a wiec pewnego dnia zabralem brata znajomych i mojego psa na wypad do
Stobrawskiego parku krajobrazowego (opolskie) dokladniej w okolice Pokoju,
wchodzimy na teren stawow hodowlanych z pozoru nic sie nie dzieje ale gdy
wyszlismy nad brzeg kolejnego stawu (teren zalesiony) ujrzelismy grupe, jak
naliczylem po chwili, 10-ciu bielikow. W stawie byly resztki wody-idealne
zerowisko, co troche atakowaly lustro choc nie widzialem zeby chwytaly ryby ,
splataly sie w powietrzu na moment nogami wiec wrazen bylo mnostwo/cos
pieknego , dla mnie sam widok tego ptakja jest zawsze wielkim przezyciem a co
dopiero cos takiego! zeby nam nie bylo malo to po jakims czasie pojawil sie
orlik krzykliwy a jak wracalismy to jeszcze bocian czarny i dozorca stawow
ktory nas wygonil

mam jeszcze jedna historie z żurawiami ale to kiedy
indziej pozdrawiam