7zizou8
03.07.06, 19:31
Od niemalże roku cierpię na ibs. Nic mi nie pomagało, biegunki 4-5 razy
dziennie, obsesja na temat wychodzenia z domu (czy tam jest ubikacja), ciągłe
gazy, przelewania, ból w lewym boku, nerwica itp. itd. Nie będę dalej się
rozpisywać, bo każdy IBS-owiec wie o co chodzi. Próbowałam niemalże
wszystkiego pomagał mi w zasadzie tylko Loperamid, ale gdy go zażywałam przez
2 dni miałam już zatwardzenie. I spróbowałam za namową znajomej "Balsamu
Kapucyńskiego" O.O. Kapucynów z Krakowa. Jest to nalewka z różnych ziół,
którą piję codziennie rano na czczo pół godziny przed posiłkiem. Skutek -
moje IBS zniknęło!!!! Myślę co prawda o tym, co by było gdyby...ale nic się
nie dzieje, jelita uspokoiły się, wypróżniam się tylko raz dziennie o stałej
porze, nareszcie wiem, że żyję. Piję co prawda dopiero go od 3 tygodni ale
wiem, że wracam powoli do życia!!