mammaja 20.10.06, 21:55 W ostatnich dniach jakas posucha na forum, nie widac Eweliny (wyjechala?), nie gotuje Dado,nie odzywa sie Bodzio, inni tez niewiele, czy to przesilenie jesienne?????? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mantra1 Re: Co sie z Wami dzieje? 20.10.06, 21:58 Ewelina wybyła na zasłużony urlop w dalekie kraje. O pozostałych nieobecnych nic mi nie wiadomo Odpowiedz Link
mammaja Re: Co sie z Wami dzieje? 20.10.06, 22:03 Nieobecna usprawiedliwiona Czyzby zabraklo nam tematow, Mantro? Odpowiedz Link
mantra1 Re: Co sie z Wami dzieje? 20.10.06, 22:19 Na to wygląda, Mammajko. Mam tylko nadzieje, że to przejsciowy uwiąd weny ) Odpowiedz Link
mammaja Re: Co sie z Wami dzieje? 20.10.06, 22:39 Ja tez mam taka nadzieje i wraz z nia udaje sie na zasluzony odpoczynek z ksiazka Odpowiedz Link
dado11 Re: Co sie z Wami dzieje? 20.10.06, 23:16 Cześć Mammaju u mnie nastąpił okresowy odrzut od klawiatury, a poza tym, sto spraw na minutę, na co dzień, więc oddałam się realowi całą sobą Mój drogi małżonek okazał się być szalenie schorowanym człowiekiem, więc poświęciłam się ratowaniu jego bytu na tym łez padole, bo jakoś lekarz nie zauważył takiej konieczności... (ciśnienie 170/130, cholesterol 280) to (podobno) fatalne wyniki, a pani doktor jakoś nie wykazała zainteresowania... Wkroczyliśmy na ścieżkę bojową, i nie pozwolę, by mizeria naszej opieki zdrowotnej uczyniła mnie wdową!!! Thanks God for Internet)) no i dzięki za douczone, urocze farmaceutki mam nadzieję, że damy sobie radę, ubezpieczeni w naszym zakichanym IV PRL-u((( Poza tym praca (która jest super), jest w ilościach przytłaczających, więc zdziebko milczę... a w perspektywie... nieprawomyślny "Dzień Zmarłych" i ok. 30 osób na "barszczyku", co oznacza gigantyczną robotę organizacyjno-kuchennną... Pozdr. D Odpowiedz Link
oqo Re: Co sie z Wami dzieje? 20.10.06, 23:43 tylko ja biedny żuczek czytam na okrągło , bo na pisanie czasu brak Odpowiedz Link
skir.dhu Re: Oqo 21.10.06, 04:26 Studenci maja mid-terms wiec ja niby mam wiecej czasu ale wisi nade mna obowiazek opublikowania dwoch papierow/artykulow wiec udaje, ze pracuje. Okropnie sie ostatnio zrobilam leniwa, wstyd sie przyznac. Skir Dhu Odpowiedz Link
fedorczyk4 I ja 21.10.06, 07:36 Przytłoczona jestem robotą, ktora nie tylko pochłania czas, ale wymaga ode mnie tak gigantycznego wysiłku intelektualnego, że mój nie nawykły do takich cwiczeń móżdżek zwija się i jęczy. Kiedy zapada mrok i jest po robocie, to ja po prostu padam i zasypiam. Odpowiedz Link
mammaja Re: I ja 21.10.06, 10:10 No to juz mi lepiej, bo moj real tez mnie zjada! Dzieki za odzew! Odpowiedz Link
lablafox Re: I ja 21.10.06, 11:30 Dadziku , dbaj o męża. Ciekawe czy ten real taki nienażarty jesiennie czy tak wogóle. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Przesilenie wiosenne, jesli juz :o) 23.10.06, 04:54 Przesilenie wiosenne albo cosik innego. Dopadla mnie chandra straszliwa, z tego wszystkiego zebralo mi sie wspomnieniowo na Forum Polonia, gryza mnie refleksje nad Istota Bytu, cale szczescie ze w pracy luzik. Jak za duzo bede pisac na forum, to moze mnie wywala? Pozdrawiam i ide sie produkowac na forum Ogrod Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jan.kran Re: Przesilenie wiosenne, jesli juz :o) 23.10.06, 08:52 Ja ponieważ ostatecznie doszłam do tego że na ojca moich dzieci nie mam co liczyć pracuję na chleb i szynkę serano do niego) Poza tym mam Młodzież żądną kontaktu ze mną , tonę zaległej prasy i czasem trzeba się chwile zdrzemnąć ) I czytam w biegu fora a niekiedy piszę Mam za duzo znajomych i rodziny wszyscy chcą mieć kontakt i informacje co słychać... Doba jest stanowczo za krótka Poza tym się odchudzam i ciagle robię jakieś sałatki albo się zastanawiam co zjeść żebybyło zdrowe i miało mało kalorii... Kran Odpowiedz Link
bodzio49 co się dzieje? 23.10.06, 20:09 Jeśli o mnie chodzi to straszna zawierucha dookoła mnie teraz. Dobrze mi się pracowało w biurze malerskim i dużo sie nauczyłem ale w sprawie płacy nie udało nam się wypracować wspólnego stanowiska Centrala w W-wie okazała się ciemnym "betonem". Trudno. Podziękowałem i tak jak wcześniej planowałem poszedłam na "swoje" Uruchomiłem własną działalność, podpisałem dobre umowy , nawet skorzystałem z dofinansowania na działalność dla bezrobotnych i kupiłem bardzo grzecznego laptoka. Teraz ochłaniaja mnie całkowicie sprawy organizacyjne i gra na giełdzie. Muszę zarobić na chlebek bo pierwsze wpływy pojawią się w połowie grudnia. Ale jest dobrze. Sam sie dziwię że wszystko tak mi się udaje. Pewnie ten mój pracowity anioł stróż tak się stara. Ale za parę dni, tygodni ułoży się i będę miał więcej czasu. Mam nadzieję że jestem usprawiedliwiony. Poza tym dużo ćwiczę i aktywnie wypoczywam. To konieczne po tych giełdowych wyścigach. Zdjęcia też przesyłam regularnie na konkursy choć album zaniedbałem nieco. Mam nadzieję, że jestem usprawiedliwiony Pozdrowionka. Odpowiedz Link
mammaja Re: co się dzieje? 23.10.06, 21:34 Gratuluje Bodziu wybicia sie na niepodleglosc ! Ciezki to kawalek chleba, ale smaczniejszy, sukces murowany - tego jestem pewna. No i fajnie, ze dbasz o kondycje, pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
joujou Re: co się dzieje? 23.10.06, 21:44 Ode mnie również pozdrowionka i niech Ci się wiedzie jak najlepiej Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: co się dzieje? 24.10.06, 06:12 Czy Tobie rajze fiber (ort nie znana mi) nie daje spać Jutko? Odpowiedz Link
jutka1 Re: co się dzieje? 24.10.06, 06:29 fedorczyk4 napisała: > Czy Tobie rajze fiber (ort nie znana mi) nie daje spać Jutko? ********** )) Chodze teraz wczesniej spac, zeby w miare bezbolesnie wstac jutro o trzeciej. To i budze sie przed szosta. Odpowiedz Link
joujou Re: Co sie z Wami dzieje? 25.10.06, 20:55 Cicho wszędzie,pusto wszędzie...wszyscy śpią? Odpowiedz Link
joujou Re: Kitty 28.10.06, 09:00 Za szybko wysłałam. Ja mam nadzieję,że Ty nie poległaś gdzieś na jakiejś bieżni ??? Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Kitty 28.10.06, 10:13 Joujou, Siostrzyco, normalnie sie wzruszylam... Jestem, wlasnie zasiadlam do kompa, zeby sie "uaktualnic" Jed na dzisiejki "liste podpisac")) Odpowiedz Link
lablafox Re: ogolnie 28.10.06, 18:22 Ostatnio to ja bardziej bajeczkami żyję , odrabianiem lekcji , opowiadaniami i rozmowami z bardzo zaborczym dzieckiem i prankiem i prasowankiem . Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: ogolnie 28.10.06, 18:57 Ogólnie to ja jak zawsze latam jak kot z pęcherzem i zastanawiam się nad wprowadzeniem zmiany do Konstytucji. Dobę należy rozciągnąc co najmniej o dodatkowe 4 godziny, bo ja się w 24 nie mieszczę i już. Odpowiedz Link
mammaja Znowu cisza 15.11.06, 18:18 Podnosze ten watek, bo jakos malo nas, malo nas do pieczenia chleba! Co tam slychac panie i panowie????? Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Znowu cisza 15.11.06, 18:28 mammaja napisała: > Podnosze ten watek, bo jakos malo nas, malo nas do pieczenia chleba! > Co tam slychac panie i panowie????? A to słychać, że umęczon zlegnąć na godzinkę idę. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Znowu cisza 15.11.06, 18:31 Mammajko, jakos tak skupialam sie na pracy i na lekturze nadobowiazkowej. Bylam na gorze, jednym slowem. Poza tym OK, chyba juz doszlam do siebie po powyborczych deficytach snu, praca na dzisiaj skonczona, odpoczywam. Mysle tez o tym jak to ludzie nie potrafia dochowac tajemnicy czy tez honorowac jakichs-tam rzeczy powiedzianych im w zaufaniu. Zawiodlam sie - nie pierwszy raz i nie ostatni zapewne, ale jednak. Nic to. Nauczka dla mnie, a winic moge tylko siebie. Jutka, do konta (zam. ) Odpowiedz Link
mantra1 Re: Znowu cisza 15.11.06, 18:47 A ja od rana się wściekam i tracę czas za bezdurno: Jeden klient zagramaniczny chce, żebym mu przetłumaczyła na parę języków obszerną stronę www jego firmy. Umówiłam się z tłumaczami różnej egzotyki, ale żeby oni mogli zacząć to najpierw muszę zacząć ja i przełożyć to na polski. Link do serwera przez cały dzień nie działa. Nie mogę sie połączyć ani z domu, ani z nokaciej pracy, ani koleżanka nie może ze swojego kompa - kicha. Klient, chociaż pisze, że "jest w każdej chwili do dyspozycji" nie odpowiada na 5 kolejnych maili. Drugi klient zagramaniczny, któremu mam znaleźć odbiorców jego produktu w Polsce nie odpowiada przez 4 godziny na zapytanie jednego z potencjalnych odbiorców. Kosztuje mnie to kilka telefonów i smsów do Włoch. Gdy w końcu sie odezwał - pytający był już poza zasięgiem. Trzeci klient krajowy potrzebuje na wczoraj pisemko do zagramanicznego ZUS-u, któren mu oszukał mamusię i wypłacił za niską rentę. Przez 3 godziny nie jest w stanie wysłać maila na żaden z trzech podanych przeze mnie adresów. W końcu mu sie udało, ale i tak próbował marudzić, że najlepiej to on przyjedzie i razem będziemy wymyślać tę skargę. To było o 18.30. Oczywiście wysłałam go na drzewo i machnęłam pisemko w 10 minut, ale co sie naczekałam, to moje. Pierwszy raz zadzwonil ok.15.00. Co się dzieje z tymi ludźmi? Odpowiedz Link
mammaja Re: Znowu cisza 15.11.06, 19:48 No prosze, ilu ciekawych rzeczy sie dowiedzialam )))) Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Znowu cisza 15.11.06, 20:06 A ja na nikogo nie muszę czekać Chyba nareszcie znalazłem najbardziej odpowiednią dla siebie pracę. Giełda i fundusze. Na razie bardzo duzo czasu zajmuje mi wyszukiwanie i czytanie wiadomości, analizy, śledzenie giełd, szczegolnie w USA ale coraz lepiej mi idzie. No tak,wiem forumowy optymista. Ale co ja mogę na to że mam takich fajnych klientów i tak sie ładnie układa. Wszystkie dotychczasowe doświadczenia okazują się teraz przydatne i praca w banku i biurze maklerskim i ubezpieczeniach. Jakby ktoś to wszystko zaplanował. Siedzę więc w domku i "pracuję". Ależ mi się to podoba i wszyscy zadowoleni. A jaka adrenalinka kiedy ideksy lecą w te czy wewte a ja zarabiam albo tracę Odpowiedz Link
mammaja Re: Znowu cisza 15.11.06, 20:08 Bodziu, a nie wiesz czy dolar pojdzie troche w gore, czy tak bedzie dalej beznadziejnie spadal? Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Znowu cisza 16.11.06, 23:32 mammaja napisała: > Bodziu, a nie wiesz czy dolar pojdzie troche w gore, czy tak bedzie dalej > beznadziejnie spadal? Prognozy nie są dobre. Jeśli nie są do czegoś potrzebne to zamień na EURO a jeszcze lepiej na PLN. Lepsze możliwości inwestowania. Ja bym tak zrobił. Odpowiedz Link
mammaja Re: Znowu cisza 16.11.06, 23:50 Wiem, ale czekalam ze pojdzie w gore, spadl na pysk Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zaufanie 16.11.06, 23:55 jutka1 napisała: > Mysle tez o tym jak to ludzie nie potrafia dochowac tajemnicy czy tez honorowac > jakichs-tam rzeczy powiedzianych im w zaufaniu. Zawiodlam sie - nie pierwszy > raz i nie ostatni zapewne, ale jednak. Jutko, zawsze moze sie wydarzyc, ze pomylimy sie obdarzajac innych zaufaniem. Ty moze jestes bardziej otwarta niz ja, to i czesciej sie Tobie zdarza. Sama jestem typem "kamien w morze", czyli "buzia na klodke" co do cudzych tajemnic, ale wlasne znacznie rzadziej powierzam innym, niz inni powierzaja mnie. A juz szczegolnie sie pilnuje na forach internetowych :o) Trzymaj sie - posylam pieeeekne slonce, mam nadzieje ze jutro do Ciebie dotrze. Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Co sie z Wami dzieje? 16.11.06, 23:57 Zajeta jestem, kolejna wielka zmiana w zyciu, plus zagramaniczna delegacja w pracy w samych srodku sezonu przedswiatecznych zakupow, syn wyjezdza do Europy za niecale dwa tygodnie (chlip), duzo sie dzieje, ale malo z tego nadaje sie na opisy na publicznych forach. Niemniej pieknie pozdrawiam i ide poslizgac sie po watkach Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Co sie z Wami dzieje? 17.11.06, 00:06 Luizo,kazda zmiana,choc z poczatku wydaje sie taka przerazajaca,przynosi w rezultacie duzo pozytywnych wartosci. Zycze powodzenia))) Odpowiedz Link
lablafox Re: Co sie z Wami dzieje? 17.11.06, 10:41 Swięte słowa Verbeno. Ja miałam Niechcieja przez kilka dni , więc nie pisałam bo Niechciej mi nie pozwalał. Teraz sobie poszedł. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Co sie z Wami dzieje? 17.11.06, 12:08 lablafox napisała: > Ja miałam Niechcieja przez kilka dni , więc nie pisałam bo Niechciej mi nie > pozwalał. > Teraz sobie poszedł. ************ U mnie byl Niechciej pomieszany z fura pracy i terminem. Chyba wychodze na prosta, odpukac. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Co sie z Wami dzieje? 17.11.06, 11:01 verbena1 napisała: > Luizo,kazda zmiana,choc z poczatku wydaje sie taka przerazajaca,przynosi w > rezultacie duzo pozytywnych wartosci. > Zycze powodzenia))) Dziekuje, Verbeno. Wiesz, te zmiany nie sa przerazajace, wrecz przeciwnie, ale taaakie emocjonalne ze juz ledwie dycham :o) Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Co sie dzieje, Joujou? 23.11.06, 19:51 Joujou, jak tylko doczolgasz sie do kompa, daj znac, jak zyjesz? Moze to nie grypa Cie zmogla? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 06.12.06, 19:02 A jak nie Kitty, to może się wysłowić? Real ją ciut dobija. Odezwie się jak jej światowstręt trochę przejdzie. I niech wie że o niej myślimy i pamiętamy. Ale wydaje mi się że coś tam podejżewa w temacie Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 06.12.06, 22:22 fedorczyk4 napisała: > A jak nie Kitty, to może się wysłowić? Garet padl a Billy kita) Swiatlowstret nie jest dotkliwy za to real, jak zauwazylas Fed, dotkliwie wali na odlew. "Podejrzewam w temacie" ale staram sie nie "odreagowywac frustracji". Jak i sztressu. Jak sie z dola wykaraskam, dam glos. Dzieki Joujou i Fed za pamiec Odpowiedz Link
lablafox Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 06.12.06, 23:53 Dziękuję za to ,ze myslicie o mnie. Zamknęłam się w swojej skorupce , jak napisałam w innym wątku, nie mam sumienia Was katować moimi sprawami i muszę sie trochę pozbierać , a forumowe złośliwosci czynione przez niektórych na róznych wątkach powoduje ,że w tej skorupie kulę się jeszcze bardziej. Myśle o Was .trzymajcie sie. Odpowiedz Link
monia.i Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 07.12.06, 00:02 Też o Tobie myślę, Lablatox Uściski przesyłam - i życzę, by wszystko się poukładało jak najlepiej Odpowiedz Link
monia.i Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 07.12.06, 00:38 Jejku, przepraszam, Lx - podmieniłam Ci w nicku literkę )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 07.12.06, 00:16 Lx, mysle, posylam fluidy i co tam jeszcze. Trzymaj sie. Nie dajcie sie. Bedzie dobrze, zobaczysz. Odpowiedz Link
joujou Re: Co sie dzieje z Lx??? Kitty??? 07.12.06, 15:53 Dziewczyny posyłam dobre fluidki,by wszystko ułożyło się pomyślnie. Odpowiedz Link
joujou Re: Co sie dzieje, Poor_kitty ? 02.01.07, 14:28 Gdzie się znowu ukrywasz??? Już nas nie lubisz??? Odpowiedz Link
poor_kitty Re: Co sie dzieje, Joujou? 17.01.07, 13:19 Ja jestem od niedawna, za to Ty zniknelas! Buziak Jou, i wracaj szybko)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Co sie dzieje, Joujou? 17.01.07, 18:42 A ja mam poczucie, ze zrobilam sie nudna. I nic nie moge na to poradzic. czy inni tez maja czasem taki odczucia? Odpowiedz Link
verbena1 Co sie dzieje 17.01.07, 22:19 Jestesmy nudni bo znamy sie jak lyse konie i niczym nie mozemy sie juz zaskoczyc. Zima spowalnia nasze reakcje i odruchy,tak tak,to nie te czasy ,kiedy szalelismy karnawalowo.Teraz jak stare niedzwiedzie szukamy cieplego miejsca do przetrwania) Jeszcze troszke, w marcu obudzimy sie razem z muchami i forum ozyje. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Co sie z Wami dzieje? 17.01.07, 22:33 Szczerze mówiąc, nie lubię takich tematów. We mnie przynajmniej wywołują poczucie winy, poczucie niespełnienia jakiegoś wyimaginowanego obowiązku. Poza tym mogą być pożywką dla malkontenckich komentarzy o upadku forum, spekulacji o panoszeniu się Towarzystwa Wzajemnej Adoracji dyskryminującego myślących inaczej czy nie dopuszczającego nowych do głosu. A to przecież jest z założenia knajpka, klub, miejsce spotkań, do którego przychodzi się, jeśli ma się ochotę, nie żeby podbić kartę. Poza tym można sobie przecież usiąść w kąciku i posłuchać. Nie ma obowiązku zabierania głosu. Prawdopodobnie nie jeden tak robi. Odpowiedz Link
dado11 Re: Co sie z Wami dzieje? 17.01.07, 22:54 No i znów muszę się z tobą zgodzić, Zbychu. Ja tak właśnie mam...))) Odpowiedz Link
natkaa66 Re: Co sie z Wami dzieje? 18.01.07, 11:48 dado11 napisała: > No i znów muszę się z tobą zgodzić, Zbychu. Ja tak właśnie mam...))) I ja też,ale może wkrótce się uaktywnię(jak odżyję psychicznie) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Co sie z Wami dzieje? 18.01.07, 16:41 Czasami wydarzenia nas tak przymulą i nawet trudno zmusić się do napisania bodajby jednej linijki, w obawie przed wpadnięciem w nudną rutynę albo, że inni mogą tak pomyśleć o osobie piszącej. Ostatnio częściej siedzę z nosem w książkach no i jak zawsze resztę czasu pochłania praca. Odpowiedz Link
joujou Re: Co sie z Wami dzieje? 19.01.07, 19:57 Nic szczególnego się nie dzieje.Ostatnio ogarnęła mnie jakaś ogólna niemoc.W pracy cisza.... czekam na burzę.Takie oczekiwanie na nie wiadomo co,to dość stresujące zajęcie. Czas się dżwignąć z tego odrętwienia. Odpowiedz Link
oktoberka Długaśne wyjaśnienie w temacie wątku;-))) 23.01.07, 22:30 Nim zmęczenie totalne i zwyczajnie codzienne mnie dopadnie i zaprowadzi do łóżka, zasiadam do netu. Nie, nie, nie w celach rozrywkowych. Zajrzę do spraw, które wpadły na moją „zawodową skrzynkę pocztową”, kiedy to wkurzona (z lekka) obojętnością szefa na nagły przypadek życiowy, który dotknął moją rodzinę, „uciekłam” z pracy o nieprzyzwoitej godzinie (16.30), zostawiając koleżance prośbę o zakończenie za mnie (ostateczna akceptacja szefa i wysłanie) ostatniej sprawy. Nie żeby serce mnie z tego powodu bolało, ale jutro potrzebuję wyjść jeszcze wcześniej i może rzut oka i praca domowa pozwoli mi sprawniej obrobić się z zadaniami. No i ręce mi opadły.Kolejna pracochłonna głupota a szef po pierwszych 5 minutach i wyrażeniu zdawkowego zainteresowania pobytem mojego mżonka w szpitalu i szykującą się na jutro operacją (w dniu wczorajszym), już w dniu dzisiejszym wykazał lekkie zniecierpliwienie w temacie. Ciekawe co będzie jutro, pojutrze i popojutrze… A jeśli dobrze liczę, w poniedziałek mżonek wróci do domu i będę chciała wziąźć wolne żeby choć na początek nim się zaopiekować. Nic to,że mogłabym iść na trzy miesiące urlopu, nic to,że od miesiąca pracuję po godzinach; zostanie zapomniane w kilka sekund.Ba, przypuszczam,że proces zapominania już się rozpoczął Ja ostatnio świadomie zrezygnowałam z ofert „stanowisk” wybierając rolę pracownika. Wielu się zdziwiło, wielu myśli,że to z powodu „niekompetencji” taki los mnie spotkał i sprawiedliwości dziejowej stało się zadość Nawet jeśli wbrew wcześniejszym rozmowom utną mi wynagrodzenie, wciąż jestem pewna, że zrobiłam dobrze. Chciałam nabrać nowej perspektywy.Chciałam się sprawdzić. Chciałam dać sobie większą szansę na niepewnym rynku pracy. Nie każdy ma zdolności, które może wykorzystać w pracy na własny rachunek. Nie każdy ma takie możliwości. Nie każdy chce. Ja nie. Nie mam kapitału, owych zdolności, samozaparcia i wiary, że kolejny kiosk na ulicy da i mi żyć Zbytnia świadomość czy głupia ostrożność? Może suma tego wszystkiego. I przekonanie, że moje szczęście w życiu jest trochę krzywe. Jestem zwierzęciem etatowym. Etat to rodzaj stabilizacji. Wolę się szarpać w ramach etatu Ale rozpisałam się nie na temat… Jako zwierzę etatowe nie mam ciekawych przemyśleń. Nawet nie mam czasu na przemyślenia (śmieszne, że bez względu na poziom etatu)). Jeżeli pojawi się myśl spoza etatu, dotyczy pozostałej organizacji życia. Niewielka reszta to sen. I tak się cieszę,że spię ostatnio No i włosy przestały mi wypadać co zauważalnie potwierdza spadek stresu Zwierzę etatowe ostatnio zatrzymuje wzrok na panoramie miasta z wysokości – tego piętra. Naprawdę wysoko choć są inne, co żyją wyżej Zwierzę etatowe chciałoby się podzielić tymi uniesieniami ale nie ma czasu. Pisać za długo, w dodatku jak to opisać? Zdjęcia by były ok.,ale zbyt dużo pracochłonnych czynności do pokonania po drodze Podczytuję Was niesystematycznie, wyrzucona trochę poza nawias częstszego kontaktu, gdzieś na skraju myśli ulotnej jednak pamiętam o Waszym istnieniu. Czy forum to nowy rodzaj interaktywnej literatury ? No i zajrzałam, a tu wpis Lab o perełkach i wciąż wywołujące we mnie uśmiech, szlachetne przekręcanie mojego niku z pisownią przez „c”)) Nie powiem, miło mi się zrobiło, że moja „przedświąteczna opowieść” zapadała komuś w pamięć… No i zwierzę etatowe, które dopadła zdrowa dla niego, a może średnio dla czytających , porcja filozofowania, zastanowiło się nad prostym faktem – ile jest takich razów (zam. )) kiedy komuś zapadła jego wypowiedź w pamięć? I szybkie skarcenie – a ile razy ja dałam wyraz takiej sytuacji w stosunku do czyjejś wypowiedzi? Zazwyczaj się tylko zamyślam... I wciąż zamyślona nad wpływem przemyśleń, jakie wywołują we mnie Wasze wypowiedzi, pozdrawiam naprawdę serdecznie każdego z osobna i wszystkich razem A ponieważ wierzę w moc zbiorowej energii, proszę Was o trzymanie kciuków za mojego mżonka – bo choć to nic bardzo poważnego, nie jest to sytuacja nad którą tak znowu lekko można przejść bez martwienia się… Trzymajcie się więc proszę nieugięcie, bo gdzież indziej jak nie tu, zwierzę etatowe ma szansę na chwilę stać się znowu człowiekiem?)) O. PS Bardzo proszę o niedopisywanie dywagacji w rodzaju "Czy zwierzę etatowe to świnia lub oślica?" lub "Czy jest na sali weterynarz?!" ))) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Drogie Zwierze Etatowe 23.01.07, 22:56 Trzymaj się. Mężowi szybkiej rekonwalescencji życzę, a Tobie siły charakteru i cierpliwości. Szefowi wszawicy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Drogie Zwierze Etatowe 23.01.07, 23:16 Coz, Fed napisala wszystko, co myslalam. Trzymaj sie, i nie przejmuj sie ludzmi. Szefowi jeza w d... zycze bardzo serdecznie. Tez takiego mialam kiedys. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Drogie Zwierze Etatowe 23.01.07, 23:18 Tzn. szefa takiego mialam, nie jeza w de. ))))))) Odpowiedz Link
joujou Re: Drogie Zwierze Etatowe 24.01.07, 22:32 Dobrze Cię Oktoberko rozumiem i myślami jestem z Tobą. Nie dawaj się! Mężowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia,daj znać jak On się czuje. Odpowiedz Link
dado11 Re: Długaśne wyjaśnienie w temacie wątku;-))) 23.01.07, 23:13 Co tu dużo mówić... TRZYMAJ SIĘ OKTOBERKO! Ściskam za twoją połówkę kciuki i zdrowia życzę, a szefowi ... no ja bym pewnie wywaliła kawę na ławę... i pewnie wyleciałabym z roboty Mocno pozdrawiam i daj znać czy wszystko w porządku D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Długaśne wyjaśnienie w temacie wątku;-))) 23.01.07, 23:15 Dolaczam do powyzszych - bede cie jakos tam po swojemu wspierac, troszeczke pamietac w ciagu dnia i napisz jak bedzie po operacji, prosze! Odpowiedz Link
lablafox Re: Długaśne wyjaśnienie w temacie wątku;-))) 24.01.07, 13:21 OKtoberko - będe myslami z Wami .Trzymaj sie i wierz ,ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Długaśne wyjaśnienie w temacie wątku;-))) 25.01.07, 00:12 Oktoberko, dolaczam sie do przesylanych w Twoja strone pozytywnie wzmacniajacych fluidow. Wszystko sie wyprostuje, maz wyzdrowieje, przyjdzie wiosna a szef dostanie zawalu i bedzie w szpitalu siedzial przez dwa miesiace, wyczesujac przeslane przez Fed wszy z rzadkiej czuprynki. O. Pozdrawiam jako zwierze etatowe (tez z wyboru i wlasnej woli). Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Ewelinko ???? 04.02.07, 19:10 Prosze o znak zycia, mam nadzieje ze wszystko ok u ciebie ????? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ewelinko ???? 05.02.07, 10:45 Ciesze sie, ze sie odezwalas, tez sie zastanawialam. Odpowiedz Link
natkaa66 Re: Rodzinnie 05.02.07, 19:16 Fajnie ,że tak się o siebie troszczycie,milutko... Gdyby w realu ludzie byli dla siebie tak życzliwi,żyłoby nam się weselej. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Ewelinko ???? 06.02.07, 12:09 Mnie też brakuje forum i wielu innych osób ... które kiedyś bywały a bywają rzadko albo wcale i ... nie ulegały słodkim pokusom ... dłużej chyba się tak nie da ? Odpowiedz Link
mammaja Re: Ewelinko ???? 06.02.07, 12:50 Tym bardziej skrobnij cos co jakis czas, dobrze? Odpowiedz Link