Dodaj do ulubionych

Cukrówczany dylemat

19.07.12, 09:41
Zauważyłam, że para cukrówek przestała przylatywać wczesnym ranem na mój parapet. Od jakichś 2, 3 tyg. są owszem, ale po południu. Przyzwyczaiły mnie kilka mies. wstecz, że stukają po parapecie o 5.00 i tym samym budzą mnie. Kilkanaście minut przed 5 pan cukruch cukrował zawsze na antenie z której widać moje okno, a od 2, 3 tyg ani nie cukruje ani nie zjawia się rano. Przestały być głodne rano czy jak? Ktoś ma jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • dar61 Cukrówczaniątczany dylemat 19.07.12, 13:32
      Doglądanie przychówku niektórym kradnie kawał dnia.
      I nocy.
      • nuova Re: Cukrówczaniątczany dylemat 19.07.12, 14:17
        Wątpię, że mają dzieci wink Wydawało mi się, że jak będą mieli małe, to przylecą wszyscy razem, a oni jak już są to w dwójkę. Jest szansa że przywloką na moje okno dzieciory? big_grin
        • dar61 mała szansa 20.07.12, 16:25
          {Nuova}, wątpiąc:

          „... Wydawało mi się, że jak będą mieli małe, to przylecą wszyscy razem, a oni jak już są to w dwójkę ..."
          Karmią młode na zmianę, zganiałyby do lotu też osobno, asekurując z dwóch miejsc.

          Nam na balkonotaras 1-piętrowy raz przybył taki przybytek młodociany, kiedy go z gniazda zgonił tam jakiś drapieżnik, chyba sroka. Zwykle jest on dokarmiany przez rodziców w skrytości. Wystawiliśmy wtedy dotatkową paszę objętościową na ten balkon i nie właziliśmy nań ze dwa tygodnie.

          Sroki skrzeczą nam tu tak często, że skuteczne dochowanie się młodych okolicznym g. cukrówkom, g. skalnym i g. grzywaczom jest dość rzadkie.
    • smutas13 Re: Cukrówczany dylemat 29.07.12, 15:55
      Dzieci, bardzo absorbują. Synogarlice - cukrówki, na pewno o nie dbają. Wdzięczne ptaki smile

      Kilka dni tenu, pierwszy raz w życiu widziałam, jak synogarlice korzystają z ciepłego deszczu -
      - kąpieli darmowej. Rozpościerają otwarte skrzydlo w kieruku pleców i pozwalają deszczowi umyć skrzydło pod pachami smile
      • nuova Re: Cukrówczany dylemat 29.07.12, 20:53
        Hehe, szałowe są smile
        Wczoraj "moja" szanowna pani przyleciała na parapet, "odkurzyła" (tzn oczyściła z kaszy - "odkaszyła") parapet i zaczęła się opalać - że słońce miała po swojej prawej, to usiadła na dolnej części framugi okna, rozsunęła prawe skrzydło i tak sobie siedziała big_grin Spućkane stworzenie ;D
        Aaaa, wogóle od tyg. zjawiają się ran, tak jak dawniej, ale są bardzo poddenerwowani. A poza tym pierzą się.
        Tyle ze stanowiska obserwacyjnego.
      • nuova wietrzenie pach :) 25.08.12, 20:41
        Aaaa, też to widziałam. Moje sprezentowały mi ten widok smile) Pomysłowe są!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka