22.10.03, 18:07
Zdaje sobie sprawe, ze to forum o wszystkim co Rosyjskie , ale zaryzykuje
rozpoczac nowy watek o Bialorusi. Nie ukrywam, ze ten temat jest mi bliski i
interesuje mnie tez to , co sadza Polacy o Bialorusi, o sytuacji politycznej
na Bialorusi.
Na uczelni zetknalem sie z roznymi opiniami na temat Bialorusi( o historii
Bialorusi w ogole bylo tyle opinii, ze wszystkiego nie moge nawet teraz
przypomniec)
Ale to taki moj poczatek.
No to co sadzicie o waszym sasiednim kraju. Co moze "uratowac "Bialorus przed
Rosja.Jak musi rozwijac sie ten kraj. Inne watki tez mi beda bardzo ciekawe.
czekam na opinie wszyskich.
Pozdrawiam
Vitali
Obserwuj wątek
    • yigor Re: Bialorus 22.10.03, 21:38
      Tak patetycznie pytasz

      > Co moze "uratowac "Bialorus przed
      > Rosja

      ze nawet nie wiem, czy ma sens Tobie co kolwiek odpowiadac.
      Tonacy nie chce uczepic sie statku, ktory ma w swoim zasiegu i chcial by byc
      ratowany przez statek, ktory jest nieosiagalny, niezainteresowany i w ogole
      plynie gdzie indziej.

      Brytania - najbardziej porzadany tradycyjnie sojusznik Polski- inwestuje w
      rurociag, ktory rujnuje nadzieje Polski na profity z transportu ropy, a Ty
      jeszcze nie jestes w stanie zrozumiec, ze kapitalizm polega nie na tym, ze sie
      pluje na sasiada, a ze z nim sie handluje?

      Obudz sie.

      Przypomnij sobie, jak trzeba walczyc z РАЗРУХОЙ. Tylko nie bij siebie w glowe
      zbyt mocno.
      pozdrawiam
      • lacietis Żywie Biełaruś!!! 24.10.03, 11:27
        Przepraszam Yigorze? - ale co te n bełkot o ropie i W.Brytanii ma wspólnego z
        błękitnooką Białorusią?.......
        • yigor Re: Żywie Biełaruś!!! 24.10.03, 15:45
          No tak, wiedzialem przeciez ze nie ma o czym dyskutowac, a jednak cos
          probowalem. W tej sytuacji to rzeczywiscie belkot.

          Napisze wiec cos sensownego, co Cie ucieszy:
          Blekitnooka Bialorus od morza do morza!
          Zagranica nam pomoze!
          Ksiestwo Litewskie!
          NATO!
          Europa!
          Niezaleznosc!
          Zamoznosc!
          Wizy dla Rosjan!

          Ulzylo Ci?

          Bielarus bedzie szczesliwa tylko wtedy, kiedy przestanie widziec wroga w
          sasiedzie. Tak jak kazdy inny narod.
          Boisz sie rusyfikacji? A nie widzisz, ze po 70! latach SSSR nikt nie zniszczyl
          Twoj jezyk, a nawet nie probowal? Bo niby po co?
          Inna rzecz, ze Twoje dzieci same beda chcieli mowic po angielsku, a potem po
          rosyjsku zeby miec dobrze dla swojej rodziny. A moze po chinsku. A dopiero
          potem bedzie ich obchodzilo, czy tam bylo Ksiestwo Litewskie, czy jakie inne.
          Ale Ty bys chcial sam wskazywac swoim rodakom, co jest dla nich istotne i w
          jaki sposob maja byc szczesliwe.
          Nie zycze Tobie powodzenia.
          • lacietis Re: Żywie Biełaruś!!! 29.10.03, 11:10
            Mi nie - ale tobie chyba ulżyło. Najpierw piszesz kompletmie nie na temat - o
            jakiś brytyjskich rurociągach - a potem denerwujesz się, że piszę iż to nie na
            temat... Ale skoro ci ulżyło, to dobrze - ci tak...

            Widzę, że sam chętnie pouczasz innych - ale ciekawe jak sam byś się czuł
            (zakładam, że jesteś albo Rosjaninem, albo wyjątkowym miłośnikiem "Rossijskoj
            Impierii"), gdyby to właśnie twój rosyjski miał przepaść wraz z wielkoruską
            tożsamością - i jak widać butą?... Gdy w Rosji fabrykę kupi ktoś z zagranicy,
            albo pojawi się kilku Chińczyków (w skądinąd niegdyś chińskim) primorkskim
            kraju - to lamęt i tragedia narodowa! Że kilkaset tysięcy Czeczeńców chciało
            się oddzialić od "Matczichy Rossiji" - to się na nich wysyła bombowce i czołgi -
            ale jak Białoruś traci tożsamość i niepodległość - to to jest dobre - bo
            przecież będą Rosjanami!!! A jak komuś się to nie podoba to jest fuj!
            Podwójne standardy - to takie typowo rosyjskie...
    • lacietis Re: Białoruś 24.10.03, 11:23
      Na uczelni nie miałeś nic o historii Białorusi?... A na jakim kierunku? -
      historii czy słowfil? Na pewno słyszałeś coś o Wielkim Księstwie Litewskim - w
      niewielkim uproszczeniu - to to samo co Białoruś!
      Osobiście nie mam specjalnie rozsądnej propozycji, co mogło by uratować
      jeszcze Białoruś - moze nie tyle przed Rosja ile przed rusyfikacją... Chyba
      tylko obca przyjacielska okupacja, która stworzyła by narodowe władze
      białoruskie (niedemokratycznie) i przemawiała do ludu po białorusku. A
      dodoatkowo akcaj propagandowa - dostęp do telewizji i masowych nakładów
      czytadeł wyłącznie po białorusku. Ale to fantazja!
      Co prawda Francuzi sprzedają (darują?) BT (Biełaruskaje tieliebaczeńnie)
      seriale pod warunkiem, że będą nadawane w białoruskim przekładzie - ale to
      zawracanie kijem Niemna!
      • white.falcon Re: Białoruś 24.10.03, 18:26
        Właściwie zgadzam się z Tobą, Lacietis. Większość ludzi wybiera najpierw swoją
        własną wygodę, byt swoich rodzin, a dopiero wtedy, gdy nie muszą o
        niego "walczyć", zaczynają szukać czegoś dla duszy i serca. Oczywiście, nie
        mówię o intelektualistach i p.t. kategorii ludzi, ale o "zwykłym zjadaczu
        chleba". Jeżeli - dajmy na to (oczywiście to s.f., a nie na poważnie - tylko
        przykład) Chińczycy przejęliby wszystkie gałęzie administracji i gospodarki na
        Białorusi i dawaliby n.p. pracę tylko tym, którzy znaja ich język, to ludzie
        zaczęliby posyłać dzieci do szkół z tym językiem wykładowym, uczyliby się go
        sami. Po jakimś czasie nowe pokolenie wolałoby porozumiewać się już nawet w
        domu po chińsku.

        Niestety, ludzie zawsze wybiorą "własną koszulę, która grzeje ciało", a nie
        ideały, jeżeli od tego zależy los ich rodzin i przyszłość dzieci. Nie jest to
        egoizm, ale całkiem zdrowa pobudka. Nieprawdaż? Więc to, co mówisz o propozycji
        Francuzów, to rzeczywiście - "zawracanie kijem Niemna."

        Pozdrv.smile
    • szarykot Re: Bialorus 28.10.03, 13:44
      przede wszystkim - co rozumiesz przez stwierdzenie "uratować Białoruś"? czy ma
      to być ocalenie języka (który chyba niestety powoli umiera)? czy świadomość
      narodową ? czy chodzi o poprawę beznadziejnej niemal sytuacji gospodarczej, nie
      mówiąc o politycznej?

      moim zdaniem największym złem Białorusi jest Łukaszenka. bez pozbycia się go
      (może jakiś malutki zamach?smile nie ma co marzyć o tym, że cokolwiek się poprawi.

      ostatnio przeczesuję sieć w poszukiwaniu różnych materiałów nt. Białorusi -
      głównie języka i muzyki i muszę powiedzieć, że jest tego dość spora ilość. i to
      jest pocieszające, gdyż zajmują się tym raczej ludzie młodzi, a więc może w
      przyszłości coś zdziałają...

      --
      GreyCat
      • jr1000 Re: Bialorus 28.10.03, 16:37
        Białoruś ma kilka zasadniczych problemów, które wynikają z ogromnego
        uzależnienia energetycznego Białorusi od Rosji, co rzutuje na wiele sfer życia
        B., no i wieloletniej dominacji Rosji na tym obszarze, co przejawiało się w
        sowietyzacji i rugowaniu tego, co można nazwać społeczeństwem obywatelskim,
        tępieniu elit białoruskich, języka, etc. Teraz mamy do czynienia ze
        społeczeństwem w przeważającym stopniu rosyjskojęzycznym, nieznającym własnej
        historii, biernym, a przede wszystkim spauperyzowanym, co znaczy że kwestie
        polityczno-historyczne schodzą na dalszy plan, bo żywotnie ważne jest wiązanie
        końca z końcem.
        Co można robić? Wydaje mi się, że podejmować strategię małych kroczków -
        wspierać współpracę różnego rodzaju organizacji z polskimi org., przecież tam
        jest multum ogranizacji pozarządowych, organizować wymiany, itd. itp. Pamiętam
        kiedyś bodaj Smoleński z Wybiórczej napisał, że "supermarkety obalą
        Łukaszenkę" - w tym sensie, że ludzie, którzy w Polsce zetkną się z przejawami
        bądź co bądź jakoś funkcjonującego rynku i wyższego poziomu życia, po powrocie
        do siebie po pierwsze ocenią jakość łukaszenkowskiej propagandy na temat Polski
        niedemokratycznej i uboższej od Białorusi, a po drugie będą mieli jakiś punkt
        odniesienia, z którym porównają to, co się dzieje tam. To może zrodzić jakiś
        ferment. Powoli, z czasem, może coś z tego będzie.
        A co zrobić z uzależnieniem Białorusi od rosyjskiego gazu? Uzależnieniem, które
        Rosja będzie zawsze wykorzystywać... Cholera wie. Swoją drogą, Polska też jest
        zmonopolizowana przez rosyjskie dostawy ropy i gazu.
      • lacietis Re: Białoruś 29.10.03, 13:10
        Gdy ktoś pisze (mówi), że Białoruś (nie mylić z łukaszenkowską RB), już nie
        istnieje - chce mi się krzyczeć do zdarcia gardła "Żywie Biełaruś!!!". Ale
        właściwie jedynym skótkiem takiego krzyku może być moje zdarte gardło...
        Białorusi już nie ma. Może powstanie jakaś białoruska Irlandia - wyrażająca się
        po rosysju, ale czujaca odrębność Białoruś - ale i to nie jest pewne. Dla mnie
        to już nie będzie to...
        Nie wiem czy byłeś na Białorusi? Może w sieci, albo i gdzie indziej można
        znaleźć kupę białoruskiej muzyki (N.R.M., Krama, Pałac, Staryj Olsa, Kamocka
        itd) - ale krąg słuchaczy jest niewielki. N.R.M. uważany jest za taką potęgę,
        że jego płyty im kasety mozna dostać nawet w "normalnych" sklepach muzycznych -
        czyli specjalizujących się w muzyce rosyjskiej i zachodniej. Ale to wyjątek.
        Kulturę wyrażana w języku białoruskim - nawet jeśli jest to kultura mająca
        cechy kultury popularnej (jak np. rock) odbiera tylko bardzo wąski - elitarny -
        krąg osób. I nie ma to niemal zadnego przełożenia na odradzanie się
        białoruskości.
        Masz rację, że największym nieszczęściem Białorusi - w każdej sferze - jest
        Łukaszenko, ale jeszcze większym nieszczęściem jest to, że nie ma on zadnej
        realnej alternatywy. Stąd moje słowa o "przyjaznej okupacji". Bo nawet jeśli
        Łukaszenko, się w ten lub inny sposób skończy - to lud (nie "Naród") białoruski
        wybieże sobie kogoś podobnego... A lud ten z wielką nienawiścią odnosi się do
        siebie samego - do wszystkiego co tylko pachnie Białorusią. Polacy ostatnio też
        tak zaczynają mieć - ale wciąż na wielokrotnie niższym poziomie...
        • vitali Re: Białoruś 29.10.03, 19:23
          co dotyczy alternatywy. Mysle, ze ona jest, ale srodki Lukaszenko dzialaja...
          Opozycja nawet nie moze podniesc sie z kolan. Ona tak trzyma sie , blizej Ziemi.
          Za bardzo nie wysuwa sie, bo moze zostac bez glowy( czy to co pozostalo od niej)
          vitali
          Dla mnie Bialorus jeszcze ma szansy, wierze w to.
          dlatego
          Zywie Bialorus!
          • lacietis Re: Białoruś 31.10.03, 16:27
            vitali napisał:

            > co dotyczy alternatywy. Mysle, ze ona jest, ale srodki Lukaszenko dzialaja...
            > Opozycja nawet nie moze podniesc sie z kolan. Ona tak trzyma sie , blizej
            Ziemi
            > .
            > Za bardzo nie wysuwa sie, bo moze zostac bez glowy( czy to co pozostalo od
            niej
            > )
            > vitali
            > Dla mnie Bialorus jeszcze ma szansy, wierze w to.
            > dlatego
            > Zywie Bialorus!

            Вiталi! Я адчуваю шта Ты таксама беларус - таму шчыра скажу Беларусь жыве у
            нашых серцах, алеж не у РБ! Надзеi не маю - алеж маю жаданьне каб БЕЛАРУСЬ
            ЖЫЛА!!!!

            Жыве Беларусь!
      • vitali Re: Bialorus 29.10.03, 19:17
        uratowac Bialorus.
        Jest taki pol zart ,ze Bialorus uratuje snajper(killer), ALE TO TAK.
        mI BARDZIEJ INTERESUJE co sadzicie jak Bialorusini moga pozbyc sie bojazni tego
        rezimu.
        Nie wiem z czego trzeba zaczac:czy 1- obalic Lukaszenko, czy sami ludzie
        powinni to zrobic?
        Widze w tym niestety zamkniete kolo...
        vitali
        • natalia_sankowska1 Re: Bialorus 30.10.03, 10:45
          Przepraszam, że zabieram głos: na Białorusi nie mieszkalam, jedynie bywalam. No
          i mam przyjaciół. Wydaje mi się, że problemem Białorusi jest mentalność, a to
          są wręcz sprawy genetyczne. Wyjaśnię, co mam na myśli. Ziemie te od wczesnego
          średniowiecza aż po nasze dni znajdowały się pod wpływem ekspansywnych
          gospodarczo , kulturalnie i politycznie sąsiadów. Najlepszą strategią w
          warunkach podobnego sąsiedztwa i wpływów jest tzw. siedzenie cicho. Tu
          spracowuje normalny ludzki odruch samozachowawczy, lecz odruch ten ćwiczony
          przez wieki, ze zwykłego kamuflażu przeistacza się w stałą funkcję. Dokładniej
          mechanizm ten opisał Lew Gumilow, polecam. Wydaje mi się, że ma on rację.
          No i następna rzecz. To jest jak z pożarem leśnym: jak oglądamy "Bembi", szkoda
          nam zwierzakow, jak rozmawiamy ze znawcami tematu, dowiadujemy się, ze jest to
          jednak naturalny proces, który służy odnowieniu terenu. Z chistorii wiemy, że
          działaja procesy asymilacji. I dlaczegos uważamy, ze to gdzies daleko, nas nie
          dotyczy. A może, akurat w Białorusi...
          Co do jednostek rządzących, spróbujmy pomysleć, co właśnie w obecnym "głowie"
          przyciąga lub nie odtrąca ludzi. Bo może my znów będziemy próbowali
          uszczęśliwiac ich na siłę.
          Zresztą, jest to temat do szerszej dyskusji.
          Pozdrawiam.
          Natalia.
          • lacietis Re: Bialorus 31.10.03, 16:30
            natalia_sankowska1 napisała:

            (...) Wydaje mi się, że problemem Białorusi jest mentalność, a to
            > są wręcz sprawy genetyczne. (...)Ziemie te od wczesnego
            > średniowiecza aż po nasze dni znajdowały się pod wpływem ekspansywnych
            > gospodarczo , kulturalnie i politycznie sąsiadów. Najlepszą strategią w
            > warunkach podobnego sąsiedztwa i wpływów jest tzw. siedzenie cicho.(...)
            Jakże prawdziwy opis rzeczywistości - ale to wiemy. A tu Białoruś GINIE!!!

            Tu
            > spracowuje normalny ludzki odruch samozachowawczy, lecz odruch ten ćwiczony
            > przez wieki, ze zwykłego kamuflażu przeistacza się w stałą funkcję.
            Dokładniej
            > mechanizm ten opisał Lew Gumilow, polecam. Wydaje mi się, że ma on rację.
            > No i następna rzecz. To jest jak z pożarem leśnym: jak oglądamy "Bembi",
            szkoda
            >
            > nam zwierzakow, jak rozmawiamy ze znawcami tematu, dowiadujemy się, ze jest
            to
            > jednak naturalny proces, który służy odnowieniu terenu. Z chistorii wiemy, że
            > działaja procesy asymilacji. I dlaczegos uważamy, ze to gdzies daleko, nas
            nie
            > dotyczy. A może, akurat w Białorusi...
            > Co do jednostek rządzących, spróbujmy pomysleć, co właśnie w obecnym "głowie"
            > przyciąga lub nie odtrąca ludzi. Bo może my znów będziemy próbowali
            > uszczęśliwiac ich na siłę.
            > Zresztą, jest to temat do szerszej dyskusji.
            > Pozdrawiam.
            > Natalia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka