Dodaj do ulubionych

Zycie toczy sie dalej

23.08.03, 17:41
Pierwszy weekend gdzie wyraznie widac konczace sie lato – piekna pogoda, ale
juz ranki chlodniejsze. Lubie jesien. Jest to okres gdzie robie plany na caly
nastepnyy rok. Mam nawet ochote na kilka dni urlopu wlasnie w okolicach
pazdziernika. Skonczyl sie kryzys z pradem, zaczal sie kryzys z teroryzmem
(aresztowanie 19 Pakistanczykow, podobno planujacych cos na elektrownie
atomowa, ktora jest prawie w centrum Toronto). Dzieciaki przygotowuja sie do
szkoly, my zastanawiamy sie czy cos nalezy zmienic przed zima aby nie bylo
zaskoczen. Zycie toczy sie dalej...
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej,ale...... 23.08.03, 19:00
      Atmosfera "naszego" forum jakos sie "zakwasila".A bylo tak
      fajnie,jakos "swojsko".Moze to etap przejsciowy?W koncu "kto sie czubi....".
      A wracajac do jesieni nadchodzi ona wyjatkowo szybko,opadaja liscie,ranki i
      wieczory chlodne.Niebawem bedzie babie lato i nielubiana przeze mnie deszczowa
      jesien.Pozdrawiam Was
      ml
    • warum Re: Zycie toczy sie dalej 23.08.03, 19:01
      A ja dziecko slonca - juz czuje sie zalamana, ze widac koniec latasad((Buuuu...
      wiem,ze optymista widzi w kazdej porze roku to lepsze.... ale... u mnie w tym
      roku zima trwala od listopada do kwietniasad((Kto to widzil zeby w
      cywilizowanym /hahha/ kraju bylo tak dlugo zimno?? Mnie upaly nie
      przeszkadzajasmile Baltyk moze zostac taki jak jest , kiedy na niego patrze, a gdy
      chce sie popluskac powinien byc cieply, turkusowy i z duzymi kolorowymi
      rybkamismile)
      • glodn-y Re: Zycie toczy sie dalej 23.08.03, 19:07
        Pprzednio myślałem ,że Ty za ściana,
        teraz myślę , że siedzisz w pokoju obok i
        dziecka kompa klikasz
        biegnę sprawdzić
        • warum Re: Zycie toczy sie dalej 23.08.03, 19:20
          Chyba zalozymy klub /z twoja stokrotka / milosniczek zlotych rybek na wolnoscismile
          Nie w akwarium bron Boze!smileI tu naraze sie milosnikom innych rzeczy.
          • mammaja Re: Zycie toczy sie dalej 23.08.03, 20:48
            No widzisz Warum,jak nas scielo!Ty sie boisz ze sie narazisz,ja sie boje ze
            sie odezwe nie na tematsmile)))))Dobrze ,ze masz wsparcie Glodnego w drugim
            pokoju!A u mnie leje jak z cebra i nie,nie chce jeszcze myslec o jesieni!
            Jeszcze mamy miesiac lata!
            • warum Re: Zycie toczy sie dalej Dobranoc 23.08.03, 22:39
              I u mnie zaczleo lac... ide spac. to najlepsza metoda na smutki. papatki
              wszystkim.
              • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej Dobranoc 23.08.03, 23:22
                Zycze wszystkim dobrej nocy.
                ml
    • warum Re: Zycie toczy sie dalej 24.08.03, 19:54
      Kolejny raz namieszlam, powiedzialam wszystko... i nic. Zupelnie nic sie nie
      zmienilo. A ja wciaz probuje znalezc rozwiazanie. I.. wiecie, to straszne miec
      te zyciowa madrosc, ze... " stajesz sie odpowiedzialny na zawsze za to, co
      oswoiles" A.de Saint-Exupery . To jest moj ostatni post przed przerwa / nie
      znikne bom lwica, pojde troche pobyc w samotnosci /. Wlasnie dowiedzialam
      sie,ze na " rozwod" to trzeba sobie zasluzyc...Czym??? Pozdrawiam serdecznie i
      obiecuje Mark,ze jesli bedziesz kontynuowal to "dzielo" i stwierdzicie,ze warto
      wzbogacic je o fotki- dorzuce swoja madonne i nogi /oryginalne mojesmile/ Pierwszy
      raz sie udzielalam na zbiorczym forum i wciagnelo mnie jak kazda znajomosc
      bardziej prywatna. Ale... ja "srednio tu pasuje", bo pomijajac przezycia, moje
      problemy "czekaja" na rozwiazanie.. a ja.. nie czekam na rady... tylko szukam w
      sobie odwagi. Wszyscy, milczacy lub sporadycznie odzywajacy sie tutaj, wiedzacy
      co to DDA, i te cala reszte o mnie na pewno rozumieja i te chwiejnosc
      emocjonalna i brak ostatecznego zdecydowania. Popaye, tez to wiesz.
      PS. Ja zazdroszcze " wolnym strzelcom " wlasnie tej mozliwosci
      samostanowienia. Gdy ma sie dzieci, trudno powiedziec : zabieram zabawki i
      ide.. A tak wogole w zyciu to mi tylko dzieci wyszlysmile
      PS2. Sorki za nadmiar ekshibicjonizmu ale... zycie jest jedno..Mam przewlekly
      kryzys, ale... uwagi, spostrzezenia obcych ludzi,a czasem slowa optymizmu-
      pomogly mi zrozumiec siebie, nazwac problemy i... zobaczyc to wszystko oczami
      z boku. To najcenniejsze co dostalam na necie. Bo hmm... tak naprawde, to
      ludzie znaja mnie tylko z jednej strony...
      Buzka, wystarczajaco przynudzalam, ciesze sie,ze jutro jest nowy dzien,
      nienawidze weekendow.
      • mammaja Re: Zycie toczy sie dalej 24.08.03, 21:25
        Droga Warum,pewno wszyscy"srednio tu pasujemy".Jest w
        tobie tyle autentyzmu,ze rzadko kto wypowiada sie tak
        szczerze o swojej stuacji.Rad ci nie bede udzielac,bo ani
        ich nie oczekujesz,ani bym nie umiala.Ale jezeli udaly ci
        sie "tylko" dzieci to jest juz ogromnie duzo.Pewno
        dzisiejsza niedziela kiepsko ci przeszla i stad
        melencholia i smuteczek.Moze nasze wirtualne spotkania
        moge cie troche zabawic,troche dac poczucia sily,ktora
        przeciez masz w sobie,to widac.Dzieci rosna i jeszcze
        masz troche czasu,zeby tak czy inaczej pokierowac swoim
        zyciem.Narazie nie siedz zbyt dlugo w tej samotni,bo
        bedzie cie tu brakowalo!Ma.
        • dab12 Re: Zycie toczy sie dalej 24.08.03, 21:32
          warum- badz ostrozna w podejmowaniu decyzji nieodwracalnych.trzymaj sie.
      • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej 24.08.03, 21:41
        Warum,mam nadzieje,ze Twoj smutek jest tylko chwilowy!!!!Moj nastroj dzisiaj
        tez jest byle jaki,choc wiem,ze to nie jest pociecha.
        Nie opuszczaj nas bo nawet myslec o tym NIE CHCE!!!
        Ostatnio na "naszym" forum same kryzysy,ktore sie jakos dobrze koncza...albo
        prawie dobrze.Jutro nedzie lepszy dzien.
        A moze tylko idziesz spac?Jesli tak to dobranoc.
        ml
      • popaye Re: Zycie toczy sie dalej - dokladnie tak! 24.08.03, 21:43
        warum napisała:
        (....)
        > raz sie udzielalam na zbiorczym forum i wciagnelo mnie jak kazda znajomosc
        > bardziej prywatna. Ale... ja "srednio tu pasuje", bo pomijajac przezycia,
        moje problemy "czekaja" na rozwiazanie.. a ja.. nie czekam na rady... tylko
        szukam w sobie odwagi.
        Gdy ma sie dzieci, trudno powiedziec : zabieram zabawki i
        > ide.. A tak wogole w zyciu to mi tylko dzieci wyszlysmile


        Warum,
        mila virtualna "bratnia duszo" -smile

        Jezeli ktokolwiek nie pasuje na to forum to zapewne nie Ty - a napewno ja!! smile.
        Ja - nie kocham WSZYSTKICH kobiet! - przyznaje,- fascynuje mnie Wasza
        odmiennosc mentalna oraz inna perspektywa wizenia Swiata.

        Lubilem czytac Twoje uwagi, podziwialem odwage przyznawania sie do bezradnosci
        w rozwiazywaniu partnerskich problemow.
        Stalas sie mnie bliska zapewne z zupelnie innego powodu niz innym uczestnikom
        naszych forumowych dyskusji.
        Oboje mamy techniczne zawody, majac doswiadczenie wyliczalnosci
        i przewidywalnosci zjawisk fizykalnych,- sila rzeczy, probujemy podobna
        metodyke podswiadomie stosowac w rozwiazywaniu problemow partnerskich
        i emocjonalnych.
        W "nagrode" - wieksze rozczarowania i nowe problemy -smile.
        Humanistkom/tom - chyba latwiej! - Oni profesjonalnie zajmuja sie
        problemami "nadbudowy" - nasza specjalnoscia jest realna i wymierna "baza" -smile.

        Kazdy ma prawo do szukania drogi realizacji subiektywnych wyobrazen "szczescia"
        ja - odpuscilem i... chyba w odpowiednim momencie (dla mnie!) - przestalem
        walczyc i pogodzilem sie z mysla iz najlepiej i dla mnie "najzdrowiej",- jest
        administrowac pozytywami realnej rzeczywistosci.
        Zycia i sil nie starczy na ciagla walke i przekonywanie partnera do racji ktore
        On/Ona widza z innej perspektywy - to kwadratura kola -sad.
        Partnerstwo to permanentne kompromisy (tak mysle) - jak obydwoje tego nie
        rozumieja i nie przejawiaja woli zrozumienia drugiej strony - oboje przegrywaja.
        Tylko... sa alternatywy?.
        Jak masz rodzine - dzieci! - na koncu przegrani sa wszyscy -sad.
        A z drugiej strony, hmmm.... jak dlugo mozna okazywac jednostronna sklonnosc do
        kompromisu?.
        Zabierzmy swoje "zabawki" i faktycznie - tu przyznaje Ci racje,- wrocmy do
        REALU bo... kazdy urlop i weekend kiedys sie konczy -smile.
        Milo bylo Cie poznac,-

        popayE
        • samiec2 Re: Zycie toczy sie dalej - dokladnie tak! 25.08.03, 12:22
          popaye napisał:
          > Zycia i sil nie starczy na ciagla walke i przekonywanie partnera do racji

          I wyszło tak, że wcale nie odczuwam satysfakkcji, chociaż sprawdziło się to o
          co Was "brzydka płeć" posądzałem /sięgnij do wczęśniejszych wątków/
          A ja już myślałem, że się przełamiem i uszczęśliwię partnerkę.
          Ostatnio czuję, że Twój stosunek do mnie uległ poprawie. Czasu brak, ale zeza
          puszczam na to forum.
          Jakaś chandra Was tu dopadła. Wirus jakiś zaatakował czy co ???
          Humory zawieszone w kącie na kołku, wory pod oczami, siwyczh włosów przybyło a
          na Twojej twarzy 3-dniowy zarost. Wyglądasz jakbyś był po tygodniowej orgiiwink
          Weź się w garść chłopie.
          A co do tej eweliny - myślę, że coś Cię chwilowo przyćmiło i tak samo jak ja
          uważasz, że równa z niej babka. Nie patrz na dziewczyny - troszkę jej
          dokuczają. One zawsze muszą między sobą trochę powojować - zresztą my również
          mężczyźni. smile))
    • mammaja Re: Zycie toczy sie dalej 24.08.03, 22:52
      To chociaz zabawki zostaw!Buuuuuuuuu!sad((((
    • samiec2 Re: Zycie toczy sie dalej do popaya 25.08.03, 12:25
      Czy kolacja z eweliną była dobra. Zazdroszczę Ci... Co za kobieta.
      • glodn-y Re: Zycie toczy sie dalej do popaya 25.08.03, 21:12
        Co za koieta!!! buuuuuuuuczydłosmilesmilesmile
      • popaye Odpowiedz Samcowi - od popayaE 25.08.03, 22:35
        eeeeeeeee....?

        .... jakos student, w wakacje, pracowalem przez miesiac jako asystent Dyrektora
        powaznej warszawskiej Firmy. Caly czas sie obijalem i nie robilem "nic"!.
        Pod koniec mojej kariery w tej firmie - wezwal mnie p.Dyrektor i stwierdzil iz
        dosc tego obijania i ma dla mnie "bojowe zadanie": mam pojsc do jednego z
        dzialow produkcyjnych i od Majstra przyniesc troche .... kleju (sic!), KROPKA -
        bo to byl koniec mojej jedynej rozmowy z p.Dyrektorem.
        Udalem sie do wskazanego Majstra,- ten wysluchal mojego przekazu o poleceniu
        p.Dyrektora - popatrzyl sie na mnie jak na kretyna i pyta: eeeeee.... a JAKIEGO
        to kleju zyczy sobie p.Dyrektor? - bo mamy tu z 50 rodzajow!......
        Widzisz "mlody czlowieku" (to do mnie) - sa kleje do "ZUPY" ale rowniez tkie
        do "d...." - Ja (dalej Majster) - znajac GLUPOTE p.Dyrektora domyslam sie o
        jaki klej Jemu chodzi - a ty - wiesz?
        (koniec tego story).

        samiec2 napisał:

        > Czy kolacja z eweliną była dobra. Zazdroszczę Ci... Co za kobieta.

        Hmmmm... Mily kol.Samiec2 - sa kolacje.... rozne!
        Na tej o ktorej pisalem bylem z Zona i 2-giem serdecznych Przyjaciol.
        Zazdroscic nie Masz mnie czego ale ja wspominam tem wieczor jako b. mily i
        udany.
        Nie znam osobiscie nikogo o imieniu Ewelina.
        Tak wiele stracilem?
        .... przezyje -smile
        • mammaja Re: Odpowiedz Samcowi - do popayaE 25.08.03, 22:42
          Jak to bylo? "Gdzie jest Petroniusz?-Na kolacji.Tylko ze to jego jedza,a nie
          on je!"(Wolna transkrypcja Hamleta)...Zgadnij kotku,a propos czego smile)))))
          • popaye Mammaja - odp. 25.08.03, 23:01
            Mammajko, ML, Glodn-y i Samiec (Warum - jesli czyta -smile )

            Odpowiedzialem na pytanie - skierowane personalnie do mnie.
            Zagladam na forum bo mnie Was cholernie brak! -sad
            Ja - powinienem zrobic przerwe w moich "produkcjach" - ale ciesze sie kazdym
            napisanym przez Was zdaniem i zapewnie bede to robil dalej.

            Mammajko - to forum stracilo sympatyczna atmosfere intelektualnej rozrywki
            i swobodnej wymiany pogladow.
            Wycieczki personalne i zbyt daleko idaca swobodna "interpretacja" moich
            wypowiedzi zmuszaja mnie do zastanowienia sie jaki sens ma moj udzial w
            pyskowkach i "awanturach".
            Mala przerwa zapewne mnie nie zaszkodzi -smile

            Buziaki dla Was Wszystkich.
            • mammaja Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 25.08.03, 23:13
              No wiec ,pewien moj przyjaciel wynalazl taki sposob na gimnastyke poranna:
              mowi sobie tak - narazie gimnastykuje sie bardzo malo - jest to w praktyce
              genialne,bo pozwala np. zrobic 5 przysiadow,a nie 20,a rownoczesnie mobilizuje
              do tego -chociaz troche - czyli nie ze "od jutra".Moze ten wywod jest troche
              metny,ale chodzi o to zebys nie mowil sobie ze juz nie bedziesz do nas
              pisal ,tylko ze narazie - troszeczke -ale bedziesz pisal,no bo z kim ja sie
              bede wyklocac o postawy i ideologiesmile)))))))
              • marialudwika Re: re (kontra) -Mammaja - odp.+ od ml 25.08.03, 23:17
                Popaye'ku nie mow nigdy- nigdy.Dobranoc i do milego przeczytania Twoich ze
                swada pisanych postow!
                ml
                • glodn-y Re: Do wszystkich 25.08.03, 23:35
                  nie kumam
                  może byście tak łaskawie wzieli pod uwagę,ze cytają wasze posty
                  ludzie z niepełnym podstawowym
              • popaye Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 25.08.03, 23:39
                no to: na DOBRANOC - playboy-owe story o ....Ostatniej Wieczerzy -smile

                Pewnego dnia, wieczorem przychodzi Jezus do Przyjaciol.
                Owiera drzwi i... oczom nie wierzy!
                Stoly w komnacie "uginaja sie" sie od wszelkiego samkowitego jadla, wino "leje
                sie strumieniami" a pomiedzy polmiskami tancza na wpol rozebrane bachantki....
                Piotrze - zwraca sie Jezus do jednego ze swych przyjaciol: co tu sie dzieje?

                Aaaa Jezus - co tak pozno? - mowi Piotr - podaje mu kielich -
                wypijaj "karniaka"!
                Eeeee? - skad ta rozpusta - miast wody i chleba? - skad wziales na to pieniadze?
                Piotr - no nieee - tak dokladnie to nie umiem Ci Jezus odpowiedziec.
                Cala impreze finansuje kol.Mojzesz - zrobil dzis jakis swietny interes i
                zarobil podobno az 30 Srebrnikow!.

                Zycze Wam dobrej Nocy.
                • mammaja Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 25.08.03, 23:47
                  Czy aby nie pomyliles Mojzesza z ...kim innym?
                  • popaye Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 25.08.03, 23:54
                    Wiedzialem! -smile

                    a) - wbrew pozorom - nie znasz wszystkich pochodzacych z Faryzeji
                    b) - Balcerowicz MUSI odejsc!
                    c) - poogladam sobie troche to wszystko przez tzw. judasza
              • lablafox Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 29.08.03, 22:29
                Sposoby na gimnastykę są różne .Ponieważ jestem niestety dość leniwa i jedynym
                uprawianym sportem , z miłościa i pełnym zaangazowaniem jest prowadzenie
                samochodu , wymyśliłam sobie podczas wykonywania "rowerka" jazdę z górki.
                Hahaha Pozdrawiam lablafox
                Popeyu nie badź tak matematycznie dokładny , nie odchodź , sądzę ,ze te
                wszystkie "zaczepki " to ze szczerej sympatii.
                • mammaja Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 29.08.03, 22:31
                  Lablafox,jestes dopiero w polowie lekturki!Jeszcze nie wiesz co bedzie dalej!
                  • lablafox Re: re (kontra) -Mammaja - odp. 29.08.03, 23:52
                    Oj nie wiem , nie wiem , ale się cieszę jak głupia . Uśmialismy się tez z
                    meżem do łez czytając rozmowy pilotów z wieżą i różne sposoby depilacji ,
                    hahaha. Pozdrawiam lablafox
          • ewelina10 Re: popayaE do mamai 26.08.03, 14:49
            mammaja napisała:

            > Tylko ze to jego jedza,a nie
            > on je

            Waść Pani tymi
            słodkimi ustami swymi
            samymi komplementami sypiesz jak z rękawa.
          • mammaja Re: Odpowiedz Samcowi - do popayaE-sprostowanie 26.08.03, 15:31
            Oczywiscie mial byc Poloniusz,a nie Petroniusz!Chyba mnie zacmilo!
            • popaye Re: Odpowiedz Mammaji - sprostowanie he,he 26.08.03, 21:04
              mammaja napisała:

              > Oczywiscie mial byc Poloniusz,a nie Petroniusz!Chyba mnie zacmilo!

              Nie mozna Cie "nie lubic" -smile)))

              myslalem iz od razu - wytykajac mi "Mojzesza" - wpiszesz ten text -smile).
              No coz "porazony sila Twojego intelektu....." -smile)))

              ps: choc Ty sie do diaska nie pogniewaj!,- ja nie KOCHAM wszystkich kobiet ale
              uwielbiam te "nienajglupsze" -smile)).

              Buziak Tobie i reszcie znajomych -smile
              Troche (z musu!) - zrobilem sie pracowity i...spogladam przez judasza -smile

              ........
              Balcerowicz musi odejsc!
              Stefan Banach - byl genialny!-w odroznieniu od Leppera - nie mial Maturysmile)))



              • mammaja Re: Odpowiedz Mammaji - sprostowanie he,he 26.08.03, 22:03
                "To lubie,rzeklem,to lubie! " - te drobne slowne igraszki,tu
                dwuznacznik,tam odrobina ironii,jednym slowem :Mowimy Lenin,a w domysle -
                partia.Mowimy partia - a w domysle Lenin!Serdecznosci smile))))
    • jej_maz Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 04:50
      Internet ma ta zalete, ze pozwala na duza doze anonimowosci, a dzieki tejze,
      mozna powiedziec cos, co by ni przeszlo przez gardlo w bezposrednich
      kontaktach. Forum pozwala podzielic sie doswiadczeniami zyciowym i refleksjami
      na ich temat w sposob jak nigdzie indziej. Mozna sie wyladowac, poznac bratnia
      dusze, znalesc rade, wyplakac, rozerwac sie a to wszystko wtedy kiedy sie chce;
      osobiscie uwazam, ze to wlasnie comfort czasowy jest wspaniala rzecza. Dzieki
      internetowi, poznalem wielu na prawde ciekawych ludzi i moge smialo ich nazwac
      dobrymi kumplami. Zycze Warum owocnej samotnosci a sobie szybkiego jej powrotu.
      • warum Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 07:02
        Hmmm... Co mam teraz powiedziec? ze mi glupio? Nie . Nie jest mi glupio. Mialam
        milczec, ale... przywiazalam sie do Was tak mocno,ze... wstyd mi za to,ze moje
        zachowanie odebraliscie jako...potrzebe " bisowania" .Nie jestem "gwiazda",
        ktora przycisza glos .. i czeka na oklaski. Jestem kobieta. Pelna sprzecznosci:
        emocje + rozsadek =1. Ze wskazaniem na rozsadek. Niestety.Tak- tesknie za wami
        choc jestescie moim wirtualnym swiatemsmile Buzka dla wszystkich. Reszta
        wieczorem. Gdybym wiedziala,ze poznam tu Takie towarzystwo, to milczalabym.
        Niestetysmile, jak juz mowilam Przywiazanie - to smycz. Niby moge zyc bez Was, ale
        mi tak cholernie zle..To chociaz zaczne od tego kroczku . To,ze mimo roznic sie
        polubilismy to zasluga " idea fix" tego forum - nie dokopuj lezacemu, nie badz
        zlosliwy i... zrozum drugiego bez slowa. Bo sam to wszystko wiesz. Wiec, po
        kolejnej zapasci, gdzie uciekam przed mackami depresyjki- wrazam do zywych. I
        sie ciesze. PS. Praca uszlachetnia.
        • trium Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 08:17
          Nie masz pojecia, jak strasznie sie cieszesmile))
        • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 11:13
          Warum,wiesz,ze za Toba tesknilam!!Twoj poranny post wprowadzil UCIESZYL mnie
          Pozdrawiam
          ml
        • ewelina10 Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 14:44
          warum napisała:
          > Hmmm... Co mam teraz powiedziec? ze mi glupio? Nie . Nie jest mi glupio.
          • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 16:05
            Powodzenia.....
            ml
        • lablafox Re: Zycie toczy sie dalej 29.08.03, 22:36
          Masz okazję wygadać się , to wygaduj wszystko co ci zalega kamieniem na duszy,
          nie musisz milczeć . Gdy się wygadasz i wypiszesz a potem przeczytasz to co
          napisałaś wszystko , albo tylko jakaś cząsteczka, stanie się jasniejsze i
          prostsze. Wykrzycz nawet to co Cię boli, jeśli może to Tobie pomóc . Jestem z
          Tobą .Pozdrawiam lablafox
          • lablafox Re: Zycie toczy sie dalej 29.08.03, 22:42
            lablafox napisała:

            > Masz okazję wygadać się , to wygaduj wszystko co ci zalega kamieniem na
            duszy,
            > nie musisz milczeć . Gdy się wygadasz i wypiszesz a potem przeczytasz to co
            > napisałaś wszystko , albo tylko jakaś cząsteczka, stanie się jasniejsze i
            > prostsze. Wykrzycz nawet to co Cię boli, jeśli może to Tobie pomóc . Jestem
            z
            > Tobą .Pozdrawiam lablafox
            Ten post przesyłam Warum
            • warum Re: Zycie toczy sie dalej 29.08.03, 23:49
              lablafox napisała:

              > Ten post przesyłam Warum
              Ciesze sie ,ze znow tu jestes. Ile mozna mowic? wlasnie zobaczylam,ze
              napisalam ok.200 postow w GW i wlasciwie nie powiedzialam nic madregosad. Wciaz
              o tym samym. Pomilcze wiec teraz ale w dobrym towarzystwie, tak bedzie
              lepiej.dobranoc
    • trium Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 21:27
      własnie próbuję wbić sobie do głowy, ze jednak życie toczy się dalej. Niby wiem
      o tym, codzień rano wstaje do pracy, robię jakies tam zakupy, coś tam pichcę od
      niechcenia... Czy to można nazwać życiem? Chyba nie, więc czy ono napewno dalej
      się toczy??? W każdym razie dla mnie narazie niesad
      • ewelina10 Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 21:39
        trium napisała:
        >jednak życie toczy się dalej. Niby wiem
        > o tym, codzień rano wstaje do pracy, robię jakies tam zakupy, coś tam pichcę
        > od niechcenia... Czy to można nazwać życiem?

        TAK - bo życie właśnie składa się z takich drobiazgów.
        • trium Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 21:52
          ale jest jeden warunek - trzeba w nie wkładac choćby odrobinę uczucia, jakiś
          emocji.
          • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 23:01
            Niejednokrotnie narzekam na tzw. rutyne,ze to jest nudne,monotonne i t.p.
            Gdy jednak z tych czy innych powodow ta rutyna zostaje
            zastapiona "improwizacja" jestem zmeczona..Czlowiek sam nie wie,czego chce.
            Jesli chodzi o Ciebie,jetes chwilowo w okresie przejsciowym,on minie zapewniam
            Cie.Postaraj sie poszukac jakis jasnych punktow!Kiedys slyszalam,ze bardzo
            pomaga tzw."dziennik wdziecznosci",w ktorym zapisuje sie codziennie wieczorem
            3 "jasne" p-ty.Np. "ciesze sie,ze jestem zdrowa","ciesze sie,ze ptaki
            spiewaja","ciesze sie,ze.....".Probowalam tego i pomaga naprawde.Najpierw jest
            trudno te 3 p-ty wydumac, ale potem jest lepiej!
            Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich
            ml
            • mammaja Re: Zycie toczy sie dalej- a Glodny nie przyszedl 26.08.03, 23:11
              • marialudwika Re: Zycie toczy sie dalej- a Glodny nie przyszedl 26.08.03, 23:15
                Wlasnie,chyba szanowna mzonka stracila cierpliwosc!!!
                ml
            • trium Re: Zycie toczy sie dalej 26.08.03, 23:22
              dzięki, będę próbowałasmile Zaczynam od jutrzejszego ranka!
      • lablafox Re: Zycie toczy sie dalej 29.08.03, 22:40
        A nie jest to życie ? Jeśli nie , to co jest życiem ? To codzienne dreptanie ,
        to jest życie , najrealniejsze , zabarw je jeszcze optymizmem , radoscią z
        drobiazgów , urokiem szczegółów i bedzie piękne.Pozdrawiam lablafox

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka