Dodaj do ulubionych

Zastanawiam sie.

02.10.03, 21:01
Dlaczego wiekszosc bioracych udzial w sondzie uwaza ze osoby nie placaxce
czynszu nalezy wyrzucac na bruk?
Niepokoi mnie to tym bardziej , ze cama mam spory dlug. Owszem place teraz na
biezaco ale jakis czas temu mialam przerwe. I tej wstecznej zaleglosci za nic
nie moge uregulowac.
Dlaczego wyrzucac na bruk?
A jesli ktos jest bez pracy?
Ma dzieci.
Nie jest zadna patologia. Nie pije.
To tak prosto zadecydowac?
Wyrzucic go?
Moze raczej pomoc mu znalezc jakas prace, aby mial z czego placic.
Wydaje mi sie ze jakos w tym wszystkim wielu z nas zabraklo serca,
czlowieczenstwa.
Jak prosto powiedziec.
Wyrzucic go!
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 21:13
      Uważam ,iż w dzisiejszych tak trudnych czasach wyrzucanie ludzi na bruk to
      barbarzyństwo.
      Piszesz ,że masz spory dług i nie możesz go uregulować . Może co miesiąc do
      obecnej kwoty czynszu możesz dołączyć jakąś niewielką dodatkową tytułem
      spłaty. Będzie to sygnał ,że chcesz spłacać , że starasz się . Powinnaś też
      napisać pismo do MPGM czy innej instytucji , która administruje domami ,
      wyjasniające twoja sytuację wraz z prośbą o rozłożenie długu na raty.
      cd
      • lablafox Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 21:18
        Zgłoś sie również do Wydziału Lokalowego Urzędu Miasta w Twojej dzielnicy , do
        działu dodatków lokalowych >Może masz i teraz szanse na taki dodatek , wówczas
        te część , którą płaconoby z dodatku możesz przeznaczyć na spłatę długu.
        Wyjasniałam już pewne zasady , jak i kwoty ,od których dodatek się należy na
        innym wątku , ale niestety nie pamiętam na którym. Musiałabyś poszukać .
        Pozdrawiam i trzymaj się lablafox
        • mammaja Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 21:56
          Jezeli ktos jest bez pracy i ma dzieci to ma prawo oczekiwac pomocy od Pomocy
          Spolecznej.Wiem ,ze to nie jest przyjemne i roznie bywa w roznych gminach,ale
          ustawa reguluje dokladnie - a oczywiscie od dobrej woli i budzetu wiele
          zalezy.Nie dac splawiac!Dowiedziec sie dokladnie jakie sie ma prawa.Nikt teraz
          kobiety z dziecmi nie wyrzuca,a inna sprawa nagminni nieplacacy.Przez Centrum
          czy Osrodek Pomocy Spolecznej mozna zlatwic umorzenie.Od czego sa radni i
          KOmisja Spoleczna!Od czego sa zasilki!Rozlozenia na raty.To napewno mozna
          zalatwic !
    • dab12 Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 21:50
      do kaprys- jakie to mieszkanie? spóldzielcze czy komunalne?
      w róznych miastach w przypadku mieszkań komunalnych jest prowadzona akcja
      oddłużania lokatorów. Polega to na spisaniu z chyba Zarządem gospodarki
      mieszkaniowej ( administratorem budynku) umowy o rozłożeniu zaległości
      podstawowych na określonych warunkach- czas, wysokość raty miesiecznej itp.
      po upływie tego okresu i wywiązaniu sie z warunków umowy możliwe jest
      anulowanie odsetek karnych( a są one najczęściej bardzo duże).
      jezeli trzeba moge popytac wiecej. nie wiem czy spółdzielnie takie coś
      praktykuja.
    • iremos Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 22:18
      Dzisiaj w administracji usłyszałam,ze nie właczaja ogrzewania, by zaoszczedzić,
      bo tyle osób nie płaci. To kurcze nikt o stratach ze wzgledu na chorobe itp.
      nie mysli. dlaczego mam miec zimno, bo...
      • lablafox Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 23:46

        > marialudwika napisała:
        >
        > > Moja "listowa" znajoma, ze Szczecina,o ktorej pisalam ma emeryture 420zl.P
        > o
        > > zaplaceniu czynszu,swiatala i gazu na zycie zostaje jej 30zl.
        > > Ml
        >
        > To będzie serial , gdyż już raz mi wyrzuciło wszystko co napisałam.
        > Napisz tej znajomej ze Szczecina ,iż może starać się o pomoc w Ośrodkach
        > Opieki Społecznej

        Kryteria przyznawania środków - zarobki netto nie wyższe niż :
        Rodzina :
        418.00 zł - na 1 dorosłego
        294.00zł - na kolejnego członka rodziny powyzej 15 lat
        210.00 zł - na dzieci poniżej 15 lat

        Osoby samotne 461.00 zł
        cd














        • lablafox Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 23:48

          • Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych
          lablafox 16.09.2003 16:18 odpowiedz na list

          > cd
          Ludzie ci moga otrzymać :
          - zasiłek celowy - na odzież , opał,lekarstwa ( udokumentowane zakupy
          rachunkami)wyprawkę szkolną itp.
          - przy długotrwałej chorobie zasiłek okresowy
          Osoby starsze- również bony obiadowe , albo miejsce w dziennym domu opieki ,
          gdzie maja kontakt z innymi ludźmi , uczestniczą w zajęciach , nie nudzą się i
          przestają być samotne
          cd






          • lablafox Re: Zastanawiam sie. 02.10.03, 23:50

            • Re: Pomoc społeczna dla ML i zainteresowanych
            lablafox 16.09.2003 16:24 odpowiedz na list

            lablafox napisała:
            Można też starać się o dodatek mieszkaniowy ( tu 1 kryterium jest metraz i
            ilośc osób)ale w tej sprawie należy udać się do delegatur Urzędów Miasta , lub
            do Urzedu Miasta czy czegoś tam , do Oddziału do Spraw Dodatków
            Mieszkaniowych .
            Pieniądze na te cele są.
            Mam nadzieję ,ze komuś te informacje się przydadzą i ,że będziecie nimi mogli
            tez kogoś wesprzeć
            Pozdrawiam lablafox


            • mammaja Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 00:16
              Lablafox napisala:pieniadze na te cele sa.Otoz to sa pieniadze "wojewody",a
              Gminne,Miejskie Centra Pomocy Spolecznej wykonuja zadanie przejete i tu
              zaczynaja sie schody.Jaki jest budzet panstwa kazdy wie i czesto wojewoda
              zalega z pieniedzmi przyznanymi i zapisanymi w budzecie samorzadu.Znam
              miejscowosci biedne,ktore nie potrafia wywiazac sie z tych ustawowych nawet
              kwot.A potem nagle te pieniadze przychodza i jest problem zeby je wydac do
              konca roku.Nie mniej trzeba nie odpuszczac i tu calkowicie zgadzam sie z
              Lablafox.
              • foxal Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 06:22
                Mnie sie wydaje,ze administracja nie moze lekcewazyc sobie nie placonych
                czynszow ze wzgledow prawnych. Umorzenie zaleglosci nie lezy w ich gestii, bo
                ktos musi zaplacic koszty eksploatacji.

                Czy "eksmisja" lokatora jest sluszna czy nie, to wszystko zalezy od ogolnych
                warunkow socjalno-ekonomicznych, danej gminy i stosowanego prawa, ktore
                obowiazuje. Wydaje sie, ze Lablafox napisla, gdzie mozna starac sie o pieniadze
                na biezace oplaty, lub splaty zaleglosci. Bez odpowiednich zabiegow problem sie
                sam nie rozwiaze, a bedzie sie poglebial. Powodzenia zycze w rozwiazaniu
                biezacych niedoborow finansowych.
            • marialudwika Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 17:36
              Wroce jeszcze do tej mojej znajomej.Zalatwienie zasilku wymaga pokonania
              calej "maszyny biurokratycznej" a ten zasilek i tak nieznacznie polepszy jej
              sytuacje.Pozatym ona nie ma na to wszystko i sily i zdrowia,czuje sie bardzo
              zle..powiedziala mi,ze woli jesc przyslowiowy chleb popijany woda niz zebrac...
              Moim zdaniem w naszym panstwie "cos" a w zasadzie wszystko zle funkcjonuje.
              Mam w Polsce bliska rodzine,ktora tez boryka sie z roznymi trudnosciami i
              przyjaciolki na emeryturze/tzw. dobrej bo "wojskowej"/..
              Pozdrawiam
              ml
        • iremos Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 08:41
          a ile lat tak naprawde i na pełnym etacie przepracowała osoba, która ma tak
          niska emeryturę?
          • lablafox Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 19:49
            iremos napisała:

            > a ile lat tak naprawde i na pełnym etacie przepracowała osoba, która ma tak
            > niska emeryturę?

            Sądzę ,iż jest to raczej renta socjalna niż emerytura.
            Lx
    • popaye Canada pachnaca ... zywica -:)) 03.10.03, 08:05
      Mam_kaprys,-

      Uwazasz iz Twoj wpis umiescilas na wlasciwym forum?.
      Ja Ciebie rozumiem - nieprawdopodobne moze sie innym uczestnikom wydawac - ale
      dokladnie jest TAK!.
      Jestem chyba najstarszym stazem "emigrantem" wsrod czlonkow tego forum i mialem
      watpliwa przyjemnosc "z zewnatrz" przygladac sie polskiej rzeczywistosci przez
      ostatnie 25 lat i z przerazeniem kontestuje iz najczarniejszy z moich
      prywatnych scenaruszy zaistnial w mej Ojczyznie "live".
      Przez kilka ostatnich dni - zmeczony przypisywaniem mnie zawsze: zlej woli,
      bezczelnosci i ... "sikania na czyims PRYWATNYM trawniku" - ja - KUNDEL
      wsrod "mocno rasowych pieskow" - przejrzalem inne fora m.in: jedno, niemrawe
      zalozone przez mlodych bezrobotnych.
      To o czym sie TUTAJ dyskutuje, te problemy, to warczenie ta , mimowolna -
      zapewnie: filantropia dobrze ulozonych Pan i Panow - relatywizuja sie (dla
      mnie) z prawdziwymi problemami ZYCIA!sad
      Rece mnie opadaja i lkam wewnetrznie z rozpaczy jak czytam wpisy mlodych ludzi -
      przeciez wyksztalconych i "naszych polskich dzieci" jak nie mieli: 7.50 zl
      (siedem zlotych, piecdziesiat groszy!) - by dojechac do Urzedu Zatrudnienia -
      by stawic sie na jego wezwanie i zostac zakwalifikowanym do nastepnego
      kilkumiesiecznego prawa do "fizycznego istnienia" - do otrzymania minimalnego
      zasilku, ubezpieczenia i "prawa do fizycznej egzystencji".
      Bieda i nieumiejetnosc poruszania sie w kapitalistycznej, wolnorynkowej
      rzeczywistosci rodzi patologie spoleczne - stara prawda - namacalnie wyczuwalna
      przez wszystkich.
      Nie jest to wylacznie polska bolaczka - gdzie indziej tez istnieja "dwa
      swiaty" - obok tego sytego i dostatniego - istnieje olbrzymia grupa tych co
      kazdy grosz ogladaja 2 x - zanim go wydadza.
      Tylko tamte spoleczenstwa maja wiecej praktyki i srodkow dla instytucji
      pomocy osobom znajdujacym sie w potrzebie - jak (w pewnym sensie) - Ty.

      Moj wpis w niczym zapewnie Ci nie pomoze, nie mam zadnego wplywu na rozwiazanie
      Twoich klopotow - moge Cie tylko zapewnic o moim zrozumieniu Twojego problemu,
      zapewnie nie jednostkowego i typowego dla sporej czesci spoleczenstwa.
      Moje wspolczucie - tez go nie rozwiaze -sad.

      Pamietaj tylko - to jest forum ludzi ZARADNYCH i SYTYCH! - tacy ZAWSZE i w
      kazdych warunkach spoleczno-politycznych dadza sobie rade! - "nadwyzke" energii
      i zyciowej zaradnosci kierujac na idiotyczne "polemiki" ze znajdujacymi sie w
      podobnej sytuacji - "kundlami sikajacymi na obcym trawniku" - jakimis popayami
      czy Ewelinami.
      W odruchu solidarnosci - pozostaje im jeszcze filantropia i ... dobre rady.
      Pozdrawiam Ciebie serdecznie

      smutny pE

      • mammaja Re: Canada pachnaca ... zywica -:)) 03.10.03, 10:32
        Popaye napisal:
        "Tylko tamte spoleczenstwa maja wiecej praktyki i srodkow sla instytucji pomocy
        dla osob znajdujacych sie w potrzebie"
        I nie tylko.Maja wypracowywane od dziesiatkow lat ustawodastwo,systemowe
        rozwiazania,wreszcie fundusze kapitalizowane na te cele.A i tak mowiono mi,ze po
        polaczeniu z bylym NRD jest wielki problem z emeryturami,zwlaszcza w wypadku
        kobiet,ktore w NRD pracowaly od 18 roku zycia i teoretycznie naleza im sie
        b.wysokie.I tez sa z tym klopoty.
        Zjawisko bezrobocia jest tragiczne i dotyka takze naszych dzieci i dzieci
        znajomych,nawet po kierunkach uwazanych kiedys za "wiodace" (np.MEL na
        Politechnice).Tylko ze sa osoby,ktore autentycznie pomagaja innym,oczywiscie w
        miare mozliwosci (mam na mysli oczywiscie siebie sama ).Bezczelna jestem,co?
        • popaye do: MM 03.10.03, 10:48
          mammaja napisała:

          > Popaye napisal:
          > "Tylko tamte spoleczenstwa maja wiecej praktyki i srodkow sla instytucji
          pomocy
          > dla osob znajdujacych sie w potrzebie"
          > I nie tylko.Maja wypracowywane od dziesiatkow lat ustawodastwo,systemowe
          > rozwiazania,wreszcie fundusze kapitalizowane na te cele.A i tak mowiono mi,ze
          p
          > o
          > polaczeniu z bylym NRD jest wielki problem z emeryturami,zwlaszcza w wypadku
          > kobiet,ktore w NRD pracowaly od 18 roku zycia i teoretycznie naleza im sie
          > b.wysokie.I tez sa z tym klopoty.
          > Zjawisko bezrobocia jest tragiczne i dotyka takze naszych dzieci i dzieci
          > znajomych,nawet po kierunkach uwazanych kiedys za "wiodace" (np.MEL na
          > Politechnice).Tylko ze sa osoby,ktore autentycznie pomagaja innym,oczywiscie w
          > miare mozliwosci (mam na mysli oczywiscie siebie sama ).Bezczelna jestem,co?

          Witaj MM,-

          akurat Twoje spoleczne zaangazowanie i wiare w sens i celowosc niewdziecznych
          dzialan "u podstaw", ktore znam z Twoich wpisow, - kojarza mnie sie z
          najlepszym mnie znanym spolecznikowskim dzialaniem.
          Jestem pelen uznania, pokory i najwyzszego szacunku dla Twojej spoleczno-
          srodowiskowej dzialalnosci.
          Z wlasnego doswiadczenia wiem iz jest to jedyna sluszna i realnie mozliwa
          obywatelska postawa w wolnym od ideologicznych, sztucznych pryncypiow i takiejz
          rzeczywistosci ekonomicznej - kraju.
          Nie pierwszy raz - przyjmij ode mnie wyraz najwyzszego uznania,-
          pE
        • popaye do MM - cd 03.10.03, 16:26
          Mammajko,-
          Pisalem kiedys iz ja nie "umiem" byc emigrantem - nie nadaje sie -sad.
          Nigdy nie wyjechalem mentalnie z Polski i mimo zycia od cwiercwiecza wsrod
          innej spolecznej rzeczywistosci, innego jezyka i kulturalno-religijnych
          zwyczajow, mimo (w miare sprawnego) funkcjonowania w tym systemie - nie umiem i
          nigdy nie chcialem - byc "Niemcem" - podobnie jak nie wierze iz inaczej bym sie
          czul w Australii, USA czy Pldn.Afryce.
          Nie jest to krytyka innych postaw - pisze wylacznie o sobie.
          Mam mieszane uczucia w zwiazku z naszym akcesem do UE i to nie dlatego iz bym
          byl jemu przeciwny (wrecz odwrotnie!) - uwazam tylko iz poziom naszej polskiej
          powszechnej swiadomosci co do zalet i negatywow tego kroku, lobuzerstwo i
          zaklamanie politykow i ich prymitywne lobby wlasnych, spektakularnych interesow
          przy tym akcesie - zrobily polskim obywatelom wiecej krzywdy niz pozytku.
          Niemcy i niemieckie spoleczenstwo - ich rozwiazania problemow spolecznych i w
          pewnym sensie model gospodarczy - z racji sasiedztwa, wspolnej granicy i
          historycznych doswiadczen - beda dla Polski zawsze zrodlem
          doswiadczen "starszego brata" -smile.
          Co mnie "boli" - to ten bezkrytycyzm przejmowanych rozwiazan.
          Nie jestem obywatelem niemieckim (dobrowolnie i na wlasne zyczenie!)i w zwiazku
          z tym nie przystoi mnie zadna krytyka ich rozwiazan, mimo iz dotyczy mnie ona
          personalnie.
          Zachowuje sobie jednak prawo swobodnych przemyslen.
          Polaczenie DDR i RFN w formie jakiej tego dokonano - bylo chyba najgorszym
          rozwiazaniem jakie mozna bylo "wymyslec" bez ogladania sie na przyszle
          konsekwencje dla sytemu zabezpieczen spolecznych i przy zalozeniu hurra
          optymistycznych prognoz rozwoju gospodarczego.
          Racje polityczne wziely gore nad rozsadkiem i typowym dla Niemcow (w ostatnich
          50-ciu latach!) realizmem i trzezwo-rozsadkowym sposobem rozwiazan polityczno-
          spolecznych.
          Nie majacy przyszlosci ze wzgl. na od zakonczenia Wojny trwajacy ujemny
          wspolczynnnik przyrostu naturalnego w Niemczech, - Bismarck-owski
          system "sztafety pokolen" w rozwiazaniach emerytalnych - dzieki niewielkim
          korektom - funkcjonujacy jeszcze w bylej RFN, po polaczeniu i przyjeciu na jego
          garnuszek kilkumilionowej rzeszy rencistow i takiej samej conajmniej liczby
          bezrobotnych z b.DDR - od poczatku "ledwie dyszy" -sad.
          To samo dotyczy systemu zdrowotnych ubezpieczen.
          Obciazenia podatkiem i oplatami socjalnymi tych co JESZCZE maja prace -
          osiagnely chyba maksimum ludzkiej wytrzymalosci.
          Fakt iz w Polsce jest jeszcze "gorzej" (!?) - nikogo z obywateli Niemiec
          specjalnie nie pociesza - jest sie czemu dziwic?.

          Piszesz o emeryturach kobiet z b.DDR i "niesprawiedliwosci" jakie te kobiety
          spotyka?.
          Mammajko - powagi! - ci ktorzy do tego "GARNKA emerytalnego" wplacali
          pieniadze - obywatele b. zachodniej czesci Niemiec to w przewazajacej czesci
          rodziny modelu: 1 pracujacy (maz) i zona zajmujaca sie DOMEM + wychowaniem
          dzieci i skazani na 1 JEDNA rente + dodatek "na zone" -sad.
          Gdyby potraktowac wszystkich "ROWNO" - to dochody rodzin mieszkajacych i
          pracujacych w b.DDR z tytulu emerytury bylyby conajmniej 2 x wyzsze! - zastanow
          sie nad "sprawiedliwoscia" dziejowa takich rozwiazan!.
          DDR (NRD) - bylo uwazane wsrod krajow post-komunistycznych za jedno z
          b.dostatnich i zamoznych krajow.
          W "praniu" okazalo sie iz to jest LEGENDA, podobnie jak legenda jest
          ekonomiczna zamoznosc i bogactwo gospodarcze Polski.
          My - Polacy nie mamy tylko "bogatego brata" ktory dyszac i czerwony z wysilku
          dzwiga ciezary ponad sily -sad.
          Polityczna "perwersja pomyslu" polskiej klasy rzadzacej iz ten "brat" udzwignie
          jeszcze wieksze ciezary i "sprzedaz" tego KITU naszym obywatelom - jest po
          prostu nieuczciwoscia.

          Z powazaniem
          pE




          • warum Re: do MM - cd 03.10.03, 17:17
            Wiec i ja nie naleze do filantropow, nie naleze do zadnego kolka
            wspomagajacego.. bo to mnie sie nalezy pomoc, a z niej nie korzystam, bo inni
            sa bardziej bezradni ode mnie. moje milosierdzie polega tylko na tym,ze jak
            widze grzebiacego w smietniku to zawracam do domu i przynosze mu ciepla koszule
            i stare buty meza. I nie wspolczuje bezrobotnym tylko sobie, bo zarabiam
            niewiele wiecej niz wynosi zasilek... a nie korzystam z dotacji i umorzen tylko
            place najpierw wszystkie rachumki, zostaje mi na jedzenie i... ciuchy z
            ciuchlandu. Zyje. Ale mam komputer, studia , kursy. I na szczescie jestem
            zdrowa. Nie mialm tylko ani ropdziny za granica, ani " polskiej zaradnosci" w
            interesach, ani smykalki do omijania przepisow. A mnie PoayE nie powspulczujesz?
            Dlaczego? bo lubie psy i drazni mnie ble ble o bzdurach? A wiesz dlaczego tu
            tylko elita, a nie plebs sie odzywa/ no moze poza moim wyjatkiemsmile/? bo...
            lepiej kupic chleb a nie zaplacic za rachunek dla przyjemnosci.
            • popaye Re: do Warum 03.10.03, 17:53

              Mila Warum,-
              Nie - ja Tobie nawet nie mam PRAWA "wspolczuc".
              Kazda moje zajecie stanowiska w tej sprawie bedzie NIE FAIR! - bo bedziesz
              miala Ty PRAWO powiedziec: "nie madrz sie popay! - nie znasz codziennej zmudnej
              rzeczywistosci egzystencjonalnej w okolicy w ktorej mieszkam" i bedziesz miala
              100% racji.
              Ty - masz PRAWO "krytycznie" ustosunkowac sie do wypowiedzi autorki tego watku -
              ja i inni emigranci (moim skromnym zdaniem) NIE! -sad.
              Z lektury naszych (Waszych) wpisow i tematyki wokol ktorej obraca sie to forum
              (drinki, podroze, przyjemnosci, zwierzatka itp) odnioslem wrazenie iz jest
              tutaj reprezentowana SZCZEGOLNA klientela polskich 40+ "aborygin's".
              Jezeli moje wrazenie bylo blednym (jak wiekszosc MOICH "wrazen" -smile) ) -
              najmocniej przepraszam!.
              Jak wyglada realna rzeczywistosc polskiej "prowincji" i emerytow ze "starego
              portfela" - orientuje sie doskonale bo bywam w Kraju czesto, spedzam wieksza
              czesc urlopow, mam rodzine (80-cio letnia matke i dzieci).
              Ja - nie potrzebuje "uswiadomienia" - naprawde.
              Pozdrowienia
              pE


              • marialudwika Re: do Warum i Popeye 03.10.03, 18:32
                Zastanawiam sie Popay'ku czy Ty dlatego masz mnie za kogos bardzo "plytkiego"
                poniewaz pisze, dajmy na to, o psach? Komunikuje wszem i wobec,ze mam
                ZIDIOCENIE na ich punkcie od dziecka.I z moim psem/psami/ dzielilam sie
                rowniez tym,co bylo na kartki w najgorszym okresie mojego dlugiego zycia.Czy
                czyni to ze mnie obywatela gorszej kategorii? Co wiecej moja przyjaciolka ze
                Szczecina,zyjaca bardzo skromnie dokarmia glodne zwierzaki!To o psach,wiem,zw
                Warum tez jest "psiara" i mnie rozumie!
                A jezeli chodzi o inne nasze "rozmowy"-czy nie mozemy w nich poszerzyc
                horyzontow?Poczytac o czyms ciekawym,o czym nie wiedzielismy dotad? Oderwac
                sie od tego,co nas GNEBI na codzien?
                Przeciez to nie oznacza obojetnosci na wszystko zlo,ktore wokol sie wydziewa!!!
                Pozdrawiam
                ml
                • iremos Re: do Warum i Popeye 03.10.03, 18:36
                  Dołaczam siE do wypowiedzi ml
                  • popaye Re: do Warum i Iremos 03.10.03, 18:47
                    Skad u Was sie wzielo to CIAGLE zarzucanie mnie KRYTYKI Waszych zainteresowan,
                    hobby, upodoban czy widzenia Swiata!
                    Do CHOLERY nie WOLNO mnie miec INNEGO zdania na jakis temat? -sad
                    Paranoiczne jest ta Wasza "napastliwosc" -sad

                    Prosze mnie nie wsadzac w usta i "klawiature" wlasnych projekcji odczuc i
                    wrazliwosci!
                    Ja nie mam i nie mialem zamiaru NIKOGO za NIC krytykowac.
                    Mam prawo jak Wy do WLASNEGO zdania -sad

                    pE
                    • iremos Re: do Warum i Iremos - do popeya 03.10.03, 19:22
                      Coś nie zostałam zrozumiana. chodzi mi o to, że są w Polsce ludzie, jak napisał
                      mark, którzy dadzą sobie radę wszędzie i to w uczciwy sposób. Osobiscie mam
                      dosyć narzekania ( przede wszystkim osób, które wcale nie mają do tego powodu)
                      in te nasze tematy to po prostu normalność z indywidualnymi "bzikami", czasem
                      też terapia i ucieczka od szarej rzeczywistości. Ja przerabiam własnie
                      likwidację firmy, gdzie wiekszość osób sie za mnie śmiała,że mam drugi etat, że
                      mi sie chce itp. A dzisiaj to by najchętniej wydłubali oczy, bo ja nie ląduje
                      na zielonej trawce.
                      Bardzo cenie Twoje zdanie, ale biore poprawkę na to,że 25lat Niemiec swoje robi.
          • warum Re: do MM - cd 03.10.03, 17:18
            PS wspolczujesz, czy nie, byla zrobilam, wrzaliwcow przepraszam smile
          • iremos Re: do MM do popeya 03.10.03, 19:35
            popaye napisał
            > My - Polacy nie mamy tylko "bogatego brata" ktory dyszac i czerwony z wysilku
            > dzwiga ciezary ponad sily -sad.
            > Polityczna "perwersja pomyslu" polskiej klasy rzadzacej iz ten "brat"
            udzwignie
            >
            > I całe szczęscie,że nas ominął los dawnej NRD, że musimy do wszystkiego
            dochodzić sami. Dosyć było doradców niemieckich w Polsce z gotowymi wzorami,że
            jak to funkcjonuje w Niemczech to musi wszędzie, czyli i w Polsce. Szybko sie
            okazało,że nie można rozwiązań tak bezpośrednio przenosić.
            >
            >
            >
            >
            • popaye Re: do MM do Iremos 03.10.03, 22:33

              Iremos,-
              pozwol iz podziele sie z Toba moimi spostrzezeniami na ta sprawe - jutro.
              Sorry - nie zauwazylem wczesniej Twojego wpisu.
              Mam teraz jakies "rodzinno-towarzyskie" zajecia
              dobranoc
              pE
          • mammaja Re: do Popaye 03.10.03, 22:35
            Popayku,przeciez ja nic nie pisalam o niesprawiedliwosci,ktora spotyka te
            kobiety!!!!Gdzie? Ja pisalam o tym,ze system emerytur w Niemczech stanal przed
            trudnym problemem placenia bylym NRD- owcom.Moglam to jeszcze rozwinac - naogol
            emerytura kobiet w Niemczech jest przecietnie o polowe nizsza niz mezczyzn,bo
            mniej pracowaly.A tu przychodza robotnice z NRD i maja miec bardzo duze
            emerytury,na ktore skladka nie byla kapitalizowana.To o czym pisze mowiono mi w
            ramach szkolenia , sama tego nie wymyslilam.
            Nam pozostaje jednak nadal zazdroscic rozwiazan dotyczacych socjalu i opieki
            dla ludzi starych w Niemczech.
    • warum Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 17:30
      Nie jestem za wyrzucaniem ludzi nie placacych czynszu na bruk! Ale...
      demoralizujaco dziala na innych jesli osoby, ktore moga zaplacic -nie placa "
      bo tamci nie placa i im nic nie zrobili" w domysle SM,UM czy prywatny
      wlasciciel. Starsi ludzie juz na emeryturze, dzieci poszly w swiat, a ich nie
      stac na utrzymanie duzego mieszkania, placza,ze nie maja za co oplacic czynszu,
      ale nie wyniosa sie do mniejszego, bo "tu" przezyli zycie... Ale... dlaczego
      ja mam za nich placic? Za ich sentyment? Reguly gry sa okrutne- stac cie to
      zyjesz jak pan. Nie masz, to mozesz im tylko zazdroscic, bo oni na ciebie nawet
      nie spojrza. W poprzednim systemie... przyzwyczajono ludzi do slowa " nalezy mi
      sie"- praca, dom, godziwe zycie....OK. Kazdemu sie nalezy. Tylko kto ma za tego
      drugiego zplacic? Nikt nie chce placic za innych- to akurat prawo zycia.
      Najpierw ja i moja rodzina. Milosierdzie najlatwiej wychodzi w slowach.
      Pozdatawiam i mam nadzieje,ze nie jestes w takiej sytuacji. Bo o dramatach typu
      samobojstwo czytalam, wstrzasnely kazdym, a... pijakow dalej nikt nie rusza
      tylko wyrzuca sie ich rodziny. Ot nasza rzeczywistosc.Wiele instytucji,
      fundacji i... tak malo efektow, Ale dzialacze i statystyki ok.
      • iremos Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 18:31
        Masz absolutnie racje i podziwiam Twoje samozaparcie.Też płacę najpierw
        rachunki, a potem to zobaczymy i wolę kupić książki ,prasę, pójsć do teatru...
        • jej_maz Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 18:43
          No i wlasnie! dokladnie to co mialem na mysli w temacie o Kanadzie, piszac o
          dziwnych reakcjach. Jak zawsze omijam pewne monologi, to tym razem ciekawosc
          dlaczego Kanada znalazla sie w temacie eksmisji byla nie do pokonania wink) Bo
          nam dobrze a wam zle? Bo nam wiewiorki i miski przynosza studolarowki prosto do
          domu? Zazdrosc? Zaraz uslysze uwagi walczacego ze slownikiem Kopalinskiego w
          reku mrowkobujcy (taki sam zart z kundlami, tylko ze z innej strony... nie dalo
          sie zauwazyc, czy poczucie humoru dziala tylko w jedna strone? wink) ze w Paryzu
          zyje sie rewelacyjnie, wbrew uwagom do Em-Em o roznicy w poziomie zycia. Mysle
          ze wszedzie; czy to w Toronto, Paryzu, W-wie czy, A-mie, czy gdziekolwiek, nie
          ma nic za darmo. Bylo mi dobrze w kraju przed wyjazdem i nie narzekam teraz,
          aczkolwiek zaczynalem (jak 99% emigrantow) od kompletnego zera.

          Popaye ma racje piszac o zaradnosci – czy tu czy tam, mysle ze wielu z tych
          emigrantow dalo by sobie rade i w kraju, ale nasowa mi sie pytanie; czy mam sie
          za ta swoja zaradnosc wstydzic? Czy dorobek zycia, ktory przyszedl ciezka
          praca, wsrod wielu wyrzeczen i trzymaniu kaprysow na wodzy ma ciazyc na moim
          sumieniu jako grzech sytego? Za kaprysy trzeba placic – ja to nazywam bycie
          odpowiedzialnym, ale tez zgodze sie ze rzad powinien stworzyc warunki do
          zapewnienia miejsc pracy. To powiedziawszy, przyznam, ze trudno mi sie nie
          zgodzic z wynikami sady z tego samego powodu co Iremos; ja placac czulbym sie
          nie po prostu jeleniem. Nie chce rozmawiac na ten temat chociazby z racji
          tej "mojej" Kanady (aczkolwiek wyjechac mogl kazdy), ale mysle ze niezaleznie
          od kraju pewne pryncypia powiny byc oparte na logice a nie na ideoligii
          komunistycznej, czyli ze ty jestes zaradny i masz to wcale nie znaczy ze musisz
          dac temu co ma kaprysy.

          Jeszcze jedno na zakonczenie; Popaye dajmy sobie spokoj z ta podjazdowka. Nie
          sadze aby to bylo tutaj mile widziane przez kogokolwiek. Nikt nie ma problemow
          z Twoimi pogladami ale forma ich prezentowania. Masz przyklad z dzisiaj;
          uwazasz nasze rozmowy za "idiotyczne polemiki"... zacznijmy zachowywac sie jak
          dorosli albo obrazmy sie na amen.
          • popaye Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 19:02

            Marku,-
            Ja nie mam do Ciebie NIC! - zadnych pretensji! - bo o co? -smile
            Na Swiecie sa miliardy ludzi i KAZDY ma prawo do swojego wlasnego,
            subiektywnego zdania i zwiazanych z tym decyzji.
            Skad ta "przepychanka" - ja nie rozumiem! - kilka razy pisalem/wyjasnialem iz
            nie mam NIC przeciwko Tobie i Twojej rodzinie i daleki jestem od OBIEKTYWNEJ
            krytyki bo ja nie ksiadz i nie "sumienie spoleczne"
            Propozycja - nie bylo SPRAWY!
            bo jej NIE BYLO!.

            ps.
            Marek - z jakimikolwiek wypowiedziami nas "emigrantow" na temat polskiej
            obecnej rzeczywistosci - my - powinnismy sie wstrzymac.
            Powody naszych wyjazdow z Kraju byly rozne i Ty masz subiektywnie racje mowiac
            iz "kazdy mogl".
            Pewnie (chociazby ze wzgl. rodzinnych) - "nie mogl"! i... nie kazdemu sie udalo
            zrealizowac cele i marzenia.
            Ja - mimo iz przypisuje sie mnie krytykanctwo "wszystkich i wszystkiego" - z
            racji bliskosci zamieszkiwania mam pojecie jak "drazliwy" to temat i uzywane
            argumenty - wrrrr... .
            Nie raz "nalalo mnie sie w uszy" z racji naiwnie "prostych" recept wyrazanych
            wsrod moich znajomych - tylko my (ze znajomymi) znamy sie od ZAWSZE i Oni nie
            przypisuja mnie zlej woli - raczej naiwnosc spojrzenia kogos "z zewnatrz".

            Uklony
            pE
            • jej_maz Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 19:21
              popaye napisał:

              > Propozycja - nie bylo SPRAWY!
              > bo jej NIE BYLO!.


              Ufff smile)) a wiec rozumiem ze zajmiesz sie prowadzeniem strony o Mazurach,
              zaglach i oprowadzisz nas po Paryzu?


              > ps.
              > Marek - z jakimikolwiek wypowiedziami nas "emigrantow" na temat polskiej
              > obecnej rzeczywistosci - my - powinnismy sie wstrzymac.
              > Powody naszych wyjazdow z Kraju byly rozne i Ty masz subiektywnie racje
              mowiac
              > iz "kazdy mogl".
              > Pewnie (chociazby ze wzgl. rodzinnych) - "nie mogl"! i... nie kazdemu sie
              udalo
              >
              > zrealizowac cele i marzenia.
              > Ja - mimo iz przypisuje sie mnie krytykanctwo "wszystkich i wszystkiego" - z
              > racji bliskosci zamieszkiwania mam pojecie jak "drazliwy" to temat i uzywane
              > argumenty - wrrrr... .
              > Nie raz "nalalo mnie sie w uszy" z racji naiwnie "prostych" recept wyrazanych
              > wsrod moich znajomych - tylko my (ze znajomymi) znamy sie od ZAWSZE i Oni nie
              > przypisuja mnie zlej woli - raczej naiwnosc spojrzenia kogos "z zewnatrz".
              >
              > Uklony
              > pE



              Jestem w stanie zrozumiec ze jakiestam okolicznosci, komus nie pozwolily na
              wyjazd, aczkolwiek... ja wyjechalem bez wzgladu na moje przeciwskazania, a
              dzieki temu wlasnie ze to zrobilem, jestem w stanie pomoc bardziej niz jakbym
              zostal. Jest to jednak gdybanie i masz racje ze nie powinieniem.

              Wracajac jednak do tematu, to mysle ze zasada; kazdemu wedlog potrzeb a nie
              pracy juz dawno sie zdewaluowala a historia udowodnila bankructwo takiej idei.
              Tutaj nasowa mi sie temat; znajac ludzi z roznych stron swiata, zauwazylem
              pewna prawidlowosc, a mianowicie czy to Kanadyjczycy czy Amerykanie, przyjezdni
              z panstw Europy Zachodniej sa bardzo liberalnie nastawieni – powiedzialbym;
              maja socjalistyczne poglady. Ci emigranci zas, ktorzy zaznali w swoich krajach
              biede, pracuja dniami i nocami, ale glosno wyznaja zasade ze jak zes biedny, to
              znaczy zes leniwy.
      • lablafox Re: Zastanawiam sie. 03.10.03, 19:58
        warum napisała:
        > ale nie wyniosa sie do mniejszego, bo "tu" przezyli zycie...
        Nie przeniosą sie do mniejszego , bo nie ma takich "do przenoszenia się " albo
        zamiana z dopłata , albo gorszy standard .Podoba mi sie rozwiązanie
        holenderskie , tam ludzie otzrymuja odpoiwednie propozycje mieszkan do zamiany
        wg. wielkości rodziny.O tym mogłaby powiedziec jednal ML jako stała mieszkanka
        tego kraju.
        Lx
    • dab12 Re do papaye 03.10.03, 19:20

      W twoich wypowiedziach jest duzo niechęci do ludzi. nawet jak masz rację
      to "ton" tej wypowiedzi jest taki ,że wywołuje agresje.
      Lubię ludzi słuchać (nie muszę widzieć). Słysząc głos, intonację czy jak to
      nazwać, dosyć szybko uznaję, czy to "moja pokrewna dusza". W twoim przypadku,
      to co piszesz może być czymś zupełnie innym w rzeczywistości- ale "suchy" tekst
      wywołuje opór. nawet jak msz całkowitą racje.

      za kilka dni jadę znów w delegacje i znów od swoich wspaniałych kolegów
      usłysze, że ja w tej samej kiecce 7 rok.
      • warum Re: Re do papaye 03.10.03, 19:31
        A ja wtedy z wdziekiem sie usmiecham i mowie, skoro mi w niej ladnie, a ja sie
        wciaz w nia mieszcze...smile)))i temat schodzi na kilogramy i strzykanie w krzyzu,
        a nie "opakowanie".
        • wedrowiec2 Re: Re do papaye 03.10.03, 19:36
          Gdy słyszę - w takich żakietach już NIKT nie chodzi- odpowiadam: jak to, a ja
          to co?
          • dab12 Re: Re 03.10.03, 19:39

            Ja to już ćwiczyłam ale po wypowiedzi, że już lepiej byś wyglądała nago niż
            znowu w tej kiecce poddałam sie. założyłam spodnie.
            • warum Re: Re 03.10.03, 20:05
              A nie kusilo cie zeby sie rozebrac?smile
      • lablafox Re: Re kraj czy emigracja 03.10.03, 19:44
        Ja zostałam , bo chciałam zostać.
        Bywałam trochę w świecie i wydaje mi się , iż osłona socjalna w tzw. byłych
        krajach kapitalistycznych jest inna , bardziej ludzka niż u nas, a i praca nad
        rodzina patologiczną też ( nie mam na myśli rodzin ubogich z powodu bezrobocia
        i innych syt. losowych ) .
        Upokarza mnie ( jest to moje osobiste odczucie )widok ludzi , nie żuli ,
        grzebiących po śmietnikach .
        Lx
        • iremos Re: Re kraj czy emigracja 03.10.03, 19:48
          jest bardziej ludzka, bo dochód narodowy jest wyższy i można całkiem dobrze żyć
          (porównując z polską) z tego socjalu. A u nas puste kasy, dlaczego? to już inna
          bajka.
          • lablafox Re: Re kraj czy emigracja 03.10.03, 20:00
            Nie ma takiego złodziejstwa i takich afer.
            Lx
            • iremos Re: Re kraj czy emigracja do Lx 03.10.03, 20:09
              Żłodziejstwo i afery jeszcze wieksze, tylko jak ujrzą światlo dzienne to
              kariera skończona i odpowiednie konsekwencje. Bez pardonów.
              • lablafox Re: Re kraj czy emigracja do Iremos 03.10.03, 20:17
                i oto " bez pardonu" chodzi.
                Lx
      • popaye Re: Re do dab12 03.10.03, 20:04
        Dab12,-
        "znamy sie" od pewnego czasu i tyle razy Ciebie (i innych) zapewnialem iz nie
        TAKIE byly moje intencje - nic nie trafia?.
        Ja WOGOLE nie mam inklinacji do "naprawiania Swiata" i sie do tego nie nadaje!,
        ba - NIE CHCE! -smile
        Nie kazdy (zapewne) z Twoich znajomych/przyjaciol to "przystojny brunet" - czy
        to znaczy iz na : blondynow i rudych oraz lysych - patrzysz z "nienawiscia" czy
        obwiniasz za WSZELKIE krzywdy i niesprawiedliwosc na Swiecie?
        Jesli NIE - to nie zarzucaj mnie tego!
        Prosze.

        Polki sa uwazane w Europie za doskonale ubrane i b.urodziwe - serio!.
        Wiele innych "zamozniejszych" nacji moglo by sie od Was wiele nauczyc w
        przedmiocie ubioru i wygladu.
        Skad te "kompleksy" - nie rozumiem?.
        Panowie-koledzy i...uwagi na temat stroju?
        Ja nie wiem w jakim Ty towarzystwie sie obracasz i czy nie pomylilas panow z
        PANIAMI-kolezankami -smile).
        Taaaa - wsrod "milych kolezanek" - wszystko jest mozliwe -smile)))
        • dab12 Re: do Papaye 03.10.03, 20:26
          awersje ( od zawsze mam do przystojnych brunetów o aksamitnym spojrzeniu".

          przykład z tą kiecką dałam jako anegdotę- bo moi koledzy naprawdę nieba by mi
          przychylili i te komentarze to z przyjaźni. Do głowy im nie przychodzi, że ja
          na prawde czasem nie mam pieniędzy na takie ciuchy w jakich oni występują.
          To był przykład jak czasem niewinne słówka mogą być zupełnie inaczej odebrane.
          Tak często zdarza mi się w twoim przypadku. Prawdopodobnie nieźle uśmiałabym
          się z niektórych twoich wypowiedzi w realu ale tutaj nie zawsze. poczytaj
          czasem swoje wypowiedzi "ugrzecznione" ale zjadliwe. masz swój styl pisania i
          pewnie tak zostanie. Musisz sie liczyć jednak z tym, ze co jakiś czas kogoś to
          poruszy i wyżyje sie na tobie.tez bez złych intencji.

          mój najlepszy przyjaciel jest łysy- od zawsze,
          moją największą miłością nastolatki był facet około 1,65m, albinos z
          niebieskimu oczami o tak pięknym głosie, że nic innego nie było ważne
          zauważenia ....
          kompleksów za wiele nie mam ale pieniędzy tez nie, więc nie uchodzę za
          doskonale ubraną Polkę ( inna rzecz, że nie robię nic żeby nia być).
          Zawód mam męski- koleżanek mało ( ale całkiem do rzeczy)- kolegów bardzo wielu
          i bardzo róznych. jak to w życiu.
          • popaye Re: do Papaye 03.10.03, 20:44
            Mila Dab12,-

            a) - ja juz (tak naprawde) "nie pamietam" jaki mialem kolor wlosow - jestem
            teraz: "raczej siwy" -smile
            NAPEWNO (100%) - nie bylem "brunet z aksamitnym glosem) -smile)

            b) - to ja tez UWAZAM, ze powinnas sobie kupic jakas NOWA kiecke! - 7-my rok z
            kolei w TEJ samej! -smile))

            Buziak - milego wieczoru

            pE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka