Zajebiste forum? Mysle ze jest to dla nas wszystkich niesamowity complement!
Glodny ma racje piszac ..."Kochani forumowicze czy nie uwazacie,że wcale nie
szukamy czegoś nowego lecz potwierdzenia naszej szarej egzystencji"... W
wieku w jakim jestesmy, przychodza momenty, gdy porownuje sie oczekiwania
mlodosci z faktami terazniejszosci. W mniejszym lub wiekszym stopniu sa one
rozbierzne i szukamy potwierdzenia, czy to tylko ja, czy ktos inny tez.
Wdzieczny jestem ML za to ze przyznaje ze jej maz jest domatorem; ja tez i
juz myslalem ze jestem dziwolongiem. Ulzylo mi (szczerze) ze sa inni, ktorzy
mysla tez czasami o sobie a nie tylko o swoich dzieciach; juz myslalem, ze
jestem wyrodnym ojcem. Balem sie ze tylko ja mam pietra o swoja przyszlosc
zawodowa i jak Wywrot, kocham swoje szczescie slubne strasznie, ale zgadzam
sie ze zaglaskanie byloby smiercia bardzo meczaca

)... itd itp. Wlasnie
dlatego jest to forum 40+ (czytasz to Marysik? 40+ az do 120 jak dasz rade
klepac klawiature tak dlugo

). Mam jednak uwage dla nas wszystkich; predzej
czy pozniej dojdziemy do momentu, gdzie powiemy sobie wszystko, przedstawimy
nasze punkty widzenia na kosciol, Busha, homo i pare innych rzeczy. Jezeli
chcemy ta zabawe utrzymac interesujaca jak nadluzej to musimy znalesc jakies
wspolne zabawy. Moje propozycje na revie nog, czy wspolna diete nie znalazly
zainteresowania (dzieki Warum

) i to jest ok, ale uwazam ze powinnismy
pomyslec nad jakas wspolnym "czyms". Nie mam na razie pojecia co... tworznie
przewodnikow po ciekawych miejscach, ktore znamy (jestesmy z roznych stron),
ktos tam maluje, ktos tam pisze... moze gdzies to publikowac i pozniej
wspolnie obgadywac. Mozna dzielic sie opiniami o produktach, ktore codziennie
uzywamy, czy nawet probowac pisac wspolny scenariusz do "Czterdziestolatka
rocznik 60"

Mysle jednak, ze skoro juz znalezlismy tu potwierdzenie swojej
szarej egzystencji i jest fajnie to warto sie zastanowic co dalej.
Co sadzicie?