olinafm
15.09.08, 22:59
Zdecydowaliśmy się na zakup psa. Ma to być sznaucer miniaturka. Zastanawiamy
się jednak czy kupić psa czy sukę. Niby sukę kupić jest ciężej bo hodowcy się
ich chyba mniej chętnie je sprzedają osobom które nie planują jeździć na
wystawy (a ja właśnie do takich należę). Za zakupem suki przemawia też to że w
naszym wypadku, w momencie gdy będziemy wyjeżdżać na wakacje naszym psem będą
zajmować się rodzice. Moi sami mają psa -jamnik szorstkowłosy (niesamowity
egoista :P, ale najfajniejszy na świecie), więc drugiego psa może mieć problem
zaakceptować. Rodzice mają dom z ogrodem na którym ten pies jest po prostu
panem i władcą :)
Natomiast teściowie mają sukę (coś niby pinczer), więc też z drugą suką było
by łatwiej.
Niby psa byśmy musieli podrzucić im ok 2 razy w roku, ale myślę że lepiej
pomyśleć o tym wcześniej, żeby później nie mieć problemu.
Z góry mówię że rodzice (jedni i drudzy) już o tym wiedzą i zgodzili się z
zastrzeżeniem, że psy się zaakceptują (szczególnie z jamnikiem).
Z kolei my mieszkamy na osiedlu, więc pies by wychodził głównie na podwórko na
smyczy, czy do parku. I w tym momencie też nie wiem co lepsze? Suka, która jak
będzie miała cieczką, to będzie trzeba kijami chyba inne psy odganiać. Czy
pies, który trochę się boje może wyrosnąć na zadziorę i też będzie kłopot.
W sumie te wszystkie argument skłaniają mnie bardziej do suki, chociaż miałam
zawsze psy więc nie wiem jak to wygląda z cieczką u suki? Jak to później
wygląda w mieszkaniu?
Co radzicie pies czy suka?