:49 zbyfauch napisał: > Guci czy trawie? ... jedno i drugie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 10:54 Piekna wizja, Krwawy )) Helmofon i mundur traktorski z wentylaczem, hehehe )) Na razie zero koszenia, bo jest zbyt goraco. Do tego wilgotnosc powietrza i duchota, blee. Co oczywiscie nie przeszkadza w opalaniu sie na tarasie, czytajac ekscytujace wiesci z prasy powiatowej (typu: nieznany sprawca pod oslona nocy ukradl lopate z altanki na dzialce )) Raz jeszcze milego dnia, J. )) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 12:36 Parno i upalnie witam Wszystkich. Może sie burza jakaś zrobi...??? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:14 Czesc, Kitty Goraco, parno, ale wieje wiatr i da sie wytrzymac. Nie wiem, czy zdaze skosic przed burza. Zobaczymy. Ide z powrotem na taras. Pan Krasnoludek sie chyba zgorszyl ;-D (nie, nie topless, broncie mnie Niebiosa, ale juz ostatnio sie zalamal, bo dzwonil do mnie ktoregos wieczoru a ja odebralam telefon "Agencja towarzyska Kamelia, slucham?" - a teraz mnie widzi w desusach )))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:17 Zrobil sie juz zupelny wieczor, czas odebrac dziecko ze zbiorki, zostawiam wiec Was z ponetna wizja Jutki w desusach, jak na wlascicielke agencji towarzyskiej przystalo i oddalam sie w sprawach prozaicznych... MIlego weekendu! Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:18 ja odebralam telefon "Agencja towarzyska > Kamelia, slucham?" - a teraz mnie widzi w desusach )))) > Cześć Jutka, wiesz, tak myśle, że agencja towarzyska może być dochodowa.)) Tylko trza by znaleźć pracowników, i tym interesem zarządzać. Bo jak maiała moja ciotka: "dziwka, to nie zawód. To powołanie!!") Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:20 Wole chyba jednak tylko tak poznonocnie telefon odbierac )) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:22 U nas pogoda powrocila do normalnosci, 16 stopni,pochmurno,jak to w Holandii. Zaraz wybieram sie do dentysty,bedzie borowanie brr. Potem ogladam mecz Holandia - ? Nie wazne.Holandia wygra na pewno)) Milego dnia)) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:27 Miłego Verbeno! U dentysty nie bedzie tak źle! Po wizycie wpadnij do mnie na szarlotkę z bitą śmietaną ))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 16:48 Rozkoszuje sie letnia pogoda, poza wyskoczeniem do banku i na male zakupy krece sie po obejsciu i ciesze sie wszystkim - kwiatkami, tarasem pod winogradem, wreszcie jest ladnie.Klopoty oddalaja sie w takie dni! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 16:52 Oj, gorąco dzisiaj, gorąco! Teraz w cieniu 30 st... A ja nie przepadam za upałem(( Dziecko się smaży na balkonie, a ja chowam się po kątach chłodnego domu i popijam kolejnego zimnego Heinekena Życie w ogrodzie całkiem zamarło, nawet komarom latać się nie chce. Kosiczka wpada od czasu do czasu do gniazda, ale w takiej temperaturze to jajka same się właściwie wysiadują. Zresztą jak już jest to ziaje jak po długim marszu i tylko łypie tęsknie na kąpiółkę z zimną wodą Nasi klienci poszli won na długi weekend i można się byczyć do woli. Samochód znów dziś we warstacie, pan Krzysio kombinuje co by tu jeszcze zepsuć i tak się zastanawiam, czy jeszcze będzie taki miesiąc kiedy nie będziemy musieli pana Krzysia odwiedzać... mimo ogromnej sympatii jaką go darzymy Pozdrawiam, nieco ugotowana, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 19:54 Goraco, psy uwielbiaja moczyc pod szlauchem, wlasnie corka przeslal mi zdjecie Urgunki, uwazam ze bomba! img238.imageshack.us/my.php?image=343dl.jpg Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:00 Rewelacyjne zdjęcie Mammaju Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:29 >Witam wieczornie.Dzień upalny i spokojny, trochę pracy i trochę lenistwa.Miłego wieczoru! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:47 No to jeszcze jedno i dziekuje img159.imageshack.us/my.php?image=503lm.jpg Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 21:22 Mammajko,pogratuluj corce,udaly jej sie zdjecia.Piesio tez niczego sobie Po wygranym przez Holandie meczu zapomnialam szybko o wizycie u pana stomatologa. Godzine siedzialam w fotelu ale moj dentysta jest tak delikatny ,ze lezac ucinalam sobie krotkie drzemki Czekam na powrot ciepla i slonca,za duzo wyslalam do Was. Jutro planuje grilowy wieczor,musi byc troche cieplej albo bedziemy grzac sie przy weglach Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 21:57 Konstatacje mojej calkiem realnej przyjaciolki ws. dzisiejszego wieczoru: • co zrobić z tak pięknym ciepłym wieczorem pani-i-toto 16.06.06, 21:30 + odpowiedz można liczyć gwiazdy, słuchać szelestów nocnych świerszczenia świerszczy można kąpać psa można nic nie robić można rozmydlać faceta puszczać bańki mydlane jeść truskawki oczywiście niemyte siedzieć na balkonie siedzieć w wannie leżeć w wannie i w ogóle. Piękny świat. Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 22:04 Alez wycisk dzisiaj mialem, ktory zreszta sobie sam zapodalem: ogolilem i wreszcie doprowadzilem do porzadku wiecznie zielony żywopłot z tui 4,5 metra wysoki i 50 metrow dlugi. Nie mialem wyjscia bo sasiad juz sie awanturowal ze ma za duzo cienia w pokojach. Slonce i upal byly moimi "sprzymierzencami" - pozbylem sie resztek zimowego sadla pijac tylko wode bez gazu i odzywiajac sie swiezymi truskawami prosto z pola. Na koniec dnia prysznic w ogrodzie przy zachodzacym sloncu wsrod jasminow, piwonii i roz - te orzezwiajace krople zimnej wody chlodzace rozgrzane cialo - szkoda tylko ze nie bylo wlasnie zadnej ktora mogla by je pozbierac swoimi ustami... Enjoy it ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 22:08 No to miales pecha, Sky ))) Odpowiedz Link
skynews Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 22:29 Dokladnie Mammajko, teraz bede musial czekac az wszystko znowu odrosnie albo wymysli sie jakies nocne garden party z Biedronka Enjoy it ! Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 00:00 Mammajko , zdjęcia superowe. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 00:02 >Powiedziałabym-artystyczne Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 08:38 Fajnie się czyta o rzeczych strachliwych i niewyjaśnionych. Tylko rankiem tego nastroju brak, a towarzystwo nocne pewno odsypia. I co ja mam począć, kiedy spać się chce a i mżonek u boku lubi mieć swoją połówkę Trzeba przyznać, że rankiem wszystkie zmory uciekają precz. Mam maleńka chwilkę na wpis, później nie uda mi się tutaj zajrzeć. Dzionek imieninowy rodzicielki, zaraz rodzina przyjeżdża i zrobi się zamieszanie. Trza zająć się gośćmi, do sklepu pojechać po jakieś produkty, a wieczorkiem pewnikiem duży griill z karkóweczką i udkami potomków kury. Może uda się kupić kukurydzę u siebie w sklepie, do marketu nie chce mi się dzisiaj jechać. Będą też próbne jazdy na skuterkach. Dodatkowo mamy jeszcze krasnala, który, może już dzisiaj, zakończy wreszcie architekturę wodno-ogrodową. Słyszę na pdojeżdzie samochów, jeszcze tylko się pochwalę, że w stawie mamy szczupaka nie wiadomo skąd i jak. Pewno dostał się wraz z roślinami przyenisionymi z okolicznych stawów. Lecę już życzonka .. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 08:44 Ewelino , ten szczupak wyzre Ci wszystkie rybki. U nas zrobiło się zimno i wietrznie, dziękuję ci Verbeno za to machanie chłodem w naszym kierunku (to przekąs wyziera z tej wypowiedzi)z wczorajszej 30 zrobiło się 16. szok termiczny , kolejny. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 10:01 Przyducha zimowa dokonała żywota rybek, a stawik został na nowo zagospodarowany samymi roślinkami przyniesionymi z okolicznych, naturalnych zbiorników wodnych. Po paru tygodniach okazało się, że mamy mnóstwo małych rybek i szczupaka, który doskonale się czuje w tym towarzystwie, a mżonek ma święty spokój, że naturze wszystko powierzył. Życzę Wam kolejnego miłego dnia tego długiego lykendu. Nie da się pisać, cały czas ktoś mnie odrywa, woła kaaawa zrobiona Pa ... u nas nadal upalnie, ale może do wieczorka się ochłodzi w sam raz na grilla Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 11:24 Lbx,przysylam Wam chlodek bo dbam o Wasze kwiatki)) Poza tym narzekaliscie na upaly, juz nie wiem jak Wam dogodzic. U mnie wrocilo slonce, jest normalna letnia temperatura. Lece do roznorakich zajec,niezbyt meczacych. Wlasnie upiekl sie spod na tort wisniowy,bedzie wyzerka. Ewelino,serdeczne zyczenia dla Mamy Odpowiedz Link
jutka1 sobotnio 17.06.06, 09:55 Po nocnej burzy padl serwer internetu. Dobrze, ze dzis zmieniam system, bo juz pora... Pada. Dzdzy. Mzy. Troche musze dzis popracowac, a poznym popoludniem na impreze. Milego dnia! Odpowiedz Link
skynews Re: sobotnio 17.06.06, 11:28 Dzien dobry kolo poludnia Wlasciwie troche za pozno dzisiaj wstalem i wlasciwie to szkoda urokow lata na zbyt dlugi sen ale slodki sen po pracowitym dniu i goracej nocy...- nalezalo sie Sniadanko na tarasie wsrod kwiatow i bardzo krotki przeglad porannej prasy: Kurski,PZU, nielegalne pedzenie paliw, prokuratorzy prowadzacy sledztwa na zamowienie i inne afery...- nie, nie nie, dziekuje, przeczytalem tylko tytuly i gazety po kilku minutach znalazly sie w smietniku - delektujmy sie pieknym dniem i urokami lata)) Enjoy it ! Odpowiedz Link
poor_kitty Re: sobotnio 17.06.06, 11:32 Witam, troszke pochmurno u mnie sie zrobilo, a tu goscie w duzej illosci wprosili sie na popoludnie. Wyglada na to jakby burza jakas miala nadejsc. A niech nadejdzie. Odpowiedz Link
dado11 Re: sobotnio 17.06.06, 12:24 Witam u nas od rana było duszno niedowytrzymania... teraz od Verbeny nadchodzą ciężkie chmury, powiewa rześki wiatr i coś czuję, że prognoza na dziś sprawdzi się co do joty. Lecę więc skosić resztkę trawnika, która została zapomniana i odezwę się później, jeśli będziemy mieli prąd. W planie wypad do kina, może na "Jasminum"?? Pozdrawiam D. Odpowiedz Link
jutka1 Re: sobotnio 17.06.06, 12:28 Dado, Jasminum to podobno cudny film. U mnie koszenie poszlo sie pasc, bo pada. Chyba nie jestem zbyt zorganizowana, czycus. )) Odpowiedz Link
mammaja Re: sobotnio 17.06.06, 13:35 Witam poludniowo, cieply dzien i te same chmurki nadciagaja. Poziomki obrodzily niesamowicie, nazbieram pelen kubeczek, pycha! Przedtem jeszcze wyskocze na bazarek - lubie tak pod koniec dnia, zawsze wytarguje jakies roslinki Jutro dopiero mam gosci, wiec dzisiaj spokojnie - po obiedzie wyskocze do psiapiolki porozmawiac jak zaplnowac wydawanie forsy z grantu. To akurat mile zajecie Sky, wyrzuciles gazety to przynajmniej posylam ci linka do ladniejszego artykulu sport.gazeta.pl/Mundial2006/0,73496,3379063.html Wszystkim zycze milej soboty, fajne macie zajecia Odpowiedz Link
skynews Re: sobotnio 17.06.06, 13:53 Mammajko, dziekuje, odgadujesz moje mysli Juz odnalazlem te ladniejsze artykuly, nawet wspomnialem o tym w watku "Mundial")) Odpowiedz Link
skynews Re: sobotnio 17.06.06, 13:54 ...ide szukac poziomek, zachecilas mnie Enjoy it ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: sobotnio 17.06.06, 14:16 Mammaju, Ide sprawdzic poziomki i truskawki. Czy jest cos przyjemniejszego, niz poziomki od razu po przebudzeniu? (retoryczne )) Sjesta to jednak dobra rzecz. Internet znowu padl, nowa instalacja sie spoznia, nadciaga burza. Wiecej grzechow nie pamietam )) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 14:36 >Wpadłam tylko by się przywitać Dzieńdoberek! Jest gorąco,ale strasznie duszno i zbierają się chmury. Jestem już po pracy,po obiadku,a teraz muszę sobie uciąć drzemkę,bo nie wyrabiam(rano strasznie targowałam się z budzikiem,ale był niewzruszony).Tak więc miłego popołudnia, a Jutce wspaniałej zabawy(tyle zdążyłam przeczytać). Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 15:01 Podczas zbierania poziomek oberwala sie chmura. Jakby ktos wanne wody na mnie wylal. A poziomki pyszne. Zdjecie w albumie. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 19:03 Wróciłam ze spaceru z psami, burzy wciąż nie ma, ale czuć jej powolny dyktat niemal każdą komórką skóry... Stłoczone ciemnym ciężarem, wilgotne powietrze, aż lepi się do ciała wszystkimi aromatami wiosny... Jaśminy przyprawiają o zawrót głowy, pierwsze, nabrzmiałe pąki lipy nieśmiało wysyłają sygnały do pracowitych pszczół, ostatnie pachnące tchnienia spływają wraz akacjowym nadmiarem białego kwiecia... Ufff..., ale romantycznie... aż trzeszczy od ciepła i zapachów... A na ziemi... trawnik skoszony (uwielbiam zapach tego zielonego soku, jak mikrofontanna z noży kosiarki barwi moje nogi, no, dobraaa...), pranie wisi, trzeba jeszcze lecieć po kanarka, bo został w ogrodzie Kosiczka, megaakordzistka, ma już 4 jajeczka... Będzie za czym biegać No, to będzie tego)) D. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 21:18 Spadło 7 kropel deszczu... ale i tak zobiło się cudownie świeżo i zielono Dopierocoskoszony trawnik kusi miękkimi falami nierówności, jak dywan (w promocji), prosi przytul do mnie swój policzek, tak pachnę.... Zmiękły wszystkie kontury, zielona mgiełka przygasiła kontrasty, nawet powietrze jest miękko- zielone Ptasie koncerty jakby z oddali, ale brzmią tak, jak smakuje ambrozja... Ale jest pięknie....D. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 21:59 U nas popadało więcej w nocy. Rano też zachwycałem się czystym, wilgotnym i pachnącym powietrzem. Jest pięknie. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 22:23 Serwer forumowy wreszcie się odblokował. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:13 No wlasnie - w dzien w ogole nie chcial otwierac! A mnie zgubily truskawki wmowione przez znajomego handlarza, piekne, po 4 zet lubianka no i popoludnie zeszlo na robieniu dzemiku przy meczu, naszczescie! Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:33 Nie przepadam za dżemem. Kojarzy mi się z biedą. Przypominają mi się kolonie czy obozy, na których z głodu jadłem w nocy suchy chleb z dżemem. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:41 A mi z Seksmisją I z uroczą najstarszą starowinką, zachwyconą cennym podarunkiem Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:43 Ja tam pamiętam, że starowinka ucieszyła się widokiem czegoś zupełnie ale to zupełnie innego. Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:52 Ale tego czegoś innego nie dostała w prezencie ))) Ależ to jest świetny film Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 18.06.06, 11:00 Coz za przepiekny dzien! Slonce, niezbyt goraco, lekki wiatr. Ja pelna wrazen po wczorajszej imprezie... W sumie mam troche mieszane uczucia, i musze to przetrawic i przemyslec, zeby dojsc ooossssoooochodzi..... )) Poza tym plany na dzis bardzo minimalistyczne: napoic kawa/piwem i nakarmic przyjezdna szkolna przyjaciolke, ktora u mnie spi. Skonczyc jedna robote - ale to juz po poludniu, jak bede sama. Posluchac flamenco, bo mnie sparlo, Montse Cortes mi sie marzy. I tyle... Milej niedzieli! Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 18.06.06, 11:47 Ulewa przyszla w nocy, podlala porzadnie ogrod, teraz pochmurnie ale wszystko odzylo po tym deszczu. Ciekawa jestem twoich wrazen, Jutko! Truskawki smaza sie w grubym garze. Nie maja nic wspolnego z dzemikami z kolonii! To prawie konfitura, bo do polowy zmiazdzonych owocow dodaje druga - calych truskaweczek i duzo cukru! Dosc niskoslodzonych, ktore psuja sie w dwa dni po otwarciu sloika! Takie truskaweczki to delicje w zimie. Wesolo mi jakos bez specjalnych powodow Odpowiedz Link
jutka1 Pierwsze wrazenia 18.06.06, 12:26 Mammajko, wprawdzie musze przetrawic jeszcze, ale pierwsze impresje sa nastepujace: - Wsrod obecnych byl przekroj polskiego spoleczenstwa, czasem spolaryzowany do bolu - ale na szczescie wystarczajaco duzo nas laczy, zebysmy roznice odlozyli na polke przynajmniej na jeden wieczor. "Nie gadamy o polityce" bylo leitmotif'em wieczoru. - Zauwazylam, ze chyba jestem dla nich "dziwadlem". Wszystko bylo OK, kiedy mieszkalam zagranica, pracowalam tam-i-tam, czyli mialam pracodawce etc. Teraz ani ja nie umiem wytlumaczyc w dwoch slowach, co robie, ani oni niezbyt rozumieja. Tzn. niezbyt rozumieja, ze godze sie na wzloty i upadki finansowe w zaleznosci od klientow, a nie chce "pojsc na etat". Gdybym jeszcze byla przedsiebiorca, jak wielu z nich, to by zrozumieli: "masz firme, bywa lepiej, bywa gorzej". Ale jesli nie mam firmy, zarabiam tym co w glowie, i jeszcze jestem rolnikiem , to..... Uslyszalam wczoraj dwa razy - no takiej to dobrze bo sie obija. Kurde. - Jedyne pare osob, ktore rozumieja, to kumpel radca prawny, psiapsiolka znajaca mnie swietnie i swiadoma mojego zycia w szczegolach, i - ironia? - nasza wychowawczyni, z ktora sie po latach zaprzyjaznilam. A ja nie chce opisywac w szczegolach swojego zycia, bo to nudne dla sluchaczy. No i moja wizytowka, hehehehe. Imie-nazwisko-numer telefonu. Nic wiecej )))))))))))))))) Przyjmowane to bylo dziwnie. Jest jeszcze pare rzeczy, ktore musze przetrawic. Niespodzianki typu orientacja seksualna 2 osob - tyle lat sie skrywali, a teraz wyszli z cienia. Niespodzianki typu kolega "swietoj...y" lapiacy mnie za pupe, pardon. Niespodzianki typu kolezanka uczaca matematyki nie wypowiadajaca sie o theorem Fermata "bo cos slyszalam ale nie wiem", a kolezanka artystka z pasja o tym mowiaca. No i na swoj temat sie dowiedzialam znowu, na przyklad, ze calej klasie pisalam klasowki z angielskiego - nie pamietam tego. Albo, ze klocilam sie z matematyczka, kosa, postrachem i zlosliwcem - tez nie pamietam. Albo, ze fizyk mnie tepil - tez nie pamietam. )) To takie pierwsze impresje. Bedzie ich na pewno wiecej, bo wrocilam troche zbulwersowana. Ale jest OK. Swieci slonce, zraz nazbieram poziomek, poopalam sie, pieje kogut, kot prezy grzbiet, i z takich wlasnie winietek i chwil sklada sie zycie i sklada sie szczescie. Przepraszam, rozpisalam sie. Serdecznie! Jutka Odpowiedz Link
skynews Re: Niedziela 18.06.06, 12:40 Ranny powrot o czwartej nad ranem - 22°C przy jednoczesnie wschodzacym sloncu i zachodzacym pol-ksiezycu - niesamowity widok ! Mammajko, moja zonka robi konfitury z truskawek i wisni troche inaczej: dosypuje bardzo drobno zmielnego cukru (ale nie puder), ktory zawiera jako naturalne srodki konserwujace pektyny z jablek i owocow cytrusowych oraz srodek zelujacy. Na opakowaniu jest napisane jaka jest proporcja cukru tzn. jaka bedzie gestosc konfitury bez zmieniania zawartosci cukru - Dr. Oetker: www.oetker.pl/862bc8ea0565030a373acc3e89d0abcb/pid/9da1cfdd814319240fa8e9cb83e0c014 Gdy konfitura jest gotowa napelnia nimi male szklane sliczne sloiczki o pojemnosci 125 g. Szklo ma ogromne znaczenie gdy stoi ono na stole podczas sniadania - wszystko musi pasowac - ta milosc do szczegółów Enjoy it ! Odpowiedz Link
skynews Re: Niedziela 18.06.06, 12:58 ..., pomylilem sie: sloiczki maj 250g - reszta sie zgadza Enjoy it ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela 18.06.06, 13:00 Sky, takie z cukrem zelujacym robi sie bardzo szybko, sa napewno dobre (tez uzywalam), ale te dlugo smazone ze "zwyklym" cukrem maja jakis specjalny smak.Moze dziecinstwa? Z pozostalym zgadzam sie w 100% ! PS.dzieki za link! Jutko, z wielkim zainteresowaniem przeczytalam.No tak, jestes "inna" ))) niz reszta klasy, masz inne wybory, musisz ich troche zadziwiac! Nie podlegasz prostej klasyfikacji, ale mam wrazenie ze bawilas sie dobrze, no a z ta pupa to w ogole sukces! Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela 18.06.06, 16:24 Witam, po porannej ulewie, niebo przejaśniało, powietrze jest czyste i pachnące, cały świat świeżutki i umyty Nadal jest ciepło, 24 st. w ogrodzie ptasie pogawędki, cisza i spokój Artur śledzi mecz, a ja za chwilę wyciągnę z piekarnika ogromną brytfannę z zapiekanką ala mousaka, zrobioną prawie zgodnie z przepisem ze starej Kuchni. W całym domy pachnie, jak w dobrej greckiej knajpie Jest fajnie Ciekawie musiało być na tej Jutkowej rocznicy... moje klasy nigdy nie spotkały się po wyjściu ze szkoły... A z klasy licealnej nie mam z nikim kontaktu... Chyba nie za bardzo lubiliśmy się...? Pozdrawiam i pędzę wyciągać moje dzieło z piekarnika... D. Odpowiedz Link