12.09.03, 18:26
Czesto sie zastanawiam jaki cel wybralbym, gdybym mogl (nieograniczony
finansowo i czasowo) spedzic w jakims zakatku ziemi powiedzmy miesiac.
Najczesciej chyba przychodzi mi na mysl Tybet albo Indie.
Czy Wy macie tez takich "faworytow"?

piotr
Obserwuj wątek
    • ewelina10 Re: Podroz 12.09.03, 18:30
      Ja przynajmniej mam, ale ....cd nastąpi ... nie będę się wychylaćsmile
      Pozdrawiam
    • dab12 Re: Podroz 12.09.03, 18:39
      miejsce - dowolne, najchętniej góry
      czas- dowolny, najchętniej pogodna, ciepła jesień
      ludzie- moi starzy przyjaciele, których nigdy nie uda mi się zebrać razem
      gitary, skrzypce i kilka instrumentów wydających dziwne dźwięki
      plecaki, dobre buty i węrówka do granic wytrzymałości fizycznej,
      nocne rozmowy do świtu przy piwie

      za to oddam każdą egzotyczną podróż
    • wedrowiec2 Re: Podroz 12.09.03, 18:41
      Jak być dziwadłem to konsekwentnie. Oczywiście tylko pobyt nad fiordami
      Norwegii może przynieść mi zadowolenie. W skali mikro - Zakopane, konkretnie
      jedna dzielnica na północno wschodnim stoku Antałówki...
      • lablafox Re: Podroz 12.09.03, 18:46
        Szeszele albo Mauritius .
        Pozdrawiam lablafox
        • wedrowiec2 Re: Podroz 12.09.03, 18:48
          Gdybym miała znaczki z Mauritiusa.......
      • ewelina10 Re: Podroz 12.09.03, 20:24
        Indie były już prawie w zasięgu ręki - dziś bałabym się różnego rodzaju
        chorób - wciąż na nich jest moda, ale...
        Szkoda, że nie dodałeś do swoich warunków - "jeszcze przed 11 września 2001 r."
        Dziś już tak daleko bym się nie zapędziła.
        Powtórzyłabym jedną ze swoich licznych wycieczek po Europie - atrakcyjną ze
        względu na przebieg - 10 000 km w ciągu 1 miesiąca. Wygodny duży dom
        zamieniliśmy na miesiąc - na przerobiony campobus, w którym musiały żyć 4
        osobysmile Spanie, gotowanie, nawet prysznic na takiej maleńkiej przestrzeni.
        Wyjazd z Zakopanego /nie lubię Niemiec i często je omijam, nawet, jeśli muszę
        nadłożyć drogi/ dalej trasa:
        Wiedeń, Insbruk, Lichtenstein, Basel, Paryż, wybrzeże Atlantyku, Bordeaux,
        Andorra, wjazd do Hiszpanii /ale na głębszy za mało czasu/ Lazurowe wybrzeże:
        Marsylia, Nicea, Monako, Torino, Aosta, Mont Blanc, z wjazdem na górę,
        Chamonix.
        Powrót: Szwajcaria, Austria, Słowacja.
        Trasy były robione autostradą, natomiast zwiady - po trasach, gdzie oko
        turystów nie sięga. Spanie zawsze w samochodzie w najprzeróżniejszych miejscach
        najczęściej dzikich.

        PS' nie zrażaj się do dzikich podróży. Przygoda na Mazurach to jakiś po prostu
        nieliczny przypadek. Chociaż w Polsce na dziko też bym się nie odważyłasmile))
        ___________________________________________________
        >Nie bój się - mów to co myślisz<
        gg *4418139
    • venezia7 Re: Podroz 12.09.03, 19:04
      Mała pustelnia na skraju lasu, liście, wiewiórki, kasztany, mądre oczy sarny,
      bezradny mały żuczek przeczuwający jesień, przygadywania ptaków. Widzę,
      czuję,oddycha, wszystko rozumiem, jestem kawałkiem wszechświata. Czasem tęsknię
      za takim właśnie miejscem.
      • piotr-61 Mala dygresja 12.09.03, 19:15
        venezia7 napisała:

        > Mała pustelnia na skraju lasu, liście, wiewiórki, kasztany, mądre oczy
        sarny,
        > bezradny mały żuczek przeczuwający jesień, przygadywania ptaków. Widzę,
        > czuję,oddycha, wszystko rozumiem, jestem kawałkiem wszechświata. Czasem
        tęsknię
        >
        > za takim właśnie miejscem.

        Podobne miejsce znalazlem tego lata bedac z moimi dziecmi na Mazurach.
        Szukajac wlasnie jakiegos "zagubionego w kniei" pola namiotowego wjechalismy
        za Orzyszem w piekny las (kilka kilometrow za Orzyszem jadac w kierunku
        wschodnim skrecilismy w prawo; starzy bywalcy juz chyba wiedza o co chodzi)
        Lesna droga, piekny las (i wiele z tego co opisalas powyzej). Po ok. czterech
        kilometrach droga jakby zaczela sie robic troche piaszczysta. Po dalszych
        dwoch... stalismy. Zakopani po osie w piachu. Poniewaz okolica byla piekna (no
        moze tylko troche za bardzo odludna) pomyslalem w pierwszej chwili, ze to
        wlasciwie nie problem. Namiot mamy, jedzenia pod dostatkiem, wody tez. Dzieki
        Bogu zdecydowalem jednak zadzwonic po pomoc drogowa. Gosc przyjechal (po
        drodze sam sie zakopal) wyholowal nas do szosy. Przy placeniu rachunku
        wspomnialem o naszym pomysle nocowania w lesie. Spojrzal sie na mnie jak na
        nienormalnego i nic nie mowiac skinienem glowy wskazal wielka tablice (stala
        kilkanascie metrow dalej przy szosie) "UWAGA! Teren wojskowy. Wstep surowo
        wzbroniony! Ostre strzelanie!"
        Wyrywalismy stamtad jakby nas ktos gonil. Tego dnia mienela mi juz chec na
        odosobnione miejsca na lonie natury. Noc spedzilismy na przystani
        wodnej "Czapla" (pare kilometrow w lewo od szosy) gdzie opowiadajac nasza
        historie nasluchalismy sie dalszych historii o poligonie pod Orzyszem, ktore
        nas juz zupelnie wyleczyly z szukania odosobnionych miejsc.


        piotr
        • venezia7 Re: Mala dygresja 12.09.03, 19:34
          Historia troszkę straszna i śmieszna zarazem, lubię takie przygody, i te chyba
          najbardziej zapadają w pamięć. Ale pisząc o pustelni miałam na myśli miejsce z
          marzeń, za nie coś tak okropnie konkretnego, jak teren wojskowy, zresztą te dwa
          obszary dzielą oceany nie do przebycia...
          • piotr-61 Re: Mala dygresja 12.09.03, 19:36
            Jasne! Tak mi sie tylko skojarzylo gdy przeczytalem Twoj post.
            Typowe "zboczenie" watku z mojej strony. Przepraszam.

            pozdr.

            piotr
      • ave3 Re: Podroz 12.09.03, 20:35
        Takie miejsca są na Suwalszczyznie.
    • em_em Re: Podroz 12.09.03, 20:30
      Japonia
      • marialudwika Re: Podroz 12.09.03, 22:21
        Jakis ujutny pensjonacik,najchetniej u gazdziny na Bukowinie tatrzanskiej albo
        w Kazimierzu nad Wisla,z pysznym jedzeniem,mozliwoscia wziecia psow.Pora
        wiosna lub zlota..polska jesien!
        ml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka