siliana1
17.09.06, 16:39
u mnie bole pojawiaja sie po jakis duzych nerwach u mnie, srednio raz na
miesiac. dlugo nie moglam sie zorientowac, bo czasem 1-2 tygodnie po tych
nerwach. objawy sa takie, ze nastepuje ogromne wzdecie, twardy brzuch, silny
bol pod zebrami, na srodku lub nieco po prawej stronie. bol jest nieostry,
ale dokuczliwy. nasila sie, jak chodze, zmniejsza jak leze - ten bol mnie
zmusza do spokoju. ale jak leze z brzuchem troche uspokojonym, a zachce mi
sie do lazienki, to bol wraca z cala swoja sila. podczas ataku zoladek mam
podrazniony przez kilka dni i po jedzeniu troche brzuch boli. nie mam przy
tym zadnych biegunek, zatwardzen, zgag - nic.
gastroskopia nic nie wykazala, kolonoskopia wykazala jelito spastyczne.
gastrolog jest beztradny - najpierw przepisal mi kuracje - w razie bolu wzial
19 (!!!) tabletek dziennie - buscopan, venter, polprazol, nifyroksazyd. nie
pomoglo. potem wiec w razie ataku kazal wziac surpidyd 1 tabl dziennie. nie
pomoglo.
jedyne, co mi do tej pory pomoglo, to tramal - usmierza bol, ale kreci mi sie
po nim w glowie, zle sie czuje. zreszta ponoc przeciwbolowe srodki nie sa
wyjsciem.
czy to waszym zdaniem zespol jelita wrazliwego?