mammaja 24.06.07, 10:54 Kto znalazl, ten szczesliwy, kto nie szukal - tez szczesliwy, bo po co uzaleznaiac sie od kwiatu paproci ? Upalnych i upojnych dni czerwcowych, dlugich cieplych nocy zycze wszystkim Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 11:04 230 - piekny numerek. Wczoraj zwiedzilam pare pieknych miejsc, opactwo cystersow w Sulejowie, gdzie podpisywano wazne traktaty i tak naprawde weszlismy do Europy juz w latach 1300 iles tam Tak opowiadala przewodniczka po muzeum cysterskim. Potem Tomaszow ( wszyscy spiewali: "A moze bysmy tak najmilszy...") i Spala, z niebieskiemi jeziorkami i pomnikiem zubra. Troche nas polalo, ale bardzo bylo sympatycznie i ciekawie. Jednak oderwanie sie chociaz jednodniowe od "kolowrotu domowego" zdecydowanie poprawia nastroj. Jeszcze jedna uwaga - takie sobie starsze panie - a okazuje sie ze maja za soba bardzo ciekawe osiagniecia w rozmaitych profesjach, duzo do opowiedzenia, a chlona wiadomosci z historii i historii sztuki jak gabki i jeszcze dopytuja Hej, swiezie czterdziestki, jakie jeszcze ciekawe zycie przed wami Czekamy na wiadomosci od Lx i Verbeny ze spotkania ! Wszystkim pogodnej niedzieli i wyruszam niebawem na dlugi spacer z psiarnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 11:10 Dzien dobry. Ladny sloneczny dzien sie zapowiada. Od popoludnia do wieczora bede na 3 roznych imprezach, na szczescie wszystkie sa najwyzej kilometr ode mnie, a i transport dla kopytka i reszty kadlubka bede miec zapewniony. Danutom i Janom wszystkiego najlepszego! I milej niedzieli Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 13:59 Czekam niecierpliwie na gosci, mysle ,ze sa juz tuz,tuz. Czekam tylko na umowiony sygnal i jedziemy ich odebrac z autostrady na granicy. Pogoda jak na razie dopisuje,humor rowniez. Kwiatu paproci nie znalazlam ,jedynie pierwsza rozkwitla dalie) To znaczy ,ze lato juz sie zaczelo. Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 19:01 Niecierpliwa Verbena doczekala sie gosci. O 16:30 juz bylismy na miejscu zbiórki i spotkalismy sie bez problemu. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 22:18 Brawo podroznicy i gospodarze, forum az zaniemowilo z zazdrosci! Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 23:39 Witam wieczornie.Forum przycichło,bo przecież lato,wakacje i tyle się wokół dzieje,że doba ciągle za krótka Sobotni wieczór spędziliśmy na urodzinach mojej szwagierki(he,he jakieś głupawe określenie-słysząc je zaraz nucę pod nosemzwagierka,szwagierka...) Było bardzo sympatycznie,wesoło(chwilami aż za bardzo),ale najbardziej cieszyło mnie,że po tym całym obżarstwie udało się wszystkich wyciągnąć zza stołu i zaprosić na spacer po lesie,a tam: słodziutkie leśne poziomki zrywane wprost z krzaczka,jagody i wszelkie uroki lasu: img338.imageshack.us/img338/16/p6231427fd4.jpg img254.imageshack.us/img254/1284/p6231429dl0.jpg Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy nad jeziorem.Latem nie musimy szukać towarzystwa,samo się napatoczy zwłaszcza w dzień wolny.Spotkaliśmy rodzinkę ,znajomych i tak przy piwku czas nam minął na miłych pogaduchach. Na szczęście parasole przy stolikach były na tyle duże,że skutecznie chroniły nas przed deszczem,który padał przelotnie,ale intensywnie. Nad wodą jak zwykle dużo ptactwa,które ciągle dokarmiane je niemal z ręki,ale najśmieszniejsze były kaczki,które już nieco zniecierpliwione wybrały się na frytki i spacerowały między stolikami: img77.imageshack.us/img77/5651/p6241517ji4.jpg img267.imageshack.us/img267/521/p6241518yr6.jpg img267.imageshack.us/img267/5006/p6241465da2.jpg Nie wiem na co tydzień temu liczyły dziki,które całym stadem(27 szt.dużych i małych) wyszły z lasu na plażę-właścicielce baru udało się je nagrać Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 01:44 Poniedzialek, wreszcie odpoczne za biurkiem po ciezkiej pracy fizycznej w ogrodzie przez caly weekend. Zreszta, co ja mowie, _naprawde_ ciezka prace mial Buszmen, kilofem zdzierajacy gesta trawe a potem wykopujacy w glinie dolki pod cztery drzewka cytrusowe. Posadzilam rzeczone drzewka, taszczac z dolnego ogrodu na gorny taras worki z mierzwa, kompost i granulki kurzyny i inne rzeczy nieciekawe i smerdzace dla nie-ogrodnikow :o) Poza tym posadzilam kilka z kupionych w zeszlym tygodniu roslin, zostalo jeszcze z 12. Deszcz nam przeszkadzal wiec nie zdazylam posadzic wszystkiego. Poza tym po raz trzeci pielilam te sama grzadke obok szopki na narzedzia (posadze tam pnacza, ktore przykryja sciane szopki). Niestety, mam chwasty rosnace z cebulek gleboko w ziemi, ktore wyskakuja po deszczu w miejscach, ktore poprzednio pielilam :o( Jak orzekla kolezanka z pracy: "Oxalis? Onion weed? No to jeszcze jakies 3-5 lat, zanim sie ich pozbedziesz". Nawet trawnik dookola cytrusow opielilam z rozpedu. Mimo gumowanych rekawiczek strasznie zmarzly mi rece od grzebania z zimowej mokrej ziemi. I znowu przynudzam na temat ogrodu, ale naprawde nic innego nie robilam w weekend :o) Za to teraz siedze w biurze z widokiem na City, widok jest cudny, z porannej mgly za rzeka wylaniaja sie czubki wiezowcow. Zaluje, ze nie wzielam nowego aparatu. Moze nastepnym razem mi sie uda uchwycic podobny widok - mgly sa dosc czeste o tej porze roku. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 12:48 Poranek pracowity, teraz wreszcie do fryzjera, bo sie wstydze ludziom pokazac, pogoda ogrodowa - milego tygodnia -w pospiechu - zycze! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 14:36 Fajne motto )) Wczoraj "zaliczylam" doroczny piknik gminny oraz imieniny dwoch roznych Janow. Bylo cudnie. Dzis juz zdazylam zaliczyc "poprawiny" jednego z Janow (czytaj: Jan leczyl kaca, ja towarzyszylam bezalkoholowo ))). Wieczorem przyjdzie przyjaciolka i zrobimy ognisko. Jest pieknie, slonecznie, i na pochybel popaprancom. To jest moje motto na ten rok. Odpowiedz Link
mammaja Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 18:39 Jasne, Jutko, ze fajne motto Po fryzjerze nabieram ochoty na spotkania z ludzmi, az dziwne jak poprawia nastroj "dobra glowa" Joujou, dzisiaj obejrzalam twoje fotki - sliczne kaczuszki, takie tez widzialam w sobote w Spale. Cicho i slonecznie, nigdzie sie juz nie spiesze, chwilo trwaj Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 22:50 Coś mi się wydaje,że wbrew wszystkiemu polubię poniedziałki,bo w pracy jest to nieco spokojniejszy od innych dzień.Teraz to i ja mam w firmie połączenie ze światem poprzez net,tyle że czasu niewiele,a poza tym jako nowa nie bardzo mogę sobie pozwolić na buszowanie po ulubionych stronach.Po południu prace kuchenno-porządkowe(kiedyś trzeba nadrabiać zaległości),a teraz najwyższa pora,by wskoczyć do łóżka. Do jutra Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek zapracowany po uszy 26.06.07, 01:34 Wszystko mi sie sypie, bazy danych zamkniete, queries nie chodza, raporty rozlaza sie w palcach. Daje tylko znac ze jestem, zyje, popieram Wasze plany wakacyjne i zmykam do zapracowanej rzeczyistosci. PS Probowalam wstawic zdjecia do Albumu, ale sie nie daje. Odpowiedz Link
oktoberka Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 09:08 Ale ciepło,ciepło...a nawet duszno. Chciałam tylko zajrzeć przy porannej kawie, ale ponieważ smacznie śpicie, postanowiłam zrobić wam "psikusa" i zacząć dzisiejki POBUDKA!!!! Wstawać, szkoda czasu marnować! No albo dobra, pośpijcie sobie jeszcze trochę...ktoś nie śpi aby spać mógł ktoś...a ja i tak jestem wiecznie niewyspana Miłego dnia O. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 09:20 E tam spicie, robicie jak dzikie osly i tyle. Robota do 11.30, potem "Iwent" zwiazany z praca, rehabilitacja z Dziacinka, praca, a na koniec zasluzony koncert. Czyli najmilsza chwila w ciagu dnia. Slonca nie ma. Tygodnia wakacyjnej samotnosci tez nie bedzie, bo sie nam plany poplataly i skomplikowaly. Ech zycie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 10:00 Dzieki za obudzenie, Slimaczku U nas sie bardzo ochlodzilo. Wieczorem byla burza, w nocy tez padalo. Mam nadzieje, ze ortopeda da mi dzis zielone swiatlo i skieruje na rehabilitacje. Milego dnia Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 10:25 I jak mam nie narzekać ? - PADA ,LEJE mam wolne i muszę siedzieć w domku . pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 11:09 Pochmurno, wietrznie, zaczelo padac. Drzewa swoj niepokoj sygnalizuja nieustannym ruchem galezi i lubie, kiedy w moim spokojnym widoku przez okno taki nieustanny poszum i ozywienie. Musze znowu uporzadkowac papiery po ostatnich pracach. Zawsze sie tego nagromadzi. Ale narazie... Narazie poslucham muzyki i pobuszuje po necie. A co tam ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 11:16 U nas wprawdzie (juz? jeszcze?) nie leje, ale za to znow dostalam wyrok skazujacy: nastepne dwa tygodnie w usztywniaczu. Jasny gwint. (( I jeszcze mnie ortopeda pocieszyl, ze takie kontuzje goja sie po dwa miesiace, i zabronil podrozowania ("niech pania reka boska broni"). Czyli z planowanego wyjazdu pod Warszawe nici, z planowanego wyjazdu do Lodzi nici, i ide sie polac domestosem. (( Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 11:23 Tylko nie to Jutyldo, tylko nie to. Mozesz uwentualnie ululac sie z rozpaczy, ale jeno pod warunkiem ze zrobisz to na parterze siedziby. Trzymaj sie, nie daj nodze skopac sobie humoru i samopoczucia. Niestety musisz pogodzic sie z mysla ze stalo Ci sie wredne kuku. Ale pewnie cos za to dostaniesz od losu bo przeciez bilans musi wyjsc na zero. Uszy do gory. Ide w deszcz pracowac w plenerze. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 13:35 Dzieki za doze optymizmu, Fed, ale aktualnie mam chandre-giganta i musi odpuscic, zeby optymizm sie rozpanoszyl. Ululanie sie to moze i dobry pomysl, ale nawet tego mi sie nie chce. Buuuu........... Joujou, dzieki za cieple fluidy, przydadza sie ))) Odpowiedz Link
gaudia Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 18:37 Ty sobie Ju pomysl po co Ci ten bezruch, bo na pewno cel owego jest z tych wyższych takie dziury w czasoprzestrzeni zabieganej sie przydają, choć ruchliwym istotom trudno to pojąć życzę cobys znalazła spokój i radość, masz je tam gdzieś w kącie na pewno (na pewno na parterze!), poszukaj dobrze. Przytulam. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 230 - pochmurny i deszczowy wtorek 26.06.07, 13:06 W nocy lało,rano lało i dopiero teraz przestało.Dobrze,że nie musiałam wracać piechotką,bo koledzy z pracy podrzucili mnie pod dom.Humor też mam jakiś wisielczy ,bez wyrażnej przyczyny-pewnie również z powodu niewyspania.Dla poprawy nastroju właśnie zaaplikowałam sobie duży kawał czekolady kawowej,ale pewnie poprawa będzie chwilowa zanim dopadną mnie te wredne wyrzuty sumienia Tak więc idę to przespać. Jutko,współczuję Ci bardzo,ale jeżeli teraz leczenie będzie właściwe,to nie powinnaś mieć póżniej kłopotów z tym kolanem.Na pociechę podzieliłabym się z Tobą tą czekoladą,ale Ty nie jadasz słodyczy więc ślę ciepłe fluidki. Pozdrawiam wszystkich i życżę dobrego popołudnia! Bystra,coś często masz to wolne,można pozazdrościć Oktoberko,miło że dałaś głos Odpowiedz Link
oktoberka Re: Dzisiejki 230 - pochmurny i deszczowy wtorek 26.06.07, 19:21 No cóż, skończyło się jak w tytule... Dam głos po raz drugi: przywitałam Was to i pożegnam - ja JUŻ do domu Hahaha No to dobranoc ps Joujou, wcinaj i nie żałuj! O. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 230 - pochmurny i deszczowy wtorek 26.06.07, 22:57 Co za dzien. Spokojnie mozna by nim obdzielic ze trzy. Po normalnej robocie, bylam na ceremonii wmurowania kamienia wegielnego pod Muzeum Historii Zydow Polskich. Na scenie grala sekcja deta Filharmonikow Wiedenskich, w pierwszym rzedzie siedzialo 4 prezydentow (bylych i aktualnych)1 pani prezydent, 1 Arcybiskup, 2 Wielkich Rabinow, 1 Komisarz europejska i 3 ministrow. Za nimi kulil sie pod plociennym daszkiem tlum gosci, dookola zacinala ulewa i ganiali dziennikarze a za nimi ochroniarze i borowcy. Nawet jeden pies sie przedostal przez plotki. Zmoklam niemozebnie, bo ja nie VIP i juz miejsca pod daszkiem nie stalo. Zreszta VIPy pod daszkiem tez staly bo krzesel dla polowy nie stalo. Potem musialam przebic sie przez miasto na druga strone Wisly zeby moja przyjaciolka mogla przebrac sie w suche odzienie, bo nie wypadalo jej kapac na posadzki na pokojach pani Prezydent miasta stoleczn... w czasie proszonego objadu dla w/w VIPow. Odstawilam ja na Plac Bankowy i do domu po Dziecinke i jazda pod miasto na rehabilitacje. Potem z psem na spacer i kolejny prysznic, bo znowu lunelo. Potem juz tylko po Mac ktora utknela w potopie na Starowce i oczywiscie nie mogla sie dodzwonic po taxi, szybki rzut urody na twarz, w ostatniej chwili skok w ciemny stroj galowy i do Opery na komplet Filharmonikow, po koncercie i odstawieniu kilku osob spacer z Krowisia i teraz powolutku, niespiesznie do lozka z ksiazka, uffff. Ale warto bylo, zwlaszcza posluchac kilku znakomitych przemowien no i ten koncert to bylo zupelne marzenie. Odpowiedz Link
traktor_z_przyczepa Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 26.06.07, 23:31 :.. __/\__ c', ) //\ .c=// ) .' \\ . _\\ Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 00:38 Wieje, ale na razie nie pada, ba! wyszlo nawet slonce. Czytam jak wszyscy (oprocz Jutki) sa zalatani i ciagle cos sie zdarza. To jak u mnie, z ta roznica, ze glownie na trasie praca-ogrod-dom. Na wczorajszych medytacjach spotkalismy bardzo sympatycznego ornitologa z planami oplyniecia Australii zeby zaliczyc wszystkie morskie ptaki. Pogadalismy sobie od serca, bo my tez ptaszecy, choc po amatorsku i dotarlismy do domu po jedenastej. Teraz kiwam sie nad praca, tylko joga moze mnie uratowac, ale to dopiero za cztery godziny. Jutko, unieruchomienie ma swoje dobre strony, tylko nie trzeba z nim walczyc, bo wtedy wpedzisz sie w stres. Przymusowo masz teraz czas na przemyslenia i na usprawiedliwione lenistwo. Wykorzystaj na maksa, bo kto wie, kiedy zdarzy sie nastepna taka okazja. Pozdrawiam i ide sprawdzic, czy uda mi sie wsadzic zdjecia do Albumu. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 01:24 Fed, mialas wspanialy dzien! Ja juz bym wymiekla w polowie! A nie bylas wczoraj na jakim wernisazu, przypadkiem? Odpowiedz Link
mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 01:24 PS. Tzn. juz przedwczoraj Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 07:14 Co to za lato ??? leje,wieje i szaro ... buuuuuuuuuuu Jutko - Ty nie zwalaj na chandrę . Zacznij mentalne,psychiczne i praktyczne przygotowania do WAŻNEGO DNIA pozdrawiam zabiegane i odpoczywające Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 07:28 Bylam Mammmajko, bylam Dzisiaj zamiast deszczu okropny wiatr. Bystra nie narzekaj tak na lato, bo czerwiec byl wyjatkowo sloneczny i teraz trzeba "kropli wodu suchej ziemi". W koncu przeciez pogoda poprawi sie, kiedys... Jutko, Luiza ma racje, rozluznij miesnie, gleboko oddychaj, nie walcz, daj sie niesc. Ja wiem ze masz dosc i chandre. Ale jak mowila moja sw.pamieci babcia: moj kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 08:29 fedorczyk4 napisała: > Bylam Mammmajko, bylam Dzisiaj zamiast deszczu okropny wiatr. Bystra nie > narzekaj tak na lato, bo czerwiec byl wyjatkowo sloneczny i teraz > trzeba "kropli wodu suchej ziemi". W koncu przeciez pogoda poprawi sie, > kiedys... Narzekacie na te kilka kropli? Ha! U mnie nie tylko ciagle popaduje, ale w dodatku deszcz splukal rozne zanieczyszczenia do zbiornika wody pitnej dla Sydney i moze wsrod deszczu i powodzi nie bedziemy mogli pic wody z kranow. >Jutko, Luiza ma racje, rozluznij miesnie, gleboko oddychaj, nie > walcz, daj sie niesc. Ja wiem ze masz dosc i chandre. Ale jak mowila moja > sw.pamieci babcia: moj kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie. Jutko, jak mowi nasz wspolny znajomy nieoficjalny guru: "Don't fight it, go with the flow, allow, allow, allow..." Na tej nucie splywam, rozluzniona dzisiejsza joga i z jutrzejsza perspektywa pracy w domu. Jakby co, mozna mnie spotkac na forum "Ogrod" albo Fotoforum "Ogrody" gdzie wlasnie wrzucilam nowe zdjecia. Do widzenia Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 10:11 U nas tez wietrznie i chlodno, ma byc 17C. W planie wycieczka "do miasta", zeby pozalatwiac rozne sprawy i zaplacic fure rachunkow. Plus manicure. Jak wroce, i jesli nie bedzie padac, pozrywam wisnie (drzewka mam niskopienne) i wloze do zamrazarki, na zime. Z reszty zrobie wytrawna wisniowke. Przy okazji wreszcie zrobie nalewke z pigw, ktore od listopada czekaja zamrozone na swoj czas. Ale to w week-end. Fed, Luizo, macie oczywiscie racje, i tak tez do wczoraj podchodzilam do mojej sytuacji. Tylko wczoraj mialam dzien buntu i dola. Dzisiaj juz lepiej. Jak mawiaja starozytni Rosjanie: "I'll make the best of it" )) Bystra, ja sie szykuje, o to sie nie martw. )) Milego dnia. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 12:22 Obejrzalam ogrod Luizy, niezwykly, egzotyczny i pokazujacy ogrom pracy juz wlozonej, podziwiam, ale przyznam ze nie zazdroszcze Dzisiejszy ranek tez spedzilam w ogrodzie, zbior poziomek, obcinanie przekwitlych roz, takie tam lekkie prace no i wyzbieralam wszystkie psie kupy, bo psy corki jak przychodza z wizyta to uwazaja ze sa na spcerku Dobrze, ze mam to urzadzenie do zbierania Jutko, nie szalej z wisniami, kuruj noge, to jest najwazniejsze. Nie narzekam na pogode, bo jest interesujaco, obloki suna po niebie, wiatr szumi. Hibiskus ma 3 nowe kwiaty z zachwyem patrze jak się rozwijaja. Widze, ze sie cos kroi, Jutka sie szykuje, no,no Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 12:30 Mammajko, wyjasniam: 2 lipca, przechodze na pare miesiecy na plastry nicorette, a potem na diete beznikotynowa )) Odpowiedz Link
joujou Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 14:14 Od wczoraj wieje tak strasznie,że tylko patrzeć co,komu i kiedy na łeb spadnie.Nie lubię upałów,ale dzisiejszy dzień przypomina bardziej jesień niż lato.Muszę w końcu wybrać się na działkę,bo już ponad tydzień jej nie widziałam,ale dzisiaj znowu nic z tego-już sobie wyobrażam jak pięknie zielskiem porosła-do kitu z taką robotą. To tyle na razie Odpowiedz Link
mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 15:00 U mnie tez wieje, zrobilam zdjecie z okna, ale tylko pochylony modrzew pokazuje to wianie, swierki trzymaja się mocno good-times.webshots.com/photo/2777670720012845432IyBCsp za to hibiskus ma nowe kwiaty i pąki good-times.webshots.com/photo/2107136130012845432DQnmGD Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 27.06.07, 21:48 Posiedziałam chwilę w Twoim ogrodzie Luizo i jestem pełna podziwu dla Waszej gospodarności,widać ogrom wkładanej pracy. Zajrzałam również do albumu Mammajki,pozwoliłam sobie obejrzeć wszystkie zdjęcia kwitnących piękności.Moją lekką zazdrość wzbudziły tak cudnie kwitnące maki w otoczeniu niezapominajek i te białe irysy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 27.06.07, 23:48 Melduje, ze w ramach poprawy nastroju wreszcie sie dzis zmanikiurowalam. Nastroj troche sie poprawil, a i nikt nie powiedzial, ze kustyk-o-kuli (jak wychodze, to zawsze z kula, na wszelki wypadek) nie moze miec wypielegnowanych dlugich paznokci "French" )) Na poczte i na zakupy nie zdazylam. Jutro rano. W piatek mialam pojechac na jednodniowa konferencje, ale doktor nie pozwolil. Trudno. Ukladalam sobie dzis w glowie spis rzeczy do zalatwienia, ktore przez 5 tygodni zaniedbalam. Typu zamowienie drewna do kominka i zalatwienie kogos do pilowania, rabania i ukladania. Pogonienie panow od netu, zeby wreszcie zainstalowali super-hiper-piecgigacostam nadajnik, cobym miala wreszcie 1.5 mega odbior netu (jutro albo w piatek, juz dzis pogonilam). I zakup routera, zebym mogla zsychronizowac PC i laptopa, i miec net w calym domu (zainstaluja w tym samym czasie, kiedy nowy nadajnik). Glupie niby sprawy, ale jak czlek nie przypilnuje, to sie rozlazi w szwach. Jak ze wszystkim, nespa? Tyle raportu. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 00:56 joujou napisała: > Posiedziałam chwilę w Twoim ogrodzie Luizo i jestem pełna > podziwu dla Waszej gospodarności,widać ogrom wkładanej pracy. Joujou, czy siedzialas w moim ogrodzie albumowym, czy na FotoForum "Ogrody"? Tam jest duzo zdjec na moim watku o przerabianiu starego ogrodu. Co do ogromu wkladanej pracy, my w ogrodzie nie pracujemy, my sie bawimy, nawet jak miesnie pekaja od kopania, usmiech pozostaje na twarzy :o[+] > Zajrzałam również do albumu Mammajki,pozwoliłam sobie obejrzeć > wszystkie zdjęcia kwitnących piękności.Moją lekką zazdrość wzbudziły > tak cudnie kwitnące maki w otoczeniu niezapominajek i te białe > irysy Prawda, ze piekne? Tez z przyjemnoscia ogladam zdjecia kwiatow i ogrodow. A widzialas azalie LX z kornickiego arboretum? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 09:35 Czwartek - ale juz nie tak zajety jak zwykle - wakacje! Dziekuje Joujou za dobre slowa - pozwol, ze ofiaruje ci jeszcze irysa w innym kolorze good-times.webshots.com/photo/2140578240012845432NtnleW Szkoda, ze juz przekwitly... W ramach "lata w miescie" program regeneracyjny - wczoraj bardzo dlugi spacer wieczorny po lesie, pieknym i niezasmieconym az dziw. Ale zabudowuje sie z nienacka i coraz wiecej ogrodzen, a przeciez to otulina Parku Krajobrazowego albo i sam Park. Kiedys walczylam o wycinane drzewa. Ale ile mozna? Pozdrawiam i ruszam do zajec Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 12:18 Dziendoberki. Wstalam rano, na chybcika wypilam kawe i zawieziono mnie "do miasta" na zakupy spozywcze i zaplacenie rachunkow. Portfel jeknal bolesnie, ja tez, ale coz - dla mnie rachunki to rzecz swieta. Moge nie dojadac i zeby w sciane, ale zaleglosci miec nie lubie. Jedyna mila niespodzianka to rachunek za elektrycznosc, o polowe mniejszy niz zazwyczaj. To chyba dzieki wypadkowi i nowemu trybowi zycia. Pogoda zmienna, wlasnie wyszlo slonce, ale chyba nie na dlugo. Przed wyjazdem nad morze na dwa tygodnie Rodzicielka przywiozla mi wielka torbe warzyw z targu i pol kilo schabu bez kosci. Schab - wiadomo, zamarynuje i jutro upieke ze sliwkami, czosnkiem, ziolami. Ale szukam ciekawych i nieskomplikowanych pomyslow na warzywa. Mam: - cukinie szt. 2 - papryke szt.2 - pomidory szt. 4 - ogorki szt.3 - cebule - koper - natke pietruszki - malego kalafiora - pol kilo fasolki szparagowej - czosnek Jakies pomysly na pare posilkow, ktore nie wymagaja zbyt wiele czasu, wysilku i stania przy kuchni? Z gory dziekuje. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 18:23 Jutko, z pomidorow, papryki, cebuli i cukini zrobilabym ratatuje (spolszcajac), czyli podobne do leczo, ale z dodatkiem ziol prowansalskich. Pewnie znasz przepis. A fasolke i kalafiora przeznaczyla na pyszna zupke jarzynowa, albo poprostu jadla "z wody". Ale wiem, ze to malo orginalne pomysly ) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 19:55 Luizo,oglądałam Twój ogród na FotoForum i w naszym albumie również.Teraz czekam aż te ciekawe,egzotyczne rośliny zakwitną wiosną,latem i może zagoszczą w nim kolorowe papugi,o których wspomniałaś Azalie z Kurnika pokazane nam przez Lx są cudne. Mammajko dziękuję za irysa ,te są bardziej popularne niż białe.U siebie mam odmianę drobnych irysów,rosnących w pękach-teraz już przekwitły,ale w tym roku bardzo się rozrosły. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 230 - mokry czwartek 28.06.07, 20:08 Niemal cały dzień leje co chwila-teraz bardzo intensywnie. Wiatr już się uspokoił.Siedzę sobie sama w domku i dopieszczam swego lenia:pospałam,pooglądałam zdjęcia z Sankt Petersburga i Peterhofu,które przesłał mi braciszek(byli właśnie na wycieczce),poplotkowałam przez telefon czyli krótko mówiąc robię NIC. Was pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek pracujacy z domu 28.06.07, 00:48 Na razie nie pada, swieci slonce a ptaki halasuja na banksii przed oknem domowego biura. Moze uda mi sie w czasie lunchu posadzic drzewko z ciemnymi liscmi, tzw. mirt wierzbowy (Agonis flexuosa) i troche okrywowych roslin. Na dzis zapowiadaja silne wiatry, widze, ze drzewa zaczely sie juz zwawiej poruszac. Za to od jutra ma sie wypogodzic na jakies 6 dni. To dobrze, bo brakuje mi slonca. Lata suszy przyzwyczaily nas do nieustannie blekitnego nieba i slonecznych zim. Wczoraj wreszcie posortowalam kilkaset zdjec zrobionych przez corke w czasie wyjazdu do Polski i porozsylalam je do rodziny i znajomych. Przy okazji zorientowalam sie ze nie mam ani jednego zdjecia ze spotkan z forumowiczami z 40+. Jezeli macie jakies, prosze podeslijcie mi. Pozdrawiam i odplywam do pracy nad intranetowa stronka do moich raportow. Bede to robic pierwszy raz, wiec pewnie sie sporo namecze. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Operowo czwartkowym wieczorem 28.06.07, 11:50 Wrocilam od fryzjera, zasiadlam przed komputerem zeby poplacic rachunki, a przy okazji rzucic okiem tu i tam i znalazlam mila niespodzianke w wiadomosciach - budynek sydnejskiej Opery zostal wpisany na liste Swiatowego Dziedzictwa UNESCO, obok Akropolu, piramid i Taj Mahal. Przyjemnie... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny piatek 29.06.07, 01:24 Za oknem kolysza sie na wietrze przeswietlone sloncem drzewa, ktore po tygodniach deszczu mimo zimy wypuscily swieze listki i w sloncu wygladaja wrecz nieprawdziwie zielono. Popatruje na nie w chwilach gdy wyciagam nos z ekranu, jako ze pracy mam multum. Moze bedzie z tego jakas przyjemnosc, bo nasz zespol zostal mianowany do swiatowej firmowej nagrody. Trzymam kciuki - nagroda jest chyba jakis egzotyczny wyjazd. Z prozy zycia: corka ma przed soba dwa tygodnie wakacji, wypelnione probami do musicalu, prezentacja w telewizji i przedstawieniami, co dla mnie oznacza wieczorne wozenie. Buszmen pozyczyl pile lancuchowa i bedzie cial wielkie pienki, ktorych nie moze ruszyc reczna pila (jak sie rozpedzi, to bedzie obalal drzewa w okolicy). Korzystajac ze slonca i suchej pogody bede buszowac w ogrodzie, trzeba zalozyc betonowe obrzezenia dla drzewek owocowych, wypielic taras przed szopka i obsadzic go, no i czas zaczac robic schodki do szopki z zastanych w ogrodzie plyt piaskowca. Znowu bede wchodzic do ogrodu o swicie i wracac do domu po ciemku :o) PS A fryzure fryzjer mi wczoraj spapral - wygladam jak moja Mama w latach 70- tych :o( chyba zaczne spac w lokowkach. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 04:51 Coby się nie działo ...życzę fajnego piątku lecę do robotki ....... pa Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 05:20 Pa, Bystra! Swoja droga jak jest mozliwe byc przy komputerze o 4:51 rano i z usmiechem na ustach zyczyc nam fajnego piatku a potem w podskokach leciec do robotki??? Ja bym zabila tego kto probowalby mnie obudzic o tej godzinie :o)))) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 09:40 U nas na poly slonecznie. Jade do lekarza po nastepne zwolnienie. Wiecej pozniej. Milego piatku Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 11:49 Wrocilam z poltoragodzinnego spaceru z kijkami po wydmach okolicznych lasow, przerywanego postojami z lekka gimnastyka. Czuje sie bosko! Pogoda jaka lubie, z oblokami bardzo rozmaitymi i sloneczkiem, a bez upalu. Jest mi dobrze, czego i wam zycze Odpowiedz Link
joujou Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 14:38 Nareszcie trochę słońca i od razu radośniej się zrobiło. Dzień pracy miałam długaśny i dosyć ciężki,teraz liczę na chwilę odpoczynku.Miłego popołudnia! Odpowiedz Link
oqo Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 22:11 dzisiaj chamstwo z warcholstwem podpisało kolejny pakt o dozgonnej miłości amen Odpowiedz Link
joujou Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 22:27 Właśnie wróciłam z babskiego spotkania.Zachwyciłam się cudnym ogrodem wokół domu,pooglądałam bardzo ciekawe zdjęcia weselne robione przez profesjonalistę i przyznam,że technika i pomysłowość powaliła mnie na kolana.Spacer w drodze powrotnej bardzo przyjemny,bo dzisiejsza pogoda sprzyja spacerom.Poza tym po dwóch zaliczonych drinkach (wizualnie prezentowały się świetnie,a smakowo jakoś mi nie przypadły do gustu) nadaję się już chyba tylko do spania-nic dziwnego,bo od g.3 jestem na nogach więc zmęczenie materiału musi kiedyś nastąpić. Zatem do jutra! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 23:25 Piatek minal zgodnie z planem: lekarz pierwszego kontaktu i L4, poczta, bankomat, zakupy, pieczenie schabu z czosnkiem i ziolami. Pare filmow. Wiezadlo pobolewa. Ryjem do przodu. Odpowiedz Link
gaudia Re: Sloneczny piatek 30.06.07, 00:43 oqo napisał: > dzisiaj chamstwo z warcholstwem podpisało kolejny pakt o dozgonnej miłości amen jakis problem? Odpowiedz Link
oqo Re: Sloneczny piatek 30.06.07, 10:05 gaudia napisała: > oqo napisał: > > > dzisiaj chamstwo z warcholstwem podpisało kolejny pakt o dozgonnej miłośc > i amen > > jakis problem ? ----------------------------------------------------------------- żadnych problemów , sielanka i tyle - koalicja ma się dobrze , mamy rząd fachowców , gospodarka się rozwija wzorowo a ludziom powodzi się co raz lepiej czego dowodem może być np. szczera orgazmowa radość na twarzy pana prezydenta . ------------ za ew. obrazę uczuć tzw. religijnych żarliwie przepraszam Odpowiedz Link
dha_tomciaj Re: Sloneczny piatek 30.06.07, 12:25 oqo napisał: gospodarka się rozwija wzorowo a ludziom powodzi się co raz > lepiej niezależne źródła podają,że tak jest,ale one chyba sa na pasku wiadomych sił)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczna z zachmurz. sobota 30.06.07, 13:06 Pojechałam dzisiaj o 6 tej rano do lowicz, bo mialam tam byc na 8 - ma. Jadac w przyjemnym chlodzie, lecz z wyraznie siwecacym coraz bardziej sloneczku, wysluchiwalam przez radio komunikatow jaka to okropna panuje dzisiaj w Polsce. W powrotnej drodze bylo jeszcze ladniej. Droga przez Arkadie i Nieborow urocza, piekne pejzaze itp. Ale musze sie przespac, bo wieczorkie mam malego grila. Pozdrowienia sobotnie. Odpowiedz Link
joujou Re: Sloneczna z zachmurz. sobota 30.06.07, 22:13 Wieczór dobry U mnie też była ładna pogoda w czasie,gdy byłam w pracy,a gdy tylko wybrałam się na działkę lunął deszcz.Dwa tygodnie nie widziałam już swego poletka:ogórce rozrosły się strasznie,kwitną i mają już pierwsze maciupkie ogóreczki,porzeczki,maliny i agrest są już gotowe do zerwania,a zielsko po tych deszczach sięga prawie do pasa. Tak więc się zawzięłam i nawet deszcz nie był mi straszny,gdy tylko trochę osłabł ruszyłam do walki z chwastami-jedno,co dobre to to ,iż po deszczu ładnie się je wyrywa Trochę je przerzedziłam,a resztę zostawiłam na lepsze czasy.Teraz siedzę w swetrze i rozgrzewam się gorącymi napojami. Mam nadzieję,że nie przemieni się to w katar,albo inną zarazę. Z porzeczek robię właśnie deser na jutro,a rano mam zamiar upiec ciasto z rabarbarem. Miłego wieczoru! Odpowiedz Link
joujou Re: Wszystkim Lucynkom 30.06.07, 22:16 które tu być może zaglądają najserdeczniejsze życzenia z Okazji Imienin Odpowiedz Link
fedorczyk4 Niedziela 01.07.07, 08:25 Przywitala pieknym porankiem. Spacer z Krowisia byl wyjatkowo przyjemny. Le Maz szcesliwa istota jeszcze spi, a ja zabieram sie do roboty. Potem moze, jesli pogoda sie utrzyma, podsmaze sie troche na tarasie. Z utesknieniem czekam na przelew ktory powinien nadejsc w tym tygodniu, bo bratki sie skonczyly i trzeba je czyms zastapic. Chwilowo smetne suszki tkwia w doniczkach. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 01.07.07, 09:16 Jak na razie u nas jest slonecznie, zobaczymy co dalej. Dzis mentalne przygotowania do jutrzejszego rzucania palenia. Plastry nicorette sa, wieczorem umyje i schowam wszystkie popielniczki, wyrzuce pozostalosci papierosow. Wietrze dom. Od jutra zamiast kawy rano - zielona herbata (zeby sie nie kojarzylo), a i czerwoncowi na czas jakis powiem adieu. Zaczynam nowe zycie. Jak mawiaja starozytni Rosjanie: bede "new and improved Jutka". Tysz piknie. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 09:38 Wpadłam na chwilę ,żeby powiedzieć ; JESTEM GOTOWA !!!! jutro ważny dzień , myślę o Jutce ,bumerangu i innych pozytywach )))) wnuki umilają niedzielny poranek Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 01.07.07, 09:55 Bystra Nie chcialam Cie wywolywac do tablicy, czekalam, az sama sie odezwiesz. Na trzecia mamy jeszcze jedna wspolforumowiczke, ktora tez zdecydowala jutro rzucic. Bedziemy sie wspierac i motywowac. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 10:10 A kto Ta trzecia? -nic nie wiem jeśli mogę coś zasugerować Jutko - nie przyklejaj plastrów ani żadnej gumy czy pastylek . z jednego bagna w drugie .Wiem co mówię, bo już to przerabiałam . No ale decyzja należy do Ciebie ja osobiście bez wspomagaczy rzucam . Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 01.07.07, 10:14 Znam siebie, tez przerabialam. Bez plastrow nie da rady. A trzecia niech sie sama zglosi. )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Brawo, rzucajace! 01.07.07, 10:41 jutka1 napisała: > Znam siebie, tez przerabialam. Bez plastrow nie da rady. > A trzecia niech sie sama zglosi. )) To bede musiala wyslac trzeci bumerang... Trzymam kciuki Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 10:51 Wiecie co ? -nie jestem próżna ,ale świadomość ,że Ktoś tam o mnie myśli pozytywnie i trzyma kciuki ,dodaje mi sił ,naprawdę !!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 10:57 To nie ma nic wspolnego z proznoscia. Wsparcie jest od tego, zeby wspierac, a odbiorca od tego, zeby je przyjmowac. Szczegolnie w tak ciezkich chwilach, jak np. rzucanie palenia. )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:10 Zalozcie specjalny watek, to wsparcie bedzie skoncentrowane. Nie Wy jedne rzucacie sie nikotynowemu potworowi do gardla: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=63575076 Serdecznie pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:23 Tez zycze powodzenia w rzucaniu! Wczorajszy gril udal sie bardzo, pomonawszy fakt, ze Urgusia czyli biala azjatka ukradla pysznie upieczony udziec z indyka ( Na szczescie tylko polowe Pochmurno, ale z przeblyskami. Nie mam planow na dzisiaj, spokojnie snuje sie po domu, piekac zamarynowna od dwu dni pieczen. Milego dnia! Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:32 Jutka ,jutro rano zakładaj wąteczek będziemy przyjmować wsparcie i prosić o jeszcze )))))))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 15:29 Bystra ,Jutka, trzymam za was kciuki! Po paru miesiacach abstynencji zaczelam i ja popalac. Wstyd i hanba To diabelstwo okazalo sie silniejsze. Zamierzam stoczyc walke ale jeszcze nie teraz,poczekam na TEN dzien. Pozdrawiam )) Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela 01.07.07, 17:23 Od rana działka-już dospać nie mogłam,gdyż chciałam jak najszybciej tam wrócić,tym bardziej,że pogoda bardzo przyjemna. Potem galopem zrobiłam obiad,a teraz chwila miłego odpoczynku. Wieczorkiem trzeba by jeszcze co nieco ogarnąć w domu. Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela 01.07.07, 20:34 hej jam jest ta tajemnicza trzecia, kolejna próba w tym roku, niech będzie ostatnia I mimo, że męka przede mną - cieszę się jak nie wiem co. Bo nie będę sama nowy watek się przyda Ju załóż jutro Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 21:30 Gaudia witaj w klubie . Napisz jak zamierzasz walczyć z wrogiem ? )) przyklejasz plastry czy bez wspomagania ? Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela 01.07.07, 21:46 bystra2000 napisała: > Gaudia witaj w klubie . > Napisz jak zamierzasz walczyć z wrogiem ? )) > przyklejasz plastry czy bez wspomagania ? hej klubowiczko kiedyś rzuciłam na trochę, z plastrami (pierwszy plaster zatruł mnie nikotyną) w tym roku próbowałam bez i poszło ja jestem straszny nałogowiec, ale jednak najważniejsze jest u mnie uzależnienie psychiczne, znacznie większe niż sama nikotyna ja sobie z papierosa zrobiłam kumpla, przyjaciela, towarzysza... i to muszę pokonać, bo to żaden kumpel dlatego nie chcę plastrów, głód nikotyny trwa parę sekund i mija a ja mam w genach sklonność do wszelakich uzależnień, nie chcę zastępować jednego drugim Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 21:54 To ja też tak mam podziwiam Twój optymizm (udziela się ). Trzymam kciuki za nas i do jutra Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedziela 01.07.07, 21:58 Bystra, Jutka - trzymajmy się, będzie dobrze Mnie myśl o Was bardzo pomoże, serio. Choćby dlatego, ze wstyd byłoby się przyznać takim dziewczynom do porazki. A zakładam szczerość Odpowiedz Link
jutka1 Sobota sloneczna - jak na razie 30.06.07, 09:15 Dziendoberki. Wyspalam sie, patrze na slonce za oknem, w ktorym blyszcza dojrzale porzeczki. Nazrywam sobie dzis. Agrest tez chyba juz dojrzal. Dopijam kawe i ukladam w glowie plan dnia. Hehehe, plan dnia, dobre sobie: pokustykac do sklepiku po zakupy, zrobic leczo, przyjac po poludniu kumpla z liceum wizytujacego z Opola. Reszta dnia: z noga na fotelu, kurujac nieszczesne wiezadlo. Wieczorem zetre na tarce korzen zywokostu, i podgrzewajac go w masle zrobie masc - zgodnie ze wskazowkami zielarza. Od dzis bede na noc przykladac, podobno czyni cuda na regeneracje jakichkolwiek kostno-chrzastkowych urazow. Milej soboty zycze Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 00:52 Po weekendzie spedzonym w ogrodzie doprowadzilam sie do porzadku, bo ile mozna wygladac jak dzika kobieta z buszu. Pojechalam dzis do pracy porzadnie ubrana, nawet zalozylam spodnice i ponczochy zamiast spodni ;o) tylko polamanych paznokci nie udalo sie ocalic. Za oknem jest tak pieknie, ze zal siedziec w pomieszczeniu, ale jak mus, to mus. Zycze Wam pieknej pogody i przyjemnego rzucania palenia a sama zmykam do poniedzialkowych raportow. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 07:31 Witajcie w nowym tygodniu. Luizo Ty nosisz ponczochy??? W stolicy slonce. W planach intensywny poniedzialek. Udanego tygodnia))) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 09:00 Wczorajszy dzien bardzo udany. Siedzielismy w ogrodzie,humory dopisywaly,jedzenie smakowalo a sloneczko swiecilo do wieczora. Dominowala polska mowa i polska kuchnia. Mniejszosc holenderska zadowolila sie jedzeniem, protestow nie bylo Poznym wieczorem pojawily sie ogromne chmurzyska.Zachodzace slonce zabarwilo je na cudny szaro-rozowy kolor a na nich namalowana kolorowa tecza. Piekny prezent od natury. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 09:14 Tak,zaiste wczorajszy dzien udany byl. Okazuje sie jednak o poranku ,ze i maz i ja mielismy sny o Poznaniu i drodze powrotnej.Czyzby nadszedl czas zamiany beztroskiego zycia na powrot na lono? Dzis pada. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 09:24 Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy. Dzisiaj dzien odwracania uwagi od dotychczasowych przyzwyczajen. Jesli bede upierdliwa, to z gory przepraszam. Milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy 02.07.07, 10:34 jutka1 napisała: > Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy. Zaraz zarportuje rodzinie, ze Jutka rzuca, niech tez trzymaja kciuki! > Dzisiaj dzien odwracania uwagi od dotychczasowych przyzwyczajen. Moze nabedziesz jakies inne przyzwyczajenia? Np zajmowanie rak gitara... > Jesli bede upierdliwa, to z gory przepraszam. Przepraszaj, jak bedziesz, a nie z gory :o) Trzymaj sie wonnie i swiezo Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy 02.07.07, 11:34 Wczoraj mialam w planie smotnosc i pocwicznie na gitarze. Natychmiast zjawil sie synek z osobista narzeczona, wrocili z kajakow na Raspudzie wczesniej, bo przyjaciel zlamal noge. Przykre, ale zachwyceni tamtejszym pejzazem. Dzisiaj szlejemy z Krasnoludka we wszystkich szafkach kuchennych, bo w kuchni pojawil sie mol (ten latajacy, nie muzyczny!). Pogoda super, wszystkim dobrego tygodznia, zwlaszcza rzucajacym Odpowiedz Link
joujou Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek już za nami 02.07.07, 21:59 nadchodzi noc.W pracy dzień jakby trochę ulgowy-normalnie polubię te poniedziałki Prosto z pracy pognałam na działkę. Najpierw chwila relaksu,czyli kawa w towarzystwie koleżanki,a potem praca w samotności-było mi z tym bardzo dobrze Mżonka,który pracował do póżna i przyjechał mnie odebrać zagnałam jeszcze do kopania dołków,bym mogła posadzić kwiatki podrzucone przez działkową sąsiadeczkę.W dalszym ciągu jest tam od groma roboty,a najgorsze,że przez najbliższe dni chyba nie uda się jej skończyć,bo inne sprawy leżą odłogiem.Na jutrzejsze popołudnie wyprawa w poszukiwaniu nowej pralki,bo stara zaczyna się sypać i jej czas dobiega końca. Teraz wanna i łożeczko,bo poprzednia noc jakoś tak skróciła mi się do 2,5g więc niech chociaż dzisiejsza będzie troszkę dłuższa. W wieczornych wiadomościach,pokazywali co dzieje się po ulewie we Wrocławiu-Jutko mam nadzieję,że nie pływasz w obejściu domu? Podobno teraz nas mają nawiedzić deszczowe dni,a już dzisiejsza noc może być bardzo mokra. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek już za nami 02.07.07, 22:25 na wieczornym spacerze w lesie bylo tak duszno, ze nawet psom nie chcialo sie biegac. "Cos wisi w powietrzu". Nie widzialam zadnych wiadomosci, ale moze ta ulewa do nas nadciaga? Odpowiedz Link
jutka1 Burze i ulewy 03.07.07, 07:00 Wczoraj poznym popoludniem byla u nas burza i ulewy z piekla rodem. Wroclaw zalalo, pokazywali podobno w TV (nie widzialam). Potem poszlo dalej - moze w Wasza strone Mammajko. Nad ranem znow ulewa, teraz sie rozpogadza. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Burze i ulewy 03.07.07, 08:07 A i owszem wieczorem lunelo i lyskalo sie. Krowisia zaryla sie pod moim wyrkiem i zalosnie kwiczala. Ranek jest mokry i sliski. Siedze nad klawiatura od 2 godzin, robota idzie mi jak po grudzie.Snie o wakacjach jakichkolwiek. Moge posnic, ale jak le Maz pojedzie to odnowie ukwiecenie tarasu, powiesze rozne rzeczy, a inne moze pomaluje i w ten sposob zmienie otoczenie. W srode w ZOO wnucze wolalo HALO! HALO! do szympansow, a jak jeden podszedl do sztachet to powiedzialo - dziendobry. Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Burze i ulewy 03.07.07, 09:14 Te burze kierują się w stronę Olsztyna a wczoraj było tak pięknie . Po południu spotkanko towarzysko -kulinarne z koleżankami z olsztyńskiego forum zakupy z wnuczką ,sprzątanko i wizyta w poradni . Odpowiedz Link
mammaja Re: Burze i ulewy 03.07.07, 12:53 W nocy lalo i blyskalo, ogrod odswiezony, przyjemnie Zdazylam zamknac setke i biegne otworzyc nowa Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 10:31 Fed, Ty jak zwykle na nogach, gdy reszta foruma jeszcze spi, ale zeby o tej wczesnej porze wypytywac sie o ponczochy? Przyznaje sie cichutko, ze je nosze, razem z fikusnym koronkowym paskiem :o) rajtuzow czy jak je tam nazywaja nie cierpie, choc czasem zima mi sie zdarzaja. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wakacyjny wtorek w domowych pieleszach 03.07.07, 00:45 Wakacje ma tylko moja corka, ja pracuje, znowu z domu. Dziecko po wczorajszej probie kostiumowej spi i bedzie spac do poludnia, wiec mam cisze i spokoj. Za oknem widze akacje (Cootamundra wattle) z setkami paczkow kwiatowych. Gdy zakwitnie, bede wiedziala, ze zima ma sie ku koncowi. Kwitnace wattle oznaczaja nadzieje na wiosne, tak jak w Polsce przebisniegi - jeszcze lezy snieg, ale czuje sie zmiane. Jest pochmurno i dosc cieplo, gdzieniegdzie widac blekitne otwory w pokrywie chmur, chyba sie wypogodzi. Znowu wyskocze do ogrodu w czasie lunchu a na popoludnie planuje troche robotek krawieckich, bo nazbieralo sie rzeczy do zwezenia/skrocenia/naprawienia. Pozdrawiam wszystkich pracujacych, urlopujacych i rzucajacych Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link