stary.prochazka
21.07.04, 13:15
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2188870.html
Moda na język rosyjski
Iwona Bugajska 21-07-2004, ostatnia aktualizacja 20-07-2004 21:29
Polacy nagminnie uczą się tego języka. Zdobycie miejsca na kursie wakacyjnym
graniczy z cudem
Wakacje, Szczecin. Setka obozowiczów zamiast wypoczywać, wkuwa: "Toćka, toćka
zapiataja, minus, gałowka kriwaja. Pałka, pałka, agurieciek, wot i wyszeł
cieławieciek". I tak codziennie przez pięć, sześć godzin pod okiem 50
nauczycieli sprowadzonych specjalnie z Moskwy.
- Obóz trwa od kilku dni, a ja ciągle mam telefony: czy są jeszcze miejsca?
Nie ma, bo mogłam przyjąć tylko setkę. I mam tu same perełki: olimpijczycy,
prymusi - mówi Irmina Powąska, szefowa obozu zorganizowanego przy Bursie
Szkolnej Integracyjnej. - A jeszcze pięć lat temu zebranie 30 chętnych z
całej Polski graniczyło z cudem.
W Rosyjskim Ośrodku Nauki i Kultury działającym przy ambasadzie słyszę to
samo: - Listę chętnych na wakacyjny kurs językowy w Rosji zamknęliśmy już w
kwietniu. Byli wśród nich i studenci, i pracownicy ministerstw.
Teraz mogę pani dać numer do Instytutu Puszkina w Moskwie. Może będą mieć
jedno wolne miejsce? - mówi Swietłana Grekowa, sekretarz w ośrodku.
W Instytucie w Moskwie słyszę: - Jeśli to pani nie przeszkadza, dołączymy
panią do grupy Japończyków albo Hindusów. Ale najwcześniej w październiku.
Dlaczego Polacy rzucili się nagle na naukę nielubianego kiedyś rosyjskiego? -
Bo zmieniła się struktura Europy. Jesteśmy w takim położeniu, że możemy
przejąć funkcję łącznika między Wschodem i Zachodem - mówią zgodnie
nauczyciele.
W tym roku liczba chętnych chcących studiować rosyjski bije rekordy. W Łodzi
o jeden indeks walczyło 14 osób! Niektóre uniwersytety (np. w Łodzi i
Katowicach) ze względu na wielkie zainteresowanie otworzyły nowe kierunki:
język rosyjski dla początkujących. - Mało tego. Studenci ekonomii, handlu,
prawa jako drugi język wybierają nie niemiecki, francuski, czy włoski, ale
rosyjski - mówi Jadwiga Janik, rzecznik łódzkiego uniwersytetu.
Agnieszka Sobczak z biura karier zawodowych przy Uniwersytecie Łódzkim: - Nie
mamy zarejestrowanego ani jednego absolwenta rusycystyki, który poszukiwałby
pracy.
Potwierdza to Aneta Bijata, lingwistka, tłumaczka rosyjskiego i
niemieckiego: - Teraz zarabiam głównie znajomością języka rosyjskiego. Na
niemiecki nie ma już takiego boomu.