yggdrassill 10.10.04, 14:42 Dla zainteresowanych podaje informacje, ze w sieci Carrfour można kupić specjalnie przygotowana karme dla dzikich ptakow w postaci kulek ziarna z tluszczem, ktore mozna powiesic np na galęzi. Za 900g okolo 2zl Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yggdrassill Re: Karma dla dezikich ptaków 10.10.04, 15:23 a tu link do ciekawego opracowania o dokarmianiu ptaków: www.pto.most.org.pl/pd/dokarmianie.pdf Odpowiedz Link
malzag Re: Karma dla dezikich ptaków 12.10.04, 16:54 Dzięki za link, wiele pomocnych informacji. Teraz wiem co zwabiło dzwońca na mój balkon. RZEPAK Odpowiedz Link
cereusfoto Re: Karma dla dezikich ptaków 10.10.04, 18:14 Hmmm... ja zakupiłam w zeszłym roku takie kulki - ptaki mnie "wyśmiały" - nie chciały tego jeść. No cóż chyba zbytnio je rozpuściłam ( łuskanym słonecznikiem ). Odpowiedz Link
morgana_le_fay Yggdrassillu! 13.10.04, 09:12 Też chciałam ten nick, ale mi powiedziało, że już zajęty... morgana. Odpowiedz Link
yggdrassill Re: Yggdrassillu! 13.10.04, 09:50 a dlaczego akurat taki nick? Ja go mam od ladnych paru lat. Odpowiedz Link
morgana_le_fay Re: Yggdrassillu! 13.10.04, 10:08 Bo rośnie na mojej działce)) Jest ich ze sto. Mieszkają na nich wszystkie ptaki świata, (moim zdaniem nawet złoty kogucik, a może i żarptak), a u ich stóp codziennie rano spotykaja się bogowie. Pozdrowienia. m, Odpowiedz Link
yggdrassill Re: Yggdrassillu! 13.10.04, 10:34 Morgana )) To musisz mieć pięknie na działce Odpowiedz Link
morgana_le_fay Żebraki.... 13.10.04, 09:26 Przez całą zimę, (praktycznie zaczyna się to już teraz) wychodząc na spacer z psem, muszę zabierać ze sobą pełne kieszenie "frolica", albo innych psich chrupetów. Powodem są szare wrony (sztuk 5), którym nieopatrznie kilka lat temu sypnęłam zawartościa mojej kieszeni. Te małpy uznały mój gest za normę i tak sobie mnie zapamiętały, że nie pozwalają się zignorować! Od jesieni (przylot na miejsce) witają się niemal czule, chodzą za mną krok w krok, nagabują, tańczą i "śpiewają", zaczepiają nawet psa, czego on bynajmniej za przyjemne nie uważa. Wyśledziły nawet gdzie mieszkam i w razie nieobecności w parku, jestem zaszczycana ich towarzystwem na parapecie. Cały czas jedzą ten Frolic. Czy to im aby nie zaszkodzi? m, Odpowiedz Link
uwazna Re: Żebraki.... 14.10.04, 00:43 Cha, cha, cha! Pan, u którego zaopatruję się w karmę dla kota też ma takie zaprzyjaźnione wrony. Często trzyma w sklepie drzwi szeroko otwarte. Jak im w porę nie wyniesie przekąski, to włażą do środka i skubią wory z karmą. Odpowiedz Link