facet699
17.11.14, 19:09
Czy osiągnięcie celu jest jedynym działaniem wartym zachodu? Może sama droga do niego jest na tyle interesująca, że warto przejść się nawet niewielki kawałek tylko dla samej świadomości, że było się na tej trasie. Iść zdobywać Himalaje bez potrzebnego ekwipunku czy pobiec w maratonie bez przygotowania. Celu się nie osiągnie ale zostaje ta świadomość, że się próbowało. Ciekawy jestem waszej opinii, Dedal czy Ikar, realizm czy marzenia?