rubena 19.12.06, 14:02 Mam możliwość i ochotę poczytania jakiejś książki Agathy Christiepo angielsku. Poradźcie, od czego zacząć,żeby nie była za gruba i nadawała się dla początkującego "wielbiciela". Pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tom_beresford Re: Agatha w oryginale 23.12.06, 10:07 Cóż, większość książek Agathy nie jest długa. Chociaż te wydania przez Harper Collins rzeczywiście mają się nijak do polskich tłumaczeń :) Na początku polecam Ci "Morderstwo w Orient Ekspresie" - chyba najbardziej znaną powieść Christie. Możesz też zacząć od "Tajemniczej historii w Styles" - pierwszej sprawy Poirota i "Morderstwa na plebanii" - pierwszej sprawy panny Marple. Odpowiedz Link
zzdorka Re: Agatha w oryginale 18.04.07, 11:32 Ja jestem takim początkującym i z własnego doświadczenia zdecydowanie polecam opowiadania. Nie zniechęcisz się przynajmniej, bo ja przy książkach czasami się zniechęcam. Za długie opisy. A opowiadania są bardziej konkretne. A poza tym są niektóre nietłumaczone na polski więc mam motywację. Bo co to za radocha czytać coś, co zawsze moge sobie zerknąć na tłumaczenie? Motywacja przechodzi :) Odpowiedz Link
1802l Re: Agatha w oryginale 18.04.07, 14:52 Polecam "Towards zero" - wciąga, język jest prosty, no i polskie tłumaczenie jest, choć nie najlepsze, "Sad cypress" (Zerwane zaręczyny) - też są dobre... Odpowiedz Link
rubena Re: Agatha w oryginale 04.05.07, 21:22 Już mogę się pochwalić - przeczytałam "4:50 from Paddington " Starałam się czytać bardzo uważnie, żeby zgadnąć zabójcę i byłam trochę rozczarowana , że nie było żadnych wskazówek, co do mordercy. Chyba się nie mylę, że nie było? Ja w każdym razie byłam zaskoczona, ale cóż, nie jestem panną Marple.... Teraz najprawdopodobniej "The moving finger", bo to akurat mam pod ręką. Czy warto ostro dedukować, czy też pędzić do przodu, bo i tak się nie zgadnie? A tak na marginesie, dobrze mi się czytało..... Pozdrawiam serdecznie i dzięki za podciągnięcie wątku. Basia Odpowiedz Link
ancza7 Re: Agatha w oryginale 05.05.07, 09:35 Dedukuj oczywiście! Nawet jak nie zgadniesz to zabawa jest przednia :)) Odpowiedz Link
zzdorka Re: Agatha w oryginale 16.05.07, 09:43 Pewnie, że dedukuj. Ja zawsze się staram. ALe faktycznie przyznam szczerze, że niektóre zagadki potrafią zirytować. Czasami, tak jak przy "4.590 z Paddington" denerwujące jest to, że nagle wyskakuje zupełnie obca informacja, jak królik z kapelusza, której czytelniek nie jest w stanie wydedukować. Po prostu musisz wiedzieć. W niektóych książkach odpowiedź znałam po przeczytaniu już początkowych rozdziałów. Beznadzieja [szczególnie "słonie"i "świnki"]. Ale większość powala na kolana. Szczególnie dedukcje Piorota. Czasami sama się na siebie denerwuję, że to było takie oczywiste :( Miłej lektury Odpowiedz Link