Dodaj do ulubionych

Sylwester nastolatkow

29.12.03, 13:25
Troche mnie poruszyl artykul w Wysokich Obcasach - "Dzieci sie bawia".
Jak rowniez dyskusja,ktora sie potem wywiazala. Poniewaz wiele z was ma
jeszcze nastolatkow - ja juz naszczescie dorosla mlodziez - czy akceptujecie
te sytuacje - czy tez artykul przesadza? Jak to jest?
Link:www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1829659.html (dostalam od Eweliny).
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Sylwester nastolatkow 29.12.03, 15:00
      Artykul istotnie poruszajacy.Mimo pewnego szpanu w wypowiedziach z pewnoscia
      problem jest.Nie mam na szczescie dzieci w tym wieku,ale mam wnuczke wiec mam
      pewien powod do stresu.Odpowiedzialnosc za nia spada na rodzicow,ale iskierka
      niepokoju jest.Zwlaszcza,ze "zyje" ona tylko tym na jaka impreze pojdzie,jak
      sobie "zrobic" wlosy,jakie pasma itp.Zabronic jej tego nie mozna,bo to nie te
      czasy..Picie bedzie napewno,oby nikt z "imprezowiczow" nie stracil kontroli..a
      co do trawki-palona jest w szkolnych toaletach...
      Pozdrawiam
      ml
    • rudakitka Re: Sylwester nastolatkow 29.12.03, 16:46
      Ja to czasami myślę,że zyje na innej planecie kiedy czytam takie artykuły.Pewno w wypowiedziach młodzieży było troche szpanu ale i prawdy troche też było.
      Moje starsze dzieci(22córka,19syn)sa juz teoretycznie w grupie dorosłych,nigdy jednak nie miałam z nimi takich problemów.Myślę,że powodem tego jest to,ze bardzo interesujemy sie gdzie i z kim nasze dzieci przebywają.Myśle,ze nie jesteśmy specjalnie surowi ale nie tolerujemy pewnych zachowań i dzieci o tym wiedzą,i nigdy nie przekraczały pewnej ,ustalonej wspolnie "linii".Zresztą jakoś specjalnie moje dzieci nie hulały,no tak w miarę ,a córka to wg.mnie nawet mniej niz powinnasmile.A syn dopiero teraz,kiedy jest na pierwszym roku studiów zaczął chadzac na imprezy dłuższe(czyli kończace sie po 22)ale chodzi z dziewczyną i czuje sie za nią odpowiedzialny i raczej jedno ,dwa piwka i koniec.Moze rodzice uważaja,ze to tak nowocześnie kiedy sa tolerancyjni,a nie zachowuja sie jak zgredy?Ja tam wole być zgredem ale zawsze majacym czas dla dzieci i chętnym do pomocy w każdym problemie.
      Najmłodsza moja córka(12lat)jezeli chodzi "ote sprawy"-towarzysko-imprezowe-jest bardzo "niedojrzała".czasami pokazuje mężowi rówieśnice naszej pociechy,a on nie moze uwierzyc ,ze to też szóstoklasistki.Włosy farbowane,usta wymalowane i za rękę z dużo starszym chłopakiem.A nasza "sierota"dobrze się uczy,ogląda bajki i bardzo lubi z młodszymi koleżankami bawić się lalkami,i chce zostać przedszkolanką!A ja jakoś nie zazdroszcze mamom tych dojrzalszych i razem z moją
      wybieram sie pojutrze na film animowanysmile.


    • marialudwika Re: Sylwester nastolatkow 29.12.03, 17:05
      Najgorsze jest,ze mlode dziewczyny boja sie braku akceptacji ze strony
      rowiesniczej grupy i robia pewne rzeczy,jak picie etc. aby sie "nie
      wyrozniac".Wroce tu do moich zamierzchlych szkolnych czasow.Nauczylam sie palic
      papierosy wlasnie w liceum,tzw. dobrym i do tego wylacznie zenskim.Te
      dziewczyny,ktore nie palily byly nazywane "laluniami" etc.Z poczatku palenie
      przyplacalam niemilymi konsekwencjami,ale z czasem nabralam smaku,hm.Choc u
      mnie w domu palono-palenie w domu nie wchodzilo w rachube i oficjalnie moglam
      zapalic majac lat 21,co nie znaczy,ze nie palilam "cichcem".
      Analogiczna sytuacja jest z "trawka",piwkiem i innymi uzywkami..Trudno mloda
      dziewczyne trzymac pod kloszem,byloby to bez sensu i rodziloby straszliwy bunt.
      Oczywiscie moja wnuczka jest dosc rozsadna i wszelkie niebezpieczenstwa tych
      czy innych poczynan zna,ale co jej "odbije" pod wplywem innych-tego nie wiem.
      Jednym slowem problem jak byl tak jest..Na szczescie nie ufarbowala wlosow na
      blond,kupila tylko peruke i ma zamiar obsypac sie brokatem.Filozoficznie
      stwierdzila,ze cytuje "i tak wszyscy beda zbyt pijani by warto bylo sie
      wysilac"!!!Pozdro
      ml
    • ewelina10 Re: Sylwester nastolatkow 29.12.03, 18:09
      Gdyby to był jednorazowe wydarzenie sylwestrowe, nie byłoby problemu.
      A jest duży problem, i nie dotyczy tylko rodziców tych dzieci ale całego
      społeczeństwa.
      Alkohol, narkotyki tzw. używki sieją spustoszenie u młodego człowieka większe
      niż u dorosłej osoby. Jego mózg, ciało, organy wewnętrzne są niedosyć
      rozwinięte, co niesie za sobą ryzyko wczesnego wystąpienia stadium uzależnienia
      i trudności kuracji odwykowej.
      W tym wieku często wystepują problemy na drodze komunikacji z otoczeniem.
      Niepokoi mnie fakt spożywania w dużych ilościach piwa. Jego konsumcja stała się
      już stylem zycia. Reklama jest tutaj niezłą "prowodylką" .
      Około 30 % młodzieży sądzi, że spożywanie piwa może sprzyjać i pomagać w
      różnych sytuacjach i nie widzą w tym żadnego zagrożenia.
      Wystarczy się przejść w miejscach spacerowych - stoliki z dużymi firmowymi
      parasolami na których stoją hurtowe ilości butelek, puszek tego złocistego
      trunku.
      Jesteśmy wraźliwi, kiedy widzimy pijanego młodego człowieka, czasami jeszcze
      dziecko, ale czy zastanawiamy się jaka jest tego przyczyna ? Czy jesteśmy w
      stanie pomóc, czy oszukujemy się, że samo jakoś wyrośnie z tego ?
      Wśród znajomych mam taki przypadek przeciętnej, raczej dobrze sytuowanej
      rodziny: 2-ch synów, z których jeden jest egoistą, nigdy nie nawala w pracy,
      raczej mało kolegów, drugi zaś dobry kumpel, nikomu nie odmówi - szkoda mi go
      niesamowicie, ale sprawa już poszła za daleko.
      • olga55 Re: Sylwester nastolatkow 29.12.03, 19:41
        Na pewno dotyczy to większosci nastolatków z miast.Potwierdzam, bo przerabiałam
        ten temat jako matka parę lat temu.Może nie w takiej postaci a jednak.Był
        moment,ze córka powiedziała np. ze na imprezę z XYZ nie pójdzie bo: i tu były
        jakieś wykręty, pociągnieta za język opisywała podobne sceny.Obecnie na szkolną
        dyskotekę usiłowały przyjść pijane nastolatki (w tym połowa to dziewczęta) i
        były niemalże oburzone naszą reakcją i konsekwencjami...ot takie "mody"
        nastały.Rodzice często naprawde nie znają "drugiej twarzy" swoich
        dzieci,bezgranicznie im ufają,nie dopuszczają do siebie świadomości,że to może
        dotyczyć ich dzieci:"mamo, no co ty" to wystarcza aby "wykiwać" starych.
        • lablafox Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 22:19
          Jedna z moich nastolatek spędza Sylwestra w Hamburgu , na spotkaniu Wspólnoty
          z Taize, młodzieży z całej Europy. Z Polski pojechało na to spotkanie 12 tys.
          młodzieży.
          Pozostałe w towarzystwie swoich chłopaków i ich grup na prywatkach . Wszystkie
          pełnoletnie i ich wybory.
          Lx
          • wedrowiec2 Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 22:24
            Dużo masz tych nastolatek?
    • olga55 Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 22:47
      Ja kilka lat temu przeżyłam cos takiego w domu:moja córka zaprosiła kilkoro
      znajomych.My wychodzilismy do znajomych na cała noc.Jeden z gości był synem
      sąsiadów,obiecali że wpadną ze dwa razy zobaczyc jak sie młodzi bawią.Jak
      wróciłam przeżyłam horror.Mieszkanie było zdemolowane,moje dzieciaki nieco
      przerażone tym stanem rzeczy.Po prostu nie zapanowali nad sytuacją.Goscie
      posprowadzali znajomych,była większa niz zakładalismy ilośc alkoholu,pewnie nie
      o wszystkim sie dowiedzieliśmy.Sąsiedzi nie przyszli ani razu.Nie pozwoliłabym
      juz na żadnego Sylwestra w tamtym okresie,zresztą dzieciaki nawet nie
      napomknęły...A najbardziej narozrabiał syn sąsiadów...Znajomość sie urwała.
      Oczywiście nie twierdzę,że wszystkie imprezy młodzieżowe są takie,ale chyba
      większość.
      • wedrowiec2 Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 22:58
        To było chyba Twoje najgorsze powitanie Nowego Roku. Znajomi zastali podobną
        sytuację po powrocie z tygodniowego urlopu, gdy zostawili w domu syna -
        maturzystę. Na szczęście trochę młodsza córka była z nimi.
        • edeka5 Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 23:24
          Trochę z przerażeniem to czytam. Wszystko przede mną. Moja młodzież ma po 13,5
          roku. Na razie wydają się dość rozważne i nawet zbyt mało rozrywkowe. Ale w
          grupie działa presja ogółu i nie wiem jak będą sobie z tym radziły.
          • marialudwika Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 23:35
            Czy to sa aby blizniaki??
            Pozdrowienia
            ml
            • edeka5 Re: Sylwester nastolatkow 30.12.03, 23:57
              Są, są. Dwie dziewczyny, ale całkiem różne. I z wyglądu, i z charakteru.
              • mammaja Re: Sylwester nastolatkow 31.12.03, 01:07
                Zwazywszy,ze moja corka konczy studia - jeszcze kilka lat tamu bylam w centrum
                takich wydazen. I tez znam z relacji te zdemolowane po prywatkach domy.(Na
                szczecie nie moj!)Acha,juz po osmej klasie ,na ognisku "panienki z dobrych
                domow" popily sie i to byl dla mnie szok.
                Poniewaz majac starszych znacznie braci ,corka byla dosc przez nich
                ustawiona ,a rownoczesnie miala swoja grupe rowiesnicza spedzajaca czas bez lub
                prawie bez alkoholu ,udalo mi sie nam ten okres szczesliwie przezyc bez
                wstrzasow, ale mialam na swiezo relacje z rozmaitych "imprez",gdzie moze nie
                bylo orgietek,ale alkohol i narkotyki - tak.A idzie to bardzo szybko - te
                mody,te kluby w ktorych malolaty naprawde zachowuja sie bardzo "swobodnie".
                Oczywiscie jest mlodziez i taka i taka - ale absolutnie nie mozna udawac,ze
                nie ma sprawy. Zwlaszcza ,ze sa rodzice,ktorzy zupelnie sami maja moim zdaniem
                nie najlepsze pomysly. A juz 18-ki ,na ktore wynajmuje sie drogie knajpy ,sa
                zupelna plaga w dawnej III klasie Liceum.Nie konczaca sie balanga. Mysle,ze
                przynajmniej trzeba wiedziec gdzie ten malolat idzie i z kim.
                • em_em Re: Sylwester nastolatkow 31.12.03, 01:41
                  czytam tak i czytam - i myślę sobie i myślę .......
                  na razie młody nie wyrażał chęci na imprezowanie poza harcerstwem, które
                  traktuje bardzo poważnie,
                  nie dalej jak wczoraj opowiadał mi, że kolejni koledzy z klasy rzucili palenie,
                  a trawkę to podpala "tylko" dwóch,
                  w ostatnim szkolnym przedstawieniu grał dużego krasnoludka - a najmniejszego
                  grał synek koleżanki z klasy,
                  wg opinii wychowawczyni - trzyma się trochę na uboczu, nie należy do żadnej
                  grupy, ale ma dobre kontakty z nimi, mimo że nie chce uczestniczyć w "akcjach"
                  które mu nie odpowiadają - chyba to dobrze? że nie ulega wpływom? a może tylko
                  chcę tak myśleć
                  nie chcę go trzymać pod kloszem - ale bardzo się o niego boję
                  • mammaja Re: Sylwester nastolatkow 31.12.03, 02:04
                    Em_emko, jak traktuje powaznie swoje harcerstwo to nie masz sie czym
                    martwic,ma swoje towarzystwo,jest aktywny i nie ma potrzeby szpanowac.
                    Spokojnie przejdzie przez ten najgorszy okres - a przeciez jak obserwuje - to
                    juz w klasie maturalnej coraz wiecej mysla powaznie o zyciu.Ten ,moim zdaniem
                    niebezpieczny okres to 14- 17 lat. I tez niekoniecznie wszyscy tak spedzaja
                    czas jak te malolaty z artykulu. A ze trzeba bic na alarm - to inna sprawa.
                    • bodzio49 Re: Sylwester nastolatkow 31.12.03, 19:05
                      Mój "mały" ma dzisiaj w domu prywatkę - swojego pierwszego Sylwestra. Ale już
                      wcześniej ustaliliśmy warunki graniczne. Myślę, że będzie zadowolony.
    • ewelina10 Re: Sylwester trochę starszych 31.12.03, 19:36
      Paznokcie zrobione, rzęsy też..... jakaś sukienka wyciągnięta z szafy już czeka.
      Jeszcze tylko psiakami trzeba się zaopiekować, niestety starzy i młodzi o 12-
      tej dostają "szaleju" z tymi fajerwerkami na naszej i sąsiednich posesjach. A
      kto będzie - sama nie wiem, zawsze w taką nocą jacyś ludzie przewijają się
      przez nasz dom smile Miłej zabawy. Nie zaśpijcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka