Dodaj do ulubionych

mąż kontra rodzice

15.08.05, 18:55
Po ślubie zamieszkaliśmy u mnie wraz z moimi rodzicami. Mamy dośc duży dom,
więc to dla nikogo nie był problem. Rodzice oddali nam piętro. Co prawda
żyjemy na jednym garnuszku, bo na piętrze nie mamy swojej kuchnii. No i
jesteśmy na utrzymaniu moich rodziców bo oboje studiujemy i nie pracujemy.
Rodzice robią wszystko, aby było nam dobrze i niczego nie zabrakło. Ostatnio
zauważyłam, że mąz wkurza się na rodziców. Np. jak mama woła nas na obiad
raz, drugi, trzeci.... to mąż komentuje.... "idziemy bo znowu będzie
bręczeć". No a przeciez nigdy nic nie powiedziała. Inny przykład. Cały czas
mamy dostęp do samochodu mojej mamy. Możemy nim jeździć kiedy tylko chcemy i
dokąd chcemy. Czasami sa pewne ograniczenia jak np. mama musi gdzies
wyjechać. Uważam, że powinniśmy i tak się cieszyć, że możemy jeździć nie
swoim samochodem i nie musimy za sowje pieniądze kupowac paliwa itd. a on i
tak się wkurza jak np. czasami nie możemy samochodu w tej chwili, tylko za
godzinę. Zauważyłam, że czepia się mojego taty.... że wszystko robi źle i
niedobrze. Dom w którym mieszkamy ma juz ponad 20 lat i wymaga pewnego
remontu. Wiadomo też, że kiedyś gdy rodzice go budowali nie było tylu
dostępnych rzeczy i wyboru jak teraz. No i mój mąż cały czas a jakies "ale".
Komentarze w stylu "ciekawe kto tak idiotycznie to zrobił" sa na porządku
dziennym. czasami jest mi przykro, że tak mówi, bo widze jak ogromnie rodzice
się starają, żeby i mi i męzowi było dobrze. A nie chce się kłócić z nim. Jak
czasami w delikatny sposób zwrócić mu uwagę? Pomóżcie proszę....
Obserwuj wątek
    • monisia98 Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 19:39
      wiesz to napewno nie bedzie latwe, nie wiem jaka osoba jest twoj maz - ale
      rzeczywiscie proobleem narasta i powinnas to zastopowac tym bardziej ze twoj
      maz powinien byc wdzieczny im - wyglada mi na to ze jego rodzice nic nie dali a
      on jeszcze narzeka. Powinnas delikatnie zwrocic mu na to uwage - ale musisz sie
      spodziewac ze roznie na to zaaraguje wwlacznie z awantura. Ja mysle ze on nie
      czuje sie jjak u siebie i to ze np. ttwoja mama wola na obiad odbiera jako
      musze przyjsc, musze sie zjawic choc mooze nie mic w tym czasie na to ochoty
      ale to jego problem - jakby zaplacil za wynajem mieszkania i za samochod itd.
      to docenilby twoich rodzicow .
    • mariolka99 Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 19:40
      Czy ktoś tu juz pisał o niedojrzałych małżeństwach na garnuszku rodziców?
      Dobrze pamiętam? Lipcowa? I została zakrzyczana? Ok, uciekam, przecież tu nie
      wolno krytykować. Pa.
    • mikams75 Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 20:46
      po prostu powiedz mu wprost, ze jego zachowanie sprawia przykrosc rodzicom. Nie
      musi mu sie wszystko podobac, ale to nie jego, wiec krytyka jest nie na miejscu.
      Jak bedziecie zyli na swoim bedzie mogl wybudowac jak chce i na co bedzie stac i
      bedzie jadl kiedy bedzie chcial. A teraz rodzice robia co moga, zeby wam ulatwic
      zycie.
      Ukroc to koniecznie, nie baw sie w ceregiele ale powiedz mu to spokojnie. Poza
      tym jesli rodzice planuja jakis remont sam moze duzo pomoc i jak sie narobi, to
      mu przejdzie ochota na narzekanie.
      Facet zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko i dokladnie tak jest traktowany
      przez rodzicow.
      • emilka101 Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 21:06
        Witam! Nie udzielam się na forum, ale po 10 latach małżeństwa - stwierdzam, że
        masz kompletnego barana nie męża. Zaraz mnie wyrzucicie z forum i nie mam
        zamiaru się więcej udzielac, więc sobie darujcie! Ciekawe czy jak skończy
        studia, to wybuduje dom dla swojej rodziny, utrzyma ją - czy będzie do końca
        siedział na garnuszku twoich rodziców i wiecznie narzekał?? Jakiś maminsynuś,
        który o własną żonę nie potrafi się zatroszczyc, a na dodatek koło własnej dupy
        oporządzic!! Żałosne!!
        • adrianka00 Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 21:19
          Całkowicie się z Tobą zgadzam!
        • mikams75 mam nadzieje ze to nie do mnie! 15.08.05, 22:42
    • aa47 Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 20:57
      mariolka99 fakt tu jest 100% garnuszek rodziców ale ona zwaraca sie z poźbą o
      to jak ma zwrócić uwage mezowi.
      Paulinka84 powiedz mu prosto z mostu jak widzisz jego zachowanie moze i troche
      sie powkurza i poobraza ale niech wkoncu zauważy ze to jest zle i Ty sie z tym
      zle czujesz. 3mam kciuki zeby pomoglo
    • midyamagda Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 21:37
      normalnie rece opadaja jak czytam takie "kwiatki" hehehheheheh i to sie nazywa
      malzenstwo? w ktorym miejscu sie pytam? ;))))))normalnie wybuchlam smiechem jak
      to przeczytalam. Dziewczyno wiedzialas jak robi sie dzieci to przestan sama byc
      dzieckiem i zadawac takie dziecinne pytania. A "meza" bo raczej do tegu tytulu
      to mu duzo jeszcze brakuje radze wyslac do pracy!!! To po 1. Niezala rozrywka
      miedzy karmieniami mojego 3 dniowego malenstwa:)
    • moboj Re: mąż kontra rodzice 15.08.05, 22:48
      a Twój baraniasty męzulo jest delikatny? nie sądzę. to też się z nim nie cackaj
      tylko powiedz idiocie, że jak nie jest u siebie i sam siebie nie utrzymuje to
      niech siedzi cicho.
    • mynia_pynia Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 09:24
      Jak jest taki krytyczny w stosunku do Twoich rodziców to powiedz żeby spojrzał
      na siebi i coś zrobił w kierunku usamodzielnienia się.
    • annb bład rodziców 16.08.05, 09:35
      niepotrzebnie się starają
      przykre to ale skoro twój mąz nie docenia tego ze nie dokłada się do budzetua
      ma co jeśc/gdzie mieszkać/czym jezdzic to nie rozmowy ale niestety drastyczna
      kuracja tylko może mu ponmóc
      inaczej mówiąc odcięcie od zrodełka,
    • wojtow Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 09:35
      Ja uważam że brakuje mu kultury i wyczucia taktu.
      Powinnaś nawet nie delikatnie ale dobitnie zwrócić mu uwagę.
    • paulinka11 Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 10:38
      Przeczytałam komentarze i powiem szczerze,że niektórymi jestem zdegustowana.
      Dziewczyna pyta się o radę, a Wy tu jakiś osąd urządzacie...niezłe rady, tylko
      się załamać:( Muszę przyznać,że Wasze małżeństwo jest niecodzienne, ale
      podejrzewam że to po prostu ukłon ze strony Twooich rodziców, że Was
      przygarneli i nie musicie o nic się marwtić , tylko spokojnie sobie studiować.
      Jak mniemam po studiach zaczniecie pracować i wtedy wszystko się zmieni. Póki
      co powinnaś przeprowadzić z mężem poważną rozmowę. Z czasem będzie się to tylko
      pogłębiać, bo zobaczy że nie ma odwetu z Twojej strony i będzie drążył dalej.
      Lepiej od razu postawić sprawę jasno,że jest to dla Ciebie krzywdzące. Przykro
      Ci ,że zamiast docenić i podziękować non stop sili się na głupie komentarze.
      Po pierwsze to są Twoi rodzice, których szanujesz i chcesz żeby on też się tego
      nauczył. Po drugie to powinien być przede wszystkim bardzo wdzięczny,że o nic
      nie musi się martwić. On jest po prostu jeszcze niedojrzały i może nie zdawać
      sobie sprawy jak bardzo bolą Cię takie kąśliwe uwagi. Czy też krytykujesz
      teściów? Może on chce się odegrać? Najważniejsza jest szczerość. Przełam się,
      powiedz co czujesz , powinien się ocknąć i przejrzeć na oczy. Powodzenia!!
      Jeśli to Cię pocieszy to z moich obserwacji głównym tematem do małżeńskich
      kłótni oprócz pieniędzy -a raczej ich braku, zazdrości o kogoś, to rodzina też
      pojawia się bardzo często. pozdrawiam!
      • dr_tusia Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 10:50
        > Jak mniemam po studiach zaczniecie pracować i wtedy wszystko się zmieni.

        To niestety nie jest powiedziane, czy sie zmieni. Najgorsza rzecz do
        wyplenienia to zle nawyki. Teraz traktuje tak mame zony, a potem zone
        potraktuje podobnie...
        Nie bawilabym sie w delikatnosc, bo facet delikatnoscia sie nie wykazal. Co
        gorsza, resztkami honoru tez nie... Co to za mezczyzna, ktory zaklada rodzine,
        nie mogac jej zapewnic niczego???
        • beefcake Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 11:50
          Dosc popularna ostatnio jest zabawa w dom na koszt rodzicow - tym razem tez na
          to wyglada. Koles nie wykazuje sie ani troche, a wymaga wszystkiego. Tego ze ma
          pretensje ze nie ma czyjegos samochodu do dyspozycji 24/7 to juz zupelnie nie
          rozumiem. Delikatnie nie ma co sie z nim bawic, trzeba nim bardzo mocno potrzasnac.
    • axela Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 12:12
      Z calym szacunkiem ale sadze ze delikatnie to sie nie da.
      Ale proponuje sposob na koze ( male mieszkanie, ciasno, zakup kozy -jeszcze
      bardziej ciasno, sprzedaz kozy i od razu wiecej miejsca sie robi.
      Pogadaj z rodzicami niech Wam utna dostep do samochodu, niech mama was na obiad
      nie wola. Zobaczysz moze doceni. Albo nie doceni.
      Maz rozumiem za ambitny jest skoro tak ochoczo sie zgadza zeby utrzymywali go
      Twoi rodzice?
      Nie chce Ci zrobic przykrosci ale nie lepiej bylo poczekac ze slubem az sie
      troche usamodzielnicie?
      • beefcake Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 14:15
        No, zadalem sobie troszke trudu i przejrzalem inne wypowiedzi autorki na forum,
        i mysle ze wiem o co sie rozchodzi:
        a) dziewczyna wpadla z chlopakiem za mlodu, tj 21 lat
        b) koles jest raczej skoncentrowany na innych dziewczynach niz na zonie, z
        dziecka tez sie nie cieszy
        c) sponsoruja ich jej rodzice, a jego mama sie nie interesuje
        d) slub byl wymuszony przez jej rodzicow

        wniosek jest taki, ze koles w ogole sie nie poczuwa, jest wielce niezadowolony
        ze musial sie ozenic, a poniewaz laskawie sie ozenil, oczekuje ze wszyscy beda
        kolo niego skakac.

        I teraz sam nie wiem co gorsze - ojciec ktory sie nie interesuje dzieckiem ani
        zona, czy moze ojciec porzucony czytaj rozwod?

        • dr_tusia Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 14:32
          Stanowczo gorszy niezainteresowany ojciec... Poza tym czego taki impertynent
          nauczy dziecko??
          • emilka101 Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 16:45
            Witaj Paulinko84 !
            Prześledziłam Twoje posty i szczerze Ci współczuję! Twój mąż to
            nieodpowiedzialny dupek, który ne dorósł do roli męża, a tym bardziej ojca!
            Postaraj się ułożyc życie tak, abyś przez niego nie cierpiała, olej go
            maxymalnie, a może wtedy doceni. Pamiętaj, że w złotej klatce i kanarek
            zdechnie!! Pozdrawiam Cię cieplutko!
            • axela Re: mąż kontra rodzice 16.08.05, 16:50
              ot co. prawda swieta prawda. Przyjdzie czas ze skonczycie studia i trzeba
              bedzie utrzymywac sie samemu. I co wtedy?
              Oj nie wiem czey Twojemu slubnemu bedzie sie chcialo isc do pracki.
    • triss_merigold6 Pasożyt 16.08.05, 17:21
      Oboje bawicie się w dom.
      Chama się łomem traktuje a nie żadne tam delikatne rozmowy. Małżonek Twój jest
      pasożytniczym i niewdzięcznym gburem więc uświadom mu jego położenie i
      obowiązek bycia miłym, układnym, wdzięcznym oraz pomocnym albo spakuj i
      odeślij. Wadliwe egzempalrze odsyła się do producenta tj. rodziców lubego.
    • kosmitos Re: mąż kontra rodzice 17.08.05, 13:57
      nie ma się nad czym zastanawiać; twój mąż to zwykły frajer, na dodatek źle
      wychowany; po prostu nie podawać mu obiadków, a jak chce samochód to niech
      sobie zarobi i kupi; mój mąż studiował, pracował, miał swój samochód i nie
      rościł sobie pretensji do mieszkania czy samochodu rodziców
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka