Dodaj do ulubionych

Święta,święta...i po....

27.12.03, 00:25
2 kaczki z jabłkami
1 gęś
12 kotletów z polędwicy
O śliwowicy i winie w skromności swej noe wspomnę.
O wędlinie i ciastach też nie...

Brzuch jak balon.
Zmywarka to super maszyna,czekam na sylwestrasmilesmile
ps
Całkiem przyjemne były te święta,a Wam jak się podobały?
Obserwuj wątek
    • ada296 Re: Święta,święta...i po.... 27.12.03, 00:29
      przeszły w miarę bezboleśnie
      ale cieszę się, że jest już "po"
      jedzenie, alkohol i spotkania towarzysko - rodzinne
      jutro mam ciąg dalszy imprez
      może i lepiej bo czas szybciej minie
      a chcę, żeby ten rok już się skończył
      pozdrawiam smile
      • glodn-y Re: Święta,święta...i po.... 27.12.03, 00:34
        Masz 100% racji,niech się skończy(parszywiec)
        ..byle do..
        Dzięki za...
    • jej_maz Re: Święta,święta...i po.... 27.12.03, 01:37
      Jedne "z", o ile nie najlepsze jakie obchodzilem. Nie chodzi tu o ilosc czy
      jakosc jedzenia, ani o prezenty, ale o ich urok. Pomimo wielu gosci i spotkan
      towarzyskich, to znalezlismy tez duzo czasu tylko dla nas i rozmowy na tematy
      rodzinne. Odnioslem nawet wrazenie, ze kazdy z nas powiedzial to co juz od
      jakiegos czasu lezalo mu na sercu i az "widac" czystrze powietrze wink Tutaj mowi
      sie ze Swieta sa o tym aby dac a nie dostac, ja bym dodal rowniez sluchac, a
      nie tylko mowic wink Podjelismy wiele decyzji, ktorych konsekwencje powinny
      spowodowac, ze nadchodzacy rok bedzie szalenie pracowity a juz na bewno nie
      bedzie nudny. Byly to wspaniale Swieta i mam nadzieje, ze zla passe zostawiam
      za soba... oby wink
    • wedrowiec2 Re: Święta,święta...i po.... 27.12.03, 10:44
      Na szczęście już po...
      Podjęliśmy rodzinnie decyzję - w przyszłym roku tylko tradycyjna Wigilia (ha,ha
      tradycyjna, oczywiście w naszym pojęciu), przez resztę dni światecznych zyjemy
      normalnie. Jestem ociężała fizycznie (bo umusłowo,to na codzień), mimo że
      jedzenia nie było dużo. Tęsknię za normalnym obiadem, czyli dzieckiem kury w
      łagodnym sosiesmile
      Na szczęście w przyszłym roku Wigilia jest w piątek!
    • olga55 Re: Święta,święta...i po.... 27.12.03, 15:36
      Czy z okazji zaspokojenia potrzeb kulinarnych nie pomyslałeś o zmianie nicku??
      wink)). Ja jestem niezły łasuszek, ale starałam sie nie folgowac swoim
      namietnościom.Wszak niedługo Sylwester a szafa jakoś nie chce wyprodukowac
      nowej kreacji.Trza sie zmieścić w starą....
      • marialudwika Re: Święta,święta...i po.... 27.12.03, 15:57
        Byly,przeszly/na szczescie/ i minely..jak sie ma grype i zle samopoczucie
        na swietowanie checi brak.Lekarze sa tylko dla umierajacych etc.Na szczescie
        dzis juz normalka,tez dziecko kury,ale w potrawce,czyli/wg wskazan mej
        przyjaciolki "dieta bezresztkowa"/.Pozdro
        ml
    • ewelina10 Re: Święta,święta...i po.... 28.12.03, 00:11
      Dzisiaj wymieniałam sobie komórkę. Niestety, formalności trwały około godzinysad
      a ja byłam zmuszona do wysłuchiwania 3-ch replay_ów kolęd, gdyż firma nie
      dysponowała większą ilością.
      Dziewczyna nas załatwiająca ze smutkiem stwierdziła, że zmuszana jest do
      słuchania ich już od miesiąca, co odbiło jej się to niechęcią do śpiewania ich
      u niej w domu w czasie wigilii.

      Jakaś plaga się przewija - wszędzie w marketach w trosce o stworzenie nastroju
      przyjemnego wydawania naszych pieniędzy zmusza się nas klientów do
      wysłuchiwania głośnej muzyki niejednokrotnie pozbawionej dobrego smaku. Wydaje
      mi się, że ta muzyka staje się coraz głośniejsza - czyżby swoją troską bardziej
      o nas się troszczyli ?
      • ada296 Re: Święta,święta...i po.... 28.12.03, 01:41
        byłam w Swarzędzu w ETC
        w knajpie włoskiej
        przed Świętami parę dni
        a tam kolędy na maksa
        koszmar
        i wierzę, że nie chce się ich słuchać wtedy gdy powinien być nastrój świąteczny
        • foxal Re: Święta,święta...i pomylki swiateczne.... 28.12.03, 02:57
          Zapewne pamietacie moje przygody z pierogami, pasztecikami i nalesnikami. Otusz
          dzis w podsumowaniu Wigilii i drugiego dnia Swiat doszedlem do wniosku, ze o
          tych pasztecikach to zapomnialem ich przyniesc z fryzera (zamrazarki) ktory
          stoi w piwnicy. Ale bedziemy je spozywac w Nowy Rok i po NR. Mimo tego i tak
          sie nazbieralo 12 potraw i wolne miejsce dla tych co na morzu.

          Paszteciki natomiast wszsytkim bardzo smakowaly, zwlaszcza z polewka z dzemu
          morelowego lub malinowego. Dla mnie jeszcze zostalo na niedzielne sniadanie.

          Okazuje sie, ze co roku za duzo sie przygotowuje tego jedzenia, bo niby nie
          wiadomo, jaka glodna bedzie ta przyjezdna litwa. Ogolnie to swieta byly bardzo
          udane, bo obydwaj synowie sie stawili, starszy ze swoja rodzina a ten mlodszy
          nicpon ze swoja dziewczyna. Poswiecil rodzinie cale dwa dni, tj wigilie i
          pierwszy dzien swiat, bo w drugi juz musial isc do pracy.

          Ja teraz z zona musimy wyjadac resztki, bigosu, zupy grzybowej, pasztecikow,
          kopytek, pieczonego indyka z ktorego miejscowi gotuja zupe, ktorej ja strasznie
          nie lubie, bo ma taki jakis ostry specyficzny smak. No i nie nalezy zapominac o
          resztkach tortu, makowca, przekladanca, babki z rodzynkami oraz innych owocow o
          ktorym tez zapomnialem podac.

          Okazuje sie, ze czlowiek sie narobi przygotowaniem potraw i roznych frykasow a
          potem zapomni je podac i musi jesc bo wyrzucic szkoda. Mysle, ze juz Was
          zanudzilem swoimi swietami. Do Siego Roku zatem.
    • rudakitka Re: Święta,święta...i po.... 28.12.03, 17:10
      Bardzo lubię świeta,ale jestem szczęśliwa ,ze juz sie kończą.W tym roku troszke długo trwało to biesiadowanie i jeszcze nie miałam czasu odpocząć.Troche mi od tego stania przy garach wysiadł kręgosłup i noce są niezbyt miłe,nie wiem jak sie ułożyć ,żeby nie bolało.Małżonek powiedział mi dzisiaj,ze odpoczniemy sobie po śmierci i jestem wkurzona na niego strasznie,za te głupie słowa.
      Był też dzisiaj u mnie z odwiedzinami kolędowymi ksiądz.Jest u nas pierwszy rok,ale jako że ja troszke jestem bliżej Parafii to już go znam.Ale po wizycie u nas mam o nim bardzo dobre zdanie,jest serdeczny i nie gada głupotsmileNajbardziej podobało mi się kiedy na pytanie:"jak mu się u nas podoba" ze szczerym uśmiechem odpowiedział,ze bardzo,bo dużo rzeczy do zrobieniasmile.Wiem,wiem moja Parafia do przykładnych nie należy,ale fajnieże nie marudził,że mu sie taka trafiłasmile.
      Szczęść Boże!
    • jej_maz Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 02:47
      Wlasnie; jestem troche rozkojarzony i to nie tylko jedzeniem, ale odwiedzinami,
      wolnym... jeszcze jutro ostatnia impreza i od poniedzialku wreszcie normalna,
      zdrowa rutyna dnia codziennego. Czy jestem jednym, ktory troszeczke juz sie
      stesknil za normalnoscia? wink)
      • monia.i Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 02:50
        Och...męzu - tęskno mi do normalności..smile
        • jej_maz Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 02:55
          Alez mi ulzylas... myslalem juz ze cos ze mna nie tak wink
        • monia.i Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 02:57
          Tęskno mi bo...dość mam tych standartowo-stereotypowych życzeń
          Wszystkiegonajlepszego - dość mam stereotypowych życzeń - dość tych
          standartowych zwrotów, dość tej maski...dość sad
          • jej_maz Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 03:01
            Wlasnie pisze cos na ten temat - zaladam nowy watek o komentarzach i wlasnych
            obserwacjach z tegorocznych Swiat.
      • wywrot53 Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 03:03
        Już dzisiaj mnie poniosło za brak normalności wink))
        Jak pojechałam do banku i pocałowałam klamkę crying((
        • lablafox Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 12:35
          Czytam na różnych wątkach o fałszywych , albo nieszczerych życzeniach , o
          maskach, których ma się dosyć i robi mi się tak troche dziwnie , jeszcze nie
          nieprzyjemnie , ale już własnie dziwnie bo :
          zakładam że każdy sądzi wg siebie i przez myśl mi nie pezeszło ,żeby składać
          życzenia bez potrzeby serca. Jeśli ktoś nie miał takiej potrzeby mógł się
          wogóle nie odzywać . Dodam ,że tak też robię , jeśli mam powiedzieć coś
          zgodnie z oczekiwaniami a nie moimi poglądami wolę milczeć , albo mówię co
          myślę.
          Lx
          2. dlaczego podejrzenia o maski
          • bodzio49 Re: Święta,święta...i po.... 03.01.04, 12:54
            Zgadzam się z lablafox całkowicie. Jeśli tacy są to bardzo im współczuję z
            powodu tych cierpień przy składaniu nieszczerych życzeń i niewygody związanej z
            noszeniem maski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka