Dodaj do ulubionych

Pytanie teoretyczne

30.05.07, 21:14
w kwestii wieku dzieciecia do pracy wysylanego. Moja ma 16.06 lat i rwie sie
do roboty. Wyprowadza psy dzielnicowe. W lecie chcialaby pracowac w kraju
angielsko jezycznym, ale ja nie mam znajomych ktorzy mogliby jej to
zalatwic,to znaczy mam, ale oni nie maja dziecii w tym wieku a jedynie dostep
do organizacji. Dziecinke zadza pieniadza pcha, ja ryje kopytami w ziemi, boc
to moja najmlodsza i nawet jeszcze 17 lat ni mo. Jo wi, jo to mial, to som
mendy. Ona jest twarda i zapaarta, ale moze jednak to ciut za wczesnie?
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Pytanie teoretyczne 30.05.07, 22:22
      Fed, moje znajome dziewczyny jezdzily w tym wieku, ale tylko do rodzin dobrze
      poleconych lub znajomych, do pomocy przy dzieciach na wakacjach. W ten sposob
      nie zarabialy kokosow, ale mialy dobre wakacje gdzies nad morzem i szlifowaly
      jezyk.
      Raczej bym nie puscila w tym wieku "w nieznane". Moja jezdzila jako
      "rezydentka" czyli opiekunka grup mlodziezy polskiej jadacej na letnie szkoly
      angielskiego, ale chyba miala juz wtedy skonczone 19- cie, no bo jednak
      odpowiedzialnosc byla.
    • luiza-w-ogrodzie Nie jest za wczesnie 31.05.07, 00:48
      Fed, dziecko jest normalne i wcale nie jest za wczesnie na takie pomysly.
      Trzeba tylko ja umiescic gdzies, gdzie bedzie miala opieke, miejsce, do ktorego
      moze sie odwolac czy skontaktowac w razie kryzysu no i zalatwic srodki
      antykoncepcyjne jeszcze w Polsce (z gory przepraszam za brutalna praktycznosc
      mojej wypowiedzi).
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Nie jest za wczesnie 31.05.07, 06:48
        Nie ma za co przepraszac Luizo, rada jest praktyczna, z zycia wzietasmile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Nie jest za wczesnie 31.05.07, 07:27
          fedorczyk4 napisała:

          > Nie ma za co przepraszac Luizo, rada jest praktyczna, z zycia wzietasmile

          He he tez mam corke i siwieje myslac, co bedzie jak ona wejdzie w TEN wiek.
          Do pracy tez sie zabiera - ale u nas mozna legalnie pracowac dopiero jak sie ma
          14 lat i 9 miesiecy.

          Pozdrawiam popoludniowo
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • ewelina10 Re: Pytanie teoretyczne 31.05.07, 13:12
      Fed, /.../ ciut za wcześnie ?

      Szczerze Fed, po prostu nie wiem ...
    • skiela1 Re: Pytanie teoretyczne 31.05.07, 19:40
      A ja mysle,ze jezeli chodzi o prace w kraju angielsko-jezycznym to jest za mloda.
      To znaczy ja bym mojej nie wyslala.
      Co innego kurs w takim kraju dla tak mlodej osoby a co innego praca.Przeciez
      nawet do opieki na dziecmi jest troche za mloda.
      Znajdz jej (a jeszcze lepiej jak sama sobie znajdzie)cos na miejscu.
      Moja pracuje od 14 roku.Ma na swoje duperele na ktore ja jej nie dam kasy bo
      uwazam ,ze np.nie musi sie ubierac u znanych projektanow...
      no ale jak sama sobie zarobi to co innnego...

      • bodzio49 Re: Pytanie teoretyczne 31.05.07, 21:24
        Ja mam to samo z synem. Ma skończone 17 lat ale to też za mało na legalną
        pracę. Ale bardzo sie rwie do wyjazdu. Gdybym miał kogoś na kim można polegać
        to może i bym wysłał. Ale nie mam więc dopiero na drugi rok. Syn mojej siostry -
        student juz drugie wakacje będzie spędzał w USA pracując na polu golfowym.
        Bardzo sobie chwali.
        • aka10 Re: Pytanie teoretyczne 31.05.07, 21:59
          Nie dziwie sie,teraz mlodziez chce pracowac.Na Twoim miejscu,gdybym znala kogos
          bardzo dobrze i ten ktos moglby Mlodej prace zagraniczna zalatwic,to dlaczego
          nie? Np.przy jakichs roslinkach w ogrodku albo w firmie,gdzie na lato
          potrzebuja dodatkowych rak do pracy.Na miejscu,to nawet 15-latek moze sobie
          troche zarobic,jak ma ochote,uwazam.No,bo jesli przez 3 tygodnie wakacji mozna
          sobie zarobic na nowy laptop,a jest mozliwosc,to dlaczego nie skorzystac?
          • fedorczyk4 Re: Pytanie teoretyczne 01.06.07, 07:30
            Nietety w Anglii nikogo, albo prawie nikogo nie mam. We Francji i owszem, wiec
            pewnie skonczy sie na jakims sprzedawaniu lodow na plazy, albo Macdolu. Ale ona
            chciala przy okazji jezyk podciagnac.
            • mammaja Re: Pytanie teoretyczne 01.06.07, 23:10
              A ja sobie tak mysle nad tym co napisala Luiza i nie jestem pewna, czy wyjazd
              za granice w celach zarobkowych 16 letniej panny laczy sie z uprawianim seksu?
              Czy jak sie chce "uprawiac seks" to akurat na saksach ? A moze ona ma swojego
              chlopaka na miejscu ? A moze jeszcze ciut wczesnie i lepiej jakos porozmawiac?
              A kiedy Luiza zacznie zaopatrywac corke w srodki antykoncepcyjne na wyjazdy
              australijskich harcerzy pod namiot ? Pytam, bo nie wiem smile
              • verbena1 Re: Pytanie teoretyczne 01.06.07, 23:20
                Trudno jest nam rozstrzygac czy 16 letnia dziewczyna jest za mloda na tak
                dalekie wyjazdy. To zalezy od tego na ile jest odpowiedzialna i swiadoma pokus
                wolnosci. Tylko matka moze o tym wiedziec.
                Popieram zarobkowanie mlodziezy, swietna szkola zycia i uczenia sie wartosci
                pieniedzy.
              • joujou Re: Pytanie teoretyczne 02.06.07, 00:16
                Myślę,że w środowisku młodzieżowym nastała 'moda na pracę'
                i jest to godne pochwały.Moje jedyne dziecię prawie rok
                niemal we wszystkie soboty (z własnej woli )wstaje raniutko
                i zasuwa do roboty.Na część wakacji już 'obgadał' sobie pracę.
                Z tego co słyszę większość jego kolegów też próbuje dorabiać.
                W lipcu skończy 19 lat.Jak na razie nie wspomina o wyjeżdzie za granicę
                i powiem szczerze,że chyba nie ma w sobie jeszcze tyle odwagi,by tak
                daleko odskoczyć od domu.Pod opiekuńczymi skrzydłami swoich starych
                czuje się jednak bezpieczniej smile
                Czy wyraziłabym zgodę? To wiąże się z dojrzałością emocjonalną dziecka.
                Obserwując mojego syna zauważam,że nabiera on dopiero samodzielności,
                uczy się zachowań i stosunków obowiązujących w firmach,ale wewnętrznie
                jest jeszcze miękki jak plastelina.Chyba to jest dosyć ważne i też musi
                być brane pod uwagę,może nawet bardziej niż możliwość ewentualnych przygód
                seksualnych.Tak więc swojego synusia ,jak na razie mogłabym puścić na jakiś
                wyjazd zorganizowany lub do kogoś bliskiego.Wiem,że nie sprawiał by problemów,
                bo jest dosyć odpowiedzialny i obowiązkowy,ale zarazem skryty i wrażliwy.
                • mammaja Re: Pytanie teoretyczne 02.06.07, 00:37
                  Mnie chec zarabiania wcale nie dziwi, w tym wieku (16) lat dawalam korepetycje
                  i calkiem niezle "kieszonkowe" mialam z tego. Potem imalam sie najrozmaitszych
                  zajec, a moi synowie wyjezdzali i do Holandii i do Norwegii, ale w czasie
                  studiow. Wszystko w swoim czasie !
                  • malpa-w-czerwonym1 Re: Pytanie teoretyczne 04.06.07, 02:11
                    a juz to przerabialam! Wyjazd 16-letniej dziewczyny za granice, w nieznane,
                    naprawde nie jest dobrym pomyslem. To jest tez zdanie mojej 25-letniej juz
                    corki, ktora ma spore doswiadczenie w wyjazdach do roznych krajow. Jezeli juz -
                    to do poleconego miejsca i pod czyjas (niekoniecznie ubezwlasnowalniajaca)
                    opieke.
                    • fedorczyk4 Re: Pytanie teoretyczne 04.06.07, 06:27
                      No i jak zwykle zycie samo zadecydowalo. Z roznych powodow Dziecinka nie moze
                      jechac na czas dluzszy za granice, wiec pracowac bedzie i owszem ale w
                      Warszawie pod okiem starszego brata, czyli Syna Podstawowego, za zl 8 za
                      godzine. I dobrze.
                      • skiela1 Re: Pytanie teoretyczne 04.06.07, 16:35
                        Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlosmile
              • luiza-w-ogrodzie Re: Pytanie teoretyczne 05.06.07, 01:07
                mammaja napisała:

                > A ja sobie tak mysle nad tym co napisala Luiza i nie jestem pewna, czy wyjazd
                > za granice w celach zarobkowych 16 letniej panny laczy sie z uprawianim
                seksu? Czy jak sie chce "uprawiac seks" to akurat na saksach ? A moze ona ma
                swojego chlopaka na miejscu ? A moze jeszcze ciut wczesnie i lepiej jakos
                porozmawiac?

                Mammaju, wyjazd niekoniecznie laczy sie z uprawianiem seksu, niemniej
                napatrzylam sie na to co sie wyrabialo na koloniach oraz z opowiesci siostry
                wiem, co robily dziewczyny na praktykach w technikum. Nastolatki maja rozne
                pomysly na eksperymenty... Zdarza im sie tez zabrnac w nieciekawa sytuacje nie
                z wlasnej winy, ale z braku doswiadczenia i trudno im sobie poradzic
                szczegolnie gdy w poblizu nie ma rodzicow ani innego autorytetu czy opiekuna.
                Rozmawianie zawsze jest na miejscu, ale przyznaj z reka na sercu - co lepiej
                dociera do nastoletniej glowy: rodzicielskie gadanie, czy tez przezycie czegos
                na wlasnej skorze?

                > A kiedy Luiza zacznie zaopatrywac corke w srodki antykoncepcyjne na wyjazdy
                > australijskich harcerzy pod namiot ? Pytam, bo nie wiem smile

                Zaczne, jak mnie poprosi :o)

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • fedorczyk4 Re: Pytanie teoretyczne 05.06.07, 09:36
                  Porozmawiac zawsze trzeba, ale dziecko samo nie zawsze zacznie temat. Ja
                  uswiadamiam, mowie pewne rzeczy do znudzenia, ale nie wierze w sile matczynego
                  slowa. Pomimo wszystkich moich wychowawczo-zachowawczych zachowan w koncu
                  jestem szczesliwa babcia cudownego, najukochanszego, ale jednak nie planowanego
                  wnuka.
                  • ewelina10 Re: Pytanie teoretyczne 05.06.07, 11:12
                    Rozmawiać należy. Ale czasami wydaje mi się, że życiem częściej sterują
                    przeznaczenie i przypadki a dywagacje i wszelkie analizy można sobie tylko
                    przesuwać. Samo życie przynosi zaskakujące rozwiązania nawet jeśli początkowo
                    wybraliśmy drogę powszechnie nieakceptowaną smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka