...można ponoć wtedy, gdy się wie, że to są błędy
Jak sobie radzicie ze swoimi "młodymi gniewnymi"?
Pozwalacie popełniać błędy "w celach naukowych", czy raczej dajecie przykłady
ze swojego doświadczenia na dowód, że trzeba inaczej?
Ostrzegacie przed sparzeniem (zabraniacie?) - czy staracie się przygotowywać
zawczasu zimne okłady? A może używacie wszelkich sposobów, żeby zlikwidować
(gdy możliwe) "źródło ognia"?
Czy zdarzyło się Wam żałować, że interweniowaliście/nie interweniowaliście?
B.