23.08.04, 17:40
Znów problem z nazwiskiem po slubie. Chciałabym dodać do swojego nazwisko
męża, bo moje mi się podoba i troche z powodu mody. Nie zgadza się na to mój
przyszły mąż. Twierdzi, ze to "manifestacja niezalezności", głupia moda,
pokazanie odrebności. No i jak to może byc, że matka nazywa się inaczej niż
mąż i dzieci.

W koncu mi zaproponował, że jak tak bardzo chcę, to on może przyjąć moje. Z
tym, ze ja tego nie chcę. Za bardzo we mnie wsiąkło tradycyjne przymowanie
nazwiska męza, a nie na odwrót. Wszyscy by sie z niego śmiali. Nawet taki
układ nie wchodzi w grę.

Powiedzcie, jak przekonać faceta, żeby pozwolił mi dodac jego nazwisko do
swojego? Wasi męzowie się nie burzyli? Mój stoi murem.
Obserwuj wątek
    • indiaaa Re: Nazwisko 23.08.04, 17:45
      Hihih ja też bardzo chciałam zostawić sobie swoje i mieć dwa, tym bardziej że
      oboje mamy długie ale ładnie współbrzmią ze sobą, ale mój mąż za cholerę nie
      chciał ustąpić. No i tak trochę sprzeczaliśmy się w USC no i wyszło na Jego.
      Jego bratowa nosi takie same imię jak ja i teraz są Nas dwie Anny M. i Teściowie
      mają dwie Anule:) Nie pomogę Ci jak przekonać męża bo ja swojemu ustąpiłam, a
      niech mu raz będzie. Pozdrawiam i udanych przekabaceń.
    • sol_bianca Re: Nazwisko 23.08.04, 17:49
      > przyszły mąż. Twierdzi, ze to "manifestacja niezalezności",

      A jeśli nawet to co z tego? Niezależne kobiety mu się nie podobają? ;)
      Zupełnie nie rozumiem o co mu chodzi, chybanie o manifestację własnej wyższości,
      skoro zgodziłby się przyjąć twoje... Więc w czym problem? A zresztą to ty się
      będziesz podpisywać dwoma nazwiskami, a nie on :)
      • zenfira Re: Nazwisko 23.08.04, 18:05
        Nie wiem jak to ładnie i trafnie sprecyzować... Chodzi mu o to, że będziemy się
        inaczej nazywać, to tak jakbyśmy nie byli jednością (w tej oficjalnej cześci).
        Dla niego to jak... spisanie intercyzy, brak absolutnego zaufania, którego
        wymaga. Dla niego idealne małżeństwo to pełne oddanie i zaufanie. Takie
        całkowite powierzenie życia w ręce drugiej osoby. A zostawienie nazwiska jest
        pokazaniem: jeteśmy razem, ale są rzeczy tylko moje i tylko twoje.
        • jkatnik Re: Nazwisko 23.08.04, 20:05
          A ja uważam, że Twój mąż ma rację. Moim zdaniem, jak się jest małżeństwem, to
          wszystko powinno być wspólne, nazwisko też.
          Mi nawet przez myśl nie przeszło zostawienie sobie panieńskiego nazwiska.
          Uważam, że jest to uzasadnione tylko w wypadku, gdy kobieta jest sławna i np.
          pisze publikacje, albo pracuje naukowo i jest znana pod pańieńskim nazwiskiem.
          Poza tym dwuczłonowe nazwiska są bardzo niewygodne (wiele dokumentów ma za mało
          miejsca w polu 'nazwisko' i czasem nawet długie pojedyncze się nie mieści).
          Ale to tylko moja prywatna opinia
          • aleksandrynka Re: Nazwisko 24.08.04, 10:16
            A ja uważam, że Twój mąż ma rację. Moim zdaniem, jak się jest małżeństwem, to
            > wszystko powinno być wspólne, nazwisko też

            a ja wolę zachować swój tusz i pończochy dla siebie.
    • moboj Re: Nazwisko 23.08.04, 18:37
      gdybym kiedyś miała jednak wziąć ślub cywilny z moim partnerem to oczywiste
      jest dla mnie i dla niego, że ja zostaję przy swoim nazwisku. ja nie widzę
      powodu, żeby nagle z dnia na dzień zacząć się nazywać inaczej skoro mam już
      swoje imię i nazwisko. poza tym moje nazwisko nosi w Polsce tylko moja rodzina
      i także z tego powodu nie chcę go zmieniać.
      znam dwa lub trzy przypadki kiedy to mężczyzna przyjął nazwisko swojej żony i
      nie słyszałam, żeby ktoś się z tych facetów śmiał.
      • zenfira Re: Nazwisko 23.08.04, 19:25
        Tylko Ty masz chyba w ogóle inne podejście do związków niż my. Dla nas
        wykluczone jest np. zamieszkanie razem bez ślubu.
        • moboj Re: Nazwisko 24.08.04, 00:02
          a co to ma do rzeczy? pytanie było o nazwisko a nie o mieszkanie ze sobą bez
          ślubu.
    • dr_tusia Re: Nazwisko 23.08.04, 19:15
      Nie tylko sie nie burzyl,ale marzyl o tym i ja tez!!!
    • orvokki Re: Nazwisko 23.08.04, 19:24
      O, rany, ale bym chciała, żeby mój mąż chciał przyjąć moje nazwisko! Ech...
      Ale skoro nie chcesz, to mam dla Ciebie takie argumenty:
      - częśc ludzi zna tylko Ciebie, pod Twoim nazwiskiem - jak będziesz miała
      podwójne to zawsze będą Cie mogli skojarzyć, czy odnaleźć
      - zostawienie sobie również swojego nazwiska wyraża Twoje przywiązanie do
      Twojej rodziny, wyraża szacunek dla Twoich korzeni
      - a jedność małżeństwa jest sprawą bardziej duchową, niż takich zewnętrznych
      oznak jak nazwisko.
      • zenfira Re: Nazwisko 23.08.04, 19:28
        - zostawienie sobie również swojego nazwiska wyraża Twoje przywiązanie do
        Twojej rodziny, wyraża szacunek dla Twoich korzeni

        Dzięki, tego argumentu nie przerabiałam :) Pozostałe 2 były, nie przeszły :(

        Dziewczyny, jeszcze pomysły?
        • anula36 Re: Nazwisko 23.08.04, 19:55
          Nie do konca rozumiem czemu to nie ty mialabys przyjac argumenty meza. w koncu
          sama stwierdzials ze kierujesz sie faktem ze nazwisko ci sie podoba i moda.
          Nie ma w tym zadnej glebszej tresci.
          • zenfira Re: Nazwisko 23.08.04, 22:25
            MOże to taki sentyment... Naprawdę je lubie i podoba mi się pomysł zostawienia
            swego starego nazwiska. Bardzo mi szkoda się go pozbywać na całe życie. Jest po
            prostu ładniejsze niż narzeczonego, a razem brzmia dosc fajnie. Ot, taka
            przyziemna zachcianka.
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Nazwisko 23.08.04, 21:53
      Ja mam podwójne nazwisko - panieńskie i męża. Zgodził sie od razu. Nie chciał
      tylko aby dzieci nosiły podwójne nazwisko:(.
      pozdrawiam
    • lady Re: Nazwisko 24.08.04, 09:50
      A dlaczego mąż miałby wyrażać zgodę na Twoje nazwisko? Czy on się nim będzie
      podpisywał???
      Mój mąż przyjął moje, bo tak chciał i nikt się nie śmiał. Wręcz przeciwnie,
      wiele osób podziwiało go za odwagę niestandardowego rozwiązania. Twierdzi, że
      nie żałował tego nawet przez moment.
      • miedzymorze Re: Nazwisko 24.08.04, 11:19
        jest jeszcze takie wyjście, że oboje przyjmujecie podwójne nazwisko: twoje+męża.
        Wtedy mąż ma to co chciał - macie takie samo nazwisko, a Ty masz zachowane swoje panieńskie.
        Ja akurat zmieniłam na mężowe, bo krótsze ;D a podwójne nigdy mi się nie podobały...
        podr,
        mi
    • karina822 Re: Nazwisko 24.08.04, 10:42
      moje skromne zdanie jesli mozna...:
      uwazam ze jest to konflikt bardzo uzasadniony, oboje chcecie czegos innego...a
      w takich sytuacjach klania sie sztuka kompromisu...i wiesz co uwazam ze Twoj
      przyszly maz jest w tej sztuce lepszy, mniej uparty, bo zaproponowal
      wyjscie "przyjmijmy Twoje nazwisko" a Ty troszke jak (nie obraz sie) to uparte
      ciele stoisz przy swoim i nic sobie nie robisz z jego staran...i nie wazne moim
      zdaniem kto sie czym kieruje czy Ty moda czy on tym jak to wszystko zawsze
      widzial: jestescie jednoscia pod kazdym wzgledem...( chociaz przyznaj, ze On ma
      troche powazniejszy argument, a Ty podczytujesz od forumowiczki, ze szacunek do
      rodziny)...
      bardzo przepraszam jesli Ci urazilam, nie chcialam, tylko jakos tak wlasnie
      ubralam mysl w slowa...
      pozdrawiam i zycze zebyscie sie dogadali
    • nika04 Nazwisko dzieci 24.08.04, 16:00
      Moj sie zgodzil:-) Przekonalam go roznymi argumentami, wskazujac m.in. na znane
      i madre kobiety np. Marie Sklodowska-Curie, Hanne Gronkiewicz-Walz (teraz
      zwatpilam, czy tak sie pisze jej drugie nazwisko...) i wiele innych .

      Mam jednak inny problem i prosze Was o rade.
      Jak przekonac meza (bo tu pojawia sie juz problem) do podwojnego nazwiska
      dzieci?
      Czy to w ogole dobry pomysl?
      Czy inne dzieci nie beda im dokuczaly w szkole?
      Oto co zajmuje ostatnio moje mysli.
      Bede wdzieczna za wszelkie rady i przemyslenia.
      Pozdrawiam!
      • gloria02 Re: Nazwisko dzieci 26.08.04, 17:09
        Ja miałam jeszcze lepszy pomysl -zostawiłam po ślubie tylko moje nazwisko-
        teraz zaczynam załować że moje dzieci będą nazywać się inaczej
    • 3eti Re: Nazwisko 24.08.04, 16:14
      Ja nosze nazwisko podwojne,i nie bylo nawet tematu z przyszlym mezem.Decyzja byla moja i nawet
      sobie nie wyobrazam ,zeby zmiana nazwiska powodowala jakiekolwiek konflikty.
      Dziewczyna ma prawo zdecydowac i to zupelnie naturalne.
      Ludzie w jakim Wy swiecie zyjecie??
      • ola Re: Nazwisko 24.08.04, 17:01

        tak samo ja. nie mam nic przeciw nazwisku mojego mezczyzny poza tym, ze nosi je
        przynajmniej 1\4 Polski, nawet postaci z bardzo popularnych filmow. Poza tym
        jest takie troche, hmmm
        moje za to jest szczegolne, slicznie brzmi, jedynie ja i moi rodzice w calej
        Polsce je nosimy (sprawdzilam), i jestem do niego potwornie przywiazana. Po
        ostatnie juz 5 lat buduje w pracy jego renome, jestem juz w branzy
        rozpoznawalna wlasnie pod swoim nazwisku, ale moj kochany twierdzi, ze "no jak
        to tak?" ale postawie na swoim. Jako argument podstawowy przyjmuje kwestie
        sluzbowe.
    • warna Re: Nazwisko 24.08.04, 17:08
      Zawsze głosiłam hasło, że nazwisko powinno się mieć PO OJCU, bo ojca ma się
      jednego :-). To ,że pan X jest moim mężem, jest moją i jego prywatną sprawą. A
      wiecie jak jest śmiesznie przy meldowaniu się np. w hotelu ?!
      Do Niki04: w przypadku dzieci nazwisko powinno być - moim zdaniem - pojedyncze,
      po ojcu (patrz wyżej :-). Ponieważ wg polskiego prawa nazwisko może być
      najwyżej dwuczłonowe, wasza córka może w przyszłości mieć dylematy - jeżeli
      będzie miała panieńskie nazwisko dwuczęściowe, które człony używać.
      A w Hiszpanii żadna mężatka nie zmienia po ślubie swojego nazwiska. A to
      przecież taki katolicki kraj !!!
      • jkatnik Re: Nazwisko 24.08.04, 17:24
        Męża też powinno się mieć jednego. Przynajmniej takie jest założenie.
        Kobieta przed ślubem jest własnością rodziny, dlatego nosi nazwisko po ojcu.
        Natomiast w chwili ślubu porzuca swoją rodzinę, by stać się własnością męża - i
        wtedy przejmuje jego nazwisko.
        I nie rozumiem kobiet, które zamiast z dumą przyjąć nazwisko męża, upierają się
        by pozostać przy panieńskim (wyjątek stanowią kobiety, które wyrobiły sobie
        jakąś sławę/renomę pod nazwiskiem panieńskim). Dla mnie to jakiś dziwny manifest
        niezależności.
        Ja jestem dumna z tego, że noszę nazwisko mojego męża.
        • moboj Re: Nazwisko 24.08.04, 19:23
          własnością???
          jestem członkiem rodziny, a nie jej własnością. Ty nie rozumiesz kobiet, które
          chcą zostać przy swoim nazwisku a ja nie rozumiem argumentu rodem z czasów
          niewolnictwa.
      • nika04 Nazwisko dzieci 24.08.04, 17:25
        Dziekuje warna!
        Zasadniczo zgadzam sie z Toba - "zasadniczo", gdyz uslyszalam niedawno opinie
        mojej kolezanki, ze ma za zle swojej matce, ze nie dala jej (tej kolezance)
        swojego nazwiska, gdyz nazwisko ojca bardzo jej sie nie podoba.
        Stoje przd podobnym dylematem.
    • luna27 Re: Nazwisko 24.08.04, 18:52
      nie rozumiem, dlaczego twoj maz sie czepai , jesli jest to dla Ciebie wazne to
      niech on to zrozumie i zaakceptuje.Dlaczego ma byc tak jak on chce. juz czuje
      sie Twoim włascicielem?
      nie daj sie
      • ola Re: Nazwisko 24.08.04, 18:57

        hmmm, nigdy nie myslalam ze jestem czyjas wlasnoscia. ani ojca, ani meza. ani
        moj ojciec ani przyszly maz tez by na to nie wpadli. i chyba u nas tak juz
        zostanie. ale co kto lubi

    • aaaaaaaa Jeśli już 26.08.04, 18:42
      w takiej kwestii Twój narzeczony nie da sobie niczego przetłumaczyć to ja sobie
      nie wyobrażam podejmowania decyzji w naprawdę ważnych kwestiach.Ja już niedługo
      będę brała ślub i będę miała 2 długie nazwiska(9-12)
    • oxygen100 Re: Nazwisko 26.08.04, 20:44
      Kochana, zostawilam sobie swoje panienskie nazwisko nie z powodu mody tylko z
      potrzeby serca i uwazam ze byla to dobra decyzja. W razie rozwodu mniej
      komplikacji :)))pozdrawiam
      • zuelka Re: Nazwisko 26.08.04, 23:12
        Pochodze ze znanej lekarskiej rodziny i sama tez jestem swiezo upieczonym lekarzem. Do
        ostatniej chwili nie bylo problemow z zostawieniem mojego nazwiska, zwlaszcza ze chce
        korzystac z dorobku 3 pokolen lekarzy, ale znajomi nie dawali Markowi spokoju. No i na jakiejs
        imprezie kiedy trzeba bylo podac nazwiska palnelam: Z....Owie, na co moj ukochany stanowczo
        sprostowal: Nie nie, Z. W. i M.Z. No i chcial zebym miala jego, zostawiajac mi ostateczna
        decyzje. a jak ustapilam, to jeszcze przed slubem mowil o nas z taka duma: Z....owie. No i mam:
        Podwojne. 2 krotkie nazwiska, jak mowi moja mama: brzmia jak hau-hau ;)
        Poza tym pytalam w USC: w kazdej chwili mozna zmienic, jak sie znudzi. Z tym ze uwazam, ze
        wtedy latwiej przejsc na jego niz wrocic do panienskiego.
    • warna Re: Nazwisko 27.08.04, 11:13
      Mam podwójne nazwisko. Gdy wyszłam za mąż, to wiadomo wszyscy "kojarzyli" i
      używali mojego panieńskiego nazwiska. Koleżanki ze szkoły, ze studiów, w pracy,
      klienci (pracowałam w biurze turystycznym). Po zmianie pracy , w nowym miejscu
      zaczęłam używać nazwiska "po mężu" (dużo krótsze i łatwe do zapamiętania),
      zachowując podwójne na "oficjalne" okazje. I to tyle. Wiele osób z naszych
      znajomych nawet nie wie, że mam podwójne nazwisko. A jak ktoś dzwoni i prosi o
      rozmowę z panią X-Y to wiem, że to baaardzo poważna, urzędowa sprawa.
      I jeszcze jedno. Śmieszy mnie (głupie sformułowanie) , gdy na nekrologu jest
      napisane: pani X ,primo voto A....., secundo voto B...., z domu C ... Jakby to
      były różne osoby, a nie jedna kobieta, która miała trzech mężów :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka