Dodaj do ulubionych

lyska w potrzebie

22.03.07, 23:27
witam,zlapalam dzis lyske w parku; bylabardzo oslabiona, miala pociete nogi
zylka wedkarska i dziobaly ja wszystkie ptaki, ktore tylko mogly (golebie
chyba tylko daly spokoj)
lyska jest juz po wizycie u weta, ma zdjeta zylke i zdezynfekowane rany; na
razie siedzi w sporym pudelku wyscielanym papierowym recznikiem ma wode i
platki owsiane do jedzenia (rzucila sie na nie od razu jak tylko wsadzilam ja
do pudelka); wet powiedzial, ze moge ja juz wypuscic, ale mam powazne
watpliwosci bo jest bardzo oslabiona;
czy azyl dla ptakow w zoo w wawie ja przyjmie? jutro rano zadzwonie i zapytam,
ale co jesli sie nie zgodza? gdzie ja wypuscic? lyski sa bardzo terytorialne i
te ktore sa juz na stawie gonily ja straszliwie, nawet nie mogla nog zamoczyc
i bala sie ich wyraznie bardziej niz mnie, bo juz wolala dac sie zlapac niz im
do siebie podejsc;
wrex.
Obserwuj wątek
    • niwela.zj Re: lyska w potrzebie 23.03.07, 10:41
      No to może potrzymaj ją jeszcze kilka dni żeby się wzmocniła, a później wywieź
      gdzieś na wodę gdzie nie ma łysek. Chyba najlepsze rozwiązanie.

      Pozdr.
    • wrexham Re: lyska w potrzebie 23.03.07, 15:51
      lyska pojechala dzis wczesnym popoludniem razem z panami z eko-patrolu do azylu;
      jak dzwonilam do zoo to jeszcze nie dojechala, ale pani obiecala, ze sie nia zajma;
      pozdr. wrex.
      • cereusfoto Re: lyska w potrzebie 23.03.07, 16:26
        Zadzwoń jeszcze raz i sprawdź czy jest.
        • wrexham Re: lyska w potrzebie 23.03.07, 17:21
          ale ja sie kurde boje, ta pani taka okropna jest tam w tym azylu; stara baba
          jestem, a sie boje sad
          ona dla ptakow jest dobra na pewno, ale za ludzmi to chyba nie przepada raczej wink
        • wrexham Re: lyska w potrzebie 23.03.07, 17:22
          o rany, myslisz, ze wywalili ja po drodze do jakiegos stawu?!?! chyba faktycznie
          zadzwonie zaraz
          • wrexham Re: lyska w potrzebie 23.03.07, 18:31
            dzwonie i dzwonie i nikt nie odbiera... sprobuje jutro jeszcze bo dzis juz pozno
            sie zrobilo
            • niwela.zj Re: lyska w potrzebie 24.03.07, 21:47
              > dzwonie i dzwonie i nikt nie odbiera..

              A masz pewność, że Ci prawdę powiedzą? Moja propozycja była jednak pewniejsza.

              Pozdr.
              • cereusfoto Re: lyska w potrzebie 27.03.07, 11:46
                No i co z tą kaczką?
                • wrexham Re: lyska w potrzebie 27.03.07, 23:51
                  ok, dodzwonilam sie w sobote przed poludniem i tym razem trafilam na przemila
                  pania, ktora powiedziala mi, ze lyska dojechala, ze dobrze zrobilam, ze jej nie
                  wypuscilam bo potrzebuje opieki i spokoju ale, ze ma apetyt za czterech wiec
                  szystko bedzie dobrze
                  pozdrawiam wrex.
                • strix1 Re: lyska w potrzebie 28.03.07, 11:41
                  łyska to nie jast kaczka! To rodzina chrusciele z rzędu żurawiowatych,rodzaj
                  Fulica, gatunek łyska - Fulica atra. Z kaczkami ma tyle wspólnego że żyje na
                  wodzie.
                  • wrexham Re: lyska w potrzebie 29.03.07, 12:49
                    strix, ja mysle, ze to bylo na sasadzie: "no i co z tym
                    ptaszyskiem/kaczka/gluptakiem" itd. tak troche lekcewazaco i z przymruzeniem okasmile
                    nie podejrzewam, zeby cereusfoto nie wiedziala, ze lyska to nie kaczka big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka