Dodaj do ulubionych

zakochalam sie

22.07.06, 00:22
jak idiotka, jak nastolatka

nie mozemy byc razem z przyczyn obiektywnych

bede miala jego dziecko - ja, niezalezna, pewna siebie kobieta
mam dosc

nie chce juz zyc

kocham go tak, ze umieram odkad go nie widze

on nie wie o dziecku i sie nie dowie, bo mnie juz nie bedzie.........

nawet rodzina mnie nie rozumie

Obserwuj wątek
    • joasia.sadowska Re: zakochalam sie 22.07.06, 00:35
      a jakie to sa te przyczyny obiektywne?
      a o dziecku to mu raczej powiedz. w koncu to tez jego dziecko.
    • danusis Re: zakochalam sie 22.07.06, 00:39
      Jak to cię nie będzie? Chyba nie chcesz odbierac życia sobie i dziecku?! Ono
      jest niewinne, jest owocem tej wielkiej miłości.
      Może to banalnie brzmi, ale czas leczy rany. Nie chcę sie o tym rozpisywac na
      forum, ale wierz mi, WIEM O CZYM PISZĘ...... i wiem, jak boli taka miłość.
    • lubie.garfielda Re: zakochalam sie 22.07.06, 10:23
      Popatrz się na to z tej strony:
      niezależna, pewna siebie kobieta będzie miała dziecko
      z mężczyzną którego bardzo, ale to bardzo kocha...

      Jeśli nie możesz żyć z NIM, trudno ale już masz
      dla kogo żyć... poczekaj odrobinkę aż maleństwo da ci kuksańca!
      W końcu to WASZE dziecko.
      jeśli naprawdę jesteś taka jak się opisałaś
      to poradzisz sobie jako matka.... i podziękuj swojemu
      mężczyźnie za piękny prezent!

      Ps. dbaj o WAS
    • kalinazkalinowa Re: zakochalam sie 22.07.06, 11:13
      Jesteś mężatką i masz dziecko z innym ?
      • ich11 odwrotnie, to facet jest żonaty ;-) 22.07.06, 15:15
        • kalinazkalinowa Re: odwrotnie, to facet jest żonaty ;-) 22.07.06, 15:21
          aaaa :)
    • dalla Re: zakochalam sie 24.07.06, 13:23
      dziekuje za odpowiedzi

      nie, oczywiscie, ze nie zamierzam konczyc ze soba
      nie bedzie mnie juz w jego zyciu. jesli zostane, to bedzie powtorka z
      ostatniego filmu Allena. jaka ironia... i wiek podobny.

      jak moglam uwierzyc, ze to papierowe malzenstwo? dla papierow, pozwolenia na
      prace? no idiotka jestem. po prostu.
      • aserath Re: zakochalam sie 24.07.06, 14:05
        nie jesteś idiotka, jak człowiek zakochany to prawie we wszystko wierzy, bo
        część racjonalną mózgu włąśnie zakochanie mu przesłania. Też myślę ze powinnas
        mu powiedziec po dziecku. Nie decyduj za niego mimo swojej niezależności.
        • dalla Re: zakochalam sie 24.07.06, 14:10
          powiedziec? i rozbijac jego zwiazek, ktory byc moze nie jest az
          taki "papierowy", jak mi mowil? nie ma dzieci, ale to nie znaczy, ze jego
          malzenstwo nie jest wazne.
          jesli dowiem sie, ze sie rozstal, ze skonczyl cos, w czym nie jest szczesliwy -
          wtedy mu powiem. tak, to nie ma sensu.
          wyszlam juz z pierwszego szoku, musi byc dobrze, tylko wyrzucam sobie naiwnosc.
          w sumie to ja zawsze mowilam znajomym, ktore wzdychaly do zonatego faceta, ze
          to nie ma sensu, ze oni tak mowia, a sama dalam sie zlapac na najbardziej
          schematyczne wyjasnienie faceta. malzenstwo tylko na papierze itp. no
          zenujace...
          • joasia.sadowska Re: zakochalam sie 24.07.06, 14:29
            ty mu powiedz o dziecku lepiej. nie mozna pozbawiac dziecka ojca.
            odluz na bok cele wyzsze tylko mysl o tej malej istotce i o tym co mu powiesz
            za kilka lat jak sie spyta o tatusia.
            • yehudee Re: zakochalam sie 24.07.06, 14:35
              To co napisze bedzie pewnie starsznie kontrowersyjne, ale uważam, że ojciec
              dziecka ma takie samo prawo (a raczej obowiązek) uczestniczenia w życiu dziecka,
              że zdecydowanie powinien o tym wiedzieć...
              • dalla Re: zakochalam sie 24.07.06, 15:11
                > To co napisze bedzie pewnie starsznie kontrowersyjne, ale uważam, że ojciec
                > dziecka ma takie samo prawo (a raczej obowiązek) uczestniczenia w życiu
                dziecka
                > ,
                > że zdecydowanie powinien o tym wiedzieć...
                Tak, ale czy ja mam prawo rozbijac malzenstwo? Nie wiem tak naprawde, jak
                miedzy nimi jest, nie mam pojecia. Ale to nie fair. Musze poczekac na jego
                decyzje. Nie chce, zeby z poczucia obowiazku placil na dziecko. Jesli ma byc z
                nim, to tylko jako pelnoprawny i kochajacy ojciec, a nie jako wymykajacy sie
                niewierny maz.
                Poza tym boje sie, ze jesli mu powiem, to bede bardziej myslec o sobie , majac
                na dzieje, ze dziecko przewazy i wybierze mnie. A tak nie moze byc!!!!
                • joasia.sadowska Re: zakochalam sie 24.07.06, 15:18
                  glupoty gadasz.

                  ale w sumie co sie dziwc egositka jestes to i bedziesz. dziecko niczego nie
                  zmieni.
                  • dalla Re: zakochalam sie 24.07.06, 15:21
                    Gdybym byla egoistka, to myslisz, ze bym miala takie opory?
                    Mam kiedys powiedziec dizecku, ze jego tatus jest zonaty i tylko na nie placi,
                    czy to jest fair? Nie, nie mysle jeszcze o dziecku, bo jeszcze go nie ma. Jak
                    sie urodzi pewnie niczego innego nie bede chciala, tylko tego, zeby ojciec je
                    zobaczyl i pokochal. Dlatego w tym momencie nie chce mu jeszcze mowic, bo to
                    nic nie zmieni
                    • yehudee Re: zakochalam sie 24.07.06, 15:26
                      A teraz wyobraź sobie, że temu facetowi na tym zależy. I bardzo chciałby o tym
                      się dowiedzieć. A Ty mu nie powiesz. Może dowie się kiedyś przypadkiem. Moze za
                      pare lat. Jak myślisz, będzie szczęśliwy z tego powodu? Ktokolwiek z was będzie?
                      Nie sądze. A jeśli facet dziecka nie chce i ma wszystko w d***e to jak mu
                      powiesz to sie zorientujesz. A jak nie chcesz, to pieniedzy od niego brac nie
                      musisz, więc w czym problem?
                      • dalla Re: zakochalam sie 24.07.06, 15:34
                        Wiem, powiem mu w koncu, ale nie chce, zeby opuszczal zone tylko z poczucia
                        obowiazku, bo jest dziecko. Chce, zeby je pokochal dla niego samego...
                        Wiem, naiwna jestem
                    • joasia.sadowska Re: zakochalam sie 24.07.06, 21:15
                      no blagam cie.baba, ktora wchrzanila sie w inny zwiazek mowi o tym, ze nie jest
                      egoistka.
                    • fidziaczek Re: zakochalam sie 25.07.06, 07:24
                      > Gdybym byla egoistka, to myslisz, ze bym miala takie opory?

                      jasne że jesteś :)
                      gdzie były Twoje opory gdy już wiedziałaś że ma żonę?
                      wtedy nie martwiłaś się że rozbijasz czyjeś małżeństwo? przyprawiasz rogi innej
                      kobiecie?

                      jasne jest że musisz mu powiedzieć o dziecku

                      jasne też jest że nie powinnaś robić z siebie świętej,
                      bo jeśli się spełnią Twoje marzenia (ukryte głeboko) przyczynisz się do krzywdy
                      innej kobiety, ale nie martw się Twój wymarzony jest większym egoistą od Ciebie
                      i choć teraz może tego nie dostrzegasz bo go kochasz to możesz mieć pewność że
                      przy pierwszej okazji zdradzi również Ciebie mówiąc innej kobiecie że
                      małżeństwo (ewentualne)z Toba to była "konieczność ze względu na dziecko"
                      • yehudee Re: zakochalam sie 25.07.06, 09:19
                        Oooo... Troche przesadzacie z tą oceną.
                        Uważam, że jeżeli człowiek jest zakochany, to ma prawo wejść w życie (próbować)
                        nawet małżeństwa. I ja bym taką osobę usprawiedliwił. Bo jeżeli takie małżeństwo
                        rozbije, to oznacza że i tak było niewiele warto a to co je łączyło było za
                        słabe żeby je utrzymać do końca życia. A jeżeli ludzie na prawdę się kochają, to
                        choćby ta osoba baaaardzo się starała to i tak nic nie zdziała... Proste, nie? :)
                        Nawet jeżeli trochę za proste to i tak uważam, że uczucie może tłumaczyć takie
                        postępowanie. A niech ktoś mi pokaże chociaż jedną osobę, która nie jest egoistą...
                        • joasia.sadowska Re: zakochalam sie 26.07.06, 09:58
                          taaaaa. pozyjemy poczekamy :), az Tobie zacznie sie w zwiazek wchrzaniac :)
                          ciekawe czy wtedy tez to bedzie takie normlane :)
                          • yehudee Re: zakochalam sie 26.07.06, 10:02
                            Już to kiedyś przeżyłem. I przegrałem. Ale patrząc na to dziś wiem, że raczej
                            dobrze się stało, bo coś w tym związku było wtedy nie tak...
                            • joasia.sadowska Re: zakochalam sie 26.07.06, 12:45
                              i co bylo to takie normalne?
                      • bez.wyksztalcenia Re: zakochalam sie 25.07.06, 09:36
                        zaraz, zaraz, dziewczyna pisze, ze on twierdzil, ze bylo to "papierowe"
                        malzenstwo. Sama znam kilka takich np. w Niemczech. I to rzeczywiscie sa tylko
                        formalne zwiazki, dla pozwolenia na prace itp. Poza tym obie strony spotykaja
                        sie z kim chca. Dlaczego dziewczyna miala zakladac, ze on klamie? Jasne, mozna
                        zawsze podejrzewac najgorsze, ale gdyby nigdy nie bylo zaufania, to czlowiek
                        powinien zyc w pojedynke. Byc moze teraz stalo sie cos, co teraz przemawia za
                        tym, ze to jednak nie jest zwiazek tylko formalny.
    • businessangel a może dorośliście do rodziny-składanej 24.07.06, 23:45
      patchwork-family
      P.S. jest w polskim języku już odpowiednik? czy wszystko beret moherowy
      przykrywa? :-))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka