14.03.05, 21:35
jak mowicie do swoich ukochanych? jak oni do was?? zakaldam ten watek gdyz
zdziwila mnie bulwersacja niektorych osob ze sie mowi do kogos misiu, moim
zdaniem kazdy mowi tak jak sie dobrze czuje, my czasami mowimy do siebie
jeszcze bardziej dziecinnie a to dlaczego? bo to jest dla nas przyjemne
najczesciej jest to zwyczajnie kochanie, czasmi milutek, on do mnie mowi
pipek najrozniej i najrozniejsze odmiany okropnie slodkich i tandetnych slow
ale nam jest z tym dobrze i milo
Obserwuj wątek
    • kalal Re: ,,misiu,, 14.03.05, 21:57
      hmm..ja tez mam z tym malutki problem. Kiedy jestesmy sami albo przy najblizszych znajomych mowie "Kochanie" , ale publicznie mam odwage tylko po imieniu i zawsze musze sie chamowac zeby nie wymknelo mi sie cos przeslodzonego. Moze mezczyzni powinni raczej napisac czy im przeszkadzaja takie publiczne "misiaczki"?
      • magzak Re: ,,misiu,, 14.03.05, 22:12
        ja do męża mówię po imieniu, ale wiem że on lubi jak to imię zdrabniam.
        on natomiast do niedawna mówił " nusia", bez względu na to kto to słyszał. i tak
        np. słyszałam "nusia" w sklepie, u rodziców, u znajomych i itd...jednym słowem
        wszędzie. czasami się głupio czułam i poprosiłam męża, żeby mi mówił po imieniu.
        stara się, ale widzę, że czasami ma ochotę powiedzieć nusia, ale gryzie się w
        język. w domu jednak zostałam "nusią"
        ma to swój urok. jak mnie przestanie kochać, na pewno się tak do mnie nie zwróci:)
        • eugenia2 Re: ,,misiu,, 14.03.05, 22:28
          a mój mowi do mnie "żuku", nie wiem skąd mu się to wzięło.
    • eugenia2 "wielki brzuchu" 14.03.05, 22:17
      mówię:
      "wielki brzuchu" - nie przy kolegach i rodzinie, oczywiście, on to nawet lubi..
      "klusuś" - już wiecie, jaką mój miły ma figurę..
      "piegusie" - cera też nie pozostawia wątpliwości

      I kocham go najbardziej na świecie.
      • magzak Re: "wielki brzuchu" 14.03.05, 22:26
        to jest taki jak mój !!!!!
        ale jeszcze do tego "wargula" :))))))
    • cheapo Re: ,,misiu,, 14.03.05, 22:47
      moj chlopak czasem gdy zrobie cos nie po jego mysli mowi "suka" albo "szmata"
      takim zdziecinnialym tonem. wiem ze on nie chce mnie obrazic i nawet nie wiecie
      jakie to slodkie.
      • annb Re: ,,misiu,, 15.03.05, 08:38
        hmmmmmmm
        w sumie szmata wcale nie obraża...wcale....
        nic a nic....
        ;)
    • minerwamcg Re: ,,misiu,, 14.03.05, 22:52
      Miś. Zdecydowanie i z dużą inwencją słowotwórczą, bo może być
      np. "najmisiejszy". A z drugiej strony - jak inaczej mówić do chłopa, którego
      na bycie "Misiem" skazali rodzice wybierając imię?.. Toż Miś się sam naprasza.
      I czasem "dźwiedź". Albo "dźwiadek". Z drugiej strony, mnie też głupio
      chłopu "misiować" przy ludziach, więc używam imienia albo
      uniwersalnego "kochanie".
      Z drugiej strony chyba jednak nie przeszłaby mi przez gardło jakaś ewidentna
      tandeta w rodzaju "ciapciusia" albo "mlimlusia" - zresztą mam wrażenie, że mój
      najdroższy, równie wybredny językowo, udusiłby mnie już po drugim razie.
    • kot.bestia Re: ,,misiu,, 14.03.05, 22:54
      Ależ jestem infantylna :)
      Ja jestem "Mysia Pysia", a moje kochanie to "Mysiu Pysiu"
    • bdb1 Re: ,,misiu,, 15.03.05, 08:22
      Pitolku
    • carmelinka Re: ,,misiu,, 15.03.05, 09:24
      a ja jestem rybcią zawsze i wszędzie czasem nawet mnie to zlości bo mógłby coś
      wymyśleć nowego
    • maly_kac Re: ,,misiu,, 15.03.05, 11:14
      Ja jestem "Mińcia"
      On jest "skarbulek"
      • afryka13 Re: ,,misiu,, 15.03.05, 11:51
        A do mnie od wczoraj mówi "spuchlaczku" bo starsznie puchnę (40 TC) :)
        • natalya20 Re: ,,misiu,, 15.03.05, 11:57
          no u mnie 22 tydzien i zaczyna do mnie mowic, grubasek:) a jak sie przytula do
          brzuszka to mowi do niego ty maly smierdziuchu bo kupki smmierdzace bedzie
          robil, nie wiem co on tak szybko o tym mysli ale chyba chetny jest do
          przewijania:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka