beobachter 04.12.05, 12:43 pozdrowienia od Lucyfera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropek35 Re: Jakubowska, Mazur, Kwaśniewska, Oleksy, Żaba 04.12.05, 13:09 i ludzie bez nazwiska i pseudonimu.Przemadrzałe wypłuczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Re..i rektor Jarosz n/t też z PZPR...xxxx,... 04.12.05, 19:26 Odchromol się, haszu, monochromatycznie. Wszystko jedno, skąd, łobuz. Zresztą pewien nie jestem, czy Rydzyk nie żałuje decyzji udostępnienia typowi swego mikrofonu. Byłem wczoraj odrobinę u braci Litwinów. Z powrotem wracaliśmy przez Białą Ruś, żeby uniknąć TIRów, pojechaliśmy "kanałami" przez Lidę i Wołkowysk, gdzie po drodze nocowaliśmy u przyjaciół, urządziwszy wieczorek nie półliteracki, nie literacki, ale dwu-literacki i Nocne Rodaków Rozmowy. Przedtem jednak, pomny (możesz uważać, że zainspirowany) Twoim przypomnieniem Rocznicy, uparłem się, żeby mnie zawieźli nad pewne jezioro, gdzie "Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie, Do Płużyn ciemnego boru Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie, Byś się przypatrzył jezioru." Podobno aby uzyskać opisywany efekt, do jeziora można dziś dojechać tylko z jednej strony, tak się pozmieniało. Ale "Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą, I dwa obaczysz księżyce." Co prawda, nie widziałem dwóch księżyców, więc nie można wyprawy nad jezioro zaliczyć do tych do końca udanych i jest świadomość, że trzeba będzie tam wrócić. "Tak w noc, pogodna jeśli służy pora, Wzrok się przyjemnie ułudzi; Lecz żeby w nocy jechać do jeziora, Trzeba być najśmielszym z ludzi." Kudy mi do najśmielszego z ludzi, pogodna pora też nie służyła, ale i tak wrażenie było niezapomniane, kiedy moja Przyjaciółka, nad brzegiem z pamięci recytowała (prawie?) wszystko, co poeta o jeziorze napisał. Jeziorko same duże nie jest (podobno głębokie też nie na tyle, ile się wtedy w Nowogródku wydawało), raczej niepozorne i liche; nie-majestatyczne (jeśli ktoś widział np. Svazrje w Słowenii, ot, takie Strbskie Pleso, ciut większe. Lecz "jakie szatan wyprawia tam harce, Jakie się larwy szamocą!" I to jest to, co się, mimo upływu czasu, czuje. Były plany, by wrócić dziś, pod wieczór. Szczęśliwie diabeł ustrzegł i wróciliśmy rano. Przed chwilą musiałem wyjechać na moment, tak z 1500 m i z powrotem. Na ziemię ściśniętą porannym mrozem spadło coś dziwnego i mokrego i ciepłego, zamarzając na asfaltach, chodnikach i karoseriach w postaci czegoś obrzydliwie śliskiego. Kiedyś już tak miałem, 30 km w 90 minut. Serdecznie Cię pozdrawiam, J. _____________________________ Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia" Odpowiedz Link Zgłoś
beobachter Vogel, Kalisz, Jaruzelski, Dyduch, Jaskiernia 05.12.05, 13:03 W 1971 roku Vogel miał 17 lat i nazywał się jeszcze Piotr Filipowski vel Filipczyński. W niezwykle brutalny sposób zamordował 75-letnią kobietę. Został ujęty i skazany na 25 lat więzienia. Uniknął kary śmierci tylko dlatego, że był nieletni Po odsiedzeniu ośmiu lat więzienia, w 1979 roku uzyskał przerwę w odbywaniu kary. Za kraty już nie wrócił. W 1983 roku w niewyjaśnionych okolicznościach dostał paszport i wyjechał z Polski. Wiele wskazuje na to, że został zwerbowany przez służby specjalne PRL, które umożliwiły mu wyjazd - uważają rozmówcy "Życia Warszawy"z ABW Wyjechał do Szwajcarii i przyjął panieńskie nazwisko matki. Już w 1985 roku występuje jako Peter Vogel. Zrobił błyskawiczną karierę w sektorze bankowości. Cały czas utrzymywał zażyłe kontakty z czołowymi politykami najpierw PZPR, a później SLD W 1998 roku nasz wymiar sprawiedliwości uruchomił procedurę ekstradycyjną. Vogel został zatrzymany w Szwajcarii i przekazany naszym służbom. Trafił do aresztu i niemal natychmiast jego prawnicy wnieśli o ułaskawienie W lipcu 1999 roku Vogel został ułaskawiony i wrócił do Szwajcarii. Według ustaleń UOP jego prawnicy przed ułaskawieniem kontaktowali się m.in. z Ryszardem Kaliszem, który był wtedy p.o szefa Kancelarii Prezydenta Vogel od niedawna pracuje w banku EFG. Wcześniej był w banku Coutts. - Lokował na szwajcarskich kontach pieniądze bossów mafii, także paliwowej i czołowych polityków lewicy. Są to najczęściej konta nie na nazwiska, ale na hasła, ujawnili "Życiu Warszawy" funkcjonariusze ABW. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 _________Odchromol się, haszu, monochromatycznie. 06.12.05, 08:20 Wszystko jedno, skąd, łobuz. Zresztą pewien nie jestem, czy Rydzyk nie żałuje decyzji udostępnienia typowi swego mikrofonu. Haszcz######: Okazuje się, ze NIE ŻAŁUJE!- słuchałem RM (moze 3 - 4 raz w tym roku - nie żebym sie wstydził ale cóż woli brak!) i juz już miałem zasnąć, gdy zadzwonił Ojciec Dyrektor; -"zaszczuty, nie ma żadnych dowodów. nie ma rodziny a nikt z tych co skorzystali opuścili go w biedzie, nie tylko wpłaca kaucji, nie szuka obrony ale nie ma odwagi się przeciwstawić potężnemu frontowi nagonki medialnej" JaceQ: -"Byłem wczoraj odrobinę u braci Litwinów... ........przepiekny tekst...... ...Serdecznie Cię pozdrawiam, J. Haszcz#######: - "I ja takoż!" AM: - "Ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny! Jak świat jest boży, tak BYŁ on nasz własny!" Odpowiedz Link Zgłoś