carolynn
05.01.05, 12:06
Poznalismy sie prawie rok temu. Myslalam ze to wielka milosc. Moj chlopak
nawet mi sie oswiadczyl. Bylam taka szczesliwa....nic nie zapowiadalo ze
swiat zawali mi sie na glowe...... Ale jednak... Moj chlopak powiedzial mi
ostatnio ze ma pewna niechlubna przeszlosc na koncie. Ma nieslubne dziecko.
Konkretnie 10 miesiecznego syna. Mowi ze mnie kocha ale musial w koncu to z
siebie wyrzucic. I ze zrozumie jesli odejde.... Po prostu nawet nie probowal
nic wyjasniac tlumaczyc. Poddal sie. Stwierdzenie ze zrozumie jesli odejde to
dla mnie najgorsze bo to dowod na to ze mnie kocha, skoro moze beze mnie zyc.
Juz spuszcze zaslone milczenia na fakt ze dziecko urodzilo sie mniej wiecej
wtedy kiedy sie poznalismy. To bardzo boli. Nie wiem co robic bo taki problem
mmnie przerasta. czy jesli sie pobierzemy to ten fakt nie stanie miedzy nami
jak osc w gardle??