Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 298 - u proguc zerwca !

27.05.09, 18:23
Poprzednie dzisiejki mialy zly numer, wszystkich przeprasam i zaliczam obecne
we wlasciwej kolejnosci. Wszak niedlugo jubileusz!
Ale przeczytajcie koniecznie, bo wrocila Luiza i jej piekne fotki!
Obserwuj wątek
    • dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 27.05.09, 22:08
      Mammaju, po prostu, rozwalasz mnie tymi wpisamismile uwielbiam je!
      Luizo, dzięki żeś dała znać, strasznie Ci współczuję i trzymam kciuki za zdrówko!!!
      Ja jestem po maratonie po sklepach, no i nakupiłam... cholera... 5 par
      SPODNI!!!(no, przecież schudłam już 8 kilo!), żadnej sukienki, 2 sweterki, dwa
      T-shirty, nie jestem kobietąsad albo może i jestem, ale kobietą-inaczej?
      nie kupiłam, ani nawet nie zobaczyłam niczego, co mogłabym na siebie naciągnąć,
      w tak uroczystym momencie jak ślub, nie jest dobrze...
      podejmę kolejną próbę, za jakiś czas, może przy logistycznym wsparciu Fed, o ile
      się zgodzi... strasznie to męczące zajęcie...
      poza tym boskość, praca się robi, a ruki swabodnyjewink
      pozdr. D
      • mammaja Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 27.05.09, 22:25
        Pfzepraszam. Bylam w strasznym pospiechu - a juz jakis czas zczytywalam i
        poprawialam. No ale jak cie to cieszy, Dado - to prosze smile Tez czeka mnie
        nabycie stroju uroczystego, nawet myslalam o krawcowej i szyciu, ale coz -
        schudlam 4 kg i dalej ani drgnie, juz mam dosyc! Musze zaczac intensywne marsze!
    • luiza-w-ogrodzie Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 03:54
      Zamiast pracowac (a jakos sie wszystko dzisiaj spietrzylo, zgodnie z
      zasada Murphy'ego pewnie dlatego ze jutro wyjezdzam i mam malo
      czasu) przegladam zdjecia z ogrodow w Mt Wilson. Ciesze sie ze i Wam
      sie podobaly.

      Verbena1 napisala: "Zdjecia otwartych ogrodow obejrzalam z uwaga,
      gryzac pazury z zazdrosci. Co za rozmach, fantazja i kolory. Kiedy
      Twoj ogrod bedzie otwarty dla publicznosci?"
      Otoz Verbeno, ja tez gryzlam pazury i zielenialam z zazdrosci. Wroce
      do Mt Wilson wiosna, gdy beda kwitly azalie, bo oprocz tych, ktore
      widzialam, mam do obejrzenia jeszcze kilka innych ogrodow, np Yengo
      z rzezbami i Linden, ktorego nigdy nie widzialam wiosna.

      Taki najmniejszy z nich piecioakrowy Windyridge ma tysiace
      azalii... Moj ogrod to przy tym karzel, tylko 1200 m. kw. a zeby
      otworzyc go dla publicznosci na takim poziomie jak te w Mt Wilson
      potrzebuje jakies 10 lat i kilkadziesiat tysiecy dolarow :o( Sa tu
      jacys chetni do wsparcia tego pomyslu?

      Ale co tam, przykroje plany na miare moich finansow i jakos to
      bedzie. W kazdym razie juz teraz zapraszam zainteresowanych na
      wiosenne wizyty w Mt Wilson! W miedzyczasie do zwiedzania sa jeszcze
      trzy ogrody botaniczne w Sydney (kolo Opery, Mt Tomah w Gorach
      Blekitnych i na rowninie w poludniowo-zachodniej czesci miasta),
      prywatne ogrody otwarte w ramach Australian Open Garden Scheme oraz
      ogrody w starych domach otwartych do zwiedzania, takich jak Bronte
      albo Vaucluse...

      Ogrody, ech, ogrody...
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • jan.kran Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 05:13
        Obejrzałam ogrodowe zdjęcia i z pewnością do nich wrócęsmile)

        Przepiękne.
        A poza tym powrotu do formy życzę Luizo.
        Kran
        • mammaja Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 13:11
          A ja chcialam pokazac moje drzewa widziane z okna pokoju i nowy rododendron.
          Ale to skoromniutkie takie sad

          http://images48.fotosik.pl/133/6f138474a39c865bmed.jpg


          http://images46.fotosik.pl/133/aad86b042a0d7c15med.jpg

          Starszy rododendron ma 48 kwiatow - myslalam ze to sporo, w kazdym razie ja go
          uwielbiam, wkleje pozniej smile

          http://images39.fotosik.pl/129/3a50ea7e239ef141med.jpg
          • mammaja Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 21:09
            Nikogo nie ma ?
            • verbena1 Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 22:02
              Jestem ale jakby mnie nie bylosmile
              Nie wyspalam sie , pol nocy krecilam sie na niewygodnym lozku, po
              pracy wybralam sie do sklepu w celu kupienia natychmiast, dzis
              nowego lozka z materacem. Niestety, trzeba zamowic , to trwa okolo 3
              tygodni, wrr.
              W sobote wybieram sie do Ikei do troche wiekszego miasta. Mam
              nadzieje, ze tam szybciej cos znajde.

              Dziwne ,kiedys nie zwracalo sie uwagi na czym sie spi, wystarczylo
              tylko przylozyc glowe do poduszki a teraz wybrzydzanie i marudzeniesmile
              • mammaja Re: Ogrody, ech, ogrody... 28.05.09, 22:47
                Verbeno, wygodne lozko to nieslychanie wazny element zycia! Odkad zmienilam
                tapczan na lozko z Ikei w starym stylu z bardzo wygodnym materacem rozkoszuje
                sie lezac w nim. Co nie znaczy ze natychmiast zasypiam. Chyba, ze jestem tak
                zmeczona jak dzisiaj smile
    • luiza-w-ogrodzie Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni 29.05.09, 08:14
      Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni spedze w Gorach Blekitnych na
      kolejnym wyjedzie medytacyjnym. Bedzie wegetarianskie zarcie,
      medytacje 3 razy dziennie i spacery w ziiimnym gorskim powietrzu.
      Wyjezdzam za jakies dwie godziny, zycze Wam milego weekendu!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Ostatnie dwa dni kalendarzowej jesieni 29.05.09, 08:24
        Luizo, z całego serca życzę relaksacji, efektywnej medytacji i żeby
        górskie powietrze wywiało z Ciebie resztki choróbsk, raz na zawsze.
        Ja na wszelki wypadek przbadałam garło jednemu z irysów, bo wyglądał
        jakoś bladowink

        http://images6.fotosik.pl/477/319f2479b71be52b.jpg

        ---
        Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
        • mammaja Deszczowy piatek 29.05.09, 10:08
          Deszcz pada uparcie, zimno. Dobrze, ze skosilam wczoraj trawnik, opryskalam
          roze, moze sobie padac!
          Fed, bardzo erotyczny ten irys, w kazdym razie dla mnie! Luizo, widze ze wracasz
          do formy, a te dwa dni napewno dodaza sily.
          W perspektywie mam spotkanie spiewacze, a popludniu mial byc dlugi spacer z
          przyjaciolka, ktora rzadko widuje a rozmowa z nia jest wielka uczta. Niestety
          pogoda pewnie zamieni spacer na siedzenie przy kawie sad
          Przygotowujemy zakonczenia roku w UTW, ale o tym w nastepnych odcinkach smile
          • verbena1 Cudny piatek 29.05.09, 17:17
            Fed. zauwazylam ,ze irys ma powiekszone migdalki, otul go czyms bo
            sie przeziebismile
            U nas pyszne slonce, az chce sie zyc.

            Nabralam ochoty na placki ziemniaczane, cale wieki nie robilam ,ide
            trzec tzn.maszyna bedzie tarla za mnie.

            Mammajko ,podsylam troche holenderskiego slonca, jutro sie na pewno
            ociepli.
            • mammaja Re: Cudny piatek 29.05.09, 20:45
              Niestety prognozy na najblizsze dni nie sa optymistyczne. Ale deszcz potrzebny
              bardzo roslinom. Tylko po co to zimno.
              Spedzilam wspaniale dwie godziny na rozmowie z przyjaciolka, z ktora rozumiemy
              sie w pol slowa. I jest niezwykle madra osoba. Sama nie wiem czemu tak rzadko
              rozmawiamy... Zycie...
              • foxie777 Re: Cudny piatek 29.05.09, 21:19
                Zdjecia kwiatow piekne,u nas deszczowo i juz zaczynaja mowic
                o burzach.No nic, jakos trzeba ten sezon przetrwac.Moze sie obejdzie
                bez wiekszego huraganu.Zdjecia jeszcze nie skonczone,jestem zalatana.
                Mammaju, to tak dobrze miec kogos z kim sie rozumiemy.Tyle problemow
                wynika bez tego wlasnie.
                Ja mam kilka takich osob.Juz czerwiec puka i nawet sie nie obejrze
                jak bede leciala do Polski.Bardzo sie z tego ciesze.Wrzesien to taki
                ladny miesiac a u mnie upal.Korzysc podwojna.
                pozdrawiam tropikalnie

                • mammaja Re: Cudny piatek 29.05.09, 23:50
                  Foxie, tylko mi nie mow,ze juz zaraz wrzesien! Ty masz upaly na codzien, a my
                  tak czekamy na letnie miesiace i troche ciepla smile
                  Mam nadzieje, mimo tego. ze wrzesien tez bedzie piekny!
                  • foxie777 Re: Cudny piatek 30.05.09, 00:01
                    Oczywiscie,ze zycze Wam wszystkim upalnego lata,ale ja niestety
                    mam tego troszke za duzo stad te marzenia.
                    Caly czas pada,ale duchota,nawet Foxie wychodzi z domu na pare minut,
                    i szybko wraca do milego chlodku klimatyzacji.Ciekawe co sie bedzie
                    u mnie dzialo za tydzien,a konkretniej w piatek.Jest to dzien w
                    ktorym Zbyg zostaje oficjalnie czlonkiem naszej rodziny.
                    Robote bede miala,juz wiem.
                    Zawsze cos sie tu dzieje.Ja nie znam slowa nuda.
                    pozdrawiam tropikalnie

                    • mammaja Re: Cudny piatek 30.05.09, 00:24
                      Napewno bedzie wesolo i troche zamieszania. Troche czasu minie nim sie calkiem
                      "udomowi", ale i tak ci zazdroszcze !
                      • fedorczyk4 Bueee 30.05.09, 11:05
                        Pogoda jest bueee, życie jest bueee, ja jestem bueee.
                        • mammaja Re: Bueee 30.05.09, 11:59
                          Zimno, ciemno, fakt ! Ale nie dawaj się Fed, taz mam dola od tej pogody. Ale
                          zaraz wyrusze na spcer korzsytajac z tego ze corka zostawila nam na opiece
                          JEDNEGO psa! Spacer z jednym psem to miodzio, przynajmniej nie bede sie czula
                          jak eskimos prowadzacy zaprzeg !
                          Tylko, ze chyba zraz luniesmile
                          • jutka1 Re: Bueee 30.05.09, 16:29
                            Tutaj ciepło i słonecznie. Byłam na obiedzie z przyjaciółką wizytującą z
                            Beneluksu. Potem zakupy spożywcze, spacer i do domu. TV, książka, muzyka,
                            dochodzenie do siebie po piekle zeszłego tygodnia. Uffff.
                            • foxie777 Re: Bueee 30.05.09, 16:55
                              Czyli, ze pogoda moze dolowac.Fakt, ze ja tego nigdy nie odczulam
                              moze dlatego ze slonca mam az za duzo.
                              Tak sie zastanawiam co mnie doluje i musze przyznac ze poza chorobami
                              w rodzinie nie mam jakis dolow.Moze wplywa na to moje optymistyczne
                              nastawienie do swiata.
                              Zycze sloneczka
                              pozdrawiam tropikalnie
    • dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 30.05.09, 20:48
      u nas pada, pada, pada... ciemno, mokro, przygnębiająco...
      mieliśmy pójść uściskać kolejną Madzię, ale, szczęśliwie nie idziemysmile
      po wczorajszej imprezce i tak mam dosyć...
      jest cicho, ciemno, niebo jak u Harrego Pottera, duchy latają po okolicy...
      Fed, co je?
      D.
      • dado11 deszcz 30.05.09, 20:51
        tak na temat... stół w ogrodzie
        http://images8.fotosik.pl/36/8545c8fd1693cade.jpg
        • foxie777 Re: deszcz 30.05.09, 21:41
          Dado,jak Ty pieknie masz tam u siebie.Ja moj ogrod uwielbiam czy
          slonce czy deszcz.Troche inne kolory i tyle.
          U nas caly czas deszczowo i goraco.Tropikalne burze sa niesamowite.
          Swieci sobie slonce,az tu naraz niebo ciemnieje zaczynaja sie
          grzmoty i blyskawice,tu musze dodac ze najwiecej wybadkow
          porazenia jest wlasnie na FL, i zaczyna lac jak z cebra doslownie.
          Nieraz mi sie zdarzylo byc zlana do suchej nitki.Parasolka malo co
          pomaga.Czasami musze zdejmowac buty,aby wyjsc z samochodu.
          Oczywiscie jest cieplo i moge sobie zasuwac na bosaka.
          Potem to wszystko nagle ustaje i niebo robie sie roznokolorowe.
          Szczegolnie pieknie wyglada wtedy ocean.
          pozdrawiam tropikalnie
          • monia.i Re: deszcz 30.05.09, 22:47
            W ogóle wklejacie świetne zdjęcia, dziewczęta. I cudne macie ogrody,
            Mammai rododendron pięknie kwitnie - Mammaju, mnie się też
            erotycznie kojarzy Fedowy irys - ja tam wyraźnie widzę dwa cycuszki
            i nie powiem, co jeszcze, bo wyjdę na zbereźnicę tongue_out
            Foxie - trzymam kciuki za pomyślną aklimatyzację kocia, miej aparat
            w pogotowiu, chociaż pewnie na początku to będziesz musiała mieć
            oczy naokoło głowy smile
            Fedo, strzałę ciepłych myśli w Twoim kierunku posyłam i piosnkę na
            dokładkę smile

            Tylko wróć

            Tak mi źle tak mi źle tak mi szaro
            Każdy dzień ciągnie się jak makaron
            Wtedy był wiatr i mgła porcja mżawki
            Zmokłaś ty zmokłem ja zmokły na drzewach Kawki

            Zmokły pończochy dwie typu YE YE
            Nie mój cud Beatles but się rozkleił
            A najgorsze chyba że starzy nie puszczą więcej cię
            Tak mi źle Tak mi źle Tak mi źle

            Tak mi źle

            Tak mi źle tak mi źle tak mi łyso
            Szary jest kot i pies szare dni są
            W szkole znów sporo luf z roli stonki
            Jeden szewc ten co wiesz robi już Rollingstonki

            Tylko ty jesteś wciąż tak daleko
            Kaca skróć szybciej wróć wróć bo czekam
            Przy budce z piwem tam gdzie wiesz znajdziesz mnie zawsze jeśli
            chcesz
            Tylko wróć znajdziesz mnie jeśli chcesz

            Jeśli chcesz

            Tak mi źle tak mi źle tak mi źle ...

            I uściski deszczowe dla wszystkich. Przynajmniej ogrodów nie trzeba
            podlewać smile
            • mammaja Re: deszcz 31.05.09, 11:54
              moniu, nie bede dzisiaj spiewac "tak mi zle ", chociaz bardzo lubie te
              piosenke. natomiast slucham nadchodzacej burzy - ranek byl piekny, naet upalny,
              a teraz kiedy zbliza sie impreza plenerowa na rzecz fundacji "A kogo"
              nadciagaja chmury i od strony Dado, a moze i fed slychac grzmoty. Moze przejdzie
              bokiem....W kazdym razie zapraszam na piknik, beda aktorzy "Rancza", aukcja,
              loteria, wiele innych atrakcji, no i bedzie mozna namalowac sobie obrazek w
              namiocie naszej "pracowni". Tylko co bedie jak bedzie lalo??? Poczatek o 14 tej,
              miejsce - plac przy Urzedzie Dzielnicy Wawer, ul.Zeganska 1. Cel szlachetny smile
              • foxie777 Re: deszcz 31.05.09, 19:50
                Moniu,ale mi odzyly wspomnienia .Piosenka urocza.
                Kocio
                juz ze mna zrobil "bonding" tzn jak odwiedzam cala czworke
                to on sie laduje na kolana,jakby chcial powiedziec ty jestes juz moja
                .Urwanie glowy bedzie na 100 procent.
                U nas caly czas pochmurnie i pada od czasu do czasu.
                Jutro zabieram kocia do veta,a w srode jada do swoich nowych
                domkow,a Zbyg do mnie.Tak to sie wszystko toczy.
                pozdrawiam tropikalnie
                • mammaja Re: deszcz 31.05.09, 21:47
                  Ulewa troche popsuła zamierzenia, ale nie do konca. A i tak jestem zla na swiat
                  i na ludzi - ktorzy jak cos dostaja, to juz uwazaja, ze im sie to nalezy. Skad
                  sie to bierze w ludziach, ze uwazaja za oczywiste wysilki innych, a kiedy trzeba
                  dodac wlasne jest problem?
                  • en.ej Re: deszcz 01.06.09, 00:11
                    Na poprawę nastroju w tą deszczowo-ponuro-byle jaką niedzielę wklepie orzeczenie
                    jakie dostałam od biegłego lekarza okulisty smile
                    " Stwierdzono praktyczną jednooczność. Z powodu pogarszającego się widzenia
                    jedynie widzącym okiem lewym przeprowadzono operację zaćmy. Stan oka lewego jest
                    dobry. Wnioskodawczyni nie jest osobą niezdolną do wykonywania pracy z przyczyn
                    okulistycznych.
                    Może pracować w każdym zawodzie, na każdym stanowisku gdzie nie jest wymagane
                    widzenie obuoczne z wykluczeniem stanowisk pracy związanych z bardzo dużym
                    wysiłkiem fizycznym".
                    Możecie się pobawić w wynajdowanie pracy, którą mogę wykonywać i firmy, która
                    mnie zatrudnismile
    • luiza-w-ogrodzie Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 03:21
      Wrocilam wczoraj wieczorem z Gor Blekitnych do domu strasznie
      zapuszczonego przez Buszmena. Na szczescie medytacje byly bardzo
      uspokajajace, wiec go nie rozszarpalam. Towarzystwo tez bylo
      przyjemne jak zawsze.

      Zaczal sie czerwiec, dzisiaj pierwszy dzien urzedowej zimy, za
      tydzien dlugi weekend, przed nami ostatni miesiac roku podatkowego i
      zwiazane z tym wyprzedaze i obnizki wszystkiego, w zwiazku z czym
      szykuje sie do zakupu zmywarki do naczyn oraz zimowych butow i
      ciuchow na wyjazd do Europy pod koniec roku.

      Od piatku na przemian pada i leje i tak ma byc do polowy miesiaca,
      choc prognoza pokazuje ze w dlugi weekend jest mniejsze
      prawdopodobienstwo opadow. Pleeese, niech deszcz ustanie na ten
      weekend, bo chce spedzic trzy dni w ogrodzie i plywajac w oceanie!

      A poza deszczem na ogrodkach nic takiego sie nie dzialo, o czym Was
      zawiadamiam, pozdrawiajac
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 08:49
        Dołączam się do prośby Luizy. W sobotę mamy doroczny plenerowy bal
        przebierańców, więc proszę o przyzwoitą pogodę. W tym roku temat
        brzmi La Bella Italia.

        Mm, widzę wyraźnie że cierpisz na syndrom społecznika, poza
        prawdziwymi społecznikami wszyscy wiedzą, że inni dają bo mają
        (nawet jesli to nie pieniądze, a czas i wysiłek), a mają na pewno
        kosztem obdarowanych. Na pewno dają minimum, ze strachu i poczucia
        winy, więc należną resztę trzeba im wywlec z gardeł.

        Foxie, czy ja Ci mam mówić, sama wiesz że koty to niebywale
        intuicyjne i mądre bestie.

        Enejko, czy mam się śmiać? Bo jakoś mi się w mordę jeża nie bardzo
        chce. Czy to jest oficjalne stanowisko orzecznika ZUSowskego, nie
        daj Bóg decycyjne w sprawie przyznania renty?
        Ja niestety dla mnie wpadłam w czarną dziurę. Nic to muszę zmienić
        leki i grzecznie poczekać aż minie.
        • fedorczyk4 Nastroje domowe 01.06.09, 10:01
          U mnie są aktualnie takie:

          http://images8.fotosik.pl/37/c4712853683ff7b9.jpg

          http://images6.fotosik.pl/478/db300d566bba5ad7.jpg
          -
        • en.ej Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 10:11
          A cóż to za bal?
          Z jakiej okazji?
          Fed przeca po to napisałam, żeby poprawić humor a nie się dołować smile
          Takich oficjalnych stanowisk dostawałam więcej, więc jedno więcej nie stanowi
          problemu. Bawimy się w ciuciubabkę już 2 lata. Oni do mnie a ja do nich ślę w
          takim samym stylu odpowiedzi smile
          • mammaja Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 13:07
            Na dzialkach, tymczasem, zapanowala pogoda sloneczna, czlowiek umowiony do
            ciecia zywoplotu nie przyszedl, po telefonie przyznal, ze boli go gardlo. Pewnie
            z przepicia. Tylko, ze, kurna, nie poczuwal sie zeby zadzwonic. Mzonek, czlowiek
            slowny i rzetelny juz o 7 mej wyprowadzil samochod, przytargal drabine,
            przygotowal front robot. I zyj tu normalnie! Przeca ludzie szukaja zarobku!
            En.ej - Moze uda sie w koncu te ciuciubabke zlapac, zycze serdecznie.
            Fed - zdjecia cudne! No i tak zaczynamy nowy tydzien ! Luize pozdrawiam !
            • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 15:51
              Enejko, psia mojego psa krew, noztoz co rok się wklejam w różnych
              wersjach. Byłam już jako Meduza, Hinduska, Robol Radziecki etc. Mam
              jak już wspominalam, ale jeszcze wspomnę, bardzo bogata
              przyjaciółkę. Bogactwo nie jest jej cechą najcharakterystyczniejszą
              (osz mać!). Jest twórcza, wybiórcza, charytatywna, społecznikowska,
              i jest jedynym człowiekiem z ktorego uściech nigdy nie usłyszałam
              złego słowa na NIKOGO!!!! (poza pewnymi politykami). To jest
              niewiarygodnie dobry człowieksmileJak o mnie chodzi to ona jest moja
              całkiem ukochana od liceumsmile Co roku grupiuje swoje i męża
              urodziny, dodaje rocznicę ślubu i hulaj dusza ubrana w kontuszasmile
              • fedorczyk4 A u mnie 01.06.09, 17:02
                takie wiosenne bywaja widoki z okna:
                IMG]http://images6.fotosik.pl/479/ff4895543b538274.jpg[/IMG]
                • en.ej Re: A u mnie 01.06.09, 17:05
                  Sorki smile

                  http://images6.fotosik.pl/479/ff4895543b538274.jpg
                • fedorczyk4 Re: A u mnie 01.06.09, 17:07
                  http://images6.fotosik.pl/479/ff4895543b538274.jpg
                  • fedorczyk4 Nie za ma co:-) 01.06.09, 17:08

              • en.ej Re: Pierwszy dzien urzedowej zimy 01.06.09, 17:15
                Zawsze mi się zdawało, że ta impreza jest kole zimy smile
                Ale jak ktoś jest taki porąbany jak ja i rozróżnia tylko 2 pory roku, to nie
                dziwota, że bale kojarzy z Sylwestrem smile
                Jestem pewna, że kreacja "labellaItaliana" będzie
                jak zwykle zjawiskowa i wszystkie oczy
                będą w nią wgapione smile
                Nie zapomnij pocieszyć i naszych patrzałek!!!
                • verbena1 A kysz z ta zima..... 01.06.09, 19:53
                  U mnie tak ,jak ma byc w czerwcu ,slonce, slonce i cieplo. Gdzie Wy
                  ludziska mieszkacie, ze macie jakies deszcze i wichury.
                  Dwa dni spedzilam bardzo pracowicie na ogladaniu otwartych
                  prywatnych ogrodow. W miedzyczasie kupilam wreszcie lozko,ktore
                  dotrze do mnie niebawem.
                  O ogrodach moglabym w nieskonczonosc ,nie bede wiec nudzic tylko
                  powiem ze bylo pieknie. Napatrzylam sie ,nawachalam, polezalam na
                  sloncu. Wlasciciele ogrodow sa zazwyczaj bardzo milymi ludzmi,
                  pochylaja sie nad kazda roslinka, tlumacza a ja tez wdaje sie w
                  dyskusje i wtracam swoje trzy grosze. Tylko moja przyjaciolka wznosi
                  oczy do nieba i pokazuje na zegareksmile
                  Moge zaczac tydzien naladowana pozytywnie.
                  • mammaja Re: A kysz z ta zima..... 01.06.09, 22:19
                    Verbeno, a fotki z ogrodow gdzie?
                    • verbena1 Re: A kysz z ta zima..... 01.06.09, 22:24
                      Zapomnialam jak sie te nieszczesne fotki wkleja, jutro sprobujesmile
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek szary i pochmurny... 02.06.09, 07:16
      ..ale za to cieply. Wczoraj przeczytalam ze w Sydney po najbardziej
      deszczowym maju od szesciu lat zapowiada sie ciepla i niezbyt mokra
      zima a od wiosny/lata ma wrocic El Nino. Odlaczylam kilka dni temu
      pompe popujaca wode do zbiornikow w ogrodzie, bo sie przelewaja a w
      ogrodzie jest tak mokro, ze nie bedzie trzeba podlewac przez caly
      czerwiec. Ciepla zima? Excellent... bede sadzic i kopac, i moze
      wsadzone poznym latem dwa franzypany nie zmarzna i wybujaja latem.
      Nadchodzi dlugi weekend, oby tylko nie lalo, bede trzy dni
      ogrodniczyc.

      Biuro meteorologiczne mowi, ze w weekend bedzie pogoda, ale to
      jeszcze trzy dni... Nie moge sie doczekac, bo w ogrodzie jak to
      pozna jesienia jest pieknie, zielono i bujnie, kwitna nagietki,
      szalwia, lawenda, banksie i greville w roznych kolorach, i cale masy
      rodzimych fiolkow, ktore podnosza bialofioletowe "twarzyczki" na
      prostych lodyzkach wystajacych z dywanu soczystozielonych lisci i
      wygladaja jak tlum miniaturowych ludkow. Krolik spi w kroliczym
      ogrodku pod duza doniczka z roslinami owadozernymi nie zwracajac
      uwagi na currawonga, ktory peta sie po wielkiej banksii niedaleko od
      niego.

      A ja pracuje na werandzie, usmiechajac sie do wiszacego na scianie
      rysunku przedstawiajacego chlopczyka przy komputerze i stojacego obok starszego pana z magazynem ogrodniczym w reku. Chlopczyk
      mowi: "Dziadku, co Ty robiles w Twoich czasach kiedy nie
      mogles polaczyc sie z serwerem?" Ow obrazek towarzyszyl artykulowi
      na temat danych z ostatniego spisu powszechnego opisujacych roznice
      miedzy generacjami (wliczajac "baby boomers", generacje X i Y
      oraz "iGeneration"), ktory to temat czesto dyskutuje z corka, obie
      nie mogac sie nadziwic jak rozne sa nasze swiaty.

      Jesien... trzy tygodnie do przesilenia jesiennego.
      http://images6.fotosik.pl/476/ddf5386428e293a5m.jpg

      Pozdrawiam
      Luiza
      • luiza-w-ogrodzie Jeszcze raz o roznicy pokolen 02.06.09, 09:14
        mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,649853

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
        lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • fedorczyk4 Re: Jeszcze raz o roznicy pokolen 02.06.09, 11:25
          Znowu mam bueee. Może jakby pogoda się poprawiła to mnie poprawiłoby
          sie samopoczucie?. Na razie najchętniej wlazłabym pod pierzynę i
          przespała nalblisze miesiace.
          • mammaja Re: Jeszcze raz o roznicy pokolen 02.06.09, 12:21
            A tam, Fed, pogoda poprawi sie w koncu - beda piekne, cieple dni, przyjedzisz
            do mnie na pyszne winko pod winorosla i wybije ci z glowy te smutasy! Przed
            chwila napalilam w kominku, troche dla ciepla, a bardziej dla poprawy poczucia
            samo smiledzisiaj juz o7.30 bylam w urzedzie dzielnicy - zawiesc cos, czego nie
            zawiozlam wczoraj. Zobaczylam z przerazeniem ten gigantyczny korek jadacy w
            strone centrum, jeszcze go nie bylo kolo 7 mej, a potem rosl i rosl. nie dziwie
            sie synowi, ze czesto wybiera kolej, ktora wiezie go prawie do pracy! Mlode
            pojechaly do Ikei, w domu cisza, chyba sie zdrzemne po tym upiornym wstaniu o 6.30!
            • fedorczyk4 Emerytowany Kopciuszek 02.06.09, 20:46
              Maćma na dzisiaj została zaproszona na królewskie komnaty. Oszalała
              z radości, bo akurat o tych komnatach śniła od dziecka. I wszystko
              byłoby dobrze gdyby nie fakt, że dopiero dzisiaj do niej dotarło ęe
              jedyna wróżka która dyspionuję, a która załatwi jej szklane
              pantofelki (i resztę odzieży) to ja. Jaki Kopciuszek, taka i wróżka.
              Pól dnia kopałam w szafie, drugie pół, latałam po sklepach. Ale
              Kopciuszek z Księciem zadowoleni udali się do Pałacu na Wodziesmile
              • mammaja Re: Emerytowany Kopciuszek 02.06.09, 22:20
                Mysle, ze Maćtwa wyglada conajmniej jak dama dworu i napewno wspaniale spedzi
                wieczor! Szkoda, ze nie ma serwisu fotograficznego smile
                A w ogole, to jest beznadziejnie - dopadla mnie sprawa, o ktorej staralam sie
                zapomniec, ale wrocila. I popsula humor. Tak bywa sad
                • jutka1 Re: Emerytowany Kopciuszek 02.06.09, 23:36
                  A ja mam dość. Przepracowana, wymęczona i do kitu. :-\\\

                  Wrócę za kilka dni, jak dojde do siebie
    • luiza-w-ogrodzie Jesienne mgly 03.06.09, 01:01
      W nocy mzylo, ale jest dostatecznie cieplo zeby ziemia parowala i
      podnosily sie mgly. Zaliczylam wlasnie pierwszy mglisty dzien w tym
      roku. Siedze w biurze, czytam forum i pakuje sie, bo cale pietro
      bedzie poddane renowacji i nasz zespol dzis/jutro przeprowadza sie
      do innego budynku. Niestety, nie bedziemy siedziec kolo szklanych
      scian z widokiem na las :o( ale mamy tyle pracy ze i tak nie ma
      czasu patrzec co sie dzieje na zewnatrz :o(((

      Smetne nastroje widze na forum, zycze Wam zeby sie wszystko
      wyprostowalo: Mammajowy nadmiar obowiazkow, Jutkowe przepracowanie,
      Fedowe "bleeee", Verbenowe doly i zeby odezwaly sie LX, Monia,
      JouJou i wszyscy inni, ktorych nie wymienilam...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • fedorczyk4 Srodowy huragan 03.06.09, 09:21
        Wiatr urywa łeb, ale może chmurzyska przepędzi. fakt że nam jakoś
        padła zaraza na forum. Jedni milczą inni jojczą. Mm, trzymaj się.
        Jutka ryjem do przodu proszę. Luizo Ty jedna pociechę tu niesiesz.
        Nieobecnych pozdrawiam i cicho wnioskuję o danie głosu.
        Foxie co słychać u Zbiga?
        • mammaja Re: Srodowy huragan 03.06.09, 10:05
          Dziwny nastroj w przyrodzie - chmury przewalaja sie po niebie i nie wiadomo w
          ktora strone to pojdzie - sloneczna czy znowu deszczowa.
          Przykro mi, ze te ulewy zdarzyly sie kiedy zakwitl moj przepiekny mak, byl
          cynobrowa ozdoba jeszcze zielonego zakatka - a teraz smetnie zwiesza zbite
          deszczem platki. Ale jest jeszcze wielki pąk - moze zdąże zrobic doroczne zdjecie!
          Musze sie zmusic do dzialania, a z wnikliwoscia wpatruje sie w siebie widzac
          jak latwo zburzyc jaka taka rownowage. Jak tu wierzyc w sprawiedliwosc, kiedy
          podlaczaja cie do sprawy z ktora nie mialas nic wspolnego i jest bezsensownym
          ciagnieciem sztucznie stworzonych kiedys atakow politycznych. I chocby mi
          wsyzscy mowili nie "przejmuj sie" nie potrafie przejsc nad tym do porzadku. To
          tyle dla wyjasnienia. Sapinti sat.
    • joujou Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 15:25
      Przez tę pogodę dopadło mnie straszliwe lenistwo i
      jakaś zupełna pustka we łbie,ale jestem nawet jak mnie
      nie ma wink Czytam ,podziwiam ogrody,raduję i martwię się
      razem z Wami.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 15:37
        W zasadzie i lenistwo i pustke we łbie popieram. Bywają zdrowe co
        jakis czas. Jeno Twoja absencja mi nie pasuje miła Zabaweczko.
        • foxie777 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 16:25
          Fed,mam teraz w pokoju goscinnym 4 kocieta .
          Po wizycie u weta zabralam je do siebie,bo stwierdzilam ze Zbyg
          bedzie mial lzejsze rozstanie z rodzenstwem bedac u mnie w domu.
          Tymczasem mam nowy klopot, bo jestem rowniez zakochana w rudej
          koteczce,miniaturka mojej Foxie.Teraz nie wiem co robic.Moj
          maz mowi,ze 4 czy 5 kotow nie robi roznicy.W piatek moj kolega
          zabiera pozostale dwa .Moje "panny' wiedza ze "cos" jest grane bo
          waruja przy drzwiach i czasami prychaja.W miedzy czasie jestem
          w siodmym niebie bawiac sie z nimi caly czas.
          Zdjecie Krowisi urocze.
          U mnie pada codziennie,troche mam dosyc,tym bardziej ze mam
          zaplanowane party w ogrodzie na 20 czerwca .
          Czy ten bal juz sie odbyl?.
          Zycze Wam Dziewczyny pogody i zaniku problemow.
          pozdrawiam tropikalnie

    • dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 21:25
      Za mną kiepski tydzień, a przede mną też kiepski... pogoda do doooopy, zimno,
      jutro zaczynamy rozwalanie ogrodusad
      ugotuję tylko coś dla panów i spadam z Fed w miasto. Nawet nie chce mi
      się myśleć o tej rozpierdusze...
      dzieci powoli się moszczą psychicznie na swoim, choć jakoś nie widać końca listy
      potrzeb "niezbędnych" do "normalnego" funkcjonowania...
      ale pewnie jakoś to będzie, bo przecież zawsze jest jakoś...
      na pociechę, odwiedził nas taki śliczny gość:
      http://images8.fotosik.pl/38/dada053dee6b0b85.jpg
      powęszył, potuptał i poszedł...
      pozdrawiam cieplutko, D.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 21:53
        Dado, co znaczy - rozwalanie ogrodu, znow cos wymyslilas?
        Dzieci niech sie wstrzymaja z potrzebami, nie jestes przeciez
        wlascicielem banku, chociaz ostatnio nawet bankowcy maja problemysmile

        Do nas dotarlo dzis zimno z polnocy, musialam zamknac okno otwarte
        non stop od miesiaca.
        Martwi mnie to bo w niedziele zaczynam sezon kiermaszy malarskich,
        gdzie mam pobozna nadzieje cos sprzedac. Kiermasze odbywaja sie na
        powietrzu i jak bedzie padac to nic z tego nie wyjdzie.
        Patrzylam na prognoze, jedna kropelka z chmurka , jest nadziejasmile
        • dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 22:01
          Verbeno, nie wymyśliłam, tylko w końcu przyszedł czas na podłączenie się do
          kanalizacji, a to wiąże się z rozkopaniem połowy ogrodu, tego ślicznego,
          wypielęgnowanego trawnika, który tego roku wybujał nad podziw... no ale trzeba,
          już urzędy się dopominają o pokwitowanie...
          więc zmykam do miasta, żeby na to nie patrzeć...
          trzymam kciuki za dobrą pogodę u Ciebiesmile
          • foxie777 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 03.06.09, 23:41
            Dado,to Ci wspolczuje bo przezylam duzo remontow w zyciu w
            tym rowniez ogrodowych.Ze juz nie wspomne o burdelu pohuraganowym.
            Jezyk cudny.
            Zycze powodzenia pogodowego Verbeno i duzo klientow.
            pozdrawiam tropikalnie
          • mammaja Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 04.06.09, 00:10
            Zasnelam przy tv i mi wieczor minal sad
    • luiza-w-ogrodzie Mgliscie, zieeeew 04.06.09, 01:17
      Mimo ponad 8 godzin snu obudzilam sie zmeczona wyjatkowo wyrazistymi
      snami z udzialem Jutki i mojej bylej szefowej w szczegolowo
      wyrezyserowanych wnetrzach rzekomo we Francji. Jak znajde czas, to
      opisze, bo sama jestem zdziwiona kolorami i wydarzeniami.

      Dado, wspolczuje przewalania ogrodu, ale trawnik szybko odrosnie.
      Przetrwasz prace podlaczeniowe odwracajac glowe w druga strone a
      potem trawa wroci na swoje. Doskonale Ciebie rozumiem bo sama
      oddalam chwile rozpoczecia rycia budowlanego w ogrodzie - a powinnam
      wynajac ludzi na to juz teraz, bo zima i wiosna to najlepszy czas.
      Mam przed soba podlaczenie kranow w ogrodzie do zbiornikow
      deszczowki, polozenie jakichs 70 m chodnikow, maly taras u zbiegu
      trzech z nich i 20 m dwoch scian oporowych. Te wszystkie prace sa
      zwiazane z przekopywaniem glownego trawnika w roznych kierunkach :o(

      Teraz pracuje na werandzie i ziewajac patrze na mglista panorame
      okolicy. Jest cieplej niz normalnie o tej porze roku, wiec nawet nie
      rozpalilam w kominku, ale wieczorem chyba to zrobie - dla nastroju,
      zeby odpedzic czajaca sie za oknami szarosc. Niedlugo wystawie
      krolika z kuchni do ogrodu, bo za godzine przychodza sprzatacze i
      nie chce zeby sie im platal pod nogami. Mgla sie troche podniosla, w
      ogrodzie jest bardzo wilgotno, kury nakarmione, laptop odpalony,
      oddalam sie w jego wnetrze zaglebiajac sie w platne zajecie.

      Pozdrawiam jesiennie
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Mgliscie, zieeeew 04.06.09, 07:23
        Szaro buro i niechętnie. Kotom udzielił się chyba odśietny i
        przedwyborczy nastrój, bo stoczyły walna bitwę na moim biurku.
        Rozwaliły jedna z klawiatur, zrzuciły lampę. Coś niesamowitego,
        zazwyczaj tak sobie sie tarmoszą, ale dzisiaj Pan Kot widocznie
        postanowił przpomnieć kotu Rany Boskie gdzie jest jej miejsce. Pobił
        ja, zagonił w dziurę pod półką i co ona próbuje odzyskać troche
        terenu, to wali na odlew łapą. Siedzi patrzy na nią ponuro i
        pilnuje.
        Zaraz ide z psem, potem do szkoły, potem z Dado po sklepach, potem
        do kina.
        • mammaja Re: Mgliscie, zieeeew 04.06.09, 12:14
          Narazie nie pada, ale wisi w powietrzu. mamy dzisiaj imprezke plenerowa,
          planowane ognisko na koniec roku UTW - ale nie wiem czy sie uda. Sala tez jest,
          ale to nie tp samo. Coekawe watki pojawily sie, ale ja chyba dopiero wieczorem
          wezme w nich udzial, bo lete!
          Fed, koty tez maja swoje wlasne uklady polityczne smile Fajny masz program, a na
          co do kina?
          • jutka1 Ciepło, wreszcie po maratonie 04.06.09, 17:12
            Melduję, że dziś wypoczywam na jednodniowym urlopie w domu po wczorajszym
            skończeniu trzytygodniowego maratonu. Powoli dochodzę do siebie. Powoli. sad

            Za 10 dni zaczynam normalniejszy tryb pracy czyli 3/4 etatu, z obciętym zakresem
            obowiązków - oddałam niezbyt lubiane, zostawiłam najlepsze kąski smile))

            Idę dalej odpoczywać smile
            • fedorczyk4 Zjazd do zajezdni 04.06.09, 21:47
              Dzień zaczełam o 5 rano, bo miałam robotę. I doła. Na doła dostałam
              telefonsmile Potem spacer z psem, szkoła, prasowanie, zdążyłam
              przesadzić jedną ostróżkę i poleciałam z Dado po zakupy. Ależ piękne
              materiały widziałyśmy.
              Potem znowu pies, pranie chwila prasowania i do kina na "Wino
              truskawkowe". Nie polecam, nie zniechęcam. Są dłużyzny,
              nizręczności, niedoróbki, nadmiar Bregowicza i Kusturicy w wydaniu
              beskidzkim. Ale też są świetne kawałki, przepiękne pejzaże, i
              wspaniale zagrane role. Wzruszyć raczej, pomimo zamiaru twórców, się
              nie da, ale uśmiać (to też zamierzyli) owszem.
              • dado11 Re: Zjazd do zajezdni 04.06.09, 23:03
                ja zaczęłam ok. 7-mej, zrobiłam obiad dla pracujących fizycznie, załatwiłam
                niezbędne, poszłam do dochtora (gardło mnie boli od 2 tygodni...), przewiozłam
                Fed po nieludzko zatłoczonej stolicy, ale to co razem wyszperałyśmy, to po
                prostu BOSKOŚĆ!!! cudowne, eleganckie, miękkie i powłóczyste jedwabie, teraz
                tylko trzeba znaleźć krawcową...
                z biegu kupiłam materiał na dół kreacji ślubowo-weselnej, przecudnej urody
                stalowo-indygo surówka jedwabna, cudna!
                poza tym ogród...hmmm, właściwie to co po nim zostało...
                http://images6.fotosik.pl/481/88d05028ca2e3c1bm.jpghttp://images6.fotosik.pl/481/b717ad5d1074c2aam.jpg
                http://images8.fotosik.pl/39/ddb8430218caa002m.jpg
                dobrze, że mnie tu nie było cały dzień...
                całuję D.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 00:50
      Pracujac na werandzie patrze na park wylaniajacy sie w porannym
      sloncu z lekkiej mgly w absolutnie kiczowaty sposob. Dzis ma jeszcze
      popadac a po poludniu sie przejasni i caly dlugi weekend bedzie w
      wiekszosci bez deszczu, z mozliwoscia przelotnych opadow w niedziele
      (a przynajmniej nasze biuro meteorologiczne tak twierdzi). Taka
      pogoda dostarcza wielkie ilosci tecz i chmur w ciekawych ksztaltach
      i kolorach, ktore obserwujemy w pelnym technikolorze z
      panoramicznego okna werandy. Przepraszam, ze tyle pisze o pogodzie,
      ale chcialam dlugi weekend spedzic w ogrodzie i prognoza deszczu w
      tej sytuacji moze pokrzyzowac moje plany.

      No to siedzie przy laptopie i odliczam godziny do konca dnia pracy -
      zostalo ich jeszcze 7 i 13 minut. Corka jeszcze spi - miala dzis
      pojechac z ojcem w Gory Blekitne ale rozbolalo ja gardlo, a jutro
      maja leciec na pare dni w cieplejsze rejony Australii, wiec biedula
      wolala zostac dzisiaj w domu i kurowac sie na jutrzejszy wyjazd.
      Zmienili plany bo mieli pojechac od Melbourne, ale Wydzial Edukacji
      wymaga zeby uczniowie powracajacy ze stanu Victoria oraz z USA,
      Meksyku, Panamy i Japonii poddali sie tygodniowej kwarantannie ze
      wzgledu na swinska grype. W tej sytuacji wyjazd do Queensland jest
      lepszym pomyslem.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • fedorczyk4 Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 08:23
        Luizo, przyznam Ci się że pogoda zajmuje ostatnio w moim zyciu
        poczesne miejsce. Żyć mi sie po prostu odechciewa od tych burych
        wietrzno deszczowych dni. Marzę o słońcu, chłodniku, cieple i zimnym
        musującym białym winie. A realia to flaki, bigos, kartoflankia,
        barchanowe majciochy i polarowe bluzysad
        Chcę lata, a nie jesieni.
        Zaczyna sie kolejny dzień. Mam tysiąc pięćset sto dziewięćset spraw
        do załatwienia, a najchętniej spuściłabym rolety, wlazła pod kołdrę
        i już pod nią została. A jeszcze Maćma chce żebym przyszła wieczorem
        na improwizowane, w ramach Dnia Wolności, przyjęcie do niej. Pewnie
        najchętniej z oliwkowym keksem, jak ją znam.
        Idę bo znowy zacznę mendolićsad
        • jutka1 Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 10:46
          Spalam 11 godzin i czuje sie bosko. smile
          Zawierucha i huragany pracowe sie przewalily, papiery i burko uporzadkowane, mam
          do zalatwienia jedna sprawe a poza tym spokoj.

          Fed, nie zazdroszcze pogody i jej wplywu na samopoczucie, znam ten bol, tez
          jestem meteopatka. I skrajna heliotropka - w Anglii czy Irlandii nie moglabym
          mieszkac, za malo dni slonecznych, wpadlabym w depresje.

          Dado, co z tym gardlem masz? Dadza Ci jakies leki?

          Milego dnia wszystkim smile
          • mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 11:15
            Wczorajsza uroczystość zakokończnia 5 -go roku dizałalności naszego UTW
            przeszła oczekiwania. Słuchacze potajemnie załozyli "komitet obchodów" i
            zaskoczyli zarzad pieknym przebiegiem uroczystosci - byly tam wiersze na czesc,
            dyplomy przepiekne - podziekowalne, mnostwo kwiatow i nawet piekne upominki
            pamiatkowe dla zarzadu. Tylko kiedy w drugiej czesci mialy odbyc sie spiewy i
            pieczenie kielbasek przy ognisku - lunelo jak wół do karety. Piwko wypito z
            kielbaskami na zimno smile No ale i tak wzruszająca była uroczystość - i jak tu
            teraz wykrecic sie od kandydowania na nastepna kadencje ?
            Przedtem rzutnik nie widzial komputera, kolezanka ktora tydzien przygotowywala
            prezentacje siedziala blada z zalu i bolu, wreszcie telefon do zanajomego
            informatyka rozwiazal sprawe. Trzeba bylo tylko nacisnac dwa klawisze naraz. Ale
            trzeba bylo wiedziec ktore!!!
            pogoda znowu obrzydliwa, dobrze, ze wczoraj wstrzelilismy sie w bezdeszczowe
            przedpoludnie i zywoplot zostal obciety.
            Dado, serce sie kraje na widok ruiny ogrodu - ale perspektywa odejscia od szamba
            warta jest tego!
            Pozdrawiam i czytam, czytam wasze opisy zycia z fascynacja smile
            • verbena1 Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 17:05
              Mammajko, ciesze sie razem z Toba, Wasza dzialalnosc jest
              imponujaca, sprawiacie ,ze starsi ludzie maja cel i ogromna
              satysfakcje z tego co robia. Naleza sie duze brawa !

              Wczoraj przypadkiem stanelam na drodze moich wymarzonych butow i nie
              mialam innej mozliwosci tylko je kupic. Wlozylam je i tak jakby
              czekaly na mnie, pasowaly jak ulal. Na modnym znow koturnie, jasna
              skorka, pieknoosci. W dodatku moglam wybrac druga pare butow za
              darmo! Wybralam sandalki w podobnym typie i kolorze.
              Czasem los usmiecha sie do czlowiekasmile

              Jak ja lubie piatkowy wieczor, Wy pewnie tezsmile
              -
              Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
              Erica Jong
              • mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 21:40
                Verbeno, dzieki za dobre slowa! Buty sadzac z opisu, zblizone do moich
                pragnien! Dzisiaj umeczyly mnie sprawy domowe, corka podziebiona - wiec zakupy i
                dla niej, na spoznionym obiedzie mily gosc, ale odpoczac sie nie dalo smile Gosc
                szczesliwie pojechal (a) na inne przyjecie - w tym malutkim swiecie musialo to
                byc u Fedorczykow - seniorow, jakby inaczej smile
                • monia.i Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 22:30
                  Pozdrawiam wszystkich serdecznie, przemarznięta się czuję i już
                  zmęczona tą głupią pogodą. Nie na taką wiosnę całą zimę czekałam sad
                  Szkoda takiej pięknej pory roku na siedzenie w domu, no a poranne
                  ubieranie się przyprawia mnie o ból głowy: bluzka, sweter - nie ten,
                  tylko może cieplejszy - kurtka..Ludzie, to czerwiec! A ja zaczynam
                  tęsknić do rękawiczek, no obłęd jakiś sad((
                  Poczytam, co u Was sie dzieje, może się kapeńkę rozgrzeję. No i
                  kieliszek wina do kompletu smile Jak ktoś chętny - mogę polać
                  wirtualnie smile
                  • mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 23:20
                    Moniu droga - siedze teraz w polarze i kamizelce polarowej! Prace ogrodowe
                    stanely, nawet mi sie nie chce podosypywac kupionej ziemi ani przesadzic azalii
                    jaka dostalam od syna na Dz. Matki! Wychodza na taras na papierosa i szybciutko
                    wracam! Dzisiaj podlewalam tylko florowitem potluczone przez ulewy pelargonie!
                    Mloda zaziebiona od tych deszczow, to jest poprostu skandal i ochyda ! Czuje, ze
                    te 4 kg z trudem zrzucone wroci do mnie zaraz jak bedzie tak zimno i glodno!!!
                    • monia.i Re: Piatek przed dlugim weekendem 05.06.09, 23:51
                      Też mi szkoda tych zbitych przez deszcz kwiatów, Mammajko. I moich
                      biednych, w tym roku wsadzonych (na pohybel niszczycielom
                      osiedlowym!) brzózek. Nie wiem, jak ktoś to zrobił, ale palik
                      zabezpieczający jedną z nich został złamany w połowie - i nijak nie
                      wierzę, że to się stało przypadkiem.
                      • dado11 Re: Piatek przed dlugim weekendem 06.06.09, 00:07
                        u nas ogień harcuje w kominku, ogród tonie w błocie, ja siedzę w puchowym
                        bezrękawniku, czy to jest przedlecie???? gardło mnie boli jak zwykle,
                        antybiotyku nie wezmę, bo jutro na turniej nalewkowy jedziemy na kresy... bez
                        sensu by było...
                        po powrocie trzeba zabrać się za ratowanie tego, co zostało po wykopach w
                        ogrodzie...
                        dobrej nocy, D.
                        • mammaja Re: Piatek przed dlugim weekendem 06.06.09, 01:03
                          Dobranoc, obejrzalam sobie na dvd kolekne odcinki "Gotowych na wszystko" i
                          troche zrelaksowalam. na kominku palilam dwa poprzednie dni - pewnie jutro tez
                          napale. I taki ot czerwiec!
                          • verbena1 Juz sobota 06.06.09, 09:09
                            Opowiem Wam moj sen, bardzo dziwaczny.
                            Snila mi sie Fedorczyk wchodzaca po szerokich schodach do jakiegos
                            urzedu. Ja schodzilam i zauwazylam najpierw bardzo sroga mine, potem
                            olsnienie, oo, to Fed a na koncu zobaczylam jej buty. Sandalki na
                            grubym koturnie w ksztalcie lodki ,paski w kolorach roz-fiolet i
                            seledynowe skarpetki a`la Nelly Rokita. Fed. czy masz takie wlasnie
                            buty w szafie?
                            Wyspana i wypoczeta zabieram sie do pracy. Musze dzis zaladowac moje
                            auto na jutrzejszy kiermasz. Ciezko bedzie, ramy ze szklem,
                            sztalugi, krzeselka, kwiaty do dekoracji i jeszcze moja przyjaciolke
                            gdzies wcisnacsmile Jak trzeba to sie wszystko zmiesci.
                            Slonce na razie swieci, oby tak zostalo.
                            Milej soboty
                            • fedorczyk4 Re: Juz sobota 06.06.09, 09:38
                              Muszę sprawdzić, wszystko jest możliwesmileZ tym że nie mam
                              seledynowych skarpetek i wypraszam sobie umieszczanie Nelly Rokity w
                              jakimkolwiejk dotyczacym mnie tekściewink
                              Zimno, ale słonecznie, to juz połowa załtawionasmile
                              Wczoraj ganiałam przez cały dzień. Dzisiaj będę szykowała stroje
                              kibiców włoskiej reprezentacji dla siebie i le Mężą. Nie jestem w
                              nastroju na kombinowanie i dałam sobie spokój z porcja spagetti za
                              którą chciałam sie przebrać. Niby wszystko już miałam technicznie
                              rozpracowane, ale humor nie ten. A tak paszczę zasmaruję sobie we
                              włoskich kolorach narodowych i odpadnie mi kwestia urody, cielsko
                              skryje pod mega bluzą i owinę flagą i odpadną mi juz wszystkie inne
                              problemy. Pozostał mi już tylko zakup kwiatów i gifta dla
                              organizatorów. Oczywiście pojadę do Empiku, bo książka/album to
                              zawsze jest to, nawet dla ludzi którzy mają już wszystko, albo mogą
                              wszystko sobie kupić.
                              • mammaja Re: Juz sobota 06.06.09, 12:53
                                Nareszcie slonce! Szarpnelam pracami ogrodowymi, wybierajac bez
                                konca galazki poscinane z zywoplotu z wszystkich mozliwych miejsc.
                                Itd. itp. Jest super, nikogo nie ma, mzonka poslalam na zakupy,
                                Franek z rodzicami oddalil sie "do miasta", obiad ugotowany wczoraj -
                                udziec sarni kruchutki jak swieze kajzerki. Chce sie zyc!
                                Verbeno, zaluje, ze nie moge ci pomoc w pakowaniu, napewno kiermasz
                                swietnie sie uda!
                                Bardzo milej soboty i niedzieli wszystkim!
                                • monia.i Re: Juz sobota 06.06.09, 22:58
                                  Widać, że ładniejsza, niż ostatnio, pogoda obudziła w ludziach
                                  ducha - cisza na forum smile
                                  Za mną spokojny, leniwy dzień, wizyta u mamci, poszłyśmy na spacer
                                  do parku, pogawędziłysmy, poplotkowałyśmy..A teraz miły, spokojny
                                  wieczór, czekam na Smoka powracającego z Malborka z zawodów -
                                  kolejne medale przywiezie, tym razem srebrny i brązowy smile
                                  • mammaja Re: Juz sobota 07.06.09, 08:16
                                    Krotko trwala radosc z ladnej pogody! Znowu tylko 10 C, leje, ja mam dosyc!
                                    Dzisiaj rozpoczyna sie cykl Falenickich Koncertow Letnich - pieknym koncertem
                                    Vivaldiego na trabki i skrzypce - coz, nic z "letniej sceny" pod lasem i
                                    uroczego nastroju czerwcowych wieczorow.
                                    Przyjdzie schronic sie pod dach kosciola - gdzie przynajmnkiej dobra akustyka.
                                    Przedtem oczywiscie do urn!
                                    Moniu, gratulacje dla Smoka ! Dobrze, ze wykorzystalas wczorajsza pogode na
                                    spacer, teraz znowu nic tylko siedziec w domu! Albo do kinasmile
                                    • fedorczyk4 Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 10:58
                                      Widzę że Mm spadłaś dzisiaj z łóżkasmile
                                      Moniu ode mnie też Smokowi pogratuluj!
                                      Ja natomiast bardzo powoli zaczynam dzień po balu. Ekstra było.
                                      Ludzie poprzebierani świetnie. Królował karnawał wenecki. Piękne
                                      panie w maskach i perukach w towarzystwie adonisów zrobionych na
                                      Casanowę, drugi nurt był starożytny, kilku Cezarów i Marków
                                      Antoniuszów, trzeci reprezentował kler męski i żeński, od księdza z
                                      zakonnicą, do kardynała w piusce, na czwartym miejscu uplasowali sie
                                      kibice piłki do kopania nogą, a na piątym mafiozi sycylijscy i ich
                                      damulki. Ludzi masa, popadujący deszcz przeszkodził w pozostawaniu
                                      przy jakimś konkretnym stole w zamkniętym towarzystwie i sprzyjał
                                      integracji. Do jedzenie były same rarytasy. Np: moje ukochane
                                      panierowane kwiaty cukinii, risotto z owocami morza, kluseczki z
                                      vongole (mały skorupiak)bazylią i boskim sosem. Tysiące sałatek,
                                      zraziki cielęce, jakieś coś gulaszowatego, wędliny i grillowane
                                      jarzyny, po prostu obłęd w ciapki. Aż żałuje retrospektywnie że nie
                                      zajełam się tym jadłem z większą konsekwencją. Ale clou programu był
                                      występ młodego tenora we włoskiej składance pieśni i arii operowych.
                                      Tenor miał koło dwudziestu lat, ponad metr osiemdziesiąt wzrostu,
                                      był piękny jak młody bóg i znakomicie śpiewał, głos jak Domingo a
                                      fizys coś z Chopena, coś z młodego Zimmermana, wszystko doprawione
                                      modelem od Armaniego. Oczu i uszu nie szło od niego oderwać. Nwet
                                      dłonie miał piekne. Po prostu istne cacko. Akompaniował mu pianista
                                      który był jeszcze wyższy i też niczego sobie. No i grał swietnie.

                                      No to teraz dość tego lenistwa, do wanny i na głosowanie. Potem,
                                      ponieważ we Francji dzisiaj jest dzień matki, le Mąż zabiera mnie na
                                      obiad do sunusiowej knajpysmile
                                      I dzisiaj nie wiedzieć czemu nie mam doławink
                                      • foxie777 Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 18:22
                                        http://images48.fotosik.pl/139/db5a4fd56d55a960med.jpg
                                        Na razie przedstawiam Zbyga .Nawet nie potrafie opowiedziec co
                                        On i Katania wyprawiaja.Na razie mieszkaja w goscinnym pokoju,ale
                                        caly czas jedna z moich doroslych kociow waruje pod drzwiami
                                        i czasami prycha.Musze dokladnie przemyslec czas na oficjalne
                                        poznanie,aby nic nie zklocilo harmonii domowej.
                                        Moniu wczoraj pilam calkiem dobrego rieslinga,twoje zdrowko.
                                        Fed,fajnie ze impreza sie udala.
                                        Ja teraz mam na glowie przygotowanie party w ogrodzie na 14 osob.
                                        Niby nie wiele, ale robota bedzie/To ma byc 20 czerwca.
                                        Ciekawe czy sie u nas pogoda wyklaruje,bo leje caly czas .
                                        Zycze wam upalow.
                                        pozdrawiam tropikalnie

                                        • foxie777 Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 18:32
                                          http://images45.fotosik.pl/139/ce84da4cd12802c0med.jpg
                                          Tu jest zas Katania,ona jest doslownie miniaturka mojej Foxie.
                                          Nigdy bym nie przypuszczala ze bede taka kocia mama.
                                          Juz widze,ze Zbyg ma predyspozyje na "bosa",ale jak twierdzi moj
                                          Brat najwyzszy
                                          czas na meska "reke".Na razie maja tylko 2.5 miesiaca .
                                          Nawet mi sie nie chce z domu wychodzic taka mam radoche.
                                          pozdrawiam tropikalnie

                                          • fedorczyk4 Foxie! 07.06.09, 20:54
                                            Czyste żywe cudasmile)))))
                                            • mammaja Re: Foxie! 07.06.09, 22:29
                                              Az sie rwe do poglaskania tych puszystych futerek! Wcale sie nie dziwie, ze
                                              masz radoche ! Tylko pozazdroscic. Oboje sliczni!
                                              Wstepne wyniki wyborcze sa prawidlowe tzn. zgodne z przewidywaniami,
                                              czekamy na te prawdziwe. Koncert byl w kosciele, chociaz popoludniu zrobilo sie
                                              ladnie, nie bylo juz czasu na monaz sceny. Bardzo udany.
                                              Muzyka potrafi mnie porwac i przeniknac do szpiku kosci. Tak bylo.
                                      • joujou Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 22:34
                                        Czytając Fedowe sprawozdanie z balu,a zwłaszcza fragment
                                        dot. menu,poczułam się jakoś tak,jakby mnie dopiero
                                        od pługa oderwali-no,można całkowicie popaść w kompleksy.
                                        Bale w tak dużym gronie,to nie dla mnie,ale popatrzyłabym
                                        zza winkla na te stroje wink
                                        U nas pogoda nadal pod psem.Byłam dziś na urodzinach u mej
                                        teściowej,zahaczając po drodze o lokal wyborczy.

                                        Miałam jechać na kolejny festiwal smaku m.in. z degustacją
                                        nalewek,no ale te urodziny i kiepska pogoda.
                                        Mam nadzieję,że Dado i Verbena miały lepszą pogodę i
                                        opiszą swe wrażenia.
                                        Kociaki śliczne,zwłaszcza ta ruda koteczka wpadła mi w oko smile
                                        Gratulacje dla Moniowego Smoka i pozdrowienia dla wszystkich.
                                        Mammaju pokażesz nam kiedyś Franka?

                                        Dado,żal za serce ściska patrząc na to,co zostało z
                                        Twojego ogrodu,ale jak mus,to mus.
                                        • dado11 Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 22:59
                                          Dziękuję Joujou, już jest lepiej. Powoli ugniatamy rozkopaną ziemię i niedługo
                                          wróci tu piękna trawkawink
                                          Byliśmy na turnieju nalewkowym, tym razem bez sukcesu, ale poznaliśmy wielu
                                          sympatycznych ludzi, spędziliśmy uroczy wieczór, a przy okazji przejechaliśmy
                                          się po nieznanych nam okolicach Rzeszowa, Mielca, Dębicy. Jedno nas na prawdę
                                          uderzyło - coraz lepsze drogi, a za tym idący ogólny porządek w miejscowościach:
                                          zadbane elewacje, parki, chodniki, ogrodzenia... po prostu ładnie i czysto!
                                          w wielu miejscach widzieliśmy piękne, nowe boiska dla młodzieży, tzw. Orliki,
                                          wygląda to super.
                                          poza tym, prawie nie widać już tych typowych, częściowo walących się ruder,
                                          zaczęto dbać o stare posiadłości, remontuje się dwory i parki... hmmm,
                                          fantastycznie!
                                          noc spędziliśmy (niestety) w domu weselnym... na dole odbywały się dwa wesela...
                                          zasnęłam o 6 rano, jak orkiestra padła... o 9 śniadanko i powrót, troszkę
                                          zmęczona jestem...tym bardziej, że ja prowadziłam...
                                          po drodze nadrobiliśmy drogi, by zobaczyć Pałac Krzyżtopór, ruina, ale na prawdę
                                          robi wrażenie ogromem, i niezwykłą architekturą...
                                          niestety bateria mi siadła w aparacie, więc dopiero jutro coś wklejęsmile
                                          a na południu było dziś gorąco i słonecznie, czy wiecie, że tam mieli rano 23
                                          stopnie...! nie ma sprawiedliwości na świeciewink
                                          pozdr. D.
                                        • mammaja Re: Niedziela i to "eropejska"! 07.06.09, 23:32
                                          Joujou, chetnie, ale juz w albumie. Wuyjezdzam na poludnie do Krakowa i ikolic
                                          na 2-3dni, jak wroce zrobie to z przyjemnoscia, jezeli mi sie uda. Pozdrawiam
                                          wszystkich przed wyjazdowo smile
                                          • foxie777 Re: Niedziela i to "eropejska"! 08.06.09, 03:06
                                            Dzieki za komplementy.One sa cudne.
                                            U nas caly czas tropikalne ulewy,juz mam dosyc.
                                            Przed chwila Rodzinka pojechala po obiadku u mmnie

                                            Udalo sie b dobrze,teraz troche relaksu i do pracy w poniedzialek,
                                            Tak to sie to wszystko toczy.
                                            pozdrawiam tropikalnie
                                            • fedorczyk4 Poniadziałek 08.06.09, 08:20
                                              No i znowu początek tygodnia. Nie mam nic do napisania, po za:
                                              dobrego tygodniasmile
                                              Ruszam do roboty bo dzień bardzo aktywny.
                                              • dado11 Re: Poniadziałek 08.06.09, 12:29
                                                tydzień się zaczął, więc życzę Wam żeby był miły, tym bardzie że będzie krótkismile
                                                zapraszam do obejrzenia zamku Krzyżtopór, jest na prawdę niesamowity
                                                dado11.fotosik.pl/albumy/645126.html
                                                pozdr. D
                                                • verbena1 Re: Poniadziałek 08.06.09, 15:44
                                                  Niech wam bedzie poniadzialek, mnie tam wszystko jednosmile
                                                  Na wczorajszym kiermaszu zmarzlam jak pies, rano bylo chyba z 10
                                                  stopni a trzeba bylo tam siedziec do 17. Na szczescie nie padalo
                                                  choc zapowiadalo sie caly czas.
                                                  Publicznosc - o jedenastej pancie wracajace z kosciola, zachwycajace
                                                  sie wszystkim ,potem rodziny z dziecmi na spacerze. Jedna pani
                                                  prawie juz kupila duzy obraz ale poszla sie naradzic z mezem i tyle
                                                  jej bylo. Sprzedalam jeden maly obrazek i dosc duzo kartek. Wyszlo
                                                  na zero ale bylo jak zwykle przyjemnie i o to chodzismile
                                                  • jutka1 Prace Verbeny 08.06.09, 16:20
                                                    No to doniose niedyskretnie, ze akwarelka "japonska" Verbeny doszla. I
                                                    stwierdzilam, ze rzeczywiscie mam dobre oko, bo cudownosc jest okrutnej urody!
                                                    O! big_grin
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek po pelni Ksiezyca 09.06.09, 00:56
      Dlugi weekend sie skonczyl, przede mna krotki tydzien pracy i znowu
      weekend! Od soboty nie pada, jest wietrznie,sucho, slonecznie i
      pochmurno na przemian a na piatek zapowiadaja w nocy w zachodnim
      Sydney zero stopni - troche wczesnie jak na zimowe przymrozki, no
      ale przeciez ogrod mi zapowiedzial wczesna zime... Wczoraj byla
      ostatnia pelnie Ksiezyca przed zimowym przesileniem (21 czerwca,
      15:46), ktore w tym roku niemal zbiega sie z nowiem Ksiezyca (22
      czerwca); to czas Odlogow, ciemny biegun roku, kiedy nie powinno sie
      rozpoczynac zadnych prac, bo nic sie nie udaje.

      W sobote poszlam na wyprzedaze (30 czerwca to koniec naszego roku
      finansowego) i obkupilam sie w cieple rzeczy na wyjazd do Polski:
      welniane rajtuzy, skarpety, bielizna ;o) oraz w rozne ciuchy,
      wspanialy dziewieciolitrowy garnek z grubym miedzianym dnem oraz
      posrebrzane ramki do zdjec. Obejrzalam kilka modeli zmywarek do
      naczyn i zamowie w tym tygodniu te, ktora mi sie podobala ze wzgledu
      na male zuzycie pradu i wody, cicha prace no i byla rekomendowana
      przez magazyn konsumenta "Choice".

      Niedziele i poniedzialek spedzilam w ogrodzie. Skonczylam ostatnie
      malowanie drucianego luku (co mi szlo jak przyslowiowa krew z nosa,
      bo albo bylam chora, albo padalo) dzis bede wykopywac miejsce pod
      maly fundament na ktorym ow luk stanie. Mam juz mala drewniana
      laweczke na metalowym stelazu, ktora akurat sie pod niego zmiesci.
      Na luku bedzie rosnac australijskie pnacze "bower of beauty" a z
      drugiej strony klematis fioletowy albo purpurowy. Patriotycznie sie
      zastanawiam - moze posadzic sprzedawane i u nas odmiany "Warsaw
      Nike" albo "Polish Spirit" bo kolory mi pasuja a hodowca jest
      warszawski jezuita Stefan Franczak Niestety, piekny ogrod w ktorym
      zgromadzil kolekcje klematisow i irysow juz chyba nie istnieje - w
      2003 miano go zamienic na wielki trawnik...

      Dado, obejrzalam Twoje zdjecia z Fotosika. Moze nie wiesz, ale na
      portalu GW jest forum Maniacy Zamkow :o)

      Verbeno, czy masz gdzies fotograficzna galerie Twoich prac, ktora
      moglabys nam udostepnic? Taka galeria moze tez byc punktem
      wyjsciowym do sprzedazy, bo niestety targowiska nie sa do tego
      dobre. To samo jest u nas.

      Pozdrawiam i lece zmiescic w czterech dniach pieciodniowy tydzien
      pracy. Bede upychac kolanem, az sie zamknie ;o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • monia.i Re: Wtorek wreszcie taki, jak powinien :) 09.06.09, 14:33
        Czyli ciepły, słoneczny i pachnący. Miłego dnia wszystkim smile
        • verbena1 Re: Wtorek wreszcie taki, jak powinien :) 09.06.09, 18:14
          Ciesze sie Moniu ,ze masz ladny wtorek. U mnie niestety ciagle
          brzydki a szkoda, wybieralam sie na spacer nawdychac czerwcowych
          zapachow bo jakos nie bylo ciagle okazji a tu masz , leje i mzy, mzy
          i leje i tak bez konca. Trzeba bedzie kolejny wieczor spedzic w
          domku.
          Ciekawa jestem czy Mammajka zdazy przyjechac na otwarcie Dzisiejeksmile
          • fedorczyk4 Dla odmiany, 09.06.09, 19:53
            znowu leje, jak z cebra. Idę sobie poczytać pod pierzyną.
    • dado11 Re: Dzisiejki 298 - u proguc zerwca ! 09.06.09, 22:44
      Mammaju, pobudka! poprosimy o nowe dzisiajki!
      D.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka