Dodaj do ulubionych

Ale numer!

06.09.09, 23:27
Własnie oglądam na pierwszym Robertino Loretti.
A raczej, jak sam rzekł, Roberto, czyli juz grande Robertino smile)
Czas leci, ludzie sie zmieniają.

Nie poznałabym, jakbym ujrzała go bez zapowiedzi!
Robertino a Roberto... sad
Obserwuj wątek
    • natalia_sankowska1 Re: Ale numer! 07.09.09, 00:28
      Sporo czasu minęło. Niegdyś przyjezdżał do Moskwy, chciał otwierać
      restaurację. Po swym dziecięcym sukcesie był solistą operetki w
      Mediolanie, później otworzył restaurację. Ale zachował dość dobry
      baryton.
      Ładnie zabrzmiał Wadim Mulerman. Ale odniosłam wrazenie, że jednak
      nie było zywego dźwięku, lecz studyjne nagrania - "fanera".
      A w ogóle dziś była na Pierwszym jakaś nostalgia: wspominali
      zapomnianego od dawna Eduarda Chila. Tez zachował ładny głos.
      • insula.incognita Re: Ale numer! 07.09.09, 06:21
        Z pewnością nie byl to żywy dźwięk.
        Juz pomijając fakt,jak Roberto wyglądał, to głos również żadnego wrażenia na mnie nie zrobił.

        A za Chilem w swoim czasie to starsze panie szalały chyba w całym ZSRR jak sobie przypominam... I głos miał i maniery nienaganne.
        smile
        • natalia_sankowska1 Re: Ale numer! 07.09.09, 21:04
          Ale Roberto - który się zmienil od czasów swej szalonej
          popularności wink - wcale się nie zmienił od czasu kiedy chciał
          założyć interes w Moskwie. A głoś... Cóż, barwa i siła zostały, lecz
          słychać, że nie ćwiczy. W kazdym razie, całkiem przyzwoity baryton.
          Szkoda, że zmarł Muslim Magomajew - ten, mimo nałogowego palenia, aż
          do śmierci miał głos fantastyczny, jakiś ponadczasowy. To dopiero
          byłby występ!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka