Dodaj do ulubionych

pies czy suka?

15.09.08, 22:59
Zdecydowaliśmy się na zakup psa. Ma to być sznaucer miniaturka. Zastanawiamy
się jednak czy kupić psa czy sukę. Niby sukę kupić jest ciężej bo hodowcy się
ich chyba mniej chętnie je sprzedają osobom które nie planują jeździć na
wystawy (a ja właśnie do takich należę). Za zakupem suki przemawia też to że w
naszym wypadku, w momencie gdy będziemy wyjeżdżać na wakacje naszym psem będą
zajmować się rodzice. Moi sami mają psa -jamnik szorstkowłosy (niesamowity
egoista :P, ale najfajniejszy na świecie), więc drugiego psa może mieć problem
zaakceptować. Rodzice mają dom z ogrodem na którym ten pies jest po prostu
panem i władcą :)
Natomiast teściowie mają sukę (coś niby pinczer), więc też z drugą suką było
by łatwiej.
Niby psa byśmy musieli podrzucić im ok 2 razy w roku, ale myślę że lepiej
pomyśleć o tym wcześniej, żeby później nie mieć problemu.
Z góry mówię że rodzice (jedni i drudzy) już o tym wiedzą i zgodzili się z
zastrzeżeniem, że psy się zaakceptują (szczególnie z jamnikiem).
Z kolei my mieszkamy na osiedlu, więc pies by wychodził głównie na podwórko na
smyczy, czy do parku. I w tym momencie też nie wiem co lepsze? Suka, która jak
będzie miała cieczką, to będzie trzeba kijami chyba inne psy odganiać. Czy
pies, który trochę się boje może wyrosnąć na zadziorę i też będzie kłopot.
W sumie te wszystkie argument skłaniają mnie bardziej do suki, chociaż miałam
zawsze psy więc nie wiem jak to wygląda z cieczką u suki? Jak to później
wygląda w mieszkaniu?
Co radzicie pies czy suka?
Obserwuj wątek
    • rianka Re: pies czy suka? 15.09.08, 23:04
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37009
      tutaj spotkasz ludzi, którzy Ci doradzą :)
    • etta2 Re: pies czy suka? 15.09.08, 23:51
      Ja wolę mieć suczkę, zawsze miałam suczki. Chyba zdajesz sobie
      sprawę, że suczka ma cieczkę 2 razy do roku, a piesek ma tyle
      cieczek, ile suczek w okolicy....
      Suczka jest bardziej posłuszna, mniej "niezalezna" w sensie np.
      ucieczki "w długą" niz piesek. Ale wybór jest Twój....
    • tenshii Suka. Bo tak. :) 15.09.08, 23:56

      • minniemouse Re: Suka. Bo tak. :) 16.09.08, 07:39
        czy psa czy suczke - trzeba wysterylizowac.

        Minnie
        • etta2 Re: Suka. Bo tak. :) 16.09.08, 10:30
          Trzeba - gdy nie ma się zamiaru rozmnażać. A nie zawsze tak jest.
          Nie przesadzasz wciskając przy każdej okazji "obowiązek"
          sterylizacji? Wątek jest o czyms zupełnie innym, a ty swoje.....
          Podejrzewam, że gdy sobie ponarzekam, że piesa nie chce wyłazić na
          spacer, gdy leje deszcz, to też spytasz, czy jest wysterylizowana.
          Masz obsesję?
    • a.nancy Re: pies czy suka? 16.09.08, 08:50
      > Niby sukę kupić jest ciężej bo hodowcy się
      > ich chyba mniej chętnie je sprzedają osobom które nie planują jeździć na
      > wystawy

      pierwsze slysze
      macie argumenty za suka, wiec suka
      a jesli nie jestescie w 100% zdecydowani, zawsze mozecie zdac sie na los, i po
      prostu wybrac sobie najfajniejszego szczeniaka nie patrzac na plec ;)
      (ja sie ostatnim razem sklanialam za suka, ale nie bylam do konca pewna. i pies,
      w ktorym sie zakochalam okazal sie samcem. nie zaluje.)
    • olinafm Re: pies czy suka? 16.09.08, 09:42
      A powiedzcie mi jak to jest z cieczką u suki? Czy suka wtedy mocno krwawi,
      zostawia jakieś duże plamy w mieszkaniu? Czytałam że są jakieś majtki cieczkowe
      dla psa, ale jakoś sobie tego nie potrafię wyobrazić? A jakie macie
      doświadczenia wychodząc z takim psem na spacer -szczególnie pytam ludzi, którzy
      mieszkają w mieście.
      Niby w naszym przypadku więcej przemawia za suką, ale jakoś cieczka mnie
      przeraża. Czy jeśli pies zostanie wykastrowany to nadal ma cieczkę, w jakim
      wieku można to zrobić?
      Wiem że to może Wam się wydawać głupie ale chcę dokładnie wszystko wiedzieć
      zanim pojedziemy po psa.
      Planujemy iść z psem na tresurę -taką wersję absolutnie podstawową, żeby umiał
      chodzić na smyczy i przychodził na zawołanie. I powiedzcie mi, czy pies po
      takiej tresurze, jak poczuje cieczkę u jakieś suki też może pójść w długą, czy
      raczej będzie się słuchał?
      • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 10:32
        Suka jak ma cieczkę to zostawia plamy krwi na podłodze, posłaniu itd, ale najczęściej sama je zlizuje.
        Nasz weterynarz mówi, że najlepiej wysterylizować sukę przed pierwszą cieczką bo to zupełnie eliminuje ryzyko raka sutka w przyszłości.
        Daisy niestety została wysterylizowana przed drugą cieczką, ale ponoć im wcześniej tym lepiej.
        Po sterylizacji suka nie krwawi i nie może zajść w ciążę.
        Sterylizacja eliminuje również inne różniaste choroby, np ropomacicze itd.
        • etta2 Re: pies czy suka? 16.09.08, 17:50
          Ciekawa ta teoria, że należy sterylizować suczkę przed 1 cieczką. A
          może w 1-szym tygodniu życia? A może 1-szym miesiącu?
          Czy wiesz, że takie zabiegi wykonuje się na psiaku DOJRZAŁYM, a nie
          szczenięciu? I jeszcze jedno: sterylka MOŻE zapobiec pewnym
          schorzeniom, ale wcale nie musi...
          Zaczynam się zastanawiać, czy niektórzy nie mają psów wyłącznie po
          to, by je kastrować, sterylizować i obnosić się z tym na forum przy
          każdej okazji, a nawet bez okazji.
          • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 17:58
            Etta, na Boga, skąd to oburzenie.
            Ja napisałam że mój weterynarz preferuje sterylizację przed pierwszą cieczką bo badania wykazują że u takiej suki ryzyko wystąpienia raka sutka jest praktycznie zerowe.
            Nie przesadzaj z tym pierwszym tygodniem.
            Do wysterylizowania suki przed pierwszą cieczką istnieje optymalny termin i należy się go trzymać tak samo jak należy się ich trzymac w przypadku sterylizacji psa dojrzałego.
            Znam parę suk wysterylizowanych w wieku około 6 miesiąca życia i nie są ani chore, ani niedojrzałe, są spokojne i wcale nie szaleją jak szczeniak....
            Na zachodzie sterylizuje się przed pierwszą cieczką od lat i tez nie ma z tym problemu.

            Kiedyś sterylizowano po pierwszej cieczce bo uważano że należy suce pozwolić się rozwinąć. Dziś powoli odchodzi się od tego i sterylizuje przed pierwszą cieczką.
            Zupełnie tak jak kiedys uważano że suka powinnna mieć raz szczeniaki, dziś weterynarze juz tego nie propagują (większość z nich, szczególnie Ci młodzi).

            Odnosisz mylne . Niektórzy po prostu biorą odpowiedzialność i za swojego psa i za potencajlne szczeniaki, które bez sterylki mogłyby się narodzić i powiekszyć liczbę bezdomnych biedaków, więc po prostu staraja się innym przedstawić swoje zdanie.
            Mój pies jest wysterylizowany, zdrowy, szczęsliwy i dlatego wiem, że ten zabieg wcale nie musi być traumą czy niebezpieczeństwem, dlatego namawiam do niego właścicieli suk.
            • etta2 Re: pies czy suka? 16.09.08, 18:37
              Tenshii, ja się nie oburzam, ja tylko uświadamiam, że miłośnicy
              kastracji/sterylki popadają dość często w przesadę. Ktoś rzuca
              problem i natychmiast pada pytanie: czy była sterylka? Nie? To pędem
              na sterylkę, a chodzi o coś zupełnie nie związanego ze sterylką.
              Nie kierowałam i nie kieruję się w tych sprawach modą: modna
              sterylka, to ledwo psina dorośnie już jest sterylizowana. Masz
              rację, że suczka nie musi mieć potomstwa, tak jak nie wszystkie
              kobiety nie muszą mieć dzieci....są bezdzietne i wcale im nie jest
              źle, a są takie, co MUSZĄ, bo instynt nie pozwala im żyć inaczej niż
              w roli mamy. Z suczkami jest podobnie: niektóre nie muszą, a
              niektóre tak bardzo dążą do posiadania potomstwa, że walka z
              instynktem jest bez sensu, wtedy RAZ powinny się oszczenić (wiem co
              mówię, miałam taką "artystkę"). Argument, że szczeniaki ZAWSZE
              zasilają populację bezdomnych lub schroniskowych jest też fałszywy,
              bo to zależy od właściciela. No i jeszcze jedno: suczka po sterylce -
              okaz zdrowia. No bez przesady, zlituj się. A skłonność do otyłości
              i choróbska z tym związane (zaburzenia krążenia, serce), to co????

              > Znam parę suk wysterylizowanych w wieku około 6 miesiąca życia i
              nie są ani cho
              > re, ani niedojrzałe, są spokojne i wcale nie szaleją jak
              szczeniak....

              Nie szaleją, mówisz....a nie pomyślałaś, że gdyby szalały, byłoby to
              bardziej naturalne? Czy od dziecka powinniśmy wymagać, by było
              spokojne, ułożone, nie broiło? No proszę Cię, bez przesadyzmu. Każdy
              wiek ma swoje prawa i uważam, że z tym nie wolno walczyć i brutalnie
              ingerować w naturalny cykl rozwojowy. Ja z ogromną przyjemnością
              patrzę, jak moja 9-miesięczna (już!) suńka szaleje, gania jak
              torpeda po ogródku, jest ciekawska i wpatrzona w nas, jak w ołtarz.
              I nie mam najmnieszego zamiaru tego zmieniać. Nie miała jeszcze
              cieczki i nie zamierzam jej (narazie) sterylizować. Decyzję o
              ewentualnej sterylce mam zamiar podjąć za hohohoho i jeszcze trochę.
              Przecież suczki wcześniej niż w wieku 2 lat się nie dopuszcza.
              • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 18:59
                Etta, znów się nie zrozumiałyśmy.

                1) autorka wątku pytała o sterylce więc odpowedziałam jej
                2) są suki, które rzeczywiście mają dość często ciąże urojone, bardzo chcą mieć młode, ale jest to tylko i wyłącznie sprawa hormonów, i po wysterylizowaniu suki hormony te są eliminowane, a co za tym idzie "ochota na dzieci" mija. Gdybyś wysterylizowała swoją sunię na pewno zauważyłabyś zmianę jej zachowania w tym względzie.
                3)Szczeniaki zawsze zasilają szeregi bezdomnych psów bo zabierają szansę na adopcję tym, które już sa na świecie. Poza tym to że ktoś miły kupuje psa nie oznacza że zawsze będzie się nim opiekował. Znam przypadek, całkiem na czasie, w którym rodzice kupili córce labrdora. Mieszkał u nich przez 9 miesięcy. Piękny, zadbany, zdrowy, kochany, ale któregoś dnia mamusia doszła do wniosku, że piesek jest za duży do ich mieszkania i oddali go na wieś, gdzie lata samopas, je zlewki i nikt nie interesuje się jego zdrowiem.
                4) Skłonnośc do otyłości, hmm, wiadome jest, że jeśli właściciel odpowiedno karmi psa, nie ulega prośbom, nie dokarmia smakołykami i zapewni odpowiednią dawkę ruchu to pies nie utyje.
                5) Co do szaleństw to wyszło już kompletne nieporozumienie, ale to moja wina bo faktycznie nie wytłumaczyłam o co mi chodzi. Zbyt duży skrót myślowy, więc tłumaczę teraz: wielu ludzi mówi i wetów, którzy są zwolennikami sterylki już po dojrzeniu psa twierdzi, że suka wysterylizowana przed pierwszą cieczką nie dojrzeje i będzie przez całe życie jak szczeniak, że będzie szaleć, będzie głupiutka itd. A suki, które znam mają już po parę lat i nie są ani głupiutkie ani szalone jak szczeniak. Wyrosły z tego tak samo jak suki niesterylizowane lub sterylizowane po pierwszej ceczce
                • etta2 Re: pies czy suka? 16.09.08, 19:03
                  Wiesz co Tenshii? Lepiej chyba wiedzieć, co się pisze, niż pisać, co
                  się wie....i z tym filozoficznym nieco stwierdzeniem....spadam. Pa,
                  pa.
                  • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 19:05
                    Doskonale wiem co piszę Etto.
                    Weź troszkę na wstrzymanie bo Ci serducho stanie :)
                    Pozdrawiam
      • titu_titu Re: pies czy suka? 16.09.08, 10:38
        Suka ma cieczkę dwa razy w roku i trwa ona 21 dni, z czego najgorszym momentem
        jest w przybliżeniu środkowy tydzień, bo to wtedy są płodne dni i wtedy za suką
        uganiają się psy.
        Co do plamienia - to zależy od suki. Ja mam trzy i wszystkie się tak starannie
        wylizują, że gdybym nie pilnowała terminów i nie oglądała suki to mogłabym nie
        zauważyć cieczki (moje psy sa bardzo bujnie owłosione). Nawet jeśli jakaś kropla
        spadnie na podłogę, suka ją znajduje i zlizuje, sprząta po sobie.
        Jednak, jeśli suka nie będzie brała udziału w hodowli, należy ją bezwzględnie
        wysterylizować. Już tak głupio psy są przez naturę stworzone, że u cieczkującej
        suki a nie krytej wzrasta dramatycznie ryzyko ropomacicza i raka gruczołów
        mlekowych. No i przed sterylizacją nie dopuszczamy do żadnej ciąży w imię "suka
        przecież musi raz w życiu mieć szczeniaki", bo to mit, bzdura i ciemnogród.
        Dementuję także, jakoby hodowcy niechętnie sprzedawali suki. Gdzie to
        usłyszałaś? Hodowcy po prostu o suki bardziej się martwią, by nie wpadły w ręce
        bezmyślnych rozmnażaczy, którzy zaczną produkować kundelki i "rasowe bez
        rodowodu". Dlatego jeśli ktoś kombinuje, dziwnie się zachowuje podczas rozmów o
        zakupie szczenięcia płci żeńskiej, odmawia podpisania zobowiązania, że jeśli
        będzie krył sukę to zadba, by szczenięta otrzymały pełną dokumentację ZKwP, to
        zwykle takiej osobie odmawia się sprzedaży suki, bo na kilometr pachnie to
        przyszłą pseudohodowlą. I to cała zagadka.
        Aha, i psy nie mają cieczki. To że pies ma tyle cieczek ile suczek w okolicy, to
        była przenośnia. Chodzi o to, że pies będzie wariował, czasem wył, czasem
        uciekał (zależy od psa) za każdym razem, gdy poczuje w okolicy cieczkującą sukę.
        Taki zew krwi.
        A co do wyboru płci - moim zdaniem nie ma większego znaczenia. To, jak mocno
        pies będzie rodzinny i oddany, to cecha osobnicza. Ktoś Ci dobrze doradził -
        wybierz szczeniaka, który Ci się podoba najbardziej i tyle.
        • olinafm Re: pies czy suka? 16.09.08, 11:25
          To że psy nie mają cieczki to wiem :P
          O trudnościach z kupnem suki słyszałam od jednego z hodowców. Ja zdecydowanie
          nie chcę rozmnażać psów i sukę na pewno wysterylizuję -już wszystko sobie
          doczytałam na www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
          Póki co szukam sobie mojego sznaucerka u hodowców i na razie znalazłam tylko 2
          psy (u jednego pieprz i sól u drugiego czarny). Mąż stwierdził że skoro już chcę
          mieć taką dziwaczną :P rasę to ma być czarny :) W każdym bądź razie jakoś suczki
          nie mogę znaleść. I może zdam się na los i wezmę psa. Przeszukuję neta żeby
          znaleść jeszcze jakiś hodowców co mają akurat małe i wcale nie jest to proste.
          Może macie jakieś namiary, albo adresy stron gdzie oni się ogłaszają (ogłoszenia
          str związku kynologicznego już patrzyłam). Chodzi mi o Wrocław i okolice.
          Gdzieś jeszcze sobie wyczytałam, że niektórzy hodowcy sprzedają taniej
          szczenięta, które mają jakieś wady i na wystawy nie pójdą na pewno, aczkolwiek
          dla zwykłego śmiertelnika są one niedostrzegalne -więc może taki pies byłby dla
          mnie?
          • titu_titu Re: pies czy suka? 16.09.08, 12:04
            Spróbuj tutaj www.mengo.klodzko.pl/
            Kilka lat temu od tej hodowczyni przywoziłam pieska znajomym. Był tańszy o
            połowę, bo miał już pół roku, ale nie ma żadnych wad i mógłby być spokojnie
            wystawiany.
            Możesz także pytać w hodowlach o tzw. "pety", to właśnie szczenięta z wadami,
            lub kiepsko rokujące w hodowli. Wadą jest np. nieprawidłowy zgryz itp. Takie
            szczenięta oczywiście także są znacznie tańsze.
            Teraz jest mało szczeniąt, bo najwięcej miotów przychodzi na świat w
            listopadzie, grudniu.
            Możesz także wejść na www.dogomania.pl/forum/ na dole strony odszukać
            Grupę 2 (to w niej są sznaucery) i tam napisać, że szukasz szczeniaka. Piszą tam
            hodowcy i wystawcy, oni najlepiej wiedzą, gdzie w danym momencie są szczenięta.
          • etta2 Re: pies czy suka? 16.09.08, 18:10
            Wtrącę swoje 3 grosze...może przekonam do czegoś....
            Jeśli chcesz mieć pieska/suczkę zdrowe, nie stwarzające problemów z
            nauką posłuszeństwa, zrównoważone psychicznie, nie sprawiające
            kłopotów z nadmierną pobudliwością, złymi skłonnościami do różnej
            maści wybryków (gryzienie mebli, demolka mieszkania, wycie podczas
            nieobecności domowników) i.t.d., to polecam ZAKUP SZCZENIAKA w
            sprawdzonej hodowli, rodowodowego z papierami (metryką). Nie datego,
            by biegać z nim po wystawach, obnosić się z tym rodowodem, ale dla
            pewności, że jest większe prawdopodobieństwo trafienia na świetnego
            psiaka, który da Wam wiele radości i nie będzie stwarzał problemów
            ani zdrowotnych, ani innych. KATEGORYCZNIE ODRADZAM zakup "za
            mniejszą kasę" z "drobnymi, niewidocznymi ułomnościami". Jeśli nie
            chcesz płacić zbyt wiele, to weź sobie kundelka ze schroniska, ale
            nie dokładaj się do kasy dla pseudohodowcy, który ma d* JAKOŚĆ
            szczeniaków. Pseudohodowcy - to zakała dla hodowców dbających o
            swoje psiaki (badania weterynaryjne, krycie suk nie częściej niż raz
            w roku, kwalifikacje w Zw. Kynol., wystawy). Poczytaj sobie na tym
            forum, jak odbywają się psudohodowle i w jakich warunkach "produkuje
            się" szczenięta.
            Szczenię z hodowli z prawdziwego zdarzenia odbiera się najwcześniej
            po 8 tyg od urodzenia. Powinno być odrobaczone i 1 raz zaszczepione
            (resztę wykonujesz sama). Powinno mieć tatuaż i metrykę świadczącą o
            pochodzeniu z konkretnej hodowli, wielkości miotu, oceny miotu
            i.t.d. Na podstawie metryki wyrabia się rodowód. Takie pieski można
            rozmnażać, inne - sterylka 9nieobojętna dla organizmu).
            Mam doświadczenie z 3 suczkami. Pierwsza - kundelek, druga - z
            psedohodowli i obecna - rasowiec. Nie ma ŻADNEGO porównania, choć
            kundelki nadal kocham......
            • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 18:18
              No tym to dowaliłaś. Sama również namawiam do kupywania psów z papierami, ale to nie gwarantuje wszystkich tych rzeczy.
              No zdrowie może jeszcze w jakimś tam stopniu, ale to czy pies rozrabia, niszczy czy wyje itd zależy od jego temperamentu tego psa oraz jego wychowania.
              Mój pies nie ma rodowodu i ani nie niszczy, ani nie wyje, a goldenka sąsiadki po championach, za 2500 zł zdemolowała prawe całe mieszkanie i wyje za każdym razem jak zostaje sama



              etta2 napisała:


              > Jeśli chcesz mieć pieska/suczkę zdrowe, nie stwarzające problemów z
              > nauką posłuszeństwa, zrównoważone psychicznie, nie sprawiające
              > kłopotów z nadmierną pobudliwością, złymi skłonnościami do różnej
              > maści wybryków (gryzienie mebli, demolka mieszkania, wycie podczas
              > nieobecności domowników) i.t.d., to polecam ZAKUP SZCZENIAKA w
              > sprawdzonej hodowli, rodowodowego z papierami (metryką).

              Galeria Mojej Księżniczki

              Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
              • etta2 Re: pies czy suka? 16.09.08, 18:51
                Kobito, a może tak troszkę konsekwencji?

                Sama również namawiam do kupywania psów z papierami, ale t
                > o nie gwarantuje wszystkich tych rzeczy.

                Namawiasz, ale....nie ma gwarancji. Gwarancję to możesz sobie
                wymarzyć na telewizor lub pralkę, a i to nie zawsze trafisz na udany
                egzemplarz i bywa, że potrzebna naprawa....
                A jednocześnie "> Mój pies nie ma rodowodu ..." i nie demoluje, a
                sąsiadki rodowodowy demoluje.
                Tenshii, proszę Cię, nie bądź przekupą. Przecież jest "oczywistą
                oczywistością", że na złe nawyki, złe zachowania i niepożądane
                reakcje wpływa WIELE RÓŻNYCH CZYNNIKÓW, głównie te, związane z
                WYCHOWANIEM, warunkami zycia, jednak skłonności genetyczne nie są
                bez znaczenia i chyba zdajesz sobie z tego sprawę? Szczenię po
                rodzicach będących owocem wieloletnich SELEKCJI POZYTYWNYCH daje
                więcej gwarancji na NORMALNOŚĆ niż to z buszu genów.
                Nie mam ochoty na kłótnię, bo widzę, że do tego dojdzie, jesli nadal
                będziemy wymieniać opinie "te same, ale nie te same".
                • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 19:01
                  Strasznie nerwowa jesteś.

                  Twoja pierwsza wypowiedź zabrzmiała tak, że jeśli kupi psa z papierem to będzie on psim aniołem.
                • tenshii Re: pies czy suka? 16.09.08, 19:02
                  Etta, mam psa bez rodowodu ale namawiam na kupywanie tych z rodowodem. To się nie wyklucza.
    • ksenia23 Re: pies czy suka? 16.09.08, 10:29
      Miałam suczke, ale byla bardzo chorowita i nie doczekalam do cieczki wiec nie wiem jak to jest. Ale i tak sterylka rozwiaze problem. Syla bardzo madra, komend nauczylam ja w ciagu jednego dnia, nidgy nie szukala niczego na stole, wiedziala ze nie wolno, za to ciagle uciekala, sekunda zagapienia i juz jej nie bylo. To byla suczka-włoczega. Podkopy pod ogrodzeniem na metr to byla codziennosc. Podkopy do sasiadow. Co ja z nia mialam!
      Teraz mam psa i musze przyznac, ze jest duza roznica w zachowaniu. Pies jest duzo spokojniejszy, nie ucieka. Owszem raz zwial, ale na szczescie wszystko dobrze sie skonczylo. Zdolna bestia z niego bo nawet umie sobie otwierac drzwi wejsciowe i furtke, ale po pewnym czasie dalo sie go odluczyc tego. Sam sie potrafi przytulac, ciagle chce byc glaskany, wszystkich chce calowac i jest bardzo towarzyski.
      No ale i tak to zalezy od charakteru psa.
    • majenkir Re: pies czy suka? 16.09.08, 14:05
      Pies, bo...... kastracja psa jest latwiejsza i tansza niz suki ;)).
      Innych roznic nie zanotowalam :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka