realizm

17.11.14, 19:09
Czy osiągnięcie celu jest jedynym działaniem wartym zachodu? Może sama droga do niego jest na tyle interesująca, że warto przejść się nawet niewielki kawałek tylko dla samej świadomości, że było się na tej trasie. Iść zdobywać Himalaje bez potrzebnego ekwipunku czy pobiec w maratonie bez przygotowania. Celu się nie osiągnie ale zostaje ta świadomość, że się próbowało. Ciekawy jestem waszej opinii, Dedal czy Ikar, realizm czy marzenia?
    • carol-jordan Re: realizm 17.11.14, 20:25
      Poleziesz w te Himalaje, to zobaczysz, czym to grozi......
      Bez ekwipunku. wink
      • facet699 Re: realizm 17.11.14, 21:34
        zawsze coś niż sobie darować wink
        • carol-jordan Re: realizm 18.11.14, 19:04
          Zejść po drodze?
          Wolę sobie darować.
          Za bardzo jestem do życia przywiązana. wink
          I do swoich bliskich. smile
        • torado Re: realizm 20.11.14, 18:52
          facet699 napisał:

          > zawsze coś niż sobie darować wink

          facet... to tak jak chcieć przepłynąć morze nie umiejąc pływać. Realizm i marzenia w moim życiu chadzają w parze smile
          • facet699 Re: realizm 20.11.14, 19:14
            złe porównanie, żeby ruszyć trzeba zacząć i trochę przebyć a nie pierwsze 5 metrów.
            Realizm jest przereklamowany a w parze z marzeniami mu dorastającymi i bez dużego szczęścia może fajny by trwać ale nie by coś zmienić.
            • torado Re: realizm 20.11.14, 19:18
              facet699 napisał:

              > złe porównanie, żeby ruszyć trzeba zacząć i trochę przebyć a nie pierwsze 5 met
              > rów.
              > Realizm jest przereklamowany a w parze z marzeniami mu dorastającymi i bez duże
              > go szczęścia może fajny by trwać ale nie by coś zmienić.

              zależy co rozumiesz pod pojęciem marzenia i realizm...marzenia nie podparte realizmem spełnią się lub nie, zależy właśnie od szczęścia...marzenia podparte realizmem spełnią się dużo szybciej niż te niepodparte smile...ale to są moje doświadczenia smile
              • facet699 Re: realizm 20.11.14, 19:26
                a to to już czysta logika.... i fajnie mieć osiągalne marzenia wink
    • maruda2 Re: realizm 17.11.14, 22:40
      Zdecydowanie wybieram realizm
      • facet699 Re: realizm 17.11.14, 23:07
        i masz może rację, rozwiniesz myśl ?
        • maruda2 Re: realizm 17.11.14, 23:14
          Rozwinęłam poniżejsmile
    • czarny.onyks Re: realizm 17.11.14, 22:48
      czasem........nie... często sama droga, przygotowania do Niej, do zdobycia szczytu są lepsze niż samo zdobycie....


      natomiast rzucanie się na coś bez przygotowań to tylko cierpienie i rozczarowanie....
      • facet699 Re: realizm 17.11.14, 23:04
        a czasem nie da się przygotować, nie ma jak. Jedynym pewnym rozwiązaniem jest nie zaczynać
        • maruda2 Re: realizm 17.11.14, 23:11
          Nie musi być stuprocentowo pewne, wystarczy, że będzie w miarę realne. Albo, że potencjalne zyski będą przewyższały straty. Ech gadam jak księgowa wink
          • silencjariusz Re: realizm 17.11.14, 23:20
            Dobrze gadasz.wink Brak rozsądku to przywilej młodości. Teraz to ja już działam tylko na zasadzie rozpoznanie - analiza - ewentualne działanie. Niestety jakoś tak mi marnie idzie, że zazwyczaj działanie kończy się na etapie czynności przygotowawczych do fazy rozpoznania. Czyli inaczej mówiąc nie zostaje uzewnętrznione.wink
            • maruda2 Re: realizm 17.11.14, 23:31
              Silu idąc tym tropem, to ja chyba nigdy młoda nie byłam uncertain
              • silencjariusz Re: realizm 17.11.14, 23:37
                Nie Ty jedna.
              • czarny.onyks Re: realizm 17.11.14, 23:37
                no to może czas na jakieś małe szaleństwowink
                • maruda2 Re: realizm 17.11.14, 23:48
                  Coraz intensywniej o tym myślę smile
                • facet699 Re: realizm 18.11.14, 07:40
                  też tak myślę, chociaż dla mnie już za późno na szaleństwa....
                  • cymonkaa Re: realizm 18.11.14, 08:54
                    Nigdy nie jest za późno.
                    Trochę szaleństwa i spontaniczności w życiu musi być, nie tylko czysty realizm.
                    Ja stawiam na marzenia połączone z rozsądkiem smile
                    • facet699 Re: realizm 18.11.14, 09:22
                      szaleństwem i spontanicznością może i jeszcze dysponuję ale zdrowie już nie to
                      • cymonkaa Re: realizm 18.11.14, 10:28
                        w takim razie szaleństwa w miarę możliwości zdrowotnych smile
        • czarny.onyks Re: realizm 17.11.14, 23:40
          bo nie do wszystkiego trzeba lub można się przygotowywać...

          czasem czujemy...ba wiemy, że coś może być dobre.........ale nie zaczynamy z obawy przed....(wstawic odpowiednie rzeczy)

          jedynie pewna to jest smierć...

          a nie zaczynanie tylko trwanie w miejscu...jest do niej drogą...długą drogą...
    • raziel24 Re: realizm 17.11.14, 23:25
      Ja czasem lubie sam siebie zaskakiwać głupimi pomysłami pewnie nie dożyje wieku średniego ale co tam dobrze wspominam nocowanie w lesie bez namiotu, skoki rowerem do jeziora czy wyścigi z dziewczynami na barana big_grin Wiem ze nie dokładnie o to Ci chodzi ale lekkomyślność i działanie pod presją chwili daje naprawdę fajne wspomnienia o ile konsekwencje nie są tragiczne tak więc rajd w Himalaje w sandałach nie polecam no chyba ze do połowy szczytu ;-P
    • gyubal_wahazar Re: realizm 18.11.14, 03:23
      W buddyzmie to cel jest niczym, a droga wszystkim i mnie to podejście przekonuje
      • mayenna Re: realizm 18.11.14, 06:03
        Mnie też.
        A droga to doswiadczanie. Nawet to co boli jest wane w zyciu. Ja tam wole spróbować niz potem mysleć co by było gdyby...Ale minimum rozsadku zachować warto. Szczególnie jak w te Himalaje jedzieszsmileTutaj zawsze zostanie ktos, kto cie kocha i dla kogo jesteś ważny. Lepiej zeby ten ktos nie rozpaczał po tobie
        • facet699 Re: realizm 18.11.14, 07:50
          jak to powiedział Raziel, w tych klapkach też kawałek można podejść i Mount Everest z mniejszej odległości zobaczyć a jak sił starczy to i sprzęt można lepszy zanabyć
          • mayenna Re: realizm 18.11.14, 08:48
            facet699 napisał:

            > jak to powiedział Raziel, w tych klapkach też kawałek można podejść i Mount Eve
            > rest z mniejszej odległości zobaczyć a jak sił starczy to i sprzęt można lepszy
            > zanabyć
            Można, ale chyba obdzierając trupy. Ale jaks ie odpowiednio długo posiedzi to zasymilujesz się, zostaniesz szerpa a ci bez sprzetu wchodzą smile
            A poważnie to uważam, że pewien margines ryzyka trzeba i warto miec i je podejmować. na wariata tez mozna. Ważne jak człowiek sobie z tym radzi, że nie załamuje sie tylko szuka sposobów. potem to procentuje pewnością siebie, poczuciem siły i niezniszczalności. jak już wejdziesz na K1 zaczynając wędrówkę od klapek to nic ci potem niestraszne...smile
            • margott70 Re: realizm 18.11.14, 09:15
              mayenna napisała:


              . Ważne jak człowiek sobie z tym radzi, że nie załamu
              > je sie tylko szuka sposobów. potem to procentuje pewnością siebie, poczuciem si
              > ły i niezniszczalności. jak już wejdziesz na K1 zaczynając wędrówkę od klapek t
              > o nic ci potem niestraszne...smile
              A to racja jest.Ja to zawsze mówię,że ja się mało czego boję, bo mi się już wszystko stało.
              • mayenna Re: realizm 18.11.14, 09:27
                A realizowanie niedościgłych marzeń jest motorem postępu: jeden mówi nie uda sie i nic nie robi, wszystko zostaje jak było, a drugi nie wie, nie zastanawia się nad tym czy się uda czy nie, tylko robi i okazuje się że wychodzi mu.Może to czasem łut szczęscia jest wazniejszy niż realizm i pragmatyzm? i posiadanie marzeńsmile
            • facet699 Re: realizm 18.11.14, 09:27
              jak coś robię to zawsze na wariata bo chcąc mieć pewność nic bym w życiu nie zrobił
              • mayenna Re: realizm 18.11.14, 11:06
                facet699 napisał:

                > jak coś robię to zawsze na wariata bo chcąc mieć pewność nic bym w życiu nie zr
                > obił
                Trzymam więc kciuki za te wariackie plany, które stały się bodźcem do założenia tego wątku.
                • facet699 Re: realizm 18.11.14, 11:08
                  smile
      • kama265 Re: realizm 18.11.14, 10:03
        czasem droga jest wielkim doświadczeniem a zdobycie celu rozczarowuje wink
        • facet699 Re: realizm 18.11.14, 10:37
          bo to życie właśnie
    • robert.83 Re: realizm 18.11.14, 10:12
      >> czy pobiec w maratonie bez przygotowania...

      W tym wszystkim jest chyba drobny błąd logiczny. Jeśli sama droga (a nie cel) jest tym na czym się skupiasz... to tak naprawdę droga JEST CELEM a cel (miejsce docelowe) tylko pretekstem.

      Czyli zawsze cel to cel a droga do niego - drogą do niego.
      Jeśli weźmiemy np. bieganie w celu schudnięcia. Jeśli sprawia Ci frajdę bieganie, fizyczną frajdę lub zadowolenie z faktu pracy nad sobą i pokonywania słabości, to realizujesz jednocześnie 2 cele:
      1. chudniesz
      2. pokonujesz siebie, ćwiczysz samodyscyplinę


      Czyli pytanie rozumiem nie "cel czy droga do niego?" tylko "jak wyznaczacie sobie cele?".

      I tu odpowiadam za siebie:
      Ostatnio mniej mam chyba miejsca na skupianie się na celach w ogóle. Sam nie wiem co wyznaczam. Ale gdybym miał to zrobić to raczej realizm. Marzenia mam tak abstrakcyjnie nierealne, że nie ośmielam się ich marzyć. Nawet nic nie robię w kierunku ich realizacji. Nawet nie wiedziałbym jak zacząć.
      Brzmi to (nawet dla mnie) zaskakująco smutno, ale ostatnio stawiam na szczerość w pisaniu smile.
      • facet699 Re: realizm 18.11.14, 10:47
        cel zostaje celem a droga do niego i tak się może skończyć przed jego osiągnięciem. Choćby wspomniany prze zemnie maraton, można się do niego przygotowywać i spowodu kontuzji czy stanu zdrowia nigdy nie pobiec, albo pobiec i wycofać się nie docierając do mety. Czy samo przygotowanie nie jest warte wysiłku? Podobnie mam z podróżowaniem, cieszę się celem ale droga do niego też jest przyjemna, mogę spędzić w autokarze i 20 godzin, mnie to nie nużysmile
        Niektórych marzeń nie zrealizujemy, możemy jedynie próbować i puścić totka od czasu do czasu czy uśmiechnąć się do osoby, która nam się podoba
        • carol-jordan Re: realizm 18.11.14, 19:05
          Pytanie mocno w temacie.
          Uśmiechnąłeś się do TEJ pani, o której jakiś czas temu pisałeś?
          Czy wykonałeś tej jeden krok na tej konkretnej drodze?
          Himalaje to chyba nie były? wink
          • facet699 Re: realizm 18.11.14, 20:16
            Himalaje w klapkach
            • carol-jordan Re: realizm 18.11.14, 20:22
              Czyli tak zwany nicnieróbbopococito.....
              A nóż wyjdzie? wink
              • facet699 Re: realizm 18.11.14, 20:27
                idę, koło Rzeszowa jestem wink
                • carol-jordan Re: realizm 18.11.14, 20:53
                  Nie leź po ciemku, bo jeszcze w co wdepniesz. wink
                • mayenna Re: realizm 18.11.14, 21:51
                  facet699 napisał:

                  > idę, koło Rzeszowa jestem wink
                  To juz blisko chyba?
                  Dobrze, że nie musisz w moje strony dreptaćsmile Pani mogłaby sie zestarzeć czekając...
                  • facet699 Re: realizm 18.11.14, 22:10
                    nie bardzo, do granicy kraju jeszcze nie dotarłem, a gdzie tam Himalaje wink
                    • mayenna Re: realizm 18.11.14, 22:26
                      facet699 napisał:

                      > nie bardzo, do granicy kraju jeszcze nie dotarłem, a gdzie tam Himalaje wink
                      Elbrus tez jest niebezpiecznysmile Uważaj.

    • tapatik Re: realizm 18.11.14, 11:05
      Wyobraź sobie, że wchodzisz na górę.
      Na górze są wspaniałe widoki, ale czy łazęga przez dziki las nie jest równie wspaniała?
    • blondynka.2801 Re: realizm 18.11.14, 21:58
      Pomimo upadków - jednak Ikar.
      Jeśli to oznacza, że nigdy nie będę stara - tym lepiej.
      I zgadzam się z opinią, że wynikająca z już doświadczonych upadków świadomość, że się jednak podniosę, daje poczucie siły i jest ważniejsza, niż kunktatorskie unikanie ryzyka.
      Natomiast skoków na bungee, czyli ryzyka dla ryzyka, nie lubię. smile
      • maruda2 Re: realizm 18.11.14, 22:49
        blondynka.2801 napisała:


        > Natomiast skoków na bungee, czyli ryzyka dla ryzyka, nie lubię. smile

        Ooo, a ja właśnie o czymś takim myślę, w ramach zrobienia czegoś szalonego wink
    • zielonooka38 Re: realizm 19.11.14, 10:10
      hm.. taka realna wariatka jestem wink

      w życiu zawodowy stawiam sobie cele i powoli dążę wink padam, powstaje poprawiam koronne i zasuwam dalej ..

      w czuciach idę na żywioł - wystarczy iskierka by mnie rozpalić i wtedy nawet Himalaje w szpilkach wink
    • witamina_b12 Re: realizm 19.11.14, 10:22
      Nie mam czasu na takie dywagacje wink codzienność mnie pochłania...
    • apersona Re: realizm 19.11.14, 11:19
      Realizacja marzeń
Pełna wersja