Dodaj do ulubionych

Pozbyłam się ZJN!!!!!

14.04.06, 22:37
Kochani, muszę Wam to opisać na pocieszenie. To forum czytałam przez kilka
lat, ale nigdy nic nie pisałam. Szukałam po prostu pomysłów na to jak pozbyć
się ZJN. Przez wiele, wiele lat cierpiałam na formę biegunkową, przerabiałam
wszystkie te okropne sytuacje niepewności, stres, wstyd. Znałam topografię
kibelków w większości miast i krajów, nie chodziłam do knajp ani na
przyjęcia. To wszystko co Wy doskonale znacie. Moją drugą patologiczną
dolegliwością jest bezsenność, z którą walczę od 25 lat, wynajdując coraz to
nowe pomysły na zdiagnozowanie przyczyny i usunięcie problemu. Jednym z nich
była metoda Biofeedbacku EEG, pomaga ona na wiele różnych rzeczy. Chodziłam
na zajęcia dość długo (15 razy) i niestety p. doktor poradziła mi, żebym
sobie darowała, bo w moich falach mózgowych nie następowały oczekiwane
zmiany. I w pewnym momencie zorientowałam się, że nie mam swoich "srankowych"
(sorry) dolegliwości! Nie dowierzałam, myślałam, że to jakieś przeoczenie
organizmu. Ale kolejne sytuacje, w których powinnam normalnie biegać do
kibelka, a nie musiałam, utwierdzały mnie w przekonaniu, że coś się
wydarzyło. najpierw byłam wręcz zdenerwowana faktem, że nie mam biegunki, a
potem zaczęłam kojarzyć fakty. I doszłam do wniosku, że to biofeedback tak
zadziałał, przez obniżenie pewnych negatywnych fal w mózgu. Nie pomógł mi na
spanie, a na ZJN. To już trwa od jesieni, więc uważam to naprawdę za cud. Po
latach zmagań ( w każdej torebce Imodium) wrezscie luz! Natrafiłam na tą
metodę grzebiąc w internecie. To może być ostatnia, ale skuteczna deska
ratunku.
Obserwuj wątek
      • paszczak44 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 15.04.06, 10:25
        Biofeedback jest nową metodą leczniczą. I należy do metod konwencjonalnych,
        uznawanych przez "naukę".
        www.nazdrowie.pl/index.php?ind=artsponscal&artid=623
        www.luxmed.pl/page.php?sid=4&ssid=65&l=3
        Mojej matce proponowano zabiegi w luxmedzie, ale bała się takich 'eksperymentów'
        na mózgu.
        O skuteczności w leczeniu nic mi nie wiadomo, ale muszę przyznać, że jest to
        dość interesujące.
        • dziubolek2 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 15.04.06, 19:21
          W Polsce jest to w miarę nowa metoda, w Niemczech np. jest nawet refundowana.
          Właściwie to nie jest żadna manipulacja na mózgu zewnętrzna, tylko wymuszanie
          siłą własnej woli podwyższania lub obnizania pewnych fal. Dobre efekty daje to
          np. u ludzi z epilepsją, dzieci z ADHD - nie może więc byc niebezpieczne. Poza
          tym zajmują się tym neurolodzy kliniczni a zaczyna się wszystko zrobieniem EEG.
          Groźne to na pewno nie jest.
          Ja chciałam się tylko podzielić moją radością, bo na pewno wiecie, jak to super
          przestać myśleć non stop o brzuchu. Mówiłam nawet pani doktor o tym, że moje
          jelita znormalniały i ona była sama zaskoczona. Ale to nie mógł być przypadek!
          W międzyczasie miałam dość stresujące przeżycia osobiste, ciężką chorobę, pobyt
          w 3 szpitalach i nic nie wróciło.
          W Lux-medzie jest oddział tego instytutu. W Wwie jest to Instytut EEG, ale w
          innych miastach też są takie placówki.
          Jedyną wadą całej zabawy są dość wysokie koszty, ale myślę, że nie mając
          alternatywy warto. Lepiej niż łykać ciągle prochy, biegać po psychiatrach i
          przeżywać to całe bagno mentalne.
          Ja też byłam na początku w szoku i nie chciałam wierzyć, że przestało się dziać.
          Życzę wszystkim miłych Świąt!
      • paszczak44 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 16.04.06, 10:08
        Zabiegi biofeedback są bardzo drogie: 50-80 zł. A trzeba ich conjamniej kilka.
        W niektórych ośrodkach są refundowane, ale z tego co wiem dotyczy jedynie dzieci.
        Także wątpię, czy ktokolwiek z forum się zdecyduje; szczególnie, że autor tego
        wątku jest...hm... osobą, której nie znamy.
        Co innego gdyby metodę biofeedbacku polecał stały użytkowinik.
        Lub zabiegi kosztowały grosze.
    • dziubolek2 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 17.04.06, 19:12
      Słuchajcie, ja myślałam, że dzieląc się swoją radością z wyleczenia czegoś, co
      było moją zmorą przez lata, mogę pomóc innych. A tu taaaaka doza braku zaufania.
      Gabinety, które zajmują się biofeedbackiem są w wielu miastach. Nie wiem
      niestety gdzie - myślę, że można się dowiedzieć w Instytucie EEG w W-wie (mają
      swoją stronę z dużą dawką informacji, można znaleźć w googlach), bo wyjdzie już
      w oczach niektórych na spam. Jest to rzeczywiście droga zabawa. Po pierwsze
      zaczyna się badaniem EEG, a potem trzeba tych zabiegów wziąć nawet do 20. Ja
      płaciłam za EEG 110 a za każdy zabieg 70, ale wydaje mi się, że to mogą być
      ceny warszawskie. Wydaje się drogo, choć ja byłam zdesperowana swoją
      bezsennością, więc nie patrzyłam na koszty. To zależy od indywidualnych
      możliwości finansowych.
      Sluchajcie, mnie to pomogło, zresztą tak jak pisałam, pani doktor z instytutu
      EEG była sama zdziwiona.
      Jestem szczęśliwa, że nie moje myśli mogę skierować na inne tory niż
      jelita!!!!!!!!!Czego i Wam życzę.
      • enterol250 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 19.04.06, 14:58
        hmmmm, jesli chodzi o Ciebie, dziubolek, to oczywiscie ciesze sie, ze sie Tobie
        udalo pozbyc dolegliwosci. ale, jest jedno ale :] a mianowicie, koszt tych
        zabiegow jest bardzo wysoki! trzeba miec minimum 1000 zl na kuracje (czyli
        niemal cala moja pensja, hehe). stad moje podejrzenie, ze jest tu aspekt
        autosugestii - "drogo, wiec pomaga". tym nie mniej dzieki serdeczne, ze nas
        poinformowalas o takiej mozliwosci. a naszym sceptycyzmem sie nie przejmuj, to
        jest czesc ibsowej paranoi, hehe.

        pozdro,
        ent.
        • ragazza4 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 19.04.06, 17:53
          No musisz zrozumieć nasza podejrzliwość wobec osób, które nigdy wcześniej nie ujawniały się na forum, a teraz zalecają jakieś drogie kuracje. Na tym forum już nieraz gościły ukryte reklamy.
    • dziubolek2 Re: Pozbyłam się ZJN!!!!! 20.04.06, 19:50
      Rozumiem Was. Ja na szczęście mam tą sytuację, że starcza mi na realizację
      wszystkich moich pomysłów. A wszystkie moje dolegliwości są albo z gatunku
      zagadkowych jak np. ZJN, albo zwiazanych z indolencją lekarzy np. borelioza
      albo też tych z gatunku nieprzewidywalnych.
      Dlatego też jestem stałym poszukiwaczem jakichkolwiek nowych metod leczenia -
      tym tropem trafiłam na niemieckich stronach o bezsenności właśnie na metodę
      biofeedbacku EEG, a potem odnalazłam polski odpowiednik.
      Chciałam się po prostu podzielić z Wami moim nieplanowanym i niezamierzonym
      sukcesem. może wśród Was jest ktoś, kto nie jest ograniczony finansowo i może
      skorzysta. A poza tym kilogramy różnych proszków, które też sama kupowałam,
      wizyty u kolejnych gastrologów, psychiatrów, leki antydepresyjne, badania -
      gdyby to podsumować, to też niezła sumka się zbierze. I to bez perspektywy
      poprawy.
      Zdrowych jelitek wszystkim wzdętym burczybrzuszkom!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka