Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne

08.12.06, 00:21
Pogoda nas rozpieszcza, jeszcze troszke chociaz tych dni bezmroznych i
slonecznych a potem to juz i dzien bedzie dluzszy. Milego weekendu smile
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 08.12.06, 02:32
      Minus 9 a z wiatrem (ktory ciagle wieje) minus 19. Piekny dzien. Kocham ten
      kraj, klimat, ludzi, mojego psa, ktory lezy obok jak pisze te slowa... zycie nie
      jest zle, jak tylko troche sie postarac...
    • jutka1 Juz piatek :-) 08.12.06, 08:18
      Wschod slonca byl dzis powalajacy. Pobieglam na dol po aparat, i baterie nie
      dzialaly. sad Wlasnie sie laduja, ale na dzis juz za pozno.

      Jest 6C, ma byc 11C. Deszcz zapowiadaja dopiero na jutro.

      Dzien przede mna pracowity, jeszcze tylko druga kawa, zeby sie dobudzic, i ziuuu
      do roboty.

      Milego piatku smile
      • joujou Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 15:28
        Dzień dobry.
        Pogoda nadal wiosenna,w pracy dużo pracy i czuję się
        zmęczona.Jest mi trochę przykro,że moje zdjęcia nie
        zostały umieszczone w konkursie i ciekawa jestem co się
        z nimi stało.
        Jutro sobotę mam pracującą i czas też pomyśleć o świątecznych
        porządkach.
        Dziś wieczorem jak zwykle basen i sauna.
        Dobrego popołudnia !
      • fedorczyk4 Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 15:35
        Po prwcowitym przedpołudniu, pracowite popołudnie. Wieczorem wizyta u weta. coś
        mi nie leży w Krowisinym zdrowiu i mam niemiłe podejżenia. No nic poczekamy
        zobaczymy. Nie będę się denerwowała na zapas. Le mąż wczoraj wrócił w domowe
        pielesze. Jutro Syn Podstawowy z żoną i wnuczęciem przyjadą na obiad.W
        niedzielę mam w domu ekipę filmową. No cóż jest ruch w interesie nie powinnam
        się skarżyćsmile
        • verbena1 Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 15:46
          Jou ,to przykre ze Twoje zdjecia nie sa w konkursie. Nie podejrzewam Pilota o
          zlosliwe zachowanie,mam nadzieje ,ze sprawa sie wyjasni.

          Fed zainteresowala mnie ta ekipa filmowa w Twoim domu. Pochwal sie ,co to
          bedzie,nowy serial z Krowisia w roli glownej?

          U mnie na razie spokojnie,ukladam w glowie organizacje wyjazdu,zakupy itd.
          W ramach terapii ruchowej umylam drzwi i okna w calym domusmile))
          • fedorczyk4 Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 15:52
            Nic specjalnego Verbenko, dokument kręcą o kimś kogo dobrze znałam i chcieli
            żebym dała głos. Tyle tam. Fakt że to dziwne co się stało ze zdjęciami Jou.
            Jestem przekonana że zagubiły sie w cyber przestrzeni i jakiś cyber ptak je
            złowił dla siebiesmile
            • verbena1 Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 16:12
              Nie badz taka skromna, znasz wazne osobistosci i bedziesz wystepowac w
              telewizornismile
              Chetnie obejrzalabym ten program,szepnij slowko kiedy bedzie gotowy.

              • fedorczyk4 Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 18:29
                To nie program, to film dokumentalny i naprawdę nic interesującego. Osobistość
                poznałam w szkole podstawowejsmile)))
                • mammaja Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 19:53
                  Osobistosc to ty, FedsmileWitam wieczornie, byloby milo, ale sie wyletnilam w ten
                  cieply dzien i "cos mnie weszlo w biodro". Posuwam sie ruchem konika szachowego,
                  ze szczegolnym uwzglednieniem schodow. Afera rozporkowa we wszystkich mozliwych
                  niusach doprowadza mnie z kolei do odruchu wymiotnego sad Moze popatrze na
                  "Nianie" z Agn. Dygant to poczuje sie lepiej smile
                  • skynews Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 20:57

                    Joujou,
                    jak to jest możliwe że Twoje zdjęcia nie zostały umieszczone w konkursie ?
                    Jeżeli okaże się że to nie jest wina Joujou to konkurs powinien być powtórzony.
                    Wstrzymuję się z głosowaniem do czasu całkowitego wyjaśnienia.


                    Enjoy it !
                    • joujou Re: Juz piatek :-) 08.12.06, 22:34
                      Nie róbmy z tego problemu,po prostu jak pilot
                      już wyjaśnił fotki nie doszły.Tobie Sky też kiedyś
                      przytrafiło się coś podobnego.Tym razem nie poprosiłam
                      pilota o potwierdzenie odbioru,bo nie chciałam Go
                      dodatkowo obciążać.
                      Cieszyłam się na ten konkurs i może dlatego nie potrafiłam
                      ukryć swego rozczarowania.Powtarzanie konkursu,czy jakieś
                      dodatkowe głosowanie nie ma sensu,gdyż wszyscy od razu
                      będą wiedzieli,że są moje.Poza tym wprowadziło by to
                      niepotrzebne zamieszanie,a to w końcu zabawa.
                      Dlatego zamieszczę je na jednym z wątków i w ten sposób się
                      pochwalę wink
                      • skynews Re: Juz piatek :-) 10.12.06, 02:19

                        Joujou,
                        to że moje zdjęcie nie doszło to była moja wina.

                        To przykre że Twoje zdjęcia nie doszły.
                        Myślę że należy wyciągnąć wnioski.
                        Bardzo cenne jest że mimo rozczarowania nie jesteś za powtórzeniem konkursu.

                        Enjoy it !
    • jutka1 Sobota pracujaca 09.12.06, 09:48
      Szaro, cieplo, bezdeszczowo (na razie).
      Jak zaczne druga kawe to zabiore sie do pracy. Na razie z przyjemnoscia sacze
      pierwsza.

      Milej soboty i milego week-endu smile
      • mammaja Re: Sobota pracujaca 09.12.06, 11:36
        Slonce wali w okna, jak to milo, inaczej sie zyje smile Sobota - sporo do zrobienia,
        na dodatek lokalna gazetka znowu wynudzila swiateczne winietki, no coa pracuja
        spolecznie to trzeba ich wesprzec. Moze jeszcze spacer uda sie wykroic, uciec od
        prasy i wiadomosci, jakos sie odbudowac na "lonie natury". Bardzo milej soboty!
        • ewelina10 Re: Sobota pracujaca 09.12.06, 13:03
          Pogoda rzeczywiście ładna jak na tę porę roku.

          Znajomy z mżonkiem odreagowują swoje stresy na motorach.

          A ja się cieszę ze spokoju, jaki mam w domu, kiedy jestem sama. Tak chwila jest
          mi potrzebna, po różnych zawirowaniach związanych z moją siostrą cioteczną.
          Najpierw, przez osobę trzecią dowiedziałam się, że ma ona raka i muszę się z
          nią spotkać i spróbować pocieszyć, bo tylko ja mam na nią wpływ i jest ona
          najbliżej ze mną związana. A później okazało się, że ktoś po prostu źle
          odczytał wynik z biopsi i tego raka wcale nie ma. Siotrę wycałowałam i
          uściskałam, że odzyskałam ją na nowo. Ale co do osoby, która tę porutę zrobiła,
          nabrałam jakoś niechęci, że bez upewnienia się przekazała taką wiadomość.
          • joujou Re: Sobota pracujaca 09.12.06, 13:42
            Pracująca i to nawet bardzo-nie pamiętam takiej,bym
            w firmie nie miała nawet czasu spokojnie napić się
            kawy(teraz to nadrobię).Byłam dziś sama i wszystko się
            na mnie zwaliło.Szczerze mówiąc mam już dość,a tu jeszcze
            gdzieś mnie po rodzinie zamierzają wieczorami ciągać.
            W tym roku obiecałam sobie,że spraw związanych ze świętami
            nie zostawię na ostatnią minutę,ale chyba guzik z tego wyjdzie.
            Co prawda jesteśmy zaproszeni do mojego brata do stolycy i chyba
            się wybierzemy,ale przygotowania mnie nie ominą.
            Poza tym nadal cieplutko.Miłego weekendu!
            • verbena1 Re: Sobota wolna 09.12.06, 15:28
              Sloneczny poranek zdopingowal mnie do wyjscia z domu. Jak pieknie,jadac rowerem
              wystawialam twarz do slonca a obok pustej sciezki rowerowej zatloczona autami
              droga w kierunku miasta. Z satysfakcja obserwowalam wjazd na zatloczony parking
              i kolejke oczekujacych.
              Musze pochwalic moje miasto,zrobiono rowerzystom podziemny parking,gdzie rowery
              sa pilnowane przez straznika. Moge swobodnie godzinami wedrowac po sklepach nie
              obawiajac sie kradziezy.Jest wystarczajaco duzo miejsca i nic nie kosztuje.

              W srodku miasta otwarto dzis sztuczne lodowisko,pogapilam sie na dzieciaki
              jezdzace swietnie na lyzwach,dokupilam troche prezentow gwiazdkowych i do domku.
              • mammaja Re: Sobota wolna 09.12.06, 23:20
                verbeno, zazdroszcze ci tego poruszania sie po miescie na rowerzesmileJa u siebie
                tez jezdze, ale do srodmiesica - bron Boze!
    • joujou Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 07:05
      Witojcie smile Od wczorajszego wieczoru siąpi deszcz,ale
      noc była bardzo ciepła.Dość póżno wracaliśmy z rodzinnego
      spotkania i był to przyjemny,nocny spacerek.
      Dziś w planach koncert Martyny Jakubowicz,a od jutra już
      tylko praca,praca i jeszcze raz praca.
      Przyjemnego niedzielnego wypoczynku życzę.

      Sky,dzięki-uznajmy,że temat jest już zamknięty,ok? smile
      • jutka1 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 09:05
        Widocznie deszcz przewedrowal od nas w strone Joujou - wczoraj lalo, ale w nocy
        sie przejasnilo.
        Mimo niedzieli mam dzis mnostwo do zrobienia. Wyskok "do miasta", potem praca w
        domu, potem mama i siostra przyjada na poobiednia kawe, potem znow praca. Moze
        od wtorku bede na powrot wolnym czlowiekiem.

        Milej niedzieli smile
        • mammaja Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 13:34
          Ciemny,ponury dzien. najchetniej nie wychylilabym nosa na dwor! Mnostwo
          zaleglych e maili do odpisania. Na kuchence perkocze bigosik z grzybkami, nie
          wiem czemu jest mi jakos smutno sad((((
          • jutka1 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 14:05
            Optymistyczne i pozytywne fluidy przesylam, Mammajko!
            Nie daj sie!
            smile
          • verbena1 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 14:13
            Mammajko,usmiechnij sie,jutro przyjdzie do was sloneczko z zachodusmile

            Lekki przymrozek wybielil dachy,trawniki i drzewa. Blekitne niebo i slonce.
            Piekny prawdziwie zimowy dzien.
            Poprzykrywalam liscmi i ziemia wychodzace juz krokusy i tulipany. Pospieszyly
            sie dranie i teraz martwie sie jak przezyja zime.
            Przeczytalam dzis,ze syberyjskie miedzwiedzie nie chca zapasc w zimowy sen.Moze
            nie bedzie wcale zimy?
            • fedorczyk4 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 16:04
              Mammajko glowa do gory. Ekipa filmowa opuscila moj dom i wiecie co, to jest
              swinstwo skonczone. Mnie puszcza z offu, bo caly czas filmowali Pana Kota. To
              niewdzieczne bydle ukradlo mi glowna role. Przeszedl sam siebie. Zrobil im
              total. Zagladal w obiektyw, fruwal z gracja w kadrze, z lewego rogu na prawy i
              na abarot, mruczal basem w mikrofon, no po prostu koniec swiata i wszystkie
              pieniadze, a jak juz musieli na chwile mnie pokazac, to wlazl mi na glowe i
              wdziecznie sie upozowalsmile)))
              • ewelina10 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 16:08
                Fed, kiedy szacownego Pana kota będzie można obejrzeć na tv smile
                • fedorczyk4 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 16:19
                  Ja sem ne wim, ale jak sie dowiem to dam glos, ale dyskretnie
                  • dado11 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 17:05
                    Cześć kochana rodzinkosmile gratuluję roli "drugoplanowej" smile
                    witam szanownych forumowiczówsmile na dworzu najbardziej paskudna odmiana jesieni, czyli mokro,
                    wietrznie, buro i ponuro... ale w domciu, cieplutko, ogień wesoło trzaska w kominku, gra sobie cicho
                    radio VOX - czyli wiecznie młode starocie (teraz seksownie mruczy Cohen), dziecię dojeżdża do
                    dalekich Włoch, a ja lekko nerwowo czekam na sygnał, że już dojechali. Na lunch wtrząchnęliśmy
                    śledzia z oliwą i cebulką, popiliśmy barszczem z botwiny i oddajemy się słodkiemu nieróbstwusmile
                    Pozdrawiam, D.
                    • dado11 Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 17:10
                      ps. zapomniałam dodać, że od wczoraj jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami stałego łącza o przyzwoitej
                      szybkości przesyłu (chyba tak to się zwie) i buszujemy po necie jak szalenismile nareszcie mogę sobie
                      pooglądać filmiki z youtube, czy przeglądać zdjęcia, to wielka frajda, no i zupełnie nowa jakośćsmile))
                      • poor_kitty Re: Deszczowy niedzielny poranek. 10.12.06, 18:16
                        Co prawda juz nie poranek ale wieczor.
                        Wczoraj ok. 21-ej termometr zewnetrzny wskazywal 8 st.C!
                        Dzisiejsza pogoda nie nastraja optymistycznie, telewizor
                        w te i nazad nadaje informacje o jednym... tfu!!!

                        Jou sprawozdaj jak tam koncert?
                        Wszystkim milego jesiennego wieczoru: przy milej kolacji
                        i kielonku czegos, co wewnetrznie rozgrzeje smile


                        • jutka1 Re: Deszczowy niedzielny wczesny wieczor 10.12.06, 18:37
                          Witam wszystkich wczesnowieczornie, deszczowo i ponuro. smile

                          Rodzinka wyjechala, wziela wcisniete ba sile slodkosci, a ja zaraz znow do kieratu.
                          W ramach osladzania niedoli puscilam sobie ostatnia Diane Krall "From this
                          moment on".
                          Ech...
                          Blues grudniowy m,nie zaczyna dopadac.
                          A wiec do pracy rodacy, przynajmniej uwage odwroce. Sobie.

                          C U LTR.
                          smile
                          • mammaja Re: Deszczowy niedzielny wczesny wieczor 10.12.06, 22:36
                            Na dodatek zmarl nam sasiad, wiadomo bylo, ze choruje od dluzszego czasu, no
                            ale przemieszkalismy wiele lat w sasiedztwie no i dzieci sie razem wychowywaly,
                            wiec przykre. Dobrze ze juz ten dzien sie konczy...
                            • dado11 Re: Deszczowy niedzielny wczesny wieczor 10.12.06, 22:56
                              Zawsze jak ktoś odchodzi jest przykro, tym co pozostali... I na dodatek dosyć dziwacznie o tym mówić,
                              nigdy nie wiadomo jak...
                              A na dworze +8 stopni, kompletnie ten klimat zgłupiał. Już zaczynam tęsknić za antyseptyczną bielą
                              śniegu i uzdrawiającym mrozem... Jutro od rana szaleństwo w robocie, więc niedługo czas pod poduchę
                              schować myśli...
                              • fedorczyk4 Poniedzialek 11.12.06, 08:53
                                Witajcie porannie. Pogoda taka sobie, warszawa zakorkowana, ale Dziecinka
                                odtransportowana, psica wyprowadzona. Le Maz dopieszczony w chorobie, bo
                                przywlokl sobie przeziebienie z Francji. Dziecinka jedzie z klasa do sejmu.
                                Zastanawialam sie czy ja puscic. To moze byc trauma na reszte zyciasad
                                • fedorczyk4 P.S. 11.12.06, 08:53
                                  Dobrego tygodnia smile))
                                • jutka1 Re: Poniedzialek 11.12.06, 09:29
                                  Swieci slonce, niebo blekitne i bezchmurne, sliczny dzien sie zapowiada.

                                  Dzis "konkluduje" wink, plus musze pojechac do sasiedniego powiatu zalatwic jedna
                                  sprawe. No i opony zimowe wreszcie zaloze, najwyzszy czas, zeby sie nie obudzic
                                  z przyslowiowa reka w nocniku.

                                  Milego dnia, milego tygodnia smile
                                  • ewelina10 Re: Poniedzialek 11.12.06, 10:12
                                    Moje chrzesne dziecie widać zwariowało, bo pracując tak "blisko" w Sejmie
                                    mogłoby z większym pożytkiem oddać swój głos smile

                                    Nie wymieniam opon na zimowe z własnego czystego lenistwa. Wiem, że to nie jest
                                    za rozsądne. Powinnam wreszcie to zrobić. Jutek, ale, czy przy takiej pogodzie
                                    jazda na zimowych oponach jest bezpieczna ?
                                    • jutka1 Re: Poniedzialek 11.12.06, 10:37
                                      Ew., myslisz, ze to niebezpieczne?
                                      Moze masz racje...
                                      I tak mialam telefon i mnie "przelozyli" na nastepny tydzien. Drugi raz z rzedu
                                      zreszta.
                                      Taki lajf.
                                      W zamian popracuje troche w ogrodzie. Pan Krasnoludek rabie chrust na podpalke,
                                      a ja popodcinam krzewy. Ale to dopiero jak skoncze pisac.
                                      smile
                                      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 11.12.06, 10:49
                                        Nie ma co przesadzać z niebezpieczeństwem. Trzy lata temu z powodu ostrego
                                        kryzysu budżetowego jeździłam całe lato, jesień i zimę na zimowych oponach i
                                        jakoś żyję. Zresztą poprzednią zimę przejeździłam na letnich, z tego samego
                                        powodu. Coś u mnie te kryzysy cykliczne i nieustające, lubią mnie czy jak smile
                                        • mammaja Re: Poniedzialek 11.12.06, 12:56
                                          Zaczal sie od dokladania mi nowych spraw na ten tydzien, ktory i tak widze z
                                          przerazaniem. No ale to pewno juz brak sil do dzwigania dziesiaciu rozmaitych
                                          spraw - co kiedys nie bylo problemem. Niestety nic na to nie poradze - powoli,
                                          rakiem wycofuje sie z niektorych, ale to jeszcze potrwa. Teraz zaswiecilo slonce,
                                          rozerwalao ciemne chmury, niezwykle malowniczy widok. Pozdrawiam serdecznie w
                                          ten zakotlowany poniedzialek smile
                                          • joujou Re: Poniedzialek 11.12.06, 14:22
                                            U nas też zaświeciło słońce,ale wiatr jest zimny brr...
                                            Miałam dziś dużo pracy,jednak dzień dość przyjemny i szybko
                                            zleciał.Na popołudnie została mi jeszcze wizyta w szpitalu,
                                            trzeba odwiedzić ciocię,która jest po operacji.O sprawach domowych
                                            zacznę myśleć póżniej,oby nie skończyło się na samym myśleniu wink
                                            Dobrego popołudnia i wieczoru!
    • joujou Re: Fed 10.12.06, 22:51
      ja też chciałabym zobaczyć pana Kota i mam nadzieję,że
      dasz cynk smile Jednym słowem wykolegował Cię z głównej roli,
      może dostanie jakieś ciekawe propozycje,kto wie??? smile)

      Kitty niedawno wróciłam.Załapałam się dziś na dwa koncerty,
      zupełnie różne.Napiszę w wątku o przyjemnościach,bo to była
      prawdziwa przyjemność.

      W życiu piękne są tylko chwile...
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 10:31
      Dzień dobry. Zresztą jak na razie niezbyt.
      Z powodu awarii na linii kolejki ponad dwie godziny jechałem do pracy.
      Na Głównym musiałem się przesiąść na autobus, który z pięć minu nie mógł
      odjechać z przystanku bo do zakutych łbów nie docierało, że jak nie odejdą od
      drzwi to te się nie zamkną.
      Zimno, mróz, poniedziałek.

      Nie mniej po miłym telefonie, który zadzwonił w trakcie pisania tej "skargi"
      nawet słońce się pokazało. smile

      Miłego. smile
      • lablafox Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 17:36
        Jazda do magika - mrozik , wysrebrzone pola , drzewa i krzewy błuszczące od
        lodu.
        Zimno.
        Dzien udany , może bedzie lepiej.
        Trzymajcie się .
        Niezmiernie cieszę się na łykend .Doczekać się nie mogę.
        Spadam bo Paulinka z mamuśka dobijaja sie do drzwi.
        Buziaki.
        • dado11 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 18:10
          Dzień się okazał mniej pracowity, niż się zapowiadał, więc podgoniłam troszkę rzeczy odłożonych na
          zaśwink Poza tym czuć w powietrzu nadchodzący chłód, myślę, że już lada dzień przyjdzie przymrozek.
          Tak jak u Lxsmile Pozdrawiam i miłego tygodniasmile D.
          • verbena1 Szewski poniedzialek 11.12.06, 19:57
            Dzis mialam ochote plakac ze zlosci.
            Zadzwonilam do ZUS z ktorym walcze od 1,5 roku o- zdawac by sie moglo- prosta
            sprawe do zalatwienia. Pani obojetnym glosem oznajmila ,ze tak naprawde moja
            sprawa przez ten caly czas nie posunela sie nawet o centymetr. W marcu wyslano
            gdzies tam pisemko i do tej pory nie ma odpowiedzi, a one nie sa w stanie nic
            przyspieszyc.
            Poprosilam o telefon do tej instytucji - nie udzielamy takich informacji na
            odleglosc.
            Moze adres emailowy - niestety nie posiadamy.
            Co wiec mozna zrobic - czekac.
            Nie potrafie wrzeszczec,nie umiem sie klocic,nie wiem co moge zrobic aby
            obudzic te spiace urzedniczki.
            Moze jest jakas instytucja do ktorej moge zlozyc skarge?

            Wiecie co zrobilam aby sie nie zagotowac?
            Pobieglam do sasiadki i poprosilam o papierosasmile Po 3 miesiecznej abstynencji.
            Pomoglo ale nie smakowalo.
            • verbena1 Re: Szewski poniedzialek 11.12.06, 20:02
              Na swoje pocieszenie dodam ,ze jeszcze trzy dni pracy a potem trzy tygodnie
              urlopu i moc milych spotkan. Nikt nie ma prawa mi tego zepsuc.
          • poor_kitty Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 20:09
            Dzien z zycia kobiety pracujacej....

            Kobiety pracujace - ale tez kazde inne- od czasu do czasu udaja sie do fyzjera,
            aby oddac sie czynnosciom upiekszajacym, a przynajmniej im samym wydaje sie, ze
            taki bedzie efekt ostateczny.
            W zwiazku z faktem, iz w piatek wieczorem bankomat zareagowal na moja karte
            (popularnie zwana "plastikiem"), mowiac do mnie w jezyku ojczystym, iz powinnam
            sie ze swoim bankiem skontaktowac, postanowilam zrobic to jak najszybciej, czyli
            dzis wczesnym popoludniem.
            Kontakt z bankiem juz od strony parkingu zapowiadal traume. Na schodkach przy
            bankomacie wila sie kolejka, a od drzwi rzeczonego banku wyzieral dziki tlum.
            Tym bardziej dziki, ze z 8 (slownie: osmiu) okienek czynne bylo jedno! Pieniadze
            postanowilam pobrac jak reszta kolejkowych frustratow, przy pomocy dowodu
            osobistego. Natomiast "zycie kolejkowe" wprowadzilo mnie w stan rozmarzenia,
            sentymantalnej melancholii oraz wzruszen chwytajacych za serce... To dawno
            zapomniane poczucie wspolnoty w nieszczesciu, te empatyczne odpowiedzi na kazde
            zadane pytanie, ta solidarnosc grupy, gdy "obcy" i "nieciezarny" chcial wedrzec
            sie "bez kolejki"....
            W trakcie "dochodzenia" do okienka jeden z kolejkowiczow doniosl, ze "znany jest
            juz ojciec dziecka", na co meska czesc kolejki odetchnela z widoczna i slyszalna
            ulga ( nie ma sie co smiac: bank wraz z kolejka znajduje sie w strefie
            zagrozonej badaniami dnawink)

            I tak rozzewniona, ze lza w oku, udalam sie do mojej fryzjerki 1,5 godziny po
            umowionym terminie. Ukochana, jedyna pani Kasia, przyjela mnie, a jakze! By po
            nastepnych 2 godzinach zemscic sie perfidnie, wciskajac mi do organoleptycznej
            oceny jakis magiczny srodek na wlosy z instrukcja obslugi rozpisana drobnym
            druczkiem, w tym czasie ordynujac mi po kolei wszystko, czemu stanowczo sie
            sprzeciwiam czyli:
            -suszenie na szczotke
            -srodek podnoszacy wlosy u nasady;
            -srodek podnoszacy wlosy powyzej nasady;
            -pianke i wosk modelujacy;
            -jakis lakier;
            -oraz srodek "rozswietlajacy" fryzuje....

            Ekhhh..... Gdy podnioslam wzrok i obejrzalam swoje odbicie... dach mi zaparlo..
            Glowe mialam 3 razy wieksza niz normalnie, wlosy podniesione u nasady jak i
            wszedzie indziej, lsnily jakby dotknela ich czarodziejska rozdzka wrozki z bajek
            Disneya...
            -No, to jestem piekna!!!- pomyslalam sobie zastanawiajac sie, jak z tym
            entourage'm wlosowym konweniuja moje nowe bojowki..
            W a-ucie wlozylam glowe pod deske rozdzielcza i probowalam zmiejszyc rozmiar
            fryzury jak i blask od onej bijacy.

            Do domu dojechalam nie czyniac zadnego zamieszania w ruchu ladowym!!!Jak i
            kazdym innym!! No, moze oprocz jednego pijanego rowerzysty. Ale on nie powinien
            sie zataczac wylacznie na moj widok. To byly spozyte promile...
            wink))

            p.s. Pozdrawiam Wszystkich zyczac udanego tygodniasmile
            Wasza Kicia-Kocia
            • aka10 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 20:39
              A ja wlasnie pomyslalam,ze trzeba by bylo wypic kieliszek wina za taka jedna
              forumowiczke,co tez niniejszym czynie.Do polnocy mam jeszcze troche czasuwink
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 21:10
                Ciiichooo!!!!To jest tajne/poufne
        • joujou Re: Lx 12.12.06, 14:38
          Niezmiernie cieszę się na łykend .Doczekać się nie mogę.

          To zabrzmiało mi dość tajemniczo smile Z magikiem sprawa jasna.
          • lablafox Re: Joujou 13.12.06, 11:37
            joujou napisała:

            > Niezmiernie cieszę się na łykend .Doczekać się nie mogę.
            >
            > To zabrzmiało mi dość tajemniczo smile Z magikiem sprawa jasna.
            >

            Zabaw sie JJ w dedektywa - podpowiadam - ktos wyjeżdża - ktos przyjeżdza =
            spotkaniewink)
    • joujou Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 21:13
      Odwiedziłam chorych i zdrowych,potem trochę zakupów i
      nastał wieczór.Dziś muszę wypisać jeszcze karty świąteczne.

      Lx i Aka piszą jakoś tajemniczo,a może chociaż szeptem
      zdradzą o co chodzi? Czy my przypadkiem czegoś nie przegapiliśmy?
      Lx cieszy mnie bardzo,że czujesz się lepiej.
      • mammaja Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 22:36
        Niespodzianka mnie spotkala popoludniu, kiedy zmeczona wracalam do domu, dorwal
        mnie telefon od sasiada - pani maz nie moze wejsc do domu, od dluzszego czasu, a
        nie wzial telefonu (oczywiscie ze nie wzial, bo prawie nie uzywa) - gnam czym
        predzej, mzonek zmarzniety na kosc, drzwi murem sie zaparly - niby zamki otwarte
        a one nie otwieraja sie i juz! Okoliczny "zlota raczka" bedzie o 22 giej, rozpacz.
        W koncu dzwonie do syna, ten podaje mi tel. do zaprzyjaznionego fachowca w
        drugiej wsi czyli osiedlu, dzwonie, chetnie by przyjechal, ale jest "po
        kieliszeczku", jak
        po niego przyjade to zobaczy co sie da zrobic.Pojechalam. Wiecie co? Wzial
        klucze, zamknal, otworzyl i otwarl drzwi. Trwalo to 1 minute. Na dodatek
        okazalo sie, ze mzonek w miedzyczasie nie
        mogac otworzyc urwal klamke i zdemolowal brame wjazdowa. Pojechalismy z powrotem
        do drugiej wsi po narzedzia,
        naprawil brame i klamke, poczym zasiedli z mzonkiem, zeby uczcic fakt
        pomyslnego zakonczenia sprawy kieliszeczkiem. A ja ciagle za kierowce! Teraz
        doczolgalam sie do kompa, mzonek spi sobie, a mnie cos tam zalewa - bo wlasciwie
        nie wiadomo czemu my nie moglismy otworzyc !!!! Taka karma, widocznie (Juz nie
        bede przedstawiac pierwszej wersji mzonka, ze ktos sie zamknal w domu i dlatego
        on stal 2 godz, i pilnowal, zamiast pojechac gdzie po pomoc! )
      • aka10 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 11.12.06, 23:04
        Eeee,ja nie mam odwagi powiedziec,ale wino wypilamsmile
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 06:13
          Mammajko, moj maz wykonal taki sam numer w niedziele. Wyszedl z psem, nie wzial
          kluczy, ani telefonu. A wiedzial ze ja jade pod Warszawe. Bylo smiesznie. Tyle
          ze u nas nie bylo problemu z uzyciem kluczy jak juz dotarlam do chalupy. Dzien
          dobry Wam. Roboty mam od groma, wiec juz sie do niej dosiadam. Milego dnia.
          • jutka1 Wtorkowo, deszczowo 12.12.06, 08:34
            Dzien dobry poranna pora. smile

            Pogoda jak w tytule.
            Korzystajac z chwilowej wolnosci od pracy zarobkowej jade do Wroclawia na lunch
            ze znajoma. Przy okazji zrobie zakupy: sa rzeczy, ktore u nas "w powiecie" sa
            nie do dostania, jak np. mleczko kokosowe "light".

            Milego dnia smile
            • fedorczyk4 Wtorkowo owszem, ale deszczowo nie. 12.12.06, 08:43
              Pada snieg!!!!!!!! Nareszcie. Oczywiscie da ochydna breje, ale i tak sie
              cieszesmile)))
              • zbyfauch Re: Wtorkowo owszem, ale deszczowo nie. 12.12.06, 09:05
                fedorczyk4 napisała:

                > Pada snieg!!!!!!!! Nareszcie. Oczywiscie da ochydna breje, ale i tak sie
                > cieszesmile)))

                Dewiantka. tongue_out
                • fedorczyk4 Re: Wtorkowo owszem, ale deszczowo nie. 12.12.06, 09:31
                  A pewnie ze dewiantka. Wyzej Cie cenilam i myslalam ze juz dawno to zauwazyles,
                  przeciez robie co moge zeby wyindualizowac sie z tlumu i czyms wyroznicsmile))
                  • zbyfauch Re: Wtorkowo owszem, ale deszczowo nie. 12.12.06, 09:43
                    fedorczyk4 napisała:
                    > przeciez robie co moge zeby wyindualizowac sie z tlumu i czyms wyroznicsmile))

                    Polecam szczudła. smile))
                • ewelina10 Re: Wtorkowo owszem ... u nas śniegowo 12.12.06, 09:51
                  Przeczytałam wczorajsze "dzisiejKI" i mocno się obśmiałam. Wprawdzie przygody
                  były mało przyjemne, ale opisałyście je z poczuciem humoru. Moja zasuwka -
                  tutaj zawsze mi się odgrzebuje z pamięci szkolna "skuwka" smile - też pewnego razu
                  odmówiła posłuszeństwa i za nic nie mogłam kluczem przekręcić w zamku i do domu
                  musiałam się dostawać przez okno. Najgorsze, że rodzina mi nie uwierzyła, bo z
                  zamkiem nikt, poza mną, nie miał problemów smile

                  W zakładzie się odstresowuję smile Kiedy fryzjerka pracuje nad moimi włosami,
                  często chce mi się spać. Ta przyjemność trwa krótko, bo źle się czuję we
                  fryzurze, która przypomina "czapkę" i muszę w domu poprawić ją po swojemu smile


                  U nas sypie śnieg. A tak wszyscy w koło trąbili, że do końca grudnia pogoda
                  będzie wiosenna smile
                  • mammaja Re: Wtorkowo owszem ... u nas śniegowo 12.12.06, 09:59
                    Sypie gesto, a ja tych opon nie zmienilam, ale tez nie jeden sezon przejezzilam
                    na letnich smile Jednak zmienie, bo roznica jest duza, a oponki leza sobie w garazu
                    i czekaja na wolna chwile. Chyba nadeszla ( nie tyle wolna, ile wymuszona).
                    Popoludniu znowu jazda do weta na drugi koniec miasta, brrr. Zycze milego wtorkusmile
                    Ew., u mnie przez okno to mozna dopiero na I p., juz raz byla taka akcja przed
                    laty. Dzisiaj mzonek zapowiedzial,ze odszuka klucze od tylnich drzwi, nigdy nie
                    uzywane - ciekawe gdzie bedzie szukal? Powiedzial, ze wszedzie! O nie, w moim
                    pokoju napewno nie!!!
                    • jutka1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas śniegowo 12.12.06, 10:08
                      Mam tylko nadzieje, ze do dzisiejszego popoludnia do nas nie dojdzie Wasz snieg,
                      bo nie lubie prowadzic w brei. smile

                      Mammajko, wyobrazam sobie, ze sytuacja drzwiowa byla nieprzyjemna, ale obsmialam
                      sie do rozpuku, za co przepraszam. smile))
                    • ewelina10 Re: Wtorkowo owszem ... u nas śniegowo 12.12.06, 10:30
                      Mammajko, to było I piętro smile Staramy się zamykać (jak nam się nie zapomni)
                      wszystkie okna na parterze, kiedy wyjeżdżamy z domu
                      • joujou Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 14:55
                        Pada od wczorajszego wieczoru i z całą pewnością
                        nie jest to śnieg,a deszcz.Taka pogoda sprawia,że
                        jakoś gorzej funkconuję:właśnie zostałam wyśmiana,bo
                        próbowałam wmówić synowi,że dziś jest środa wink
                        Tak więc chyba powinnam się już oddalić np. do kuchni.
                        • fedorczyk4 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 15:25
                          Lo matko, korki w Warszawie takie ze slabo sie robi.
                          • jutka1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 18:19
                            We Wroclawiu lalo (czyt. lauo wink ), a potem przestalo.
                            Kupilam sobie kamerke i mikrofon do skype, jutro zainstaluje i zobacze jak dziala.
                            Zrobilam porzadne zakupy egzotyczne w Auchan, niestety mleczko kokosowe light
                            bylo tylko jedno na polce sad - ale reszta... Sosy, przyprawy, curry Patak'a,
                            grzyby, makarony, tortille. Obled w oczach. smile
                            Potem do Rynku, i lunch japonski z przesympatyczna dziewczyna, mila rozmowa,
                            pyszne sushi i maki, kimchi odlotowe, zupa miso tez calkiem calkiem.

                            Wyjazd z Wroclawia - koszmar. Korki niebotyczne, a na trasie kupa wariatow,
                            jeden o maly wlos by mnie stuknal czolowo, no rzeznia.

                            Potem juz blisko domu licho mnie podkusilo, zeby sobie "ulatwic" i pojechalam
                            niedawno odkrytym skrotem. Porazka, bo sie zgubilam, a do tego jeszcze wjechalam
                            w pole bo nie zauwazylam, ze sie droga konczy. smile Musialam zawrocic i
                            pojechalam juz "normalnie".
                            Rzeczywiscie, nie moge jezdzic po zmroku, choc wzrok mam dobry, ale po ciemku za
                            kierownica nie lubie.

                            Co w domu to w domu... cisza, spokoj, i jasno! smile
                            • mammaja Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 19:57
                              Bardzo sie ciesze, jak sie ktos obsmial - bo wczorajsza przygoda byla do
                              smiechu, zwlaszcza potem! Dolaczam do biadolenia nad korkami - z Ochoty jechałam
                              1 godz 15 min do domu, naszczescie piesek juz dobrze, narazie zadnych dalszych
                              leczen.
                              No i zalatwilam jedna trudna sprawe - w sumie dzisiajszy dzien troszke do przodu smile
                              • fedorczyk4 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 20:08
                                Mój też. Uchetałam się, ale odwaliłam kawał rannej roboty pisemnej, odbyłam
                                spotkanie merytoryczne zawodowe, odwaliłam zaległę od króla Ćwieczka
                                księgowość, zwiedziłam i obfotografowałam wystawę Wilkonia w Zachęcie i
                                szczerze zachęcam, urocze! Odstałam co najmniej 2 godziny (w sumie) w korkach,
                                obsobaczyłam policjanta i wybiegałam Krowisię smile)
                                • fedorczyk4 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 20:37
                                  A poza tematami pogody, korków i roboty, to czy ktoś ostatnio czytał Mantrę,
                                  gdzie się zapodziała? Ktuś wie cuś?
                                  • ewelina10 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:17
                                    Nic nie wiem i też niedawno myślałam o Manterce ...

                                    Upss po przerwie ... Manterka ma się dobrze i pewno niedługo się odezwie smile
                                  • mantra1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:19
                                    fedorczyk4 napisała:

                                    > A poza tematami pogody, korków i roboty, to czy ktoś ostatnio czytał Mantrę,
                                    > gdzie się zapodziała? Ktuś wie cuś?
                                    ****
                                    Ja wiem! Ja! smile)
                                    Zaglądam codziennie, aczkolwiek pisywam rzadko, ponieważ nie widać mnie zza
                                    roboty zawodowej + kafelki, farby, terrakoty, gazrurki, mebelki i inne
                                    duperelki. Albowiem zostałam jedną czwartą kamienicznika, czyli nabyłam drogą
                                    kupna nowe locum pod Warszawą. Yabba-dabba-dooo! smile)
                                    • dado11 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:24
                                      Łoooołłłłłuuuusmile gratulacje!!! Szczęścia, zdrowia (do remontów) i mnóstwo świeżego powietrza!!!
                                      A ogródka kawałek jest???
                                      • mantra1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:38
                                        Dzięki!
                                        Jest i ogródek smile Ok. stu metrów chwastów i ze trzy rachityczne drzewka na
                                        krzyz, ale za to wygrodzony, z furtką i ujęciem wody. Będę Was pewnie zanudzać
                                        pytaniami, bo największy areał, jaki w zyciu miałam to trzy skrzynki balkonowe wink
                                        • dado11 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:52
                                          100 m, to wbrew pozorom kawał ogrodu, a jak się takiemu da trochę serca i zrezygnuje z paznokci, to
                                          odpłaci najpiękniejszą wdzięcznością pod słońcemsmile)) Bardzo się cieszę i jeszcze raz gratulujęsmile
                                        • verbena1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:53
                                          Mantro,gratulacjesmile)
                                          Jestes teraz jak ten chlop,ucapiona twardo ziemi.
                                          Zobaczysz jaka to przyjemnosc wachac kwiatki posadzone wlasnymi rekami.
                                          Zycze bezstresowego urzadzania gniazdkasmile

                                          Dzis jestem spieta i rozkojarzona. Australijska rodzinka jest gdzies w
                                          przestworzach,leca juz od rana i dopiero jutro stana nogami na ziemi.
                                          Brr,zimno mi sie robi jak pomysle ,ze oni gdzies tam wysoko,kilometry nad
                                          ziemia.
                                          Pojde chyba spac ,szybciej bedzie jutrosmile
                                          • oktoberka Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:57
                                            Mammajko, ale hamak oczywiście w lato będzie...?smile)
                                            No i mam nadzieję,że areały zaświecą jakąś wzruszającą i chytającą za serce
                                            Przedświąteczną oraz Świąteczną iluminiscencją...?smile)
                                            Skoro jest miejsce na Bałwanka, mam nadzieję,że i materiał na niego w końcu z
                                            nieba spadnie i reszta (ta biedna z blokowiskwink)), też na tym skorzystasmile
                                            Gralujeszynsmile
                                            O.
                                            • oktoberka Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 21:59
                                              oktoberka napisała:

                                              > Mammajko, ale hamak oczywiście w lato będzie...?smile)
                                              > No i mam nadzieję,że areały zaświecą jakąś wzruszającą i chytającą za serce
                                              > Przedświąteczną oraz Świąteczną iluminiscencją...?smile)
                                              > Skoro jest miejsce na Bałwanka, mam nadzieję,że i materiał na niego w końcu z
                                              > nieba spadnie i reszta (ta biedna z blokowiskwink)), też na tym skorzystasmile
                                              > Gralujeszynsmile
                                              > O.

                                              SORRRYYYY!... Miało być of-kors do Mantry!
                                              smile))
                                              Bardzo przepraszam, to wiekowesmile)
                                              O.
                                            • mantra1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 22:09
                                              oktoberka napisała:

                                              > Mammajko, ale hamak oczywiście w lato będzie...?smile)
                                              ---
                                              U Mammajki pewnie juz od lat sie huśta smile)
                                              U mnie areały zazielenią sie pewnie dopiero kole Wielkiejnocy, bo przez
                                              najblizsze miesiące będzie tam szaleć ekipa fachowcow, którzy bedą kuć, murować,
                                              skrobać, malowac, wygładzać, wymieniać to i owo i robić ciepełko. Nieuzytki
                                              zagospodaruje dopiero w drugiej kolejności, gdy juz bedzie gdzie zamieszkac smile)
                                              • oktoberka Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 22:40
                                                mantra1 napisała:

                                                > oktoberka napisała:
                                                >
                                                > > Mammajko, ale hamak oczywiście w lato będzie...?smile)
                                                > ---
                                                > U Mammajki pewnie juz od lat sie huśta smile)
                                                > U mnie areały zazielenią sie pewnie dopiero kole Wielkiejnocy, bo przez
                                                > najblizsze miesiące będzie tam szaleć ekipa fachowcow, którzy bedą kuć,
                                                murować
                                                > ,
                                                > skrobać, malowac, wygładzać, wymieniać to i owo i robić ciepełko. Nieuzytki
                                                > zagospodaruje dopiero w drugiej kolejności, gdy juz bedzie gdzie zamieszkac :-
                                                )
                                                > )

                                                No przeta przeprosiłam (czerwona ze wtydu)wink))
                                                Skoro fachowcy będą kończyć działalność koło Wielkiejnocy, to poproś od razu o
                                                jakie jajo wielkanocne w ramach dekoracji, a jak jaki uzdolniony się murarz
                                                trafi, to może i zajączka wyrychtujesmile)
                                                O.
                                                • fedorczyk4 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 23:41
                                                  No i prote bqoldo wystarczy sie o Manterke zapytac zeby uzyskac strumien
                                                  odpowiedzi. To lubie rzeklam, to lubiesmile))
                                                  • mammaja Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 23:59
                                                    BYl kiedys hamak, ale sie zbyl smile Czyzby Manterka nasza nosila sie z zamiarem
                                                    opuszczenia ekskluzywnych Aleji??? W kazdym razie gratuluje, oj bedzie co robic,
                                                    ale ile radosci !
                                                  • mantra1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 13.12.06, 01:00
                                                    Tak, Mammajko opuszczam eksluzywne, acz głośne i śmierdzące Aleje i przenoszę
                                                    się na antypody. Oczywiście nie na te prawdziwe, ale w stosunku do Twoich włości
                                                    smile)
                                                    A konkretnie tu:
                                                    skyscrapercity.com/showthread.php?t=273425
                                                    To znaczy nie konkretnie (na razie), ale w "bliskie pobliże' wink)
                                                  • fedorczyk4 Środa 13.12.06, 08:07
                                                    Nic, tylko zabić się pięścią. Wstałam o 5 a i tak już mam co najmniej 40 minut
                                                    opóźnienia. Nagle od trzech dni świat nabrał obłędnego przyspieszania i nie
                                                    nadążam. Roboty mam taki nawał, że jak mi le mąż radośnie obwieścił że
                                                    szwagrostwo chce przyjechać zaraz teraz w piątek, to zareagowałam histerycznym
                                                    śmiechem. W piątek przyjeżdża na kilka dni, zapowiedziana od pół roku moja naj.
                                                    naj. przyjaciółka z Francji, w piątek jestem umówiona z fiskusem, lekarzem i
                                                    muszę machnąć tekst na poniedziałek, w piątek moja Mać wydaję extra exkluzywną
                                                    kolacje i muszę sie na niej przemazać w tle. A w sobotę przyjeżdża moje
                                                    niewidziane od lipca dziecko, mam kolację zawodową, zakupy, lekarza z
                                                    Dziecinką. Niedziela, poniedziałek, wtorek i środa nie wyglądają wcale lepiej.
                                                    To kto tu q.... zwariował. Prawidłowa odpowiedź brzmi: JA.
                                                  • jutka1 Re: Środa 13.12.06, 09:00
                                                    Fed., jak czytam o Twoim zyciu, to mi sie w glowie zaczyna krecic. Rozklad dnia
                                                    i tygodnia ze ja cie krece. Czapki z glow, zwariowalabym. No ale ja juz jestem
                                                    rozlazla wiesniara, przywykla do powolnego tempa mojego wiejskiego zycia, i
                                                    sprezac sie potrafie moze raz na kwartal. wink))

                                                    U nas nie ma ani deszczu, ani sniegu, dzien jakis taki listopadowy.
                                                    Oprocz wycieczki do rodzicielki nie mam zadnych "zewnetrznych" planow, a w domu
                                                    w planie instalacja mikrofonu i kamerki do Skype'a. Czuje sie, jakbym nagle
                                                    przeniosla sie do XXI wieku. smile
                                                    Poza tym lektura i myslenie o sporym projekcie, ktory coraz wyrazniej jawi sie
                                                    na horyzoncie - i ktory potencjalnie zapewni mi miche zupy z wkladka na nastepne
                                                    pare lat. Odpukac, puk puk. smile

                                                    Milego dnia smile
                                                  • mammaja Re: Środa 13.12.06, 09:55
                                                    Dziendobry - moj dzien tez wypelniony, pogrzeb sasiada, a rownoczesnie jest
                                                    spotkanie od ktorego byc moze duzo zalezy w sprawach UTW - przecie sie nie
                                                    rozerwe, ale z jednego sie urwe, na drugie spoznie i jakos bedziesmile
                                                    Mantro, zdjecia Tworek super ciekawe!Obejrze jeszcze, szkoda ze to rzeczywiscie
                                                    anty - pody dla mniesmile Pogoda znowu ponura, wskakuje pod prysznic zyczac milego
                                                    dnia!I koniecznie obejrzyjecie domki z piernika na watku swiatecznym smile
                                        • jutka1 Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 12.12.06, 22:01
                                          To sie napracujesz, zeby z tych chwastow zrobic ogrodek... smile)))
                                          Jeszcze raz gratuluje, ciesze sie bardzo razem z Wami.
                                          smile))
                              • lablafox Re: Wtorkowo owszem ... u nas deszczowo 13.12.06, 11:40
                                mammaja napisała:

                                > Bardzo sie ciesze, jak sie ktos obsmial - bo wczorajsza przygoda byla do
                                > smiechu, zwlaszcza potem! Dolaczam do biadolenia nad korkami - z Ochoty
                                jechała
                                > m
                                > 1 godz 15 min do domu, naszczescie piesek juz dobrze, narazie zadnych dalszych
                                > leczen.
                                > No i zalatwilam jedna trudna sprawe - w sumie dzisiajszy dzien troszke do
                                przo
                                > du smile

                                Przyznam ,że też się uśmiałam , tym bardziej ,że wczoraj zatrzasnęłam sie w
                                publicznej toalecie i tylko posiadanie komórki w torebce i męża w samochodzie
                                uwolniło mnie z tej pułapki.
                                Fcet grzebiący przy zamku od kabiny w damskiej toalecie też dziwnie wyglądał ,
                                no nie?
                    • joujou Re:Mammaju 12.12.06, 14:43
                      Też uśmiałam się bardzo,za co przepraszam,bo Tobie
                      do śmiechu nie było smile
      • lablafox Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 09:39
        joujou napisała:

        > Odwiedziłam chorych i zdrowych,potem trochę zakupów i
        > nastał wieczór.Dziś muszę wypisać jeszcze karty świąteczne.
        >
        > Lx i Aka piszą jakoś tajemniczo,a może chociaż szeptem
        > zdradzą o co chodzi? Czy my przypadkiem czegoś nie przegapiliśmy?
        > Lx cieszy mnie bardzo,że czujesz się lepiej.
        >

        Ju, ja tajemniczo? - magik to facet co mi kręgosłup masuje i naprawia.
        • lablafox Gdzie pada ? co pada? Śnieg?co to jest? 12.12.06, 09:43
          U nas piękna przymrozkowa pogoda poszła sobie , za to pada - od wieczora ,
          deszcz.
          Mokro , szaro buro .
          Witajcie dewiantki i te dewiacyjneinaczej.
          To za chwile śniadankuję,a potem do roboty.
        • zbyfauch Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 09:45
          lablafox napisała:
          > Ju, ja tajemniczo? - magik to facet co mi kręgosłup masuje i naprawia.

          I wyciąga Węsiory z cylindra.
          • lablafox Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 09:58
            Nie tylko wink)
            • dado11 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 12:04
              Witam, na wsi podstołecznej biało, mimo, że na zewnątrz aż +3, siąpi mokro-białe. Wychodzi na to, że
              mokre wsiąka a białe zostajesmile Dziś, szczęśliwie, zajęcia zawodowe i niezawodowe głównie w domu i
              nie trzeba nosa na dwór wystawiaćsmile Kończymy pierwszy tydzień diety dr Cabot i jest super. Oboje
              wcinamy kiełki, warzywa i popjamy zdrowymi sokami, i aż ciekawa jestem, kiedy zatęsknimy za
              solidnym schabowym. Chyba jednym z pozytywnych objawów nowego sposobu żywienia jest ogromne
              zapotrzebowanie na sen... śpimy jak susły i rano dobudzić się nie możemysmile I tym optymistycznym
              akcentem... śnieżno-zimowe pozdrowienia, D.
              • dado11 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 12:07
                A tu ... adres dla Mikołajów ... antymoherowych wink
                www.spieprzajdziadu.com/sklep/index.php?refID=chomiks
              • ewelina10 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 12:42
                Dado, chociaż nie widziałam u was motywów do takiej decyzji - podziwiam i
                zazdroszczam samozaparcia i życzę wytrwania w tym postanowieniu. Będziecie
                tylko musieli uważać, bo święta się zbliżają, a po takiej diecie kubeczki
                smakowe czułe są na miłe łaskotania smile

                Mnie też miło pracuje się w domu i wcale nie chce mi się nosa wyściubiać na tę
                pluchę, ale dostałam telefon i już muszę lecieć na spotkanie do banku.
                • dado11 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 12.12.06, 21:58
                  Dzięki Ew.smile też siebie trochę podziwiam, ale bardziej Artura, który zaakceptował reguły gry i rano, jak
                  on jest pierwszy na nogach, to on wyciska te soki z pomarańczy, albo uciera marchewkę! Naprawdę,
                  jestem pod wrażeniem. Albo ma bardzo chorą wątrobę (o czym mi nie wiadomo) albo znalazłam w nim
                  coś o czym nie wiedziałamwink)) Niemniej dziś już coś wspomniał o schabowym, ale na razie nie
                  zobowiązująco.... A święta to już zupełnie inna bajka....smile
                  • lablafox Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 13.12.06, 11:33
                    Dadziku , zazdrosze tej diety , mogłabym ją stosowac gdyby mi ktos ją
                    przyrządzał.
                    Ostatnio to ja biegiem i prymitywnie jadam.
                    Nie podoba mi się to , ale cóz zrobić .Miałam mieć na starość czas wolny dla
                    siebie ,a na razie to latam jak kot z pęcherzem .
                    Własnie przez chmury wyjrzało słoneczko , cały dzien i noc niestety padało.Za
                    chwilę do pracy , potem do Kasi , a potem padnę, dobrze ,ze Paulinę wcisnęłam
                    rodzicom , którzy już mieli tak ładnie urządzone mieszkanie ,że "łózko dla
                    dziecka psuło im wygląd pokoju".
                    • jutka1 Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 13.12.06, 11:41
                      Lx, nie smialam pytac, ale co z Kasia?

                      Rodzicow Dziewczynek pozostawie bez komentarza, bo mi sie krew burzy. sad
    • zbyfauch Re: Dzisiejki 204 - grudniowo - jesienne 13.12.06, 15:01
      Dzisiaj nad Feuersee. (W pobliżu pracuję)

      img243.imageshack.us/img243/9531/image043fs3.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka