Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci

24.06.07, 10:54
Kto znalazl, ten szczesliwy, kto nie szukal - tez szczesliwy, bo po co
uzaleznaiac sie od kwiatu paproci ? Upalnych i upojnych dni czerwcowych,
dlugich cieplych nocy zycze wszystkim smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 11:04
      230 - piekny numerek. Wczoraj zwiedzilam pare pieknych miejsc, opactwo
      cystersow w Sulejowie, gdzie podpisywano wazne traktaty i tak naprawde
      weszlismy do Europy juz w latach 1300 iles tam smile Tak opowiadala przewodniczka
      po muzeum cysterskim. Potem Tomaszow ( wszyscy spiewali: "A moze bysmy tak
      najmilszy...") i Spala, z niebieskiemi jeziorkami i pomnikiem zubra. Troche nas
      polalo, ale bardzo bylo sympatycznie i ciekawie. Jednak oderwanie sie chociaz
      jednodniowe od "kolowrotu domowego" zdecydowanie poprawia nastroj. Jeszcze
      jedna uwaga - takie sobie starsze panie - a okazuje sie ze maja za soba bardzo
      ciekawe osiagniecia w rozmaitych profesjach, duzo do opowiedzenia, a chlona
      wiadomosci z historii i historii sztuki jak gabki i jeszcze dopytuja smile Hej,
      swiezie czterdziestki, jakie jeszcze ciekawe zycie przed wami smile
      Czekamy na wiadomosci od Lx i Verbeny ze spotkania !
      Wszystkim pogodnej niedzieli i wyruszam niebawem na dlugi spacer z psiarnia.
    • jutka1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 11:10
      Dzien dobry. Ladny sloneczny dzien sie zapowiada.
      Od popoludnia do wieczora bede na 3 roznych imprezach, na szczescie wszystkie sa
      najwyzej kilometr ode mnie, a i transport dla kopytka i reszty kadlubka bede
      miec zapewniony.

      Danutom i Janom wszystkiego najlepszego! smile

      I milej niedzieli smile
      • verbena1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 13:59
        Czekam niecierpliwie na gosci, mysle ,ze sa juz tuz,tuz. Czekam tylko na
        umowiony sygnal i jedziemy ich odebrac z autostrady na granicy.
        Pogoda jak na razie dopisuje,humor rowniez.

        Kwiatu paproci nie znalazlam ,jedynie pierwsza rozkwitla daliesmile) To znaczy ,ze
        lato juz sie zaczelo.
        • lablafox Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 19:01
          Niecierpliwa Verbena doczekala sie gosci.
          O 16:30 juz bylismy na miejscu zbiórki i spotkalismy sie bez problemu.
          • mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 22:18
            Brawo podroznicy i gospodarze, forum az zaniemowilo z zazdrosci!
    • joujou Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 24.06.07, 23:39
      Witam wieczornie.Forum przycichło,bo przecież lato,wakacje
      i tyle się wokół dzieje,że doba ciągle za krótka smile
      Sobotni wieczór spędziliśmy na urodzinach mojej szwagierki(he,he
      jakieś głupawe określenie-słysząc je zaraz nucę pod nosemsmirkzwagierka,szwagierka...)
      Było bardzo sympatycznie,wesoło(chwilami aż za bardzo),ale najbardziej
      cieszyło mnie,że po tym całym obżarstwie udało się wszystkich wyciągnąć
      zza stołu i zaprosić na spacer po lesie,a tam:
      słodziutkie leśne poziomki zrywane wprost z krzaczka,jagody i wszelkie
      uroki lasu:

      img338.imageshack.us/img338/16/p6231427fd4.jpg
      img254.imageshack.us/img254/1284/p6231429dl0.jpg
      Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy nad jeziorem.Latem nie musimy szukać
      towarzystwa,samo się napatoczy big_grin zwłaszcza w dzień wolny.Spotkaliśmy
      rodzinkę ,znajomych i tak przy piwku czas nam minął na miłych pogaduchach.
      Na szczęście parasole przy stolikach były na tyle duże,że skutecznie chroniły
      nas przed deszczem,który padał przelotnie,ale intensywnie.
      Nad wodą jak zwykle dużo ptactwa,które ciągle dokarmiane je niemal z ręki,ale
      najśmieszniejsze były kaczki,które już nieco zniecierpliwione wybrały się
      na frytki i spacerowały między stolikami:

      img77.imageshack.us/img77/5651/p6241517ji4.jpg
      img267.imageshack.us/img267/521/p6241518yr6.jpg
      img267.imageshack.us/img267/5006/p6241465da2.jpg
      Nie wiem na co tydzień temu liczyły dziki,które całym stadem(27 szt.dużych i
      małych) wyszły z lasu na plażę-właścicielce baru udało się je nagrać smile
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 01:44
      Poniedzialek, wreszcie odpoczne za biurkiem po ciezkiej pracy fizycznej w
      ogrodzie przez caly weekend. Zreszta, co ja mowie, _naprawde_ ciezka prace mial
      Buszmen, kilofem zdzierajacy gesta trawe a potem wykopujacy w glinie dolki pod
      cztery drzewka cytrusowe. Posadzilam rzeczone drzewka, taszczac z dolnego
      ogrodu na gorny taras worki z mierzwa, kompost i granulki kurzyny i inne rzeczy
      nieciekawe i smerdzace dla nie-ogrodnikow :o) Poza tym posadzilam kilka z
      kupionych w zeszlym tygodniu roslin, zostalo jeszcze z 12. Deszcz nam
      przeszkadzal wiec nie zdazylam posadzic wszystkiego. Poza tym po raz trzeci
      pielilam te sama grzadke obok szopki na narzedzia (posadze tam pnacza, ktore
      przykryja sciane szopki). Niestety, mam chwasty rosnace z cebulek gleboko w
      ziemi, ktore wyskakuja po deszczu w miejscach, ktore poprzednio pielilam :o(
      Jak orzekla kolezanka z pracy: "Oxalis? Onion weed? No to jeszcze jakies 3-5
      lat, zanim sie ich pozbedziesz". Nawet trawnik dookola cytrusow opielilam z
      rozpedu. Mimo gumowanych rekawiczek strasznie zmarzly mi rece od grzebania z
      zimowej mokrej ziemi.

      I znowu przynudzam na temat ogrodu, ale naprawde nic innego nie robilam w
      weekend :o) Za to teraz siedze w biurze z widokiem na City, widok jest cudny,
      z porannej mgly za rzeka wylaniaja sie czubki wiezowcow. Zaluje, ze nie wzielam
      nowego aparatu. Moze nastepnym razem mi sie uda uchwycic podobny widok - mgly
      sa dosc czeste o tej porze roku.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 12:48
        Poranek pracowity, teraz wreszcie do fryzjera, bo sie wstydze ludziom pokazac,
        pogoda ogrodowa - milego tygodnia -w pospiechu - zycze!
      • jutka1 Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 14:36
        Fajne motto smile))
        Wczoraj "zaliczylam" doroczny piknik gminny oraz imieniny dwoch roznych Janow.
        Bylo cudnie. Dzis juz zdazylam zaliczyc "poprawiny" jednego z Janow (czytaj: Jan
        leczyl kaca, ja towarzyszylam bezalkoholowo wink))). Wieczorem przyjdzie
        przyjaciolka i zrobimy ognisko.
        Jest pieknie, slonecznie, i na pochybel popaprancom. To jest moje motto na ten
        rok. smile
        • mammaja Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 18:39
          Jasne, Jutko, ze fajne motto smile Po fryzjerze nabieram ochoty na spotkania z
          ludzmi, az dziwne jak poprawia nastroj "dobra glowa" smile
          Joujou, dzisiaj obejrzalam twoje fotki - sliczne kaczuszki, takie tez
          widzialam w sobote w Spale. Cicho i slonecznie, nigdzie sie juz nie spiesze,
          chwilo trwaj smile
          • joujou Re: Poniedzialek, wreszcie odpoczne ;o) 25.06.07, 22:50
            Coś mi się wydaje,że wbrew wszystkiemu polubię poniedziałki,bo
            w pracy jest to nieco spokojniejszy od innych dzień.Teraz to i ja
            mam w firmie połączenie ze światem poprzez net,tyle że czasu niewiele,a
            poza tym jako nowa nie bardzo mogę sobie pozwolić na buszowanie po
            ulubionych stronach.Po południu prace kuchenno-porządkowe(kiedyś trzeba
            nadrabiać zaległości),a teraz najwyższa pora,by wskoczyć do łóżka.
            Do jutra smile
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek zapracowany po uszy 26.06.07, 01:34
      Wszystko mi sie sypie, bazy danych zamkniete, queries nie chodza, raporty
      rozlaza sie w palcach. Daje tylko znac ze jestem, zyje, popieram Wasze plany
      wakacyjne i zmykam do zapracowanej rzeczyistosci.
      PS Probowalam wstawic zdjecia do Albumu, ale sie nie daje.
    • oktoberka Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 09:08
      Ale ciepło,ciepło...a nawet duszno. Chciałam tylko zajrzeć przy porannej kawie,
      ale ponieważ smacznie śpicie, postanowiłam zrobić wam "psikusa" i zacząć
      dzisiejkismile
      POBUDKA!!!!
      Wstawać, szkoda czasu marnować!smile
      No albo dobra, pośpijcie sobie jeszcze trochę...ktoś nie śpi aby spać mógł
      ktoś...a ja i tak jestem wiecznie niewyspanasmile
      Miłego dniasmile
      O.
      • fedorczyk4 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 09:20
        E tam spicie, robicie jak dzikie osly i tyle. Robota do 11.30, potem "Iwent"
        zwiazany z praca, rehabilitacja z Dziacinka, praca, a na koniec zasluzony
        koncert. Czyli najmilsza chwila w ciagu dnia. Slonca nie ma. Tygodnia
        wakacyjnej samotnosci tez nie bedzie, bo sie nam plany poplataly i
        skomplikowaly. Ech zycie.
      • jutka1 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 10:00
        Dzieki za obudzenie, Slimaczku smile

        U nas sie bardzo ochlodzilo.
        Wieczorem byla burza, w nocy tez padalo.
        Mam nadzieje, ze ortopeda da mi dzis zielone swiatlo i skieruje na rehabilitacje.

        Milego dnia smile
        • bystra2000 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 10:25
          I jak mam nie narzekać ? - PADA ,LEJE sad
          mam wolne i muszę siedzieć w domku .
          pozdrawiam smilesmile
          • mammaja Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 11:09
            Pochmurno, wietrznie, zaczelo padac. Drzewa swoj niepokoj sygnalizuja
            nieustannym ruchem galezi i lubie, kiedy w moim spokojnym widoku przez okno
            taki nieustanny poszum i ozywienie. Musze znowu uporzadkowac papiery po
            ostatnich pracach. Zawsze sie tego nagromadzi. Ale narazie... Narazie poslucham
            muzyki i pobuszuje po necie. A co tam !
            • jutka1 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 11:16
              U nas wprawdzie (juz? jeszcze?) nie leje, ale za to znow dostalam wyrok
              skazujacy: nastepne dwa tygodnie w usztywniaczu. Jasny gwint. sad(( I jeszcze
              mnie ortopeda pocieszyl, ze takie kontuzje goja sie po dwa miesiace, i zabronil
              podrozowania ("niech pania reka boska broni").
              Czyli z planowanego wyjazdu pod Warszawe nici, z planowanego wyjazdu do Lodzi
              nici, i ide sie polac domestosem. sad((
              • fedorczyk4 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 11:23
                Tylko nie to Jutyldo, tylko nie to. Mozesz uwentualnie ululac sie z rozpaczy,
                ale jeno pod warunkiem ze zrobisz to na parterze siedziby. Trzymaj sie, nie daj
                nodze skopac sobie humoru i samopoczucia. Niestety musisz pogodzic sie z mysla
                ze stalo Ci sie wredne kuku. Ale pewnie cos za to dostaniesz od losu bo
                przeciez bilans musi wyjsc na zero. Uszy do gory. Ide w deszcz pracowac w
                plenerze.
                • jutka1 Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 13:35
                  Dzieki za doze optymizmu, Fed, ale aktualnie mam chandre-giganta i musi
                  odpuscic, zeby optymizm sie rozpanoszyl. uncertain
                  Ululanie sie to moze i dobry pomysl, ale nawet tego mi sie nie chce.
                  Buuuu...........

                  Joujou, dzieki za cieple fluidy, przydadza sie smile)))
                  • gaudia Re: Wtorek trochę mniej słoneczny 26.06.07, 18:37
                    Ty sobie Ju pomysl po co Ci ten bezruch, bo na pewno cel owego jest z tych wyższych

                    takie dziury w czasoprzestrzeni zabieganej sie przydają, choć ruchliwym istotom
                    trudno to pojąć

                    życzę cobys znalazła spokój i radość, masz je tam gdzieś w kącie na pewno (na
                    pewno na parterze!), poszukaj dobrze. Przytulam.

    • joujou Re: Dzisiejki 230 - pochmurny i deszczowy wtorek 26.06.07, 13:06
      W nocy lało,rano lało i dopiero teraz przestało.Dobrze,że
      nie musiałam wracać piechotką,bo koledzy z pracy podrzucili mnie
      pod dom.Humor też mam jakiś wisielczy ,bez wyrażnej przyczyny-pewnie
      również z powodu niewyspania.Dla poprawy nastroju właśnie zaaplikowałam
      sobie duży kawał czekolady kawowej,ale pewnie poprawa będzie chwilowa
      zanim dopadną mnie te wredne wyrzuty sumienia winkTak więc idę to przespać.
      Jutko,współczuję Ci bardzo,ale jeżeli teraz leczenie będzie właściwe,to
      nie powinnaś mieć póżniej kłopotów z tym kolanem.Na pociechę podzieliłabym
      się z Tobą tą czekoladą,ale Ty nie jadasz słodyczy sad więc ślę ciepłe fluidki.
      Pozdrawiam wszystkich i życżę dobrego popołudnia!
      Bystra,coś często masz to wolne,można pozazdrościć smile
      Oktoberko,miło że dałaś głos big_grin
      • oktoberka Re: Dzisiejki 230 - pochmurny i deszczowy wtorek 26.06.07, 19:21
        No cóż, skończyło się jak w tytule... Dam głossmile po raz drugi: przywitałam Was
        to i pożegnam - ja JUŻ do domu Hahaha
        No to dobranoc smile
        ps
        Joujou, wcinaj i nie żałuj!smilesmile
        O.
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 230 - pochmurny i deszczowy wtorek 26.06.07, 22:57
          Co za dzien. Spokojnie mozna by nim obdzielic ze trzy. Po normalnej robocie,
          bylam na ceremonii wmurowania kamienia wegielnego pod Muzeum Historii Zydow
          Polskich. Na scenie grala sekcja deta Filharmonikow Wiedenskich, w pierwszym
          rzedzie siedzialo 4 prezydentow (bylych i aktualnych)1 pani prezydent, 1
          Arcybiskup, 2 Wielkich Rabinow, 1 Komisarz europejska i 3 ministrow. Za nimi
          kulil sie pod plociennym daszkiem tlum gosci, dookola zacinala ulewa i ganiali
          dziennikarze a za nimi ochroniarze i borowcy. Nawet jeden pies sie przedostal
          przez plotki. Zmoklam niemozebnie, bo ja nie VIP i juz miejsca pod daszkiem nie
          stalo. Zreszta VIPy pod daszkiem tez staly bo krzesel dla polowy nie stalo.
          Potem musialam przebic sie przez miasto na druga strone Wisly zeby moja
          przyjaciolka mogla przebrac sie w suche odzienie, bo nie wypadalo jej kapac na
          posadzki na pokojach pani Prezydent miasta stoleczn... w czasie proszonego
          objadu dla w/w VIPow. Odstawilam ja na Plac Bankowy i do domu po Dziecinke i
          jazda pod miasto na rehabilitacje. Potem z psem na spacer i kolejny prysznic,
          bo znowu lunelo. Potem juz tylko po Mac ktora utknela w potopie na Starowce i
          oczywiscie nie mogla sie dodzwonic po taxi, szybki rzut urody na twarz, w
          ostatniej chwili skok w ciemny stroj galowy i do Opery na komplet
          Filharmonikow, po koncercie i odstawieniu kilku osob spacer z Krowisia i teraz
          powolutku, niespiesznie do lozka z ksiazka, uffff. Ale warto bylo, zwlaszcza
          posluchac kilku znakomitych przemowien no i ten koncert to bylo zupelne
          marzenie.
    • traktor_z_przyczepa Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 26.06.07, 23:31
      :.. __/\__
      c', )
      //\
      .c=// )
      .' \\
      . _\\
    • luiza-w-ogrodzie Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 00:38
      Wieje, ale na razie nie pada, ba! wyszlo nawet slonce. Czytam jak wszyscy
      (oprocz Jutki) sa zalatani i ciagle cos sie zdarza. To jak u mnie, z ta
      roznica, ze glownie na trasie praca-ogrod-dom.

      Na wczorajszych medytacjach spotkalismy bardzo sympatycznego ornitologa z
      planami oplyniecia Australii zeby zaliczyc wszystkie morskie ptaki. Pogadalismy
      sobie od serca, bo my tez ptaszecy, choc po amatorsku i dotarlismy do domu po
      jedenastej. Teraz kiwam sie nad praca, tylko joga moze mnie uratowac, ale to
      dopiero za cztery godziny.

      Jutko, unieruchomienie ma swoje dobre strony, tylko nie trzeba z nim walczyc,
      bo wtedy wpedzisz sie w stres. Przymusowo masz teraz czas na przemyslenia i na
      usprawiedliwione lenistwo. Wykorzystaj na maksa, bo kto wie, kiedy zdarzy sie
      nastepna taka okazja.

      Pozdrawiam i ide sprawdzic, czy uda mi sie wsadzic zdjecia do Albumu.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 01:24
        Fed, mialas wspanialy dzien! Ja juz bym wymiekla w polowie! A nie bylas
        wczoraj na jakim wernisazu, przypadkiem?
        • mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 01:24
          PS. Tzn. juz przedwczoraj smile
          • bystra2000 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 07:14
            Co to za lato ??? leje,wieje i szaro ... buuuuuuuuuuu
            Jutko - Ty nie zwalaj na chandrę .
            Zacznij mentalne,psychiczne i praktyczne przygotowania
            do WAŻNEGO DNIA smilesmile
            pozdrawiam zabiegane i odpoczywające smilesmilesmile
            • fedorczyk4 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 07:28
              Bylam Mammmajko, bylam smile Dzisiaj zamiast deszczu okropny wiatr. Bystra nie
              narzekaj tak na lato, bo czerwiec byl wyjatkowo sloneczny i teraz
              trzeba "kropli wodu suchej ziemi". W koncu przeciez pogoda poprawi sie,
              kiedys... Jutko, Luiza ma racje, rozluznij miesnie, gleboko oddychaj, nie
              walcz, daj sie niesc. Ja wiem ze masz dosc i chandre. Ale jak mowila moja
              sw.pamieci babcia: moj kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie.
              • luiza-w-ogrodzie Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 08:29
                fedorczyk4 napisała:

                > Bylam Mammmajko, bylam smile Dzisiaj zamiast deszczu okropny wiatr. Bystra nie
                > narzekaj tak na lato, bo czerwiec byl wyjatkowo sloneczny i teraz
                > trzeba "kropli wodu suchej ziemi". W koncu przeciez pogoda poprawi sie,
                > kiedys...

                Narzekacie na te kilka kropli? Ha! U mnie nie tylko ciagle popaduje, ale w
                dodatku deszcz splukal rozne zanieczyszczenia do zbiornika wody pitnej dla
                Sydney i moze wsrod deszczu i powodzi nie bedziemy mogli pic wody z kranow.

                >Jutko, Luiza ma racje, rozluznij miesnie, gleboko oddychaj, nie
                > walcz, daj sie niesc. Ja wiem ze masz dosc i chandre. Ale jak mowila moja
                > sw.pamieci babcia: moj kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie.

                Jutko, jak mowi nasz wspolny znajomy nieoficjalny guru: "Don't fight it, go
                with the flow, allow, allow, allow..." Na tej nucie splywam, rozluzniona
                dzisiejsza joga i z jutrzejsza perspektywa pracy w domu.

                Jakby co, mozna mnie spotkac na forum "Ogrod" albo Fotoforum "Ogrody" gdzie wlasnie wrzucilam nowe zdjecia.

                Do widzenia
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • jutka1 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 10:11
                  U nas tez wietrznie i chlodno, ma byc 17C.
                  W planie wycieczka "do miasta", zeby pozalatwiac rozne sprawy i zaplacic fure
                  rachunkow. Plus manicure.
                  Jak wroce, i jesli nie bedzie padac, pozrywam wisnie (drzewka mam niskopienne) i
                  wloze do zamrazarki, na zime. Z reszty zrobie wytrawna wisniowke. Przy okazji
                  wreszcie zrobie nalewke z pigw, ktore od listopada czekaja zamrozone na swoj
                  czas. Ale to w week-end.

                  Fed, Luizo, macie oczywiscie racje, i tak tez do wczoraj podchodzilam do mojej
                  sytuacji. Tylko wczoraj mialam dzien buntu i dola. Dzisiaj juz lepiej. smile
                  Jak mawiaja starozytni Rosjanie: "I'll make the best of it" smile))

                  Bystra, ja sie szykuje, o to sie nie martw. smile))

                  Milego dnia. smile
                  • mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 12:22
                    Obejrzalam ogrod Luizy, niezwykly, egzotyczny i pokazujacy ogrom pracy juz
                    wlozonej, podziwiam, ale przyznam ze nie zazdroszcze smileDzisiejszy ranek tez
                    spedzilam w ogrodzie, zbior poziomek, obcinanie przekwitlych roz, takie tam
                    lekkie prace no i wyzbieralam wszystkie psie kupy, bo psy corki jak przychodza
                    z wizyta to uwazaja ze sa na spcerku smile Dobrze, ze mam to urzadzenie do
                    zbierania smile
                    Jutko, nie szalej z wisniami, kuruj noge, to jest najwazniejsze.
                    Nie narzekam na pogode, bo jest interesujaco, obloki suna po niebie, wiatr
                    szumi. Hibiskus ma 3 nowe kwiaty z zachwyem patrze jak się rozwijaja.
                    Widze, ze sie cos kroi, Jutka sie szykuje, no,no
                    • jutka1 Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 12:30
                      Mammajko, wyjasniam: 2 lipca, przechodze na pare miesiecy na plastry nicorette,
                      a potem na diete beznikotynowa smile))
                      • joujou Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 14:14
                        Od wczoraj wieje tak strasznie,że tylko patrzeć co,komu i kiedy
                        na łeb spadnie.Nie lubię upałów,ale dzisiejszy dzień przypomina
                        bardziej jesień niż lato.Muszę w końcu wybrać się na działkę,bo już
                        ponad tydzień jej nie widziałam,ale dzisiaj znowu nic z tego-już sobie
                        wyobrażam jak pięknie zielskiem porosła-do kitu z taką robotą.
                        To tyle na razie smile
                        • mammaja Re: Wietrzna sroda, czyli tydzien juz z gorki 27.06.07, 15:00
                          U mnie tez wieje, zrobilam zdjecie z okna, ale tylko pochylony modrzew
                          pokazuje to wianie, swierki trzymaja się mocno smile
                          good-times.webshots.com/photo/2777670720012845432IyBCsp
                          za to hibiskus ma nowe kwiaty i pąki smile
                          good-times.webshots.com/photo/2107136130012845432DQnmGD
    • joujou Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 27.06.07, 21:48
      Posiedziałam chwilę w Twoim ogrodzie Luizo i jestem pełna
      podziwu dla Waszej gospodarności,widać ogrom wkładanej pracy.
      Zajrzałam również do albumu Mammajki,pozwoliłam sobie obejrzeć
      wszystkie zdjęcia kwitnących piękności.Moją lekką zazdrość wzbudziły
      tak cudnie kwitnące maki w otoczeniu niezapominajek i te białe
      irysy wink
      • jutka1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 27.06.07, 23:48
        Melduje, ze w ramach poprawy nastroju wreszcie sie dzis zmanikiurowalam. Nastroj
        troche sie poprawil, a i nikt nie powiedzial, ze kustyk-o-kuli (jak wychodze, to
        zawsze z kula, na wszelki wypadek) nie moze miec wypielegnowanych dlugich
        paznokci "French" wink))

        Na poczte i na zakupy nie zdazylam. Jutro rano.

        W piatek mialam pojechac na jednodniowa konferencje, ale doktor nie pozwolil.
        Trudno.

        Ukladalam sobie dzis w glowie spis rzeczy do zalatwienia, ktore przez 5 tygodni
        zaniedbalam. Typu zamowienie drewna do kominka i zalatwienie kogos do pilowania,
        rabania i ukladania. Pogonienie panow od netu, zeby wreszcie zainstalowali
        super-hiper-piecgigacostam nadajnik, cobym miala wreszcie 1.5 mega odbior netu
        (jutro albo w piatek, juz dzis pogonilam). I zakup routera, zebym mogla
        zsychronizowac PC i laptopa, i miec net w calym domu (zainstaluja w tym samym
        czasie, kiedy nowy nadajnik). Glupie niby sprawy, ale jak czlek nie przypilnuje,
        to sie rozlazi w szwach. Jak ze wszystkim, nespa? smile

        Tyle raportu. smile
      • luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 00:56
        joujou napisała:

        > Posiedziałam chwilę w Twoim ogrodzie Luizo i jestem pełna
        > podziwu dla Waszej gospodarności,widać ogrom wkładanej pracy.

        Joujou, czy siedzialas w moim ogrodzie albumowym, czy na FotoForum "Ogrody"?
        Tam jest duzo zdjec na moim watku o przerabianiu starego ogrodu. Co do ogromu
        wkladanej pracy, my w ogrodzie nie pracujemy, my sie bawimy, nawet jak miesnie
        pekaja od kopania, usmiech pozostaje na twarzy :o[+]

        > Zajrzałam również do albumu Mammajki,pozwoliłam sobie obejrzeć
        > wszystkie zdjęcia kwitnących piękności.Moją lekką zazdrość wzbudziły
        > tak cudnie kwitnące maki w otoczeniu niezapominajek i te białe
        > irysy wink

        Prawda, ze piekne? Tez z przyjemnoscia ogladam zdjecia kwiatow i ogrodow. A
        widzialas azalie LX z kornickiego arboretum?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 09:35
          Czwartek - ale juz nie tak zajety jak zwykle - wakacje!
          Dziekuje Joujou za dobre slowa - pozwol, ze ofiaruje ci jeszcze irysa w innym
          kolorze smilegood-times.webshots.com/photo/2140578240012845432NtnleW
          Szkoda, ze juz przekwitly...
          W ramach "lata w miescie" program regeneracyjny - wczoraj bardzo dlugi spacer
          wieczorny po lesie, pieknym i niezasmieconym az dziw. Ale zabudowuje sie z
          nienacka i coraz wiecej ogrodzen, a przeciez to otulina Parku Krajobrazowego
          albo i sam Park. Kiedys walczylam o wycinane drzewa. Ale ile mozna?
          Pozdrawiam i ruszam do zajec smile
          • jutka1 Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 12:18
            Dziendoberki.
            Wstalam rano, na chybcika wypilam kawe i zawieziono mnie "do miasta" na zakupy
            spozywcze i zaplacenie rachunkow. Portfel jeknal bolesnie, ja tez, ale coz - dla
            mnie rachunki to rzecz swieta. Moge nie dojadac i zeby w sciane, ale zaleglosci
            miec nie lubie.
            Jedyna mila niespodzianka to rachunek za elektrycznosc, o polowe mniejszy niz
            zazwyczaj. To chyba dzieki wypadkowi i nowemu trybowi zycia. smile

            Pogoda zmienna, wlasnie wyszlo slonce, ale chyba nie na dlugo.

            Przed wyjazdem nad morze na dwa tygodnie Rodzicielka przywiozla mi wielka torbe
            warzyw z targu i pol kilo schabu bez kosci. Schab - wiadomo, zamarynuje i jutro
            upieke ze sliwkami, czosnkiem, ziolami. Ale szukam ciekawych i
            nieskomplikowanych pomyslow na warzywa.
            Mam:
            - cukinie szt. 2
            - papryke szt.2
            - pomidory szt. 4
            - ogorki szt.3
            - cebule
            - koper
            - natke pietruszki
            - malego kalafiora
            - pol kilo fasolki szparagowej
            - czosnek

            Jakies pomysly na pare posilkow, ktore nie wymagaja zbyt wiele czasu, wysilku i
            stania przy kuchni?

            Z gory dziekuje. smile

            Milego dnia smile
            • mammaja Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 18:23
              Jutko, z pomidorow, papryki, cebuli i cukini zrobilabym ratatuje
              (spolszcajac), czyli podobne do leczo, ale z dodatkiem ziol prowansalskich.
              Pewnie znasz przepis. A fasolke i kalafiora przeznaczyla na pyszna zupke
              jarzynowa, albo poprostu jadla "z wody". Ale wiem, ze to malo orginalne
              pomysly smile)
        • joujou Re: Dzisiejki 230 - z kwiatem paproci 28.06.07, 19:55
          Luizo,oglądałam Twój ogród na FotoForum i w naszym albumie
          również.Teraz czekam aż te ciekawe,egzotyczne rośliny zakwitną
          wiosną,latem i może zagoszczą w nim kolorowe papugi,o których wspomniałaś smile
          Azalie z Kurnika pokazane nam przez Lx są cudne.
          Mammajko dziękuję za irysa smile,te są bardziej popularne niż białe.U siebie
          mam odmianę drobnych irysów,rosnących w pękach-teraz już przekwitły,ale
          w tym roku bardzo się rozrosły.
          • joujou Re: Dzisiejki 230 - mokry czwartek 28.06.07, 20:08
            Niemal cały dzień leje co chwila-teraz bardzo intensywnie.
            Wiatr już się uspokoił.Siedzę sobie sama w domku i dopieszczam swego
            lenia:pospałam,pooglądałam zdjęcia z Sankt Petersburga i Peterhofu,które
            przesłał mi braciszek(byli właśnie na wycieczce),poplotkowałam przez telefon
            czyli krótko mówiąc robię NIC.
            Was pozdrawiam serdecznie smile
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek pracujacy z domu 28.06.07, 00:48
      Na razie nie pada, swieci slonce a ptaki halasuja na banksii przed oknem
      domowego biura. Moze uda mi sie w czasie lunchu posadzic drzewko z ciemnymi
      liscmi, tzw. mirt wierzbowy (Agonis flexuosa) i troche okrywowych roslin. Na dzis zapowiadaja silne wiatry, widze, ze
      drzewa zaczely sie juz zwawiej poruszac. Za to od jutra ma sie wypogodzic na
      jakies 6 dni. To dobrze, bo brakuje mi slonca. Lata suszy przyzwyczaily nas do
      nieustannie blekitnego nieba i slonecznych zim.

      Wczoraj wreszcie posortowalam kilkaset zdjec zrobionych przez corke w czasie
      wyjazdu do Polski i porozsylalam je do rodziny i znajomych. Przy okazji
      zorientowalam sie ze nie mam ani jednego zdjecia ze spotkan z forumowiczami z
      40+. Jezeli macie jakies, prosze podeslijcie mi.

      Pozdrawiam i odplywam do pracy nad intranetowa stronka do moich raportow. Bede
      to robic pierwszy raz, wiec pewnie sie sporo namecze.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • luiza-w-ogrodzie Operowo czwartkowym wieczorem 28.06.07, 11:50
        Wrocilam od fryzjera, zasiadlam przed komputerem zeby poplacic rachunki, a przy
        okazji rzucic okiem tu i tam i znalazlam mila niespodzianke w wiadomosciach -
        budynek sydnejskiej Opery zostal wpisany na liste Swiatowego Dziedzictwa UNESCO, obok Akropolu, piramid i Taj Mahal. Przyjemnie...

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny piatek 29.06.07, 01:24
      Za oknem kolysza sie na wietrze przeswietlone sloncem drzewa, ktore po
      tygodniach deszczu mimo zimy wypuscily swieze listki i w sloncu wygladaja wrecz
      nieprawdziwie zielono. Popatruje na nie w chwilach gdy wyciagam nos z ekranu,
      jako ze pracy mam multum. Moze bedzie z tego jakas przyjemnosc, bo nasz zespol
      zostal mianowany do swiatowej firmowej nagrody. Trzymam kciuki - nagroda jest
      chyba jakis egzotyczny wyjazd.

      Z prozy zycia: corka ma przed soba dwa tygodnie wakacji, wypelnione probami do
      musicalu, prezentacja w telewizji i przedstawieniami, co dla mnie oznacza
      wieczorne wozenie. Buszmen pozyczyl pile lancuchowa i bedzie cial wielkie
      pienki, ktorych nie moze ruszyc reczna pila (jak sie rozpedzi, to bedzie obalal
      drzewa w okolicy). Korzystajac ze slonca i suchej pogody bede buszowac w
      ogrodzie, trzeba zalozyc betonowe obrzezenia dla drzewek owocowych, wypielic
      taras przed szopka i obsadzic go, no i czas zaczac robic schodki do szopki z
      zastanych w ogrodzie plyt piaskowca. Znowu bede wchodzic do ogrodu o swicie i
      wracac do domu po ciemku :o)

      PS A fryzure fryzjer mi wczoraj spapral - wygladam jak moja Mama w latach 70-
      tych :o( chyba zaczne spac w lokowkach.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 04:51
        Coby się nie działo ...życzę
        fajnego piątku smilesmile
        lecę do robotki ....... pa smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 05:20
          Pa, Bystra!
          Swoja droga jak jest mozliwe byc przy komputerze o 4:51 rano i z usmiechem na
          ustach zyczyc nam fajnego piatku a potem w podskokach leciec do robotki??? Ja
          bym zabila tego kto probowalby mnie obudzic o tej godzinie :o))))

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 09:40
            U nas na poly slonecznie.
            Jade do lekarza po nastepne zwolnienie. uncertain
            Wiecej pozniej.
            Milego piatku smile
            • mammaja Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 11:49
              Wrocilam z poltoragodzinnego spaceru z kijkami po wydmach okolicznych lasow,
              przerywanego postojami z lekka gimnastyka. Czuje sie bosko! Pogoda jaka lubie,
              z oblokami bardzo rozmaitymi i sloneczkiem, a bez upalu. Jest mi dobrze, czego
              i wam zycze smile
              • joujou Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 14:38
                Nareszcie trochę słońca i od razu radośniej się zrobiło.
                Dzień pracy miałam długaśny i dosyć ciężki,teraz liczę na
                chwilę odpoczynku.Miłego popołudnia!
                • oqo Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 22:11
                  dzisiaj chamstwo z warcholstwem podpisało kolejny pakt o dozgonnej miłości amen
                  • joujou Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 22:27
                    Właśnie wróciłam z babskiego spotkania.Zachwyciłam się cudnym
                    ogrodem wokół domu,pooglądałam bardzo ciekawe zdjęcia weselne
                    robione przez profesjonalistę i przyznam,że technika i pomysłowość
                    powaliła mnie na kolana.Spacer w drodze powrotnej bardzo przyjemny,bo
                    dzisiejsza pogoda sprzyja spacerom.Poza tym po dwóch zaliczonych drinkach
                    (wizualnie prezentowały się świetnie,a smakowo jakoś mi nie przypadły
                    do gustu) nadaję się już chyba tylko do spania-nic dziwnego,bo od g.3
                    jestem na nogach więc zmęczenie materiału musi kiedyś nastąpić.
                    Zatem do jutra!
                    • jutka1 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 23:25
                      Piatek minal zgodnie z planem: lekarz pierwszego kontaktu i L4, poczta,
                      bankomat, zakupy, pieczenie schabu z czosnkiem i ziolami. Pare filmow.
                      Wiezadlo pobolewa.
                      Ryjem do przodu.
                  • jutka1 Re: Sloneczny piatek 29.06.07, 23:21
                    Ament, Oczko.
                  • gaudia Re: Sloneczny piatek 30.06.07, 00:43
                    oqo napisał:

                    > dzisiaj chamstwo z warcholstwem podpisało kolejny pakt o dozgonnej miłości amen

                    jakis problem?
                    • oqo Re: Sloneczny piatek 30.06.07, 10:05
                      gaudia napisała:

                      > oqo napisał:
                      >
                      > > dzisiaj chamstwo z warcholstwem podpisało kolejny pakt o dozgonnej miłośc
                      > i amen
                      >
                      > jakis problem ?
                      -----------------------------------------------------------------

                      żadnych problemów , sielanka i tyle - koalicja ma się dobrze , mamy rząd
                      fachowców , gospodarka się rozwija wzorowo a ludziom powodzi się co raz
                      lepiej czego dowodem może być np. szczera orgazmowa radość na twarzy pana
                      prezydenta .
                      ------------
                      za ew. obrazę uczuć tzw. religijnych żarliwie przepraszam smile

                      • dha_tomciaj Re: Sloneczny piatek 30.06.07, 12:25
                        oqo napisał:

                        gospodarka się rozwija wzorowo a ludziom powodzi się co raz
                        > lepiej

                        niezależne źródła podają,że tak jest,ale one chyba sa na pasku wiadomych siłwink))
                        • mammaja Re: Sloneczna z zachmurz. sobota 30.06.07, 13:06
                          Pojechałam dzisiaj o 6 tej rano do lowicz, bo mialam tam byc na 8 - ma. Jadac
                          w przyjemnym chlodzie, lecz z wyraznie siwecacym coraz bardziej sloneczku,
                          wysluchiwalam przez radio komunikatow jaka to okropna panuje dzisiaj w Polsce.
                          W powrotnej drodze bylo jeszcze ladniej. Droga przez Arkadie i Nieborow urocza,
                          piekne pejzaze itp. Ale musze sie przespac, bo wieczorkie mam malego grila.
                          Pozdrowienia sobotnie.
                          • joujou Re: Sloneczna z zachmurz. sobota 30.06.07, 22:13
                            Wieczór dobry wink
                            U mnie też była ładna pogoda w czasie,gdy byłam w pracy,a
                            gdy tylko wybrałam się na działkę lunął deszcz.Dwa tygodnie nie
                            widziałam już swego poletka:ogórce rozrosły się strasznie,kwitną i
                            mają już pierwsze maciupkie ogóreczki,porzeczki,maliny i agrest są już
                            gotowe do zerwania,a zielsko po tych deszczach sięga prawie do pasa.
                            Tak więc się zawzięłam i nawet deszcz nie był mi straszny,gdy tylko
                            trochę osłabł ruszyłam do walki z chwastami-jedno,co dobre to to ,iż
                            po deszczu ładnie się je wyrywa smileTrochę je przerzedziłam,a resztę zostawiłam
                            na lepsze czasy.Teraz siedzę w swetrze i rozgrzewam się gorącymi napojami.
                            Mam nadzieję,że nie przemieni się to w katar,albo inną zarazę.
                            Z porzeczek robię właśnie deser na jutro,a rano mam zamiar upiec ciasto z
                            rabarbarem.
                            Miłego wieczoru!
                            • joujou Re: Wszystkim Lucynkom 30.06.07, 22:16
                              które tu być może zaglądają najserdeczniejsze życzenia
                              z Okazji Imienin smile
                              • fedorczyk4 Niedziela 01.07.07, 08:25
                                Przywitala pieknym porankiem. Spacer z Krowisia byl wyjatkowo przyjemny. Le Maz
                                szcesliwa istota jeszcze spi, a ja zabieram sie do roboty. Potem moze, jesli
                                pogoda sie utrzyma, podsmaze sie troche na tarasie. Z utesknieniem czekam na
                                przelew ktory powinien nadejsc w tym tygodniu, bo bratki sie skonczyly i trzeba
                                je czyms zastapic. Chwilowo smetne suszki tkwia w doniczkach.
                                • jutka1 Re: Niedziela 01.07.07, 09:16
                                  Jak na razie u nas jest slonecznie, zobaczymy co dalej.

                                  Dzis mentalne przygotowania do jutrzejszego rzucania palenia. Plastry nicorette
                                  sa, wieczorem umyje i schowam wszystkie popielniczki, wyrzuce pozostalosci
                                  papierosow. Wietrze dom. Od jutra zamiast kawy rano - zielona herbata (zeby sie
                                  nie kojarzylo), a i czerwoncowi na czas jakis powiem adieu.

                                  Zaczynam nowe zycie.
                                  Jak mawiaja starozytni Rosjanie: bede "new and improved Jutka".
                                  Tysz piknie. smile
                                  • bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 09:38
                                    Wpadłam na chwilę ,żeby powiedzieć ;
                                    JESTEM GOTOWA !!!!
                                    jutro ważny dzień , myślę o Jutce ,bumerangu
                                    i innych pozytywach smile))))
                                    wnuki umilają niedzielny poranek smilesmilesmile
                                    • jutka1 Re: Niedziela 01.07.07, 09:55
                                      Bystra smile
                                      Nie chcialam Cie wywolywac do tablicy, czekalam, az sama sie odezwiesz. smile

                                      Na trzecia mamy jeszcze jedna wspolforumowiczke, ktora tez zdecydowala jutro
                                      rzucic. smile

                                      Bedziemy sie wspierac i motywowac. smile
                                      • bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 10:10
                                        A kto Ta trzecia? -nic nie wiem smile
                                        jeśli mogę coś zasugerować Jutko - nie przyklejaj
                                        plastrów ani żadnej gumy czy pastylek .
                                        z jednego bagna w drugie .Wiem co mówię, bo już to
                                        przerabiałam .
                                        No ale decyzja należy do Ciebie smile
                                        ja osobiście bez wspomagaczy rzucam .
                                        • jutka1 Re: Niedziela 01.07.07, 10:14
                                          Znam siebie, tez przerabialam. Bez plastrow nie da rady. sad
                                          A trzecia niech sie sama zglosi. smile))
                                          • luiza-w-ogrodzie Brawo, rzucajace! 01.07.07, 10:41

                                            jutka1 napisała:

                                            > Znam siebie, tez przerabialam. Bez plastrow nie da rady. sad
                                            > A trzecia niech sie sama zglosi. smile))

                                            To bede musiala wyslac trzeci bumerang...
                                            Trzymam kciuki
                                            Luiza-w-Ogrodzie
                                            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                            Australia-uzyteczne linki
                                            • bystra2000 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 10:51
                                              Wiecie co ? -nie jestem próżna ,ale
                                              świadomość ,że Ktoś tam o mnie myśli pozytywnie
                                              i trzyma kciuki ,dodaje mi sił ,naprawdę !!! smilesmile
                                              • jutka1 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 10:57
                                                To nie ma nic wspolnego z proznoscia. smile
                                                Wsparcie jest od tego, zeby wspierac, a odbiorca od tego, zeby je przyjmowac.
                                                Szczegolnie w tak ciezkich chwilach, jak np. rzucanie palenia. wink))
                                                • luiza-w-ogrodzie Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:10
                                                  Zalozcie specjalny watek, to wsparcie bedzie skoncentrowane.
                                                  Nie Wy jedne rzucacie sie nikotynowemu potworowi do gardla:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=63575076
                                                  Serdecznie pozdrawiam
                                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                                  Australia-uzyteczne linki
                                                  • mammaja Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:23
                                                    Tez zycze powodzenia w rzucaniu! Wczorajszy gril udal sie bardzo, pomonawszy
                                                    fakt, ze Urgusia czyli biala azjatka ukradla pysznie upieczony udziec z indykasmile
                                                    ( Na szczescie tylko polowe smile Pochmurno, ale z przeblyskami. Nie mam planow
                                                    na dzisiaj, spokojnie snuje sie po domu, piekac zamarynowna od dwu dni pieczen.
                                                    Milego dnia!
                                                  • bystra2000 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:32
                                                    Jutka ,jutro rano zakładaj wąteczek smile
                                                    będziemy przyjmować wsparcie i prosić o jeszcze smile))))))))
                                                  • jutka1 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 11:47
                                                    Uokiej. smile))
                                                  • verbena1 Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 15:29
                                                    Bystra ,Jutka, trzymam za was kciuki!
                                                    Po paru miesiacach abstynencji zaczelam i ja popalac. Wstyd i hanbasmile
                                                    To diabelstwo okazalo sie silniejsze. Zamierzam stoczyc walke ale jeszcze nie
                                                    teraz,poczekam na TEN dzien.
                                                    Pozdrawiam smile))
                                                  • joujou Re: Brawo, rzucajace! 01.07.07, 17:16
                                                    Będę trzymała kciuki!
                                          • joujou Re: Niedziela 01.07.07, 17:23
                                            Od rana działka-już dospać nie mogłam,gdyż chciałam jak najszybciej
                                            tam wrócić,tym bardziej,że pogoda bardzo przyjemna.
                                            Potem galopem zrobiłam obiad,a teraz chwila miłego odpoczynku.
                                            Wieczorkiem trzeba by jeszcze co nieco ogarnąć w domu.
                                            • gaudia Re: Niedziela 01.07.07, 20:34
                                              hej

                                              jam jest ta tajemnicza trzecia, kolejna próba w tym roku, niech będzie ostatnia

                                              I mimo, że męka przede mną - cieszę się jak nie wiem co. Bo nie będę samasmile
                                              nowy watek się przyda
                                              Ju załóż jutrosmile
                                              • bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 21:30
                                                Gaudia smile witaj w klubie .
                                                Napisz jak zamierzasz walczyć z wrogiem ? smile))
                                                przyklejasz plastry czy bez wspomagania ?
                                                • gaudia Re: Niedziela 01.07.07, 21:46
                                                  bystra2000 napisała:

                                                  > Gaudia smile witaj w klubie .
                                                  > Napisz jak zamierzasz walczyć z wrogiem ? smile))
                                                  > przyklejasz plastry czy bez wspomagania ?

                                                  hej klubowiczko
                                                  kiedyś rzuciłam na trochę, z plastrami (pierwszy plaster zatruł mnie nikotyną)
                                                  w tym roku próbowałam bez i poszło
                                                  ja jestem straszny nałogowiec, ale jednak najważniejsze jest u mnie uzależnienie
                                                  psychiczne, znacznie większe niż sama nikotyna

                                                  ja sobie z papierosa zrobiłam kumpla, przyjaciela, towarzysza...
                                                  i to muszę pokonać, bo to żaden kumpelsmile

                                                  dlatego nie chcę plastrów, głód nikotyny trwa parę sekund i mija
                                                  a ja mam w genach sklonność do wszelakich uzależnień, nie chcę zastępować
                                                  jednego drugim
                                                  • bystra2000 Re: Niedziela 01.07.07, 21:54
                                                    To ja też tak mam sad
                                                    podziwiam Twój optymizm (udziela się ).
                                                    Trzymam kciuki za nas i do jutra smilesmilesmile
                                                  • gaudia Re: Niedziela 01.07.07, 21:58
                                                    Bystra, Jutka - trzymajmy się, będzie dobrzesmile
                                                    Mnie myśl o Was bardzo pomoże, serio. Choćby dlatego, ze wstyd byłoby się
                                                    przyznać takim dziewczynom do porazki. A zakładam szczerośćsmile
    • jutka1 Sobota sloneczna - jak na razie 30.06.07, 09:15
      Dziendoberki.
      Wyspalam sie, patrze na slonce za oknem, w ktorym blyszcza dojrzale porzeczki.
      Nazrywam sobie dzis. Agrest tez chyba juz dojrzal. smile
      Dopijam kawe i ukladam w glowie plan dnia. Hehehe, plan dnia, dobre sobie:
      pokustykac do sklepiku po zakupy, zrobic leczo, przyjac po poludniu kumpla z
      liceum wizytujacego z Opola. Reszta dnia: z noga na fotelu, kurujac nieszczesne
      wiezadlo. Wieczorem zetre na tarce korzen zywokostu, i podgrzewajac go w masle
      zrobie masc - zgodnie ze wskazowkami zielarza. Od dzis bede na noc przykladac,
      podobno czyni cuda na regeneracje jakichkolwiek kostno-chrzastkowych urazow.

      Milej soboty zycze smile
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 00:52
      Po weekendzie spedzonym w ogrodzie doprowadzilam sie do porzadku, bo ile mozna
      wygladac jak dzika kobieta z buszu. Pojechalam dzis do pracy porzadnie ubrana,
      nawet zalozylam spodnice i ponczochy zamiast spodni ;o) tylko polamanych
      paznokci nie udalo sie ocalic. Za oknem jest tak pieknie, ze zal siedziec w
      pomieszczeniu, ale jak mus, to mus.

      Zycze Wam pieknej pogody i przyjemnego rzucania palenia a sama zmykam do
      poniedzialkowych raportow.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 07:31
        Witajcie w nowym tygodniu. Luizo Ty nosisz ponczochy??? W stolicy slonce. W
        planach intensywny poniedzialek. Udanego tygodniasmile)))
        • verbena1 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 09:00
          Wczorajszy dzien bardzo udany. Siedzielismy w ogrodzie,humory
          dopisywaly,jedzenie smakowalo a sloneczko swiecilo do wieczora. Dominowala
          polska mowa i polska kuchnia. Mniejszosc holenderska zadowolila sie jedzeniem,
          protestow nie bylosmile
          Poznym wieczorem pojawily sie ogromne chmurzyska.Zachodzace slonce zabarwilo je
          na cudny szaro-rozowy kolor a na nich namalowana kolorowa tecza. Piekny prezent
          od natury.
          • verbena1 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 09:14
            Tak,zaiste wczorajszy dzien udany byl.
            Okazuje sie jednak o poranku ,ze i maz i ja mielismy sny o Poznaniu i drodze
            powrotnej.Czyzby nadszedl czas zamiany beztroskiego zycia na powrot na lono?
            Dzis pada.
            • jutka1 Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 09:24
              Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy.
              Dzisiaj dzien odwracania uwagi od dotychczasowych przyzwyczajen.
              Jesli bede upierdliwa, to z gory przepraszam. smile

              Milego dnia smile
              • luiza-w-ogrodzie Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy 02.07.07, 10:34
                jutka1 napisała:

                > Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy.

                Zaraz zarportuje rodzinie, ze Jutka rzuca, niech tez trzymaja kciuki!

                > Dzisiaj dzien odwracania uwagi od dotychczasowych przyzwyczajen.

                Moze nabedziesz jakies inne przyzwyczajenia? Np zajmowanie rak gitara...

                > Jesli bede upierdliwa, to z gory przepraszam. smile

                Przepraszaj, jak bedziesz, a nie z gory :o)

                Trzymaj sie wonnie i swiezo
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • mammaja Re: Sloneczny, poniedzialkowy, bezpapierosowy 02.07.07, 11:34
                  Wczoraj mialam w planie smotnosc i pocwicznie na gitarze. Natychmiast zjawil
                  sie synek z osobista narzeczona, wrocili z kajakow na Raspudzie wczesniej, bo
                  przyjaciel zlamal noge. Przykre, ale zachwyceni tamtejszym pejzazem. Dzisiaj
                  szlejemy z Krasnoludka we wszystkich szafkach kuchennych, bo w kuchni pojawil
                  sie mol (ten latajacy, nie muzyczny!). Pogoda super, wszystkim dobrego
                  tygodznia, zwlaszcza rzucajacym smile
          • joujou Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek już za nami 02.07.07, 21:59
            nadchodzi noc.W pracy dzień jakby trochę ulgowy-normalnie
            polubię te poniedziałki winkProsto z pracy pognałam na działkę.
            Najpierw chwila relaksu,czyli kawa w towarzystwie koleżanki,a
            potem praca w samotności-było mi z tym bardzo dobrze smile
            Mżonka,który pracował do póżna i przyjechał mnie odebrać zagnałam
            jeszcze do kopania dołków,bym mogła posadzić kwiatki podrzucone przez
            działkową sąsiadeczkę.W dalszym ciągu jest tam od groma roboty,a
            najgorsze,że przez najbliższe dni chyba nie uda się jej skończyć,bo
            inne sprawy leżą odłogiem.Na jutrzejsze popołudnie wyprawa w poszukiwaniu
            nowej pralki,bo stara zaczyna się sypać i jej czas dobiega końca.
            Teraz wanna i łożeczko,bo poprzednia noc jakoś tak skróciła mi się
            do 2,5g więc niech chociaż dzisiejsza będzie troszkę dłuższa.
            W wieczornych wiadomościach,pokazywali co dzieje się po ulewie
            we Wrocławiu-Jutko mam nadzieję,że nie pływasz w obejściu domu?
            Podobno teraz nas mają nawiedzić deszczowe dni,a już dzisiejsza noc
            może być bardzo mokra.
            • mammaja Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek już za nami 02.07.07, 22:25
              na wieczornym spacerze w lesie bylo tak duszno, ze nawet psom nie chcialo sie
              biegac. "Cos wisi w powietrzu". Nie widzialam zadnych wiadomosci, ale moze ta
              ulewa do nas nadciaga?
              • jutka1 Burze i ulewy 03.07.07, 07:00
                Wczoraj poznym popoludniem byla u nas burza i ulewy z piekla rodem.
                Wroclaw zalalo, pokazywali podobno w TV (nie widzialam).
                Potem poszlo dalej - moze w Wasza strone Mammajko.
                Nad ranem znow ulewa, teraz sie rozpogadza.
                • fedorczyk4 Re: Burze i ulewy 03.07.07, 08:07
                  A i owszem wieczorem lunelo i lyskalo sie. Krowisia zaryla sie pod moim wyrkiem
                  i zalosnie kwiczala. Ranek jest mokry i sliski. Siedze nad klawiatura od 2
                  godzin, robota idzie mi jak po grudzie.Snie o wakacjach jakichkolwiek. Moge
                  posnic, ale jak le Maz pojedzie to odnowie ukwiecenie tarasu, powiesze rozne
                  rzeczy, a inne moze pomaluje i w ten sposob zmienie otoczenie. W srode w ZOO
                  wnucze wolalo HALO! HALO! do szympansow, a jak jeden podszedl do sztachet to
                  powiedzialo - dziendobry.
                  • bystra2000 Re: Burze i ulewy 03.07.07, 09:14
                    Te burze kierują się w stronę Olsztyna sad
                    a wczoraj było tak pięknie .
                    Po południu spotkanko towarzysko -kulinarne
                    z koleżankami z olsztyńskiego forum smile
                    zakupy z wnuczką ,sprzątanko i wizyta w poradni .
                    • mammaja Re: Burze i ulewy 03.07.07, 12:53
                      W nocy lalo i blyskalo, ogrod odswiezony, przyjemnie smile Zdazylam zamknac
                      setke i biegne otworzyc nowa smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Sloneczny poniedzialkowy ranek 02.07.07, 10:31
          Fed, Ty jak zwykle na nogach, gdy reszta foruma jeszcze spi, ale zeby o tej
          wczesnej porze wypytywac sie o ponczochy? Przyznaje sie cichutko, ze je nosze,
          razem z fikusnym koronkowym paskiem :o) rajtuzow czy jak je tam nazywaja nie
          cierpie, choc czasem zima mi sie zdarzaja.
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Wakacyjny wtorek w domowych pieleszach 03.07.07, 00:45
      Wakacje ma tylko moja corka, ja pracuje, znowu z domu. Dziecko po wczorajszej
      probie kostiumowej spi i bedzie spac do poludnia, wiec mam cisze i spokoj. Za
      oknem widze akacje (Cootamundra wattle) z setkami paczkow kwiatowych. Gdy
      zakwitnie, bede wiedziala, ze zima ma sie ku koncowi. Kwitnace wattle oznaczaja
      nadzieje na wiosne, tak jak w Polsce przebisniegi - jeszcze lezy snieg, ale
      czuje sie zmiane.
      Jest pochmurno i dosc cieplo, gdzieniegdzie widac blekitne otwory w pokrywie
      chmur, chyba sie wypogodzi. Znowu wyskocze do ogrodu w czasie lunchu a na
      popoludnie planuje troche robotek krawieckich, bo nazbieralo sie rzeczy do
      zwezenia/skrocenia/naprawienia.
      Pozdrawiam wszystkich pracujacych, urlopujacych i rzucajacych
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka