05.05.13, 11:50
Wiosną pojawiły się kosy, kilka sztuk w okolicach. W tym roku pierwszy raz. Śpiewały sobie rankami i wieczorami, od kilku dni ich nie słychać. Czy to znaczy, że sezon godowy zakończony i po prostu spoczęły na jajkach gdzieś w krzakach, czy może miejsce im jednak nie podeszło i się wyniosły?
Obserwuj wątek
    • dar61 Kos+kosica a sroki 05.05.13, 21:22
      Samce nadal, wieczorem, oznajmiają sąsiadom granice swego rewiru.
      Na codzień są to skryte, acz odważne ptaki.
      U nas co raz to oznajmiają charakterystycznym świrgotem swe zaniepokojenie [na szczęście do nas się przyzwyczaiły, byle przy nich nie hasać], najczęściej przy ataku srok.
      Wczoraj parka srok natarła na samiczkę kosa, długo się po ataku zbierała i w końcu wydobrzała.
      O ataku srok oznajmił właśnie charaktrystyczny alarmowy świrgot - a jej wybranek w rewanżu natarł na odlatujące sroki, gonił i atakował jedną z furią, wspaniałe to było.
      Prognozuję jednak, że znów u nas powtórzy się sytuacja z zeszłych lat - uśmiercenie samiczki przez sroki, co sprawozdawał nam rok temu nasz sąsiad. Wtedy samiec latał sam do końca sezonu i - co odpowiadałoby obserwacji {33qq-a}, już nie tokował. Może nie miał do kogo?

      Na razie wspomagam nasze kosy jak mogę [żerują nam w wyściółkach klombików, poza nami wokół takie wyściółki są rzadkie] - wczoraj tuż po scysji ze srokami wystawiłem na balkon wypchanego ... kruka. Sroki to rozumne ale tchórzliwe ptaki.
      smile
      Na razie alarmowe terkoty kosów się skończyły - pod wieczór takie króciutkie słychać, są chyba rytuałem układania się do snu tych ptaków. Nie wsłuchuje się wieczorem {33qq}...
      • dar61 kłąsk-kląsk [deszyfracja] 05.05.13, 21:41
        „...Nie wsłuchuje się wieczorem {33qq} ..."
        >>>
        ... Niech wsłuchuje się wieczorem {33qq} ...

        ***
        Ćwirpilitpijuuuuuuu

        • 33qq Re: kłąsk-kląsk [deszyfracja] 06.05.13, 21:27
          dzięki za podpowiedź, teraz z pewnością poznam wink
          a serio, to rzeczywiście nie miałem czasu nie tylko słuchać kosów, ale momentami nie pamiętałem, jak się nazywam
          • 33qq Re: kłąsk-kląsk [deszyfracja] 08.05.13, 20:38
            cóż, wygląda, że nie będę miał kosa w sąsiedztwie
            • dar61 kląsk-kląsk [deprecjacja] 09.05.13, 11:25
              Cóż, wygląda, że {33qq} nie będę miał kosa w sąsiedztwie [jeśli się nie postara].

              Jak nie ma {33qq} w swej okolicy/ nie stworzy w swej okolicy warunków bytowania i żerowania, niezbędnych dla ptaków typu kosa czy pliszki, to rzeczywiście będzie miał z tym kłopot.
              Warunki takie czynić warto na tyle wczesnie, by zimą kos mógł się krzątać w ogródku [ot, jabłek połówki gdzieś na poziomie gruntu wykładane] - oraz na tyle lat przedtem wcześniej, by w okolicy wyrosły gąszcze nieniskich krzewów lub drzew, jakie nawet zimą dadzą osłonę kosom [i nie tylko] przed wiatrami z kierunków zmiennych. Drzewa i krzewy dające owocowe zimą przekąski tam w koronie - i na ziemi.
              Pod drzewami i krzewami - sypki rodzaj wyściółki, łatwo poddający się kosim dziobom odwracać ku znajdowaniu zimującego owada.
              U nas tą wyściółką jest gruba korowina - nie mielonka workowana, występująca powszechnie w sklepach - taka w płatach do 5x10 cm, łatwa do odklejenia od gruntu zimą, a w niej niesterylizowana do ostatniego listka resztówka listowia.
              Kosy nam królują prawie rok na okrągło - z przerwami na przelot populacji z Węgier [na wiosnę] i z Estonii [na zimę].

              Zanik kotów w okolicy ogródka sprzyja kosom.
              I srok.

              Miłego zbierania korowny na porębach i w tartakach.
              • 33qq Re: kląsk-kląsk [deprecjacja] 09.05.13, 17:32
                co ty gadasz, gąszcz w środku miasta, fajnie jest dawać rady pod warunkiem, że się wie o czym się mówi. Poczytałem, w jakich warunkach żyją kosy, na okolicę nie mam wpływu, pytałem jedynie, czy ktoś ma pojęcie co może znaczyć zamilknięcie ptaka. Najwyraźniej okolica nie spodobała się samiczce.
                • 33qq Re: kląsk-kląsk [deprecjacja] 09.05.13, 17:35
                  A powiem, że szkoda, bo sikorki czy inne wróble gniazdują stadami w budkach, a kosy, pomimo iż mają trochĘ zarośli w okolicy ( kotów nie zamierzam truć, ani swojego, ani sąsiadom)
                • dar61 Degradacja 09.05.13, 20:21
                  Coś ciężki miał dzień/ noc.
                  Nie wierzy w kosa?
                  Nie wierzy w siebie?
                  fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/sc/zbzd/5cTI9W88ZoB599YNpB.jpg
                  Kto mówi o truciu kotów!
                  forum.gazeta.pl/forum/w,309,126539558,126558686,Re_chrabaszcze.html
                  Wsłuchiwanie się bez prób zmian swej okolicy to ... to ... to minimalizm.

                  Maksymalizował
                  Dar61
    • behemot17-13 Re: Kos 08.05.13, 23:12
      aby nie zakładać nowego wątku, napiszę w Twoim.
      wczoraj zauważyłem kosa(samca) trzymającego "mięsko" w dziobie, jak się okazało dokarmiał swoją żonkę siedzącą na jajkach, tak myślałem wczoraj, jak się okazało dzisiaj, dzieci państwa kosów już musiały wykluć się jakiś czas temu sądząc po wyglądzie - fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3417957,2,1,014.html . miałem farta, gniazdo na niewielkiej wysokości(1,5 metra nad ziemią, więc mogłem zrobić kilka zdjęć, wykorzystując chwilową nieobecność rodziców. zajrzę do niego jeszcze, jak podrosną maluchy.
      • 33qq Re: Kos 09.05.13, 07:56
        Dzięki.
        To kolejny powód żeby sadzić gatunki rodzime, w tym przypadku jałowiec. A kosy , z tego, co wyczytałem lubią gniazdować na takich wysokościach właśnie. Twojego kosza słychać czasem wieczorami?
        • behemot17-13 Re: Kos 09.05.13, 21:46
          tego nie wiem, zdjęcie piskląt robiłem u kolegi, który mieszka pod Częstochową, a że bywam u niego ostatnimi czasy codziennie, więc zerkam w jego ogrodzie tu i tam.
      • palczak.madagaskarski Re: Kos 09.05.13, 16:00
        Samce kosów raczej nie dokarmiają partnerek w czasie wysiadywania. Samica schodzi z gniazda na chwilę, żeby coś zjeść.
        Do gniazda polecałabym nie zaglądać nawet pod nieobecność rodziców, dla dobra lęgu. Po pierwsze, nigdy nie wiesz, czy rodzic nie jest w pobliżu, bo właśnie wrócił z pokarmem. Po drugie, drapieżniki (krukowate, psy itp) mogą dostrzec, że człowiek "czymś" się interesuje, i chcieć sprawdzić, co też takiego jest w tym krzaku. Krukowate są inteligentne smile Trzeci powód, to że kiedy młode są już podrośnięte, zaniepokojone mogą opuścić gniazdo przed czasem. Wprawdzie rodzice poza gniazdem też będą je jakiś czas jeszcze karmili i chronili, ale jednak lepiej, żeby małe były w gnieździe, dopóki same uznają za stosowne smile
        • behemot17-13 Re: Kos 09.05.13, 21:58
          dobra rada, nie zaglądać do gniazda i tego będę się trzymał. nie brałem pod uwagę, że swoją ciekawością narażam pisklęta na niebezpieczeństwo ze strony choćby sójek, których w tej okolicy(Aleksandria pod Częstochową)jest naprawdę wiele, srok raczej nie uświadczysz. muszę się przyznać, że na drugim jałowcu zrobiłem zdjęcia piskląt dzwońców(prawdopodobnie dopiero co się wykluły) . nie zamieszczam zdjęcia, bo nie widzę już potrzeby, koniec z zaglądaniem do gniazd ptaków, słowo.
          • behemot17-13 Re: Kos 10.05.13, 23:54
            znalazłem rozwiązanie. mogę robić zdjęcia małym kosom, bez zbliżania się do ich gniazda. trzy metry od ich domostwa jest altanka, a z niej można przy maksymalnym przybliżeniu pstrykać, mało tego, widać nawet gołym okiem co się dzieje w gnieździe. a oto dowód -
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3419688
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3419689,2,2,065.html
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3419690,2,3,077.html
            od wczoraj samica zbiera budulec i ściele nowe gniazdo na pobliskiej tui(dwa metry od gniazda w którym są już młode, tylko o metr wyżej), obowiązek karmienia spoczywa na samcu. dopiero po południu zaczęła również znosić jedzonko, z tym, że samiec w gnieździe jest tylko chwilkę, a samica dużo dłużej. i tu rodzi się pytanie, czyżby szykowała do nowego lęgu? pozostawiając samcowi wychowanie potomstwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka