karlin
27.09.05, 21:51
Z dziewięciu dotychczasowych rządów w Polsce tylko raz - Miller - szefem
rządu został szef partii, która zwyciężyła w wyborach. Więc to raczej
wyjątek, niż reguła. Ja też bym wolał na premiera Kaczyńskiego, ale mnie
personalia trochę mniej obchodzą, niż program i praktyka rządzenia. I
przebudowa państwa.
Może by wreszcie PO - która sama żądała od PIS wyznaczenia kandydata na
premiera, przystąpiła do rokowań merytorycznych, a przestała czepiać się
personaliów, bo szybko się może przekonać, że taka destrukcja tylko jej
kandydatowi na prezydenta zaszkodzi.
Po przedwczorajszych, wczorajszych i dzisiejszych wybrykach Tuska i
Komorowskiego jestem coraz spokojniejszy o prezydenturę Kaczyńskiego, ale
coraz mniej pewny, że ta koalicja rządowa PIS - PO powstanie.