Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe

14.06.06, 16:08
Szybko leca nasze dzisiejki - zakladam watek specjalnie na nadchodzacy lykend
(podoba mi sie ta pisownia!) Bawcie sie, wypoczywajcie, piszciesmile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 14.06.06, 16:10
      No i z pospiechu polknelam jeden numerek dzisiejeksad Albo admin skasuje, albo
      polecimy jak jest, przepraszam, bardzo sie spiesze smile
    • joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 14.06.06, 17:19
      >Lecimy jak jest smile Upał,ale w pracy bardzo
      ulgowy dzień,najbardziej zmęczyło mnie wyszukiwanie
      sobie zajęcia,bo jakoś nie lubię tak bezczynnie.
      Humorek mi dopisywał aż do powrotu do domu,ale
      mniejsza z tym.Zrobiłam sobie kawkę i zasiadłam do
      czytania,no i wkurzyłam się jeszcze bardziej.
      Oktoberko śpię szybko,bo nie mogę się przestawić z
      markowania(tak mam od najmłodszych lat), a wstaję około
      g.4 hihi niektórzy z Was dopiero kładą się spać o tej porze.
      Odnośnie picia wypowiedziałam się na wątku o lekarzach i
      dopiero zauważyłam,że sądzisz podobnie.Ciekawi mnie,co myślą inni
      żyjący tu i teraz...Pozdrawiam cieplutko smile
      • dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 14.06.06, 21:44
        Nasi grają, pewnie nic nie ugrają, ale szczęść im Boże... Dzień był piękny jak marzenie, byłam na
        siłowni, popłaciłam dziesięcinę (a właściwie pięćdziesięcinę albo cóś), zrobiłam mnóstwo zwyczajnych
        rzeczy, o których nawet nie warto wspominać, no cóż, dzień jak dzień.... Moją koleżankę czeka
        chemioterapia i radioterapia... cholera, czuję się paskudnie....wszystkie te błache duperele kompletnie
        nie mają sensu...ale wierzę, że będzie dobrze... Kosiczka znów wróciła na noc do gniazda. Jest piękny
        wieczór. D.
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:01
      Z corka wstalysmy po czwartej rano zeby obejrzec mecz, ktory bardzo nam sie
      podobal. Syn pojechal do polskiego klubu w Ashfield kibicowac z polskimi
      kolegami. Ale mecz! No i co z tego - sa pierwszym zespolem, ktory wylecial z
      mistrzostw.

      Z tych nerw zapodam sobie herbatke... dzien dobry wszystkim
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:32
        Wspaniale udalo nam sie zakonczenie "roku akademickiego" - po czesci
        sprawozdawczej byl wystep bardzo sympatycznego spiewaka ktory raczyl nas ariami
        i arietkami no i ognisko z piwkiem i kielbaskami, Uff...Tylko ja glupia w tym
        ferworze dobrego humoru zapomnialam sie calkiem i walnelam zimne piwko z
        kawalkiem kielbaski "z ogniska". Kawalkiem...bo juz w tym momencie moj zoladek
        powiedzial "wariatko, co ty mi dajesz do strawienia" - no i skonczylo sie
        balowanie sad Ale juz jest ok!
        • luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:38
          Mammaju, calkowicie Ciebie rozumiem - kawalek kielbaski z ogniska i
          umierajacego by skusil! Dobrze, ze kielbaska Ciebie nie zwyciezyla.
        • joujou Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 00:42
          >Mammaju jednak uważaj na siebie.
        • jutka1 Re: Czwartek futbolowy 15.06.06, 09:17
          Mammaju, dobrze, ze bol przeszedl, a teraz przynajmniej wiesz na pewno, ze Twoj
          zoladek nie lubi kombinacji piwa i kielbasek... smile
      • jutka1 Czwartek swiateczny i upalny 15.06.06, 09:21
        Znow dzis powtorka z rozrywki jesli chodzi o temperature i pogode. smile))
        Polska zamknieta na kluczyk i w wielu przypadkach wyjechana na dlugi week-end.
        Ja niestety musze dzis popracowac, ale nie przepuszcze okazji, zeby posiedziec
        na sloncu.
        A wieczorem imieniny przyjaciolki.

        Milego dnia smile
        • skynews Re: Czwartek swiateczny i upalny 15.06.06, 09:47

          Po nocnej burzy wyjatkowo piekny poranek - slonce, blekit nieba, orzezwiajace
          swieze powietrze a w ogrodzie eksplodowaly jednoczesnie jasminy i piwonie
          upajajac swoim zapachem.
          Wczoraj wieczorem byly jeszcze tylko male paki a dzisiaj rano juz wielkie
          kwiaty, nic z tego nie rozumie - cuda jakie czy co ???
          To tak jakby ktos obdarowlal mnie wielkimi bukietami kwiatowsmile))

          Enjoy it !
        • jutka1 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 10:23
          Bardzo Cie prosze, wez szalik!
          smile))
          • ewelina10 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:09
            "Bardzo Cie prosze, wez szalik!"
            ... w biegu krzyknęła Jutka, ale już jej nie słyszałam. smile))

            Jutuś, skąd się domyśliłaś ? Opaska z polaru zdała egzamin.

            Dlaczego po wywrotce, jednym z pierwszych odruchów, jest szukanie wzrokiem
            przypadkowych świadków naszego upadku smile ?

            Przy okazji, przez naszą nieświadomość, zostaliśmy na ulicy przyblokowani przez
            procesję, na której, chyba ostatni raz, uczestniczyłam w dzieciństwie.

            Nie pomogły czapka z daszkiem opuszczona prawie na oczy, gogle, krem "60" ...
            buzia od słońca szczypie.

            Jutek, biorę chłodnego Carmela w rękę, idę za Tobą na taras, i szczęśliwa,
            odsuwam daleko myśl o spiekocie smile))
            • jutka1 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:23
              ewelina10 napisała:

              > "Bardzo Cie prosze, wez szalik!"
              > ... w biegu krzyknęła Jutka, ale już jej nie słyszałam. smile))
              >
              > Jutuś, skąd się domyśliłaś ? Opaska z polaru zdała egzamin.
              *********
              Jakos tak mi sie w glowie pojawilo smile))

              Ja juz sie natarasowalam, i z tego wszystkiego ide sie zdrzemnac... smile))
              Potem imieniny Jolanty.
              Bukiet juz jest: wielkie intensywnie zolte irysy, biale i czerwone piwonie.
              Feeria kolorow, ksztaltow, bardzo zmyslowy.

              Dobradzien smile
              • ewelina10 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:37
                Drzemka, taki malutki sen, a ile nam daje wytchnienia, gdy zdecydujemy się w
                ciągu dnia z niego skorzystać. Jutuś, miłego wieczoru.
              • ewelina10 Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 16:38
                ... bukiet jest śliczny smile
                • mammaja Re: Czwartek swiateczny i upalny - Ewelino 15.06.06, 19:36
                  A co z wizyta siostry Jutko? Juz pojechala?
    • luiza-w-ogrodzie Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:30
      Dobry wieczor. Wrocilam z pracy, zjadlam obiad, zawiozlam dziecko do ortopedy a
      drugie na basen, przywiozlam towarzystwo z powrotem, gdy wynosilam pranie do
      ogrodu przez srodek trawnika przeleciala w podskokach mala szara myszka.
      Jesien, bedzie znowu przymrozek, kamelie kwitna przepieknie, a ja wlaczylam
      gazowy "kominek" i bije sie z myslami: nalac sobie shiraza czy nie? Pasowalby
      pod kolejna ksiazke Jodie Picault, ktora wczoraj zaczelam.
      No to pojde sobie nalac...
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • zbyfauch Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:40
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        > Jesien, bedzie znowu przymrozek (...)

        Taaaaa.....a tam Gucia leży sobie pewnie w ogródku na golasa. smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:42
          zbyfauch napisał:

          > luiza-w-ogrodzie napisała:
          > > Jesien, bedzie znowu przymrozek (...)
          >
          > Taaaaa.....a tam Gucia leży sobie pewnie w ogródku na golasa. smile

          No to tak jak u nas zima: w sloncu 20 stopni, mozna na golasa, czemu nie, a w
          nocy przymrozek. Gdzies mam zdjecia narciarek w bikini z australijskich pol
          snieznych...
        • luiza-w-ogrodzie Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:43
          zbyfauch napisał:

          > Taaaaa.....a tam Gucia leży sobie pewnie w ogródku na golasa. smile

          Cos Ty sie tak rozmarzyl, Zbychu? Rozbierz sie tez i poloz na golasa w ogrodku!
      • jutka1 Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 11:53
        Luizo, pozwolisz, ze naleje sobie tyskiego i przed pojsciem na taras w celu
        kultywacji piegow wypije z Toba lyka albo i dwa.
        Za godzine przyjezdza siostra z siostrzencem (drugi siostrzeniec z dziadkami nad
        morzem), bedziemy siedziec na tarasie i gadac o wszystkim i o niczym, i bardzo
        mi takich chwil z siostra brakuje. Odleglosc i posiadanie dwojki malych dzieci,
        plus moja praca niezbyt regularna i przewidywalna, nie sprzyjaja czestym spotkaniom.
        Tak wiec ciesze sie na te wizyte zupelnie ad hoc, zapowiedziana przed chwila
        telefonicznie.
        I ide na taras.

        J. smile))
        • lablafox Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 12:05
          Pochmurno i duszno.
          Za chwilę zabieram się za obiad, potem go zjemy - dając się wykazać rodzinie
          (brat) w zainteresowaniu się Mamą.
          Potem jazda na drugi koniec miasta i szpital.
          • mammaja Re: Juz popoludniu.... 15.06.06, 13:51
            Tak piekny i spokojny dzien, prawdziwie letni. Rano uproszona przez Klub
            Sportowy przy parafii pomoglam im dekorowac oltarz na Boze Cialo.Dziwi was to?
            Ci ludzie organizuja swietny obozy i turnieje dla dzieciakow, a niestety
            plastyka zadnego nie maja, wyszlo ladnie, skromnie i elegancko.Poszlam po
            robocie do cichego i pustego domu, na tarasie wrecz upal,tutaj chlodno i
            rozkosznie.Palcem juz dzisiaj nie kiwne, chyba ze stukajac w klawiature smile
            • joujou Re: Juz popoludniu.... 15.06.06, 14:03
              >Dzieńdoberek. U mnie pochmurno i straszna duchota.
              Myślę,że deszcz,a może nawet burza nas dziś nie ominie.Zaliczyłam już
              mszę, procesję oraz długi spacer i nie zamierzam się
              już dzisiaj nigdzie z domu ruszać.Teraz błogie lenistwo w
              samotności,jak miło smile Dobrego dzionka!
        • joujou Re: Dobry wieczor wszystkim 15.06.06, 14:31
          >No widzisz Jutko:przyjemny poranek,a jeszcze tak
          miłe spotkania i jest ok smile
          • joujou Re: Po południu 15.06.06, 14:32
            >Miało być,do wieczora jeszcze trochę smile
            • lablafox Re: Po południu 15.06.06, 19:52
              Wróciłam , zmęczona jak pies , rozgrzana i wogóle blee.
              Z Mamą coraz lepiej.
              Za chwile chłodny prysznic i padam .
              Buziaki dla Wszystkich.
              • dado11 Czwartek po południu 15.06.06, 22:14
                Rano, odsunęłam zasłony w sypialni i zamarłam... Dzięcioł próbował się wykąpać w kąpiółce nie
                schodząc z drzewa rosnącego tuż obok... Najpierw zrobił szpagat trzymając się kurczowo kory prawą
                łapką, a drugą brzegu glinianej misy i długo moczył lewe skrzydło, dziób i ogon, potem zamienił nóżki
                w podskoku i moczył prawą stronę, ale ponieważ trudno było umyć brzuszek tą metodą, zamachiwał
                skrzydłami jak łyżką, prawię popłakałam się ze śmiechusmile)) Potem nasze kosięta do społu z mamą
                ganiały szpaczą rodzinę, której wisienka spadła tam, gdzie nie powinna, a potem jeszcze dwaj panowie
                kosowie odstawili taniec wojenny w strugach zraszacza, cyrk lepszy od telewizorasmile))
                Poza ptasimi występami i skromną burzą po południu, dzień był gorący, leniwy i pięknysmile))
                Leń za mną łaził od rana, aż w końcu powalił na kanapę, włożył w dłoń szklankę zimnego Heinekena i
                kazał odpuścićsmile Więc odpuściłamsmile i czuję się boskosmile)) Pozdrawiam, D.
                • ewelina10 Dado... 15.06.06, 22:26
                  ... o pticach podajesz tak wszystko wizualnie i plastycznie, że czuję się tak
                  jak bym to sama oglądała na własne oczy smile Ślicznie to opisujesz
                  • dado11 Re: Dado... 15.06.06, 22:38
                    Dzięki Ewsmile czasem nawet podejrzewam, czy przypadkiem moje fascynacje skrzydlatymi podopiecznymi
                    nie nabierają jakiś niezdrowych wymiarów??? Ale może nie... Inni miewają znacznie mniej urocze bzikismile))
                    • joujou Re: Dado... 15.06.06, 22:41
                      >No coś TY Dado,ciesz się,że masz możliwość
                      podglądać ptasie towarzystwo na co dzień,też
                      bardzo lubię Twoje opisy smile
                      • mammaja Re: Dado... 15.06.06, 23:10
                        Ja tez przepadam za ptaszkami z zycia Dado i musze tu opisac co widzialam
                        przedczoraj - chociaz trudno uwierzyc.Wchodze rano do kuchni, gdzie karmnik
                        ptasi jest miejscem naszych nieustannych obserwacji (tuz za oknem) i co widze:
                        w karmniku siedzi wielka wiewiora,wypelniajac go dokladnie i cos tam sobie wcina!
                        W tym momencie po paliku na ktorego szczycie jest tenze karmnik wspina sie
                        ochoczo "nasz" przepiekny dzieciol (mamy dwie rodziny dzieciole).Doszedlszy do
                        gory zdumial sie widocznie niespodziewanym gosciem i z mocnego rozmachu kujnal
                        wiewiorke w ...tylek!!!! Poczym natychmiast odlecial na sasiednie drzewko.
                        Myslalam ze umre ze smiechu.Gdyby to sfilmowac bylaby sensacja! Wiewior zrszta
                        nic sobie nie robil i dalej siedzial w karmniku! Musialam to opisac, chociaz
                        nieudolniesmile Dziecioly sa zreszta przepiekne, szkoda, ze tak trudno je
                        sfotografowac przez okno.
                        • joujou Re:Mammaju... 15.06.06, 23:13
                          >ale to fajne,aż Wam zazdraszczam smile
                        • dado11 Re: Dado... 15.06.06, 23:21
                          Jej, Mm, jak ja bym chciała coś takiego zobaczyć!!! Ptasie pomysły są czasem całkiem "nie z tej ziemi",
                          zresztą od dawna jestem przekonana, że te dwunożne, skrzydlate stworzenia są baaardzo, baaardzo
                          blisko nas, pod względem emocji, odczuwania wyższych uczuć, inteligencji. A tak apropos, nasza
                          kosiczka ma w nowym-starym gniazdku już dwa jajeczka... Jej partner jest z tych nowoczesnych,
                          podsłuchał jakiś auto-alarm i powtarza charakterystyczne, elektronicznie brzmiące dźwięki w każdej
                          serenadzie do ukochanejwink Ach i dziś jeszcze mieliśmy możliwość podpatrzenia tańca-bzykańca, jeśli
                          mogę się tak wyrazić... smile cudny byłsmile))
                          • mammaja Re: Dado... 15.06.06, 23:33
                            Jak ty widzisz te jajeczka, Dado, czy gniazdko jest nisko, czy wchodzisz na
                            drzewo smile)))?
                            • dado11 Re: Dado... 15.06.06, 23:54
                              No, na tym polega cały dowcip, Mmsmile gniazdo jest tuż nad wejściem do naszego domu. Na belce
                              podtrzymującej konstrukcję podcienia. Od miesiąca nie zapalamy światła nad wejściem, żeby pani
                              ptaszyna mogła pospać ... Rano otwieramy drzwi wejściowe i pierwsze pozdrowienie w górę do
                              kosiczkiwink ona nie bywa tak serdeczna, ale łaskawie nas toleruje i chętnie przyjmuje pomoc w walce ze
                              srokamismile))
                              Jak bzik, to bzikwink
    • luiza-w-ogrodzie Juz piatek, krotki byl ten tydzien 15.06.06, 23:55
      Siedze za biurkiem w pelnych regaliach polskiej reprezentacji na Mundial sprzed
      4 lat (bo nowej koszulki nie mam), z flaga polska rozpostarta na szafce i w
      sportowych butkach. Nawet gumke do wlosow mam bialo-czerwona. Wszystko przez to
      ze firma oglosila iz w czasie mistrzostw w kazdy piatek mozna przychodzic do
      pracy w barwach narodowych. Ciekawa jestem, czy pojawia sie jakies Brazylijki w
      stringach w narodowych kolorach :o)

      Dado, uwielbiam Twoje opisy ptasiego zycia, pisz ile mozesz albo zaloz watek
      ornitologiczny i tam sie bedziemy upajac pierzastymi biuletynami.

      Pozdrawiam porannie z nadzieja na weekend za kilka godzin, yes, yes, yes!
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:36
        Tydzien byl zaiste bardzo krotki, i mam dzis multum do zrobienia, a czas goni.
        Niebo sie chmurzy, mam nadzieje, ze do popoludnia nie bedzie padac, bo musze
        skosic trawe.

        Milego dnia smile
        • zbyfauch Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:46
          jutka1 napisała:
          > musze skosic trawe.

          Miałbym też trochę trawy do skoszenia. Przyjmujesz jeszcze zlecenia?
          Gucie na traktory! smile
          • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:53
            Ledwie sie z wlasna trawa wyrabiam, to jak mam jeszcze zlecenia przyjmowac? smile))

            Moge podeslac traktorzyste Zenka, jesli chcesz wink))
            • zbyfauch Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 08:57
              To Zenek się przekwalifikował?
              Był przecież wesołym sanitariuszem. smile
              • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:05
                Takie czasy, po aferach musial sie przekwalifikowac, zeby zachowac twartz smile
                • ewelina10 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:36
                  Żadnym tam był sanitariuszem ...
                  Zenek był cieciem, któremu nie w czas było na amory, bo śnieg leżał na dworze.
                  I biedaczek był, baba groziła, że mu przyłoży ...

                  hmmm czy koszenie trawy w taki upał jej nie zaszkodzi ?

                  Różnym wolnym zajęciom się poddajem (zam) w drugi dzień długiego weekendu
                  • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:43
                    Ew.,
                    Kosic bede poznym popoludniem, jak upal odpusci smile))

                    PS. Teraz juz sobie przypominam, skad tego Zenka znam - uciekal tu przez wies
                    przed jedna baba. Wszystko jasne! smile))
                  • zbyfauch Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:45
                    ewelina10 napisała:

                    > hmmm czy koszenie trawy w taki upał jej nie zaszkodzi ?

                    Guci czy trawie?
                    Guci na pewno nie. Założy pilotkę albo hełmofon i mundur traktorski z
                    wentylaczem. Gorzej z trawą. Zostanie skrócona o co najmniej głowę. smile
                    • ewelina10 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 09:49
                      zbyfauch napisał: > Guci czy trawie?

                      ... jedno i drugie smile
                    • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 10:54
                      Piekna wizja, Krwawy smile))
                      Helmofon i mundur traktorski z wentylaczem, hehehe wink))

                      Na razie zero koszenia, bo jest zbyt goraco. Do tego wilgotnosc powietrza i
                      duchota, blee.
                      Co oczywiscie nie przeszkadza w opalaniu sie na tarasie, czytajac ekscytujace
                      wiesci z prasy powiatowej (typu: nieznany sprawca pod oslona nocy ukradl lopate
                      z altanki na dzialce wink))

                      Raz jeszcze milego dnia,
                      J. smile))
                      • poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 12:36
                        Parno i upalnie witam Wszystkich.
                        Może sie burza jakaś zrobi...???
                        • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:14
                          Czesc, Kitty big_grin
                          Goraco, parno, ale wieje wiatr i da sie wytrzymac.
                          Nie wiem, czy zdaze skosic przed burza. Zobaczymy.

                          Ide z powrotem na taras.
                          Pan Krasnoludek sie chyba zgorszyl ;-D
                          (nie, nie topless, broncie mnie Niebiosa, ale juz ostatnio sie zalamal, bo
                          dzwonil do mnie ktoregos wieczoru a ja odebralam telefon "Agencja towarzyska
                          Kamelia, slucham?" - a teraz mnie widzi w desusach wink))))
                          • luiza-w-ogrodzie Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:17
                            Zrobil sie juz zupelny wieczor, czas odebrac dziecko ze zbiorki, zostawiam wiec
                            Was z ponetna wizja Jutki w desusach, jak na wlascicielke agencji towarzyskiej
                            przystalo i oddalam sie w sprawach prozaicznych... MIlego weekendu!
                            Luiza-w-Ogrodzie
                            ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            Australia-uzyteczne linki
                            • poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:19
                              Miłego Luizo!
                          • poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:18
                            ja odebralam telefon "Agencja towarzyska
                            > Kamelia, slucham?" - a teraz mnie widzi w desusach wink))))
                            >
                            Cześć Jutka,
                            wiesz, tak myśle, że agencja towarzyska może być dochodowa.wink))
                            Tylko trza by znaleźć pracowników, i tym interesem zarządzać.
                            Bo jak maiała moja ciotka: "dziwka, to nie zawód. To powołanie!!"wink)
                            • jutka1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:20
                              Wole chyba jednak tylko tak poznonocnie telefon odbierac wink))
                          • verbena1 Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:22
                            U nas pogoda powrocila do normalnosci, 16 stopni,pochmurno,jak to w Holandii.
                            Zaraz wybieram sie do dentysty,bedzie borowanie brr.
                            Potem ogladam mecz Holandia - ? Nie wazne.Holandia wygra na pewnosmile))
                            Milego dniasmile))
                            • poor_kitty Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 13:27
                              Miłego Verbeno! U dentysty nie bedzie tak źle!
                              Po wizycie wpadnij do mnie na szarlotkę z bitą śmietaną wink)))
                              • mammaja Re: Juz piatek, krotki byl ten tydzien 16.06.06, 16:48
                                Rozkoszuje sie letnia pogoda, poza wyskoczeniem do banku i na male zakupy krece
                                sie po obejsciu i ciesze sie wszystkim - kwiatkami, tarasem pod winogradem,
                                wreszcie jest ladnie.Klopoty oddalaja sie w takie dni!
    • dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 16:52
      Oj, gorąco dzisiaj, gorąco! Teraz w cieniu 30 st... A ja nie przepadam za upałemsad(( Dziecko się smaży
      na balkonie, a ja chowam się po kątach chłodnego domu i popijam kolejnego zimnego Heinekenasmile
      Życie w ogrodzie całkiem zamarło, nawet komarom latać się nie chce. Kosiczka wpada od czasu do
      czasu do gniazda, ale w takiej temperaturze to jajka same się właściwie wysiadują. Zresztą jak już jest
      to ziaje jak po długim marszu i tylko łypie tęsknie na kąpiółkę z zimną wodąsmile Nasi klienci poszli won
      na długi weekend i można się byczyć do woli. Samochód znów dziś we warstacie, pan Krzysio
      kombinuje co by tu jeszcze zepsuć i tak się zastanawiam, czy jeszcze będzie taki miesiąc kiedy nie
      będziemy musieli pana Krzysia odwiedzać... mimo ogromnej sympatii jaką go darzymysmile
      Pozdrawiam, nieco ugotowana, D.
      • mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 19:54
        Goraco, psy uwielbiaja moczyc pod szlauchem, wlasnie corka przeslal mi zdjecie
        Urgunki, uwazam ze bomba!
        img238.imageshack.us/my.php?image=343dl.jpg
        • poor_kitty Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:00
          Rewelacyjne zdjęcie Mammaju smile
        • jutka1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:04
          Cudne zdjecie smile
    • joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:29
      >Witam wieczornie.Dzień upalny i spokojny,
      trochę pracy i trochę lenistwa.Miłego wieczoru!
      • mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 20:47
        No to jeszcze jedno i dziekujesmile
        img159.imageshack.us/my.php?image=503lm.jpg
        • verbena1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 21:22
          Mammajko,pogratuluj corce,udaly jej sie zdjecia.Piesio tez niczego sobiesmile

          Po wygranym przez Holandie meczu zapomnialam szybko o wizycie u pana
          stomatologa. Godzine siedzialam w fotelu ale moj dentysta jest tak
          delikatny ,ze lezac ucinalam sobie krotkie drzemkismile

          Czekam na powrot ciepla i slonca,za duzo wyslalam do Was.
          Jutro planuje grilowy wieczor,musi byc troche cieplej albo bedziemy grzac sie
          przy weglachsmile
          • jutka1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 21:57
            Konstatacje mojej calkiem realnej przyjaciolki ws. dzisiejszego wieczoru:

            • co zrobić z tak pięknym ciepłym wieczorem
            pani-i-toto 16.06.06, 21:30 + odpowiedz

            można liczyć gwiazdy,
            słuchać szelestów nocnych
            świerszczenia świerszczy
            można kąpać psa
            można nic nie robić
            można rozmydlać faceta
            puszczać bańki mydlane
            jeść truskawki oczywiście niemyte
            siedzieć na balkonie
            siedzieć w wannie
            leżeć w wannie
            i w ogóle. Piękny świat.
          • skynews Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 22:04

            Alez wycisk dzisiaj mialem, ktory zreszta sobie sam zapodalem:
            ogolilem i wreszcie doprowadzilem do porzadku wiecznie zielony żywopłot
            z tui 4,5 metra wysoki i 50 metrow dlugi.
            Nie mialem wyjscia bo sasiad juz sie awanturowal ze ma za duzo cienia w pokojach.
            Slonce i upal byly moimi "sprzymierzencami" - pozbylem sie resztek zimowego
            sadla pijac tylko wode bez gazu i odzywiajac sie swiezymi truskawami prosto
            z pola.
            Na koniec dnia prysznic w ogrodzie przy zachodzacym sloncu wsrod jasminow,
            piwonii i roz - te orzezwiajace krople zimnej wody chlodzace rozgrzane
            cialo - szkoda tylko ze nie bylo wlasnie zadnej ktora mogla by je pozbierac
            swoimi ustami...

            Enjoy it !
            • mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 22:08
              No to miales pecha, Sky smile)))
              • skynews Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 16.06.06, 22:29

                Dokladnie Mammajko,
                teraz bede musial czekac az wszystko znowu odrosnie albo wymysli sie jakies
                nocne garden party z Biedronkasmile

                Enjoy it !
                • lablafox Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 00:00
                  Mammajko , zdjęcia superowe.
                  • joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 00:02
                    >Powiedziałabym-artystyczne smile
                    • ewelina10 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 08:38
                      Fajnie się czyta o rzeczych strachliwych i niewyjaśnionych. Tylko rankiem tego
                      nastroju brak, a towarzystwo nocne pewno odsypia. I co ja mam począć, kiedy
                      spać się chce a i mżonek u boku lubi mieć swoją połówkę smile Trzeba przyznać, że
                      rankiem wszystkie zmory uciekają precz.

                      Mam maleńka chwilkę na wpis, później nie uda mi się tutaj zajrzeć. Dzionek
                      imieninowy rodzicielki, zaraz rodzina przyjeżdża i zrobi się zamieszanie. Trza
                      zająć się gośćmi, do sklepu pojechać po jakieś produkty, a wieczorkiem
                      pewnikiem duży griill z karkóweczką i udkami potomków kury. Może uda się kupić
                      kukurydzę u siebie w sklepie, do marketu nie chce mi się dzisiaj jechać. Będą
                      też próbne jazdy na skuterkach. Dodatkowo mamy jeszcze krasnala, który, może
                      już dzisiaj, zakończy wreszcie architekturę wodno-ogrodową.

                      Słyszę na pdojeżdzie samochów, jeszcze tylko się pochwalę, że w stawie mamy
                      szczupaka nie wiadomo skąd i jak. Pewno dostał się wraz z roślinami
                      przyenisionymi z okolicznych stawów. Lecę już życzonka ..
                      • lablafox Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 08:44
                        Ewelino , ten szczupak wyzre Ci wszystkie rybkisad.
                        U nas zrobiło się zimno i wietrznie, dziękuję ci Verbeno za to machanie chłodem
                        w naszym kierunku (to przekąs wyziera z tej wypowiedzi)z wczorajszej 30 zrobiło
                        się 16. szok termiczny , kolejny.
                        • ewelina10 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 10:01
                          Przyducha zimowa dokonała żywota rybek, a stawik został na nowo zagospodarowany
                          samymi roślinkami przyniesionymi z okolicznych, naturalnych zbiorników wodnych.
                          Po paru tygodniach okazało się, że mamy mnóstwo małych rybek i szczupaka, który
                          doskonale się czuje w tym towarzystwie, a mżonek ma święty spokój, że naturze
                          wszystko powierzył.

                          Życzę Wam kolejnego miłego dnia tego długiego lykendu. Nie da się pisać, cały
                          czas ktoś mnie odrywa, woła kaaawa zrobiona

                          Pa ... u nas nadal upalnie, ale może do wieczorka się ochłodzi w sam raz na
                          grilla
                        • verbena1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 11:24
                          Lbx,przysylam Wam chlodek bo dbam o Wasze kwiatkismile))
                          Poza tym narzekaliscie na upaly, juz nie wiem jak Wam dogodzic.
                          U mnie wrocilo slonce, jest normalna letnia temperatura.
                          Lece do roznorakich zajec,niezbyt meczacych. Wlasnie upiekl sie spod na tort
                          wisniowy,bedzie wyzerka.
                          Ewelino,serdeczne zyczenia dla Mamysmile
                      • jutka1 sobotnio 17.06.06, 09:55
                        Po nocnej burzy padl serwer internetu.
                        Dobrze, ze dzis zmieniam system, bo juz pora...

                        Pada. Dzdzy. Mzy.
                        Troche musze dzis popracowac, a poznym popoludniem na impreze.

                        Milego dnia! smile
                        • skynews Re: sobotnio 17.06.06, 11:28

                          Dzien dobry kolo poludniasmile

                          Wlasciwie troche za pozno dzisiaj wstalem i wlasciwie to szkoda urokow lata na
                          zbyt dlugi sen ale slodki sen po pracowitym dniu i goracej nocy...- nalezalo siesmile

                          Sniadanko na tarasie wsrod kwiatow i bardzo krotki przeglad porannej prasy:
                          Kurski,PZU, nielegalne pedzenie paliw, prokuratorzy prowadzacy sledztwa na
                          zamowienie i inne afery...- nie, nie nie, dziekuje, przeczytalem tylko tytuly i
                          gazety po kilku minutach znalazly sie w smietniku - delektujmy sie pieknym dniem
                          i urokami latasmile))

                          Enjoy it !
                          • poor_kitty Re: sobotnio 17.06.06, 11:32
                            Witam,
                            troszke pochmurno u mnie sie zrobilo, a tu
                            goscie w duzej illosci wprosili sie na popoludnie.
                            Wyglada na to jakby burza jakas miala nadejsc.
                            A niech nadejdzie.
                            • dado11 Re: sobotnio 17.06.06, 12:24
                              Witamsmile u nas od rana było duszno niedowytrzymania... teraz od Verbeny nadchodzą ciężkie chmury,
                              powiewa rześki wiatr i coś czuję, że prognoza na dziś sprawdzi się co do joty. Lecę więc skosić resztkę
                              trawnika, która została zapomniana i odezwę się później, jeśli będziemy mieli prąd. W planie wypad do
                              kina, może na "Jasminum"??
                              Pozdrawiam D.
                              • jutka1 Re: sobotnio 17.06.06, 12:28
                                Dado, Jasminum to podobno cudny film.
                                U mnie koszenie poszlo sie pasc, bo pada.
                                Chyba nie jestem zbyt zorganizowana, czycus. wink))
                                • mammaja Re: sobotnio 17.06.06, 13:35
                                  Witam poludniowo, cieply dzien i te same chmurki nadciagaja. Poziomki obrodzily
                                  niesamowicie, nazbieram pelen kubeczek, pycha! Przedtem jeszcze wyskocze na
                                  bazarek - lubie tak pod koniec dnia, zawsze wytarguje jakies roslinki smile
                                  Jutro dopiero mam gosci, wiec dzisiaj spokojnie - po obiedzie wyskocze do
                                  psiapiolki porozmawiac jak zaplnowac wydawanie forsy z grantu. To akurat mile
                                  zajecie smile
                                  Sky, wyrzuciles gazety to przynajmniej posylam ci linka do ladniejszego
                                  artykulusmile sport.gazeta.pl/Mundial2006/0,73496,3379063.html
                                  Wszystkim zycze milej soboty, fajne macie zajecia smile
                                  • skynews Re: sobotnio 17.06.06, 13:53

                                    Mammajko,
                                    dziekuje,
                                    odgadujesz moje myslismile
                                    Juz odnalazlem te ladniejsze artykuly, nawet wspomnialem o tym w watku
                                    "Mundial"smile))
                                    • skynews Re: sobotnio 17.06.06, 13:54

                                      ...ide szukac poziomek, zachecilas mniesmile

                                      Enjoy it !
                                  • jutka1 Re: sobotnio 17.06.06, 14:16
                                    Mammaju,
                                    Ide sprawdzic poziomki i truskawki. Czy jest cos przyjemniejszego, niz poziomki
                                    od razu po przebudzeniu? (retoryczne wink))
                                    Sjesta to jednak dobra rzecz.

                                    Internet znowu padl, nowa instalacja sie spoznia, nadciaga burza.

                                    Wiecej grzechow nie pamietam smile))
    • joujou Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 14:36
      >Wpadłam tylko by się przywitać smile Dzieńdoberek!
      Jest gorąco,ale strasznie duszno i zbierają się chmury.
      Jestem już po pracy,po obiadku,a teraz muszę sobie uciąć
      drzemkę,bo nie wyrabiam(rano strasznie targowałam się z
      budzikiem,ale był niewzruszony).Tak więc miłego popołudnia,
      a Jutce wspaniałej zabawy(tyle zdążyłam przeczytać).
      • jutka1 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 15:01
        Podczas zbierania poziomek oberwala sie chmura. Jakby ktos wanne wody na mnie
        wylal.
        A poziomki pyszne.
        Zdjecie w albumie.
        smile
        • dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 19:03
          Wróciłam ze spaceru z psami, burzy wciąż nie ma, ale czuć jej powolny dyktat niemal każdą komórką
          skóry... Stłoczone ciemnym ciężarem, wilgotne powietrze, aż lepi się do ciała wszystkimi aromatami
          wiosny... Jaśminy przyprawiają o zawrót głowy, pierwsze, nabrzmiałe pąki lipy nieśmiało wysyłają
          sygnały do pracowitych pszczół, ostatnie pachnące tchnienia spływają wraz akacjowym nadmiarem
          białego kwiecia... Ufff..., ale romantycznie... aż trzeszczy od ciepła i zapachów...
          A na ziemi... trawnik skoszony (uwielbiam zapach tego zielonego soku, jak mikrofontanna z noży
          kosiarki barwi moje nogi, no, dobraaa...), pranie wisi, trzeba jeszcze lecieć po kanarka, bo został w
          ogrodziewink
          Kosiczka, megaakordzistka, ma już 4 jajeczka... Będzie za czym biegaćsmile
          No, to będzie tegowink)) D.
          • dado11 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 21:18
            Spadło 7 kropel deszczu... ale i tak zobiło się cudownie świeżo i zielonosmile Dopierocoskoszony trawnik
            kusi miękkimi falami nierówności, jak dywan (w promocjiwink), prosi przytul do mnie swój policzek, tak
            pachnę.... Zmiękły wszystkie kontury, zielona mgiełka przygasiła kontrasty, nawet powietrze jest miękko-
            zielonesmile Ptasie koncerty jakby z oddali, ale brzmią tak, jak smakuje ambrozja... Ale jest pięknie....D.
            • bodzio49 Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 21:59
              U nas popadało więcej w nocy. Rano też zachwycałem się czystym, wilgotnym i
              pachnącym powietrzem. Jest pięknie.
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 22:23
      Serwer forumowy wreszcie się odblokował.
      • mammaja Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:13
        No wlasnie - w dzien w ogole nie chcial otwierac! A mnie zgubily truskawki
        wmowione przez znajomego handlarza, piekne, po 4 zet lubianka no i popoludnie
        zeszlo na robieniu dzemiku przy meczu, naszczescie!
        • zbyfauch Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:33
          Nie przepadam za dżemem. Kojarzy mi się z biedą. Przypominają mi się kolonie czy
          obozy, na których z głodu jadłem w nocy suchy chleb z dżemem.
          • monia.i Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:41
            A mi z Seksmisją smile I z uroczą najstarszą starowinką, zachwyconą cennym
            podarunkiem smile
            • zbyfauch Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:43
              Ja tam pamiętam, że starowinka ucieszyła się widokiem czegoś zupełnie ale to
              zupełnie innego. smile
              • monia.i Re: Dzisiejki 174 - dlugo lykendowe 17.06.06, 23:52
                Ale tego czegoś innego nie dostała w prezencie smile)))
                Ależ to jest świetny film smile
    • jutka1 Niedziela 18.06.06, 11:00
      Coz za przepiekny dzien! Slonce, niezbyt goraco, lekki wiatr.
      Ja pelna wrazen po wczorajszej imprezie... W sumie mam troche mieszane uczucia,
      i musze to przetrawic i przemyslec, zeby dojsc ooossssoooochodzi..... smile))

      Poza tym plany na dzis bardzo minimalistyczne: napoic kawa/piwem i nakarmic
      przyjezdna szkolna przyjaciolke, ktora u mnie spi. Skonczyc jedna robote - ale
      to juz po poludniu, jak bede sama. Posluchac flamenco, bo mnie sparlo, Montse
      Cortes mi sie marzy.
      I tyle...

      Milej niedzieli! smile
      • mammaja Re: Niedziela 18.06.06, 11:47
        Ulewa przyszla w nocy, podlala porzadnie ogrod, teraz pochmurnie ale wszystko
        odzylo po tym deszczu. Ciekawa jestem twoich wrazen, Jutko! Truskawki smaza sie
        w grubym garze. Nie maja nic wspolnego z dzemikami z kolonii! To prawie
        konfitura, bo do polowy zmiazdzonych owocow dodaje druga - calych truskaweczek i
        duzo cukru!
        Dosc niskoslodzonych, ktore psuja sie w dwa dni po otwarciu sloika! Takie
        truskaweczki to delicje w zimie. Wesolo mi jakos bez specjalnych powodow smile
        • jutka1 Pierwsze wrazenia 18.06.06, 12:26
          Mammajko, wprawdzie musze przetrawic jeszcze, ale pierwsze impresje sa nastepujace:

          - Wsrod obecnych byl przekroj polskiego spoleczenstwa, czasem spolaryzowany do
          bolu - ale na szczescie wystarczajaco duzo nas laczy, zebysmy roznice odlozyli
          na polke przynajmniej na jeden wieczor. "Nie gadamy o polityce" bylo
          leitmotif'em wieczoru.

          - Zauwazylam, ze chyba jestem dla nich "dziwadlem".
          Wszystko bylo OK, kiedy mieszkalam zagranica, pracowalam tam-i-tam, czyli mialam
          pracodawce etc. Teraz ani ja nie umiem wytlumaczyc w dwoch slowach, co robie,
          ani oni niezbyt rozumieja.
          Tzn. niezbyt rozumieja, ze godze sie na wzloty i upadki finansowe w zaleznosci
          od klientow, a nie chce "pojsc na etat".
          Gdybym jeszcze byla przedsiebiorca, jak wielu z nich, to by zrozumieli: "masz
          firme, bywa lepiej, bywa gorzej". Ale jesli nie mam firmy, zarabiam tym co w
          glowie, i jeszcze jestem rolnikiem wink, to..... Uslyszalam wczoraj dwa razy -
          no takiej to dobrze bo sie obija.
          Kurde.

          - Jedyne pare osob, ktore rozumieja, to kumpel radca prawny, psiapsiolka znajaca
          mnie swietnie i swiadoma mojego zycia w szczegolach, i - ironia? - nasza
          wychowawczyni, z ktora sie po latach zaprzyjaznilam.
          A ja nie chce opisywac w szczegolach swojego zycia, bo to nudne dla sluchaczy.

          No i moja wizytowka, hehehehe.
          Imie-nazwisko-numer telefonu. Nic wiecej smile))))))))))))))))
          Przyjmowane to bylo dziwnie.

          Jest jeszcze pare rzeczy, ktore musze przetrawic.
          Niespodzianki typu orientacja seksualna 2 osob - tyle lat sie skrywali, a teraz
          wyszli z cienia.
          Niespodzianki typu kolega "swietoj...y" lapiacy mnie za pupe, pardon.
          Niespodzianki typu kolezanka uczaca matematyki nie wypowiadajaca sie o theorem
          Fermata "bo cos slyszalam ale nie wiem", a kolezanka artystka z pasja o tym mowiaca.
          No i na swoj temat sie dowiedzialam znowu, na przyklad, ze calej klasie pisalam
          klasowki z angielskiego - nie pamietam tego. Albo, ze klocilam sie z
          matematyczka, kosa, postrachem i zlosliwcem - tez nie pamietam. Albo, ze fizyk
          mnie tepil - tez nie pamietam. smile))

          To takie pierwsze impresje.
          Bedzie ich na pewno wiecej, bo wrocilam troche zbulwersowana.

          Ale jest OK.
          Swieci slonce, zraz nazbieram poziomek, poopalam sie, pieje kogut, kot prezy
          grzbiet, i z takich wlasnie winietek i chwil sklada sie zycie i sklada sie
          szczescie.

          Przepraszam, rozpisalam sie.

          Serdecznie!
          Jutka smile
        • skynews Re: Niedziela 18.06.06, 12:40

          Ranny powrot o czwartej nad ranem - 22°C przy jednoczesnie wschodzacym sloncu
          i zachodzacym pol-ksiezycu - niesamowity widok !

          Mammajko,
          moja zonka robi konfitury z truskawek i wisni troche inaczej:
          dosypuje bardzo drobno zmielnego cukru (ale nie puder), ktory zawiera
          jako naturalne srodki konserwujace pektyny z jablek i owocow cytrusowych
          oraz srodek zelujacy.
          Na opakowaniu jest napisane jaka jest proporcja cukru tzn.
          jaka bedzie gestosc konfitury bez zmieniania zawartosci cukru - Dr. Oetker:
          www.oetker.pl/862bc8ea0565030a373acc3e89d0abcb/pid/9da1cfdd814319240fa8e9cb83e0c014
          Gdy konfitura jest gotowa
          napelnia nimi male szklane sliczne sloiczki o pojemnosci 125 g.
          Szklo ma ogromne znaczenie gdy stoi ono na stole podczas sniadania - wszystko
          musi pasowac - ta milosc do szczegółówsmile

          Enjoy it !
          • skynews Re: Niedziela 18.06.06, 12:58

            ...,
            pomylilem sie: sloiczki maj 250g - reszta sie zgadzasmile

            Enjoy it !
          • mammaja Re: Niedziela 18.06.06, 13:00
            Sky, takie z cukrem zelujacym robi sie bardzo szybko, sa napewno dobre (tez
            uzywalam), ale te dlugo smazone ze "zwyklym" cukrem maja jakis specjalny
            smak.Moze dziecinstwa? Z pozostalym zgadzam sie w 100% ! PS.dzieki za link!
            Jutko, z wielkim zainteresowaniem przeczytalam.No tak, jestes "inna" smile))) niz
            reszta klasy, masz inne wybory, musisz ich troche zadziwiac! Nie podlegasz
            prostej klasyfikacji, ale mam wrazenie ze bawilas sie dobrze, no a z ta pupa to
            w ogole sukces!
            • dado11 Re: Niedziela 18.06.06, 16:24
              Witam, po porannej ulewie, niebo przejaśniało, powietrze jest czyste i pachnące, cały świat świeżutki i
              umytysmile Nadal jest ciepło, 24 st. w ogrodzie ptasie pogawędki, cisza i spokójsmile Artur śledzi mecz, a ja za
              chwilę wyciągnę z piekarnika ogromną brytfannę z zapiekanką ala mousaka, zrobioną prawie zgodnie z
              przepisem ze starej Kuchni. W całym domy pachnie, jak w dobrej greckiej knajpiewink Jest fajniesmile
              Ciekawie musiało być na tej Jutkowej rocznicy... moje klasy nigdy nie spotkały się po wyjściu ze
              szkoły... A z klasy licealnej nie mam z nikim kontaktu... Chyba nie za bardzo lubiliśmy się...?
              Pozdrawiam i pędzę wyciągać moje dzieło z piekarnika... D.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka