mammaja 01.09.07, 14:05 Do szkoly czas - dobrze, ze juz mamy to za soba! Naprawilam numeracje dzisiejek, po nocnym chlodzie slonce robi co moze, zeby pokazac, ze to jeszcze lato. Piekny miesiac wrzesien, troche nostalgiczny, z urokiem przemijania Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gaudia Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 01.09.07, 22:25 przeziębienie, uch uch, mózg zaglucony sobota na poszukiwaniu Węgrów i Czechów minęła (do tłumaczeń) juz ucieszona byłam, ze jednego znalazlam - dałam mu mailem screen coby instrukcje programu miał jasną - zadzwonił, że klika i klika w ten jotpeg i "nie daje się wejść, wie pani, w ten menu" nabyłam 100ml Soplicy coby herbata cieplejsza była Odpowiedz Link
jutka1 Zmeczenie 02.09.07, 00:50 Oj. Donosze, ze mozg mam zlasowany. Jednak 12 godzin intensywnej pracy non-stop to nie dla mnie. A jeszcze jutro, poniedzialek, wtorek i sroda takie same. Dochodze do siebie po calym dniu j.w. Gra radio FIP. Zaczynaja mnie dopadac wspomnienia. Niektore to takie bardziej paryskie demony. A niektore wywoluja usmiech. Za 7 tygodni bede w Paryzu, zweryfikuje. A na razie witam sie i zegnam, jutro wczesna pobudka, kontynuacja pisania projektu. Dobranoc Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedzielny wiosenny poranek 02.09.07, 01:22 Wlasnie wstalam po wczorajszej imprezie, weszlam sprawdzic pogode i zahaczylam o forum, ale zaraz znikam w czelusciach ogrodu z wielkim planem przerzucenia ponad tony kompostu i obsadzenia ogrodka ziolowego. Milej, relaksujacej niedzieli zycze wszystkim Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Niedzielny wiosenny poranek 02.09.07, 08:22 Tak i znowu wrzesien. Dziecinka zdawszy poprawke z fizyki udala sie na kilka dni do Krakowa. Wraca dzisiaj na uroczysta obiadokolacje z ukazji swoich 17 urodzin. Panna laziebna. Zawsze mowi ze to dlatego tyle czasu spedza w lazience bo sie w lazience urodzila, a nie dlatego ze uwielbia stac przed lustrem i lustrowac swoja fizjonomie. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Niedzielny wiosenny poranek 02.09.07, 08:36 Fed, to wreszcie córka czuje ulgę z tą fizyką. We wrzesień weszliśmy z taką typową jesienną temperaturą. Czas się przeprosić z cieplejszym odzieniem Oj, nie "posiedzi" się już milutko i cieplutko na dworze kiedy z nieba i z nosa się leje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedzielny babioletni poranek 02.09.07, 08:55 Szybkie dziendoberki zanim siade do pracy. Za oknem slonce. Moze kolo poludnia zrobie sobie godzinna przerwe i posiedze na tarasie. Milej niedzieli Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedzielny babioletni poranek 02.09.07, 09:59 Fedo jak fajnie, że nimfa wodna (wanienna?) ma to z glowy! Jutka, też przysiadłam własnie do roboty, trzym się Pszczoło. Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedzielny babioletni poranek 02.09.07, 11:58 Wczoraj był dzień szopo-praczowy i tak się namachałam, że już mi się nie chciało na koncert Geldofa... ale dziś jest ładnie i ciepło, więc zbieramy d... w troki i jedziemy na inaugurację "Warszawy Singera" www.shalom.org.pl/index.htm , a potem powłóczyć się po Nowym Świecie i popróbować polskich smakołyków z całego kraju (40 wystawców. Zabieram aparat i zobaczymy, moźe będzie ciekawie. Miłej niedzieli, D. Odpowiedz Link
joujou Re: Niedzielny babioletni poranek 02.09.07, 12:08 Tydzień minął w oka mgnieniu i znowu można troszkę odpocząć.W minionym tygodniu byłam trochę zabiegana:praca,lekarze, badania kontrolne,wyjazd do fryzjera-codziennie coś. Dzisiaj pochmurno,chłodno więc nie zamierzam ruszać się z domu. Poza tym mój mżonek nie najlepiej się czuje i szczerze mówiąc zaczynam się o niego martwić.Znajoma pielęgniarka namówiła mnie na skorzystanie z bezpłatnych programów zdrowotnych dla osób powyżej 40 r życia.Pierwszy był dla palaczy:spirometria płuc,a drugi tzw. kardiologiczny m.in. obejmował dość drogie badania krwi,na które normalnie w ośrodku nie ma szans dostać skierowania. Poszłam na te badania i namówiłam swego mżonka.O dziwo,dość szybko się na nie zgodził,bo tak normalnie to uparty jest jak osioł. Swoich wyników jeszcze nie znam,ale jego są kiepskie(jeden nawet bardzo),musi jeszcze porobić następne i chyba zacznie się leczenie. Mżonek już drugi dzień nie pali(ja się na razie ukrywam),ale chyba jeszcze coś mu się przyplątało,bo od wczoraj jest marniutki Poza tym nic ciekawego się nie dzieje,no chyba,że w polityce,ale o tym wszyscy wiemy. Pozdrawiam życząc wszystkim miłego dnia,a pracusiom przyjemnych chwil wytchnienia Odpowiedz Link
gaudia Re: Niedzielny babioletni poranek 02.09.07, 12:14 umarł witold Leszczyński, rezyser smutno mi znałam go, zaczepił mnie parę lat temu w knajpce pytaniem: czy pani jest aktorką? robił film o sobie, mam nadzieję, że skończył... 4 dni temu w tramwaju myślałam sobie o nim, zastanawiałam się czy nie wysiąść i nie zajrzeć do niego, był samotny, ale wiedząc, że ten fim robi - pomyslałam: co ja mu będe przeszkadzac... źle mi z tym Odpowiedz Link
joujou Re: Niedzielny babioletni poranek 02.09.07, 12:24 Fed,gratulacje dla córki z powodu zaliczenia fizyki oraz urodzin! Dadooo!!!zabierz mnie ze sobą,albo chciaż zdjęcia pokaż Mam już jakieś braki w tzw. wydarzeniach kulturalnych,bo tego lata niewiele się u nas działo tzn. w naszym grajdole. Jesień zapowiada się ciekawie,ale widać inni też mają niedosyt,bo bilety rozchodzą się w locie.Polowałam na operetkę "Baron Cygański" w wykonaniu Opery Śląskiej z Bytomia i ...figa z makiem,może jeszcze jutro coś uda mi się skombinować,choć powątpiewam. Jakoś nie pomyślałam o tel. rezerwacji miejsc,a inni pomyśleli i chyba trzeba będzie obejść się smakiem Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 02.09.07, 12:40 Przykra wiadomość Gudio Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 02.09.07, 21:43 No to jestem było tak sobie ciekawie, bo jak zwykle nie do końca dobrze zorganizowane, niemniej główne atrakcje nas i tak ominęły, bo koncert Josefa Malowanego za zaprszeniami, grilla koszernego ani śladu, nie wspominając o kuroniowym czulencie(( ale posłuchaliśmy fajnej klezmerskiej muzyki img120.imageshack.us/img120/9831/koncerthn2.jpg img75.imageshack.us/img75/322/przedkoncertemud9.jpg obejrzeliśmy ozonowe jeziorko na placu Grzybowskim img47.imageshack.us/img47/1289/jeziorkoaf2.jpg nad którym, z widocznym zadowoleniem, siedziało mnóstwo ludzi, popatrzyliśmy ze smutkiem na walącą się Próżną, na której jeszcze jako dziecko kupowałam wymarzone podróbki naszywek na dżinsy... no i oczywiście wszelkie metalowe duperele - haczyki, zawiasy, nity, itp... teraz ta uliczka umarła, a tyle możnaby było tam zrobić "z klimatem"... img123.imageshack.us/img123/1426/proznajx3.jpg img123.imageshack.us/img123/9980/prozna1wz8.jpg ponieważ już zgłodnieliśmy, pognaliśmy na Nowy Świat popróbować delicji ręcznie robionych, chlebów (podpłomyki i inne), kiełbas, pieczonych boczków, smalców i serów, a i miodów, marynat i innych smakowitości ok. 40 wystawców z całej Polski, nakupiłam po troszku różnych mniamniamniuszek, a najbardziej to chlebek pożerany w kawałkach z chrupiącą skórką, odrywanych łapami... no i Nowy Świat taki ładny... img123.imageshack.us/img123/7705/ns1jb5.jpg img123.imageshack.us/img123/8022/nsxl1.jpg ...generałnie - baaardzo miła niedziela Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 02.09.07, 22:21 Brawo, Dado - ja przeleniuchowalam niedziele, wyjąwszy kulinaria (mufinki z aronia) pozyczylam mlodej samochod i skutecznie uwiezilam sie w domu. A tez mialam ochote na te imprezki - pojade w tygodniu. ozonowe jeziorko bardzo sympatyczne, dobrze ze zostaje na stale> Odpowiedz Link
gaudia Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 02.09.07, 22:48 panbuk dziękuję, że Fedo jest na świecie gaudia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 03.09.07, 07:27 gaudia napisała: > panbuk > dziękuję, że Fedo jest na świecie > gaudia Alez zaskakujaca zbieznosc pogladow. Ja tez dziekuje ze jestem na swiecie. Z tym ze w moim przypadku jest to bardziej zrozumiale, a Ty moja droga Gaudio skaczesz mi wysoko podad pokornie pochylona glowe ))) Niedziele przegotowalam, przepieklam, przeprzyjmowalam rodzinnie i przesprzatalam. W zwiazku z tym ominal mnie Malowany, a mialam wejsciowke( Ale jak mus to mus. Rodzina dosc jasno dala mi do zrozumienia ze jesli nie wyciagne galazki oliwnej w ich strone i w ich imionach ( imieniach?) to sie do siebie przestana odzywac. Trzeba bylo to zalatwic tarta prowansalska, szpinakowo drobiowa, lorenska, tunczykowa, serowa, zapiekanymi parowkami, pomidorami z mozzarella,plackiem ze sliwkami, kobietami(w tej roli wnucze,winem (w tej roli wino)i spiewem (rola nieobsadzona). Kryzys zostal rozladowany, w rodzinie znowu panuje entente cordial, a przy okazji Dziecinka ktorej jubileusz posluzyl jako pretekst, dostala w prezencie semestr kursow angielskiego, z promesa nastapienia ciagu dalszego jesli sie wykaze. Oszalala ze szczescia, bo jak twierdzi nie smiala o tym snic. A przed nosem szary poniedzialek i szare plany na caly tydzien. Trzeba tyrac.Dobrze ze mozna poczytac o tujach po ktorych wspina sie Buszmen i komposcie. Zdecydowanie poprawia mi to nastroj. Milego tygodnia Wszystkim zycze. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 03.09.07, 07:38 Fed, wole czytac barwne opowiesci o perypetiach Twojej rodziny (ach, te tarty!), niz o tujach wspinajacych/walacych sie na Buszmena lub przewalaniu tony kompostu, wiec mamy rownowage czytelnicza :o) Za pol godziny koncze prace gnam do domu w celu oproznienia pralni i werandy przed jutrzejsza wizyta azbesciarzy. Jutro i pojutrze bede pracowac z domu (z azbesciarzami pracujacymi nad moja glowa), wiec to prawie jak wakacje. Kiedy wreszcie usiade w domu bez potrzeby przygotowywania sie do remontu albo ratowania przed chwastami? Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek pochmurny i zapracowany 03.09.07, 09:47 Kontynuuje maraton pracowy. Od 6:30 na nogach. Zaraz wyjezdzam na godzine, wracam i znow do kieratu. Zaczynam juz odczuwac zmeczenie, i fizyczne, i mentalne. Nic to, jeszcze tylko 24 godziny pracy plus 4 godziny ew. poprawek, literowek etc. Potem padne alboco. Milego dnia Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 03.09.07, 14:20 Dado,dzięki za niedzielną relację Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 03.09.07, 19:50 Wreszcie dotarlam dzisiaj do fryzjerki, ktora zrobila generalne porzadki na mojej glowie, odrazu czuje sie znowu czlowiekiem, a nie kopciuchem Mlodej zespul sie internet, wiec spedzila pol dnia przy moim kompie, skutecznie odcinajac mnie od wszelkich informacji od was - za to w miedzyczasie upiekla nam pyszne ciasto (dziecinnie, proste , oczywiscie - jak to dla niej ) i znowu narazila mnie zlamanie charakteru. Wszystko po to, zeby zuzyc torbisko aronii, kupionej przez pomylke przez mzonka ( pomylil z borowka amerykanska). Byla jeszcze u burmistrza sasiedniej dzielnicy na pogwarce, jednym slowem cos sie dzialo. teraz pada deszcz i nie musze podlewac. U fryzjerki przeczytalam Duzy Format i znowu zadziwilam sie jakie te przyjaznie sa nietrwale ))) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 03.09.07, 21:24 Mammaju,do fryzjera od dłuższego czasu niemalże razem chodzimy,ja byłam w piątek więc i na Ciebie przyszła pora Sprytna ta Wasza córeczka-widać,że ma dar do wypieków. Ja dzisiaj też sporo zrobiłam w domu,pogoda kiepska więc nigdzie mnie nie ciągnie. Przed chwilą syn wywołał mnie z domu,bym zobaczyła nowego psa jego kolegi.Dzisiaj przywieżli go ze schroniska.Ładna sunia,wielkością przypomina Krowisię-trochę się wzruszyłam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 03.09.07, 00:04 Wpadam, zeby wypasc. Zrobilam, co na dzis zaplanowalam. Jutro to samo. Pojutrze to samo. W srode po poludniu bede znow wolnym czlowiekiem. Dobranoc Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek zdecydowanie wiosenny 03.09.07, 00:46 Poniedzialek jest zdecydowanie wiosenny, jest ciagle cieplo i wilgotno, ale zebraly sie chmury i maja przyjsc zimne wiatry. Dzis wieczorem zacznie popadywac i tak ma byc przez co najmniej tydzien. Przez cala niedziele jak mroweczka taszczylam kompost, zeby zdazyc przed deszczem. Buszmen wwiozl ostatnie 6 taczek dzis rano. Mam juz ulozony ogrodek ziolowy i stos kompostu na rozne inne rzeczy, ladnie usypany na gorze w ogrodzie. Jak zwykle gdy pracuje przed domem, spotykam sasiadow, tak bylo i wczoraj. Patrick podszedl i zapytal, czy mozna by wyciac wielka tuje po naszej stronie ogrodu i zaoferowal pokryc 50% kosztow (Buszmen sie ucieszyl, uwielbia lazic po duzych drzewach i scinac galezie, chyba w poprzednim zyciu byl drwalem). Umowilam sie tez z Patrickiem ze postawimy nowy plot miedzy naszymi ogrodami i zrobimy w nim furtke, zebysmy mogli sie odwiedzac albo zajmowac sie nawzajem naszymi ogrodami w czasie wakacji. W przerwach miedzy wozeniem kompostu pochlonelam kryminal Denise Mina (Fields of Blood), podjadajac resztki po sobotniej imprezie. Teraz siedze za biurkiem, wczuwam sie w obolale miesnie i stawy (przeszlo tona kompostu wwieziona 6 metrow wyzej - ile to jest energii kinetycznej?) i powoli zanurzam sie w odmety poniedzialkowych raportow... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
lablafox Re: Poniedzialek zdecydowanie jesienny 03.09.07, 13:07 Zimno , szaro, leje. Wczoraj taki piękny dzien, słoneczny , ciepły .Wyciagnęłam męża na spacerek do parku Sołackiego.Posiedzieliśmy na ławeczce wystawiajac twarze do słońca.Wypilismy kawke i zjedlismy lody w ogródku restauracji. I przytrafiła sie nam przepiękna sytucja. Siedząc na ławce zobaczylismy pięknego owczarka alzackiego - takiego dorodnego,męskiego , na drugiej stronie smyczy korpuletny właściciel - no to zagadalismy najpierw do psa , wyrażając zachwyt , a potem do właściciela. Pozwolił psu do nas podejśc , przywitać sie , oczywiście , tradycyjnie pies liznął mego męża przez twarz , no i okazało sie,że "pies lubi STARSZYCH LUDZI, dlatego tak sie zachował". Ryczeliśmy ze smiechu nad tym i"starszymi ludzmi", my , tacy młodzi przeciez )))). Odpowiedz Link
joujou Re: Poniedzialek zdecydowanie jesienny 03.09.07, 14:14 U mnie też pada,ale dzień pracy upłynął szybko i bez większych problemów.Za to przed chwilą dostałam wiadomość,że będę miała bilet na "Barona Cygańskiego",o czym wczoraj wspomniałam i bardzo mnie to cieszy ) Nie mogę się już doczekać,a to dopiero w ostatnią sobotę miesiąca. Przyjemnego tygodnia wszystkim życzę! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zimny i wietrzny wtorek 04.09.07, 01:12 Brr, wieje lodowaty wiatr z poludnia, duje zapachem sniegu prosto w pozbawiona okien werande i w okna dwoch sypialni. Jest szaro, niskie chmury przyniosa po poludniu deszcz. Chyba w tym tygodniu bedziemy palic w kominku, zapowiadaja taka pogode na najblizszy tydzien, z nocnymi temperaturami 6-8 stopni. Ale nie powinnam narzekac - w tym roku nam sie upieklo, bo przez caly sierpien nie bylo lodowatych, porywistych wiatrow z zachodu, tzw. "westerlies", ktore uporczywie zatruwaja zycie sydnejczykow w sierpniu i wrzesniu. Siedze za biurkiem pod oknem z widokiem na ogrod, z drugiej strony domu slysze halas azbesciarzy sciagajacych azbest spod okapow. Ubrani w kombinezony z kapturami i maski wygladaja jak z serialu sci- fi. Czas wziac sie do pracy, wiec rzucam sie w odmety... Zycze milego wtorkowego poranka wszystkim wczesnie wstajacym! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Zimny i wietrzny wtorek 04.09.07, 07:00 Jakies licho mnie dopadlo i czuje sie fatalnie. Wczoraj obfotografowalam "rzezby" na lasze wislanej pod mostem Poniatowskiego i po powrocie do domu weszlam na strone autora Marka Jenkinsa. Polecam, bo poprawia humor www.xmarkjenkinsx.com/ Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Nadal zimny i wietrzny wtorek 04.09.07, 07:55 Fed, tym razem nie moge poslac ciepla zeby poprawic Tobie samopoczucie, bo tu zimno jak krucafuks i poteznie wieje. Zaraz ide rozpalic w kominku. Azbesciarze poszli, opryskawszy dom klejem wiazacym azbestowy pyl. Wroca jutro usunac plyty z pralni i drugiej toalety. Tylko wieczorne medytacje moga mnie uratowac... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
oktoberka Re: Nadal zimny i wietrzny wtorek 04.09.07, 12:47 Potwierdzam jak w tytule, choć minęło południe Ufff...ale trudno tu jakoś teraz trafić, zarzuciło mnie w jakieś dziwne rejony i musiałam czmychać skonfudowana)) W zimny dzień ciepło Was pozdrawiam! Nie zapomniałam, ostatnio to byłam na dłuższym urlopie i to poza granicami kraju, więc czuję się nieobecna lecz usprawiedliwiona Powoli się rozkręcam w dniach zwyczajnych - wciąż mam energię - szkoda tylko,że tak pieruńsko zimno...przydałaby się polska złota jesień.. Buziaki O. Odpowiedz Link
mammaja Re: Nadal zimny i wietrzny wtorek 04.09.07, 13:34 Faktycznie zimno, mzonek mial juz ochote wlaczyc ogrzewania, ale mu wybilam z glowy, niech pali w kominku Witaj oktoberko, napisz cos o podrozach. Narazie ! Odpowiedz Link
dado11 Targowy wtorek 04.09.07, 22:59 Witaj Oktoberko miło, że znów jesteśzostań! u nas nie było aż tak paskudnie, jak na południu, ale w istocie chłodno... nie oparłam się pokusie włączenie ogrzewania... ale tylko na 2h i to już poprawiło atmosferę Dziś, jak w każdy wtorek pojechaliśmy na miejscowy targ, na który przyjeżdźają okoliczni rolnicy i można kupić "prawdziwe" jajka, prawie niesypane warzywa i owoce cudownej urody, ser "od baby" i inne takie pyszności... kupiłam pszenicę dla rybek Mr Eda, paprykę do zamarynowania, podłużne pomidory do suszenia i zamówiłam ostatnie ogórki na małosolne...uwielbiam klimat na targu, jest taki zupełnie niedzisiejszy, mamy tam pana od ogórków i pana od pomidorów (zresztą kumple, przez płot, dzioby im się nie zamykają, gadane ma jeden i drugi...), pana od czosnku (fantastycznie, intensywnie pachnący - czosnek, nie pan, uroczą panią od jaj od "niezestresowanej kury", która zawsze zauważy (pani, oczywiście, że klient jest z "inną panią"...hmmm, raz mój mąż poszedł z naszą koleżanką po sprawunki... są panowie z różnymi rodzajami ziaren (np. dla ptaków na zimę), są specjaliści od kukurydzy, buraków, czy ziemniaków. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą, a jak jesteś zaprzyjaźniony, to też wiesz wszystko o pozostałych... cudowny klimat, niesamowite relacje miedzyludzkie, takie po prostu, normalne... Jak ja się cieszę, że już nie mieszkam w mieście, tutaj, na wsi, jest tyle odcieni rzeczywistości)) Pozdr, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Targowy wtorek 04.09.07, 23:23 Ja mam taki targ, czyli po warszawsku bazar w soboty, a wlasciwie juz od piatku, tylko ze takie tlumy okoliczne przyjezdzaja, ze nie mam mowy o zaparkowaniu samochodu (chyba, ze akurat ma sie szczescie). Jest tez taka ilosc znajomych, ktorych sie spotyka, ze zakupy trwaja godzinami, bo z kazdym trzeba porozmawiac. Ale rozumiem cie dado i taz nie chcialabym mieszkac w "miescie". Wiadomosc od verbeny z ostatniej chwili, ze nie bedzie mogla przyjechac do W -wy, a ja sie tak szykowalam, nawet okna pomyte.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zimna sroda, mokry ogrod 05.09.07, 00:32 Zimna sroda, slonce co chwile zaslaniane jest chmurami, ktore zwalaja ladunek rzesistego deszczu na zupelnie mokry ogrod i odplywaja dalej. W tej chwili jest slonce a na kwitnacym mintbush (Prostanthera) wisza krople teczujace w slonecznym swietle. Pracuje jak mrowka, jeszcze tylko jeden dzien pracy i mam dlugi weekend. Pewnie spedze go sprzatajac po rzemieslnikach (jesli Adam przyjdzie jutro) albo zakladajac ogrodek ziolowy (zdazylam zwalic kompost ale nie posadzilam ziol, co i dobrze, bo na deszczu ziemia sie ulezy jak powinna). Widze, ze jest jesien, bo forumowicze wracaja z wakacji - pojawily sie Oktoberka i Kitty, witajcie, dziewczyny. Pozdrawiam szykujacych sie na jesien Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zimna sroda, mokry ogrod 05.09.07, 07:58 Pogoda jak w tytule Luizy. Zimno i mokro. Wczoraj poznym wieczorem skonczylam robote. Ufff. Teraz tylko, jak sie dobudze, przeczytam to raz jeszcze i wysle w chol..... Cale szczescie, ze ostatnie 5 dni spedzilam zamknieta w gabinecie, to i wiele watpliwych atrakcji przelewajacych sie z TV mnie ominelo. Dzis pewnie nadrobie zaleglosci, choc prawde mowiac niechetnie. Ciesze sie, ze widze dawno niewidziane "twarze" )) Milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jutka wypelzla spod stosu pracy! 05.09.07, 08:14 jutka1 napisała: > Pogoda jak w tytule Luizy. Zimno i mokro. U mnie jeszcze tak bedzie do niedzieli, mam nadzieje ze chociaz Ty zaliczysz troche babiego lata. > Wczoraj poznym wieczorem skonczylam robote. Ufff. Teraz tylko, jak sie dobudze,przeczytam to raz jeszcze i wysle w chol..... 5 dni na planecie Praca = cala zima w cieplutkim domu :o[+] > Cale szczescie, ze ostatnie 5 dni spedzilam zamknieta w gabinecie, to i wiele watpliwych atrakcji przelewajacych sie z TV mnie ominelo. Dzis pewnie nadrobie zaleglosci, choc prawde mowiac niechetnie. A muszisz TAKIE zaleglosci odrabiac? Pozycz jakis kryminal. > Ciesze sie, ze widze dawno niewidziane "twarze" )) Tez sie ciesze na Twoj "widok" > Milego dnia I wzajemnie. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Mokro i zmno, 05.09.07, 08:28 w stolicy tez. Brrr, Krowisia mokra, ja mokra, taras mokry. Mokra Krowisia slicznie pachnie mokrym psem. Mnie nikt nie wacha na szczescie. Od jutra ide na chorobowe, wiec dzisiaj musze odwalic robote na zas. Oczywiscie jak zwykle wszystko sie teleskopuje. Jutro mi beda charatac szczeke co ku zachwytowi le Meza zaowocuje mninimum tygodniowym milczeniem z mojej strony. Ale tez jutro moi rodzicy wybywaja na kilka dni wiec obolala i pozszywana musze warte trzymac u nich i zajac sie ich zwierzyna, no i w piatek nareszcie przylatuje Syn Srodkowy, tylko ani go nie odbiore ani z nim nie pogadam. Wlasnie stwierdzilam ze chyba nadal mam dola, wiec ide robic zamiast jojczyc. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Mokro i zimno,ale za to już połowa tygodnia:) 05.09.07, 09:59 Pracującego oczywiście Co prawda mam lekkie przedłużenie wakacji, bo teraz szef wybył w dalekie kraje i mam zupełnie inną kulturę pracy...)) Ale jednak siedzi się i coś robi, niestety,a są przyjemniejsze rodzaje spędzania czasu, no nie? Dopiero zaczynam dochodzić do siebie pracowo i nie dziwią mnie już stosy papierów oraz "dziwne rzeczy" do zrobienia Pozdrawiam wszystkich,ja nigdzie nie odeszłam, chwilowo tylko zboczyłam O. Odpowiedz Link
mammaja Re: Mokro i zimno,ale za to już połowa tygodnia:) 05.09.07, 12:04 Obrzydliwie! "...a do stajni tak daleko, nie mam, ale kot wrocil przemoczony do skorki i dlugo żądał wycierania ogonka i lapek ! pryeklenstwo jakies + nowa klawiatura yacyzna wariowac _ pisye inne liter yamiast muslnika kryzyzki + co ja winnam temu_ - NARKA ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Mokro i zimno,ale za to już połowa tygodnia:) 05.09.07, 18:18 Jakos klawiatura dziala, ale dzien typowo barowy. Czy to juz tak bedzie? W Tatrach snieg, u nas zimno, ciemno i ponuro. Verbenka nie przyjedzie do W -wy, chandra unynska nadchodzi, na szczescie dostalam wejsciowke na film o Litwinience, to sobie skoczymy wieczorkiem, podobno bardzo dobry. Odpowiedz Link
lablafox W Tatrach śnieg u nas zimno i mokro 05.09.07, 18:33 W Tatrach ogłoszono II (w pięciostopniowej rosnącej skali) stopień zagrożenia lawinowego. W górach sypie już ponad dobę, śnieg jest mokry i ciężki, na stromych stokach możliwe jest więc samorzutne schodzenie lawin - powiedział w środę ratownik dyżurny TOPR. Fot. Marek Podmokły /AG Tatry pokryte są 20- centymetrową, a miejscami nawet półmetrową warstwą śniegu Fot. Marek Podmokły /AG W górach obowiązuje I stopień zagrożenia lawinowego Fot. Marek Podmokły /AG Pierwszy śnieg w Zakopanem zaskoczył wszystkichJak powiedzieli pracownicy obserwatoriów IMGW, na Kasprowym Wierchu leży blisko 40 cm śniegu a na Hali Gąsienicowej ponad 60. W niektórych wyżej położonych rejonach Zakopanego pokryte liśćmi drzewa nie wytrzymały ciężaru śniegu i zaczęły się łamać. Tak stało się m.in. na drodze do przejścia granicznego Łysa Polana i Morskiego Oka. Powalone drzewa i konary znacznie utrudniają jazdę. Od rana w środę w wyżej położonych dzielnicach Zakopanego sypie gęsty śnieg. Tatry pokryte są 20- centymetrową, a miejscami nawet półmetrową warstwą śniegu - powiedział dyżurny synoptyk z obserwatorium IMGW na Kasprowym Wierchu. W Kuźnicach, Kościelisku czy Gubałówce zalega około 2-5 cm śniegu. Drogi są wprawdzie czarne, ale mokre i śliskie. Synoptycy zapowiadają kolejną dobę z opadami w górach śniegu, w dolinach śniegu z deszczem a na pozostałym obszarze deszczu, okresowo mają być to ulewy. Spadnie od 40 do 80 litrów na metr kwadratowy. Według IMGW od piątku pogoda ma się stopniowo poprawiać. Na Babiej Górze oraz w rejonie Pilska leży kilka centymetrów śniegu. To efekt pierwszych opadów białego puchu od zakończenia zimy. Wysoko w Beskidach jest bardzo zimno - maksymalnie 2 stopnie powyżej zera. Deszcz ze śniegiem pada w Beskidach od wczorajszego wieczora. Na szlakach turystycznych jest mokro i ślisko. GOPR odradza piesze wędrówki po górach Intensywne opady deszczu w południowo-zachodniej Polsce Intensywne opady deszczu, miejscami umiarkowane, wystąpią w środę wieczorem na terenie woj. dolnośląskiego i w całej południowo- zachodniej Polsce, zwłaszcza w dorzeczu Odry. Mogą potrwać do czwartku - ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Jak wynika z komunikatu IMiGW, opady mogą powodować lokalne podtopienia i zalania terenów obniżonych, uszkodzenia dróg i budynków oraz trudności komunikacyjne. - Przewidywana wysokość opadów od 30 do 50 mm, w dorzeczu górnej Odry, w woj. opolskim i w Sudetach od 70 do 80 mm, lokalnie ok. 100 mm. Na zachodnich i północno-zachodnich krańcach regionu przewidywana wysokość opadów od 10 do 20 mm - czytamy w komunikacie IMiGW. Na szczeście , choć w okrojonym czasie Verbena jutro do mnie dojezdża , cieszymy się bardzo. Zimno tak ,że az korci włączenie ogrzewania.Dobrze ,ze po chłodach przyjdzie Złota Polska Jesien . Podzrawiam wszystkich , do usly...przeczytania. Odpowiedz Link
dado11 Środa, zimno, mokro, brrrr... 05.09.07, 22:25 dzień środkowy się kończy, śnieg na mazowszu nie popadał, na szczęście..., ale nawet psy nie kwapiły się na siusiu... niemniej należy spojrzeć na pogodę od strony pozytywnej... będą GRZYBY!!! niebawem)) wysuszone lasy wchłoną jak gąbka te życiodajne krople, grzybnie poczują bluesa, i hajda w ostępy, kosze szykować, będą piękne zbiory...)) a potem, przy wigilijnym stole, samo mlaskanie...niooo Odpowiedz Link
monia.i Re: Środa, zimno, mokro, brrrr... 05.09.07, 23:27 Mam nadzieję, że będą te grzyby wytęsknione, Dado. Na razie w lesie moim okołodziałkowym ni muchomorka - przynajmniej tak było zeszłej soboty. A z tym wysuszeniem to nie do końca jestem przekonana - to nie było upalne lato - popadywało regularnie... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 00:56 Szczyt APEC w Sydney zaowocowal wolnym dniem dla sydnejczykow i juz sobie ostrze zeby na caly piatek spedzony w ogrodku ziolowym, deszcz, nie deszcz! Kupilam wspaniala miete pachnaca "Przemyslawka" (nazywa sie "mieta kolonska" - 90 cm wysokosci) a kolezanka da mi 5 sadzonek lawendy, ktora wysiala sie z krzakow u niej w ogrodzie. Jej lawenda jest odporna na wszystko, mam nadzieje ze i u mnie bedzie sie podobnie zachowywac. W sobote pewnie objedziemy Sydney ogladajac prywatne domy ekologiczne (nowe i stare) otwarte jak co roku w drugi weekend wrzesnia. Niektore z nich sa samowystarczalne jesli chodzi o wode (nie sa nawet podlaczone do kanalizacji, maja wlasne mini- oczyszczalnie) i produkuja tyle energii elektrycznej, ze ja odsprzedaja z zyskiem do sieci energetycznej. Wsrod nich sa domy budowane od poczatku z mysla o samowystarczalnosci, inne to stare domy dostosowane pozniej. Pozbieramy wskazowki na temat jak co zamontowac, i co sie oplaca. Bardzo ciekawie to wyglada. A w niedziele pewnie znowu pojde w ogrod. Ma byc slonecznie, bez deszczu wiec moze nawet sie wybierzemy do buszu? Zycze Wam pieknego weekendu i zanurzam sie w odmety innych forow Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 01:00 Ach, Luizo, jak wspanialym antidotum na film Bunt jest twoj ogrod ! Ja spac nie moge, kurna, chyba sobie strzele cos na sen - a potem bede snic ze urodzilam sie na innej polkuli ! Pozdrawiam deszczowo! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 01:56 mammaja napisała: > Ach, Luizo, jak wspanialym antidotum na film Bunt jest twoj ogrod ! Ogrod jest antidotum na wszystkie agresywne przejawy cywilizacji, Mammaju. Ciesze sie ze nawet wirtualna przechadzka po moim ogrodzie przydaje sie dla uspokojenia dusz. Wloze pare nowych zdjec na ogrodowy watek na Fotoforum, jak juz zrobie ogrodek ziolowy w ten weekend. Filmu "Bunt" pewnie nie zobacze, bo chyba nie beda go u nas wyswietlac. > Ja spac nie moge, kurna, chyba sobie strzele cos na sen - a potem > bede snic ze urodzilam sie na innej polkuli ! Pozdrawiam deszczowo! Wiesz, urodzeni na drugiej polkuli nie doceniaja tego co maja - dla nich to jest normalne. Tylko tacy przybysze jak ja, z kraju niepokoju i depresyjnych zim ciesza sie kazda spedzona tu chwila. Pozdrawiam rowniez deszczowo... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 05:22 Fajnego dzionka ,''tfurczych ''postów pieknej pogody życzę Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 07:55 Bystra )) gdzie sie podziewalas? U nas leje, jest ciemno, wieje jak w kieleckiem, i w ogole. Zaraz wyjezdzam do powiatu na manikjur, potem wracam na chwile, potem jade do Wroclawia. Wroce wieczorem. Milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 07:59 Za 3,5 minuty wychodze z biura w celu oddania sie rozkoszom dlugiego weekendu. Ma padac i byc zimno, ale co tam, do ogrodu pojde nawet na boso po szronie! Pozdrawiam z zimnego, pelnego korkow i liderow APEC Sydney. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 12:24 Nareszcie znowu widac slonce, mimo lekkiego zachmurzenia i cieplej troche. mam nadzieje, ze we Wroclawiu tez sie przjasni Przeczytalam polowe Polityki, no i wcale mi jest weselej Trzeba sie wziac ww garsc, jechac w miasto, probowac wyluzowac. W dodatku "mieszkancy" udaremnili skutecznie inicjatywe zbudowania muszli koncertowej, ktora dalaby stale miejsce naszym koncertom. Udaremnili przez siec intryg i pomowien, ktore spowodowaly ze osoba prowadzaca walke o kulture, ma juz wszystkiego powyzej uszu. No i tak mamy, kochany ludek co sam nic nie zrobi ale nie daj Boze zeby kto inny probowal! Mimo wszystko milego dnia zycze wszystkim forumowiczom Odpowiedz Link
bystra2000 Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 20:24 Kochane moje koleżanki czas kanikuły się skończył ,laba też ....... praca ,praca . Czeka mnie solidny remont kuchni . Przygarnęłam chultaja ( byłego małża) a w podzięce o mały włos nie puścił chaty z dymem . ech ,szkoda słów ..... planuję zabójstwo w afekcie ))) Odpowiedz Link
verbena1 ..w podrozy 06.09.07, 22:11 Witajcie drodzy forumowicze i forumowiczki, bardzo sie za Wami stesknilam na tym wygnaniu bezinternetowym) Nadaje z Poznania,miejsca gdzie ujrzalam po raz pierwszy od paru dni slonce! Niech tak pozostanie chociaz do niedzieli. We Wroclawiu mialam spotkanie z pewna ruda dziewczyna o znanym Wam imieniu. Przesiedzialysmy w fajnej knajpce 3 godziny,ktore zlecialy nie wiadomo kiedy. Bylo bardzo sympatycznie,buzie nam sie nie zamykaly a humory z biegiem czasu stawaly sie coraz bardziej szampanskie a raczej winskie) Potem wsiadlam do pociagu jadacego do Warszawy przez Poznan i pomyslalam - jesli zasne i obudze sie w Warszawie to bedzie tez dobrze Mila Lbx odebrala mnie z dworca,nakarmila,napoila a jutro ruszamy na zwiedzanie Poznania i okolic. Tyle sensacji na dzisiaj, jutro jak gospodyni pozwoli bedzie ciag dalszy. Milego i slonecznego piatku zycze)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: ..w podrozy 06.09.07, 23:55 Verbenko, nie wiem jak i kiedy te trzy godziny minely... )) Szkoda, ze tylko tyle, ale ciesze sie, ze az tyle. Pozdrowienia dla frakcji poznanskiej Odpowiedz Link
bystra2000 Re: ..w podrozy 07.09.07, 05:13 Pozdrowienia dla frakcji poznańskiej .... i nie tylko miłego dnia .... Odpowiedz Link
mammaja Re: ..w podrozy 07.09.07, 11:09 No szkoda, ze nie zasnelas w tym pociagu i nie obudzilas sie w W-wie, ale niech chociaz Poznan spelni swoje plany ! Zycze wam wspanialych chwil i slonka nad glowa U nas tez sloneczniej, w braku wizyty w przyszlym tygodniu pojade na konferencje do Plocka - troche sie pociesze Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek u progu dlugiego weekendu 06.09.07, 22:11 No to niezle, Bystra, pamietaj nie opisuj potem tego zabojstwa w powiesci, przypadkiem Trzymaj sie! Odpowiedz Link
dado11 238 - wrzesień, wrzesień...prawie jesień 07.09.07, 20:41 Poranek wstał chmurny i niezachęcający, potem z każdą godziną dzień był coraz milszy, po południu aż 22 st, słoneczko i generalnie przyjemnie) wyciągnęłam kosiarkę, wystrzygłam niesforną czuprynę trawnikowi, teraz wygląda jak grzeczny uczeń, pranie przeschło, zakisiłam ostatnie ogórki w ilości 4 kg (dziś znowu był targ), upchałam w słoiki cudnie pachnące tymiankiem, wysuszone pomidory, remont trwa, ale już widać światełko w tunelu....będzie pięknie nasi posłowie biją rekordy w plastyczności języka polskiego, a już Pawlak został moim "hero", no cyrk w podwiązkach)) no i jutro weekend, aż strach powiedzieć, ale może i nowa szansa na normalność???? Pozdr. D acha! zielony kącik czeka!!! jakby co))) Odpowiedz Link
mammaja Re: 238 - wrzesień, wrzesień...prawie jesień 07.09.07, 21:26 Nie jestem w stanie sledzic "na zywo" tego co sie dzieje - tych konkursow krasomowczych "kto kogo". Co jaki czas tylko sprawdzam - czy to juz ? A jezeli bedzie po, to znowu sie zacznie - agitacja przez najblizsze tygodnie. Odpowiedz Link
en.ej Re:YES...YES...YES 07.09.07, 21:47 Masz rację Mammajko, co niektórzy znowy znikną z forum, bo będą zajęci kampanią)) Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 07.09.07, 22:59 W sejmie pieprznęło, a moje rośliny toczy mączniak, szara pleśń i inne plagi! I nie wiem co jest dla mnie ważniejsze... Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, deszcz, mgla 08.09.07, 08:44 Pogoda jak w tytule. Brrr. Mam dzis w miare luzny dzien. Porzadkowanie biurka i papierow, pranie, czytanie, i gotowanie chili con carne dla wieczornego goscia. Spokojny dzien, bez wyjazdow, bez zalatwiania czegokolwiek, bez pracy. Potrzebowalam tego. Milej soboty Odpowiedz Link
dado11 Sobota, ale u nas prześlicznie:) 08.09.07, 11:06 Witam, u nas jest po prostu przepięknie, ciepło, niebo błękitne bez jednej chmurki, 20 st. Przez wypucowane szyby świat wygląda jak świeżo pomalowany img440.imageshack.us/img440/1794/owocejesieniek9.jpg img521.imageshack.us/img521/192/sloncerm4.jpg dziś w planach częściowe sprzątanie po remoncie dobiegającyn końca, a po południu do miasta na paradę tańców brazylijskich na Nowym Świecie, a potem może na rekord Guinessa w tańcu chasydzkim na pl. Grzybowskim, może być ciekawie wieczorem grill z przyjaciółmi, więc wygląda na to, że będzie to baaardzo miły dzień. Czego i wam życzę, D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sobota, ale u nas prześlicznie:) 08.09.07, 11:32 Dado,nie draznij mnie ta piekna pogoda,zabralas ciepelko do siebie a tu zimno i szaro. Ale nic to,lazimy,zwiedzamy i nie przejmujemy sie deszczem. Wczoraj zaliczylismy przepiekny zamek w Korniku pelen obrazow, cudnych gdanskich szaf,intarsjowanych podlog. Spacerowalismy po ogromnym parku z niezwyklymi okazami drzew i krzewow. Potem pojechalismy do palacu w Rogalinie.Tutaj zaskoczona zostalam niezwykla galeria malartwa polskiego:Wyspianski,Kossak,Malczewski,Boznanska. Mielismy 15 minut czasu na obejrzenie wszystkich wspanialosci bo juz zamykano. Wyszlam zakrecona,z wypiekami na twarzy i z zalem ,ze tak krotko. Dzis w planach muzeum narodowe,rynek i moze wystawa A.Muchy ,jesli zdazymy. Lubie Poznan,ma specyficzna atmosfere.Poza tym moje geny poznanskie daja o sobie znac) Milej soboty zycze) Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota, ale u nas prześlicznie:) 08.09.07, 12:03 Po niebie plyna biale obloczki, slonce pogoda jak u Dado w kuchni : zabralam sie wczoraj do zamarynowania papryki no i okazalo sie oczywiscie, ze ocet sie prawie skonczyl. Tak wiec zrobie to dzisiaj i ciekawa jestem na efekty receptury Dado. W moiedzyczasie ma przyjechac znajoma na spacer, trzeba upiec placek ze sliwkami, zycie toczy sie narmalnie. A mnie drazy niepokoj o moj kraj i kurcze, nie moge sie tego pozbyc! wczorajsze populistyczne wystapienie premiera o dobru Polski, jakim sie kieruje spowodowalo chyba lekki atak woreczka! No nic, nie myslmy o tym, tylko jak? Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota, ale u nas prześlicznie:) 08.09.07, 22:36 Caly dzien nic? Smutek czy radosc? czy poprostu nuda ? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, ale u nas prześlicznie:) 08.09.07, 23:01 Najpierw odpoczywalam, potem robilam chilli con carne, potem mialam goscia. A teraz ide spac. )) Dobtanoc Odpowiedz Link
dado11 Sobota, wesoło w stolicy... 09.09.07, 00:13 Parada tańców brazylijskich na Nowym Świecie zmieniła tę stateczną ulcię w tętniącą południowymi rytmami, kolorową rzekę ludzi, piór, bębnów i drgających bioder (nie tylko tancerzy img510.imageshack.us/img510/6967/parada1gm2.jpg img108.imageshack.us/img108/73/parada2et9.jpg img131.imageshack.us/img131/4072/parada3px8.jpg img131.imageshack.us/img131/3396/kolorowynseg7.jpg img45.imageshack.us/img45/5820/parada4yw5.jpg ledwo przeciskaliśmy się wśród tłumnie przybyłych, rozbawionych warszawiaków, każdy po swojemy badał możliwości taneczne swego ciała, rytm nadawany przez bębny wydobywał ze statecznych mieszczan naprawdę ogniste tęsknoty - każdy wyobrażał sobie siebie wśród tych ciemnolicych, długonogich piękności rytmicznie poruszjących biodrami przystojonymi w pióra i frendzelki... pokazy płynnej i tanecznej sztuki walki - capoeiry też fascynujące... po tych atrakcjach pognaliśmy na kieliszek wina do przyjaciół i znów wróciliśmy na Próżną, zrekonstruowaną, jak sprzed wojny, i na masowy taniec chasydzki (do księgi rekordów Guinessa), wzięło udział prawie 5 tysięcy osób, było naprawdę niesamowicie... img131.imageshack.us/img131/1868/proznakd7.jpg pańska skórka img131.imageshack.us/img131/1680/prozna1cl2.jpg img131.imageshack.us/img131/5449/rekordwe4.jpg a to balony na wiwat po osiągnięciu rekordu img45.imageshack.us/img45/6687/balonyky2.jpg potem żarełko u przyjaciół, fajne pogaduchy, no, po prostu super dzień powrót też był malowniczy... img45.imageshack.us/img45/7690/powrotzc6.jpg a jutro, przychodzą dzieci na obiad, więc muszę się postarać, bo jakoś rzadko ich ostatnio widujemy... Odpowiedz Link
mammaja Niedziela ulewna 09.09.07, 13:16 Patrze na strugi deszczu za oknem, smutno.A rano jeszcze bylo dosc mozliwie. dado, bardzo ciekawe fotki, dziekuje. Myslalam ze tez uda mi sie wyskoczyc na Prozna, ale gosc poludniowy zasiedzial sie na 6 godzin i juz bylo "po ptakach". Odpowiedz Link
dado11 Niedziela pogodna:) 09.09.07, 14:14 Oj, Mammaju, chyba mieszkasz po niewłaściwej stronie Wisły... U nas słońce świeci przez chmurki, nie jest zbyt ciepło, ale sucho wypadało się w nocy. Zaraz dzieci przyjdą na obiadek, więc wszystko podszykowane, a ja siedzę sobie teraz spokojnie przy kieliszku zimnego piwka) jest fajowo) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela pochmurna 09.09.07, 15:45 W nocy padalo, caly dzien jest zimno i pochmurno. Niedziela leniwa, przy prasie, ksiazce i muzyce; dojadam chilli con carne popijajac zimnym piwem, i ogolnie oddaje sie odpoczynkowi i relaksowi. Nareszcie. Odpowiedz Link
joujou Re: Sobota, wesoło w stolicy... 11.09.07, 23:05 Dado piękne zdjęcia i fajne imprezy! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 09.09.07, 16:20 Przejechałam dzisiaj pół Polski. Lało całą drogę!W domu zimno. Idę rozpalić w kominku...Lato juz chyba odwołane, jak Rada Ministrów... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 09.09.07, 19:03 No nie wiem jak to jest z tymi "stronami Wisly, bo mloda byla na wystawie psow na Gwardii i wrocila przemoczona kompletnie. Moze nad dado jest jakis parasol ochronny? Nie zazdroszcze przejechania pol Polski w taka pogode, jutro jade , ale tylko do Plocka - czyli jakies 120 km, na szczescie Obiadek tez byl rodzinny a potem zasluzony odpoczynek . Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po dlugim, deszczowym weekendzie 10.09.07, 01:55 Trzy dni wolnego, o jak dobrze bylo! Siapilo i padalo przez wiekszosc czasu, dopiero dzis sie wypogodzilo - pogoda w sam raz dla malarzy. Farby do malowania okapow i okien wybralam i kupilam w sobote (blade odcienie fioletu i snieznobialy na okna). Rzemieslnicy przyszli dzis rano i zabrali sie do pracy, tak ze zobacze efekty kolorystyczne po powrocie do domu. Ogrod ziolowy zostal wypelniony kupionymi w piatek ziolami i otoczony plastikowa bariera przeciwko chwastom wkopana za kamiennym obrzezeniem. W piatek w sklepie znalazlam miniaturowe plozace tymianki, kupilam trzy odmiany: z czerwonymi i fioletowymi kwiatami oraz welnista odmiane z bialymi kwiatami Jeszcze poluje na czabry a kolezanka jutro przyniesie mi kilka sadzonek lawendy. Buszmen kupil sobie Wollemi pine (sosne Wollemi, gatunek, o ktorym myslano ze wyginal w czasach dinozaurow a znaleziono je w 1994 rosnace w dziczy 100 km od Sydney). Posadzimy te sosna na gorze ogrodu razem z kilkoma gigantycznymi liliami i krzewem waratah. Pralnia znowu funkcjonuje (wynieslismy z niej wszystko przez najazdem azbesciarzy). Sfinalizowalismy uklad z sasiadem w sprawie sciecia dziesieciometrowej tui, ktora korzeniami uszkadza jego rury, a pien moze sie przewrocic na nasz ogrod. Bylam na gieldzie antykow i zapisalam sie na licytacje lawki ogrodowej i metalowej lampki w ksztalcie zolwia (skorupa to gruby szklany klosz). Dziecko sprzatnelo swoj pokoj, czyli stajnie Augiasza. Trzech dni nie wystarczylo na zrobienie wszystkiego, chwastow nawet nie ruszylam, bede po trochu je wyciagac po powrocie z pracy. Dzien wydluzyl sie na tyle, ze jest to mozliwe. A za trzy tygodnie nastepny dlugi weekend, wezmiemy cztery dni wolnego, wiec bedziemy miec w sumie 9 dni. Troche pobawimy sie w ogrodzie, pochodzimy po buszu, zajrzymy do kin. Wiosenne wakacje - nie moge sie doczekac! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek po deszczowym weekendzie 10.09.07, 09:47 Szary poniedzialek, padalo w nocy, i pewnie znow bedzie padac, sadzac po wygladzie nieba. Smutno - wczoraj byly malzonek mnie zawiadomil o smierci naszego wspolnego znajomego - malarza, ktorego trzy prace mam w domu. Czas na druga kawe. Milego poniedzialku Odpowiedz Link
oktoberka Re: Poniedzialek po deszczowym weekendzie 10.09.07, 11:01 ...i też deszczowy... Zimno, pranie nie schnie, w domu wilgoć wdziera się pod koc, rano jak wstaję rzucam się dzielnie po szlafrok i dres,zamykam okna (nie umiem spać przy zamkniętych!), włączam wodę na kawę i stoję chwilę przy kuchmi żeby się ogrzać; chwila bywa dłuższa i przez to nie jestem w pracy pierwsza...)) No ale szefa wciąż nie ma i powiedzmy,że jest to moja odpowiedź na zostawanie po godzinach O podróżach nie mam co napisać ciekawego, bo Wy podróżujecie więcej a niektórzy to nawet żyją w podróżyWięc wiecie,że podróże kształcą, to stara prawda Jestem bardzo zadowolona i nabrałam smaku na następne, nawet krótsze i bliższe - byle tylko money-money było Eh... czas zacząć poniedziałkowe zmagania... Czy będzie trochę choć cieplej jeszcze przed zimą?? O. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po deszczowym weekendzie 10.09.07, 11:09 Oktoberko, doskonale rozumiem Twoja niechec do swiata w zimne, wilgotne jesienne dni. U nas tak jest zima. Tylko kominek ratuje sytuacje - odpalam go rano od wegli pozostalych z nocy... Zycze cieplych i slonecznych dni. I lepszego szefa. Dobry szef to skarb i nalezy go/ja holubic i rozpieszczac. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po deszczowym weekendzie 10.09.07, 11:11 jutka1 napisała: > Szary poniedzialek, padalo w nocy, i pewnie znow bedzie padac, sadzac po wygladzie nieba. > Smutno - wczoraj byly malzonek mnie zawiadomil o smierci naszego wspolnego znajomego - malarza, ktorego trzy prace mam w domu. Smutno, wcale sie nie dziwie. Zawsze robi sie dziwnie, gdy bezpowrotnie znikaja znajomi. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sloneczny wiosenny wtorek 11.09.07, 00:24 Na niebie nie ma ani jednej chmury, ziemia jest mokra po kilku dniach obfitego deszczu, nagrzana sloncem odurzajaco pachnie wiosna. Kwitna drzewa w ogrodzie: slodkie pittosporum i rodzimy franzypan, kwitnie pnacy jasmin, wiele rodzimych krzewow, ptaki szaleja zalecajac sie i budujac gniazda. Patrze na to wszystko przez okno komputerowni, niestety zamkniete, bo na zewnatrz pracuja rzemieslnicy, szlifujac ramy okien i malujac okapy. Chyba nie wytrzymam i w czasie lunchu pojde posadzic nowy czerwono kwitnacy eukaliptus (wymienilam jeden, ktory nagle usechl, w sklepie powiedzieli, ze w ostatniej dostawie mieli zainfekowane czyms rosliny i dali mi nowy). I do konca pokryje ogrodek ziolowy sciolka z trzciny cukrowej. I moze zrobie troche zdjec :o) Pozdrawiam Was wiosennie, pelna rozpierajacych mnie sokow zywotnych :o[+] Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Halasliwy wtorek 11.09.07, 07:07 Huk! Brzek! Halas! Za domem dwoch facetow scina wielki cyprys pilami mechanicznymi i tna go na klocki do pieca, przed domem trzeci wrzuca galezie do wielkiej maszyny mielacej wszystko na drzazgi. Dwoch innych zajmuje sie zakladaniem sufitu na werandzie, cieciem plyt i szlifowaniem ram okiennych. I tak od rana. Jak pojda, naciesze sie cisza i czesciowo odnowiona weranda... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Halasliwy wtorek 11.09.07, 07:31 Nie zazdroszcze, Luizo. Strasznie meczacy jest taki halas. Tutaj jedynym halasem jest pianie koguta, i od czasu do czasu dzwiek przejezdzajacego samochodu. I tak trzymac )) Pogoda taka, jak wczoraj, czyli do bani. Pare rzeczy do zrobienia dzis mam na tapecie, ale nic wielce absorbujacego. Normalny dzien niepracujacy. Milego dnia Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Halasliwy wtorek 11.09.07, 07:53 jutka1 napisała: > Nie zazdroszcze, Luizo. Strasznie meczacy jest taki halas. Uff, juz sobie poszli. Wroca po dwudziestym zakladac okna i piecyk na werandzie, wiec nie bedzie halasu... > Tutaj jedynym halasem jest pianie koguta, i od czasu do czasu dzwiek przejezdzajacego samochodu. I tak trzymac )) Szczesciara. U mnie gdy nic sie nie dzieje slychac przejezdzajace pociagi, przelatujace samoloty, gdakanie kur i wycie czterech psow dingo od sasiadki dwa domy nizej, wrzaski papug, goniacych olbrzymia kukulke i tupanie krolikow > Pogoda taka, jak wczoraj, czyli do bani. U mnie sie wypogadza. Od jutra 23-28 stopni przez tydzien. Juz widze, jak ogrod sie rzuci do rosniecia, szczegolnie nowo posadzone ziola i drzewka. > Pare rzeczy do zrobienia dzis mam na tapecie, ale nic wielce absorbujacego. Normalny dzien niepracujacy. To ja tez poudaje ze mam dzien niepracujacy. Za chwile schodze z firmowego komputera i z godnoscia oodalam sie do pielenia :o) > Milego dnia I nawzajem :o[+] Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek 11.09.07, 09:41 W zwiazku z przyjazdem Syna Sredniego mam malo czasu na wszystko, albo po prostu jeszcze mniej czasu na wszystko. Ale szczesliwa jestem niezwykle, tylko musze go troche wziac w karby. Odpowiedz Link
joujou Re: Wtorek 11.09.07, 23:04 Dni durne i pochmurne osłabiają forumową aktywność. W domu zimno,jak cholera,a administracja zaczyna nam wymieniać kaloryfery na nowe-ciekawe kiedy skończą. Pozdrawiam wszystkich,a szczególnie powrócone na łono Oktoberkę i Kitty! Verbenie życzę mile spędzonego czasu podczas urlopu w kraju Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorek 11.09.07, 23:12 Jutku, miksturę miodowo-malinowo-cytrynową z wrzątkiem i ciepła pierzyna, niooo! Właśnie wróciliśmy z kina, tym razem byliśmy na dwóch filmach jednocześnie, ja na innym i Artur na innym, w sąsiednich salach takie rzeczy to tylko w multipleksie)) Dzień poza tym był całkiem zwyczajny, nawet niebrzydki, ale z północy ciągnął ziąb arktyczny. MR Ed już rozebrał rusztowanie i dom powoli wraca do normy. Jeszcze przed nami płukanie kaloryferów, wymiana szyb w pracowni i trochę innych dupereli. No jakiś tydzień z hakiem... ale przyznam, że już mam DOSYĆ...(( Pozdrawiam i cicho pytam, gdzieście się podziali??? D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Idealny dzien, czyli sloneczna, wiosenna sroda 12.09.07, 00:58 Na dzis przewiduja 25 stopni, tak ma byc przez tydzien a w piatek nawet 28 stopni. Dzien zapowiada sie idealnie, tfu, tfu na psa urok. Od rana swieci wypolerowane slonce, wieje lekki wiatr, wszystko wokol pachnie, buzuje, cwierka, puszcza paki i rozmnaza sie. Kroliczyca zrobila w klatce gniazdo, ktore wysciela wyszarpanym z wlasnej piersi puchem. Weterynarz mowi, zeby sie nie spodziewac za duzo, bo to moze byc ciaza urojona :o( Po wstaniu z ochota o szostej (u mnie to rzadkosc) podazylam za Buszmenem do najwyzszego punktu ogrodu gdzie z namaszczeniem wsadzilismy sosenke Wollemi. Potem rozjechalismy sie kazdy w swoja strone. W pracy na biurku kolezanka postawila mi doniczki z sadzonkami lawendy, wiec wsadze je zaraz po powrocie do domu. Przepraszam, ze ciagle pisze na ten sam temat. Jakos nic innego nie zaprzata mojej glowy. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Jesienna, chlodna i zasmarkana sroda 12.09.07, 07:39 J.w. Glowna czesc programu na dzis - apteka i remedie antyprzeziebieniowo-grypowe. W week-end mam gosci, nie moge byc chora. Poza tym wreszcie znalazlam faceta z pila spalinowa, i dzis dowioze go tu na miejsce, zeby popilowal te 6 kubikow buczyny na mniejsze klocki. Potem trzeba bedzie znalezc kogos z siekiera, zeby to porabal i poukladal. Chyba, ze sie rozpada, to trzeba bedzie pilowanie przelozyc. Poza tym planuje kalendarz jesienny, i oczy mi sie otwieraja ze zdumienia: prawie kazdy week-end albo mam gosci, albo sama wyjezdzam. Tak bedzie do konca pazdziernika. Potem - sie zobaczy. Spadam do zajec. Pozdrawiam wszystkich, i milego dnia zycze Odpowiedz Link
fedorczyk4 Jesienna, chlodna, pogodna sroda 12.09.07, 10:28 Facet z pila spalinowa, to brzmi obiecujaco Jutyldo, Luizo tak Ci zazdroszcze ogrodu ze uch... Ostatnio cos moj Syn Podstawowy zaczyna przebakiwac o ew. emigracji do Australii, lub Nowej Zelandii, to moze doczekam sie rodzinnego ogrodu na Antypodach. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jesienna, chlodna, pogodna sroda 12.09.07, 12:15 Pan wlasnie piluje. Bardzo sympatyczny. Jak pojdzie, zabiore sie za odsypianie zaleglosci. Potem znajde Pana z Siekiera, zeby mi to pociete drewno porabal. Wieczorem przyjezdza Pan od Zapowietrzenia Kaloryferow. Jak widac, przygotowania do zimy sa w toku, i ida pelna para. Niestety - ale nie bede sie przeciez oszukiwac i udawac, ze zimy nie bedzie, nie? Odpowiedz Link
joujou Re: Jesienna, chlodna, pogodna sroda 12.09.07, 21:56 ale są już grzyby Mżonek miał ostatni dzień wolnego i cichaczem wypuścił się do lasu-przytargał dość duże wiaderko grzybów-przede wszystkim podgrzybki.Właśnie skończyłam je czyścić. Może w niedzielę i mnie uda się pojechać. Pozdrawiam wieczornie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dwanascie tysiecy dziewiec postow 12.09.07, 07:36 Poza ogrodnictwem nie mam o czym pisac, nic sie w Australii nie dzieje, wiec oznajmiam, ze kilka godzin temu licznik GW wybil dwanascie tysiecy postow dla nicka luiza-w-ogrodzie, wiekszosc z nich na Forum Polonia. To jest 12009 post :o) Polaskotalam swoje ego, teraz pozdrawiam i zbieram sie do powrotu do ogrodu, gdzie bede sadzic lawende. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Juz czwartek! 13.09.07, 00:49 Pogoda taka sama jak wczoraj, az sie chcialo wstawac rano. Lawendy juz sa wsadzone, jesli nie bede miala zbyt duzo roboty, wyskocze do ogrodu zrobic zdjecia. Widze, ze u Was przygotowania do zimy ida pelna para. Fed popiera plany syna co do odlotu do cieplych krajow, Jutka gromadzi zapasy na zime. Jutko, dobrze robisz, ze szykujesz wszystko na zime teraz, potem bedziesz sie mogla oddac rozrywkowym weekendom i jesiennym wyjazdom a dom bedzie gotowy na zime. Do ciecia i rabania drewna moge polecic Buszmena. Jakies dwa-trzy kubiki twardego drewna eukaliptusowego porabanego przez niego wlasnemy recamy leza w metalowych drewutniach. Do tego mamy tez pewnie ze trzy kubiki z dziesieciometrowego cyprusa, ktory przedwczoraj scieli i pocieli na zgrabne walki specjalisci od tej roboty. Musimy tylko je zawiezc na gore ogrodu i tam beda schly i czekaly do nastepnej zimy. Siedze przed oknem i napawam sie widokiem wiosennego ogrodu. Jacaranda stoi zupelnie gola, co oznacza, ze niedlugo zacznie kwitnac. Wiosennie pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz czwartek! 13.09.07, 09:34 Juz czwartek, a mnie sie pieknie rozwija przeziebienie. Lece od wczoraj na TeraFlu, modlac sie, zeby toto sobie poszlo. Chyba odwolam wieczorne wyjscie z kumpelka na kolacje do knajpy - jakos mi sie to wydaje ponad moje sily. Pan od pily pieknie pocial drewno i ma mi dzis podac namiar na Pana od Siekiery. Pan od Zapowietrzonych Kaloryferow sprawdzil i nie stwierdzil zapowietrzenia. Przypomnialo mi sie tez, zeby zadzwonic do Pana od Okien - dwa okna na dole (zostawilam je po poprzednich wlascicielach) wymagaja uszczelnienia. Poza przygotowaniami do zimy i przeziebieniem nic takiego sie nie dzieje. Milego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz czwartek! 13.09.07, 13:40 Wrócilam z trzydniowej konferencji w Plocku, bylo bardzo ciekawie, ponad 150 osob z calej Polski, wiec wymiana doswiadczen, pogaduchy, na zakonczenie piekny koncert i oczywiscie bankiet z tancami. Wrocilam zmeczona i zadowolona i jeszcze zdaze dzisiejki otworzyc. Po drodze widzialam grzybiarzy, wzdluz lasow pelno samochodow - to dobry znak. Pozdrawiam i ide sie przedrzemac! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Juz czwartek! 13.09.07, 16:52 Czesc, Mammajko )) Fajnie masz. Sama musze jeszcze troche poczekac na wyjazdy - po calym lecie siedzenia na miejscu, we wtorek Praga na chwilke, a potem w week-end winobranie i fety wszelakie po drugiej stronie gor. Ciesze sie. )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek, nareszcie 14.09.07, 00:29 Rozjezdzacie sie, wyjezdzacie, wizytujecie a ja siedze w ogrodzie. Totalna prowincja :o( Piatek, odwale panszczyzne, podsumuje tydzien pracy i zwieje do ogrodu. Ogrod ziolowy mam nie tylko obsadzony (z wyjatkiem bazylii i nagietkow, ktore dopiero co kielkuja w rozsadniku) ale i osypany sciolka z trzciny cukrowej. Teraz czas na czyszczenie miejsca pod grzadki warzywne. No i nigdy nie konczace sie pielenie :o) Tyle u mnie. Niewiele, i ciagle to samo, az sie dziwie, ze w ogole wchodze na Dzisiejki. Pozdrawiam wiosennie Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dado11 Jedną nogą czwartek, a drugą już piątek:) 14.09.07, 00:55 No więc rozjeżdżamy się a jakże... dziś, tzn. w piątek gnamy do Kazimierza Dln. na ogłoszenie wyników konkursu nalewkowego, połączonego z degustacją wszystkich tych boskich napojów biorących udział w konkursie i cudownych przekąseczek serwowanych przez okoliczne restauracje potem, w sobotę jedziemy uściskać Jutencję, a w niedzielę do Pragi. Po drodze rodzinne sprawki we Wrocławiu. powrót musi nastąpić do wtorku o świcie, bo w planie drzewne wariactwo, czyli przywożą nam 6m3 drewna na zimę i zwalą pod bramą... Duuuży wysiłek fizyczny w perspektywie... Zatem nudzić się nie będziemy, raczej...)) A tobie, Luizo, mogę tylko pozazdrościć niezwykłej konsekwencji w ogrodowym "szaleństwie") no i tej twórczej radości przy tej robocie)) Pozdr. D Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Jedną nogą czwartek, a drugą już piątek:) 14.09.07, 06:07 Dado, szczerze zazdroszcze weekendowych planow. Czy Artur startuje ze swoimi boskimi nalewkami? Jego pigwowka byla absolutnie niepowtarzalna, nektar bogow olimpijskich! I ta Praga, do ktorej nie udalo mi sie dojechac. I wizyta w Zoltym Domu. Nawet nie wiesz, jak masz dobrze... Mnie pozostaje tylko weekendowa babraninka ogrodowa, basen i kino. Moze pojde na "Forbidden Lie$" albo "The Bet". Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 238 - wrzesniowe i jeszcze ciagle l 14.09.07, 09:35 Wróciłam z targowiska. O tej porze roku , po każdej wizycie w krainie obfitosci wszelakiej, mam ochote rzucić sie do przetwarzania! Mam nadzieję,że zapał mi nie przejdzie i chociaż powidełka...? Paprysie...? Ogóresie...? A może jakąsiś naleweczkę? ( I to chyba najlepszy pomysł). Zamykam dzisiejki mammaju! Odpowiedz Link