bugelka 26.04.10, 13:57 urzędniczki to #$@&^! okropne matrony i biurwy! #$&^*@! nic się nie zmieniło. jest jak było 30 lat temu. dziękuje za uwagę Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ane-tal Re: o żesz... 26.04.10, 14:08 Bugelka nie zgadzam sie !!!Ja ostanio dostałam kwiaty od petenta - i zostałam wychwalana aż mi głupio było... wydaje mi sie że tak a nie inaczej sie powinno pracować - a jednak wychodzi że robie coś nadzwyczajnego... Odpowiedz Link
uny Re: o żesz... 26.04.10, 14:38 ane-tal petent po prostu znalazł na ciebie sposób ja tam jak ide do urzędu to jestem "bandycko szarmandzki" hehehe poza tym trzeba sie tam uśmiechać -nawet jak nie pomorze to weselej jest. Odpowiedz Link
ane-tal Re: o żesz... 26.04.10, 14:45 Nie Uny - na oczy gościa wcześniej nie widziałam - byliśmy tylko w kontakatch telefonicznych - dużo żeczy załatwialismy w ten sposób by nie musiał specjalnie przyjeżdzać - kiedy zakończyła sie jego sprawa - przyjechł mi podziękować - co mnie zaskoczyło i tyle. A może chodzi o to ,że ja młody urzedas i inaczej do pewnych spraw podchodze. Odpowiedz Link
aglajaa.a Re: o żesz... 26.04.10, 14:27 Nie mów, że w us-ie byłaś tosz to tumany i niedouki, z nielicznymi wyjątkami, ci mondzejsi i z ambicjami uciekajom z użendów, a orty w pisamach użendowych som the best Odpowiedz Link
aglajaa.a Re: o żesz... 26.04.10, 14:38 a dzie(?) tak z ciekawości pozwolę sobie zapytać Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: o żesz... 26.04.10, 14:47 ciekawe, jak i co one myślą o petentach.... te uogólnienia... czarne owce są wszędzie Odpowiedz Link
bugelka Re: o żesz... 26.04.10, 15:20 aaa! szkoda gadać już! załatwiłam co miałam załatwić z obrażoną na cały świat kobitą. Uny, mój urok osobisty na panie nie działa Na panów owszem Odpowiedz Link
tapatik Re: o żesz... 27.04.10, 14:25 Jak ostatnio załatwiałem różne rzeczy to miałem zgoła odmienne odczucia. Może u mnie są inne biurwy? Odpowiedz Link