Dodaj do ulubionych

_____________ja kupiłem sobie książkę_____________

15.10.05, 10:19
wczoraj - chociaz nie jestem historykiem - i przeczytałem
od deski do deski
- by uniknąć tuzkowej komprożenady!

Jest to książka "To My Xxxxry"

Jśli spotkam w Polsce KOGOKOLWIEK o tym nazwisku Xxxxr
MOGĘ być pewien, że to moja rodzina.

Melduję Xsięciu, f0g i wszem wobec, że z racji nadania przez Sobieskiego po
zwycięstwie nad Turkami pod Wiedniem wysokich honorów i tytułow oraz
szczególnej koncesji - mogą odnosic się do mnie ze szczególną atencją.

Rysiowi afronty wszelakie wybaczyłem szczęsliwym trafem WCZESNIEJ
- nie znając jeszcze sprawy.
Choć podejrzewałem co sie swięci od kiedy, pod wpływem f0g, znalazłem w
internecie piekny herb w którym zbroja, podkowa i coś co wyglada mi na
turecki łup - wiadomo teraz skad od 30 lat tak mnie tam ciagnęło...
więć proszę odtąd z należnym szacunkiem, który nalzny jest garstce
wsród forumowej gawiedzi!


Jestem DUMNY ze swoich przodków!
Obserwuj wątek
    • haszszachmat ____________________też gdy__________________ 15.10.05, 10:34
      kilka lat temu prof. Michałowski??? albo jego uczeń tez prof. (nie mam pamieci
      do nazwisk geo..etno archeo..)
      w Egipcie czy w Faras a może gdzie indziej znalazł
      grób "Xxxxrusa"
      wielkiego wodza z insygniami, skarbem a jakże... i szczatkami żon
      sprzed 7500 lat!!!!!!!!!!!!!

      więc kompilując wyjątkowość mego nazwiska; - jedno UNIKALNE w całej Polsce
      dla jednej RODZINY - podejrzewam na podstawie moich wojazy po ziemiach
      starozytnego swiata i zapamietanych ulic od Porugalii Hiszpanii, Wysp
      Brytyjskich, Wynrzeże Afryki, Francje z Korsyką, Maltę, Kretę, Grecję
      - pamiętacie wielki napis na niebie Hellady z Xxxxr w opowiesci greckiej
      sprowokowanej prosba Jacqa? -
      i cytatów z ...BIBLII - sadzę, że mój ród ma unikalne nazwisko w całym rodaju
      ludzkim i występuje na całym globie.

      Chyba sie wybiorę z Kamińskim w celu sprawdzenia mej hipotezy
      - gdy ten tylko przejrzy na oczy!
      • rycho7 Hasz Jahwe 15.10.05, 10:37
        haszszachmat napisał:
        > i cytatów z ...BIBLII - sadzę, że mój ród ma unikalne nazwisko w całym rodaju
        > ludzkim i występuje na całym globie.

        Juz wiesz dlaczego jestem ateista.
        • hasz0 ________semantyka nie jest Twoja mocna stroną_____ 15.10.05, 11:33
          dobrze, ze mi zwróciłeś uwagę na znaczenia i skojarzenia
          - DZIEKUJĘ Ci bardzo!

          Otóż w mojej i moich przodków krwi od 1224 - data na nawie koscioła w którym
          zostałem ochrzczony
          ( sa też dwie nawy i daty po bokach 1656 i 1772 )
          - płyna GENY SKROMNOSCI -

          stąd jeden z rodziny geneaolog członek polskiego i amerykańskiego towarzystwa
          nie zatytułowałby
          jak pomyłkowo w pospiechu i zpamieci to podałem ""To My Xxxxry"

          ale "Xxxxry to my"!

          Czujesz jeszcze różnice semantyczne
          - nie tylko synonimów
          ale i wynikające z kontekstu
          a nawet z szyku w zdaniu
          jak w moim przypadku?
          Czy usztywniłeś sobie połączenia w sieci neuronów na wzór niemiecki?

          • rycho7 wlasnie to prezentujesz 15.10.05, 12:45
            hasz0 napisał:

            > Otóż w mojej i moich przodków krwi od 1224 - data na nawie koscioła w którym
            > zostałem ochrzczony
            > ( sa też dwie nawy i daty po bokach 1656 i 1772 )
            > - płyna GENY SKROMNOSCI -

            Nie mogles przedstawic lepszego tekstu na dowod.
            • hasz0 _____________________________Co prezentuje Rycho7 15.10.05, 13:50
              SĄ ZAWSZE DWIE STRONY NA JEDNYM FRONCIE KAŻDEJ Z DAT!
              Po której Ty jesteś nie mam złudzeń!

              rycho7 napisał:
              > hasz0 napisał:
              >
              > > Otóż w mojej i moich przodków krwi od 1224 - data na nawie koscio
              zostałem ochrzczony > > ( sa też dwie nawy i daty po bokach 1656 i 1772 )

              > Nie mogles przedstawic lepszego tekstu na dowod.
          • rycho7 rewanz SKROMNOSCI 15.10.05, 13:02
            Poslugujac sie TWOIMI "zasadami" SKROMNOSCI i RZETELNOSCI genealogicznej, moge
            sie zrewaznzowac moim pokrewienstwem od 175 roku ne. z Krolem Arturem.
    • rycho7 znalazlem 15.10.05, 12:25
      haszszachmat napisał:

      > Jest to książka "To My Xxxxry"

      kmt.mateusz.pl/pozycja.asp?DZ=&KsID=4616&kstr=1
      Kościół to my
      Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym nr 7/2001
      Wydawnictwo M Kraków 2001
      format: 140x200, stron: 87, oprawa: miękka
      [WDM0384B04616]
      Cena: 7,50 zł

      > Jestem DUMNY ze swoich przodków!

      Podac linki do dumy i zadumy?
    • rycho7 wlasciwy adres? 15.10.05, 12:38
      www.jpf.com.pl/index.php?id=archiwum_kg
      1495. To my oszołomy. Grzegorz,Marcin,Darek
      • hasz0 Re: wlasciwy adres? 15.10.05, 13:36
        > moim pokrewienstwem od 175 roku ne. z Krolem Arturem

        > www.jpf.com.pl/index.php?id=archiwum_kg
        > 1495. To my oszołomy. Grzegorz,Marcin,Darek

        Nawet czarownik Merlina zasiadający
        przy "okrągłym stole" na kornwalijskim zamku Camelot
        nie znalazłby prócz Lancelota, Parsifala, Tristana, Gawaine, Galahada,
        Ginewry, Morgany - żadnego Ryszarda!

        W Magdalence pewnie tak!

        Ja mam nazwisko identyczne i najlepsze geny Xxxxxusa sprzed 7500 lat
        z kręgów cywilizowanych
        nie od jakichs tam podłej barberii północy czy celtyckich wikingów
        przywłaszczających sobie bezprawnie elementy rycerskich przygód i
        chrześcijańskiej, zapomnianej, choć tak znienawidzonej przez Ciebie moralistyki
        i poszukiwań św. Graala i kielicha Ostatniej Wieczerzy w ateizmie!
        • rycho7 mity besserwisera 15.10.05, 14:16
          hasz0 napisał:

          > przy "okrągłym stole" na kornwalijskim zamku Camelot

          Jestes dla mnie klasyka mitologicznego myslenia.

          Ja wole dochodzic do sedna sprawy. Kawalek z Krolem Arturem wymyslilem aby
          zwalac z pantalyku moje rodzinne syfony. Kawalek ten jest nieprawdopodobnie
          wrecz prawdopodobny ale zupelnie nie udowodniony. To a propos Twojej
          rzetelnosci. Ja jestem hobbysta genealogiem.

          W 175 roku ne. przodkowie Krola Artura i jego rycerzy mieszkali w jurtach. W
          czasach samego Artura szczytem technologii obronnej byla palisada. Okragle stoly
          byly w kazdej jurcie jako stolnice do walkowania plackow z ciasta
          "francuskiego". Oczywiscie odwiecznie wojownicy w jurtach siadali w kregu w kucki.

          A tu besserwiserze podaje Ci link do Twojej Kornwalii:
          www.mapquest.com/maps/map.adp?formtype=address&searchtype=address&country=GB&addtohistory=&address=&city=Falkirk&zipcode=
          the old Roman fortress, "Ad Vallum", which lay on the outskirts of Falkirk in
          Scotland, just some twelve miles or so from the battlefield, where, according to
          the 7th century AD monk Adomnan, Arthur (Arturius) was killed while fighting the
          Picts.
          • haszszachmat _______________________ besserwiser =besserwisser? 15.10.05, 17:19
            Jesli to ten sam termin to pudło!
            Bo to nie ja piszę o sobie:
            "> Ja jestem hobbysta genealogiem."
            i "Kawalek z Krolem Arturem wymyslilem aby
            > zwalac z pantalyku moje rodzinne syfony. Kawalek ten jest nieprawdopodobnie
            > wrecz prawdopodobny ale zupelnie nie udowodniony. To a propos Twojej
            > rzetelnosci.

            A potem "Oczywiście...itd." - sugerując jakbym pisał o faktogrofii a nie
            beletryzacji czy wręcz o legendzie po to by pozornie
            wykazać: "dla mnie klasyka mitologicznego myslenia"!
            c.b.d.o.

            • rycho7 BeBerwiBer ????????????????? besserwiser =besserwi 15.10.05, 19:41
              haszszachmat napisał:

              > c.b.d.o.

              Nie da sie zaprzeczyc, cbdo.
        • rycho7 mitomania bezrefleksyjna 15.10.05, 19:38
          hasz0 napisał:

          > chrześcijańskiej, zapomnianej, choć tak znienawidzonej przez Ciebie moralistyki

          Czytalem ostatnio o niewatpiwym strategicznym geniuszu Sobieskiego pod Wiedniem
          (mala operacja Bagration - mala takze pod wzgledem ofiar wlasnych). Sobieski
          niewatpliwie nie byl strategicznie chrzescianskim moralista lecz podlym
          islamskim lisem. Za to go cenie, a Twoj przodek wbrew Twym zasadom takie scierwo
          wspieral.
    • rycho7 pulapki genealogiczne 15.10.05, 19:52
      haszszachmat napisał:


      > Jestem DUMNY ze swoich przodków!

      Kalman Jzaak z Kowala kolo Wloclawka dostal w polowie XIX wieku nazwisko
      Poznanski. Czy powinien byc dumny ze swego rodu arystokratycznego
      wielkomorawskich (slowackich) Poznanskich sprzed 907 roku ne.? Hasz jest dumny.
      Bez sladu dowodu. Skromnie, na forum.

      Ja na miejscu Kalmana Izaaka bylbym dumny ze swego syna Izaaka, poczatkowo kupca
      towarow lokciowych.
    • wikul Re : ja kupiłem sobie książkę 15.10.05, 20:56
      Choćbyś kupił ich sto czy dwieście, nic nie pomoże. Oprócz kupowania książek,
      trzeba je czytać i wyciągać wnioski .
      • rycho7 czyta ksiazeczke czekowa codziennie 15.10.05, 20:59
        wikul napisał:

        > trzeba je czytać i wyciągać wnioski .

        Ostatnio nie odwiedza hospicjow.
        • szach0 Re: czyta ksiazeczke czekowa codziennie 15.10.05, 21:17
          Od 15-tu lat, najnowsza historia Polski staje się w coraz większym stopniu
          przedmiotem cynicznej gry i nadużyć w służbie ciasnego interesu politycznego.
          Spustoszenie dotknęło podręczniki szkolne i przynosi zgubne wychowawczo skutki.

          Manipulacje na kartach podręczników budują fałszywy obraz dziejów, przez co
          trwale deformują świadomość historyczną młodego, a później dorosłego pokolenia.
          Szczególnie ogłupiające jest „pisarstwo historyczne", zapłodnione obsesją
          teorii spiskowych, intryg i knowań komunistów. Żydów, masonów i diabłów
          wcielonych. Prym w tym wodzą od lat: Pająk, Bubel, Piecuch, Nowak i Szaniawski.
          Wprawdzie nie są to kwalifikowani historycy, ale szeroko reklamowane książki
          robią swoje, sto razy powtarzane kłamstwo staje się prawdą.
          #####################################################################
          Cyniczna gra współczesną historią osiągnęła szczyty w lipcu i sierpniu
          bieżącego roku. Nieliczne odważne i chlubne wyjątki
          (Andrzeja Werblana, Eugeniusza Duraczewskiego, Lecha Marzewskiegooraz artykuły
          tow. Albina Milkowskiego w „Brzasku" nr 6/7 i 8/2004 oraz publikacje na temat
          rocznic PKWN i powstania warszawskiego, zostały jednak zagłuszone „jedynie
          słuszną" propagandą.
          ######################################################################
          W kwestii PKWN i Polski Ludowej, mówiąc słowami Witkacego, przeszła
          istna „burza w kuble z pomyjami". Z kopalni kłamstw wypowiedzianych z okazji
          obchodów 60 rocznicy powstania warszawskiego, podam dwa przykłady.

          Piotr Najsztub napisał: „Powstaniec warszawski do 1989 r. był niebezpieczną
          zwierzyną łowną PRL-wskiego aparatu bezpieczeństwa. Dopiero 15 lat temu mogli
          powstańcy żyć jak normalni ludzie (...) całe życie przeżyli w opresji. I za to
          powinien ich przeprosić nie Kanclerz Niemiec, ale Prezydent Aleksander
          Kwaśniewski, bo Niemcy ich tylko zabijali, a PRL skazała na dożywocie.
          (Przekrój 08.08.2004r.)

          Niemal dogmatem stało się przekonanie, lansowane nie tylko zresztą w polskich
          wydawnictwach prawicowych jakoby w 1944 roku Stalin osobiście wstrzymał
          ofensywę Armii Czerwonej pod Warszawą z przyczyn czysto politycznych tj. w
          związku z powstaniem warszawskim. Nierzadkie były nawet głosy, że Rosjanie
          powinni przeprosić Polskę za nieudzielenie powstaniu wsparcia zbrojnego.

          Dlatego też nie od rzeczy zatem będzie w tym miejscu przytoczyć niezbite fakty
          do wielorakich przemyśleń. Jak wiadomo operacja białoruska rozpoczęła się 23
          czerwca 1944. Mimo pomyślnego rozwoju operacji „Bagration", Żukowa szczególnie
          niepokoiło niemieckie zgrupowanie w Prusach Wschodnich. Tym bardziej, że w
          marszu na zachód Armia Czerwona przebyła w bojach 600 kilometrów. Była zatem
          mocno osłabiona, by nie powiedzieć, że prawie niezdolna do dalszych poważnych
          operacji, a takową z pewnością było sforsowanie Wisły. U wrót Warszawy wojskom
          radzieckim zabrakło amunicji, paliw, żywności, umundurowania itp. Nie mówiąc
          już o zmęczeniu żołnierzy. Tymczasem Wehrmacht podciągnął nowe ugrupowania
          pancerne. Zaistniała realna groźba ponownej kieski Armii Czerwonej pod
          Warszawą. Miałaby ona również poważne reperkusje polityczne, zwłaszcza że
          alianci zachodni kontynuowali marsz na Berlin przy coraz bardziej malejącym
          oporze Niemców... powstrzymywała Stalina przed wydaniem rozkazu o zaprzestaniu
          natarcia...Rosjanie stracili tutaj ponad 80 tysięcy żołnierzy.

          W końcu września w rejon Warszawy przybył zastępca głównodowodzącego, Żuków. Po
          zapoznaniu się z zaistniałą sytuacją oraz w wyniku konsultacji z d-cą l Frontu
          Białoruskiego, Konstantym Rokosowskim, Żuków zatelefonował do Stalina z prośbą
          o zezwolenie na zaprzestanie ofensywy na odcinku l Frontu Białoruskiego. Był
          przekonany, że jest ona bezsensowna ze względu na przemęcznie żołnierzy oraz
          duże straty. Prosił Stalina by wydał rozkaz o przejściu do obrony prawego
          skrzydła l-go i lewego skrzydła 2-go Frontu Białoruskiego. W trakcie rozmowy
          Stalin wykazał duże niezadowolenie i natychmiast wezwał do Moskwy Żukowa i
          Rokosowskiego.

          W gabinecie Stalina byli obecni również Anionów, Mołotow, i Malenkow. Na
          pytanie Mołotowa, Żukow...Ostatecznie zaś wstrzymanie ofensywy pod Warszawą
          nastąpiło nie z inicjatywy Stalina, który zamierzał ją kontynuować z przyczyn
          politycznych, lecz na wyraźne żądanie Żukowa i Rokosowskiego. Ci zaś lepiej,
          niż ktokolwiek inny, potrafili ocenić możliwości operacyjne swoich wojsk,
          niezależnie od wyraźnych skądinąd intencji politycznych inicjatorów owego
          powstania.

          Katalog bredni można ciągnąć bez końca. Z głupotą dyskusja jest beznadziejna.
          Kolejne pokolenia Polaków uczą się na błędach, klęskach, szaleństwach i
          dramatach. Niedawno prasa rozpowszechniła kuriozalną ekspertyzę Machcewicza w
          związku z zapytaniem hałaśliwej, pseudokombatanckiej organizacji z Krakowa.
          Stwierdził w niej, że PPR, GL i AL, nie uznając rządu emigracyjnego, były
          nielegalne i nie mogą być uznawane za część polskiego ruchu oporu. Jerzy
          Bukowski „rezolutnie" dołożył, że były to komunistyczne bandy zbrojne. W
          świetle tej ekspertyzy, l i 2 Armia Wojska Polskiego, które też nie
          uznawały „zwierzchnictwa Londynu", mogą zostać zdelegalizowane i utracić
          uprawnienia kombatanckie. Doktor hab. Machcewicz, w zapale ideologicznej
          nadgorliwości, przekroczył granice ignorancji i dowiódł nieprzydatności na
          zajmowanym stanowisku.

          Jeszcze większe zdumienie i zażenowanie wywołuje praktyczna strona
          funkcjonowania IPN. Instytut Pamięci Narodowej pozostaje bierny wobec
          zakłamania i fałszowania przeszłości. Profesor Andrzej Paczkowski,
          przewodniczący Rady Programowej IPN, jawnie grzeszy stronniczością. Szefami
          pionów IPN są młodzi doktorzy: Antoni Dudek i Paweł Machcewicz. Pierwszy dał
          się poznać słuchaczom RTV z licznych komentarzy na temat stanu wojennego.
          Drugi, w audycji Bronisława Wildsteina w TV Puls, gloryfikował Kuklińskiego
          jako bohatera narodowego dodając, że w tej sprawie nie ma żadnych wątpliwości.
          My członkowie KPP uważamy, iż właśnie IPN, w imię wyjaśnienia całej prawdy,
          byłby właściwym forum do podjęcia własnego śledztwa w tej sprawie. Kukliński
          nie może być wzorem dla oficerów WP. Pułkownik rezerwy R. Polko, deklarujący
          się w telewizji Polsat jako wielbiciel Kuklińskiego niech zostanie pod tym
          względem żałosnym wyjątkiem.

          Prawda o PRL jest zbyt złożona, żeby opisanie jej oddać w ręce np. Wojciecha
          Roszkowskiego i jego „Najnowszej Historii Polski". Książka ta w całości jest
          zaprzeczeniem wymogu pełnego obiektywizmu. Konieczne jest uwolnienie historii
          od dyktatu polityków i „uchwalenie prawdy" przez parlament. Polską patologią
          staje się, że politycy zajmują się historią, a historycy polityką. Wojciechowi
          Roszkowskiemu widocznie było za mało jego upolitycznionych książek. Ostatnio
          przestał udawać bezpartyjnego i apolitycznego eksperta od historii najnowszej i
          postanowił jawnie robić karierę polityka w barwach Prawa i Sprawiedliwości,
          jako eurodeputowany.

          Wśród mankamentów, trzeba też wspomnieć o Biuletynie IPN. Aż kipi w nim od
          bezeceństw Polski Ludowej: czytelnik otrzymuje wiedzę okrojoną. W historii,
          pełną skalę i perspektywę dają analizy porównawcze. Jednak w Biuletynie nie
          uświadczy się ani śladu tego, co dla porównania, w II RP, wciąż pokryte jest
          mgłą niepamięci. Dlaczego niezależnie od wielokrotnego powracania do sprawy
          kopalni „Wujek", nie rozjaśnić dramatów rozstrzelania 26 kwietnia 1920 r. 9
          robotników manifestujących w Poznaniu przeciwko głodowi i bezrobociu? A
          pacyfikacja w Małopolsce w 1937 roku i na kresach wschodnich w latach 20 i 30?
          Krwawe rozprawy policji z chłopami, puszczanie z dymem całych wsi, burzenie
          cerkwi na kresach? Czy to nie jest historia Polski? Dlaczego nie podjąć
          śledztwa w sprawie zaginięcia gen. Włodzimierza Zagórskiego, który jako
          przeciwnik Piłsudskiego, aresztowany, w czasie konwoju przepadł jak kamfora?
          A
          • szach0 ___________________c/d/ lektur obowiązkowych Ryska 15.10.05, 21:19
            c.d.
            śledztwa w sprawie zaginięcia gen. Włodzimierza Zagórskiego, który jako
            przeciwnik Piłsudskiego, aresztowany, w czasie konwoju przepadł jak kamfora?
            Albo druga strona medalu - pierwszych lat Polski Ludowej - terror i bandytyzm
            pod płaszczykiem organizacji niepodległościowych. To też trzeba obnażyć i
            odkłamać. Tu jest obstrukcja. Używanie w badaniach naukowych i publikacjach
            propagandowych na temat Polski Ludowej sloganów w
            stylu: „komuna", „totalitaryzm", „okupacja sowiecka", „władza przyniesiona na
            bagnetach", są wyłącznie bezużytecznymi poznawczo epitetami.

            IPN powinie wzorować się na doświadczeniach Hiszpanii, a nawet RPA, gdzie o
            wiele bardziej bolesne rany i urazy przezwyciężono w sposób zgodny z
            dewizą „przebaczamy i prosimy o przebaczenie".

            tow. STANISŁAW ZAWADZKI
            Bytom

            • rycho7 jestem za totalna rozpierducha 15.10.05, 21:29
              szach0 napisał:

              > IPN powinie wzorować się na doświadczeniach Hiszpanii, a nawet RPA,

              IPN nie dla idiotow. Przypieprz.yc z cala moca.
            • rycho7 rozliczyc komuchow 15.10.05, 21:44
              szach0 napisał:

              > c.d.
              > śledztwa w sprawie zaginięcia gen. Włodzimierza Zagórskiego

              Precz z komuna.
          • rycho7 Hasz o sobie 15.10.05, 21:27
            szach0 napisał:

            > Szczególnie ogłupiające jest „pisarstwo historyczne", zapłodnione obsesją
            > teorii spiskowych, intryg i knowań komunistów. Żydów, masonów i diabłów
            > wcielonych.

            Samokrytyka? Haszu, wlozyles zielona koszule i czerwony krawat z mlodosci?

            > wydawnictwach prawicowych jakoby w 1944 roku Stalin osobiście wstrzymał
            > ofensywę Armii Czerwonej pod Warszawą z przyczyn czysto politycznych tj. w
            > związku z powstaniem warszawskim.

            Jako komuch uczylem sie tego na kursach. Top Stalin nie wstrzymal osobiscie?
            Przez pelnomocnika to zrobil? Czy w ogole nie wstrzymal Armii Polskiej?
          • rycho7 ################################################## 15.10.05, 21:59
            szach0 napisał:

            > #####################################################################

            Popieram hacszyzm

            Ein #.
            Ein #.
            Ein #.

            Powtorzyc 1001 razy.
            • haszszachmat Przepraszam Cię Rychu7 za galimatias jaki Ci 16.10.05, 21:43
              się zrobił po lekturze cytowanego
              listu tow. Zawadzkiego!

              To aktualny tekst komunisty - nie mój!

              Teraz rozumiem, ze wtdy też - odpowiadając mnie
              odpowiadałes na zupełnie inne, cudze posty.

              Muisz wrócic do moich postów i skorelować które obelgi były sprowokowane
              np. przez neizłomnego.praiwcowca itp.
              Całkiem Ci się wszystko wymieszało...
              a to dlatego, ze zlekcewazyłes przeciwnika na starcie.
              Pamiętasz? Żal mi Cię... naprawdę! Napisz co mogę zrobic dla Ciebie.
              • hasz0 __a TUSK historyk sam napisal o dziadkach książkę 17.10.05, 10:10
                i nie musiał płacić 30 zł!

                Mało tgo w dodatku nic o mich dziadkach w niej nie ma
                dopiero jak uzupełnie dokumentami i zdjeciami moją gałąź drzewa genealogicznego
                Xxxxxx
                to będe mógł sobie kupic niwe wydanie!
                za ile?

                A Tusk się obraził za uzupełnienie o jeden prawdziwy fakt takeij samej ksiazki!

                Czyms sie jednak różnie od niego!
                Prawda Andrzeju!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka