jaceq 14.11.15, 19:54 Przewidziała to wszystko wiele lat temu. Sławomir Jastrzębowski: Czytajcie Orianę Fallaci, napisała, jak umrzecie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwardian Re: Oriana Fallaci 14.11.15, 20:04 Napisałem kiedyś kilka niepochlebnych słów na jej temat, bo byłem jeszcze głupi. Ona wiedziała i widziała więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Oriana Fallaci 15.11.15, 12:08 "Cóż, moim zdaniem Ameryka wywyższa plebs. W Ameryce wszyscy są plebejuszami. Biali, czarni, żółci, brązowi, fioletowi, głupi, inteligentni, biedni, bogaci. A największymi plebejuszami są bogacze. W większości przypadków, co za prostaki. Gruboskórni, chamscy. Od razu widać, że nie czytali podręczników savoir-vivre'u, że nigdy nie mieli nic wspólnego z wyrafinowaniem, dobrym gustem czy z sophistication. Pomimo pieniędzy, które trwonią na ubrania, są tak nieeleganccy, że w porównaniu z nimi nawet królowa Anglii wydaje się szykowna. Ale są wyzwoleni, do diabła. A na tym świecie nie ma nic silniejszego, potężniejszego od wyzwolonego plebsu. Zawsze połamiesz sobie rogi o Wyzwolony Plebs. A o Amerykę połamali już sobie rogi wszyscy. Anglicy, Niemcy, Meksykanie, Rosjanie, naziści, faszyści, komuniści. Jako ostatni połamali je sobie Wietnamczycy, którzy po swoim zwycięstwie musieli pójść z Amerykanami na układy, więc kiedy Wietnamczykom składa wizytę były prezydent Stanów Zjednoczonych, wydaje im się, że chwycili Pana Boga za nogi. "Bienvenu, Monsieur le President, bienvenu!". Problem w tym, że Wietnamczycy nie modlą się do Allaha. A z dziećmi Allaha przeprawa będzie ciężka. Bardzo długa i bardzo ciężka. Chyba że reszta Zachodu przestanie robić pod siebie. I zreflektuje się, i udzieli Ameryce pomocy." "Od dwudziestu lat to mówię, od dwudziestu lat. W miarę łagodnie, bez tej pasji, dwadzieścia lat temu napisałam o tym artykuł do "Corriere della Sera". Był to artykuł osoby przyzwyczajonej do koegzystencji ze wszystkimi rasami i ze wszystkimi wyznaniami, obywatelki przyzwyczajonej do zwalczania wszelkich faszyzmów i wszelkich nietolerancji, laika, dla którego nie istnieją tabu. Lecz był to również artykuł osoby oburzonej na wszystkich, którzy nie czuli smrodu zbliżającej się Świętej Wojny, wojny, która dzieciom Allaha wybaczała aż nazbyt wiele. Dwadzieścia lat temu przeprowadziłam mniej więcej takie rozumowanie. "Jaki sens ma szacunek dla kogoś, kto nas nie szanuje? Jaki jest sens bronić ich kultury lub ambicji posiadania kultury, skoro oni pogardzają naszą? Ja chcę bronić naszej i informuję was, że wolę Dantego Alighieri od Omara Chajjama" [perskiego poety, matematyka i filozofa, żyjącego na przełomie XI i XII w. - red.]. Rozstąpiła się ziemia. "Rasistka! Rasistka!". Prawie mnie ukrzyżowali, i to wciąż ci sami rzecznicy postępu (w tamtych czasach nazywali się komunistami). Zresztą ta obelga spotkała mnie również wtedy, gdy Sowieci najechali na Afganistan. Pamiętasz tych brodaczy w burnusach i turbanach, którzy za każdym naciśnięciem cyngla wykrzykiwali pochwały Pana? "Allah akbar! Allah akbar!". Ja pamiętam ich dobrze. A kiedy tak kojarzyli słowo "Bóg" z naciskaniem cyngla, przechodziły mnie dreszcze. Wydawało mi się, że to średniowiecze, i mówiłam: "Sowieci są, jacy są. Ale trzeba przyznać, że prowadząc tę wojnę, bronią również nas. I jestem im wdzięczna". Znów rozstąpiła się ziemia. "Rasistka! Rasistka!". W swoim zaślepieniu nie chcieli nawet słuchać, jak mówiłam o potwornościach, które synowie Allaha popełniali na jeńcach wojennych. (Odcinali im ręce i nogi, pamiętasz? Przyjemność, której się dopuszczali już w Libanie na jeńcach chrześcijańskich i żydowskich). Nie chcieli, żebym o tym mówiła, nie. I tylko po to, żeby uchodzić za ludzi postępu, bili brawo Amerykanom ogłupiałym ze strachu przed Związkiem Radzieckim i szpikowali bronią "bohaterski-naród-afgański". Szkolili brodaczy, a razem z brodaczami superbrodacza Osamę ben Ladena. Rosjanie-precz-z-Afganistaaaanu! Rosjanie-muszą-opuścić-Afganistaaaan! No i Rosjanie poszli sobie z Afganistanu: i co, już wszystko w porządku? I brodacze superbrodacza Osamy ben Ladena przybyli z Afganistanu do Nowego Jorku, razem z ogolonymi Syryjczykami Egipcjanami Irakijczykami Libańczykami Palestyńczykami Saudyjczykami, którzy złożyli się na bandę dziewiętnastu zidentyfikowanych kamikadze: już wszystko w porządku? Gorzej: teraz dyskutuje się nad bliskim atakiem, który uderzy w nas bronią chemiczną, biologiczną, radioaktywną, nuklearną. Mówi się, że nowa rzeź jest nieunikniona, ponieważ Irak dostarcza im materiału. Mówi się o szczepieniach, o maskach gazowych, o dżumie. W powietrzu wisi pytanie, kiedy to nastąpi... Już wszystko w porządku?" niniwa22.cba.pl/fallaci_wscieklosc_i_duma.htm Odpowiedz Link Zgłoś
jerycho666 bezczelnie wymigala sie od realu 14.11.15, 20:47 jaceq napisał: > Oriana Fallaci Ona jak Kiszczak z premedytacja umarla. > Przewidziała to wszystko wiele lat temu. Conajmniej okolo 1800 roku: pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_ludno%C5%9Bciowa_T.R._Malthusa Odpowiedz Link Zgłoś
amityr Re: bezczelnie wymigala sie od realu 15.11.15, 13:08 Co Ty piedolisz. Pijesz za dużo soku z buraka. jerycho666 napisała: > jaceq napisał: > > > Oriana Fallaci > > Ona jak Kiszczak z premedytacja umarla. > > > Przewidziała to wszystko wiele lat temu. > > Conajmniej okolo 1800 roku: > pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_ludno%C5%9Bciowa_T.R._Malthusa Odpowiedz Link Zgłoś
jerycho666 Re: bezczelnie wymigala sie od realu 15.11.15, 16:36 amityr napisał: > Co Ty piedolisz. Pijesz za dużo soku z buraka. Nie poswiece ci czasu abys zrozumial. To wymaga wysilku z twojej strony. Moge ci podpowiedziec, ze posluguje sie takze ironia, mozna ja odbierac na odwrot. Barszczu z burakow kiszonych w domu zazwyczaj jest dla mnie za malo. Inni takze chca sie zalapac. Pychota. Jak widzisz, wszystko zalezy od punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Oriana Fallaci 14.11.15, 22:54 No coz, zgadzalem sie z nia wtedy - zgadzam sie i teraz. Szkoda tylko, ze nie zaproponowala takich srodkow zapoiegawczo-leczacych, ktore mialyby szanse na akceptacje Zachodu. Czyli i Europa idzie do przodu metoda prob i bledow - skutku tej slabej strony demokracji, ktora pozwala na zakrzykiwanie rozsadku wyidealizowana poprawnoscia polityczna. Pytanie o to co dalej nadal pozostaje otwarte, gdyz Francja raczej nie pozwoli sobie na wywalenie muzulmanow do Afryki. Podobnie z Niemcami, przed ktorymi, za dwa-trzy pokolenia, co wysoce prawdopodobne, deja vu francuskich doswiadczen. Z Niemcami, ktore juz teraz stanely twarza w twarz z powaznym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
jerycho666 zamki na lodzie 15.11.15, 05:56 benek231 napisał: > srodkow zapoiegawczo-leczacych, ktore mialyby szanse na akceptacje Zachodu. Nie jestes jedyny, ktory nie ma swiadomosci oczywistej nierozwiazywalnosci tego dylematu. Fundamenty naszej cywilizacji zostaly polozone 6 tysiecy lat temu. Wiedza owczesnych ludzi nie pozwalala na polozenie jakichkolwiek fundamentow spelniajacych funkcje zgodne z nasza obecna wiedza. Aby ewentualnie maszerowac dalej w postepactwo musimy miec swiadomosc i wole dokonania najpierw demolki. A poczatkiem musi byc wola rozpoczecia dyskusji. Samo wewnetrzne przekonanie, ze oponent jest wariatem i zamilczenie go na smierc nie wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Oriana Fallaci 15.11.15, 12:32 Może wreszcie Europa zacznie doceniać Orianę Fallaci. W ubiegłym roku radni Rzymu odrzucili wniosek o nadaniu jej imienia ulicy. Stwierdzili, że Oriana nawoływała do nienawiści na tle religijnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Oriana Fallaci 15.11.15, 13:51 Polecam "Kapelusz cały w czereśniach". Pochłaniałem tę książkę nocami i dniami, ignorując obowiązki domowe i służbowe. Książka w ogóle nie związana z islamem i współczesnością. lubimyczytac.pl/ksiazka/145413/kapelusz-caly-w-czeresniach Gardzę makaroniarstwem, za to co robili Orianie, ale głównie za to, że wiele lat temu, kiedy nie płonęła wojna w Syrii, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o tzw. IS, gdy do ich brzegów przybijały pierwsze łódki z V kolumną islamu, nie zrobili tego, co należało. Nie pokazali szurniętej w lewo Europie, co należy zrobić. Acha, i przy okazji żeby była jasność: Gardzę też żabojadami i nie solidaryzuję się z nimi. Mają to, czego chcieli. Owszem, głęboko współczuję rodzinom ofiar islamskiej masakry, ale nie pomaluję domu na czerwono-biało-niebiesko. Pomaluję, kiedy Francuzi zniszczą to gniazdo zarazy, Mekkę. Czyli nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Oriana Fallaci 15.11.15, 14:34 Postulat do radnych PiSu (w dzielnicach, gdzie mają przewagę): A może by tak ulicę Oriany Fallaci w Warszawie? Sewa Blumsztajn chyba by się opluł z wściekłości. Odpowiedz Link Zgłoś