yao-chan
05.02.08, 18:33
Znalazłam dziś na trawniku małego ptaszka bez ogona. Myslałam, że to sikorka, ale nie ma białych plam na brzuchu czy głowie, więc raczej nie... Ptaszek ma żółto-czarne piórka, grzbiet szarwy i ciemnozielony a brzuch szaro-czarny, łapki czarne i dziób też, ma tez popielato żólty "krawat". Ktos wie co to jednak może być?
Jest to dorosły ptak, ma w pełni rozwiniete pióra i próbuje latać, wątpię żeby był chory lub ranny bo jest dośc żwawy i ciekawski, choć nie wydaje żadnych dzięków. Nie boi się za bardzo ludzi, ale nie wiem czy to z powodu jako takiego oswojenia czy z szoku po stracie
ogona. Mogłabym go zawieźc do Pogotowia Leśnego w Mikołowie, ale ode mnie to spory kawałek drogi jednak, więc raczej zostanie aż mu ogon odrosnie - o ile uda mi się nim zajac na tyle dobrze, żeby nie zdechł >.>... Ile czasu minie zanim ten ogon mu odrosnie
na tyle, by mógł znowu dobrze latać?
Trzymam go w przenośnej "klatce" od świnki morskiej, włozyłam tam trochę papierowych ręczników i miekkich trocin (może lepiej byłoby wysypac piaskiem dla ptaków? Nie jestem pewna, w końcu to dziki, polski ptak, a piasek jest dla egzotycznych), kawałek słoniny i
karmy dla kanarka - troche poskubał tych ziaren, ale nie wiem czy cos mu z tej mieszanki przypasowało. Jutro pojde do zoologicznego kupić troche mączników... Na szczęscie w mieszkaniu jest na tyle ciepło, że nie musi jesc az tak duzo, by utrzymać stałą temperature ciała i nie zmarznąć, ale pojęcia nie mam, jak dac mu pić. Moze pipetą?