Dodaj do ulubionych

no i stał się cud

29.04.05, 08:58
W moim własnym domu :)). Od poniedziału ja i mąż mamy katar - gigant, katar -
mega, katar totalny lejacy się z nosa i oczu. Od wtorku - moja mama, która
opiekuje się dziećmi, kiedy my jesteśmy w pracy. Bałam się, że nasze
dzieciaczki, które po prostu muszą się do nas przytulić, obcałować i wejść
nam do łóżka w nocy rozłożą się od razu. A moje dzieci - NIC. Kichnęły kilka
razy i NIC. I jak tu nie wierzyć w cuda? :))))
Obserwuj wątek
    • monika121975 Re: no i stał się cud 29.04.05, 09:18
      No to rzeczywiście cud.
      A nas niestety dopadł Rotawirus :( Na szczęście bardzo szybko zareagowalismy i
      podjęliśmy leczenie i już jest prawie dobrze.
      A ja się głupia śmiałam z męża, gdy on pierwszy czule obejmował wc i mówiłam
      mu, że to moja teściowa chciała mnie otruć (przywiozła nam ciasta firmowe) a
      padło na synka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka