netbard71
22.08.07, 14:14
Wczoraj w radio usłyszałem , że w kinie Iluzjon wieczorem pokaz
filmu "Moska
nie wierzy łzom".
Radziecki, z 1979 roku.
Słyszałem o nim z lat dziecięcych chyba jak mój tata opowiadał o
nim , że
taki super, prawdziwy, itp..
Gdzieś mi tytuł został w głowie.
W warszawskim Radio PIN mówili że klasyka radzieckiego kina, itp...
I postanowiłem że idę.
Wbił mnie w fotel.
Scieżką dźwiękową, wyrazistością zarysowanych postaci.
Ale przede wszystkim aktualnością.
Można by zmienić datę produkcji na 2007 i tylko zmienić samochody z
Żiguli
na nowsze.. reszta bez znaczenia.
Okazuje się ze problemy ludzie, emocje, przeżycia, są dokladnie
takie same
nie wazne w jakim systemie politycznym , gospodarczym się żyje, w
jakich
czasach....
Tak samo tęsknią, się cieszą, śpiewają, ....
Gdzies w tle komunizm, stachanowcy, wielkie budowy ZSRR...zanikły ..
Fajne było to że czułem , że siedzący ludzie obok w fotelach nie
byli przypadkowi, wiedzieli na co idą i się nie zawiedli.
Odbierali ten film tak samo jak i ja..super.
Poza tym dawno nie bylem na starym filmie by po skończeniu ..w
ciemnej sali
ludzie po prostu bili brawo...
niesamowite...
Andrzej
ps/ polecam strone/program kina Iluzjon - niedługo powtórka tego
filmu, a potem także "Lecą żurawie"