gaudia
21.06.08, 21:28
weszłam dziś do spożywczego i szok!
przede mną w "kolejce" trzech obywateli: jeden ok. 4, drugi z 6 (krótko
strzyżony), trzeci, brunecik, z 10 - tak poważny, że aż mnię zatchło. Brunecik
długo wybierał wafelki...
Szok, bo już strasznie dawno trojga dzieci naraz nie widziałam
Widujecie? No ja wiem, panie z domków pewnie w ogóle rzadziej, ale ja z
blokowiska i - nic.
A przeca byłam dzieckiem. I choć balety i muzyki czas zabierali to na wiszenie
głową w dół na drabinkach zawsze się najmarniej godzinka znalazła.
czy my się rozmnażamy?