Dodaj do ulubionych

rozmnażanie

21.06.08, 21:28
weszłam dziś do spożywczego i szok!
przede mną w "kolejce" trzech obywateli: jeden ok. 4, drugi z 6 (krótko
strzyżony), trzeci, brunecik, z 10 - tak poważny, że aż mnię zatchło. Brunecik
długo wybierał wafelki...

Szok, bo już strasznie dawno trojga dzieci naraz nie widziałam

Widujecie? No ja wiem, panie z domków pewnie w ogóle rzadziej, ale ja z
blokowiska i - nic.

A przeca byłam dzieckiem. I choć balety i muzyki czas zabierali to na wiszenie
głową w dół na drabinkach zawsze się najmarniej godzinka znalazła.

czy my się rozmnażamy?
Obserwuj wątek
    • oqo Re: rozmnażanie 21.06.08, 23:04
      rozmnażamy się , i owszem sad
      lecz sam onegdaj ( o matko co za słowo smile zauważyłem nie dziecięcem
      już będąc że 10 procent klientów sklepów odzieżowych to osoby (
      metrosexualne smile a połowa z nich obecnie to uwielbiani przez
      naszego albo dokładniej pisowskiego prezydenta geje których toleruję
      gdyż klijentami dobrymi są smile
      ale dziecka na wychowanie bym im nie dał za żadne skarby.

      • gaudia Re: rozmnażanie 21.06.08, 23:21
        co to znaczy metrosexualne?

        kiedys mi ktos w Wawie palcem mlodziana wskazal, ze metroseksualny
        mnie sie ów młodzian spodobał, był zadbany po prostu

        Oqo, znaczy uważasz, że geje wstrzymali siła nieczystą rozmnażanie heteryków?
        • ewelina10 Re: rozmnażanie 22.06.08, 08:53
          A mnie do tej pory metroseksualny kojarzył się ze schludnym
          facetem, dbającym o swoje ciało, fryzurę, paznokcie, wydepilowanym,
          z klasą i dobrym gustem

          Mam wrażenie, że liczna rodzina skończyła się na pokoleniu mojej
          mamy, która miała 3 siostry, brata, i ojca, dwie siostry plus dwóch
          braci. W tamtych czasach było o naturalne.
          • jutka1 Re: rozmnażanie 22.06.08, 09:35
            Mnie sie metroseksualnosc kojarzy tak samo, jak Ewelinie.
            Ale ostatnio rozmawialam o tym z kims tutaj, i stwierdzilam, ze moja definicja
            sie rozni od lokalnej - ktora to lokalna definicja bardziej sie skupia na
            drugiej czesci slowa, i albo ma na mysli aseksualnosc, albo bi.
            Rozne rozumienia, kazdemu wedlug potrzeb albo zaslug. smile
            • fedorczyk4 Re: rozmnażanie 22.06.08, 11:12
              Sama zatrzymalam sie na trojce dzieciarow. Zreszta ku wlasnemu
              zaskoczeniu, bo jestem jedynaczka, a dzieci generalnbie nie lubie.
              Wydawalo mi sie ze nie bede miala ani jednej sztuki, potem ze na
              jednej bedzie koniec, a tu proszesmile
              Przyjaciolka z ktorej corka objadalysmy sie w piatek, ma osemke,
              blizniat nie ma. Sasiedzi, z klatki schodowej maja drugie w drodze,
              a ci z klatki Macmy juz trojke drobiazgu. Nie jest zle. Zwlaszcza ze
              wszystko wyksztalciuchysmile
              Moja zas osobista synowa, przestaje marszczyc sie jak shar pei, na
              wzmianki o ciagu dalszym rozmnazania. Wprawdzie mowi ze najpierw dom
              wykoncza, ale kiedys na samo wspomnienie upodobniala sie do tych ze
              wlasnie cudnych psowatych.
              Metroseksualnosc pojmuje jak Ew, i Jutka i jak Oqo, na lono forum
              przywrocony (witajsmilez kazdym flaszke moge....
    • dado11 Re: rozmnażanie 21.06.08, 23:28
      Cześć oqosmile
      Cześć Gaudiosmile
      nie wiem w istocie jak to jest z tym rozmnażaniem latoś, natomiast
      mieszkam rzut beretem od przedszkola i powiem szczerze, pełna
      obasada dzieciami jest, fakt, że każde z osobna przywozi mamuśka w
      wypasionym 4wd, to już zupełnie inna historia (a przedszkole
      państwowe, a jakże...), nasi znajomi wyprodukowali już siedmioro
      potomstwa i martwią się, że mniejsza połowa (tzn.3wink już się
      wyprowadziła... i tak jakoś pusto w domu, hmmmm.....
      koledzy naszej córki i jej chłopaka rozmnażają się radośnie, a i
      nasze dzieci coraz częściej przebąkują coś o pieluchach...
      więc, reasumując, chyba nie jest tak źle z tą prokreacją smile
      • oqo Re: rozmnażanie 22.06.08, 00:37
        moje panie ( pracownice: ) uświadomiły mnie że istnieje grupa osób o
        mądrej smile nazwie metrosexualnej tzn że miłość można jej wyznać
        będąć męska lub damską osobą . lat temu 20 lał bym w mordę bez
        ostrzerzenia a teraz flaszkę wypiję z każdym jeśli wiem któż zacz.
        • monia.i Re: rozmnażanie 22.06.08, 00:52
          Mój wychowawca w liceum mawiał, że nieważna płeć, ważne uczucie smile
      • monia.i Re: rozmnażanie 22.06.08, 00:59
        Myślę, że tragicznie nie jest - wszyscy sparowani znajomi się
        porozmnażali szczęśliwie. Na osiedlu maleństw i takich trochę
        większych kajtków też nie brakuje. Natomiast osobiście chyba nie
        znam żadnej rodziny wielodzietnej. Wszędzie jedno albo dwoje.
        • lablenka_x Re: rozmnażanie 22.06.08, 12:07
          Metrosexualizm kojarzy mi sie tak jak dziewczynom i cholernie
          przykro byłoby mi gdyby okazałao sie ze geja od "normalnego" faceta
          wyroznia zadbanie.
          Oqo jestes "normalnym" facetem, to co łazisz po świecie tak jak
          Powolniak z "Co ludzie powiedzą"? I pachniesz też samczo?

          Co do rozmnażania to tak na moim osiedlu 3 są częste, ale w mojej
          szkole pt. "łe.." dzietność jest odpowiednio większa i miło patrzeć
          na klany inteligentnych zadbanych dzieci- tam odwrotnie do
          normalnych szkól jestwink
          • gaudia Re: rozmnażanie 22.06.08, 13:27
            dzięki za pociechęsmile
            znaczy nie wyginiem

            to chyba bez te komputery tak mi się uwidziało, że dzieci już nie ma

            pamiętam bowiem podwórka lub tę przestrzeń międzyblokową podwórkami zwaną pełną
            wrzasków ("Kasia, obiaaaaad", "Maaaaamaaa, rzuć mi skakankęęę") i różnych
            wzajemnych.

            Pamiętam RUCH: bieganie, skakanie, wyżej wzmiankowane wiszenie głową w dół
            (zdrowe, jogini potwierdząsmile. Uczenie się relacji różnych w nader demokratycznym
            zestawie podwórkowym.

            Teraz czasem widuję dzieci jak wsiadają z rodzicami do aut.
            Mimo że przy mojej uliczce jest szkoła.

            No cóż, pozostaję w nadziei, że wszystkie dzieci ruch odbywają w szkołach tańca,
            na rozlicznych boiskach sportowych i w tajnych basenach.
            • verbena1 Re: rozmnażanie 22.06.08, 19:11
              Gaudio, podworka juz niemodne ,wiesz przeciez. Nie wypada wprost
              wisiec na trzepaku (czy isnieja jeszcze trzepaki?)

              Dzieci holenderskie widze tylko okolo godziny 12,kiedy to nastepuje
              godzinna przerwa w szkolach i przedszkolach i mamy zabieraja
              pociechy do domow. Sciezka rowerowa pelna jest mam wiozacych czesto
              po dwoje pociech jak winogrona, z przodu w koszyczku i z tylu na
              bagazniku.
              • skrzydlate Re: rozmnażanie 23.06.08, 09:06
                trzepak poszedł w odstawkę, teraz mlode siedzą przed plejstejszyn, które potem
                zamieniają na centra handlowe wink


                działam sobie to tui, to tam i widuje w środowiskach zaprzyjaźnionych wspaniałe
                wielodzietne rodziny.. aż zatyka z wrażenia, jako klasyczna uczuciowa
                wytęskniona za rodziną jedynaczka, chciałam mieć zawsze 4, a zatrzymałam sie na
                2 z powodów takich, ze nie wszystko można mieć, co by sie chciało.. ale teraz
                chyba już będzie niedługo 4 wink))
                • fedorczyk4 Skrzydlate, 23.06.08, 09:57

                  blizniaki w drodze czy co? Doprecyzuj plizzzz
                  • mammaja Re: Rozmnazanie 23.06.08, 11:35
                    gaudia napisala:

                    Widujecie? No ja wiem, panie z domków pewnie w ogóle rzadziej, ale
                    ja z blokowiska i - nic.

                    Otoz wlasnie wmojej okolicy jest duzo rodzin z 3 lub wiecej. mam
                    teorie, ze przeprowadzaja sie do domkow na obrzezu miasta, bo
                    planuja wieksze rodziny lub fakt posiadania domku zacheca do
                    prokreacji - zawsze sie cos dobuduje lub postawi scianke i kolejne
                    dziecko upchnie. Znam kilka rodzin ktore maja po 5 - 8 dzieciakow,
                    dziadkow pod bokiem do przyprowadzania ze szkoly i jakos leci!
                    Skrzydlate, napisz koniecznie co z ta czworka ?????
                  • skrzydlate fedorczyk4 24.06.08, 14:36
                    młody przytachał cudną synową, to moja kolejna wymarzona córcia smile)
                    • skrzydlate ... jeszcze policzę raz ... 24.06.08, 14:40

                      więc już jest trzy... mam jeszcze jedno przyszywane maleństwo, 27-letnie,
                      któremu pomagam, sierotka, jest na rencie inwalidzkiej itd, nie będę tu
                      roztrząsać, powiem tylko, że jest mi bardzo bliska.. nieformalna adopcja, coś
                      raczej nie spotykanego u normalnych ludzi..

                      no i czekam aż rodzona pierworodna młoda przywlecze jeszcze jakieś dużeństwo
                      (lubi wysokich).. to sie zrobi już całkiem liczna rodzina!!!!

                      potem sie rozmnożą... i będę musiała zmienić obyczaje (nie lubię dużych
                      przyjęćsmile))) )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka