mammaja 27.05.09, 18:23 Poprzednie dzisiejki mialy zly numer, wszystkich przeprasam i zaliczam obecne we wlasciwej kolejnosci. Wszak niedlugo jubileusz! Ale przeczytajcie koniecznie, bo wrocila Luiza i jej piekne fotki! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 27.05.09, 22:08 Mammaju, po prostu, rozwalasz mnie tymi wpisami uwielbiam je! Luizo, dzięki żeś dała znać, strasznie Ci współczuję i trzymam kciuki za zdrówko!!! Ja jestem po maratonie po sklepach, no i nakupiłam... cholera... 5 par SPODNI!!!(no, przecież schudłam już 8 kilo!), żadnej sukienki, 2 sweterki, dwa T-shirty, nie jestem kobietą albo może i jestem, ale kobietą-inaczej? nie kupiłam, ani nawet nie zobaczyłam niczego, co mogłabym na siebie naciągnąć, w tak uroczystym momencie jak ślub, nie jest dobrze... podejmę kolejną próbę, za jakiś czas, może przy logistycznym wsparciu Fed, o ile się zgodzi... strasznie to męczące zajęcie... poza tym boskość, praca się robi, a ruki swabodnyje pozdr. D Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 27.05.09, 22:25 Pfzepraszam. Bylam w strasznym pospiechu - a juz jakis czas zczytywalam i poprawialam. No ale jak cie to cieszy, Dado - to prosze Tez czeka mnie nabycie stroju uroczystego, nawet myslalam o krawcowej i szyciu, ale coz - schudlam 4 kg i dalej ani drgnie, juz mam dosyc! Musze zaczac intensywne marsze! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 03:54 Zamiast pracowac (a jakos sie wszystko dzisiaj spietrzylo, zgodnie z zasada Murphy'ego pewnie dlatego ze jutro wyjezdzam i mam malo czasu) przegladam zdjecia z ogrodow w Mt Wilson. Ciesze sie ze i Wam sie podobaly. Verbena1 napisala: "Zdjecia otwartych ogrodow obejrzalam z uwaga, gryzac pazury z zazdrosci. Co za rozmach, fantazja i kolory. Kiedy Twoj ogrod bedzie otwarty dla publicznosci?" Otoz Verbeno, ja tez gryzlam pazury i zielenialam z zazdrosci. Wroce do Mt Wilson wiosna, gdy beda kwitly azalie, bo oprocz tych, ktore widzialam, mam do obejrzenia jeszcze kilka innych ogrodow, np Yengo z rzezbami i Linden, ktorego nigdy nie widzialam wiosna. Taki najmniejszy z nich piecioakrowy Windyridge ma tysiace azalii... Moj ogrod to przy tym karzel, tylko 1200 m. kw. a zeby otworzyc go dla publicznosci na takim poziomie jak te w Mt Wilson potrzebuje jakies 10 lat i kilkadziesiat tysiecy dolarow :o( Sa tu jacys chetni do wsparcia tego pomyslu? Ale co tam, przykroje plany na miare moich finansow i jakos to bedzie. W kazdym razie juz teraz zapraszam zainteresowanych na wiosenne wizyty w Mt Wilson! W miedzyczasie do zwiedzania sa jeszcze trzy ogrody botaniczne w Sydney (kolo Opery, Mt Tomah w Gorach Blekitnych i na rowninie w poludniowo-zachodniej czesci miasta), prywatne ogrody otwarte w ramach Australian Open Garden Scheme oraz ogrody w starych domach otwartych do zwiedzania, takich jak Bronte albo Vaucluse... Ogrody, ech, ogrody... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
jan.kran Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 05:13 Obejrzałam ogrodowe zdjęcia i z pewnością do nich wrócę) Przepiękne. A poza tym powrotu do formy życzę Luizo. Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 13:11 A ja chcialam pokazac moje drzewa widziane z okna pokoju i nowy rododendron. Ale to skoromniutkie takie Starszy rododendron ma 48 kwiatow - myslalam ze to sporo, w kazdym razie ja go uwielbiam, wkleje pozniej Odpowiedz Link
verbena1 Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 22:02 Jestem ale jakby mnie nie bylo Nie wyspalam sie , pol nocy krecilam sie na niewygodnym lozku, po pracy wybralam sie do sklepu w celu kupienia natychmiast, dzis nowego lozka z materacem. Niestety, trzeba zamowic , to trwa okolo 3 tygodni, wrr. W sobote wybieram sie do Ikei do troche wiekszego miasta. Mam nadzieje, ze tam szybciej cos znajde. Dziwne ,kiedys nie zwracalo sie uwagi na czym sie spi, wystarczylo tylko przylozyc glowe do poduszki a teraz wybrzydzanie i marudzenie Odpowiedz Link
mammaja Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 22:47 Verbeno, wygodne lozko to nieslychanie wazny element zycia! Odkad zmienilam tapczan na lozko z Ikei w starym stylu z bardzo wygodnym materacem rozkoszuje sie lezac w nim. Co nie znaczy ze natychmiast zasypiam. Chyba, ze jestem tak zmeczona jak dzisiaj Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni 29.05.09, 08:14 Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni spedze w Gorach Blekitnych na kolejnym wyjedzie medytacyjnym. Bedzie wegetarianskie zarcie, medytacje 3 razy dziennie i spacery w ziiimnym gorskim powietrzu. Wyjezdzam za jakies dwie godziny, zycze Wam milego weekendu! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni 29.05.09, 08:24 Luizo, z całego serca życzę relaksacji, efektywnej medytacji i żeby górskie powietrze wywiało z Ciebie resztki choróbsk, raz na zawsze. Ja na wszelki wypadek przbadałam garło jednemu z irysów, bo wyglądał jakoś blado --- Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot. Odpowiedz Link
mammaja Deszczowy piatek 29.05.09, 10:08 Deszcz pada uparcie, zimno. Dobrze, ze skosilam wczoraj trawnik, opryskalam roze, moze sobie padac! Fed, bardzo erotyczny ten irys, w kazdym razie dla mnie! Luizo, widze ze wracasz do formy, a te dwa dni napewno dodaza sily. W perspektywie mam spotkanie spiewacze, a popludniu mial byc dlugi spacer z przyjaciolka, ktora rzadko widuje a rozmowa z nia jest wielka uczta. Niestety pogoda pewnie zamieni spacer na siedzenie przy kawie Przygotowujemy zakonczenia roku w UTW, ale o tym w nastepnych odcinkach Odpowiedz Link
verbena1 Cudny piatek 29.05.09, 17:17 Fed. zauwazylam ,ze irys ma powiekszone migdalki, otul go czyms bo sie przeziebi U nas pyszne slonce, az chce sie zyc. Nabralam ochoty na placki ziemniaczane, cale wieki nie robilam ,ide trzec tzn.maszyna bedzie tarla za mnie. Mammajko ,podsylam troche holenderskiego slonca, jutro sie na pewno ociepli. Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudny piatek 29.05.09, 20:45 Niestety prognozy na najblizsze dni nie sa optymistyczne. Ale deszcz potrzebny bardzo roslinom. Tylko po co to zimno. Spedzilam wspaniale dwie godziny na rozmowie z przyjaciolka, z ktora rozumiemy sie w pol slowa. I jest niezwykle madra osoba. Sama nie wiem czemu tak rzadko rozmawiamy... Zycie... Odpowiedz Link
foxie777 Re: Cudny piatek 29.05.09, 21:19 Zdjecia kwiatow piekne,u nas deszczowo i juz zaczynaja mowic o burzach.No nic, jakos trzeba ten sezon przetrwac.Moze sie obejdzie bez wiekszego huraganu.Zdjecia jeszcze nie skonczone,jestem zalatana. Mammaju, to tak dobrze miec kogos z kim sie rozumiemy.Tyle problemow wynika bez tego wlasnie. Ja mam kilka takich osob.Juz czerwiec puka i nawet sie nie obejrze jak bede leciala do Polski.Bardzo sie z tego ciesze.Wrzesien to taki ladny miesiac a u mnie upal.Korzysc podwojna. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudny piatek 29.05.09, 23:50 Foxie, tylko mi nie mow,ze juz zaraz wrzesien! Ty masz upaly na codzien, a my tak czekamy na letnie miesiace i troche ciepla Mam nadzieje, mimo tego. ze wrzesien tez bedzie piekny! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Cudny piatek 30.05.09, 00:01 Oczywiscie,ze zycze Wam wszystkim upalnego lata,ale ja niestety mam tego troszke za duzo stad te marzenia. Caly czas pada,ale duchota,nawet Foxie wychodzi z domu na pare minut, i szybko wraca do milego chlodku klimatyzacji.Ciekawe co sie bedzie u mnie dzialo za tydzien,a konkretniej w piatek.Jest to dzien w ktorym Zbyg zostaje oficjalnie czlonkiem naszej rodziny. Robote bede miala,juz wiem. Zawsze cos sie tu dzieje.Ja nie znam slowa nuda. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Cudny piatek 30.05.09, 00:24 Napewno bedzie wesolo i troche zamieszania. Troche czasu minie nim sie calkiem "udomowi", ale i tak ci zazdroszcze ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Bueee 30.05.09, 11:05 Pogoda jest bueee, życie jest bueee, ja jestem bueee. Odpowiedz Link
mammaja Re: Bueee 30.05.09, 11:59 Zimno, ciemno, fakt ! Ale nie dawaj się Fed, taz mam dola od tej pogody. Ale zaraz wyrusze na spcer korzsytajac z tego ze corka zostawila nam na opiece JEDNEGO psa! Spacer z jednym psem to miodzio, przynajmniej nie bede sie czula jak eskimos prowadzacy zaprzeg ! Tylko, ze chyba zraz lunie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bueee 30.05.09, 16:29 Tutaj ciepło i słonecznie. Byłam na obiedzie z przyjaciółką wizytującą z Beneluksu. Potem zakupy spożywcze, spacer i do domu. TV, książka, muzyka, dochodzenie do siebie po piekle zeszłego tygodnia. Uffff. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Bueee 30.05.09, 16:55 Czyli, ze pogoda moze dolowac.Fakt, ze ja tego nigdy nie odczulam moze dlatego ze slonca mam az za duzo. Tak sie zastanawiam co mnie doluje i musze przyznac ze poza chorobami w rodzinie nie mam jakis dolow.Moze wplywa na to moje optymistyczne nastawienie do swiata. Zycze sloneczka pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 30.05.09, 20:48 u nas pada, pada, pada... ciemno, mokro, przygnębiająco... mieliśmy pójść uściskać kolejną Madzię, ale, szczęśliwie nie idziemy po wczorajszej imprezce i tak mam dosyć... jest cicho, ciemno, niebo jak u Harrego Pottera, duchy latają po okolicy... Fed, co je? D. Odpowiedz Link
foxie777 Re: deszcz 30.05.09, 21:41 Dado,jak Ty pieknie masz tam u siebie.Ja moj ogrod uwielbiam czy slonce czy deszcz.Troche inne kolory i tyle. U nas caly czas deszczowo i goraco.Tropikalne burze sa niesamowite. Swieci sobie slonce,az tu naraz niebo ciemnieje zaczynaja sie grzmoty i blyskawice,tu musze dodac ze najwiecej wybadkow porazenia jest wlasnie na FL, i zaczyna lac jak z cebra doslownie. Nieraz mi sie zdarzylo byc zlana do suchej nitki.Parasolka malo co pomaga.Czasami musze zdejmowac buty,aby wyjsc z samochodu. Oczywiscie jest cieplo i moge sobie zasuwac na bosaka. Potem to wszystko nagle ustaje i niebo robie sie roznokolorowe. Szczegolnie pieknie wyglada wtedy ocean. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
monia.i Re: deszcz 30.05.09, 22:47 W ogóle wklejacie świetne zdjęcia, dziewczęta. I cudne macie ogrody, Mammai rododendron pięknie kwitnie - Mammaju, mnie się też erotycznie kojarzy Fedowy irys - ja tam wyraźnie widzę dwa cycuszki i nie powiem, co jeszcze, bo wyjdę na zbereźnicę Foxie - trzymam kciuki za pomyślną aklimatyzację kocia, miej aparat w pogotowiu, chociaż pewnie na początku to będziesz musiała mieć oczy naokoło głowy Fedo, strzałę ciepłych myśli w Twoim kierunku posyłam i piosnkę na dokładkę Tylko wróć Tak mi źle tak mi źle tak mi szaro Każdy dzień ciągnie się jak makaron Wtedy był wiatr i mgła porcja mżawki Zmokłaś ty zmokłem ja zmokły na drzewach Kawki Zmokły pończochy dwie typu YE YE Nie mój cud Beatles but się rozkleił A najgorsze chyba że starzy nie puszczą więcej cię Tak mi źle Tak mi źle Tak mi źle Tak mi źle Tak mi źle tak mi źle tak mi łyso Szary jest kot i pies szare dni są W szkole znów sporo luf z roli stonki Jeden szewc ten co wiesz robi już Rollingstonki Tylko ty jesteś wciąż tak daleko Kaca skróć szybciej wróć wróć bo czekam Przy budce z piwem tam gdzie wiesz znajdziesz mnie zawsze jeśli chcesz Tylko wróć znajdziesz mnie jeśli chcesz Jeśli chcesz Tak mi źle tak mi źle tak mi źle ... I uściski deszczowe dla wszystkich. Przynajmniej ogrodów nie trzeba podlewać Odpowiedz Link
mammaja Re: deszcz 31.05.09, 11:54 moniu, nie bede dzisiaj spiewac "tak mi zle ", chociaz bardzo lubie te piosenke. natomiast slucham nadchodzacej burzy - ranek byl piekny, naet upalny, a teraz kiedy zbliza sie impreza plenerowa na rzecz fundacji "A kogo" nadciagaja chmury i od strony Dado, a moze i fed slychac grzmoty. Moze przejdzie bokiem....W kazdym razie zapraszam na piknik, beda aktorzy "Rancza", aukcja, loteria, wiele innych atrakcji, no i bedzie mozna namalowac sobie obrazek w namiocie naszej "pracowni". Tylko co bedie jak bedzie lalo??? Poczatek o 14 tej, miejsce - plac przy Urzedzie Dzielnicy Wawer, ul.Zeganska 1. Cel szlachetny Odpowiedz Link
foxie777 Re: deszcz 31.05.09, 19:50 Moniu,ale mi odzyly wspomnienia .Piosenka urocza. Kocio juz ze mna zrobil "bonding" tzn jak odwiedzam cala czworke to on sie laduje na kolana,jakby chcial powiedziec ty jestes juz moja .Urwanie glowy bedzie na 100 procent. U nas caly czas pochmurnie i pada od czasu do czasu. Jutro zabieram kocia do veta,a w srode jada do swoich nowych domkow,a Zbyg do mnie.Tak to sie wszystko toczy. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: deszcz 31.05.09, 21:47 Ulewa troche popsuła zamierzenia, ale nie do konca. A i tak jestem zla na swiat i na ludzi - ktorzy jak cos dostaja, to juz uwazaja, ze im sie to nalezy. Skad sie to bierze w ludziach, ze uwazaja za oczywiste wysilki innych, a kiedy trzeba dodac wlasne jest problem? Odpowiedz Link
en.ej Re: deszcz 01.06.09, 00:11 Na poprawę nastroju w tą deszczowo-ponuro-byle jaką niedzielę wklepie orzeczenie jakie dostałam od biegłego lekarza okulisty " Stwierdzono praktyczną jednooczność. Z powodu pogarszającego się widzenia jedynie widzącym okiem lewym przeprowadzono operację zaćmy. Stan oka lewego jest dobry. Wnioskodawczyni nie jest osobą niezdolną do wykonywania pracy z przyczyn okulistycznych. Może pracować w każdym zawodzie, na każdym stanowisku gdzie nie jest wymagane widzenie obuoczne z wykluczeniem stanowisk pracy związanych z bardzo dużym wysiłkiem fizycznym". Możecie się pobawić w wynajdowanie pracy, którą mogę wykonywać i firmy, która mnie zatrudni Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 03:21 Wrocilam wczoraj wieczorem z Gor Blekitnych do domu strasznie zapuszczonego przez Buszmena. Na szczescie medytacje byly bardzo uspokajajace, wiec go nie rozszarpalam. Towarzystwo tez bylo przyjemne jak zawsze. Zaczal sie czerwiec, dzisiaj pierwszy dzien urzedowej zimy, za tydzien dlugi weekend, przed nami ostatni miesiac roku podatkowego i zwiazane z tym wyprzedaze i obnizki wszystkiego, w zwiazku z czym szykuje sie do zakupu zmywarki do naczyn oraz zimowych butow i ciuchow na wyjazd do Europy pod koniec roku. Od piatku na przemian pada i leje i tak ma byc do polowy miesiaca, choc prognoza pokazuje ze w dlugi weekend jest mniejsze prawdopodobienstwo opadow. Pleeese, niech deszcz ustanie na ten weekend, bo chce spedzic trzy dni w ogrodzie i plywajac w oceanie! A poza deszczem na ogrodkach nic takiego sie nie dzialo, o czym Was zawiadamiam, pozdrawiajac Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 08:49 Dołączam się do prośby Luizy. W sobotę mamy doroczny plenerowy bal przebierańców, więc proszę o przyzwoitą pogodę. W tym roku temat brzmi La Bella Italia. Mm, widzę wyraźnie że cierpisz na syndrom społecznika, poza prawdziwymi społecznikami wszyscy wiedzą, że inni dają bo mają (nawet jesli to nie pieniądze, a czas i wysiłek), a mają na pewno kosztem obdarowanych. Na pewno dają minimum, ze strachu i poczucia winy, więc należną resztę trzeba im wywlec z gardeł. Foxie, czy ja Ci mam mówić, sama wiesz że koty to niebywale intuicyjne i mądre bestie. Enejko, czy mam się śmiać? Bo jakoś mi się w mordę jeża nie bardzo chce. Czy to jest oficjalne stanowisko orzecznika ZUSowskego, nie daj Bóg decycyjne w sprawie przyznania renty? Ja niestety dla mnie wpadłam w czarną dziurę. Nic to muszę zmienić leki i grzecznie poczekać aż minie. Odpowiedz Link
en.ej Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 10:11 A cóż to za bal? Z jakiej okazji? Fed przeca po to napisałam, żeby poprawić humor a nie się dołować Takich oficjalnych stanowisk dostawałam więcej, więc jedno więcej nie stanowi problemu. Bawimy się w ciuciubabkę już 2 lata. Oni do mnie a ja do nich ślę w takim samym stylu odpowiedzi Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 13:07 Na dzialkach, tymczasem, zapanowala pogoda sloneczna, czlowiek umowiony do ciecia zywoplotu nie przyszedl, po telefonie przyznal, ze boli go gardlo. Pewnie z przepicia. Tylko, ze, kurna, nie poczuwal sie zeby zadzwonic. Mzonek, czlowiek slowny i rzetelny juz o 7 mej wyprowadzil samochod, przytargal drabine, przygotowal front robot. I zyj tu normalnie! Przeca ludzie szukaja zarobku! En.ej - Moze uda sie w koncu te ciuciubabke zlapac, zycze serdecznie. Fed - zdjecia cudne! No i tak zaczynamy nowy tydzien ! Luize pozdrawiam ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 15:51 Enejko, psia mojego psa krew, noztoz co rok się wklejam w różnych wersjach. Byłam już jako Meduza, Hinduska, Robol Radziecki etc. Mam jak już wspominalam, ale jeszcze wspomnę, bardzo bogata przyjaciółkę. Bogactwo nie jest jej cechą najcharakterystyczniejszą (osz mać!). Jest twórcza, wybiórcza, charytatywna, społecznikowska, i jest jedynym człowiekiem z ktorego uściech nigdy nie usłyszałam złego słowa na NIKOGO!!!! (poza pewnymi politykami). To jest niewiarygodnie dobry człowiekJak o mnie chodzi to ona jest moja całkiem ukochana od liceum Co roku grupiuje swoje i męża urodziny, dodaje rocznicę ślubu i hulaj dusza ubrana w kontusza Odpowiedz Link
fedorczyk4 A u mnie 01.06.09, 17:02 takie wiosenne bywaja widoki z okna: IMG]http://images6.fotosik.pl/479/ff4895543b538274.jpg[/IMG] Odpowiedz Link
en.ej Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 17:15 Zawsze mi się zdawało, że ta impreza jest kole zimy Ale jak ktoś jest taki porąbany jak ja i rozróżnia tylko 2 pory roku, to nie dziwota, że bale kojarzy z Sylwestrem Jestem pewna, że kreacja "labellaItaliana" będzie jak zwykle zjawiskowa i wszystkie oczy będą w nią wgapione Nie zapomnij pocieszyć i naszych patrzałek!!! Odpowiedz Link
verbena1 A kysz z ta zima..... 01.06.09, 19:53 U mnie tak ,jak ma byc w czerwcu ,slonce, slonce i cieplo. Gdzie Wy ludziska mieszkacie, ze macie jakies deszcze i wichury. Dwa dni spedzilam bardzo pracowicie na ogladaniu otwartych prywatnych ogrodow. W miedzyczasie kupilam wreszcie lozko,ktore dotrze do mnie niebawem. O ogrodach moglabym w nieskonczonosc ,nie bede wiec nudzic tylko powiem ze bylo pieknie. Napatrzylam sie ,nawachalam, polezalam na sloncu. Wlasciciele ogrodow sa zazwyczaj bardzo milymi ludzmi, pochylaja sie nad kazda roslinka, tlumacza a ja tez wdaje sie w dyskusje i wtracam swoje trzy grosze. Tylko moja przyjaciolka wznosi oczy do nieba i pokazuje na zegarek Moge zaczac tydzien naladowana pozytywnie. Odpowiedz Link
verbena1 Re: A kysz z ta zima..... 01.06.09, 22:24 Zapomnialam jak sie te nieszczesne fotki wkleja, jutro sprobuje Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek szary i pochmurny... 02.06.09, 07:16 ..ale za to cieply. Wczoraj przeczytalam ze w Sydney po najbardziej deszczowym maju od szesciu lat zapowiada sie ciepla i niezbyt mokra zima a od wiosny/lata ma wrocic El Nino. Odlaczylam kilka dni temu pompe popujaca wode do zbiornikow w ogrodzie, bo sie przelewaja a w ogrodzie jest tak mokro, ze nie bedzie trzeba podlewac przez caly czerwiec. Ciepla zima? Excellent... bede sadzic i kopac, i moze wsadzone poznym latem dwa franzypany nie zmarzna i wybujaja latem. Nadchodzi dlugi weekend, oby tylko nie lalo, bede trzy dni ogrodniczyc. Biuro meteorologiczne mowi, ze w weekend bedzie pogoda, ale to jeszcze trzy dni... Nie moge sie doczekac, bo w ogrodzie jak to pozna jesienia jest pieknie, zielono i bujnie, kwitna nagietki, szalwia, lawenda, banksie i greville w roznych kolorach, i cale masy rodzimych fiolkow, ktore podnosza bialofioletowe "twarzyczki" na prostych lodyzkach wystajacych z dywanu soczystozielonych lisci i wygladaja jak tlum miniaturowych ludkow. Krolik spi w kroliczym ogrodku pod duza doniczka z roslinami owadozernymi nie zwracajac uwagi na currawonga, ktory peta sie po wielkiej banksii niedaleko od niego. A ja pracuje na werandzie, usmiechajac sie do wiszacego na scianie rysunku przedstawiajacego chlopczyka przy komputerze i stojacego obok starszego pana z magazynem ogrodniczym w reku. Chlopczyk mowi: "Dziadku, co Ty robiles w Twoich czasach kiedy nie mogles polaczyc sie z serwerem?" Ow obrazek towarzyszyl artykulowi na temat danych z ostatniego spisu powszechnego opisujacych roznice miedzy generacjami (wliczajac "baby boomers", generacje X i Y oraz "iGeneration"), ktory to temat czesto dyskutuje z corka, obie nie mogac sie nadziwic jak rozne sa nasze swiaty. Jesien... trzy tygodnie do przesilenia jesiennego. Pozdrawiam Luiza Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jeszcze raz o roznicy pokolen 02.06.09, 09:14 mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,649853 Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Jeszcze raz o roznicy pokolen 02.06.09, 11:25 Znowu mam bueee. Może jakby pogoda się poprawiła to mnie poprawiłoby sie samopoczucie?. Na razie najchętniej wlazłabym pod pierzynę i przespała nalblisze miesiace. Odpowiedz Link
mammaja Re: Jeszcze raz o roznicy pokolen 02.06.09, 12:21 A tam, Fed, pogoda poprawi sie w koncu - beda piekne, cieple dni, przyjedzisz do mnie na pyszne winko pod winorosla i wybije ci z glowy te smutasy! Przed chwila napalilam w kominku, troche dla ciepla, a bardziej dla poprawy poczucia samo dzisiaj juz o7.30 bylam w urzedzie dzielnicy - zawiesc cos, czego nie zawiozlam wczoraj. Zobaczylam z przerazeniem ten gigantyczny korek jadacy w strone centrum, jeszcze go nie bylo kolo 7 mej, a potem rosl i rosl. nie dziwie sie synowi, ze czesto wybiera kolej, ktora wiezie go prawie do pracy! Mlode pojechaly do Ikei, w domu cisza, chyba sie zdrzemne po tym upiornym wstaniu o 6.30! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Emerytowany Kopciuszek 02.06.09, 20:46 Maćma na dzisiaj została zaproszona na królewskie komnaty. Oszalała z radości, bo akurat o tych komnatach śniła od dziecka. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że dopiero dzisiaj do niej dotarło ęe jedyna wróżka która dyspionuję, a która załatwi jej szklane pantofelki (i resztę odzieży) to ja. Jaki Kopciuszek, taka i wróżka. Pól dnia kopałam w szafie, drugie pół, latałam po sklepach. Ale Kopciuszek z Księciem zadowoleni udali się do Pałacu na Wodzie Odpowiedz Link
mammaja Re: Emerytowany Kopciuszek 02.06.09, 22:20 Mysle, ze Maćtwa wyglada conajmniej jak dama dworu i napewno wspaniale spedzi wieczor! Szkoda, ze nie ma serwisu fotograficznego A w ogole, to jest beznadziejnie - dopadla mnie sprawa, o ktorej staralam sie zapomniec, ale wrocila. I popsula humor. Tak bywa Odpowiedz Link
jutka1 Re: Emerytowany Kopciuszek 02.06.09, 23:36 A ja mam dość. Przepracowana, wymęczona i do kitu. :-\\\ Wrócę za kilka dni, jak dojde do siebie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jesienne mgly 03.06.09, 01:01 W nocy mzylo, ale jest dostatecznie cieplo zeby ziemia parowala i podnosily sie mgly. Zaliczylam wlasnie pierwszy mglisty dzien w tym roku. Siedze w biurze, czytam forum i pakuje sie, bo cale pietro bedzie poddane renowacji i nasz zespol dzis/jutro przeprowadza sie do innego budynku. Niestety, nie bedziemy siedziec kolo szklanych scian z widokiem na las :o( ale mamy tyle pracy ze i tak nie ma czasu patrzec co sie dzieje na zewnatrz :o((( Smetne nastroje widze na forum, zycze Wam zeby sie wszystko wyprostowalo: Mammajowy nadmiar obowiazkow, Jutkowe przepracowanie, Fedowe "bleeee", Verbenowe doly i zeby odezwaly sie LX, Monia, JouJou i wszyscy inni, ktorych nie wymienilam... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Srodowy huragan 03.06.09, 09:21 Wiatr urywa łeb, ale może chmurzyska przepędzi. fakt że nam jakoś padła zaraza na forum. Jedni milczą inni jojczą. Mm, trzymaj się. Jutka ryjem do przodu proszę. Luizo Ty jedna pociechę tu niesiesz. Nieobecnych pozdrawiam i cicho wnioskuję o danie głosu. Foxie co słychać u Zbiga? Odpowiedz Link
mammaja Re: Srodowy huragan 03.06.09, 10:05 Dziwny nastroj w przyrodzie - chmury przewalaja sie po niebie i nie wiadomo w ktora strone to pojdzie - sloneczna czy znowu deszczowa. Przykro mi, ze te ulewy zdarzyly sie kiedy zakwitl moj przepiekny mak, byl cynobrowa ozdoba jeszcze zielonego zakatka - a teraz smetnie zwiesza zbite deszczem platki. Ale jest jeszcze wielki pąk - moze zdąże zrobic doroczne zdjecie! Musze sie zmusic do dzialania, a z wnikliwoscia wpatruje sie w siebie widzac jak latwo zburzyc jaka taka rownowage. Jak tu wierzyc w sprawiedliwosc, kiedy podlaczaja cie do sprawy z ktora nie mialas nic wspolnego i jest bezsensownym ciagnieciem sztucznie stworzonych kiedys atakow politycznych. I chocby mi wsyzscy mowili nie "przejmuj sie" nie potrafie przejsc nad tym do porzadku. To tyle dla wyjasnienia. Sapinti sat. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 15:25 Przez tę pogodę dopadło mnie straszliwe lenistwo i jakaś zupełna pustka we łbie,ale jestem nawet jak mnie nie ma Czytam ,podziwiam ogrody,raduję i martwię się razem z Wami. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 15:37 W zasadzie i lenistwo i pustke we łbie popieram. Bywają zdrowe co jakis czas. Jeno Twoja absencja mi nie pasuje miła Zabaweczko. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 16:25 Fed,mam teraz w pokoju goscinnym 4 kocieta . Po wizycie u weta zabralam je do siebie,bo stwierdzilam ze Zbyg bedzie mial lzejsze rozstanie z rodzenstwem bedac u mnie w domu. Tymczasem mam nowy klopot, bo jestem rowniez zakochana w rudej koteczce,miniaturka mojej Foxie.Teraz nie wiem co robic.Moj maz mowi,ze 4 czy 5 kotow nie robi roznicy.W piatek moj kolega zabiera pozostale dwa .Moje "panny' wiedza ze "cos" jest grane bo waruja przy drzwiach i czasami prychaja.W miedzy czasie jestem w siodmym niebie bawiac sie z nimi caly czas. Zdjecie Krowisi urocze. U mnie pada codziennie,troche mam dosyc,tym bardziej ze mam zaplanowane party w ogrodzie na 20 czerwca . Czy ten bal juz sie odbyl?. Zycze Wam Dziewczyny pogody i zaniku problemow. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 21:25 Za mną kiepski tydzień, a przede mną też kiepski... pogoda do doooopy, zimno, jutro zaczynamy rozwalanie ogrodu ugotuję tylko coś dla panów i spadam z Fed w miasto. Nawet nie chce mi się myśleć o tej rozpierdusze... dzieci powoli się moszczą psychicznie na swoim, choć jakoś nie widać końca listy potrzeb "niezbędnych" do "normalnego" funkcjonowania... ale pewnie jakoś to będzie, bo przecież zawsze jest jakoś... na pociechę, odwiedził nas taki śliczny gość: powęszył, potuptał i poszedł... pozdrawiam cieplutko, D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 21:53 Dado, co znaczy - rozwalanie ogrodu, znow cos wymyslilas? Dzieci niech sie wstrzymaja z potrzebami, nie jestes przeciez wlascicielem banku, chociaz ostatnio nawet bankowcy maja problemy Do nas dotarlo dzis zimno z polnocy, musialam zamknac okno otwarte non stop od miesiaca. Martwi mnie to bo w niedziele zaczynam sezon kiermaszy malarskich, gdzie mam pobozna nadzieje cos sprzedac. Kiermasze odbywaja sie na powietrzu i jak bedzie padac to nic z tego nie wyjdzie. Patrzylam na prognoze, jedna kropelka z chmurka , jest nadzieja Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 22:01 Verbeno, nie wymyśliłam, tylko w końcu przyszedł czas na podłączenie się do kanalizacji, a to wiąże się z rozkopaniem połowy ogrodu, tego ślicznego, wypielęgnowanego trawnika, który tego roku wybujał nad podziw... no ale trzeba, już urzędy się dopominają o pokwitowanie... więc zmykam do miasta, żeby na to nie patrzeć... trzymam kciuki za dobrą pogodę u Ciebie Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 23:41 Dado,to Ci wspolczuje bo przezylam duzo remontow w zyciu w tym rowniez ogrodowych.Ze juz nie wspomne o burdelu pohuraganowym. Jezyk cudny. Zycze powodzenia pogodowego Verbeno i duzo klientow. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 04.06.09, 00:10 Zasnelam przy tv i mi wieczor minal Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Mgliscie, zieeeew 04.06.09, 01:17 Mimo ponad 8 godzin snu obudzilam sie zmeczona wyjatkowo wyrazistymi snami z udzialem Jutki i mojej bylej szefowej w szczegolowo wyrezyserowanych wnetrzach rzekomo we Francji. Jak znajde czas, to opisze, bo sama jestem zdziwiona kolorami i wydarzeniami. Dado, wspolczuje przewalania ogrodu, ale trawnik szybko odrosnie. Przetrwasz prace podlaczeniowe odwracajac glowe w druga strone a potem trawa wroci na swoje. Doskonale Ciebie rozumiem bo sama oddalam chwile rozpoczecia rycia budowlanego w ogrodzie - a powinnam wynajac ludzi na to juz teraz, bo zima i wiosna to najlepszy czas. Mam przed soba podlaczenie kranow w ogrodzie do zbiornikow deszczowki, polozenie jakichs 70 m chodnikow, maly taras u zbiegu trzech z nich i 20 m dwoch scian oporowych. Te wszystkie prace sa zwiazane z przekopywaniem glownego trawnika w roznych kierunkach :o( Teraz pracuje na werandzie i ziewajac patrze na mglista panorame okolicy. Jest cieplej niz normalnie o tej porze roku, wiec nawet nie rozpalilam w kominku, ale wieczorem chyba to zrobie - dla nastroju, zeby odpedzic czajaca sie za oknami szarosc. Niedlugo wystawie krolika z kuchni do ogrodu, bo za godzine przychodza sprzatacze i nie chce zeby sie im platal pod nogami. Mgla sie troche podniosla, w ogrodzie jest bardzo wilgotno, kury nakarmione, laptop odpalony, oddalam sie w jego wnetrze zaglebiajac sie w platne zajecie. Pozdrawiam jesiennie Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Mgliscie, zieeeew 04.06.09, 07:23 Szaro buro i niechętnie. Kotom udzielił się chyba odśietny i przedwyborczy nastrój, bo stoczyły walna bitwę na moim biurku. Rozwaliły jedna z klawiatur, zrzuciły lampę. Coś niesamowitego, zazwyczaj tak sobie sie tarmoszą, ale dzisiaj Pan Kot widocznie postanowił przpomnieć kotu Rany Boskie gdzie jest jej miejsce. Pobił ja, zagonił w dziurę pod półką i co ona próbuje odzyskać troche terenu, to wali na odlew łapą. Siedzi patrzy na nią ponuro i pilnuje. Zaraz ide z psem, potem do szkoły, potem z Dado po sklepach, potem do kina. Odpowiedz Link
mammaja Re: Mgliscie, zieeeew 04.06.09, 12:14 Narazie nie pada, ale wisi w powietrzu. mamy dzisiaj imprezke plenerowa, planowane ognisko na koniec roku UTW - ale nie wiem czy sie uda. Sala tez jest, ale to nie tp samo. Coekawe watki pojawily sie, ale ja chyba dopiero wieczorem wezme w nich udzial, bo lete! Fed, koty tez maja swoje wlasne uklady polityczne Fajny masz program, a na co do kina? Odpowiedz Link
jutka1 Ciepło, wreszcie po maratonie 04.06.09, 17:12 Melduję, że dziś wypoczywam na jednodniowym urlopie w domu po wczorajszym skończeniu trzytygodniowego maratonu. Powoli dochodzę do siebie. Powoli. Za 10 dni zaczynam normalniejszy tryb pracy czyli 3/4 etatu, z obciętym zakresem obowiązków - oddałam niezbyt lubiane, zostawiłam najlepsze kąski )) Idę dalej odpoczywać Odpowiedz Link
fedorczyk4 Zjazd do zajezdni 04.06.09, 21:47 Dzień zaczełam o 5 rano, bo miałam robotę. I doła. Na doła dostałam telefon Potem spacer z psem, szkoła, prasowanie, zdążyłam przesadzić jedną ostróżkę i poleciałam z Dado po zakupy. Ależ piękne materiały widziałyśmy. Potem znowu pies, pranie chwila prasowania i do kina na "Wino truskawkowe". Nie polecam, nie zniechęcam. Są dłużyzny, nizręczności, niedoróbki, nadmiar Bregowicza i Kusturicy w wydaniu beskidzkim. Ale też są świetne kawałki, przepiękne pejzaże, i wspaniale zagrane role. Wzruszyć raczej, pomimo zamiaru twórców, się nie da, ale uśmiać (to też zamierzyli) owszem. Odpowiedz Link
dado11 Re: Zjazd do zajezdni 04.06.09, 23:03 ja zaczęłam ok. 7-mej, zrobiłam obiad dla pracujących fizycznie, załatwiłam niezbędne, poszłam do dochtora (gardło mnie boli od 2 tygodni...), przewiozłam Fed po nieludzko zatłoczonej stolicy, ale to co razem wyszperałyśmy, to po prostu BOSKOŚĆ!!! cudowne, eleganckie, miękkie i powłóczyste jedwabie, teraz tylko trzeba znaleźć krawcową... z biegu kupiłam materiał na dół kreacji ślubowo-weselnej, przecudnej urody stalowo-indygo surówka jedwabna, cudna! poza tym ogród...hmmm, właściwie to co po nim zostało... dobrze, że mnie tu nie było cały dzień... całuję D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 00:50 Pracujac na werandzie patrze na park wylaniajacy sie w porannym sloncu z lekkiej mgly w absolutnie kiczowaty sposob. Dzis ma jeszcze popadac a po poludniu sie przejasni i caly dlugi weekend bedzie w wiekszosci bez deszczu, z mozliwoscia przelotnych opadow w niedziele (a przynajmniej nasze biuro meteorologiczne tak twierdzi). Taka pogoda dostarcza wielkie ilosci tecz i chmur w ciekawych ksztaltach i kolorach, ktore obserwujemy w pelnym technikolorze z panoramicznego okna werandy. Przepraszam, ze tyle pisze o pogodzie, ale chcialam dlugi weekend spedzic w ogrodzie i prognoza deszczu w tej sytuacji moze pokrzyzowac moje plany. No to siedzie przy laptopie i odliczam godziny do konca dnia pracy - zostalo ich jeszcze 7 i 13 minut. Corka jeszcze spi - miala dzis pojechac z ojcem w Gory Blekitne ale rozbolalo ja gardlo, a jutro maja leciec na pare dni w cieplejsze rejony Australii, wiec biedula wolala zostac dzisiaj w domu i kurowac sie na jutrzejszy wyjazd. Zmienili plany bo mieli pojechac od Melbourne, ale Wydzial Edukacji wymaga zeby uczniowie powracajacy ze stanu Victoria oraz z USA, Meksyku, Panamy i Japonii poddali sie tygodniowej kwarantannie ze wzgledu na swinska grype. W tej sytuacji wyjazd do Queensland jest lepszym pomyslem. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 08:23 Luizo, przyznam Ci się że pogoda zajmuje ostatnio w moim zyciu poczesne miejsce. Żyć mi sie po prostu odechciewa od tych burych wietrzno deszczowych dni. Marzę o słońcu, chłodniku, cieple i zimnym musującym białym winie. A realia to flaki, bigos, kartoflankia, barchanowe majciochy i polarowe bluzy Chcę lata, a nie jesieni. Zaczyna sie kolejny dzień. Mam tysiąc pięćset sto dziewięćset spraw do załatwienia, a najchętniej spuściłabym rolety, wlazła pod kołdrę i już pod nią została. A jeszcze Maćma chce żebym przyszła wieczorem na improwizowane, w ramach Dnia Wolności, przyjęcie do niej. Pewnie najchętniej z oliwkowym keksem, jak ją znam. Idę bo znowy zacznę mendolić Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 10:46 Spalam 11 godzin i czuje sie bosko. Zawierucha i huragany pracowe sie przewalily, papiery i burko uporzadkowane, mam do zalatwienia jedna sprawe a poza tym spokoj. Fed, nie zazdroszcze pogody i jej wplywu na samopoczucie, znam ten bol, tez jestem meteopatka. I skrajna heliotropka - w Anglii czy Irlandii nie moglabym mieszkac, za malo dni slonecznych, wpadlabym w depresje. Dado, co z tym gardlem masz? Dadza Ci jakies leki? Milego dnia wszystkim Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 11:15 Wczorajsza uroczystość zakokończnia 5 -go roku dizałalności naszego UTW przeszła oczekiwania. Słuchacze potajemnie załozyli "komitet obchodów" i zaskoczyli zarzad pieknym przebiegiem uroczystosci - byly tam wiersze na czesc, dyplomy przepiekne - podziekowalne, mnostwo kwiatow i nawet piekne upominki pamiatkowe dla zarzadu. Tylko kiedy w drugiej czesci mialy odbyc sie spiewy i pieczenie kielbasek przy ognisku - lunelo jak wół do karety. Piwko wypito z kielbaskami na zimno No ale i tak wzruszająca była uroczystość - i jak tu teraz wykrecic sie od kandydowania na nastepna kadencje ? Przedtem rzutnik nie widzial komputera, kolezanka ktora tydzien przygotowywala prezentacje siedziala blada z zalu i bolu, wreszcie telefon do zanajomego informatyka rozwiazal sprawe. Trzeba bylo tylko nacisnac dwa klawisze naraz. Ale trzeba bylo wiedziec ktore!!! pogoda znowu obrzydliwa, dobrze, ze wczoraj wstrzelilismy sie w bezdeszczowe przedpoludnie i zywoplot zostal obciety. Dado, serce sie kraje na widok ruiny ogrodu - ale perspektywa odejscia od szamba warta jest tego! Pozdrawiam i czytam, czytam wasze opisy zycia z fascynacja Odpowiedz Link
verbena1 Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 17:05 Mammajko, ciesze sie razem z Toba, Wasza dzialalnosc jest imponujaca, sprawiacie ,ze starsi ludzie maja cel i ogromna satysfakcje z tego co robia. Naleza sie duze brawa ! Wczoraj przypadkiem stanelam na drodze moich wymarzonych butow i nie mialam innej mozliwosci tylko je kupic. Wlozylam je i tak jakby czekaly na mnie, pasowaly jak ulal. Na modnym znow koturnie, jasna skorka, pieknoosci. W dodatku moglam wybrac druga pare butow za darmo! Wybralam sandalki w podobnym typie i kolorze. Czasem los usmiecha sie do czlowieka Jak ja lubie piatkowy wieczor, Wy pewnie tez - Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz". Erica Jong Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 21:40 Verbeno, dzieki za dobre slowa! Buty sadzac z opisu, zblizone do moich pragnien! Dzisiaj umeczyly mnie sprawy domowe, corka podziebiona - wiec zakupy i dla niej, na spoznionym obiedzie mily gosc, ale odpoczac sie nie dalo Gosc szczesliwie pojechal (a) na inne przyjecie - w tym malutkim swiecie musialo to byc u Fedorczykow - seniorow, jakby inaczej Odpowiedz Link
monia.i Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 22:30 Pozdrawiam wszystkich serdecznie, przemarznięta się czuję i już zmęczona tą głupią pogodą. Nie na taką wiosnę całą zimę czekałam Szkoda takiej pięknej pory roku na siedzenie w domu, no a poranne ubieranie się przyprawia mnie o ból głowy: bluzka, sweter - nie ten, tylko może cieplejszy - kurtka..Ludzie, to czerwiec! A ja zaczynam tęsknić do rękawiczek, no obłęd jakiś (( Poczytam, co u Was sie dzieje, może się kapeńkę rozgrzeję. No i kieliszek wina do kompletu Jak ktoś chętny - mogę polać wirtualnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 23:20 Moniu droga - siedze teraz w polarze i kamizelce polarowej! Prace ogrodowe stanely, nawet mi sie nie chce podosypywac kupionej ziemi ani przesadzic azalii jaka dostalam od syna na Dz. Matki! Wychodza na taras na papierosa i szybciutko wracam! Dzisiaj podlewalam tylko florowitem potluczone przez ulewy pelargonie! Mloda zaziebiona od tych deszczow, to jest poprostu skandal i ochyda ! Czuje, ze te 4 kg z trudem zrzucone wroci do mnie zaraz jak bedzie tak zimno i glodno!!! Odpowiedz Link
monia.i Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 23:51 Też mi szkoda tych zbitych przez deszcz kwiatów, Mammajko. I moich biednych, w tym roku wsadzonych (na pohybel niszczycielom osiedlowym!) brzózek. Nie wiem, jak ktoś to zrobił, ale palik zabezpieczający jedną z nich został złamany w połowie - i nijak nie wierzę, że to się stało przypadkiem. Odpowiedz Link
dado11 Re: Piatek przed dlugim weekendem 06.06.09, 00:07 u nas ogień harcuje w kominku, ogród tonie w błocie, ja siedzę w puchowym bezrękawniku, czy to jest przedlecie???? gardło mnie boli jak zwykle, antybiotyku nie wezmę, bo jutro na turniej nalewkowy jedziemy na kresy... bez sensu by było... po powrocie trzeba zabrać się za ratowanie tego, co zostało po wykopach w ogrodzie... dobrej nocy, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 06.06.09, 01:03 Dobranoc, obejrzalam sobie na dvd kolekne odcinki "Gotowych na wszystko" i troche zrelaksowalam. na kominku palilam dwa poprzednie dni - pewnie jutro tez napale. I taki ot czerwiec! Odpowiedz Link
verbena1 Juz sobota 06.06.09, 09:09 Opowiem Wam moj sen, bardzo dziwaczny. Snila mi sie Fedorczyk wchodzaca po szerokich schodach do jakiegos urzedu. Ja schodzilam i zauwazylam najpierw bardzo sroga mine, potem olsnienie, oo, to Fed a na koncu zobaczylam jej buty. Sandalki na grubym koturnie w ksztalcie lodki ,paski w kolorach roz-fiolet i seledynowe skarpetki a`la Nelly Rokita. Fed. czy masz takie wlasnie buty w szafie? Wyspana i wypoczeta zabieram sie do pracy. Musze dzis zaladowac moje auto na jutrzejszy kiermasz. Ciezko bedzie, ramy ze szklem, sztalugi, krzeselka, kwiaty do dekoracji i jeszcze moja przyjaciolke gdzies wcisnac Jak trzeba to sie wszystko zmiesci. Slonce na razie swieci, oby tak zostalo. Milej soboty Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Juz sobota 06.06.09, 09:38 Muszę sprawdzić, wszystko jest możliweZ tym że nie mam seledynowych skarpetek i wypraszam sobie umieszczanie Nelly Rokity w jakimkolwiejk dotyczacym mnie tekście Zimno, ale słonecznie, to juz połowa załtawiona Wczoraj ganiałam przez cały dzień. Dzisiaj będę szykowała stroje kibiców włoskiej reprezentacji dla siebie i le Mężą. Nie jestem w nastroju na kombinowanie i dałam sobie spokój z porcja spagetti za którą chciałam sie przebrać. Niby wszystko już miałam technicznie rozpracowane, ale humor nie ten. A tak paszczę zasmaruję sobie we włoskich kolorach narodowych i odpadnie mi kwestia urody, cielsko skryje pod mega bluzą i owinę flagą i odpadną mi juz wszystkie inne problemy. Pozostał mi już tylko zakup kwiatów i gifta dla organizatorów. Oczywiście pojadę do Empiku, bo książka/album to zawsze jest to, nawet dla ludzi którzy mają już wszystko, albo mogą wszystko sobie kupić. Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz sobota 06.06.09, 12:53 Nareszcie slonce! Szarpnelam pracami ogrodowymi, wybierajac bez konca galazki poscinane z zywoplotu z wszystkich mozliwych miejsc. Itd. itp. Jest super, nikogo nie ma, mzonka poslalam na zakupy, Franek z rodzicami oddalil sie "do miasta", obiad ugotowany wczoraj - udziec sarni kruchutki jak swieze kajzerki. Chce sie zyc! Verbeno, zaluje, ze nie moge ci pomoc w pakowaniu, napewno kiermasz swietnie sie uda! Bardzo milej soboty i niedzieli wszystkim! Odpowiedz Link
monia.i Re: Juz sobota 06.06.09, 22:58 Widać, że ładniejsza, niż ostatnio, pogoda obudziła w ludziach ducha - cisza na forum Za mną spokojny, leniwy dzień, wizyta u mamci, poszłyśmy na spacer do parku, pogawędziłysmy, poplotkowałyśmy..A teraz miły, spokojny wieczór, czekam na Smoka powracającego z Malborka z zawodów - kolejne medale przywiezie, tym razem srebrny i brązowy Odpowiedz Link
mammaja Re: Juz sobota 07.06.09, 08:16 Krotko trwala radosc z ladnej pogody! Znowu tylko 10 C, leje, ja mam dosyc! Dzisiaj rozpoczyna sie cykl Falenickich Koncertow Letnich - pieknym koncertem Vivaldiego na trabki i skrzypce - coz, nic z "letniej sceny" pod lasem i uroczego nastroju czerwcowych wieczorow. Przyjdzie schronic sie pod dach kosciola - gdzie przynajmnkiej dobra akustyka. Przedtem oczywiscie do urn! Moniu, gratulacje dla Smoka ! Dobrze, ze wykorzystalas wczorajsza pogode na spacer, teraz znowu nic tylko siedziec w domu! Albo do kina Odpowiedz Link
fedorczyk4 Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 10:58 Widzę że Mm spadłaś dzisiaj z łóżka Moniu ode mnie też Smokowi pogratuluj! Ja natomiast bardzo powoli zaczynam dzień po balu. Ekstra było. Ludzie poprzebierani świetnie. Królował karnawał wenecki. Piękne panie w maskach i perukach w towarzystwie adonisów zrobionych na Casanowę, drugi nurt był starożytny, kilku Cezarów i Marków Antoniuszów, trzeci reprezentował kler męski i żeński, od księdza z zakonnicą, do kardynała w piusce, na czwartym miejscu uplasowali sie kibice piłki do kopania nogą, a na piątym mafiozi sycylijscy i ich damulki. Ludzi masa, popadujący deszcz przeszkodził w pozostawaniu przy jakimś konkretnym stole w zamkniętym towarzystwie i sprzyjał integracji. Do jedzenie były same rarytasy. Np: moje ukochane panierowane kwiaty cukinii, risotto z owocami morza, kluseczki z vongole (mały skorupiak)bazylią i boskim sosem. Tysiące sałatek, zraziki cielęce, jakieś coś gulaszowatego, wędliny i grillowane jarzyny, po prostu obłęd w ciapki. Aż żałuje retrospektywnie że nie zajełam się tym jadłem z większą konsekwencją. Ale clou programu był występ młodego tenora we włoskiej składance pieśni i arii operowych. Tenor miał koło dwudziestu lat, ponad metr osiemdziesiąt wzrostu, był piękny jak młody bóg i znakomicie śpiewał, głos jak Domingo a fizys coś z Chopena, coś z młodego Zimmermana, wszystko doprawione modelem od Armaniego. Oczu i uszu nie szło od niego oderwać. Nwet dłonie miał piekne. Po prostu istne cacko. Akompaniował mu pianista który był jeszcze wyższy i też niczego sobie. No i grał swietnie. No to teraz dość tego lenistwa, do wanny i na głosowanie. Potem, ponieważ we Francji dzisiaj jest dzień matki, le Mąż zabiera mnie na obiad do sunusiowej knajpy I dzisiaj nie wiedzieć czemu nie mam doła Odpowiedz Link
foxie777 Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 18:22 Na razie przedstawiam Zbyga .Nawet nie potrafie opowiedziec co On i Katania wyprawiaja.Na razie mieszkaja w goscinnym pokoju,ale caly czas jedna z moich doroslych kociow waruje pod drzwiami i czasami prycha.Musze dokladnie przemyslec czas na oficjalne poznanie,aby nic nie zklocilo harmonii domowej. Moniu wczoraj pilam calkiem dobrego rieslinga,twoje zdrowko. Fed,fajnie ze impreza sie udala. Ja teraz mam na glowie przygotowanie party w ogrodzie na 14 osob. Niby nie wiele, ale robota bedzie/To ma byc 20 czerwca. Ciekawe czy sie u nas pogoda wyklaruje,bo leje caly czas . Zycze wam upalow. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
foxie777 Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 18:32 Tu jest zas Katania,ona jest doslownie miniaturka mojej Foxie. Nigdy bym nie przypuszczala ze bede taka kocia mama. Juz widze,ze Zbyg ma predyspozyje na "bosa",ale jak twierdzi moj Brat najwyzszy czas na meska "reke".Na razie maja tylko 2.5 miesiaca . Nawet mi sie nie chce z domu wychodzic taka mam radoche. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
mammaja Re: Foxie! 07.06.09, 22:29 Az sie rwe do poglaskania tych puszystych futerek! Wcale sie nie dziwie, ze masz radoche ! Tylko pozazdroscic. Oboje sliczni! Wstepne wyniki wyborcze sa prawidlowe tzn. zgodne z przewidywaniami, czekamy na te prawdziwe. Koncert byl w kosciele, chociaz popoludniu zrobilo sie ladnie, nie bylo juz czasu na monaz sceny. Bardzo udany. Muzyka potrafi mnie porwac i przeniknac do szpiku kosci. Tak bylo. Odpowiedz Link
joujou Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 22:34 Czytając Fedowe sprawozdanie z balu,a zwłaszcza fragment dot. menu,poczułam się jakoś tak,jakby mnie dopiero od pługa oderwali-no,można całkowicie popaść w kompleksy. Bale w tak dużym gronie,to nie dla mnie,ale popatrzyłabym zza winkla na te stroje U nas pogoda nadal pod psem.Byłam dziś na urodzinach u mej teściowej,zahaczając po drodze o lokal wyborczy. Miałam jechać na kolejny festiwal smaku m.in. z degustacją nalewek,no ale te urodziny i kiepska pogoda. Mam nadzieję,że Dado i Verbena miały lepszą pogodę i opiszą swe wrażenia. Kociaki śliczne,zwłaszcza ta ruda koteczka wpadła mi w oko Gratulacje dla Moniowego Smoka i pozdrowienia dla wszystkich. Mammaju pokażesz nam kiedyś Franka? Dado,żal za serce ściska patrząc na to,co zostało z Twojego ogrodu,ale jak mus,to mus. Odpowiedz Link
dado11 Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 22:59 Dziękuję Joujou, już jest lepiej. Powoli ugniatamy rozkopaną ziemię i niedługo wróci tu piękna trawka Byliśmy na turnieju nalewkowym, tym razem bez sukcesu, ale poznaliśmy wielu sympatycznych ludzi, spędziliśmy uroczy wieczór, a przy okazji przejechaliśmy się po nieznanych nam okolicach Rzeszowa, Mielca, Dębicy. Jedno nas na prawdę uderzyło - coraz lepsze drogi, a za tym idący ogólny porządek w miejscowościach: zadbane elewacje, parki, chodniki, ogrodzenia... po prostu ładnie i czysto! w wielu miejscach widzieliśmy piękne, nowe boiska dla młodzieży, tzw. Orliki, wygląda to super. poza tym, prawie nie widać już tych typowych, częściowo walących się ruder, zaczęto dbać o stare posiadłości, remontuje się dwory i parki... hmmm, fantastycznie! noc spędziliśmy (niestety) w domu weselnym... na dole odbywały się dwa wesela... zasnęłam o 6 rano, jak orkiestra padła... o 9 śniadanko i powrót, troszkę zmęczona jestem...tym bardziej, że ja prowadziłam... po drodze nadrobiliśmy drogi, by zobaczyć Pałac Krzyżtopór, ruina, ale na prawdę robi wrażenie ogromem, i niezwykłą architekturą... niestety bateria mi siadła w aparacie, więc dopiero jutro coś wkleję a na południu było dziś gorąco i słonecznie, czy wiecie, że tam mieli rano 23 stopnie...! nie ma sprawiedliwości na świecie pozdr. D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 23:32 Joujou, chetnie, ale juz w albumie. Wuyjezdzam na poludnie do Krakowa i ikolic na 2-3dni, jak wroce zrobie to z przyjemnoscia, jezeli mi sie uda. Pozdrawiam wszystkich przed wyjazdowo Odpowiedz Link
foxie777 Re: Niedziela i to "eropejska"! 08.06.09, 03:06 Dzieki za komplementy.One sa cudne. U nas caly czas tropikalne ulewy,juz mam dosyc. Przed chwila Rodzinka pojechala po obiadku u mmnie Udalo sie b dobrze,teraz troche relaksu i do pracy w poniedzialek, Tak to sie to wszystko toczy. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Poniadziałek 08.06.09, 08:20 No i znowu początek tygodnia. Nie mam nic do napisania, po za: dobrego tygodnia Ruszam do roboty bo dzień bardzo aktywny. Odpowiedz Link
dado11 Re: Poniadziałek 08.06.09, 12:29 tydzień się zaczął, więc życzę Wam żeby był miły, tym bardzie że będzie krótki zapraszam do obejrzenia zamku Krzyżtopór, jest na prawdę niesamowity dado11.fotosik.pl/albumy/645126.html pozdr. D Odpowiedz Link
verbena1 Re: Poniadziałek 08.06.09, 15:44 Niech wam bedzie poniadzialek, mnie tam wszystko jedno Na wczorajszym kiermaszu zmarzlam jak pies, rano bylo chyba z 10 stopni a trzeba bylo tam siedziec do 17. Na szczescie nie padalo choc zapowiadalo sie caly czas. Publicznosc - o jedenastej pancie wracajace z kosciola, zachwycajace sie wszystkim ,potem rodziny z dziecmi na spacerze. Jedna pani prawie juz kupila duzy obraz ale poszla sie naradzic z mezem i tyle jej bylo. Sprzedalam jeden maly obrazek i dosc duzo kartek. Wyszlo na zero ale bylo jak zwykle przyjemnie i o to chodzi Odpowiedz Link
jutka1 Prace Verbeny 08.06.09, 16:20 No to doniose niedyskretnie, ze akwarelka "japonska" Verbeny doszla. I stwierdzilam, ze rzeczywiscie mam dobre oko, bo cudownosc jest okrutnej urody! O! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wtorek po pelni Ksiezyca 09.06.09, 00:56 Dlugi weekend sie skonczyl, przede mna krotki tydzien pracy i znowu weekend! Od soboty nie pada, jest wietrznie,sucho, slonecznie i pochmurno na przemian a na piatek zapowiadaja w nocy w zachodnim Sydney zero stopni - troche wczesnie jak na zimowe przymrozki, no ale przeciez ogrod mi zapowiedzial wczesna zime... Wczoraj byla ostatnia pelnie Ksiezyca przed zimowym przesileniem (21 czerwca, 15:46), ktore w tym roku niemal zbiega sie z nowiem Ksiezyca (22 czerwca); to czas Odlogow, ciemny biegun roku, kiedy nie powinno sie rozpoczynac zadnych prac, bo nic sie nie udaje. W sobote poszlam na wyprzedaze (30 czerwca to koniec naszego roku finansowego) i obkupilam sie w cieple rzeczy na wyjazd do Polski: welniane rajtuzy, skarpety, bielizna ;o) oraz w rozne ciuchy, wspanialy dziewieciolitrowy garnek z grubym miedzianym dnem oraz posrebrzane ramki do zdjec. Obejrzalam kilka modeli zmywarek do naczyn i zamowie w tym tygodniu te, ktora mi sie podobala ze wzgledu na male zuzycie pradu i wody, cicha prace no i byla rekomendowana przez magazyn konsumenta "Choice". Niedziele i poniedzialek spedzilam w ogrodzie. Skonczylam ostatnie malowanie drucianego luku (co mi szlo jak przyslowiowa krew z nosa, bo albo bylam chora, albo padalo) dzis bede wykopywac miejsce pod maly fundament na ktorym ow luk stanie. Mam juz mala drewniana laweczke na metalowym stelazu, ktora akurat sie pod niego zmiesci. Na luku bedzie rosnac australijskie pnacze "bower of beauty" a z drugiej strony klematis fioletowy albo purpurowy. Patriotycznie sie zastanawiam - moze posadzic sprzedawane i u nas odmiany "Warsaw Nike" albo "Polish Spirit" bo kolory mi pasuja a hodowca jest warszawski jezuita Stefan Franczak Niestety, piekny ogrod w ktorym zgromadzil kolekcje klematisow i irysow juz chyba nie istnieje - w 2003 miano go zamienic na wielki trawnik... Dado, obejrzalam Twoje zdjecia z Fotosika. Moze nie wiesz, ale na portalu GW jest forum Maniacy Zamkow :o) Verbeno, czy masz gdzies fotograficzna galerie Twoich prac, ktora moglabys nam udostepnic? Taka galeria moze tez byc punktem wyjsciowym do sprzedazy, bo niestety targowiska nie sa do tego dobre. To samo jest u nas. Pozdrawiam i lece zmiescic w czterech dniach pieciodniowy tydzien pracy. Bede upychac kolanem, az sie zamknie ;o) Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
monia.i Re: Wtorek wreszcie taki, jak powinien :) 09.06.09, 14:33 Czyli ciepły, słoneczny i pachnący. Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wtorek wreszcie taki, jak powinien :) 09.06.09, 18:14 Ciesze sie Moniu ,ze masz ladny wtorek. U mnie niestety ciagle brzydki a szkoda, wybieralam sie na spacer nawdychac czerwcowych zapachow bo jakos nie bylo ciagle okazji a tu masz , leje i mzy, mzy i leje i tak bez konca. Trzeba bedzie kolejny wieczor spedzic w domku. Ciekawa jestem czy Mammajka zdazy przyjechac na otwarcie Dzisiejek Odpowiedz Link
fedorczyk4 Dla odmiany, 09.06.09, 19:53 znowu leje, jak z cebra. Idę sobie poczytać pod pierzyną. Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 09.06.09, 22:44 Mammaju, pobudka! poprosimy o nowe dzisiajki! D. Odpowiedz Link